poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Panna z odzysku.


Moja lista szaleństw

Lewecka Magdalena

Wydawnictwo Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 264








                  W związku partnerskim nadchodzi nieraz taki moment, kiedy obie ze stron zgodnie stwierdzają, że ich uczucie wypaliło się. W takiej sytuacji większości przypadków warto zdecydować się na rozstanie. Na skutek dystansu nabierzemy pewności, czy dalej zależy nam na sobie, (dzięki czemu można jeszcze podjąć próbę naprawienia relacji) lub wręcz przeciwnie, zrozumiemy, że miłość wygasła bezpowrotnie i czas zacząć nowy etap w swoim życiu.

Magdalena Lewecka w swojej najnowszej powieści zatytułowanej ,,Moja lista szaleństw’’ na przykładzie głównej bohaterki Marty Wojciechowskiej pokazuje, jak można (o ile jest to możliwe) żyć po rozstaniu z ukochanym. Marta wspólnie ze swoim chłopakiem  Michałem podejmuje decyzję o zakończeniu ich pięcioletniego związku, gdyż nie czują już do siebie wzajemnej fascynacji, tak, jak kiedyś. Teraz dziewczyna pragnie zacząć wszystko od nowa ciesząc się nabytą wolnością i swobodą, lecz z biegiem czasu coraz bardziej odczuwa tęsknotę za byłym chłopakiem. Pewnego dnia, podczas babskiego spotkania ze swoją najlepszą przyjaciółką Kasią wpada jednak na pomysł pozbycia się wszelkich smutków i rozterek miłosnych. Tworzy kontrowersyjną listę szaleństw, których nigdy wcześniej nie odważyłaby się zrealizować będąc w stałym związku  i zamierza ją konsekwentnie krok po kroku realizować. Jakie zwariowanie pomysły znajdują się na liście Marty i czy ponownie zejdzie się jeszcze z Michałem?

Szczerze muszę napisać, że sama nie wiem, czego oczekiwałam po lekturze książki ,,Moja lista szaleństw’’. Wydawało mi się, że będzie to kolejna, przeciętna powieść o ,,starej’’ pannie narzekającej na swój biedny los, która pogrążona w rozpaczy zacznie  zachowywać się irracjonalnie.  Zostałam jednak bardzo mile i pozytywnie zaskoczona. Powyższa historia, to prawdziwa kinder niespodzianka zawierająca zabawną fabułę, wyraziste, barwne postacie i zaskakującą akcje. Całość dodatkowo poprowadzona jest  lekkim, humorystycznym stylem narracji. Czegóż chcieć więcej? Osobiście jestem zauroczona ,,Moją listą szaleństw’’. Magdalena Lewecka urzekła mnie ciekawym, żartobliwym podejściem do tematu otoczonym delikatną nutką ironii i sarkazmu. Podczas czytania uśmiech praktycznie nie schodził mi z twarzy. Śledząc zawiłe, zwariowane perypetie Marty wspólnie  z nią w zależności od danej sytuacji odczuwałam wielką, emocjonalną huśtawkę nastojów. Początkowo można odnieść mylne wyobrażenie, że główna bohaterka, to zwykła, niezdecydowana trzpiotka, która sama nie wie, czego chce od życia. Osobiście jednak uważam jej zachowanie za jak najbardziej prawdziwe i naturalne. Wiele dziewcząt kończąc stały związek, choć w pierwszej chwili cieszy się własną niezależnością, to mimo wszystko po pewnym czasie dręczy się myślami o staropanieństwie i samotności. Podobnie było w przypadku Marty, która, mimo, iż z własnej woli rozstała się z Michałem, ciągle żywiła nadzieję na odmianę ich uczuciowych relacji. Na szczęście przewrotny los zaserwował pannie Wojciechowskiej kilka niespodzianek, z których wyciągnęła wiele pouczających lekcji. Jakich? O tym dowiedziecie się sami czytając ,,Moją listę szaleństw’’.

Wszystkim bez wyjątku polecam przeczytać najnowsze dzieło Magdaleny Leweckiej. To niezwykle pogodna, optymistyczna i emocjonalna powieść o życiu singielki z odzysku. Dzięki niej dowiesz się, że czasem warto coś ,,stracić’’, by zyskać z nawiązką jeszcze więcej. Nie zwlekaj, więc dłużej, tylko już dziś wpisz powyższą książkę na swoją listę czytelniczych szaleństw. Zapraszam.

ocena 6 /6


piątek, 24 sierpnia 2012

Uroki macierzyństwa.


