poniedziałek, 23 stycznia 2012

Przerażający kidnaping.


Dla ratowania życia

Anna Reszela


Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza
ISBN: 978-83-617-48-55-7
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 247





 

            W ciągu ostatnich kilku lat na całym świecie zaobserwowano niezwykły wzrost liczby porwań dzieci. Również w Polsce ilość ofiar kidnapingu stale wzrasta. Większości przypadków porywaczom  zależy tylko i wyłącznie na pieniądzach  lub wyrównaniu osobistych rachunków. Zdarzają się także o wiele gorsze przyczyny np. wywóz do domu publicznego, albo wykorzystanie małoletnich osób, jako nielegalnych dawców organów. Jak w takiej sytuacji radzi sobie rodzina i najbliżsi w obliczu straty ukochanej osoby, kiedy ból i rozpacz przyćmiewa wszystko?

Anna Reszela w swojej debiutanckiej powieści ,,Dla ratowania życia’’ wydanej pod nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej, postanowiła pokazać historię Diany i Andrzeja, zwyczajnej, kochającej się rodziny, w której ich pięcioletni synek Damian nieoczekiwanie pada ofiarą porywacza. Powierzchowne śledztwo policyjne nie przynosi żadnych efektów a zrozpaczona kobieta popada w depresje. Z pomocną przychodzi jednak Marek-szef Diany, próbując wyrwać ją z letargu rozpaczy, by zmusić do normalnego funkcjonowania. Mężczyzna przyprowadza ze sobą swojego syna Roberta, zdegradowanego policjanta, który postanawia wszcząć nieoficjalne śledztwo. Okazuje się, że podobne przypadki uprowadzeń miały już wcześniej miejsce. Ofiarami były trzy małe dziewczynki, zaś matką jednej z nich okazuje się być Kasia- sąsiadka Diany. Kobiety wspólnie łączą swoje siły pomagając policjantowi. Razem zdobywają coraz więcej znaczących dowodów kładących cień na wiarygodność pracy policji, jak również niektórych przedsiębiorców oraz lekarzy. Sprawa zaczyna przybierać coraz większe i poważniejsze rozmiary. Nieoczekiwanie sprawca daje o sobie znać w postaci anonimowego wpisu sprayem na ścianie:
  
,,Wtrącanie nosa w nie swoje sprawy tylko zaszkodzi twojemu dziecku.(…) Chcesz, żeby żył? Przestań się mieszać zdziro!’’.

Jak w takiej sytuacji postąpi zrozpaczona matka? Czy posłucha ostrzeżeń porywacza zostawiając sprawę przypadkowi? A może nie bacząc na nic, konsekwentnie wraz z grupą nowo poznanych przyjaciół będzie dążyć do odzyskania synka? Jedno jest pewne, nic nie jest takie proste i oczywiste jakby się mogło wydawać.

Anna Reszela swoją przygodę z pisarstwem zaczęła całkiem przypadkowo. Jak sama przyznała się w pewnym wywiadzie ,,podczas wakacji, gdy zabrakło mi już książek do czytania zasiadłam do komputera i zaczęłam pisać. To przyszło samo z siebie. Wcześniej nie podejmowałam żadnych prób literackich’’.

Potrzeba dużo siły, odwagi, chęci i samozaparcia, by stworzyć ,,coś’’ z niczego. Czy Ani Reszela się to udało? Uważam, że tak, choć nie obyło się bez drobnych potknięć. Na duży plus na pewno zasługuje fabuła powieści ,,Dla ratowania życia’’. Wyróżnia się z tłumu swoistą niepowtarzalnością i oryginalnością. Osobiście pierwszy raz spotkałam się z motywem porwania dzieci, które mają być dawcami organów. Świetny, nowatorski pomysł. Wątek kryminalny także jest ciekawie, umiejętnie poprowadzony budząc zainteresowanie od samego początku aż do końca finałowej mety. Akcja toczy się stopniowo, umiarkowanie zaskakując niekiedy mocniejszymi akcentami wywołującymi niepokój oraz lęk, natomiast brak zbędnych opisów daje naszej wyobraźni duże pole do popisu.

