niedziela, 7 sierpnia 2011

Bóg nosi dres, nie wierzysz ? Przekonaj się.

Bóg nosi dres
Piotr Sender

Premiera: 01.08.2011
Wydawnictwo : Replika
ISBN: 978-83-7674-128-4
EAN: 9788376741284
Oprawa: miękka + skrzydełka
Stron: 292
Gatunek: Powieść współczesna-obyczajowa-ironiczna, męski punkt widzenia
Redakcja: Sonia Miniewicz


Siemano, Yo, Elo ziomale. Spoko, spoko bez paniki, ja tylko tak groźnie wyglądam. Nie bójcie się  mej łysej, zakapturzonej głowy i zajebistego dresa.  Przyszedł  czas by się przedstawić i opowiedzieć co nieco o sobie. Podobno stworzył mnie Piotrek Sender i  mówi iż jestem jego powieściowym debiutem. Ja mu dam debiuta!!! Będzie mnie jakimiś ksywami obrażał, jestem spoko koleś z klasą i tyle! ,,Poprawiam na piersi srebrny łańcuch, wyjmuję go spod koszulki, żeby był lepiej widoczny. Poprawiam dres w kroku, bo uwiera mnie w jaja. Napinam się, prostuje kark, podpalam papierosa’’ dobra już zaczynam  jak na świętej spowiedzi przytaczać wam moją historię. Tak więc siedzieć tu spokojnie i słuchać, gdyż za darmo Replika nie będzie mnie promować. Oczywiście bez obaw, pełna kulturka a jakże  mogłoby być  inaczej.

Zacznę więc od tego iż spotkałem Boga …  no co takie zdziwione oczy robicie?! Możecie mi nie wierzyć, lecz naprawdę szedł ulicą i miał ze sobą mojego ukochanego psa, który wcześniej zaginął bez śladu. ,,Podbiegłem więc do Boga i złapałem go mocno za rękę. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się’’.  Nie trafił mnie grom z jasnego nieba czy coś w tym stylu, lecz od tamtej pory moje życie stało się bardziej znośne.

Teraz  mieszkam w Gdańsku w  jednym z wielu niewyróżniających się bloków. Miasto to moje życie, choć jak cofnę się do czasów dzieciństwa na wsi też toczyły się akcje z piekła rodem. Kiedyś całą wieś nawiedziła jakaś dziwna epidemia, wszyscy  się rozchorowali oprócz mnie. Ludzie na mój widok żegnali się znakiem krzyża, że ja niby jakiś diabelski czort jestem. Na szczęście wszechmogący mi pomógł, bo mogło być naprawdę nieciekawie. Tak więc jeśli myślicie  że wiejska prowincja jest nudna i nieciekawa, to ja skutecznie wyprowadzę was z błędu.

 Moja  rodzinna chata … co tu by dużo o niej mówić ,, nie mogę powiedzieć, że w domu się nie przelewało. Taniej wódki zawsze starczało dla wszystkich. Lała się strumieniami. Sąsiedzi nazywali nasz dom wodospadem Niagara’’. Mama z biegiem lat  i z kolejnymi wypitymi butelkami spirytusu zmieniała się w ,,matkę’’, ,,starą’’ a wreszcie w ,,Danutę’’, zaś ojciec mniej pił lecz za to więcej rwał się do bicia. Trafił swój na swego i tyle.

Na szczęście te czasy mam już za sobą.  Teraz jestem ,,gość’’.  Mam własne mieszkanie, cudną dziewczynę Natalię i na własne życzenie poddaje się torturom na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. Nie myślcie jednak iż cały mój świat  kręci się wokół nauki i egzaminów. Prawdziwe życie toczy się w knajpach, gdzie można wypić, zapalić i zabawić się. Niestety bywają i problemy od których by się wam włos zjeżył na głowie, lecz cóż począć? Są jedynie dwa wyjścia ,, albo będziesz pluć sobie w brodę, albo podniesiesz czoło i wyjdziesz naprzeciw kolejnej srace jaką gotuje ci życie’’.

Dość tej spowiedzi, resztę sami się dowiecie jak przeczytacie ,,Bóg nosi dres’’.  Ostrzegam jednak iż ludzie o słabym sercu i cienkich nerwach nie powinni tykać tej książki… choć z drugiej strony to czemu nie? Czas najwyższy wyjść z kokonu ,,słodkiego, wyidealizowanego świata’’ i poznać prawdziwe życie pełne seksu, smaku piwa, zapachu papierosów i brutalnej rzeczywistości. Ponadto musicie koniecznie przecież poznać mojego Boga i przekonać się  czy naprawdę  nosi dres.

Jeśli więc masz ochotę na szaloną jazdę kolejką górską bez trzymanki, to śmiało sięgaj po współczesno- ironiczną książkę Piotra Sender ,, Bóg nosi dres’’. Dajcie memu ,,stwórcy’’ szanse, niech  ma chłopak coś od życia nawet jeśli będzie to moim kosztem. Dobra to ja spadam nara! … aha i  jeszcze jedno … czekam na wasze wrażenia.

