poniedziałek, 30 maja 2011

Skomplikowane relacje ,,W cienu naszego domu''.

W cieniu naszego domu

Debbie Macomber


Seria: Satine
Liczba stron: 240
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-7943-5
wydawca : MIRA




Już wcześniej miałam do czynienia z twórczością Debbie Macomber, która jest mi znana z takich dzieł, jak choćby ,, Willa wśród róż’’, ,,Dom nad zatoką’’ czy ,,Hotel na rozdrożu’’. Bardzo lubię książki tej autorki, gdyż pisze ciepłym, pięknym językiem, historie ludzi, które mogą zdarzyć się nam samym, czy naszym bliskim, dlatego  z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kolejną najnowszą powieść Debbie Macomber ,,W cieniu naszego domu’’, wydaną przez wydawnictwo Mira.

Sama okładka budzi już cieplejsze uczucia a  co dopiero treść, która jest przesiąknięta miłością, nadzieją i wiarą w lepsze jutro. Wiem, że seria  Satine z pewnością ma wiele swoich zwolenników, jak również i przeciwników, którzy nie przepadają za ,, słodzonymi bajkami’’. Ja natomiast, mimo iż lubię przeczytać mocniejszą prozę, to nie mam nic przeciwko lżejszym powieścią, dzięki którym mogę przeżyć cudowne chwile euforii i radość ze szczęśliwego zakończenia. Tym razem także poszybowałam w piękny świat wzruszeń, śledząc losy bohaterów książki ,,W cieniu naszego domu’’.

Na pierwszy plan wysuwa się sylwetka byłego wojskowego Zane’a  Ackermana, który postanawia wrócić do miasteczka Sleepy Valley,  do posiadłości niegdyś należącej  do jego dziadków. Towarzyszy mu Carl  Saks, z którym wspólnie dzielił losy najemnika. Przyjaciel pomaga   w gospodarstwie przy koniach i w obejściu a w wolnych chwilach wdaje się w słowne utarczki  z Candy Hoffman, równie upartą i pełną temperamentu kobietą. Oboje mimo wzajemnej fascynacji nie potrafią się dogadać, gdyż mają zupełnie odmienne wyobrażenie związku. Candy interesuje tylko małżeństwo, zaś Carl, zatwardziały kawaler, nie zamierza się tak poświęcać. Czy te dwa jak ogień i woda żywioły, dojdą wspólnie do porozumienia?

Tymczasem Zane,  po odkupieniu  rodzinnej  posiadłości, postanawia ją odremontować. W tym celu prosi przyjaciela Jordana Larabee, przedsiębiorcę budowlanego mieszkającego w Chicago,  o pomoc w kapitalnym remoncie. Zlecenie przyjmuje podwładna Jordana, bardzo piękna i uzdolniona architektka Lesley Walker. Już przy pierwszym spotkaniu tych dwojga ludzi, towarzyszy dziwne napięcie. Choć nie chcą się do tego przyznać, ulegają wzajemnej fascynacji. Oboje marzą o założeniu rodziny i kiedy po paru miesiącach znajomości Zane prosi o rękę zaskoczoną architektkę, kobieta zgadza się mimo wszystko. Czy taki skok na głęboką wodę, wyjdzie Lesley na dobre? Przecież tak naprawdę nie zna dobrze swojego przyszłego męża, więc jaki będzie wielki szok i zdziwienie, gdy niedługo po ślubie, zaraz po ogłoszeniu radosnej nowiny, że spodziewa się dziecka, małżonek zniknie w tajemniczych okolicznościach. Czy tak właśnie ma wyglądać  szczęśliwa przyszłość? Przekonajcie się sami a dowiedzie się wielu zaskakujących informacji.

Przyszedł czas na podzielenie się swymi wrażeniami po przeczytaniu książki ,,W cieniu naszego domu’’. Muszę powiedzieć, że raczej nie spodziewałam się niczego wielkiego, ot całkiem zwyczajny romans. Jednak Debbie Macomber, potrafi zainteresować czytelnika swoją historią. Czytając niejednokrotnie przyłapywałam się  na tym, że moje myśli krążyły wokół dwóch słów: szczerość i rozmowa. O ile nasze życie byłoby prostsze, gdybyśmy potrafili w swoich związkach, szczerze rozmawiać o tym, co nas boli i jakie mamy oczekiwania względem drugiej osoby. Podobnie właśnie było między relacjami Zane’a i Lesley oraz Carla i Candy, którzy dość często nie potrafili dojść ze sobą do porozumienia, w wyniku czego sami skazywali się na cierpienie.

Nie mniej ,,W cieniu naszego domu’’, czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Akcja powieści, choć na początku jest bardzo przewidywalna, to z kolei końcówka ścina z nóg.  Nie myślałam, że dam się zaskoczyć a jednak.

Pragnę polecić tę powieść każdej kobiecie, która chce poczytać o uczuciach, emocjach i walce z przeciwnościami losu. Czasem dobrze jest złapać oddech od własnych codziennych problemów, by móc  wspólnie przeżywać  życiowe rozterki bohaterów książki i kibicować im w drodze do szczęścia. Zapraszam.

Moja ocena 5 / 6

Książkę przeczytam dzięki uprzejmości wydawnictwa MIRA , za co bardzo serdecznie dziękuję.


wtorek, 24 maja 2011

,,Jutro 2''. Walka o wolność.

Jutro 2. W pułapce nocy
(Tomorrow: The Dead of the Night)

John Marsden

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-240-1638-9
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 272
Wydawnictwo: Znak literanova
Cena detaliczna: 31,90 zł


Wyobraź sobie  że jesteś zwyczajnym nastolatkiem, żyjesz z dnia na dzień bez większych problemów  i trosk  aż tu nagle wybucha straszliwa wojna, która w ciągu paru chwil pozbywa cię domu, rodziny i normalnego życia. Musisz uciekać, ukrywać się i żyć jak dzikie zwierzę. Jak będzie wyglądało twoje życie? Ja szczerze mówiąc, nie jestem w stanie a nawet nie chce wyobrażać sobie  jak bym się zachowała w obliczu realnego zagrożenia. Jednak John Marsden w książce ,,Jutro 2 . W pułapce nocy’’, ukazuje nam losy młodych ludzi  otoczonych  pesymistyczną wizją przyszłości  wokół inwazji wroga.

W Polsce autor, zadebiutował książką ,,Jutro’’, pierwszą z siedmiu tomów serii. Tym razem poznajemy drugą część powieści ,,Jutro 2. W pułapce nocy’’  wydaną przez wydawnictwo Znak.

Powieść opisywana jest z punku widzenia jednej z bohaterek, nastoletniej Ellie, która  została wyznaczona przez grupę przyjaciół, do spisania wspólnych przeżyć i przygód a zaczęło się przecież całkiem przyjemnie kiedy to młodzi wyruszają  na kilkudniowy biwak za miasto do przełęczy zwanej Piekłem i nawet nie zdają  sobie sprawy  że po powrocie znajdą się w realnym  piekle spowodowanym inwazją na ich kraj.

W ekspresowym tempie  Ellie, Homer, Lee, Robyn i Fi przechodzą  kurs dorastania  zmagając się z własnymi słabościami i cierpieniem.  Szukają sposobu  aby dowiedzieć się co stało się z dwójką ich przyjaciół Kevinem i Corrie,  którzy musieli jechać do szpitala gdyż zdradziecka kula wroga trafiła dziewczynę raniąc boleśnie. Nastolatkowe wykazują się sprytem i odwagą dostając się na teren szpitala, niestety wieści o współtowarzyszach niedoli  nie są najlepsze.

Kraj wchodzi w nową fazę wojny. Inne państwa powoli zapominają o Australii a wróg  konsekwentnie próbuje  przejąć ziemię, by móc tu zamieszkać tu na stałe i zacząć nowe życie.