Wyznania upiornej mamuśki

Jill Smokler

tłumaczenie: Agnieszka Kwiatkowska
tytuł oryginału: Confessions of a Scarry Mommy
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: sierpień 2012
Liczba stron: 192






          W życiu niektórych kobiet nadchodzi taki moment, kiedy w umyśle dojrzewa decyzja do macierzyństwa. Wyobrażamy sobie obraz idyllicznej rodziny: mama, tata i cudowne dziecko. Rzeczywistość przedstawia się jednak zgoła inaczej. Taka mała, krucha istotka, to wielka odpowiedzialność i zarazem ogromna, emocjonalna huśtawka uczuć zmieniająca nasz świat o 360 stopni. Więcej na ten temat wie również Jill Smokler, autorka książki ,,Wyznania upiornej mamuśki’’. Po urodzeniu pierwszego dziecka  Smokler (obecnie ma troje pociech) będąc na urlopie macierzyńskim  zapragnęła podzielić się z innymi ludźmi spostrzeżeniami i doświadczeniami młodej matki pisząc bloga, który następnie stał się inspiracją do wydania powyższej książki.

Dziennik Jill składa się z dwudziestu pięciu rozdziałów, w których autorka porusza szereg istotnych problemów i trosk, z jakimi zmaga się większość rodziców. Już na samym wstępie dowiadujemy się m.in., że odmienny stan kobiety wcale nie jest okresem nieustanej radości. Dość często figuruje tutaj poczucie rozdrażnienia, zniechęcenia bądź złości spowodowany nieustannie rosnącym brzuchem, żylakami, rozstępami itp. Także w kolejnych rozdziałach autorka obala mit dotyczący beztroskiej, sielskiej opieki nad niemowlęciem czy kilkuletnim brzdącem. Tak naprawdę nie ma idealnych dzieci ani perfekcyjnych rodziców. Macierzyństwo, to prawdziwa, wieczna szkoła życia. Czy warto zatem angażować się w ten niezwykle ważny i trudny zawód? O tym dowiemy się czytając ,,Wyznania upiornej mamuśki’’.

Jestem bardzo mile zaskoczona swoistym pamiętnikiem napisanym przez Jill Smokler. Spodziewałam się moralizatorskich wywodów na temat wychowywania dzieci a dostałam dużą dawkę zabawnej historii opowiadającej o sukcesach i porażkach młodej mamy, która daleka jest od perfekcji w tym, co robi. Książka urzeka swą szczerością i autentycznością. W niezwykle prosty i konkretny sposób pokazuje, że macierzyństwo, to nie wyścig szczurów, (choć wielu rodziców ma o tym często mylne wyobrażenie). W oczach innych osób próbujemy kreować swoją rodzinę na doskonałą w każdym calu a przecież tak naprawdę…
Jill Smokler z dziećmi: Lily, Ben i Evan.
,,Rodzic dokonały nie istnieje. Chociaż każdy z nas.. a na pewno większość stara się ze wszystkich sił, w pewnych sprawach odnosimy sukcesy, a w innych porażki.(..) Nic nie stracimy, przyznając się sobie nawzajem do słabości i niedoskonałości, wręcz przeciwnie. Będziemy lepszymi matkami, lepszymi żonami, lepszymi kobietami, jeżeli zdołamy wreszcie przestać grać i zamiast tego pokażemy prawdziwą twarz.''

,,Wyznania upiornej mamuśki’’ jest  interesującą  lekturą dla każdego. Można z niej wyciągnąć wiele cennych uwag i rad. Samo przesłanie mówiące o tym, iż we wszystkich aspektach naszego życia powinniśmy umieć zachować stosowny umiar i zdrowy rozsądek doskonale odzwierciedla ,,kolory’’ macierzyństwa. Szczerze polecam przeczytać dzieło Jill Smokler bez względu na to, czy planujesz, jesteś, bądź będziesz matką.  To niezwykle zabawna, bezpośrednia i pouczająca publikacja, dzięki której poczujesz się bogatsza w rodzicielskie doświadczenia. Zapraszam.

ocena 5 / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jill Smokler (ur. 1977) ukończyła Washinton University w St. Louis, aktualnie mieszka z mężem Jeffem oraz trójką dzieci: Lily, Benem i Evanem, w Baltimore, w stanie Maryland. Jest właścicielką firmy „Scary Mommy”. „Wyznania upiornej mamuśki” to pierwsza książka Jill Smokler.

Blog autorki: KLIK.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Detektywistyczne marzenia.


Sekrety Los Angeles

Susan Crosby

tytuł oryginału: The Secrets in Los Angeles
cykl wydawniczy: Opowieści z pasją
wydawnictwo: Harlequin/Mira
data wydania: sierpień 2012
ISBN: 978-83-238-9210-6
liczba stron: 448






          ,,Sekrety Los Angeles’’ Susan Crosby, to kolejna książka z cyklu ,,Opowieści z pasją’’, która niedawno mała swoją premierę dzięki wydawnictwu Mira. Znajdziemy tutaj trzy odrębne miłosne historie ,,Zadanie dla dwojga’’, ,,Listy bez podpisu’’ i ,,Zmowa milczenia’’, wcześniej znane niektórym czytelnikom pod innymi tytułami, jako ,,Mężczyzna marzeń’’, ,,Intymne sekrety’’ oraz ,,Gorące pocałunki’’.

