niedziela, 1 maja 2011

Świat oczami arabskiej córki.


Tanya Valko
Arabska córka

Kategoria: Literatura polska
wyd. Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7648-678-9
Data wydania: 07.04.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka
Cena detaliczna: 29,00 zł


 
Zauważyłam, że ostatnimi czasy, nastąpił swego rodzaju wysyp literatury o tematyce kultury  i tradycji Arabskiej. Uważam ,że to bardzo dobrze, bo społeczeństwo powinno jak najwięcej poszerzać swą wiedzę o  występującym ogromnie brutalności wschodniego świata.

Tanya Valko ( jest to pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego), była swego czasu nauczycielką w Polskiej Szkole w Liblii. Następnie przez długi czas pracowała jako asystentka w Ambasadzie RP. Obecnie mieszka w Arabii Saudyjskiej, gdzie większość czasu poświęca pisaniu książek. Ma już na swoim koncie, kilka dzieł takich jak : ,,Libia od kuchni’’, ,,Życie codzienne w Trypolisie’’, Sahara- ocean ciszy’’, ,,Dość odchudzania- czas na dietę’’, czy ,,Nowoczesna książka kucharska’’. Jednak największą sławę przyniósł jej powieściowy debiut pt. ,,Arabska  żona’’, który od razu stał się bestsellerem.

Teraz Tanya Valko , wprowadza czytelnika w kontynuacje ,,Arabskiej żony’’, ukazując świat wschodnich tradycji, w najnowszej powieści  zatytułowanej ,,Arabska córka’’, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Główną bohaterką książki jest Marysia ( Miriam) Salimi. Dziewczyna ma mieszane korzenie z racji tego, że matka Dorota  jest Polką, zaś ojciec Ahmed, Libijczykiem. Mając zaledwie sześć lat, w dramatycznych okolicznościach wraz ze swoją, wtedy sześciomiesięczną siostrą Darią, zostaje  oddzielona od rodzicielki. Do tej straszliwej rozłąki, przyczynia się despotyczny i brutalny ojciec dziewczynek, który  makabrycznie pobitą żonę  wywozi w odludne miejsce, informując pozostałą  rodzinę  o nieszczęśliwym wypadku samochodowym, rzekomo podczas którego ginie Dorota. W oszustwie pomaga mu siostra Malika, która odwala za niego większą część brudnej roboty, załatwiając m.in. podstawione zwłoki innej kobiety, która zginęła pod kołami tira, więc ciężko dokonać  identyfikacji.

Po pogrzebie, matka Ahmeda, znając nieobliczalność swego syna, postanawia zabrać dzieci i wraz z   Maliką przeprowadza się do Ghany, gdzie przebywa jej druga córka Chadzidża. Tymczasem , dzięki dobrym ludziom, Dorota wyrywa się z piekła, jakie spędziła u pewnej beduińskiej rodziny i postanawia zacząć wszystko od nowa, ale razem ze swoimi córkami. W tym celu kontaktuje się  ze szwagierką Samirą, która z całej rodziny męża, jest najbardziej  lojalna i  obiecuje , że podczas Święta Ofiarowania  w Trypolisie, podstępem odda dzieci matce. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, w wyniku czego Dorota odzyskuje tylko młodszą córkę Darię.

Marysia z ciotkami i babcią Nadią, dalej przebywa w Ghanie i dopiero niespodziewana, tragiczna śmierć cioci Maliki, powoduję, że dziewczynka ze staruszką wraca do Trypolisu. Nie zagrzewają jednak zbyt długo miejsca, ponieważ despotyczny Ahmed , znów uprzykrza im życie.

Kolejny raz muszą uciekać i tym razem  zatrzymują się u siostry babci Nadii w Jemenie. To właśnie tutaj, Marysia już jako nastolatka odnajduje wreszcie spokój, szczęście, przyjaźń i miłość. Poznaje bardzo bogatego młodzieńca Hamida Bin Landena i wychodzi za niego za mąż. Niestety nie może cieszyć się spokojem małżeńskiej idylli, kiedy wkoło styka się z terrorem i zwolennikami ortodoksyjnego islamu w który w znacznym stopniu, zamieszany jest jej mąż. Hamid, próbuje za wszelką cenę oczyścić imię swojej rodziny z piętna terroryzmu. Czy uda mu się tego dokonać? Czy Marysia wreszcie przestanie czuć się zagrożona? Czy odważy się odnaleźć kontakt z mamą? Tak wiele pytań,  jednak odpowiedź znajdziecie sami, jeśli tylko zdecydujecie się, sięgnąć po ,,Arabską córkę’’.