Pomimo wielu pozytywnych aspektów wyłapałam parę niedociągnięć, które może nie stanowią  jakiegoś wielkiego znaczenia, lecz ich brak zdecydowanie podniósłby na wartości książki. Uważam, że podłoże psychologiczne bohaterów jest nieco mało dopracowane. Zabrakło mi np. dramatycznych dialogów między małżonkami po utracie syna, przez co nie czułam tego szaleństwa i rozpaczy tak realnie i namacalnie jakbym chciała. Drugi minusik, to rozwój poszczególnych wątków. Myślę, że niektóre sceny były zbyt otwarcie i prosto poprowadzone. Czasami śledztwa toczą się latami nie wnosząc nic konkretnego do sprawy, zaś tutaj mamy w niezwykle szybki i łatwy sposób osiągnięty cel poprzez zdobycie coraz więcej dowodów i poszlak prowadzących do sprawcy całego zamieszania. Może czepiam się szczególików, ale osobiście lubię, kiedy w powieści bohaterowie mają przez większość wątków pod ,,górkę’’. Wspomnę jeszcze o szacie graficznej. Według mnie jest ona ciekawa, ale brakuje jej mocniejszego podkreślenia klimatu, które bardziej przykułoby oko czytelnika. Początkowo myślałam, że mam do czynienia z książką historyczną, bądź reportażem i dopiero po zapoznaniu się z treścią wiedziałam, że jest to ciekawy, emocjonujący kryminał.

,,Dla ratowania życia’’ uważam mimo wszystko za interesujący debiut pokazujący trudny, ale niezwykle ważny temat kidnapingu. Szukając głębiej zobaczymy również, przed jakimi wyborami muszą stawać niektórzy ludzie w obronie własnego życia działając często wbrew sobie i prawu.

Wszystkim bez wyjątku śmiało polecam debiutancką książkę Anny Reszeli. Znajdziesz w niej całą gamę  różnorodnych emocji. Razem z głównymi bohaterami poczujesz nie tylko ból, rozpacz i bezsilność, lecz również dobroć, współczucie oraz lojalność innych osób. Jeśli chcesz poznać świat, w którym panuje nierząd, porwania, nielegalny burdel i morderstwa, ta książka jest dla ciebie. Zapraszam.

moja ocena 5- / 6

Za książkę  i moc wrażeń jakie mi dostarczyła, bardzo dziękuję Annie Reszeli-Bartoszewicz.

 zwiastun książki...

________________________________________________________
Anna Bartoszewicz (powieść wydała pod panieńskim nazwiskiem Reszela, aby podziękować rodzicom, za to, że zawsze ją wspierali) pracuje jako analityk finansowy w jednym z polkowickich banków. Ukończyła Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu, a wcześniej Liceum Ekonomiczne w Lubinie. Lubi swoją pracę i nie wyobraża sobie życia bez niej. Pisanie traktuje jako hobby.
   BLOG Anny Bartoszewicz.

49 komentarzy:

  1. Autorka podjęła się niezwykle ciekawego i trudnego tematu - jestem ciekawa jak sobie z nim poradziła !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa debiutu Autorki, w szczególności, że jest to dosyć trudna tematyka, acz interesująca. Trochę się boję, bo potem dostanę na ulicy paranoi, że non stop ktoś chce mnie porwać :D Już teraz mam stracha przed zwalniającymi furgonetkami ;O

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka ważna i potrzebna. Szkoda tylko, że brak czasu na takie pozycje;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie miałam do czynienia z tematyką kidnapingu w literaturze, choć z drugiej strony trochę zniechęcają mnie niedociągnięcia, o których wiem, że i mnie by przeszkadzały. Póki co wstrzymuję się zatem:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem intrygujący temat. Rozejrzę się za tą książką :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pozytywnie oceniłaś książkę więc jest warta przeczytania również dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka dość trudna, nie potrafię nawet sobie wyobrazić, co przeżywają rodzice porwanego dziecka. Warto rozejrzeć się za tą książką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. toska82-to prawda, że tematyka powieści jest trudna, ale powiem ci, że Anna Reszela zrobiła z tego bardzo ciekawy kryminał z dużą dozą taktu i wyczucia.

    kamyk-uwierz mi, że nie dostaniesz paranoi na ulicy po przeczytaniu tej książki, ponieważ ,,Dla ratowania życia'' jest tak umiejętnie napisany, by nie budzić strachu w czytelniku.

    kasandra_85-może kiedyś znajdziesz czas, to wtedy zapraszam do zapoznania się z powyższą pozycją.