Nate Caldwell, Sam Remington i Arianna Alvarado, to główni bohaterowie ,,Sekretów Los Angeles’’. Przeznaczenie połączyło ich wzajemne drogi podczas służby w wojsku dla Armii Stanów Zjednoczonych. Wspólne przeżycia zaowocowały serdeczną przyjaźnią i założeniem własnego biznesu, czyli prywatnej agencji detektywistyczno- ochroniarskiej z siedzibą w Los Angeles. Bardzo szybko zyskują sławę i światową renomę w swym fachu. Niestety oszałamiająca kariera nie zawsze idzie w parze z układnym życiem uczuciowym, choć niekiedy zdarzają się wyjątki. Już wkrótce cała trójka detektywów przekona się o tym na własnej skórze.

Niezmiernie się cieszę, że kolejno dzieło z serii ,,Opowieści z pasją’’ doskonale sprawdziło się, jako ciepła, optymistyczna i emocjonująca powieść. Susan Crosby rewelacyjnie połączyła wątki romansowe z sensacyjnymi uaktywniając przy tym całą plejadę różnorodnych uczuć począwszy od złości, irytacji, zagubienia skończywszy na nadziei, pożądaniu i miłości. Choć ,,Sekrety Los Angeles’’ składają się z trzech różnych historii, to są jednak umiejętnie ze sobą powiązane tworząc interesującą, spójną całość. Lekki, prosty styl narracji połączony z dynamiczną, ekscytującą akcją sprawia, że książkę czyta się z niezwykłą swobodą i nieustannym zainteresowaniem. Autorka w bardzo wiarygodny i obrazowy sposób przedstawiła żmudną pracę detektywów oraz i ich prywatne życie nacechowane bolesnymi doświadczeniami. Nie znajdziemy tutaj cudownie rozwiązanych spraw. Czasami dane śledztwo przybiera nieoczekiwany obrót kończąc się niezbyt fortunie zarówno dla wykonawcy, jak i zleceniodawcy. Również życie rodzinne Sama, Nate’a i Arianny nie jest usłane różami. Każdy z nich na swój sposób zmaga się z demonami przeszłości, dlatego nie potrafi tak szybko i łatwo obdarzyć zaufaniem drugą osobę. Na szczęście  zadrę w sercu można wyleczyć po przez wzajemną szczerość i miłość, przez co w efekcie końcowym jesteśmy świadkami szczęśliwego happy endu całej trójki głównych bohaterów.

Gorąco polecam przeczytać ,,Sekrety Los Angeles’’ Susan Crosby. To doskonała, niezobowiązująca powieść, w której namiętność sprawnie przeplata się z sensacyjną intrygą. Jestem pewna, że powyższa historia dostarczy wam wielu niesamowitych wrażeń, dlatego już dziś sięgnij po tę przyjemną, relaksującą mieszankę uczuć i emocji. Zapraszam.


ocena 5 / 6


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MIRA. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Susan Crosby zaczęła pisać współczesne romanse kiedy jej dzieci były małe. Kiedy poszli do szkoły, wróciła na studia i uzyskała tytuł licencjata w języku angielskim, a następnie zaczęła pisać. Susan ma dwóch dorosłych synów, świetną synową i dwoje doskonałych wnuków.

środa, 15 sierpnia 2012

Labirynt kłamstw w nowej odsłonie.


Zwolnij kochanie

Anna Rybkowska

wydawnictwo: Lucky
data wydania: sierpień 2012
ISBN: 978-83-62502-50-9
liczba stron: 464








                ,,Zwolnij kochanie’’, to najnowsza książka Anny Rybkowskiej, która niedawno ukazała się na naszym czytelniczym rynku dzięki wydawnictwu Lucky. Autorka zadebiutowała tuż po maturze nowelą ,,Dziad i baba’’, zaś w 2009 roku na światło dzienne wyszła jej pierwsza powieść ,,Nell’’  opowiadająca historię brytyjskiego muzyka rockowego Williama Barlowa zakochanego do szaleństwa w  czterdziestoletniej Polce Natalii Skowrońskiej, mężatce i zarazem matce czwórki dzieci. Burzliwy romans tych dwojga miał również swój ciąg dalszy w następnej książce zatytułowanej ,,Jednym tchem’’. Obecnie w ,,Zwolnij kochanie’’ po raz trzeci i ostatni śledzimy skomplikowane losy Willa i jego wybranki serca.

Słynny gwiazdor rockowy tym razem inicjuje własną śmierć, aby z dala od medialnego szumu rozpocząć  nowe życie z Nell. Jako Benjamin Webber planuje zabrać ukochaną do Afryki, gdzie nikt ich nie rozpozna. Niefortunny zbieg okoliczności jednak sprawia, iż Natalia doznaje amnezji. Lekarze nie potrafią jednoznacznie stwierdzić, kiedy kobieta odzyska pamięć. Zaskoczony mężczyzna w obecnej sytuacji znajduje się pod przysłowiową ścianą, lecz tak wiele zaplanował wyrzekając się swojego życia i samego siebie, dlatego nie zamierza się poddać konsekwentnie realizując swój cel.

