wtorek, 8 listopada 2011

Miłość i walka z duchami przeszłości.


Puszka Pandory

Kornelia Romanowska


wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 09 listopad 2011
ISBN: 978-83-7722-193-8
liczba stron: 230





Każdy z nas ma w sobie jakieś ukryte talenty. Są ludzie, którzy potrafią rewelacyjnie tańczyć,  śpiewać lub malować bajeczne obrazy. Kornelia Romanowska, także  jest bardzo uzdolniona oddając się pasji pisania wierszy, dzięki czemu uzyskała kilka wyróżnień w konkursach poetyckich. Ma już na swoim koncie dwa wspaniałe tomiki – „Jawnogrzesznik” oraz „Mistycyzm duszy”. Teraz autorka próbuje swoich sił w debiutanckiej prozie  zatytułowanej ,,Puszka Pandory’’ wydanej pod nakładem wydawnictwa Novae Res.

Główną bohaterką powieści jest Dominika Orzechowska, znana piosenkarka. Karierę estradową rozpoczęła w wieku szesnastu lat, kiedy to jej talent przypadkowo odkrył pewien menadżer wytwórni płytowej w Warszawie. Z dnia na dzień, dziewczyna staje się sławna i bogata, lecz mimo to, przysłowiowa woda sodowa nie uderza jej do głowy. W dalszym ciągu mieszka z rodzicami w Grójcu i dopiero po wygaśnięciu kontraktu w wieku dziewiętnastu lat przeprowadza się do Warszawy, gdzie gościnnie rozpoczyna występy  w najbardziej luksusowych klubach.

Któregoś dnia, nieoczekiwanie Dominika dostaje kartkę z pogróżkami. Ktoś ewidentnie pragnie ją zastraszyć i zniszczyć. Przestraszona dziewczyna, za namową swego przyjaciela Marka, wynajmuje do ochrony Krzysztofa Tyszkiewicza, który niczym bogydard ma zadbać o jej bezpieczeństwo. Od samego początku Orzechowska czuje dziwną fascynacje dzikim, nieodkrytym i pociągającym ,,aniołem stróżem’’. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy, iż mężczyzna boryka się z demonami przeszłości, które głęboko wyryły w nim swoje piętno. Mimo początkowych oporów, między Krzyśkiem i Dominiką stopniowo zacierają się relacje szef kontra pracownik. Orzechowska czuje się przy nim bezpieczna i nawet kolejne złowieszcze anonimy, nie budzą już takiej trwogi jak na początku, lecz niestety pewne wydarzenia z przed lat wracają niczym bumerang. Napastnik daje o sobie ponownie znać porywając piosenkarkę. Czy uda się Krzysztofowi uratować dziewczynę, tym bardziej iż brak jakichkolwiek tropów prowadzących do sprawcy całego zamieszania?

Podczas czytania, już na samym wstępie powieści odbierałam wszystkimi zmysłami mocną energię i pozytywne wibracje. Prosty, lekki styl zaskoczył mnie mile,  przez co mogłam z niezwykłą swobodą i naturalnością śledzić losy głównych bohaterów. Fabuła poprowadzona jest z punktu widzenia Krzysztofa i Dominiki, dzięki czemu możemy poznać ich osobiste emocje i uczucia. Bardzo mi się ten kontekst spodobał, niemal czułam, że jestem wśród nich słuchając ich  problemów. Akcja przebiega tutaj naturalnie, bez żadnych zgrzytów sprawiając wrażenie, jakby niektóre sceny działy się w realnym świecie. Poszczególne wątki, zwłaszcza erotyczne dodają swoistej pikanterii, powodując szybsze bicie serca, zwiększając przy tym nasze doznania. Bardzo podobały mi się elementy sensacyjne przy których doświadczyłam przyjemnego dreszczyku emocji i wzmożonej adrenaliny. Gołym okiem widać, ile serca i zapału autorka włożyła w tworzenie nowego dzieła, dlatego nie sposób przejść obojętnie koło tej książki.

Bohaterowie są niezwykle prawdziwi i wyraziści w swoim zachowaniu. Szczególnie polubiłam Dominikę za to, iż mimo bogactwa i sławy pozostała sobą. W świecie show biznesu znana jest z dystansu i chodnego podejścia, to jednak tak naprawdę wśród prawdziwych przyjaciół pokazuje wrażliwą duszę pełną ciepła i dobroci. Jako gwiazda estrady, dziewczyna nie ma w życiu łatwo. Wydaje się, że bycie osobą popularną ma swoje duże zalety, lecz w gruncie rzeczy autorka pokazuje nam, jak mylne mamy wyobrażenie na ten temat. Patrząc na przykładzie Orzechowskiej widzimy, jak dziewczyna czuje się samotna i nieszczęśliwa. Chciałby znów zacząć żyć spokojnie z dala od fleszów i problemów ciesząc się swobodą i prywatnością.

