wtorek, 30 października 2012

Małżeński trójkąt.


Trzy oblicza pożądania
 
Megan Hart 

 
Tytuł oryginału: Tempted
Tytuł polski: Trzy oblicza pożądania
Gatunek: powieść erotyczna
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-238-6650-3

ocena: 5 / 6




          Nasza wyobraźnia lubi czasami oddawać się wielobarwnym erotycznym fantazjom, które często nabierają niezbyt przyzwoitego rytmu. Marzymy m.in o seksie w miejscu publicznym, o romantycznej przygodzie z nieznajomym, zbiorowym gwałcie, lub fantazjujemy o miłości z dwoma mężczyznami naraz.

Megan Hart, współczesna pisarka literatury erotycznej, w swojej najnowszej powieści ,,Trzy oblicza pożądania’’ także zaprasza nas w zmysłowy świat głównych bohaterów, gdzie będziemy świadkami miłosnego trójkąta.

Anne i James Kinney, to szczęśliwe, spełnione małżeństwo. Mieszkają w uroczym, starym domku nad jeziorem, gdzie wiodą spokojne, ustabilizowane życie. Również w relacjach łóżkowych układa im się bez problemu, gdyż potrafią bez wstydu mówić o swoich największych pragnieniach i  fantazjach. Pewnego dnia do Jamesa dzwoni jego serdeczny przyjaciel z dzieciństwa Alex Kennedy. Niedawno sprzedał swoją firmę w Singapurze, dlatego postanawia na jakiś czas wrócić w rodzinne strony. Kinney ofiaruje mu, zatem swoją gościnę. Anne nie jest zbytnio zadowolona z zaistniałej sytuacji, lecz niespodziewanie przystojny, tajemniczy Alex wywołuje w niej dziwną fascynacje i pożądanie. Zauważa również, że nawet jej mąż ,,rozkwita’’ w otoczeniu swojego przyjaciela. Nieoczekiwanie James składa swojej żonie niemoralną propozycje...

,,Tworzyliśmy trójkąt- dwóch przystojnych facetów i ja. Która kobieta nie chciałaby wziąć udziału w takiej imprezce?’’

Czy Anne podda się namiętności ofiarowanej przez dwóch mężczyzn i jakie będą tego konsekwencje?

,,Trzy oblicza pożądania’’, to niezwykle ekscytująca powieść erotyczna i z czystym sumieniem stwierdzam, że doskonale spełnia swoje literackie wymagania dając czytelnikowi dużą dawkę różnorodnych emocji m.in namiętność, miłość, pasję lub pierwotne żądze. Autorka odważnie, kontrowersyjnie, ale i ze smakiem przedstawia najbardziej śmiałe łóżkowe wyczyny głównych bohaterów. Wulgarne słownictwo, (choć może trochę go zbyt dużo) dodaje animuszu danej sytuacji podnosząc napięcie i pobudzając zmysły. Styl narracji urzeka prostotą i lekkością przekazu, co sprawia, że książkę czyta się z niezwykłą swobodą i nieustannym zainteresowaniem. Wartka akcja przeplatana jest ciekawymi obyczajowymi wątkami, dzięki czemu fabuła powieści nabiera całkiem innego, głębszego wymiaru. Megan Hart, nie skupiła się tylko i wyłącznie na erotycznych ekscesach Jamesa, Anne i Alexa. W ,,Trzech obliczach pożądania’’ znajdziemy także wiele zróżnicowanych kwestii takich, jak siła siostrzanej przyjaźni, miłość, rodzina, alkoholizm, hazard, choroba, skomplikowane małżeńskie relacje, walka z własną seksualnością, niespełnione marzenia lub zmaganie się z demonami przeszłości itp. To drugie, psychologiczne oblicze, moim zdaniem świetnie dodaje kolorytu fabule podnosząc jej wartość. Jedynie, czego mi zabrakło, to więcej dynamiki i swego rodzaju szaleństwa, ale i tak, jako całokształt ,,Trzy oblicza pożądania’’ reprezentują się naprawdę bardzo dobrze wśród innych dzieł z tego gatunku.

Pomysł na historię powieści także uważam za niezwykle błyskotliwy. Uroki życia w miłosnym trójkącie dają dużo do myślenia. Rzadko lub większości przypadków nigdy, małżeństwo nie powraca do swojego stanu wyjściowego. Podobnie jest w przypadku Anne. James dał jej wszystko, czego może pragnąć kobieta. Wspaniałe małżeństwo, spokojny dom, doskonałe życie, lecz gdy ofiarował jej Alexa, poczuła, że marzy o czymś więcej. Pod wpływem kochanka przeszła duchową metamorfozę, w której nauczyła się walczyć o własne szczęście np. otwarcie sprzeciwia się wścibskiej i natrętnej teściowej lub  decyduje się wreszcie porozmawiać z ojcem alkoholikiem o jego niewłaściwym zachowaniu. Patrząc jednak z innej perspektywy, igraszki z przyjacielem męża powodują w niej uczuciowy zamęt. Co z tego wyniknie? Zobaczcie sami.

Polecam serdecznie przeczytać ,,Trzy oblicza pożądania’’ wszystkim osobom pełnoletnim, zainteresowanym tematyką książki. Chcesz poczuć rumieńce na swej twarzy? Wejdź, zatem w świat erotycznych fantazji, pierwotnych instynktów i daj się ponieść namiętności, żądzy i gorączce zapomnienia doświadczając niepowtarzalnych emocji. Zapraszam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.



sobota, 27 października 2012

Irlandzka przygoda.