Ellie, Homer, Lee, Robyn i Fi nie dają jednak za wygraną, nie chcą bezczynnie czekać tylko działać i walczyć o wolność. Postanawiają  poszukać sprzymierzeńców by połączyć siły. Na swej drodze napotykają armię Bohaterów Harreya, niestety ,,dorośli’’ odbiegają od wizji wspólnego zwalczania wroga w wyniku czego dochodzi do dramatycznych wydarzeń. Dodatkowo tajemnicze zniknięcie Chrisa, jednego z przyjaciół nakłada kolejne piętrzące się problemy.

Z czym jeszcze tym młodym ludziom przyjdzie się zmierzyć?  Ile są w stanie wytrzymać kiedy każdy kolejny dzień niesie ze sobą strach, ból i śmierć. Zobaczcie sami, jak  grupa zdezorientowanych dzieciaków idzie ku dorosłości próbując walczyć z brutalną rzeczywistością.  Jak to się dla nich skończy?

Emocje powoli opadają. Wracam ze świata wojny, więc czas zdać relacje. Jestem pełna podziwu dla całej grupki tych dzielnych przyjaciół, którzy musieli wczuć się w rolę partyzantów we własnym kraju. Nie jest to łatwe gdy wróg czyha z każdej strony, jednak  ufają instynktowi i własnej mądrości dzięki czemu wielokrotnie wychodzą zwycięsko z danej opresji. ,,Wojna to bicz boży, a mimo to uczyniła ich mądrzejszymi’’  i tak właśnie np. z klasowego rozrabiaki Homer  staje się dobrze zorganizowanym i odpowiedzialnym przywódcą wraz z Ellie, która również ulega przemianie  będąc bardziej wrażliwsza  a jednocześnie wykazująca  się dużą odwagą. Z  kolei  Lee nie znający żadnego życia poza skrzypcami, szkołą i restauracją rodziców, teraz dzięki sile i determinacji niczym żołnierz dokonuje zaskakujących czynów. Robyn, wierna swoim ideałom nabiera większej pewności siebie a Fi, wrażliwa dziewczyna z bogatego domu, mieszka w lesie biorąc czynny udział w walce i w niczym nie przypomina dawnej kruchej osóbki z przed czasów wojny.

,,Jutro 2. W pułapce nocy’’ to opowieść o przyjaźni, miłości, sile, determinacji, bólu i odwadze. Autor w bardzo obrazowy sposób wykreował głównych bohaterów iż miałam wrażenie że znam  ich osobiście a dzięki szczegółowym opisom miejsc, czułam się tak  jakbym sama była w Australii w Piekle i czynnie uczestniczyła w życiu nastolatków. Zaczynam rozumieć fenomen i popularność tejże książki. Przyznam się szczerze, że pierwsza część nie wzbudziła mojego zachwytu i zastanawiałam się co ze mną jest nie tak skoro ponad cztery miliony czytelników na całym świecie uważa ,,Jutro’’ za ekscytujący bestseller. Na szczęście  przeczytałam drugą część, która moim zdaniem jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej  powieści i spowodowała, że  sama wpadłam w ,,pułapkę Jutra’’. Nie wiem w czym tkwi przyczyna? Może tłumaczenie jest bardziej dopracowane a może dynamiczna, wartka akcja, spowodowała, że z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów.

Śmiało mogę polecić tę książkę, nie tylko młodym osobom  lecz wszystkim bez względu na granice wiekowe. Doskonała fabuła, sensacyjne wątki, mrożący krew w żyłach thriller  tak można jednym zdaniem podsumować ,,Jutro 2. W pułapce nocy’’.

Spójrz tylko na okładkę książki i daj się wciągnąć w mroczny świat ,,Jutra’’ a zobaczysz, że nie będziesz chciał z niego prędko wyjść i zapragniesz dużo, dużo więcej.

Moja ocena  5 / 6

Chciałam bardzo serdecznie podziękować,  Wydawnictwu ZNAK ,  dzięki któremu miałam możliwość przedpremierowego zapoznania się z tą książką, którą wygrałam w konkursie  przez nich organizowanym . 



*********************************************************

Już dziś możecie przeczytać,  FRAGMENT KSIĄŻKI  na stronie wydawnictwa Znak, zaś trzecią część ,,Jutra'', możemy się spodziewać  21 września 2011.



 John Marsden zaczął pisać, ponieważ uczniowie w prestiżowej szkole, w której pracował, nie chcieli czytać. Jego debiut So much to tell you powstał w zaledwie trzy tygodnie, ale natychmiast trafił na listy bestsellerów.
Po pierwszym sukcesie Marsden przez kilka lat łączył karierę pisarską z pracą pedagoga. Później zrezygnował z pracy w szkole, ale nie z pracy z młodzieżą - organizował warsztaty pisarskie, w których brali udział także młodzi ludzie z Turcji czy Indonezji. Sukces tych warsztatów zainspirował go do założenia w 2006 roku szkoły, w której nie tylko pełni funkcję dyrektora, ale też prowadzi lekcje.

sobota, 21 maja 2011

,,Wołanie grobu''. Głos sprawiedliwości...


WOŁANIE GROBU

Beckett Simon

Ilość stron: 368
Format: 130x205
wyd. Amber
Data wydania: 2011-05-10
EAN: 9788324139644





Przyznam się szczerze, że kiedy nadarzyła się okazja zrecenzowania książki ,,Wołanie grobu’’ Simona Becketta, zgodziłam się bez wahania.  Pomyślałam, taki intrygujący tytuł z pewnością zawiera mroczne tajemnice, które ja bardzo lubię odkrywać.  Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że dana powieść, jest kolejnym czwartym tomem serii literackich thrillerów Becketta,  z doktorem Davidem Hunterem w roli głównej. Poczułam  lekki niepokój, gdyż przecież wcześniej nigdy nie miałam do czynienia z tymże autorem i jego twórczością. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ każdą powieść o doktorze Hunterze, można przeczytać oddzielnie i w dowolnej kolejności, dlatego że zawiera  odrębne śledztwa i dochodzenia, więc nie musimy obawiać się niewiedzy z nieprzeczytanych pozostałych pozycji.

Simon Beckett, zanim został pisarzem, pracował jako dziennikarz w najważniejszych brytyjskich gazetach, gdzie zbierał informacje do artykułu w Ośrodku Badań Antropologicznych. Nabytą wiedzą, postanowił się podzielić pisząc niesamowitą serię o doktorze Davidzie, antropologu sądowym. Wszystkie poprzednie trzy części ,,Chemia śmierci’’, ,,Zapisane w kościach’’ oraz ,,Szepty zmarłych’’, to światowe bestsellery o czym świadczy sprzedaż ponad 4000000 tys. egzemplarzy, dlatego ogromnie się cieszę, że mogłam poznać najnowszą powieść Simona Becketta pt. ,,Wołanie grobu’’ wydaną przez wydawnictwo Amber.

Głównym bohaterem, jest oczywiście doktor David Hunter, antropolog specjalizujący się w kryminalistyce. Historia powieści podzielona jest na dwa etapy, przeszłość rozgrywająca się z przed ośmiu laty i teraźniejszość, czyli obecna chwila. Najpierw cofamy się do przeszłości, gdzie na torfowisku w Kornwalii, odnajdujemy grób wraz z ciałem młodej dziewczyny Tiny Wiliams,  jednej  z czterech  ofiar bezwzględnego, seryjnego mordercy i gwałciciela Jeromego Monka.  Człowiek ten, sam przyznał się do popełnionych  zbrodni, lecz nie chce ujawnić miejsca pochówku pozostałych ciał. Zadaniem doktora Davida, jest pomóc w odnalezieniu zaginionych zwłok dziewczyn. Niestety, sprawa kończy się niepowodzeniem a wkrótce później dochodzi do niespodziewanej tragedii, która boleśnie odciśnie piętno na całym życiu antropologa.