    Isadora-nie są to jakieś rażące niedociągnięcia, ale chciałam być uczciwa wobec siebie i wspomniałam o nich. Z drugiej strony, to co mnie może przeszkadzać u innych czytelników może wywołać pozytywne odczucia, wszak każdy z nas ma rożne gusta.

    Fonin-serdecznie polecam rozejrzeć się za tą książką. Mam nadzieję, że przypadnie ci ona do gustu.

    Aleksnadra-cieszy mnie ten fakt i owocnych poszukiwań życzę.

    binola-ja też nie wyobrażam sobie jak muszą czuć się rodzice wobec takiej tragedii, ale dzięki autorce mamy okazje choć po części dowiedzieć się tego, dlatego polecam tę książkę serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Temat poruszony w książce miałam okazję poznać z telewizyjnych serii takich jak choćby "Detektywi", czy "W11". Niektóre tego typu sprawy są bardzo trudne. Zapewne w wersji literackiej oddziałują jeszcze mocniej, w zależności od naszej wyobraźni... Chętnie bym się o tym przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nie jestem przygotowany na takowa lekturę. Może kiedyś? Na razie sobie odpuszczę :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba nie jestem przygotowany na takowa lekturę. Może kiedyś? Na razie sobie odpuszczę :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że ostatecznie dobrze oceniasz tę książkę. Sama mam ją w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To straszne, że w dzisiejszych czasach dzieciom na każdym kroku grozi jakieś niebezpieczeństwo. Temat trudny, ale jak najbardziej aktualny - po prostu trzeba o tym pisać! Chętnie przeczytam jak tylko ją znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bellatriks-zachęcam do poznania się z tematyką uprowadzeń w książce ,,Dla ratowania życia''. Mam nadzieję, że zainteresuje cie ona w podobnym stopniu jak ,,W11'', czy ,,Detektywi'':-)

    pisanyinaczej.blogspot.com-rozumiem, więc nie nalegam.

    Ewa-skoro masz w panach tę książkę, to ja czekam na twoje wrażenia po przeczytaniu ,,Dla ratowania życia''.

    giffin-dzieci narażone są na wiele niebezpieczeństw i nie tylko to dotyczy kidnapingu, ale niestety na niektóre sprawy nie mamy większego wpływu, choć możemy zawsze starać się zmniejszać zagrożenia.Co do książki Ani Reszela, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Problem poważny i szokujący. Koszmar każdego rodzica... Ludzie, którzy dokonują porwań, nie tylko dzieci, to potwory. Szkoda słów!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie tematyka jest trudna, ale zarazem ważna i ciekawa. Dlatego z chęcią bym się dowiedziała, jak autorka to wszystko ukazała w swojej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przypomniał mi się mój ulubiony film o tej tematyce Człowiek w ogniu z Denzelem Washingtonem o małej porwanej dziewczynce i jej ochroniarzu. Mała Dakota rewelacyjna, a Denzel cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o tej książce, ale ciągle się waham.

    OdpowiedzUsuń
  19. Avo_lusion-Zgadzam się z tobą całkowicie. Co do książki i motywu porwania powiem ci tylko tyle, że będziesz zaskoczona, więc śmiało sięgaj po tę pozycje.

    miqaisonfire-polecam. Mam nadzieję, że ,,Dla ratowania życia'' przypadnie ci do gustu.