Jestem blisko

Lucyna Olejniczak


wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: październik 2012
liczba stron: 304

 ocena 4+/ 6







        Po dzieła naszych rodzimych pisarzy nie trzeba mnie zbytnio zachęcać, dlatego z niekłamanym zainteresowaniem sięgnęłam tym razem po najnowszą powieść Lucyny Olejniczak zatytułowaną ,,Jestem blisko’’. Autorka, przygodę pisarską rozpoczęła będąc już na emeryturze debiutując w 2007 roku  książką ,,Wypadek na ulicy Starowiślnej’’, która opowiada o losach nietypowej pary, Lucyny i Tadeusza. Po trzech latach znani  bohaterowie powracają do kolejnej historii ,,Dagerotyp. Tajemnica Chopina’’. Obecnie, losy Lucyny i jej życiowego partnera możemy tym razem śledzić w powieści ,,Jestem blisko’’.

Lucynka i Tadeusz wyruszają w podróż do irlandzkiego miasteczka New Ross, gdzie mieszka ich serdeczna przyjaciółka Marta z córką Małgorzatą. Wspólnie planują pozwiedzać stare cmentarze, zamki oraz podziwiać irlandzki krajobraz. Gospodyni wita swoich gości z otwartymi ramionami i już pierwszego dnia raczy ich intrygującą historią o Jane O’Brien, zaginionej z przed stu lat dziewczyny, która była właścicielką tego domu. W tajemnicze zniknięcie prawdopodobnie był zamieszany bogaty syn sąsiadów, Patrick Murphy, zakochany w Jane bez wzajemności. Ciała dziewczyny nigdy nie odnaleziono, zaś potencjalny winny został skazany na śmierć. Lucyna zaciekawiona intrygującą historią ochoczo namawia pozostałych uczestników do rozwiązania tajemnicy owej zagadki. Córka Marty zgłasza swoją chęć pomocy, tym bardziej, że wspólnie z Rogerem ma dostęp do starych dokumentów dotyczących sprawy sądowej młodego Murphy’ego. Wkrótce potem nieoczekiwanie i ona znika. Co się tak naprawdę stało z Małgosią i czy ma to coś wspólnego ze sprawą z przed lat?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Lucyny Olejniczak i uważam je za całkiem udane. Nie znałam wcześniej perypetii Lucyny i Tadeusza, ale ten stan rzeczy w ogóle mi nie przeszkadzał podczas śledzenia fabuły ,,Jestem blisko’’. Autorka bardzo umiejętnie nakreśliła ciekawą, intrygującą historię okraszoną mroczną tajemnicą, duchami, celtyckimi wierzeniami i kryminalną intrygą.  Akcja rozgrywa się w pięknej, klimatycznej Irlandii, gdzie niemal na własne oczy widziałam stare ruiny, wrzosowiska i gwarne puby pełne guinnessa (piwa). Styl narracji jest prosty, lekki i niewymuszony, co sprawia, że książkę czyta się z dużą swobodą i nieustannym zainteresowaniem. Duży plus należy się również za kreacje psychologiczną poszczególnych bohaterów. Są to niezwykle wyraziste, barwne i sugestywne osoby. Szczególnie postać Władysława, przyjaciela Lucyny wzbudza wiele kontrowersyjnych uczuć. Jest to zabawny i zarazem irytujący osobnik, który nie grzeszy skromnością chwaląc się na lewo i prawo domniemanymi zdolnościami paranormalnymi. Niektóre wątki wywoływały uśmiech na mej twarzy,  np. scena śledzenia kota, inne zaś, przyprawiały o niepokój i dreszcze m.in. nocne spacery po starych, opuszczonych ruinach. Finałowe zakończenie również mnie zaskoczyło, ponieważ byłam przekonana, że za zaginięciem Małgosi stoją zupełnie inne okoliczności. Reasumując, ,,Jestem blisko’’ przypadł mi do gustu, aczkolwiek ,,czegoś’’ mi zabrakło. Może szukam dziury w całym, lecz chciałbym nieco więcej dynamiki i napięcia. Mimo wszystko i tak uważam, że jest to interesująca powieść warta swego czasu i uwagi.

Polecam przeczytać ,,Jestem blisko’’ wszystkim miłośnikom literatury kobiecej i nie tylko. To humorystyczna powieść z elementami dramatu, sensacji i kryminału. Jeśli masz ochotę wyruszyć w wirtualną podróż do magicznej Irlandii, by poznać historię zaginionej Jane, odnaleźć Małgosię i w między czasie spróbować irlandzkiego, ciemnego piwa, to serdecznie zapraszam.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka. 




czwartek, 25 października 2012

Walka z ZOK.


W najciemniejszym kącie

Elizabeth Haynes

tłumaczenie: Jarosław Fejdych
tytuł oryginału: Into the Darkest Corner
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: 01 listopad 2012








            Czy zdarza wam się czasami powtarzać pewną czynność po kilka razy? Wychodząc z domu np. sprawdzasz, czy żelazko jest wyłączone, bądź drzwi dokładnie zamknięte i chociaż utwierdzasz się w przekonaniu, że wszystko jest, w jak najlepszym porządku, to jednak różne głupie myśli przychodzą do głowy i wdziera się wewnętrzny niepokój, że coś jest nie tak. U niektórych osób przymus wykonywania danej czynności lub myślenia o konkretnej sprawie jest tak silny, że bardzo często utrudnia codzienne funkcjonowanie prowadząc do zaniedbywania wszystkich innych dziedzin życia. Powyższe schorzenie nosi nazwę: nerwica natręctw, czyli ZOK (zespół obsesyjno kompulsywny). Skąd bierze się takie zjawisko?

Elizabeth Haynes, autorka książki ,,W najciemniejszym kącie’’ na przykładzie głównej bohaterki, Catherine Bailey pokazuje jedną z przyczyn powstania zaburzeń obsesyjno- kompulsyjnych.