Mija osiem lat, Hunter już dawno wymazał z pamięci sprawę z seryjnym mordercą. Zapomniał o nieodnalezionych grobach i własnej tragedii. Jednak duchy z przeszłości postanawiają znów powrócić, wciągając  z powrotem w  sprawę z sprzed  ośmiu lat. Doktor na nowo angażuje się w śledztwo i wpada w sam wir tajemniczych wydarzeń. Czy uda mu się rozwikłać intrygującą zagadkę sprzed niemal dekady? Przekonajcie się sami i podejmijcie to niebezpieczne ryzyko, śledząc losy bohaterów książki.

Przyszedł wreszcie czas na podsumowanie, więc zaczynamy.  Ostatnio, dużo czytam thrillerów  i zachwycam się praktycznie każdym, jednak ,,Wołanie grobu’’ jest inny od powieści, które dotychczas poznałam. Nie wiem, czy to za sprawą pierwszoosobowej narracji, która niesamowicie przypadła mi do gustu, czy może  naturalizm i szczegółowość opisów, które powodowały obraz tak rzeczywisty, jakbym była w samym centrum wydarzeń. To wszystko idealnie tworzyło jedną spójną całość, nadając niepowtarzalny charakter.

Akcja, nie toczy się może w zastraszającym tempie, jednak powoli, stopniowo przyspiesza, dając zaskakujący finał. Co do głównego bohatera doktora Davida, polubiłam go od samego początku. To bardzo sympatyczny i wrażliwy człowiek, choć może sprawia wrażenie  niedostępnego, co z kolei jeszcze bardziej mnie fascynowało.

Jedynym minusem, o którym muszę powiedzieć , to prawie całkowity brak antropologii. Dość często oglądam serial ,,Kości’’, gdzie ogromnie wzbudzają moje zainteresowanie, antropolodzy specjalizujący się w rozkładzie ludzkiego ciała, dlatego zabrakło mi w  powieści, szerszej wiedzy na ten temat, nie mniej ten ubytek, nie umniejszał mojego zainteresowania fabułą książki.

Każdy, kto wcześniej miał do czynienia z twórczością Simona Becketta wie, że nie muszę go zachwalać, gdyż dobry pisarz obroni się sam, pisząc książki na wysokim poziomie, takie  jak ,,Wołanie  grobu’’. Osobom, które po raz pierwszy spotkają  się z tym autorem, mogę tylko powiedzieć, że czas poświęcony na czytaniu dzieł Becketta, nie będzie czasem straconym.

Zachęcam wszystkich. Usłysz ,,Wołanie grobu’’ i przeżyj niesamowite emocje, które są warte każdego ryzyka.

Moja ocena 6 /6

Chciałabym bardzo serdecznie podziękować portalowi nakanapie.pl , dzięki któremu mogłam przeczytać tę wspaniałą książkę. 





Simon Beckett w 2002 roku jako dziennikarz najważniejszych brytyjskich gazet („The Times”, „The Observer”) zbierał materiał do artykułu w Ośrodku Badań Antropologicznych przy Uniwersytecie Tennessee, gdzie policjanci śledczy szkolą się w medycynie sądowej na ludzkich ciałach w stanie rozkładu.

Z wiedzy tam zdobytej i szoku emocjonalnego Simona Becketta dziennikarza narodził się wybitny pisarz Simon Beckett. I jeden z najciekawszych bohaterów literackich ostatnich lat – doktor David Hunter - wrażliwy, refleksyjny, okrutnie doświadczony przez los antropolog sądowy.
Wyjątkowe, wywołujące dreszcz i chwytające za gardło literackie thrillery Becketta to jednocześnie misterne studium obyczajów i wszechogarniającego strachu.
Beckett w niepowtarzalny sposób, pozornie beznamiętnie relacjonując fakty, zdarzenia i zjawiska chemiczne, obezwładnia mroczną, przejmującą poetyką pięknej i strasznej prozy.

środa, 18 maja 2011

,,BO WIESZ''- zmienna jest natura człowieka.

 Bo wiesz...

Kołodziejczak Piotr

Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2009
ISBN: 9788385284895
Wydawnictwo Borgis
Miejscowość: Warszawa
Ilość stron: 184



,,Do prawdziwych przeżyć
Potrzeba prawdziwych uczuć’’.


Decydując się na wspólne życie z drugą osobą, wyobrażamy sobie, że nasze życie będzie się toczyło jak w bajce, przeplatane szalonymi wypadami do kina, czy restauracji, wycieczkami w góry czy nad morze itp. Pragniemy żyć na wysokich obrotach, ciągle pozytywnie zaskakiwani przez partnera. Niestety w większości przypadków, po ślubie zaczyna się zwykła, małżeńska rutyna, spowodowana pracą, monotonnością dnia czy nadmiarem domowych obowiązków.  Przestajemy zabiegać o względy małżonka, uciekając  w swój własny ,,mały świat’’. W większości przypadków, znudzeni i zaniedbywani mężowie wpadają  w ramiona innej kobiety, gdzie szukają odskoczni od szarości dnia codziennego.

Pisarz Piotr Kołodziejczak, pragnie nam pokazać, iż nie tylko mężczyźni nie wytrzymują presji  pierwszego pojawiającego się w związku kryzysu dwojga ludzi. Również kobiety mogą przyczynić się do rozpadu małżeństwa. Autor zadebiutował w 2004 roku powieścią ,,Wschody do nieba’’, potem ukazały się kolejne dzieła : ,,Klępy śpią’’, ,,Nie rób mi tego’’, ,,Puść mnie’’ i kolejna piąta powieść ,,Bo wiesz’’ wydana w 2009 roku przez wydawnictwo Borgis.

 W książce  ,,Bo wiesz’’, poznajemy historię Grażyny i Janka, małżeństwo z jednorocznym stażem. Młodym, powodzi się nie najgorzej. Mają ładnie urządzone mieszkanie ,w którym Grażyna niczym królowa w swoim królestwie, dogląda wszystkiego, zaś Janek jako rehabilitant i masażysta pracuje w ekskluzywnym ośrodku sportowo- rekreacyjnym o  nazwie ,,Rajski park’’.

Żyjąc z dnia na dzień, wydają się szczęśliwi, aż tu nagle pewnego wieczoru, kobieta zaprasza swego małżonka do kawiarni i informuje  go, że dopuściła się zdrady ! Na dodatek, nie czuje skruchy ze swego występku, wręcz przeciwnie, chce odejść , by móc ułożyć sobie życie od nowa z kochankiem.

Oszołomiony Janek, nie odczuwa złości ani upokorzenia, gdyż bezgranicznie kocha żonę i pragnie jej wybaczyć, byle tylko zechciała dalej z nim pozostać. Niestety Grażyna, nieczuła na żadne argumenty, postanawia spakować swoje rzeczy i odchodzi.

Co zrobi Janek po odejściu żony? Czy jako kawaler z odzysku, zacznie szukać nowej miłości? A może małżonka zrozumie swój błąd i zechce wrócić do męża? Zobaczcie sami jak potoczą się losy bohaterów książki.

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością Piotra Kołodziejczaka, lecz teraz po przeczytaniu powieści ,,Bo wiesz’’,  diametralnie  się to zmieni, gdyż jestem pod wielkim wrażeniem talentu literackiego tego  pisarza. Moim zdaniem , dobra książka, to taka, która wywołuje emocje, nieważne jakie, dobre czy złe, ważne by poruszały naszą psychikę i nie szły w zapomnienie. Taka jest właśnie książka ,,Bo wiesz’’.