Uważam, że Kornelia Romanowska stworzyła bardzo ciekawą, emocjonującą powieść, w której nie brak sensacji, miłości, tajemnic i grozy. Tytułowa puszka Pandory zawiera w sobie całe źródło nie kończących się kłopotów, nieszczęść i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Losy Dominiki i Krzysztofa śledzi się z zapartym tchem, czekając z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń. Polecam wszystkim zapoznać się z  ,,Puszką Pandory’’. Jedno jest pewne, uczuć i napięcia w niej nie zabraknie. Przekonaj się sam i zobacz, że ,,Nic nie jest tym, na co wygląda’’.

moja ocena 5+ / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autorki i wydawnictwu Novae Res. Bardzo dziękuję. 


**********************************************************************
Kornelia Romanowska- Zodiakalna ryba, artystyczna dusza. Studentka kulturoznawstwa, miłośniczka zwierząt, mocnej muzyki i literatury.
Lubi pisać - prozę i poezję. Wydała dwa tomiki, zdobyła kilka wyróżnień w konkursach.

Oficjalna autorska STRONA.
FAN PAGE książki na Facebooku.
BLOG  Kornelii Romanowskiej.

38 komentarzy:

  1. Tymi uczuciami i napięciem mnie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytajac recenzje, przed oczami malowały mi się kadry z bodyguarda. Straszne! Powiedz, że to tylko mara i że książka jest inna. Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @toska82- cieszę się i polecam jeszcze raz serdecznie do zapoznania się z tą książką.

    @She- powiem ci, że ja początkowo miałam identyczne odczucia porównując ,,Puszkę Pandory'' do filmu Bodyguard, ale dopiero po zagłębieniu się w fabułę uznałam, że mimo paru podobnych szczegółów, to jednak różni się historia książki od filmu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra recenzja, a książka zapowiada się interesująco. Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje sie interesująca i dopracowana, dziekuję za podsunięcie tytułu, bo gdybym nie znała tematu ksiązki, to w księgarni nie zwróciłabym na nią uwagi, bo nie podoba mi się okładka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy czytam takie pozytywne recenzje książek młodych autorów, jest mi autentycznie przykro, że nie mogę znaleźć motywacji do skończenia mojej własnej książki. Okropieństwo :P

    OdpowiedzUsuń
  7. @Madlen- dziękuję za miłe słowa a książka owszem bardzo interesująca i zachęcam do jej przeczytania.

    @Aneta- uważam, że jak na debiut, ,,Puszka Pandory'' jest dobrze dopracowana i co najważniejsze budzi emocje.

    @limonka-to ja ci z całego serca życzę i motywacji i weny twórczej, byś jak najszybciej dokończyła swoje dzieło i pochwaliła się przed nami. Co do książki, także zachęcam do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  8. O książce dowiedziałam się od autorki i w planach już ją mam, chyba nie muszę dodawać że po Twojej recenzji apetyt na jej przeczytanie znacznie wzrósł... oj znacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I znowu mnie zachęciłaś. A wstydź się, wstydź:). Ja już zamierzam na odwyk książkowy się udać, a tu kolejne łakome kąski:D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  10. @Natula- cieszę się i czekam z niecierpliwością na twoje wrażenia po przeczytaniu ,,Puszki Pandory''.

    @kasandra_85- wstydzę się i to bardzo i poczekaj.....mnie także weź na odwyk książkowy, razem będzie raźniej he he

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie wiem...jakoś fabuła nie bardzo do mnie przemawia, ale cieszę się, że Tobie książka się spodobała:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka jest świetna :) Mam ochotę na tę książkę już od jakiegoś czasu... Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam co nieco o tej książce i jej autorce, nawet zdarzyło mi się odwiedzić jej stronę. Jednak nie są to do końca moje klimaty i raczej sobie odpuszczę lekturę "Puszki Pandory".

    OdpowiedzUsuń
  14. @Isadora- nic na siłę. MI jednak ,,Puszka Pandory'' podobała się, ponieważ lubię miłość i niebezpieczeństwo a tutaj mam to w pakiecie;-)

    @Catalina- mnie też okładka bardzo zaintrygowała, jak również i treść. Dziękuje za miłe słowa.