Cathy, to młoda, atrakcyjna dziewczyna, która większość swojego czasu spędza z przyjaciółkami na różnego rodzaju imprezach, w klubach, dyskotekach itp., gdzie bawi się do upadłego, kończąc często w łóżku nieznajomych mężczyzn. Pewnego wieczoru, podczas kolejnego babskiego spotkania Bailey poznaje przystojnego, charyzmatycznego Lee Brightmana. Przypadkowa znajomość przeradza się w namiętny, gorący związek, lecz wkrótce mężczyzna pokazuje swoje drugie, mroczne oblicze, które objawia się chorobliwą zazdrością, dominacją i nieustanną kontrolą. Niesubordynacja Catherine, zazwyczaj kończy się gwałtem lub brutalną przemocą.
,,Zastanawiałam się co teraz zrobi. Przestałam się go bać; przyzwyczaiłam się do bólu, który zadawał mi regularnie, wymyślając coraz to nowe sposoby na upokarzanie mnie’’.
Pewnego dnia gehenna nieoczekiwanie wreszcie się kończy i Lee zostaje skazany na 3 lata więzienia. Po tych traumatycznych wydarzeniach Bailey odcina się od przeszłości zaczynając życie od początku w innym mieście. Nie potrafi jednak wyzbyć się nieustającego lęku, dlatego wciąż obsesyjnie sprawdza zamki w drzwiach i oknach mieszkania, nie ufając niczemu ani nikomu. Nieoczekiwanie spokój burzy telefon z informacją, iż były kochanek wychodzi na wolność. Już wkrótce Cathy ponownie zmierzy się z brutalną przeszłością. Czy będzie czuła się na siłach stanąć z nią ,,oko w oko’’ i jakie będą tego konsekwencje?

Brak mi słów, aby wyrazić swój zachwyt na debiutancką powieścią Elizabeth Haynes. ,,W najciemniejszym kącie’’, to mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny, który poraża brutalnymi opisami przemocy domowej i pokazuje dogłębną analizę chorobowej obsesji. Prywatnie, autorka pracuje dla policji, jako analityk wywiadowczy, dzięki czemu w niezwykle realny i autentyczny sposób pokazała nam, że ludzie potrafią być nieprzewidywalni. Często, swoje prawdziwe ,,ja’’ ukrywają pod maską pozorów. Podobnie było w przypadku Lee, który w otoczeniu przyjaciółek Catherine uchodził za ideał mężczyzny, dlatego żadna z nich nie wierzyła, że Brightman posiada jakiekolwiek wady. Większość z was zapewne się zastanawia, po co zatem Cathy tkwiła w takim toksycznym związku? Tak naprawdę nikt, kto sam nie był w podobnej sytuacji nie zrozumie, że odejście wcale nie jest takim łatwym wyborem.

,,W najciemniejszym kącie’’ ogromnie przypadł mi do gustu pod każdym względem, zarówno od strony tematycznej, jak i literackiej. Z głębokim podziwem oraz przerażeniem patrzyłam na doskonale skonstruowaną historię, gdzie szczegółowo poznałam wszelkie tajniki zaburzeń obsesyjno - kompulsyjnych. Elizabeth Haynes ukazała niezwykle istotne problemy, o którym trzeba mówić zawsze i wszędzie. Kompulsje i obsesje, to ciężka choroba powodująca nieustanną falę lęku i frustracji. Chory wpada w błędne koło, a wyjście z niego bardzo drogo kosztuje. Niemal na własnej skórze czułam i widziałam ,,szaleńczy strach'' głównej bohaterki. Również domowy terror ciągle jest dla niektórych ludzi tematem tabu. Ofiary przemocy domowej nie wierzą, że mogą uwolnić się od swoich oprawców tkwiąc w toksycznym związku. W niektórych momentach włos mi się jeżył  na głowie będąc świadkiem poszczególnych scen. Ileż to zła i deprawacji tkwi w mrocznej naturze człowieka. Jak można traktować ,,ukochaną’’ osobę gorzej niż szmatę, ciągnąć ją po podłodze za włosy? Niewyobrażalny horror, który dzieje się nie tylko na papierze powieści ,,W najciemniejszym kącie’’, lecz występuje często także w realnej rzeczywistości. Dynamiczna akcja toczy się dwutorowo ukazując na przemian liczne retrospekcje, dzięki czemu stopniowo krok po kroku poznajemy przeszłość Catherine oraz jej obecne życie. Finałowe zakończenie, to prawdziwa bomba zegarowa, która ulega detonacji w najmniej oczekiwanym momencie zostawiając swój odłamek w umyśle każdego czytelnika. Nie potrafiłam czytać tej książki bez emocji. Każde jej słowo przenikało ze zdwojoną siłą do mojej duszy siejąc wewnętrzne spustoszenie.

Wszystkim bez wyjątku bardzo gorąco polecam przeczytać ,,W najciemniejszym kącie’’. To najlepszy thriller psychologiczny, jaki miałam dotychczas przyjemność czytać.  Niezwykle szokujący, realistyczny i wstrząsający. Porwie cię już od pierwszych stron powieści, a gdy dotrwasz do końca zapragniesz jedynie pozostać przy życiu… Polecam!

ocena 6+ / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Elizabeth Haynes. Jej powieść, wydana przez małe brytyjskie wydawnictwo, w krótkim czasie stała się wielkim bestsellerem na Wyspach Brytyjskich, czego zwieńczeniem było uznanie jej książką roku 2011 księgarni Amazon!
Od tego czasu „W najciemniejszym kącie” została sprzedana do kilkunastu krajów, a sama Elizabeth Haynes jest obecnie uważana za jeden z najzdolniejszych nowych talentów tego gatunku.

poniedziałek, 22 października 2012

Szybka i wściekła.


Niezniszczalni. Dziewczyna za kierownicą

Karolina Wilczyńska

Wydawca: Novae Res
Format: 121x195mm,
Liczba stron: 292
ISBN: 978-83-7722-450-2





             
          ,,Niezniszczalni. Dziewczyna za kierownicą’’, to literacki debiut Karoliny Wilczyńskiej, który niedawno ukazał się na naszym rynku czytelniczym dzięki wydawnictwu Novae Res.