,,Nie pozwolę ci już na najmniejszy ruch poza kontrolą! Jeśli wcześniej mogłaś mieć nikłą nadzieję na powrót do swojej przeszłości, teraz oddzielę cię od wszelkich jej śladów. Nie będziesz sobie niczego przypominać. Nasze życie nasyci cię, bo będzie o wiele ciekawsze. Im prędzej oboje do niego wkroczymy, tym lepiej!''


Czy kiedykolwiek  Natalia Skowrońska odkryje prawdę o swoim życiu?

Z ogromną niecierpliwością i utęsknieniem czekałam na trzecią część przygód sławnego muzyka i jego wymarzonej, ukochanej ,,muzy''. Poprzednie dzieła dostarczyły mi niesamowitych wrażeń, które mimo upływu czasu wciąż są ,,żywe'' w mej pamięci. Wreszcie nadszedł decydujący moment spotkania z kontrowersyjną parą kochanków. Czy tym razem także dostarczyli mi emocji na miarę trzęsienia ziemi? Szczerze muszę napisać, iż odczuwam lekki niedosyt. Było kilka niedociągnięć, które moim zdaniem osłabiły nieco poziom literacki powyższej powieści. Porównując wcześniejsze dzieła Anny Rybkowskiej oczekiwałam większej dramaturgii i zaskakującej akcji.  W ,,Nell’’ i ,,Jednym tchem’’ gorące szaleństwo niczym wulkaniczna lawa wypływało z każdej strony, zaś w ,,Zwolnij kochanie’’ autorka odcięła się od dynamicznego, barwnego życia skupiając się w dużej mierze na spokojniejszej stabilizacji. Może niektórym czytelnikom taka łagodna wersja będzie odpowiadać, ale ja wolę bardziej żywiołową fabułę. Uważam również, że niektóre opisy czy przemyślenia są zbędne i nie wnoszą niczego konkretnego do danej historii. Nie przypadło mi do gustu także samo zakończenie, gdyż pozostawiło za sobą wiele niedomówień i niewyjaśnionych spraw.

Mimo kilku naprawdę drobnych mankamentów, najnowsza powieść Anny Rybkowskiej posiada wiele cennych zalet. Lekki, barwny styl narracji sprawia, że ,,Zwolnij kochanie’’ czyta się z niezwykłą swobodą i zainteresowaniem. Akcja toczy się miarowo i spokojnie, ale na szczęście zawiłe perypetie Willa i Nell dają pożywkę niebywałych emocji. Wyrazista osobowość poszczególnych postaci powoduje istną karuzelę uczuć począwszy od frustracji, złości, niedowierzania skończywszy na akceptacji, zrozumieniu, nadziei i miłości.

Wszystkim miłośnikom literatury kobiecej i nie tylko polecam serdecznie przeczytać ,,Zwolnij kochanie’’. To intrygująca opowieść o ogromnej sile uczuć, namiętności i szaleństwa. Anna Rybkowska ponownie szokuje swych czytelników zabierając ich w podróż od deszczowych ulic Londynu do słonecznego RPA. Czy jesteś gotowy na taką wycieczkę? Jeśli tak, to zapraszam.

ocena 5 / 6

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
cykl powieści o Williamie Barlow
Recenzje pierwszej książki ,,Jednym tchem'' można przeczytać: TUTAJ.
Wrażenia z drugiej powieści ,,Nell'' zapraszam poznać: TUTAJ.

sobota, 11 sierpnia 2012

Między snem a jawą.



Biała izba

Monika Gałgan

wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-7722-407-6
liczba stron: 132








         ,,Biała izba’’, to thriller autorstwa Moniki Gałgan, który niedawno ukazał się na naszym rynku czytelniczym dzięki wydawnictwu Novae Res.

Główną bohaterką powieści jest Amanda Biedrzyńska, młoda dziewczyna mająca problem z akceptacją rzeczywistości. Od najmłodszych lat wielokrotnie mimowolnie uczestniczyła w dziwnych, niewytłumaczalnych zdarzeniach np. pewnego dnia idąc do szkoły nagle znajduje się 350 km od domu w pociągu jadącym do Warszawy. Innym razem podczas pogrzebu nieznanego mężczyzny zostaje wyproszona z kościoła, gdyż zaczyna się histerycznie, głośno śmiać. W tym samym czasie spotyka również intrygującego chłopaka Darka, z którym spędza niemal całe dnie. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, iż nikt nie widzi jej ukochanego ani nikt wcześniej o nim nic nie słyszał. Rodzice z troską i niepokojem  patrzą na zaskakujące zachowanie córki. Zastanawiają się, czy wreszcie powiedzieć Amandzie całą prawdę dotyczącą jej życia i tożsamości.

Jakie tajemnice skrywa rodzina Biedrzyńskich i co z tym wspólnego ma tytułowa biała izba?