D.R.E.S.I.A.R.Z


moja ocena 5 /6

 Wielkie podziękowania składam Piotrkowi Sender oraz wydawnictwu Replika. Dziękuję wam za świetną jazdę bez trzymanki :-)


*******************************************************************
Urodzony 1990 roku w Olsztynie. Student elektroniki i telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej. Etatowy mieszkaniec Trójmiasta i bywalec Giedajt – małej, podolsztyńskiej wioski, z którą związany jest sercem. Założyciel i redaktor naczelny czasopisma kulturalno-literackiego „Doza”. Powoli rozpoczyna swoją przygodę z pisarstwem. Jego opowiadania były publikowane w periodykach internetowych Qfant i Esensja. Uwielbia czytać i pisać fantastykę, jednak jego pierwsza książka "Bóg nosi dres" to melancholijno-ironiczny obyczaj.
Zapraszam na BLOGA Piotra Sendera oraz na jego FAN PAGE na Facebooku.

33 komentarze:

  1. Z chęcią się przekonam czy Bóg nosi dres hehe
    A tak poważnie to się naprawdę nieźle zapowiada, coś innego, nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, zapowiada się świetna przygoda!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę w planach i jak widzę, zapowiada się niezła lektura:D
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna recenzja. :D Jak trafię na tę książkę to przeczytam na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @toska82- śmiało więc sięgaj po tę książkę a przekonasz się, czy Bóg nosi dres.

    @Isadora- przygoda będzie i to niemała.

    @kasandra_85- czekam więc na twoje wrażenia. ciekawe jakie będą, gdyż każdy odbiera całkiem inaczej te książkę.

    @Ewa- dzięki. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zaintrygowana:D:D Może być ciekawie;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh, fajna forma recenzji ;) Brzmi ciekawie, szczególnie, że napisał tę książkę mój rówieśnik. Jak na nią trafię to na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. książka zapowiada się wyjątkowo oryginalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobra recenzja. Ciekawa książka, może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Scathach- jest ciekawa i niezwykle oryginalna :-)

    @Immora- dzięki i polecam serdecznie tę książkę, choć raczej napisana w młodzieżowym stylu, to jednak budzi zainteresowanie i podziw dla ironicznego stylu.

    @Varia- to prawda i jest bardzo ... odjazdowa :-)

    @Bujaczek- pozostaje więc samemu się tylko przekonać,więc zapraszam do sięgnięcia po tę pozycję.

    @Grafogirl- dziekuję i polecam jeszcze raz tę książkę. Z tego co pamiętam mozna jeszcze do dziś brać udział w konkursie na Lubimy Czytać i tam nagrodą jest ,,Bóg nosi dres'', więc zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż chce się przeczytać tę książkę. Tytuł odnotowałam, zwłaszcza, że jest taki trochę zaczepny. Lubie zaczepne książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę śledzę już od dłuższego czasu i mam na nią wielka ochotę a Twoja recenzja dodatkowo przekonała mnie do słuszności mojego wyboru :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. @clevera - rzeczywiście tytuł trochę zaczepny a treść.. zresztą sama się przekonasz :-)

    @Natula - cieszę się, więc czekam teraz na twoje wrażenia po przeczytaniu tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa recenzja, inna :) Z chęcią sięgnę po tę książkę, jak będę miała taką okazję! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam najmniejszego pojęcia, że ta książka może być tak fajna! :) A zdecydowanie tak właśnie jest.
    Będę musiała się za nią rozejrzeć lub spróbować wygrać w jakimś konkursie...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. @Cassiel- polecam wiec serdecznie.

    @miqaisonfire- powodzenia więc życzę w zdobywaniu książki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja!
    Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki już od pierwszych słów :D
    Yo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! Chyba nawet mnie przekonałaś:) Trzeba przyznać, że to wszystko brzmi niezwykle interesująco! Recenzja jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Evita - dzięki, cieszę się , że cię zachęciłam.

    @tetis- musisz się najlepiej sama przekonać i wyrobić sobie zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie no,recenzja powaliła mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  21. Recenzja kusi, ale sama nie wiem. Nie przepadam za młodzieżowym slangiem i raczej raziłoby mnie to w książce.

    OdpowiedzUsuń
  22. @AgnieszkaWawka- cieszę się, taki był mój zamysł :-)
    @Aneta - nic na silę, rozumiem, że nie każdy odnajduję się w młodzieżowym slangu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kapitalna recenzja, wczułam się w ten klimat ;) Kiedyś oglądałam spektakl pod tytułem "Made in Poland", chyba także film był... Takie mam skojarzenie odnośnie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Avo_lusion- cieszę się, że wczułaś się w ten klimat, teraz pozostaje ci tylko sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już tyle słyszałam o tej książce! Chyba muszę rozpocząć poszukiwania w pobliskich księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. @giffin- życzę powodzenia w poszukiwaniach.

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze mówiąc zawsze stroniłam od takich książek, ale zaciekawiłaś mnie wysoką oceną, po recenzji naprawdę widać, że nie zawiedziemy się lekturą... W sumie chętnie przeczytałabym coś innego, więc czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. @Monika- obecna lektura bardzo rożni się od innych. Wyróżnia się sloganowym językiem, lecz z drugiej strony właśnie ten styl nadaje autentyczności tejże pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wreszcie odnalazłem Twojego bloga :)

    Także nie przepadam za wulgarnością i slangiem, więc nie sięgnę :)

    Pozdrawiam,

    dp

    OdpowiedzUsuń
  30. @darekpionki -do niczego nie zmuszam, gdyż uważam że czytanie książek to ma być dla nas przyjemność a nie obowiązek :-)
    Pozdrawiam i cieszę się, że znalazłeś mego bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratuluję wygranej na LC!! Zadłużonej, rzecz jasna. :D:D

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...