Poznajemy Kaylę Reed, zbuntowaną siedemnastolatkę mieszkającą z matką w Phoenix w Arizonie. Jej namiętną pasją są szybkie samochody, dlatego bardzo często bierze udział w nielegalnych wyścigach.
Pewnego dnia podczas kolejnych zawodów Kayla ulega niegroźnemu wypadkowi. Ten incydent powoduje, że zrozpaczona matka wysyła córkę do ojca, z którym dziewczyna nie widziała się od momentu rozwodu rodziców, czyli jakieś dziewięć lat. Początkowo nastolatka jest wściekła na to, że musi opuścić swój dom i przyjaciół, lecz z biegiem czasu odkrywa, iż życie w Vancouver w Kanadzie, też ma swoje zalety. Bardzo szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu poznając wiele interesujących osób. Wśród nich jest także Chris, przystojny, nieokrzesany i nieobliczalny chłopak. Działa na Kaylę niczym magnes. Na szczęście zainteresowanie jest obustronne. Siedemnastolatka nie zdaje sobie jednak sprawy, jaką tajemnicę skrywa jej ukochany. Tymczasem nieoczekiwanie dziewczyna zauważa w sobie dziwne zdolności paranormalne. Zrzuca to wszystko na karb zmęczenia, lecz wkrótce poznaje przyczynę swej mocy. Kim tak naprawdę jest Kayla i dlaczego grozi jej niebezpieczeństwo?

Na początku muszę szczerze się przyznać, że sięgając po ,,Niezniszczalni. Dziewczyna za kierownicą’’ byłam przekonana, że jest to kolejne dzieło Karoliny Wilczyńskiej, autorki powieści ,,Performens’’ oraz ,,Ta druga’’. Dopiero później zauważyłam, że jest to całkiem inna osoba, lecz posiada to samo imię i nazwisko. Okazuje się, że powyższą książkę napisała szesnastoletnia dziewczyna. Oczy przecierałam ze zdumienia czytając kilka razy jej życiorys. Większość z was zapewne pomyśli, co taka młoda osóbka możne ciekawego zaprezentować? Napiszę tylko tyle, że będziecie zaskoczeni i to bardzo. Ja w każdym razie jestem oczarowana twórczością Karoliny. Dawno nie czytałam tak dobrej sensacyjnej powieści. Emocje wylewają się tutaj niczym lawa z wulkanu. Główna bohaterka Kayla, to pewna siebie, niedostępna chłopczyca, która umiejętnie kamufluje swoje prawdziwe uczucia, gdyż boi się odrzucenia i zranienia. Kiedy poznaje Chrisa w jego obecności niemal traci jasność umysłu, ale nie tak szybko podaje mu swoje serce na ,,tacy''. Ich słowne sprzeczki i przechwalanie się, niejednokrotnie powodowały wzrost napięcia, że, aż sama czułam miłosne fluidy unoszące się nad nimi. Także sceny z nielegalnymi wyścigami są rewelacyjne nakreślone. Jestem zwolenniczką szybkich samochodów, dlatego znam to uczucie wolności, podniecenia i wzmożonej ekscytacji. Dzięki książce ,,Niezniszczalni. Dziewczyna za kierownicą’’ znów mogłam, choć trochę zasmakować tej wspaniałej adrenaliny. Kolejnym ciekawym aspektem są zdolności paranormalne Kayli. Jakie? Nie chce wam zbyt wiele zdradzać, by nie odbierać przyjemności czytania, ale powiem, że będzie się działo i to dużo. Jako całokształt, debiutanckie dzieło Karoliny Wilczyńskiej reprezentuje naprawdę bardzo dobry literacki poziom. Styl narracji urzeka prostotą i lekkością przekazu. Wartka i dynamiczna akcja pędzi niczym samochód wyścigowy z mocą 300 km/ godz. Osobiście nie mam się, do czego przyczepić i chciałbym przeczytać następną powieść tejże autorki, więc mam nadzieję, że będzie kiedyś taka możliwość.

Z czystym sumieniem, gorąco polecam przeczytać ,,Niezniszczalni. Dziewczyna za kierownicą’’. To niebywała, ekscytująca powieść sensacyjna z ciekawymi elementami nadprzyrodzonymi. W ciągu paru chwil porwie cię w niebezpieczny, tajemniczy świat pełen miłości, strachu i pasji. Chcesz na ,,pełnym gazie'' przeżyć wspaniałą przygodę? Teraz masz taką możliwość. Zapraszam.

ocena 6 / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res. 

 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Fan Page Karoliny Wilczyńskiej na Facebooku: KLIK.

piątek, 19 października 2012

Dogonić marzenia.


Zobaczyć tęczę

Kubilus Karolina

Wydawnictwo: Replika
ISBN: 978-83-7674-203-8
Format: 13.0x20.0cm
Liczba stron: 260
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wydanie: 1, 2012 r.






                    Kto choć raz w życiu widział tęczę zgodzi się chyba ze mną, że jest to cudowne zjawisko chwytające za duszę, ale żeby zobaczyć ten wielobarwny łuk trzeba najpierw przeżyć deszcz. Podobnie jest z naszą ziemską egzystencją, gdzie na przemian doświadczamy słonecznej radości  lub ulewnych opadów smutku.

Karolina Kubilus, autorka książek ,,Serce nie słucha’’ i ,,Jak zjeść słonia’’, obecnie dzięki wydawnictwu Replika wydała  najnowszą  powieść ,,Zobaczyć tęczę’’, w której również pokazuje zmienną aurę w życiu głównej bohaterki.