Dawno przy czytaniu, nie czułam tyle  złości i realnego wzburzenia. Choć jestem kobietą, wielokrotnie miałam ochotę ,gołymi rękoma ,,udusić’’ główną bohaterkę Grażynę, za jej rażącą próżność, egoizm, kłamstwo i małostkowość. Gdybym ja była na miejscu Janka, nie dałbym tej kobiecie pięciu minut na spakowanie swoich rzeczy. Takie świństwo zrobić ukochanej osobie zaledwie po roku małżeństwa, oznacza tylko jedno, tak naprawdę nigdy go nie kochała. Janek jako mężczyzna w moich oczach, też  stracił na wartości. Rozumiem, że bardzo  kocha swoją żonę i pragnie jej dać drugą szansę, ale podchodzi do całej zaistniałej sytuacji w bardzo spokojny i opanowany sposób. Ja niestety jestem  wybuchowa i emocjonalna i dlatego denerwuje mnie jego zachowanie. Uważam, że powinien unieść się honorem i dać drogę wolną niewdzięcznej kobiecie, a nie niczym żebrak błagać o miłość. Wiadomo, wszystko zależy od charakteru danej osoby, niemniej uważam, że nie można budować wspólnego życia na kłamstwach, nieważne czy są one małe czy duże, chodzi tu głównie o zaufanie, kto raz zawiódł, może zrobić to ponownie.

,,Bo wiesz’’, to interesująca, ciekawa i wciągająca powieść, opisująca relacje damsko-męskie. Autor w bardzo obrazowy sposób wykreował głównych bohaterów, iż ma się wrażenie, że ta historia mogła zdarzyć się naprawdę. W doskonały, dyskretny sposób, uchwycił różnice postrzegania świata z punktu widzenia obojga płci.

Ze spokojnym sumieniem, mogę polecić tę książkę i kobietą i mężczyzną. To naprawdę dobra literatura, otwierająca oczy na piętrzące się problemy w związku.

Skuś się na tę powieść… BO WIESZ … warto !!!


Moja ocena 5 /6




 
Szczegółową biografię pana Piotra można przeczytać TUTAJ.

Zapraszam serdecznie do odwiedzenia głównej strony internetowej

                      Piotra Kołodzejczaka

poniedziałek, 16 maja 2011

Zapraszam do pensjonatu Sosnówka.


Pensjonat Sosnówka 
 
Maria Ulatowska

Kategoria: Literatura polska
ISBN: 978-83-7648-701-4
wydaw. Prószyński i S-ka
Data wydania: 10.05.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
Cena detaliczna: 29,90 zł



Każdy z nas marzy czasami, by móc uciec gdzieś daleko od zgiełku miasta i zaszyć się w miejscu, gdzie ,,czas płynie wolniej, szumi  pachnący las a jezioro nieustannie lśni w blasku słońca’’.

Maria Ulatowska odnalazła taki azyl i zaprasza nas czytelników do swego ,,Pensjonatu Sosnówka’’ , położonego na Kujawach.

Pisarka zadebiutowała, dzięki książce ,,Sosnowe dziedzictwo’’, w której poznajemy historię Anny Towiańskiej. Dzięki przeszłości swoich przodków, dziewczyna zostaje dziedziczką Sosnowego dworku. W ,,Pensjonacie Sosnówka’’ wydanej przez Prószyński i  S-ka,  znów powracamy do dalszych losów Anny, jej serdecznych przyjaciół, suczki Szyszki  oraz pensjonatowych gości.

Ania Towiańska, miała to szczęście, że dostała od losu drugie życie. Pierwsze, przeżyte w Warszawie obfitujące w bolesne zdarzenia, takie jak : tragiczna śmierć rodziców, poronienie, rozwód, postanawia zostawić za sobą i decyduje się zacząć wszystko od nowa. Pragnie na stałe osiąść w uroczym dworku na Kujawach, położonego wśród pięknych lasów, nad jeziorem, niedaleko miejscowości Towian.

Czuje, że właśnie tutaj jest jej miejsce. Rzuca się w wir nowego życia, remontuje dworek, który zamierza przekształcić w pensjonat oraz zdobywa całe grono wiernych przyjaciół, tych mieszkających w sosnówce i pomagających prowadzić pensjonat,  jak i tych zaprzyjaźnionych z Anią z pobliskiego miasteczka Towiany.

Wspólnie z nimi rozwiązuje życiowe dylematy i cieszy się z każdego, choćby najmniejszego sukcesu swych bliskich. Na każdym kroku widać jej dobre serce, panu Dyziowi zapewnia pracę i dach nad głową oraz pomaga w staraniu się o rękę pani Irenki. Przygarnia kolejne biedne zwierzątka i tym razem oprócz cudownej suni Szyszki, pensjonat zamieszkuje urocza grupka  kociaków. Ponadto Anna nawiązuje cieplejsze relacje z małym Florkiem, który po odejściu swej mamy, był nieśmiałym, cichym chłopcem. Nie pozostaje również obojętna na gorące uczucia ojca dziecka, Jacka Koniecznego. Między tych dwojgiem ludzi, zaczyna rodzić się coś poważniejszego, niestety spokój do  ich szczęścia, burzy była żona Jacka - Wiolka , która mimo zrzeczenia się praw rodzicielskich, postanawia odzyskać syna, ponieważ pomimo usilnych starań nie potrafi zajść w kolejną ciążę.

Rozgrywa się więc walka o dziecko, pomiędzy byłymi małżonkami. Po czyjej stronie opowie się Anna i z kim zdecyduje się zostać mały Florek? Kto najbardziej ucierpi w całej  niezręcznej sytuacji? A może uda się wszystkim dojść do zgody i porozumienia? Zobaczcie sami, jak potoczą się losy bohaterów sosnówki.

,,Pensjonat Sosnówka’’, to wspaniała, ciepła, sielankowa powieść, która szybko porwie serce każdego czytelnika. Napisana bardzo lekkim stylem, powoduje iż trudno się oprzeć wrażeniu, że może ta historia opisana w książce, zdarzyła się naprawdę? Cały urok powieści opiera się głównie na sympatycznych bohaterach;  Ani, suczki Szyszki, pani Malinki, Dyzia, braci Koniecznych, małego Florka i wielu, wielu innych, bez których nie poczulibyśmy tylu wzruszeń naraz.

Podoba mi się aspekt umieszczenia drzewa genealogicznego rodziny Towiańskich, dzięki czemu można w bardziej obrazowy sposób zapamiętać pochodzenie głównej bohaterki. Nie mogę oczywiście pominąć wspaniałego uroku przyrody, opisanego w tak dokładny sposób, że mam wrażenie, jakbym sama czuła zapach lasu i oczyma duszy widziała iskrzący się blask jeziora.

Zachęcam serdecznie do przeczytania. Śmiało rzecz mogę, że ,,Pensjonat Sosnówka’’ jest moim zdaniem zdecydowanie lepszy od ,,Sosnowego  dziedzictwa’’, takie jest moje odczucie. Na jesieni zaś, zapraszam do kolejnego spotkania z panią Marią Ulatowską i jej kolejną powieścią ,,Domek nad jeziorem’’.

Każdy z was, kto potrzebuje chwili wytchnienia od codziennych trosk i marzy o ciszy, spokoju, harmonii, może doskonale odpocząć czytając ,,Pensjonat Sosnówka’’. Odkryje w nim, że ,,można być szczęśliwym, gdy tylko pomoże się losowi. Albo … kiedy los nam pomoże !’’.


 Moja ocena 5 / 6


Książkę mogłam przeczytać, dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka , za co bardzo serdecznie dziękuję. 




Maria Ulatowska czytała od zawsze. To, że napisze książkę, wiedziała również od bardzo dawna. Na co dzień specjalistka od prawa dewizowego, dopiero na emeryturze znalazła trochę czasu i zrealizowała swoje marzenie. Mieszka w samym centrum Warszawy, ale najchętniej mieszkałaby gdzieś poza miastem… Na przykład tam, gdzie stoi dworek pośród sosen. Najbardziej bowiem kocha las, swoją rodzinę i psy. Może w trochę innej kolejności..

niedziela, 15 maja 2011

Wyniki konkursu ,,Z tobą lub bez Ciebie''.