Bardzo lubię czytać thrillery, ponieważ potrafią wywołać przyjemny dreszczyk emocji i ekscytacji. Czytając ,,Białą izbę’’ doznałam niestety jedynie lekkiego uczucia niepokoju. Moim zdaniem powyższą prozę zaliczyłabym raczej do psychologicznego dramatu. Autorka stworzyła ciekawą, intrygującą i zarazem bolesną historię młodej dziewczyny, która powoli, nieświadomie traci kontakt z rzeczywistym światem. Widzi różne osoby i słyszy głosy, których tak naprawdę nie ma. Dręczą ją niezwykle realne koszmary, gdzie, jako pięcioletnie dziecko jest molestowana przez obcego mężczyznę. Tylko czy ten sen ma jakieś ukryte głębsze znaczenie?

"Zagubiona w całym swoim życiu, zagubiona pomiędzy snem a rzeczywistością, cóż mogłam zrobić?’’.

Pomysł na fabułę ,,Białej izby’’ uważam za niezwykle oryginalny i nowatorski, lecz jeśli chodzi o wykonanie literackie, to według mnie reprezentuje słabiutki poziom. Oczekiwałam większej psychologicznej głębi, szaleństwa i rozpaczliwej dramaturgii a dostałam zaledwie zwykłą historię pełną powierzchownych tajemnic i niedomówień. Także styl autorki moim zdaniem jest  zbyt prosty. Dla niektórych czytelników może to być zaletą, lecz ja osobiście wolałabym większą ilość bogatych, barwnych słów i opisów. Akcja toczy się płynnie i miarowo, niestety brak jakiejkolwiek dynamiki i napięcia wprowadził mnie w ogólnie zniechęcenie. Podsumowując uważam, że Monika Gałgan posiada pisarski potencjał, ale jeszcze długa droga przed nią, niemniej mam nadzieję, że z każdą kolejną powieścią będzie już tylko lepiej.

Komu mogę polecić ,,Białą izbę’’? Na pewno osobom zainteresowanym tematyką tej książki. To ciekawa, mroczna opowieść, w której nie brak trudnych tematów takich jak: ciężka choroba, przemoc w rodzinie, molestowanie lub utrata granicy między snem a jawą. Wierzę, że może odnajdziecie w niej głębie przekazu ukrytą w tajemniczej osobowości Amandy. Zapraszam.

ocena 3+ / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res.


środa, 8 sierpnia 2012

Walka z namiętnością.


Rozkosz nieujarzmiona

Larissa Ione

tłumaczenie: Składanowska Kinga
tytuł oryginału: Pleasure Unbound
cykl wydawniczy: Demonica tom 1
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: lipiec 2012 

liczba stron: 406





        „Rozkosz nieujarzmiona” Larissy Ione, to pierwszy tom serii ,,Demonica’’ z gatunku paranormal romance, który możemy poznać dzięki wydawnictwu Papierowy Księżyc.

Główną bohaterką powieści jest Tayla Mancuso, zabójczyni demonów Aegis (stowarzyszenia walczącego z wszelkim złem). Pewnego dnia podczas łowów kobieta zostaje ciężko ranna i nieoczekiwanie trafia do podziemnego, miejskiego szpitala, gdzie pod ludzką postacią demony pracują, jako lekarze. Od nieuchronnej śmierci ratuje ją jednak Eidolon, nieziemsko przystojny i seksowny szef oddziału. Dochodzi między nimi do namiętnego zbliżenia, lecz w przypływie zdrowego rozsądku próbują wspólnie walczyć z wzajemną fascynacją i pożądaniem, wszak przecież są zaciekłymi wrogami. Niestety już wkrótce Tayla będzie musiała dać dowód swojej lojalności wobec Aegis zabijając swego ,,wybawcę’’.

Czy bezwzględna zabójczyni i tym razem bez skrupułów pozbędzie się kolejnego demona?

Miałam wielkie oczekiwania względem najnowszego dzieła Larissy Ione i tym razem z przyjemnością napiszę, że czuje się niezwykle usatysfakcjonowana. Pikantny opis i zmysłowa okładka stanowią doskonałe preludium do szalonej, ekscytującej fabuły, która w rzeczywistości faktycznie stanowi istną mieszankę wybuchową. Lekki, swobodny styl narracji połączony z ciekawą, emocjonującą akcją sprawia, że niemal jednym tchem śledzimy zagmatwane perypetie głównych bohaterów. Sceny erotyczne są niezwykle śmiałe i odważne pobudzając przy tym naszą wyobraźnię do granic możliwości. Moim zdaniem ,,Rozkosz nieujarzmiona’’ nie jest zwykłym romansem. To raczej gorący erotyk nasączony dużą ilością seksu, pożądania i zmysłowego magnetyzmu. Osobiście nie przeszkadza mi taka forma ,,zwierzęcej miłości’’, lecz niektórzy czytelnicy mogą poczuć się lekko zażenowani bądź zniesmaczeni, dlatego jeśli ktoś niezbyt komfortowo czuje się podczas czytania mocnych i soczystych wątków erotycznych, to raczej odradzam powyższą książkę.

