piątek, 11 marca 2011

recenzja ,,Grizzly''

Kolejna świetna książka, naznaczona gigantycznymi emocjami. Zapraszam do zapoznania się z recenzją i komentowania. Pozdrawiam!!!



Grizzly

Autor: Adam Zalewski
Wydawnictwo: Oficynka
Wydanie polskie: 2/2011
Liczba stron: 290
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka




Zemsta jest rozkoszą Bogów- wybaczanie rozkoszą ludzi. Jednak czy, aby każdego z nas stać na gest przebaczenia, kiedy  ktoś jest przyczyną naszych cierpień ? Ciężko jest wybaczać, gdy doznało się przykrości ze strony innych ludzi. Im większa krzywda, tym trudniej jest zapomnieć. Dlatego niektórzy, by zmniejszyć swój  wewnętrzny ból, zaczynają wymyślać sposoby zemsty, wierząc, że wtedy zaznają spokój duszy. Pragną ukarać złoczyńcę, by móc zacząć nowe życie w sprawiedliwości i bezpieczeństwie. Czy powinniśmy w takim razie brać zawsze sprawiedliwość w swoje ręce i karać winnego?

Wybitny pisarz Adam Zalewski w swojej książce ,,Grizzly’’ ukazuje zasadność prawa do zemsty i odwetu. Ten wspaniały autor, pokazał nam już swój kunszt pisarski, debiutancką powieścią ,,Biała Wiedźma’’ wydaną w 2008 roku. Wkrótce potem z pod jego pióra wyszły kolejne dzieła takie  jak : ,,Rowerzysta’’, ,,Cień znad jeziora’’ oraz ,, Sześć razy śmierć’’. Wraz z początkiem 2011 roku nakładem wydawnictwa Oficynka,  ukazała się następna  książka pt. ,,Grizzly’’.

Głównym bohaterem jest Clinton Gerstaecker, szeryf miasteczka Green Doll w Kentucky. Charyzmatyczny, świetnie zorganizowany, wzbudza powszechny szacunek. Okazuje się jednak, że nie każdy darzy go sympatią. Pewnego dnia wracając do domu, zastaje swoją ukochaną żonę Cynthie, bestialsko zamordowaną. Ślady pozostawione na miejscu zbrodni, wskazują na to ,że było to zabójstwo na zlecenie. W jednej chwili, życie szeryfa legnie w gruzach i traci sens. Zrozpaczony planuje zemstę i postanawia ukarać winnych.

Po pogrzebie żony, Clinton rezygnuje z pracy w policji i podąża tropem sprawców. Natrafiając na ślad, zatrzymuje się w małej miejscowości, gdzie tymczasowo  podejmuje pracę na rancho. Swoją ogromną posturą oraz zimnymi, stalowymi oczami, sprawia wrażenie drapieżnego zwierza, dlatego Indianie pracujący z Clintonem nadali mu przydomek ,,grizzly’’. Wykonując sumiennie swoją robotę, stara się jednocześnie dążyć do wyjaśnienia zagadki morderstwa małżonki. Kluczem do drzwi prawdy, okazuje się siostra jednego ze sprawców zbrodni. Dzięki niej kontynuuje dalej swoją wędrówkę, tym razem w kierunku farmy zamieszkałej przez wyznawców Kościoła Ciała i Krwi Pańskiej. Nawet nie zdaje sobie sprawy, do jakiego piekła przyjdzie mu trafić. Będzie musiał  zmierzyć się z sekciarską rodziną w której mężczyźni biją i gwałcą swoje kobiety. Potem, gdy te biedne niewiasty rodzą  dzieci jedno po drugim, odbierają im potomstwo i przeznaczają do konsumpcji, jako smaczne ,,koźlęce’’ mięsko. Przybycie Clintona ,powoduje ,że wreszcie po jedenastu latach przebywania w zamknięciu , kobiety  wychodzą na wolność. Bezwzględni kanibale  nie przypuszczali nawet , że spotka ich tak rychła śmierć. Gerstaecker zostawia całe to ,,bagno’’ i dalej  podąża, coraz to bliżej do swojego celu. Czy uda mu się dokonać zemsty i odzyskać władzę nad swoim życiem? Czy odnajdzie wreszcie spokój duszy?

Ciągle czuje jeszcze dreszcz emocji, choć minął już jakiś czas od przeczytania książki. I nie chodzi mi wcale o krwawe obrazy makabrycznych  morderstw. Mimo iż jestem kobietą, mam wyjątkowo silne nerwy i mocną psychikę. Namiętnie oglądam horrory, thrillery i nie straszny mi widok krwi  czy brutalnych scen. Niemniej emocje moje rosły podczas śledzenia wyprawy głównego bohatera. Kibicowałam Clintonowi od samego początku aż do ostatniej strony powieści. Podziwiałam niejednokrotnie jak w trakcie swoich poszukiwań, potrafił zachować zimną krew, nie ukazując co mu w duszy krzyczy. Gdyby mnie miał za swojego towarzysza broni, to z pewnością nie jeden raz studził by mój zapał, gdyż momentami podczas czytania, rwałam się sama, aby  ukarać winnych , wytępiając  wszelkie zło.

,,Grizzly’’ Adama Zalewskiego to naprawdę świetna , interesująca powieść o sprawiedliwości. Napisana w dosadnym języku, bez zbędnych słów, ale za to z realistycznymi obrazami dewiacji i makabrycznej grozy. Czytając nie jesteśmy w stanie odczuć, że książkę napisał polski autor. Naprawdę porządna męska proza. Warto się o tym samemu przekonać. Jeśli jednak jesteś mało odporny na drastyczne i brutalne sceny, to odpuść sobie, bo po skończeniu lektury długo jeszcze twoja wyobraźnia będzie pracować na najwyższych obrotach.

                                                                                                                                                                      Książkę otrzymałam od portalu http://nakanapie.pl/ za co bardzo , bardzo serdecznie dziękuję.



Polecam również wywiad z autorem tej książki. Możecie się dowiedzieć czegoś więcej o ,,Grizzly'' i jej dalszej kontynuacji....


      Wywiad z Adamem Zalewskim

5 komentarzy:

  1. Recenzja bardzo zachęcająca, choć troszkę obawiam się tych drastycznych scen...
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi tam się bardzo podoba,i może sięgnę dzięki Tobie po twórczość tego autora,kto wie. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Biała Wiedźma stoi mi na półce. teraz trzeba będzie Grizzly'ego poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra recenzja. Jak Autorka tej recenzji - POLECAM!!!!!

    Sebastian Drabik

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także jestem po lekturze książki, wciąż targają mną emocje, ale przede wszystkim - wielka szkoda, że już po i muszę czekać na kolejne dzieła. Oby jak najszybciej!!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...