Związek Anity i Jacka kwitnie i promienieje niczym słońce. Oboje mają za sobą nieudaną przeszłość, lecz teraz wspólnie pragną u swego boku zaznać prawdziwego szczęścia. Wszystko układa się niczym w bajce, lecz pewnego dnia jedno fatalne nieporozumienie sprawia, że Anita zrywa z Jackiem. Chociaż serce płacze za ukochanym, to jednak konsekwentnie unika z nim kontaktu. Na horyzoncie natomiast pojawia się inny adorator, który usilnie zabiega o jej względy. Czy Anita przetrwa życiową burzę i da jeszcze jedną szansę Jackowi? A może zdecyduje się na nowy związek z innym mężczyzną?

Do sięgnięcia po najnowsze dzieło Karoliny Kubilus skutecznie zachęciła mnie okładka w wykonaniu Izy Szewczyk, która metaforycznie pokazuje, jak gonić ,,własne szczęście’’. Podobnie jest z postacią głównej bohaterki. Anita przeszła w swoim młodym życiu bardzo wiele m.in. nieudane małżeństwo. Samotnie wychowuje jedenastoletniego syna Michała uważając, że żaden mężczyzna nie jest jej do niczego potrzebny. Kiedy jednak spotyka Jacka nie potrafi obronić się przed tą miłością. Ponownie czuje się kochana i spełniona, ale niestety nic nie trwa wiecznie. Jedno małe niedomówienie jest niczym burza w szklance wody i sprawia, że Anita nie chce mieć już nic wspólnego z ukochanym. Czy rzeczywiście warto było przekreślić gorące uczucie przez niejasną sytuacje, którą kobieta sama sobie stworzyła?

,,Zobaczyć tęczę’’ to niezwykle ciekawa, pogodna powieść niosąca wiarę w lepsze jutro. Pozwala uwierzyć, że mimo przeciwności losu niektóre rzeczy w końcu się pomyślnie ułożą. Historia opisana w książce śmiało może posłużyć, jako życiorys każdej z nas. Mały minusik dałabym jedynie za przewidywalną fabułę. Osobiście pragnęłam czegoś więcej, jakiejś magii lub psychologicznej głębi, ale z drugiej strony z przyjemnością i zainteresowaniem czytałam o miłości, przyjaźni i codziennych problemach. Autorka postawiła na naturalność i spontaniczność, co osobiście bardzo cenię. Sylwetki głównych bohaterów nie są na siłę koloryzowane, wręcz przeciwnie, ujmują swym szczerym i prostolinijnym zachowaniem. Patrząc na całokształt najnowszego dzieła Karoliny Kubilus mogę śmiało napisać, że reprezentuje się całkiem przyzwoicie na tle innych książek z tego gatunku.

Polecam przeczytać ,,Zobaczyć tęczę’’. Jeśli pragniesz niezobowiązującej, optymistycznej literatury, przy której możesz się zrelaksować, ta książka jest dla ciebie. Zapraszam.

ocena 5- / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika. 

poniedziałek, 15 października 2012

Sprawiedliwość w wersji Ketchuma.

 

Rudy. Prawo do życia

Jack Ketchum

tłumaczenie: Bartosz Czartoryski, Marcin Kiszela
tytuł oryginału: Red. Right to Life
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: wrzesień 2012






 
          Każdy miłośnik literatury grozy zapewne zna Jacka Ketchuma, najbardziej przerażającego faceta w Ameryce, autora brutalnych i krwawych publikacji m.in. ,,Dziewczyna z sąsiedztwa’’, ,,Poza sezonem’’, ,Straceni’’ lub ,,Jedynie dziecko’’. Obecnie, pisarz kolejny raz szokuje najnowszą książką ,,Rudy’’, do której dołączony jest także mały bonus w postaci mini powieści ,,Prawo do życia’’.

W pierwszej historii poznajemy Aver'ego Allana Ludlowa, starszego pana żyjącego samotnie po śmierci żony i syna. Jego jedynym przyjacielem jest kilkunastoletni pies Rudy. Pewnego dnia Avery wybiera się na ryby do pobliskiej zatoczki. Spokojne łowy zostają zakłócone przez niespodziewaną wizytę trzech nastolatków, którzy chcą go obrabować. Ludlow nie ma jednak przy sobie zbyt wiele pieniędzy, dlatego poirytowani chłopcy dla zapewnienia sobie rozrywki z premedytacją zabijają jego czworonożnego przyjaciela. Zrozpaczony mężczyzna pragnie pomścić śmierć Rudego. Najpierw próbuje porozmawiać z ojcem winnego chłopca, lecz wyrzuty staruszka nie robią na nowobogackim mężczyźnie żadnego wrażenia. Ludlow zgłasza, więc barbarzyńskie zachowanie nastolatków na policję, do prawnika i nawet do telewizji. Trafia niestety na ogromne przeszkody, które w konsekwencji prowadzą go do dalszych dramatycznych kroków. Czy uda się Averemu wywalczyć sprawiedliwość za bestialskie potraktowanie ukochanego zwierzęcia?

,,Prawo do życia’’, to druga historia oparta na faktach, gdzie główną bohaterką jest Sara Foster. Kobieta jest w trzecim miesiącu ciąży, jednak po konsultacji z kochankiem, Gregiem zamierza dokonać aborcji. Mężczyzna podwozi ją pod klinikę, gdzie ma być przeprowadzony zabieg, zaś sam jedzie na parking. Kiedy wchodzi do budynku okazuje się, że nigdzie nie ma Sary. Rozpoczyna poszukiwania, lecz z mizernym skutkiem. Tymczasem Foster zostaje porwana i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, z jakim koszmarem przyjdzie jej się zmierzyć. Czy uda się Gregowi odnaleźć ukochaną i dlaczego ktoś uprowadził ciężarną kobietę?