 ,,Rozkosz nieujarzmiona’’ nie jest dla grzecznych, układnych osób szukających w danej literaturze romantycznej, ckliwej miłości. To diabelsko niebezpieczna historia dla ludzi pragnących ekscytujących, namiętnych przygód.

Polecam najnowsze dzieło Larissy Ione wszystkim miłośnikom paranormal romanse i nie tylko.  Jeśli pragniesz dużej dawki rozkoszy, niepohamowanego seksu i intrygujących doznań, to śledząc kusicielską grę między Taylą i Eidolonem możesz poczuć całą plejadę gorących uczuć i emocji. Poznaj, zatem świat istot nadprzyrodzonych i przygotuj się na mocne wrażenia. Polecam.

moja ocena 6-/ 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Oficjalny blog autorki: KLIK.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Wybuch.


Niewinna krew

Graham Masterton


tłumaczenie: Piotr Kuś
tytuł oryginału: Innocent blood
wydawnictwo: Replika
data wydania: lipiec 2012
ISBN: 978-83-76741-91-8
liczba stron: 360






               Wielu czytelników zapewne wie, iż Graham Masterton, to jeden z najbardziej znanych i niezwykle płodnych pisarzy angielskich, o czym świadczy choćby ogromna ilość książek autora (ponad 100). Nie sposób poznać i przeczytać wszystkich dzieł Mastertona, ale niekiedy okazja sama wpada w nasze ręce. Tak też się stało i tym razem a to za sprawą wydawnictwa Replika, które postanowiło wznowić stare wydanie powieści Grahama ,,Wybuch’’, dzięki czemu obecnie pod zmienioną szatą graficzną nosi teraz tytuł ,,Niewinna krew’’.

Akcja powieści toczy się w Los Angeles w słonecznej Kalifornii, gdzie poznajemy głównego bohatera- Franka Bell. Mężczyzna pracuje, jako scenarzysta serialu komediowego ,,Gdyby świnki potrafiły śpiewać’’. Na co dzień prowadzi spokojne, ustabilizowane życie mając u swego boku kochającą żonę Margot i uroczego, ośmioletniego synka Danny’ego. Pewnego wrześniowego poranka życie rodzinne Bell’ów legnie w gruzach. Frank zawozi synka do elitarnej szkoły podstawowej, w której nagle dochodzi do ataku terrorystycznego. Ginie wiele niewinnych dzieci i dorosłych. Odłamek bomby dosięga również Danny’ego. Niestety ojciec niczego nie zauważa, w wyniku czego chłopiec umiera. Zrozpaczona Margot obwinia męża o zaistniałą sytuacje i nie potrafi przebaczyć mu tak rażącego jej zdaniem zaniedbania. Mężczyzna wyprowadza się z domu. Czuje, że jest u kresu psychicznej wytrzymałości i na dodatek nieoczekiwanie coraz częściej widuje ducha swojego syna.
W kraju tymczasem dochodzi do kolejnych eksplozji, za którymi stoi organizacja Dar Tariki Tariquat. Jako główny cel swej działalności obrali przemysł rozrywkowy, który ich zdaniem sieje zło i demoralizacje w społeczeństwie.

Dlaczego Frankowi nieustanne objawia się duch jego dziecka? I czy rzeczywiście za samobójczą ofensywą  ukrywają się typowi terroryści?

Już wkrótce scenarzysta trafi w sam środek oka cyklonu odkrywając wiele szokujących rzeczy.

Tematyka ,,Niewinnej krwi’’ skojarzyła mi się z głośnym atakiem terrorystycznym na Word Trade Center i śmiem przypuszczać, że autor prawdopodobnie zaczerpnął z tego wydarzenia pomysł na fabułę tejże książki. Moim zdaniem taka koncepcja wyszła mu znakomicie, ponieważ samobójcze zamachy, w których ginie wiele istnień zawsze będą budziły w ludziach ogromną trwogę i przerażenie, dlatego historia ,,Niewinnej krwi’’ już na wstępie przyprawia czytelnika o szybsze bicie serca. Dużą rolę odgrywa tutaj również mistyczny świat, gdzie duchy pocieszają, ostrzegają lub bawią się z ludźmi w ,,kotka i myszkę’’. Ten element powieści jest niezwykły i zaskakujący, gdyż prowadzi do nieoczekiwanych, zdumiewających i intrygujących wydarzeń. Styl narracji także urzeka płynnością i prostotą stylu, co sprawia, że ,,Niewinną krew’’ pochłania się dosłownie jednym tchem. Jedynie postać głównego bohatera, jak dla mnie była zbyt mało wyrazista, choć z drugiej strony przeciętna osobowość Franka w pewien sposób ma również swój urok. Na uznanie zasługują jednak przede wszystkim dokładne, plastyczne opisy miejsc i zdarzeń. Momentami miałam nieodparte wrażenie, że sama widzę szczątki ofiar z bombowych zamachów.