    Edyta-też oglądałam ten i film i rzeczywiście był rewelacyjny. Odnośnie książki, to fabuła jest nieco inna, ale także bardzo ciekawa.

    agnieszkapohl-mam nadzieję, że jednak się zdecydujesz na tę książkę i wyrobisz sobie o niej własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Książkę mam w planach, temat ostry i tak jak piszesz oryginalny, boje się tylko, czy te znikome niedociągnięcia nie popsują mi lektury, niestety bywam mocno wymagająca - tego typu książki potrzebują mocnego akcentu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tym razem podziękuje, nie dla mnie ona:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Brzmi naprawdę ciekawie. Rozglądnę się za nią przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytałam nic o takiej tematyce, a jest to dość istotny współcześnie problem. Z chęcią się z nią zapoznam pomimo niedociągnięć które opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się intrygująca historia, chociaż martwią mnie wspomniane niedociągnięcia...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej to musi być bardzo ciężka lektura, ale temat jak najbardziej ważny i intrygujący! Jak będzie okazja, to przeczytam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię książki poruszające trudne tematy i dające do myślenia chętnie zapoznam się :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Natula-powiem ci tylko tyle, że każdy z nas ma różnorodne gusta i to co ja uważam za niedociągnięcia, ty możesz wcale na nie nie zwrócić uwagi. W każdym razie póki sama nie przeczytasz, to nie będziesz wiedzieć.

    Larysa-rozumiem, więc nie namawiam.

    Gosiarella-rozejrzyj się koniecznie i przeczytaj, bo jest to naprawdę ciekawa historia warta poznania.

    Jarka-cieszy mnie ten fakt ogromnie i owocnych poszukiwań życzę.

    Dosiak-wydaje mi się, że każda książka zawiera w sobie jakieś minusy większe, bądź mniejsze i tylko od nas samych zależy jak bardzo będą nam one przeszkadzać. Mnie osobiście nie drażniły te drobne mankamenty, ale wspomniałam o nich przez wzgląd szczerości moich ogólnych odczuć po przeczytaniu lektury.

    Tirindeth-mam nadzieję, że okazja do przeczytania tej książki trafi ci się szybko, czego ci bardzo życzę.
    Pozdrawiam.

    AgnieszkaWawka-wierzę, że ,,Dla ratowania życia'' spodoba ci się. W każdym razie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Temat intrygujący bez wątpienia, aczkolwiek lekko przeraża mnie prawdopodobna obecność fragmentów poświęconych opisom uczuć, rozpaczy targających rodzicami. Ich dostałam wiele przy np. "Ciężarze Milczenia", ostatniej tego typu lekturze i nasyciłam się nimi, jestem pewna, iż wystarczą mi na jeszcze długi czas. Także póki co, raczej sobie daruję... ale kiedyś przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawa jestem jak autorka ujęła ten temat w swojej książce. Muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  30. trzeba przyznać, że niewiele jest książek w tym temacie, przyznaję, że przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem czemu, ale jakoś mimo tego, że lubię takie książki to ta do mnie nie przemówiła... :/

    OdpowiedzUsuń
  32. na naszym rynku wydawniczym bardzo brakuje książek tego typu, dlatego po tę sięgnę z wielką przyjemnością i jeszcze większą ciekawością.

    OdpowiedzUsuń
  33. W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe - niestety. Chociaż w ostatnich latach nie przypominam sobie żeby dziecku w Polsce przytrafiło się takie nieszczęście. Książki tego typu nie czytałam i chętnie się z nią zapoznam. Ostatnio recenzujesz bardzo życiowe i ciekawe tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Leanne.-uspokoję cię, że nie ma tutaj drastycznych dialogów między małżonkami po stracie dziecka, tylko wszystko jest wyjaśnione w treści, dlatego tak bardzo nie powinnaś odczuć tego dramatu, który dotknął Dianę i Andrzeja.

    Karolka-rozejrzyj się za ta książką i przeczytaj, zaś potem czekam na twoje relacje z lektury ,,Dla ratowania życia''.

    archer-rzeczywiście mało jest książek o takiej tematyce. Zachęcam w takim razie do przeczytania powieści Ani Reszela. Mam nadzieję, że przypadnie ci ona do gustu.