Jestem bardzo zaskoczona najnowszą prozą Jacka Ketchuma. Miałam już okazje poznać jego twórczość w najbardziej wstrząsającym, ekstremalnym wydaniu, dlatego śledząc fabułę ,,Rudego’’  otwierałam oczy szeroko ze zdumienia. Tak łagodnej wersji light w wykonaniu Ketchuma nie miałam jeszcze sposobności czytać. Początkowo czekałam na przemoc, makabrę i hektolitry krwi, lecz stopniowo zrozumiałam, że historia ,,Rudego’’  stanowi ekstremum głębszego, etycznego wymiaru, gdzie dominuje poczucie żalu, niesprawiedliwości, bezsilności i osamotnienia. Podziwiam Averego za to, że konsekwentnie próbował walczyć o sprawiedliwość, ale z drugiej strony trochę mnie drażniła jego naiwność. W dzisiejszych czasach ludzie z premedytacją zabijają drugiego człowieka i w większości przypadków uchodzi im to płazem, dlatego los martwego zwierzęcia tym bardziej dla niektórych osób jest nic nie znaczącym epizodem. W ostateczności Ludlowi udało się dopiąć swego celu, ale za to, jakim kosztem? Czy warto było? Musicie na to odpowiedzieć sobie sami.

Druga historia  ,,Prawo do życia’’, to w moim mniemaniu prawdziwa bomba zegarowa. Tutaj znów powrócił dawny Ketchum dając popis niebywałego pandemonium. Tematycznie historia bardzo przypomina ,,Dziewczynę z sąsiedztwa’’, gdzie kolejny raz możemy być świadkami ludzkiego wynaturzenia i szaleństwa. Porwanie Sary, to zaledwie preludium piekła, jakie czeka na niewinną kobietę. Dalej wspólnie z główną bohaterką poczujemy upokorzenie, ból, dyskomfort i deprywację w najgorszym wydaniu. Autor w niezwykle realny i dramatyczny sposób pokazuje walkę ofiary z nieobliczalnymi oprawcami. W całej tej sytuacji nasuwa się jednak pytanie- czy rzeczywiście Sara jest bez winy? Chciała przecież dokonać aborcji, czyli zabić bezbronną istotę rozwijającą się w jej ciele, zaś celem złoczyńców było uświadomienie grzechu, jakiego kobieta miała zamiar popełnić. Czy w tym przypadku taka barbarzyńska metoda przyniosła zamierzony efekt?

Reasumując, szczerze polecam przeczytać najnowsze dzieło Jacka Ketchuma. To niebywała, wielowymiarowa powieść pełna emocjonalnych sprzeczności. Jeśli chcesz poznać prawdziwą, mocną historię, którą można niemal poczuć na własnej skórze, ta książka jest dla ciebie. Zapraszam.

ocena 5/ 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc. 


sobota, 13 października 2012

Drogowskaz życia.


Przyciąganie niebieskie

Renata L. Górska

wydawnictwo: Compassion
data wydania: wrzesień 2012 
ISBN: 978-83-6274-856-3
liczba stron: 344








         Każdy człowiek ma swoje marzenia oraz pasje, ale tylko niektórzy potrafią określić swój główny życiowy cel.  Stawiamy sobie wtedy pytanie, co dalej robić? Niby wszystko jest ok, ale brakuje jakiejś „iskierki” w życiu, dzięki której odnajdziemy sens istnienia. Jak w takiej sytuacji znaleźć ideę przewodnią, która doda nam sił w trudnych momentach i przypomni o tym, co tak naprawdę jest ważne?

Renata L. Górska w swojej najnowszej powieści ,,Przyciąganie niebieskie’’ na przykładzie głównej bohaterki pokazuje, jak można przejść od etapu zagubienia i niepewności do przejęcia odpowiedzialności za swoją ziemską i duchową egzystencje.

Poznajemy Dominikę, studentkę germanistyki, zwyczajną dziewczynę, jakich wiele. Od pewnego czasu spotyka się z Kubą, z którym wiąże duże nadzieje na poważny związek. Chłopak niestety zwodzi dziewczynę  udając kochającego i troskliwego, by innym razem pokazać oschłe i niedostępne oblicze. Pewnego dnia Kuba definitywnie kończy znajomość z Niką, ponieważ postanawia realizować swoją zawodową pasję poza granicami kraju. Zrozpaczona dziewczyna szuka pociechy wśród przyjaciół, zawsze wiernej i oddanej Poli oraz wesołego, uczynnego współlokatora Tomka. Próbuje ponownie normalnie żyć nie rozpamiętując przeszłości. Gdy przypadkiem poznaje Dawida, widzi dla siebie kolejną szansę na miłość. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy, z jakim człowiekiem ma do czynienia. Już wkrótce nowa znajomość stanie się dla Dominiki zalążkiem do odkrycia nowej ścieżki życia.
,,Znowu była na początku drogi, która zamiast się przed nią otwierać, coraz mocniej zasnuwała mgłą. Co gorsze, mgłą nieznajomości siebie’’.
Kiedy tylko dowiedziałam się, że Renata L. Górska wydaje kolejną powieść bardzo się ucieszyłam, ponieważ czuje wielki sentyment do twórczości tejże autorki. Jej poprzednie dzieła ,,Cztery pory lata’’, ,,Za plecami anioła’’ oraz ,,Błędne siostry’’, to moim zdaniem prawdziwe literackie perełki, które dostarczyły mi wiele emocji i wzruszeń. Teraz, zagłębiając się w lekturę ,,Przyciągania niebieskiego’’ również doświadczyłam pozytywnych uniesień. Są to jednak zupełnie inne odczucia, bardziej refleksyjne z nutką filozoficznej teologii. Co mnie szczególnie ujęło w powyższej powieści? Chyba to, że nie mam tutaj jawnej arogancji ani wymądrzania się na tematy religijne. Autorka w sposób niezwykle naturalny i niewymuszony nakreśla wewnętrzną przemianę głównej bohaterki. Dominika spotkała na swojej drodze grupę ludzi, którzy swoją postawą i zachowaniem pokazują, że warto żyć według wartości chrześcijańskich. W ich mniemaniu, Bóg nie jest groźnym, nieprzystępnym stwórcą. To dobry ojciec dający miłość, ciepło i sens życia. Cieszę się jednak, że Renata L. Górska nie próbowała na ,,siłę’’ zbawiać duszy Dominiki. Nie ma tutaj cudownego nawrócenia i głoszenia wokół Dobrej Nowiny. Ewolucja wiary postępuje stopniowo, metodą małych kroczków.  Urzekło mnie również to, że fabuła osadzona jest w przeciętnym środowisku, gdzie nie wszystko jest tylko dobre lub złe, dzięki czemu miałam wrażenie, że owa historia dzieje się naprawdę, a jej bohaterowie są autentyczni w swych dążeniach do określonego celu.