Szczerze polecam ,,Niewinną krew’’ wszystkim miłośnikom Grahama Mastertona, jak również osobom szukającym w danej literaturze niecodziennych wrażeń. To rewelacyjny thriller poruszający trudne tematy, takie jak: chora zemsta, śmierć, terroryzm lub bolesne zmagania z prawdziwą i mistyczną rzeczywistością. Jestem pewna, że docenicie wszelkie walory tej powieści i kolejny raz przekonacie się, że Masterton nie zawodzi. Polecam. 

ocena 5 + / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika.


sobota, 4 sierpnia 2012

Zwariowane życie ,,per dziewczynek''.


Wieczór panieński

Izabela Pietrzyk

wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: lipiec 2012
ISBN: 978-83-7839-214-9
liczba stron: 552








           Izabela Pietrzyk z wykształcenia filolog, wykłada język rosyjski na Uniwersytecie Szczecińskim. W swoim dorobku literackim posiada całkiem udany debiut zatytułowany ,,Babskie gadanie’’. Obecnie dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka autorka wydała kolejną książkę pt. ,,Wieczór panieński’’.

Akcja powieści rozgrywa się w Szczecinie, gdzie poznajemy ,,babski klan’’ wiernych przyjaciółek w średnim wieku, czyli: Renata (Principessa), Dorota (Dorcia), Katarzyna (Caryca), Izabela (Belcia), Ziuta, Małgoś, Viola itp. Pewnego dnia kobiety otrzymują zaproszenie na wieczór panieński do swojej serdecznej koleżanki Eli mieszkającej w Krakowie. Nie wszystkie mogą jednak udać się na tę przedślubną imprezę. Na podróż decyduje  się Renata, Izabela i Dorota. Jako środek lokomocji przyjaciółki wybierają pociąg. Wycieczka kończy się nagle niefortunnie dla Principessy, która gubi portfel z dokumentami. Na szczęście nieznajomy mężczyzna odnajduje zaginioną rzecz i w ramach rekompensaty pragnie umówić się z jego właścicielką na kawę w Szczecinie. Tytułowa impreza dobiega końca. Czas wracać do domu. Podekscytowane ,,per dziewczynki’’ z Renią na czele nie mogą doczekać się wizyty z tajemniczym znalazcą portfela. Kiedy wreszcie dochodzi do ,,randki'' zszokowana kobieta odkrywa, iż zna swego wybawcę.

Kim jest mężczyzna zainteresowany Renatą? I jak dalej potoczą się losy pozostałych kobiet?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością  Izabeli Pietrzyk, lecz mimo wielkiego sentymentu do polskiej literatury, niestety nie zaowocowało pozytywnym entuzjazmem z mojej strony. Od samego początku miałam problemy z intensywnym wdrożeniem się w fabułę ,,Wieczoru panieńskiego’’. Nie potrafiłam właściwie uporządkować całego zwariowanego klanu ,,per dziewczynek’’ i do tej pory nie pamiętam (w przypadku niektórych postaci), kto jest kim. Przeszkadzał mi również brak rozdziałów albo chociaż jakiś podzielników, które odcinałyby jeden wątek od drugiego. Ten zabieg powodował niepotrzebny chaos, gdyż często wracając po przerwie do czytania musiałam zastanawiać się, gdzie poprzednim razem ,,utknęłam’’ w fabule. Także niektóre opisy, dialogi czy kwestie moim zdaniem nie wnosiły niczego istotnego do historii książki i czasami miałam ochotę dosłownie przekartkować klika stron, by dotrzeć do ciekawszej akcji.

Mimo wielu mankamentów najnowsze dzieło Izabeli Pietrzyk posiada również kilka zalet. Na uznanie zasługuje przede wszystkie lekki, swobodny styl narracji okraszony dużą dawką subtelnej ironii oraz niebywałego humoru. Sylwetki głównych bohaterów są niezwykle barwne i żywiołowe. To osobliwe kobiety, bardzo otwarte, szczere, wesołe i komunikatywne. Zaimponowały mi swoją wiernością i oddaniem względem siebie. Potrafią bez żadnych zahamować mówić o swoich radosnych chwilach i trudnych problemach, ponieważ mają świadomość, że w gronie ,,per dziewczynek’’ zawsze znajdą zrozumienie, dobrą radę i szczęście. Rzadko w dzisiejszych czasach można spotkać taki typowy ,,babski klan’’ żyjący pełnią życia, gdzie nie ma wiecznego narzekania na problemy zdrowotne, czy zbliżającą się starość.

,,Wieczór panieński’’, to przyjemna, niezobowiązująca i optymistyczna lektura dla osób w każdym wieku. Dzięki niej poznasz wielką siłę przyjaźni i miłości. Osobiście nie potrafiłam ulec urokowi tej książki, ale gorąco wierzę, że może innym czytelnikom się to uda, dlatego zapraszam do Szczecina, w którym ,,per dziewczynki’’ z radością przyjmą cię do swego klanu.

moja ocena 4- / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Izabela Pietrzyk-Ur. 1966r. Mieszka w Szczecinie. Jest filologiem, wykłada język rosyjski na Uniwersytecie Szczecińskim. Publikowała teksty naukowe z zakresu językoznawstwa. „Babskie gadanie” to jej pierwsza powieść. Ma dorosłą córkę, jak mówi: ładną po ojcu.
Wywiad z Izabelą Pietrzyk: KLIK.