Witajcie kochani. Zgodnie z obietnicą, podaje wyniki konkursu z książką ,, Z tobą lub bez ciebie''. Przyznam się szczerze, że wybór był bardzo trudny. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jaki można mieć dylemat, przy wybieraniu zwycięskiego wiersza, dlatego że wszyscy jesteście jedyni, niepowtarzalni i cudownie uzdolnieni. Najchętniej wszystkich bym obdarowała nagrodami, jednak mam tylko dwie i muszę trzymać się zasad, tak więc......
.... Nagroda główna, czyli książka ,, Z tobą lub bez ciebie'', wędruje do osoby o mailu : 

ewkagabrys@wp.pl

 **************
Powieść? Tak, powieść poproszę
ciekawą - co wciągnąć mnie może
od czubka głowy po stopy
czasem
może być do połowy...
Powieść - co chce się ją jeść
łyżkami, garściami, jak chcesz...
Powieść tak wciągającą, zdaniem za zdaniem
goniącą
aż patrzę, ze zdziwienia - że czytam
już trzecią godzinę - a tyle mam do zrobienia!
gotować, wycierać, podlewać,
pracować, szorować - nie zwlekać
nadgonić -  czas utracony!
Chwileczkę! korona mi z głowy nie spadnie,
gdy czasem
odpocznę i z książką usiądę w dłoni...
tak miło, i czas tak nie goni...
herbatkę popijam przy tym
i czytam, czytam z zachwytem
i myślę sobie nieraz,
że powieść me życie powiela
na każdej stronie to ja i życie moje
w jedno splecione...
A gdy ostatnią czytam stronę
to smutno trochę, że już, że koniec
Chcę jeszcze!

       - || -

Książka już przeczytana na półce dumnie stoi,
ja myślami wracam do siebie. Powoli.
Refleksyjna i zadumana.
Ta sama - i już nie ta sama.
Mądrzejsza, zrelaksowana...

      - || -

Bo książki to według mnie życie
- zamknięte na kartkach przy tym,
od słowa pierwszego po kropkę.
Czy zechcę po książkę sięgnąć
i wracać do niej czasami
zależy tylko ode mnie
i szelestu stron pod palcami...

***************

                                   Nagroda pocieszenia w postaci książki niespodzianki wędruje do................

LadyBoleyn z Okiem-Recenzenta.blog.onet.pl 


,,Czytelnicze emocje''

Kiedy w bibliotece szukam książki,
Czuję się jak bywalec łąki.
Na każdej półce inny kwiat –
Mogłabym przebierać z tysiąc lat.
Jednakże moje umiłowanie
To kryminałów i romansów czytanie.
Szybka akcja, zgrozy błysk,
Czasem nawet alarmów ryk,
Pokazują mordercę z krwi i kości,
Któremu nie można zarzucić braku radości.
Zbrodnia w wielkim mieście
Czy może trucizna w cieście?
Miłość jednak najważniejsza
A co kolejna autorka oryginalniejsza!
Uczuć opis, szał pocałunku -
Od prawdziwych emocji nie ma ratunku.
On kocha ją, ona kocha jego
Czy  z ich zażyłości będzie coś dobrego?
Sama gdy chwytam lekturę,
Trafiam na niebiańską chmurę.
Czytając o ciekawych bohaterów spojrzeniach
Widzę własną siebie, tam – w marzeniach.
                                              
                                                                    *******************

Ze zwycięzcami skontaktowałam się już mailowo, w celu ustalenia wysyłki a pozostałym bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wiersze i życzę powodzenia w kolejnych konkursach.

niedziela, 8 maja 2011

Obudzić szczęście i zacząć od nowa.


Obudzić szczęście

Susan Wiggs


Seria: Powieść Obyczajowa
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-238-7779-0
wydawnictwo : MIRA



Co to jest szczęście? Każdy z nas interpretuje to pojęcie w różnoraki sposób. Dla jednych jest to zadowolenie  pracy, spokojne sumienie czy  bogactwo, dla drugich zdrowie, cudowne małżeństwo i  wspaniałe dzieci. Nie każdy jednak potrafi dostrzec, lub  ,,obudzić’’ szczęście. Czasami trzeba doświadczyć czegoś bolesnego, by zrozumieć, jak wiele mamy pozytywnych chwil w swoim życiu.

Susan Wiggs w swej najnowszej powieści ,,Obudzić szczęście’’, pragnie nam przekazać, że szczęście, to drobne ulotne chwile, które należy łapać garściami. Ta wspaniała pisarka, już w wieku ośmiu lat, napisała swą pierwszą książkę. Były to rysunkowe historyjki o dziewczynce, której przydarzają się różne przerażające przygody. Dziś ma na swoim koncie wiele literackich dzieł, choćby cały cykl Kronik znad Jeziora, czyli ,,Pamiętne lato’’, ,,Zima nad Jeziorem’’, ,,Pensjonat pod Wierzbowym Jeziorem’’. Susan Wiggs,  napisała również ,,Droga nad Jezioro’’ oraz najnowszą powieść ,,Obudzić szczęście’’ wydaną przez wydawnictwo Mira.

Poznajemy w niej główną bohaterkę,  Sarah Daly. Kobieta, wydaje się prowadzić szczęśliwe życie, mając u swego boku cudownego męża Jacka, ogromny dom, pracę w której się spełnia i nawet z choroby  nowotworowej męża, wspólnie wychodzą  zwycięsko.  Jednak w małżeńskiej idylli, pojawia się rysa. Małżonkowie, usilnie marzą o dziecku. Tradycyjne starania nie przynoszą efektu, dlatego Sarah korzysta z usług prywatnej klinki. Jacka, wydaje się ta sytuacja przerastać. Zbyt słaby psychicznie, ucieka się w ramiona innej kobiety i wszystko wychodzi na jaw, gdy pewnego dnia, Sarah przypadkowo przyłapuje małżonka na zdradzie.

Rozgoryczona i dotkliwie zraniona, zrywa z całym dotychczasowym życiem i wraca do  rodzinnego miasteczka Glenmuir. Mimo żalu i smutku w sercu, nie zamierza popadać w depresje, wręcz przeciwnie pragnie zacząć wszystko od nowa, regulując stare sprawy. W tym celu, przy pomocy adwokata, składa pozew rozwodowy. Zaczyna pogłębiać swoje relacje z rodziną i mieszkańcami miasteczka. Na horyzoncie, pojawia się również przystojny strażak Will Boomer, którego Sarah znała jeszcze z czasów szkolnych, jednak byli wtedy sobie całkowicie obcy. On  bożyszcze  szkolny, do którego wzdychały wszystkie dziewczyny. Ona cichutka, szara myszka, znana jedynie z zabawnych komiksów, ośmieszających najpopularniejsze osoby w szkole.

Teraz po latach, drogi Willa i Sarah wzajemnie się krzyżują . Oboje mają za sobą nieudane związki i pragną zaznać odrobinę szczęścia. Stopniowo krok po kroku, ich wzajemne relacje, stają się coraz bardziej zażyłe i wszystko zmierza ku lepszemu, gdy nagle kobieta dowiaduje się, iż jest w ciąży z byłym mężem. Jak w takiej sytuacji powinna zachować się Sarah? Czy wróci do męża? Czy może Will zaakceptuje taki stan rzeczy? Jedno jest pewne, czekają ją zmiany, bardzo duże zmiany, czy aby na lepsze? Przekonajcie się sami.

Emocje już opadają i czas na podsumowanie. Bardzo mi się podobała fabuła książki ,,Obudzić szczęście’’. W pewnym stopniu, ukazuje  istotny problem, odnośnie starania się o potomstwo. W dzisiejszych czasach, bardzo dużo małżeństw, boryka się z problemem poczęcia dziecka. Wiele z nich, nie wytrzymuje narastającej presji w wyniku czego małżonkowie oddalają się od siebie, uciekając w pracę, dopuszczając się zdrady, lub po prostu odchodząc.