    Fuzja-ok. rozumiem, więc może inna pozycja bardziej do ciebie przemówi ;-)

    Varia-zachęcam. Wierzę, że twoja ciekawość tą książką zostanie w pełni zaspokojona, czego ci życzę ogromnie.

    pesymistka13-o wielu rzeczach nie wiemy dopóki nie dosięgają one nas bezpośrednio. Ja też nie słyszałam o żadnych przypadkach porwań w Polsce, ale ze statystyk wiem, że jednak były takie incydenty. Co do książki, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Gdy popatrzyłam na okładke , byłam pewna że ksiązka jest wydana w formie dokumentu, reportażu a tu niespodzianka. Bardzo ciekawie sie zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak na debiut to myślę, że to niezła książka. Wysoko przez Ciebie oceniona. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zaciekawiła mnie zarówno Twoja recenzja jak i poruszony w powieści temat, przyznam, że takiej książki jeszcze nie czytałam i chętnie to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  38. Tematyka interesująca, mam nadzieję, że i mnie się spodoba.

    I gratuluję egzemplarza odautorskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dalia-też początkowo miałam wrażenie patrząc na okładkę, że jest to reportaż, ale dopiero treść uświadomiła mi, że mam do czynienia z ciekawym kryminałem, który tobie polecam przeczytać.

    KTOSIA-zachęcam do zapoznania tej książki. Wierzę, że tobie przypadnie ona także do gustu,tak,jak i mnie.

    Elen-trzeba zatem zaspokoić swoją ciekawość i szybciutko zapoznać się z fabułą ,,Dla ratowania życia'':-)
    Pozdrawiam.

    Dusia-też mam nadzieję, że książka ,,Dla ratowania życia'' spodoba ci się, więc zachęcam do jej bliższego poznania.

    OdpowiedzUsuń
  40. Myślę, że debiutującej autorce wszystkie te minusiki można bez problemu wybaczyć, a motyw powieści wydaje się niezwykle poruszający. Sama ostatnio poczułam nieprzyjemny dreszcz, kiedy w miasto poszła plotka, że w lokalnej galerii uprowadzono dziewczynkę, aby sprzedać jej organy. Na szczęście była to tylko plotka.

    OdpowiedzUsuń
  41. O żesz! Zjadło mi komentarz, grr! W każdym razie chciałam napisać, że temat owszem - oryginalny i interesujący, ale zarazem taki, z którym można sobie nie poradzić. Dlatego też nie mogę się doczekać momentu, w którym będę mogła to sama zweryfikować :) A teraz lecę na blog pani Anny :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Temat jak widać bardzo aktualny - dzisiaj przeczytałam o porwaniu półrocznej dziewczynki w Sosnowcu. Oczywiście na ile to było porwanie, to się okaże, ale temat - wpasował się jak nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  43. zostałaś otagowana :):) jeśli masz chęć to zapraszam do mnie na blog- tam są szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
  44. Trudna lektura o trudnym temacie. Chętnie skonfrontuje sie z kolejnym obiecującym debiutem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawy temat. Ostatnio oglądałam reportaż na taki temat. Chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  46. poduszkowietz-zgadzam się z tobą, że takie drobne minusiki, to można każdemu wybaczyć, szczególnie debiutującej osobie. Tematyka powieści rzeczywiście jest ogromnie ciekawa, dlatego zachęcam gorąco do bliższego jej poznania.

    bluszczyk-koniecznie sama się przekonaj, czy autorka podobała fabule powieści czy nie. Życzę przyjemnej lektury.

    Agata Adelajda-rzeczywiście wszędzie w mediach o tym głośnio. Straszna tragedia. Nie wyobrażam sobie jak mogą czuć się rodzice tej dziewczynki.
    Co do książki historia jest nieco mniej brutalniejsza, dzięki czemu aż tak bardzo nie powinno poczuć się tej strasznej makabry.

    pesymistka13-czytałam już wszelkie szczegóły. Na chwilę obecną z powodów zdrowotnych, nie nie mam sił i chęci do udziału w zabawie. Przykro mi.

    She-zachęcam serdecznie do zapoznania się z pozycją ,,Dla ratowania życia''.

    Dominika Anna-przeczytaj koniecznie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo lubię taką trudną tematykę. Nawet mimo tych niedociągnęc chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ważny temat, bardzo trudny i interesujący. Chętnie sięgnęłabym po te ksiązkę, wydaję się być warta przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mery-cieszę sie ogromnie. Mam nadzieję, że owa książka przypadnie i do gustu.

    tetis-przeczytaj tę ksiązkę a sama się przekonasz, że jest ona warta poznania.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...