środa, 1 sierpnia 2012

Dzięcięcy świat w klimacie lat 60-tych.


Magiczne lata

Robert McCammon

tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
tytuł oryginału: Boy's Life
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-61386-15-5
liczba stron: 652




             Robert McCammon, to amerykański pisarz, zdobywca nagród m.in.  Bram Stoker Award oraz World Fantasy Award za najlepszą powieść roku. W Polsce twórczość tego autora jest bardzo mało znana, ale myślę, iż dzięki książce ,,Magiczne lata’’ wydanej przez wydawnictwo Papierowy Księżyc szybko się to zmieni.

Akcja powieści toczy się w latach 60-tych XX wieku w niewielkim miasteczku Zephyr w Albamie, gdzie poznajemy głównego bohatera, dwunastoletniego Cory’ego Mackensona. Pewnego, marcowego ranka Cory przed pójściem do szkoły pomaga ojcu w pracy rozwożąc mleko do poszczególnych nabywców. Podczas podróży na drodze znad przeciwka nieoczekiwanie w szalonym tempie nadjeżdża  samochód, który  stacza się z nasypu lądując w pobliskim Jeziorze Saksońskim. Pan Mackenson instynktownie podąża  na ratunek, lecz okazuje się, że za kierownicą auta znajdują się zwłoki mężczyzny przykutego kajdankami, natomiast zmasakrowana twarz denata nie nadaje się do wstępnej identyfikacji. Wypadek ten nieustannie prześladuje mleczarza, którego dręczą niepokojące sny i porażające wizje. Zaniepokojony złym stanem ojca Cory postanawia na własną rękę rozwikłać zagadkę makabrycznej zbrodni.

Kto mógł tak bestialsko obejść się z obcym człowiekiem? I czy uda się dwunastoletniemu chłopcu odnaleźć jakikolwiek znaczący trop prowadzący do ustalenia sprawcy całego zdarzenia?

Początkowo myślałam, że będę miała duże problemy z wczuciem się w klimat historii ,,Magicznych lat’’, gdyż zdecydowanie preferuje czasy bardziej współczesne. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ Robert McCammon swoim płynnym, gawędziarskim stylem poprowadzonym z punktu widzenia nastoletniego bohatera zabrał mnie w prawdziwą, niepowtarzalną podróż pełną beztroskiego dzieciństwa, tajemniczych przygód i bolesnego odkrywania smaku dorosłości. Autor z niezwykłą precyzją i dbałością o szczegóły doskonale nakreślił barwny, plastyczny obraz poszczególnych miejsc i zdarzeń nadając im życiową intensywność uczuć i emocji. Nigdy wcześniej nie przepadałam też za wielowątkowością występującą w danej książce, lecz w tym przypadku zróżnicowane przygody głównego bohatera mają w sobie tyle wdzięku, zagadek, magii i tajemnic, iż nie sposób oderwać się choćby na chwilę od fascynującej aury miasteczka Zephyr. Pozornie mogłoby się wydawać, że życie Cory’ego, jak większości małoletnich dzieci jawi się swobodą, beztroską i radosną zabawą, lecz tym razem spokojne dzieciństwo ustępuje miejsca okresowi dorastania pełnego goryczy i smutku, które umiejętnie kształtuje wrażliwość naszego bohatera.

Uważam, że Robert McCammon jest naprawdę bardzo dobrym pisarzem i śmiało mógłby konkurować z innymi sławnymi autorami, nawet z samym Stephenem Kingiem, ponieważ, jak mało kto potrafi w słodko- gorzki sposób pokazać wyjątkowych bohaterów umieszczając ich w bogatej, pluralistycznej akcji.

Wszystkim bez wyjątku polecam przeczytać ,,Magiczne lata’’ Roberta McCammon. To niezwykła, wielowymiarowa historia z ciekawymi elementami fantastyki, kryminału, dramatu, sensacji, horroru oraz powieści obyczajowej. Ta książka posiada w sobie czar i magię. Czy zechcesz ją poczuć? Jeśli tak, to masz teraz ku temu najlepszą okazje. Zapraszam.

moja ocena 5/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Robert R. Mccammon (ur. 17 lipca 1952), amerykański powieściopisarz z Birmingham w Alabamie. Jego rodzice to Jack - muzyk i Barbara Bundy Mccammon. Po rozwodzie rodziców, Mccammon mieszkał u dziadków w Birmingham. Otrzymał licencjat z dziennikarstwa na University of Alabama w 1974 roku. Mccammon obecnie mieszka w Birmingham i jest żonaty z Sally Sanders. Mają córkę Skye. Mccammon zrezygnował z publikowania pod koniec lat 1990, ale wrócił do publikowania serią Matthew Corbett.