Susan Wiggs, pragnie nam pokazać, że na każdym etapie życia, nawet tym beznadziejnym, można być szczęśliwym, trzeba tylko umieć odnaleźć i pobudzić  szczęście. Wziąć sprawy w swoje ręce i nie poddawać się, bo ,,Miłość nie przychodzi wtedy, gdy człowiek jest na nią gotowy. Przychodzi, kiedy sama chce’’.

,,Obudzić szczęście’’ , czytało mi się niezwykle lekko, szybko i przyjemnie. Autorka w bardzo ciepły i obrazowy sposób nakreśliła relacje międzyludzkie, które wywołały w moim sercu wiele emocji. Losy bohaterów na tle zwykłej codzienności, są bardzo wiarygodne, że niektórzy czytelnicy z łatwością mogą się z nimi utożsamiać.

Spokojnie z czystym sumieniem, mogę każdemu polecić książkę ,,Obudzić szczęście’’. Jeśli pragniesz przeczytać o życiowych wyborach, skomplikowanych uczuciach i sile marzeń, ta książka jest dla ciebie. Polecam.

Moja ocena 5,5 / 6
                        Książkę przeczytałam, dzięki uprzejmości wydawnictwa  MIRA .



Sylwetka autorki książki.

Susan Wigss napisała pierwszą książkę w wieku ośmiu lat. Starannie ponumerowała strony, by dzieło wyglądało jak prosto z drukarni. Dzisiaj jest autorką ze sporym dorobkiem literackim i wiernym gronem fanów. Mieszka na wyspie w Zatoce Pugeta  (stan Waszyngton), toteż najczęściej porusza się motorówką. Działa w miejscowym kółku literackim, żywo interesuje się problemami lokalnej społeczności. Trzy razy została laureatką nagrody RITA, jej książki przetłumaczono na kilkanaście języków. Jest mężatką od 1980 roku, ma jedną córkę. Jest właścicielka bardzo rozpieszczonego teriera. Lubi długie spacery, zajmuje się amatorsko fotografią, dobrze jeździ na nartach i gra bardzo źle w golfa. Najchętniej spędza wolny czas przy lekturze.
Zainteresowanych, zapraszam na polską stronę Susan Wiggs .

************************************************

Przypominam o trwającym konkursie. Wystarczy napisać króciutki wierszyk. Więcej informacji TUTAJ !!!

piątek, 6 maja 2011

Z Tobą lub bez Ciebie KONKURS !

Kochani!!! Serce mi się raduję, że odwiedzacie coraz częściej mego bloga i zostawiacie swój ślad w postaci komentarza, dlatego postanowiłam się wam odwdzięczyć i bez żadnej okazji, dać szansę na zdobycie super książki, w sam raz na wiosenne i letnie wieczory.

Zdublowała mi się, ta oto super powieść ,,Z tobą lub bez Ciebie'', dlatego chętnie znajdzie ona nowego właściciela.
Jednak, bardzo lubię kreatywność i dlatego troszkę muszę was pomęczyć.

Chciałabym, abyście napisali mi jak kochacie książki i czym są one dla was. Aby troszkę to utrudnić, preferuję napisać odpowiedź wierszem. Nie musi być długi, ważne by chwycił mnie za serce. 

Jeśli mój odzew, spotka się ze sporym zainteresowaniem, mam i nagrodę pocieszenia dla kolejnej osoby, czy 2 osoby mają szanse być nagrodzone.

Odpowiedzi, przesyłajcie na maila krysia2304@buziaczek.pl   , w tytule wpiszcie konkurs blogowy i do dzieła. Macie czas do 14 maja a dokładnie 15 maja ogłoszę szczęśliwców.

 Proszę koniecznie podpisywać się nickiem z bloga. Osoby anonimowe niech podpisują się adresem mailowym.

Będzie mi bardzo miło, jeśli umieścicie zdjęcie książki z informacją o candy na waszych stronach.
Pozdrawiam i życzę wspaniałej weny twórczej.......

************************************
A oto krótki opis książki :

Kiedy Jake mówi, że coś się popsuło, Lyssa domyśla się, że nie chodzi mu o toster, nie wie jednak o jego romansie z inną kobietą.. Lyssa zdaje sobie sprawę, że szlochanie w poduszkę i czekanie, aż Jake wróci z podkulonym ogonem, nic nie da. Postanawia więc wyruszyć na trekking do Nepalu. Siostra żartuje, że Lyssa pozna tam włochatego pasterza jaków, nikt się jednak nie spodziewa, a najmniej sama zainteresowana - że u stóp Himalajów znajdzie miłość. Gdy nadchodzi czas powrotu do domu, do zimnego Londynu i skruszonego Jakea. Lyssa musi podjąć najtrudniejszą decyzję w życiu. To zabawna i mądra opowieść o każdej z nas.

czwartek, 5 maja 2011

Zwariowany świat Natalii 5.

 Olga Rudnicka

NATALII 5

ISBN: 978-83-7648-682-6
wyd. Prószyński i S-ka.
Data wydania: 19.04.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 560
Oprawa: miękka
Cena detaliczna: 29,90 zł




Sięgając po książkę ,,Natalii 5’’, nie wiedziałam co mnie czeka. Troszkę byłam przerażona ilością stron, gdyż myślałam, że fabuła będzie się ciągnąć jak przysłowiowe ,,flaki z olejem’’. Na szczęście myliłam się i to bardzo. ,,Natalii 5’’ , tak ujęła mnie swym stylem i akcją, że gdy stanęłam na ostatniej stronie powieści, powiedziałam – to już? Dawno się tak nie uśmiałam podczas czytania. Olga Rudnicka stworzyła naprawdę świetny kryminał, okraszony dużą dawką humoru.

Nie miałam wcześniej do czynienia z tą autorką a żałuję, bo napisała całkiem sporo interesujących powieści kryminalnych, takich jak : ,,Martwe Jezioro’’, ,,Czy ten rudy kot to pies?’’, ,,Zacisze 13’’, ,,Zacisze 13 Powrót’’ oraz ,,Lilith’’. Ponadto Olga Rudnicka pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. W wolnych chwilach, oprócz koni, tańca czy Kick boxingu , poświęca się pisaniu i wychodzi jej to doskonale, czego dowodem jest choćby najnowsza książka ,,Natalii 5’’, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Akcja powieści rozpoczyna się od otrzymania przez policję, zgłoszenia o samobójstwie Jarosława Sucharskiego. Sprawa wydaje się nie mieć ciągu dalszego, ponieważ z pozoru wszystko jest oczywiste : martwy mężczyzna, pokój zamknięty od środka, list pożegnalny i broń z której został oddany strzał. Jednak policjantom, Adrianowi Potockiemu i Marcinowi Kumorek, coś nie daje spokoju i uważają , że pewne poszlaki mogą prowadzić do morderstwa.

Tymczasem, kilka dni po pogrzebie Sucharskiego, pięć tajemniczych kobiet, spotyka się u notariusza Arkadiusza Mieloszyńskiego. Okazuje się, że  każda z pań nazywa się Natalia Sucharska i choć widzą się po raz pierwszy w życiu, są przyrodnimi siostrami. Mimo łączącego pokrewieństwa, nie wydają się tym faktem być zadowolone. Ojciec, oprócz miliona złotych, które  wcześniej przelał na konto każdej z córek, pozostawił również ogromny dom w Mechlinie wraz z intrygującą w środku tajemnicą. Tak więc, pięć Natalii o różnorodnych  temperamentach, zamieszkują w posiadłości i wplątują się w całą serię absurdalnych zdarzeń. Poznaj te zwariowane osóbki i ubaw się do łez, śledząc ich poczynania.

Przyznam się szczerze, że ,,Natalii 5’’ ujęła całkowicie mnie ujęła i zachwyciła. Dla mnie ta książka, to raczej komedia niż kryminał, dlatego że wszystko jest przedstawione z lekkim przymrużeniem oka, że nie sposób się bać, wręcz przeciwnie uśmiech nie schodzi z twarzy. Każdy , kto wcześniej czytał książki Chmielewskiej z pewnością dopatrzy się sporego podobieństwa.