Wraz z przeczytaniem ostatniej strony powieści, chciałoby się rzecz- to już koniec ? Mimo sporej ilości stron, książkę czyta się bardzo szybko. Napisana jest prostym językiem  a wszystkie obcojęzyczne słowa, są dokładnie objaśnione, dzięki czemu, możemy ze zrozumieniem przyswoić tekst. Akcja toczy się w zawrotnym tempie a niektóre poboczne wątki zapierają dech w piersi.

,,Arabska córka’’ w bardzo obrazowy sposób, ukazuje codzienne życie w muzułmańskiej rodzinie. Niestety nie jest ono łatwe. Każdy kto wcześniej zetknął się z książką o podobnej tematyce m.in. ,,Córki Hańby’’, wie o czym ja mówię. Młode dziewczyny są stale poniżane, bite, zmuszane do małżeństwa  a nawet mordowane. Widzę jednak, że małymi kroczkami świat zmierza ku lepszemu. Główna bohaterka, dzielnie daje sobie radę i sama decyduje o kontynuowaniu nauki, czy wyborze męża. Mam nadzieję, że wiele arabskich kobiet, pójdzie w jej ślady.

Szczerze polecam wszystkim ,,Arabską córkę’’. Warto czytać takie książki i warto dzięki nim wyciągać wnioski. Kobiety powinny nauczyć się doceniać swoją wartość i nie poddawać się woli innych, tylko samemu zawalczyć o swoje szczęście. Mężczyźni natomiast, powinni uświadomić sobie, że kobiet nie należy traktować przedmiotowo, wręcz przeciwnie, trzeba okazywać im szacunek i miłość.

Zachęcam do przeczytanie i zapoznania się z losami bohaterów.  Poczuj sam emocje, jakie dostarcza każda pojedyncza kartka tejże powieści.

Moja ocena 5 / 6

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka , za co serdecznie dziękuję.




Tradycyjnie wizerunek autorki.

To pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Była nauczycielką w Szkole Polskiej w Trypolisie w Libii, następnie asystentką Ambasadora RP, obecnie mieszka w Arabii Saudyjskiej. Jest autorką książek o Libii: Libia od kuchni, Życie codzienne w Trypolisie oraz Sahara – ocean ciszy. Jej zainteresowania zdrowym stylem życia zaowocowały książkami: Dość odchudzania – czas na dietę i Nowoczesna książka kucharska. Arabska żona to jej debiut powieściowy.

11 komentarzy:

  1. Lubię takie życiowe, emocjonujące książki. Będę musiała ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach, zresztą to nie będzie moja pierwsza książka dotycząca kultury arabskiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki w których jest doświadczenie są szczególnie cenne. Dlatego miło jest przeczytać tego typu ksiażki

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiedz mi, czytałaś Arabską żonę?
    Bo na mnie własnie czeka recenzowana przez Ciebie pozycja i zastanawiam się czy nie powinnam najpierw zaznajomić się z częścią pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie czytałam ,,Arabskiej żony'', jednak muszę ci powiedzieć, że nie ma tzw. wyraźnej kontynuacji typu, że jak czytasz pierwsze strony książki, to nie wiesz o co chodzi. Na szczęście ,,Arabska córka'' jest bardziej odrębną kontynuacją, kładącą nacisk na życie córki a o matce jest znikoma wzmianka, także z czystym sumieniem możesz czytać tę powieść nie obawiając się nie wiedzy z części poprzedniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zazdroszczę, ja mam przed sobą jeszcze niestety pierwszą część...

    OdpowiedzUsuń
  7. saara, to ja ci zazdroszczę, jestem przekonana, że w ,,Arabskiej żonie'' również jeśli nawet nie bardziej, jest intrygująca akcja. W każdym razie czekam na twoje opinie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też uważam, że to dobrze, że zaczyna się dużo mówić o sytuacji kobiet w innych kulturach, mimo że wiem jak ciężkie życie mają tamtejsze kobiety chciałabym przeczytać całkowicie odmienną pozycje. Tam gdzie arabska kobieta jest szanowana, i kochana przez swojego męża, gdzie jej praca jest doceniana. Może znasz takie pozycje |??

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam, ale niedługo zamierzam przeczytać ,,Arabską pieśń'' i mam nadzieję, że może ona ukazuje całkowicie odmienną pozycje kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za odpowiedź;) W takim razie nie mogę się doczekać lektury. Szkoda, że czasu coraz mniej..

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię książki, które przekazują nam pewne życiowe informacje, pozwalają wczuć się w odmienność innej kultury. Twoja recenzja ogromnie mnie zaciekawiła i chyba spróbuję przeczytać "Aarabską córkę".

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...