    @Bellatriks- skoro nie trafia w twój gust, więc nie nalegam. Może moja kolejna recenzowana pozycja, bardziej ci się spodoba. Zobaczymy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Eh no... i muszę kolejną książkę dopisać do listy, a będzie to numer oscylujący w granicach setki :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobra recenzja, ale ja raczej nie skuszę się na tę książkę - nie ten klimat, jak dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładka bardzo mi się spodobała,a książka bardzo zaintrygowała. Dopisuję ją do listy książek do przeczytania i jak będę w bibliotece,to jej poszukam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dziękuję za pochlebną opinię i cieszę się, że była to przyjemna lektura ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Na książkę poluję od jakiegoś czasu. Tak jak u Natuli, mój zapał wzrósł po Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa byłam recenzji tej książki, bo już słyszałam o niej (m.in. dzięki samej autorce) prze premierą i widzę, że warto się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. @Gabrielle_- u mnie tez czytelnicza lista wydłuża się niemiłosiernie, że sama nie wiem co to dalej będzie he he, ale cóż zrobić skoro nałóg przewyższa rozum he he.

    @Sarenkasarna-ok, rozumiem. Już niedługo szykuje mocniejsze klimaty, więc pewnie trafię w twój gust ;-)

    @Miravelle- mnie również i okładka i treść przypadła bardzo do gustu, dlatego tobie także polecam.

    @Kornelia-to ja ci dziękuje za wspaniałe czytelnicze wrażenia ;-)
    Także pozdrawiam serdecznie.

    @Mery-owocnych poszukiwań zatem życzę i mam nadzieję, że niedługo ty także będziesz w centrum,,Puszki Pandory''.

    @Ewa- warto, warto, ponieważ ma w sobie i tajemnice i grozę i miłość, czyli coś co tygryski lubią najbardziej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za polskimi kryminałami, a ten brzmi jakoś wybitnie... przeciętnie :) Raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oprawa książki przyciąga wzrok - okładka na plus, tytuł zresztą też :) Jak widzę warto przeczytać, a mam na nią tym bardziej ochotę dlatego, że literaturę polską znać trzeba! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. @Immora- szkoda, gdyż polscy pisarze są naprawdę coraz lepsi, lecz oczywiście nie będę naciskać i szanuje twoje zdanie.

    @Gosiarella- cieszę się bardzo. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ach, muzyka, sława, talenty... to dokładnie puszka pandory...

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam, że ostatnio czytałam sporo negatywnych recenzji o książkach tego wydawnictwa, jednak widzę, że ta książka i mnie przypadłaby do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  27. @giffin- bardzo mnie cieszy twoje podejście o oby tak dalej ;-)

    @Avo_lusion-zgadzam się z tobą całkowicie. Zapomniałaś jedynie dodać, miłość, faceci i zbrodnie, wtedy już będzie wszystko w tej puszce pandory he he

    @miqaisonfire- ja jakoś nigdzie nie wychwyciłam negatywnych recenzji książek z obecnego wydawnictwa, ale może mi umknęło. W każdym razie ,,Puszkę Pandory'' polecam, gdyż jest naprawdę bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uuuu czyżby Whitney Huston i Kevin Costner ?:P:P trochę mi się kojarzy. Mało oryginalny schemat ale przynajmniej ciekawie opisany :):P

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam mieszane odczucia, nie będę na książkę polować, ale gdy tylko wypatrzę ją w bibliotece, bez wahania sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  30. @Fuzja- nie tobie jednej właśnie przypomniał się ten kultowy film. Ja także z samego opisu na okładce byłam niemal pewna, że schemat fabuły jak przy perypetiach Whiney oraz Kevina, ale jednak rożni się nieco od produkcji. Mimo to ,,Puszkę Pandory'' czyta się niezwykle lekko, szybko i przyjemnie.

    @dobrze, rozumiem cię i życzę, aby jednak trafiła przypadkowo w twoje ręce ta książka, gdyż jest naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  31. akurat u mnie w bibliotece jej jeszcze nie ma, z chęcią bym przeczytała:)
    dziękuję za odwiedziny u mnie i dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Interesująca recenzja, przeczytam:).
    Dziękuję za udział w zabawie u mnie, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. @pesymistka13- nie zwróciłaś widocznie uwagi, że ,,Puszka Pandory'' dopiero dziś ma swoją premierę z racji tego nie ma jej jeszcze w żadnej bibliotece, ewentualnie będzie w księgarni...

    @ewkiki- dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. No no... Chyba naprawdę muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. @Bujaczek- przeczytaj koniecznie, gdyż książka naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  36. Powiało Whitney Houston i Kevin'em Costner'em :-) Jak dla mnie historia bardzo podobna do tej w filmie. Przypadek???

    OdpowiedzUsuń
  37. @Agnieszka- także dostrzegam pewne podobieństwa, ale są i różnice, więc ciężko konkretnie powiedzieć, czy rzeczywiście jest to drugi ,,Bodyguard''.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...