Jestem pod wielkim wrażeniem ,,Przyciągania niebieskiego’’. To bardzo mądra i pouczająca historia skierowana  nie tylko do osób bogobojnych, wręcz przeciwnie. Nawet człowiek małej wiary dostrzeże w niej wartościowe piękno, ponieważ…
  ,,Przychodzi czas, kiedy w ludziach budzi się tęsknota za czymś wyższym, z którą chyba się już rodzimy. Można to nazwa potrzebą duchowości. Próbuje się ją wtedy zaspokoić na różne sposoby, nie zawsze z dobrym skutkiem’’.


Szczerze i gorąco polecam przeczytać najnowsze dzieło Renaty L. Górskiej. To niezwykle klimatyczna powieść obyczajowa o dojrzewaniu psychicznym i duchowym. Uczy niezależności, miłości bliźniego oraz  tolerancji. Daje nadzieję na lepsze jutro i jest drogowskazem dla każdego, kto chce coś zmienić w swoim życiu. Jestem przekonana, że dzięki  tej książce całkiem inaczej spojrzycie na siebie i swoje otoczenie. Serdecznie, zatem zapraszam w duchowe progi ,,Przyciągania niebieskiego’’.


ocena 5 / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Renaty L. Górskiej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Fan page książki na Facebooku: KLIK.

wtorek, 9 października 2012

Morderstwo w galerii.


Dziewczyna, która zniknęła

Alafair Burke


tłumaczenie: Maksymilian Tumidajewicz
tytuł oryginału: Long Gone
wydawnictwo: Replika
data wydania: sierpień 2012
ISBN: 978-83-76741-88-8
liczba stron: 366






           Alafair Burke, to popularna amerykańska pisarka, która na naszym czytelniczym rynku jest wprawdzie mało znana, ale myślę, że dzięki swojej najnowszej książce „Dziewczyna, która zniknęła”, wkrótce się to zmieni.

Główną bohaterką powieści jest trzydziestosiedmioletnia Alice Humphery. Dzięki pomocy zamożnym i wpływowym rodzicom, kobieta prowadziła niemal sielskie i bezproblemowe życie. Teraz jednak pragnie się usamodzielnić, dlatego od jakiegoś czasu na własną rękę bezskutecznie poszukuje pracy. Kiedy nieoczekiwanie trafia się okazja, aby zarządzać w pewnej galerii sztuki na Manhattanie, Alice nie waha się długo przyjmując posadę. Właściciel powyższego przedsięwzięcia chce pozostać anonimowy, więc wszelkie sprawy panna Humphery ma załatwiać z jego ,,prawą ręką’’, czyli z Drew'em Campbella. Uroczyste otwarcie galerii kończy się sukcesem wzbudzając przy tym wiele kontrowersyjnych emocji.  Niestety dobra passa nie trwa długo. Już następnego dnia zszokowana Alice odkrywa, że salon wystawowy jest pusty i znajdują się tam jedynie zwłoki pana Campbella. To jednak nie koniec nieszczęść. Prawdziwe kłopoty dopiero czekają na przerażoną kobietę. Wszystkie ślady zbrodni ewidentnie wskazują na nią. W Dover natomiast ginie nastolatka, Becca Stevenson i dziwnym zbiegiem okoliczności ślad dziewczynki urywa się w galerii sztuki prowadzonej przez Alicie. Czy rzeczywiście panna Humphery jest zamieszana w morderstwo i porwanie? A może ktoś skutecznie próbuje ją wrobić?

Zachęcona intrygującym opisem fabuły oraz zagadkowym tytułem książki obiecywałam sobie od ,,Dziewczyny, która zniknęła’’ bardzo wiele, ale niestety powyższa proza nie spełniła do końca moich oczekiwań. Początkowo, śledząc wielowątkową akcję czułam jeden wielki literacki chaos. Nie potrafiłam odnaleźć się w głównym nurcie historii i dopiero po jakimś czasie uzyskałam jasność i klarowność całej fabuły. Akcja płynęła wolnym, naturalnym rytmem powodując lekkie znużenie i dopiero w drugiej połowie książki nabrała rumieńców. Na największe uznanie zasługuje jedynie dobrze skonstruowana intryga, dzięki której do samego końca nie mogłam odnaleźć sprawcy całego zamieszania. Styl narracji także jest poprowadzony w sposób niezwykle prosty i przystępny, co sprawia, że ,,Dziewczynę, która zniknęła’’ czyta się z dużą swobodą. Niektóre wątki były jak dla mnie zbyt rozwlekłe i mało oryginalne, ale na szczęście w większości przypadków miałam do czynienia z interesującymi scenami pełnymi mylnych tropów, sekretów i rodzinnych tajemnic. Reasumując, najnowsza powieść Alafair Burke, jako całokształt, jest ciekawą, urozmaiconą powieścią, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Polecam przeczytać ,,Dziewczynę, która zniknęła’’ wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych i nie tylko. Nie jest to może wybitna literatura, ale zawiera w sobie nietuzinkową tematykę okraszoną mrocznymi akcentami mającymi swoje ujście w przeszłości, dlatego jeśli chcesz koniecznie dowiedzieć się, co wspólnego ze sobą mają trup w galerii i zaginiona nastolatka, to śmiało sięgaj po najnowsze dzieło pani Burke. Zapraszam.

ocena 4 / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Alafair Burke-Amerykańska pisarka, profesor prawa. Autorka dwóch serii kryminałów: w jednej bohaterką jest detektyw nowojorskiej policji Ellie Hatcher, w drugiej prokurator z Oregonu Samantha Kincaid. Jej książki zostały przetłumaczone na 12 języków.

sobota, 6 października 2012

Gdzie leży prawda?