Jak tu być poważnym, kiedy siostry Sucharskie, są tak przebojowe i rozbrajające w swych poczynaniach, że nawet policjanci bezradnie rozkładają ręce. Polubiłam je jednak i przywykłam do ich zwariowanych pomysłów.

Świetna książka, powinna nosić raczej tytuł ,,Spadek w krzywym zwierciadle’’, tak bym chyba to sformułowała jednym zdaniem.
Nie mniej jestem zachwycona ,,Natalii 5’’. Napisana jest  lekkim i przyjemnym stylem a wartka akcja powoduję istne szaleństwo, że nie sposób się nudzić.

Teraz już wiem, że Olga Rudnicka doskonale spełnia się w roli pisarki. Z wielką przyjemnością zapoznam się z kolejnymi pozycjami książkowymi tejże autorki a wam oczywiście szczerze polecam zapoznać się z ,,Natalii 5’’. Jestem przekonana, że nie będziecie żałować, bo ta książka to doskonałe lekarstwo na smutek i chandrę. Przekonaj się o tym sam.

Moja ocena 5 / 6

Książkę mogłam przeczytać, dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję.


A oto i sylwetka Olgi Rudnickiej.


Olga Rudnicka (ur. 1988) – absolwentka pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarzadzania w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: „Martwe Jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Zacisze 13. Powrót” i „Lilith”. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę i bachatę. Trenuje ju-jitsu i kick-boxing.
 Zainteresowanym , zapraszam na bloga OLGI RUDNICKIEJ

wtorek, 3 maja 2011

,,Dotknąć prawdy''. Wyścig o sprawiedliwość....

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE. 

 Dotknąć prawdy
Antoinette van Heugten
Seria: Thriller Psychologiczny
Liczba stron:480
Oprawa: twarda
wydawnictwo: MIRA
ISBN: 978-83-238-7773-8
Premiera: 04.05.2011
Cena:34.99 zł


Każda kobieta, która jest matką wie, że macierzyństwo stanowi źródło niezmiernego szczęścia. Matki rozkoszują się posiadaniem dziecka, które chodzi do szkoły, ma przyjaciół, rozwija się i dojrzewa. Niestety, niektóre rodzicielki muszą borykać się z ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami swoich pociech i dla nich, muszą ograniczyć się do realizowania najprostszych i najbardziej podstawowych celów.

Antoinette van Heugten, pragnie ukazać czytelnikowi, świat dzieci dotknięty autyzmem. Sama od kilku lat interesuję się tą tematyką i wspiera ośrodki zajmujące się dziećmi chorymi na autyzm. Zanim zaczęła pisać książki, pracowała jako prawnik i ukończyła University of Texsas Scholl of Law. Obecnie mieszka wraz z mężem w Texsas Hill Contry.

Wspaniały warsztat literacki Antoinette van Heugten, możemy poznać w debiutanckiej powieści ,,Dotknąć prawdy’ wydany przez wydawnictwo MIRA.

Głównym bohaterem, jest szesnastoletni Max Parkman, który cierpi na zespół Aspergera, czyli rozwiniętą formę autyzmu. Ponieważ objawy nasilają się w wieku dojrzewania, już widać wzmożoną agresję u chłopca w wyniku czego, szkoła nie zamierza dalej utrzymywać Maksa na liście uczniów. Dodatkowo znaleziony przez matkę Daniellę, pamiętnik w którym syn opisuje swoje myśli samobójcze, skłania rodzicielkę do umieszczenia chłopca w szpitalu psychiatrycznym Maitland.

W szpitalu, zespół zajmujący się Maksem ustala diagnozę i sposób leczenia. Ku zdziwieniu matki, lekarze informują, iż nastolatek oprócz choroby Aspergera, ma urojenia paranoidalne i cierpi na szerokie spektrum zaburzeń psychicznych, noszący nazwę zespołu schizoafektywnego i  dlatego będzie musiał prawdopodobnie do końca życia przebywać w zakładzie zamkniętym.

Danielle Parkman, nie chce przyjąć  do wiadomości tak straszliwej diagnozy i uważa ten stan rzeczy za jedną wielką niedorzeczność. Tymczasem sytuacja dramatycznie się pogarsza. Podczas wizyty pani Parkman na oddziale Fountainview, zastaje swego syna w innym pokoju, gdzie w kałuży krwi, leży zabity Jonas Morrison, który był także pacjentem szpitala. Obok niego na podłodze zakrwawiony, nieprzytomny i z narzędziem zbrodni w ręce leży Max. Między chłopcami już wcześniej dochodziło do konfliktów, ale czy nastolatek posunął się do morderstwa denata? Dla wszystkich wydaje się oczywiste, że chłopak jest winny, jedynie serce matki jest przekonane o niewinności syna. Kobieta, pracująca na co dzień jako prawniczka w dużej nowojorskiej firmie wie, że musi wykazać się ogromną determinacją i siłą, by zdobyć niezbite dowody oczyszczające Maksa z postawionych mu zarzutów zabójstwa i odnaleźć prawdziwego sprawcę morderstwa.

Rozpaczliwie szuka w otaczających ją ciemnościach, najmniejszego choćby promyku światła i jest zdecydowana zbadać każdy, nawet najmniejszy trop. Nic nie jest w stanie ją powstrzymać ani policyjny dozór, ani groźba zamknięcia w więzieniu. Ufając swojej intuicji,  bada każdy ślad i informacje w wyniku czego dokonuje bardzo szokującego odkrycia, które może odmieć wyrok sądu. Czy uda się Danielle odkryć prawdę? Czy Max rzeczywiście jest tylko ofiarą? A może kobieta sama zatraciła się w świecie rzeczywistości? Podejmijcie się tej niebezpiecznej gry i przekonajcie się sami, kto kłamie a kto mówi prawdę.

Powiem szczerze, że nie pamiętam, kiedy doznałam tyle emocji i wrażeń podczas czytania. Ta książka spowodowała, że przez parę dni dosłownie utraciłam kontakt z rzeczywistością. Przez cały ten czas dryfowałam w świecie prawników, rozpraw sądowych i służby zdrowia.

Muszę też, choć przez chwile wspomnieć o okładce książki, która mnie po prostu zachwyciła a jest to zasługa twórcy projektu Kuby Magierowskiego. W iście mistrzowski sposób oddał ducha tejże powieści.

,,Dotknąć prawdy’’,  zapewnił mi czytelniczą rozkosz. Dawno nie czytałam tak wspaniale skonstruowanego thrillera psychologicznego, którego pochłania się dosłownie jednym tchem. Książka napisana jest lekkim i przyjemnym stylem. Fabuła rozwija się rewelacyjnie. Większość matek, gdyby zobaczyło swoje nadpobudliwe dziecko z narzędziem zbrodni, pewnie ze spuszczoną głową, przekonane by było o winie pociechy, tym bardziej , że fakty mówią same za siebie, zaś w ,,Dotyku prawdy’’, zdeterminowana prawniczka, ślepo wierzy w niewinność swojego  dziecka i stara się ją udowodnić. Autorka w bardzo piękny i obrazowy sposób ukazuje emocjonalną więź między matką a synem.

Akcja powieści po prostu ścina z nóg, bo toczy się tak zaskakująco i intrygująco, że emocje sięgają zenitu. Każdy fan tego gatunku, będzie z pewnością oczarowany śledząc fałszywe tropy i odkrywając mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Brak mi po prostu słów, by opisać niepowtarzalność i oryginalność tejże powieści. Moim zdaniem zasługuje ona na miano książki roku, ponieważ daje niepowtarzalne emocje już od pierwszych stron  a zakończenie jest  równie mocno zaskakujące.

Jeśli masz ochotę przekroczyć granice zasad moralnych, ta książka jest dla ciebie. Odkryj wszelkie, głęboko ukryte tajemnice i spróbuj ,,Dotknąć prawdy’’ a przekonasz się, że warto.

                                  Z największą przyjemnością wystawiam ocenę 6 /6 .


Bardzo dziękuję wydawnictwu MIRA, że mogłam zapoznać się z tą cudowną książką.



               Polecam obejrzeć intrygujący trailer do książki ,,Dotknąć prawdy''.




Tradycyjnie przedstawiam autorkę książki.

Antoinette van Heugten zanim zajęła się pisaniem książek, pracowała jako prawnik i ukończyła University of Texas School of Law. Jej pierwsza książka „Saving Max” opowiada o autystycznym chłopcu, który staje się głównym podejrzanym w sprawie o morderstwo.

Antoinette van Heugten mieszka wraz z mężem w Texas Hill Country. Tematyką autyzmu interesuje się już od kilku lat i wspiera ośrodki zajmujące się dziećmi chorym na autyzm.

niedziela, 1 maja 2011

Świat oczami arabskiej córki.


Tanya Valko
Arabska córka

Kategoria: Literatura polska
wyd. Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7648-678-9
Data wydania: 07.04.2011
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka
Cena detaliczna: 29,00 zł


 
Zauważyłam, że ostatnimi czasy, nastąpił swego rodzaju wysyp literatury o tematyce kultury  i tradycji Arabskiej. Uważam ,że to bardzo dobrze, bo społeczeństwo powinno jak najwięcej poszerzać swą wiedzę o  występującym ogromnie brutalności wschodniego świata.

Tanya Valko ( jest to pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego), była swego czasu nauczycielką w Polskiej Szkole w Liblii. Następnie przez długi czas pracowała jako asystentka w Ambasadzie RP. Obecnie mieszka w Arabii Saudyjskiej, gdzie większość czasu poświęca pisaniu książek. Ma już na swoim koncie, kilka dzieł takich jak : ,,Libia od kuchni’’, ,,Życie codzienne w Trypolisie’’, Sahara- ocean ciszy’’, ,,Dość odchudzania- czas na dietę’’, czy ,,Nowoczesna książka kucharska’’. Jednak największą sławę przyniósł jej powieściowy debiut pt. ,,Arabska  żona’’, który od razu stał się bestsellerem.

Teraz Tanya Valko , wprowadza czytelnika w kontynuacje ,,Arabskiej żony’’, ukazując świat wschodnich tradycji, w najnowszej powieści  zatytułowanej ,,Arabska córka’’, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Główną bohaterką książki jest Marysia ( Miriam) Salimi. Dziewczyna ma mieszane korzenie z racji tego, że matka Dorota  jest Polką, zaś ojciec Ahmed, Libijczykiem. Mając zaledwie sześć lat, w dramatycznych okolicznościach wraz ze swoją, wtedy sześciomiesięczną siostrą Darią, zostaje  oddzielona od rodzicielki. Do tej straszliwej rozłąki, przyczynia się despotyczny i brutalny ojciec dziewczynek, który  makabrycznie pobitą żonę  wywozi w odludne miejsce, informując pozostałą  rodzinę  o nieszczęśliwym wypadku samochodowym, rzekomo podczas którego ginie Dorota. W oszustwie pomaga mu siostra Malika, która odwala za niego większą część brudnej roboty, załatwiając m.in. podstawione zwłoki innej kobiety, która zginęła pod kołami tira, więc ciężko dokonać  identyfikacji.

Po pogrzebie, matka Ahmeda, znając nieobliczalność swego syna, postanawia zabrać dzieci i wraz z   Maliką przeprowadza się do Ghany, gdzie przebywa jej druga córka Chadzidża. Tymczasem , dzięki dobrym ludziom, Dorota wyrywa się z piekła, jakie spędziła u pewnej beduińskiej rodziny i postanawia zacząć wszystko od nowa, ale razem ze swoimi córkami. W tym celu kontaktuje się  ze szwagierką Samirą, która z całej rodziny męża, jest najbardziej  lojalna i  obiecuje , że podczas Święta Ofiarowania  w Trypolisie, podstępem odda dzieci matce. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, w wyniku czego Dorota odzyskuje tylko młodszą córkę Darię.

Marysia z ciotkami i babcią Nadią, dalej przebywa w Ghanie i dopiero niespodziewana, tragiczna śmierć cioci Maliki, powoduję, że dziewczynka ze staruszką wraca do Trypolisu. Nie zagrzewają jednak zbyt długo miejsca, ponieważ despotyczny Ahmed , znów uprzykrza im życie.

Kolejny raz muszą uciekać i tym razem  zatrzymują się u siostry babci Nadii w Jemenie. To właśnie tutaj, Marysia już jako nastolatka odnajduje wreszcie spokój, szczęście, przyjaźń i miłość. Poznaje bardzo bogatego młodzieńca Hamida Bin Landena i wychodzi za niego za mąż. Niestety nie może cieszyć się spokojem małżeńskiej idylli, kiedy wkoło styka się z terrorem i zwolennikami ortodoksyjnego islamu w który w znacznym stopniu, zamieszany jest jej mąż. Hamid, próbuje za wszelką cenę oczyścić imię swojej rodziny z piętna terroryzmu. Czy uda mu się tego dokonać? Czy Marysia wreszcie przestanie czuć się zagrożona? Czy odważy się odnaleźć kontakt z mamą? Tak wiele pytań,  jednak odpowiedź znajdziecie sami, jeśli tylko zdecydujecie się, sięgnąć po ,,Arabską córkę’’.

Wraz z przeczytaniem ostatniej strony powieści, chciałoby się rzecz- to już koniec ? Mimo sporej ilości stron, książkę czyta się bardzo szybko. Napisana jest prostym językiem  a wszystkie obcojęzyczne słowa, są dokładnie objaśnione, dzięki czemu, możemy ze zrozumieniem przyswoić tekst. Akcja toczy się w zawrotnym tempie a niektóre poboczne wątki zapierają dech w piersi.

,,Arabska córka’’ w bardzo obrazowy sposób, ukazuje codzienne życie w muzułmańskiej rodzinie. Niestety nie jest ono łatwe. Każdy kto wcześniej zetknął się z książką o podobnej tematyce m.in. ,,Córki Hańby’’, wie o czym ja mówię. Młode dziewczyny są stale poniżane, bite, zmuszane do małżeństwa  a nawet mordowane. Widzę jednak, że małymi kroczkami świat zmierza ku lepszemu. Główna bohaterka, dzielnie daje sobie radę i sama decyduje o kontynuowaniu nauki, czy wyborze męża. Mam nadzieję, że wiele arabskich kobiet, pójdzie w jej ślady.

Szczerze polecam wszystkim ,,Arabską córkę’’. Warto czytać takie książki i warto dzięki nim wyciągać wnioski. Kobiety powinny nauczyć się doceniać swoją wartość i nie poddawać się woli innych, tylko samemu zawalczyć o swoje szczęście. Mężczyźni natomiast, powinni uświadomić sobie, że kobiet nie należy traktować przedmiotowo, wręcz przeciwnie, trzeba okazywać im szacunek i miłość.

Zachęcam do przeczytanie i zapoznania się z losami bohaterów.  Poczuj sam emocje, jakie dostarcza każda pojedyncza kartka tejże powieści.

Moja ocena 5 / 6

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka , za co serdecznie dziękuję.




Tradycyjnie wizerunek autorki.

To pseudonim absolwentki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Była nauczycielką w Szkole Polskiej w Trypolisie w Libii, następnie asystentką Ambasadora RP, obecnie mieszka w Arabii Saudyjskiej. Jest autorką książek o Libii: Libia od kuchni, Życie codzienne w Trypolisie oraz Sahara – ocean ciszy. Jej zainteresowania zdrowym stylem życia zaowocowały książkami: Dość odchudzania – czas na dietę i Nowoczesna książka kucharska. Arabska żona to jej debiut powieściowy.