Spójrz mi w oczy

Lisa Scottoline


tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
tytuł oryginału: Look again
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: wrzesień 2012
liczba stron: 488






          ,,Spójrz mi w oczy’’, to najnowsza powieść Lisy Scottoline, (autorki licznych bestsellerów z listy "New York Timesa"), która niedawno miała swoją premierę na naszym rynku czytelniczym, dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Główną bohaterką książki jest Ellen Gleeson, z zawodu dziennikarka, zaś prywatnie mama trzyletniego synka-Willa. Pewnego dnia kobieta znajduje w swojej skrzynce pocztowej ulotkę z informacją o uprowadzonym z przed dwóch lat chłopcu, którzy jest bliźniaczo podobny do jej syna. Ellen nie potrafi przejść nad tą sprawą do porządku dziennego, gdyż właśnie dwa lata temu adoptowała Willa, ale jej zdaniem przysposobienie było przeprowadzone w jak najbardziej legalny sposób. Mimo to podświadomie czuje, że coś jest nie tak. Rozpoczyna, zatem własne prywatne śledztwo chcąc poznać wszelkie szczegóły adopcji.

Czy zaginiony chłopiec ze zdjęcia rzeczywiście jest tylko przypadkowo podobny do synka Ellen? A może finał tej sprawy ma inne, drugie dno? Już wkrótce Gleeson odkryje wielki sekret narażając się tym samym na ogromne niebezpieczeństwo.

Twórczość Lisy Scottoline miałam okazje wcześniej poznać dzięki powieści ,,Ocal mnie’’, która wywarła na mnie niesamowite wrażenie, dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po kolejne dzieło autorki oczekując wielkich czytelniczych emocji i nie zawiodłam się. ,,Spójrz mi w oczy’’, to niezwykle trudna tematycznie powieść skłaniająca do refleksji nad kwestią adopcji zarówno od strony prawnej, jak i uczuciowej. Autorka niezwykle realistycznie ukazała wszelkie luki prawne, w których instytucja urzędowa bardzo rygorystycznie sprawdza przyszłych opiekunów adopcyjnych, lecz nie uwzględnia szczegółowo statusu biologicznych rodziców. Takie lekkoduszne podejście do sprawy w niektórych skomplikowanych przypadkach może mieć dramatyczne skutki, gdzie najbardziej cierpi niewinne dziecko. Scottoline w niebywały, poruszający sposób pokazała także na przykładzie głównej bohaterki różnorodne barwy macierzyńskiej miłości. Tak naprawdę, nie jest ważne, czy jesteś biologiczną czy przyszywaną matką, gdyż w większości przypadków liczy się przede wszystkim emocjonalny aspekt, czasem silniejszy niż więzy krwi.

Jestem pod dużym wrażeniem wyobraźni Lisy Scottoline. Autorka stworzyła oryginalną i przejmującą historię, że miałam nieodparte wrażenie, iż dzieje się ona naprawdę. Kreacja psychologiczna bohaterów również zasługuje na uznanie urzekając naturalnością zachowań. Lekki, prosty i przystępny styl narracji sprawia, że książkę czyta się z niezwykłą swobodą i nieustannym zainteresowaniem. Akcja toczy się równomiernie stopniowo przyspieszając, zaś na samym końcu wybucha niczym lawa z wulkanu zaskakując dramaturgią wydarzeń. Reasumując, całokształt ,,Spójrz mi w oczy’’ jest naprawdę bardzo dobrą powieścią, która aż kipi od nadmiaru emocji. Pokazuje, jak zmagać się z trudnościami losu walcząc o własne szczęście…
„Złe rzeczy są jak fale. Zawsze będą się nam przytrafiać i nikt nic na to nie poradzi. To część życia, tak samo jak fale są częścią oceanu. Jeśli stoisz na brzegu, nigdy nie wiesz, kiedy nadpłyną. Ale nadpłyną. Trzeba tylko pamiętać, żeby po każdej z nich wynurzać się z powrotem na powierzchnię, to wszystko.”
Szczerze polecam przeczytać ,,Spójrz mi w oczy’’. Jeśli lubisz ciekawie, poruszające książki obyczajowe z domieszką sensacyjnego i psychologicznego akcentu, ta pozycja jest dla ciebie. Ja osobiście na długo zapamiętam historię Willa i wierzę, że w waszym przypadku będzie podobnie, dlatego serdecznie zapraszam do zapoznania się z emocjonującymi perypetiami Ellen i jej heroiczną walką o dobro syna.

ocena 5+ / 6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

czwartek, 4 października 2012

Zapowiedź ,,Synonimu Zła''.


Chciałabym wszystkich poinformować, iż dzięki wydawnictwu Bellona oraz Impesariat Artystyczny Libra  25 października w księgarniach ukaże się książka ,,Synonim zła'' Ivo Vuco.

Zapraszam również na spotkanie z autorem 27 października o godz.15.30 na stanowisku Wydawnictwa Bellona ( A11 ) w Krakowie na XVI Targach Książki.

Ivo Vuco bardzo chętnie z Wami porozmawia i złoży dedykację na swojej książce.

 
Ivo Vuco to młody polski pisarz serbskiego pochodzenia. Pomimo że w Polsce nie jest jeszcze znany, gdyż do tej pory publikował swoje cięte i kontrowersyjne artykuły w gazecie w Nowym Jorku, to jednak już niedługo będzie można o nim usłyszeć.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Opis ,,Synonimu Zła'':
Zwykły człowiek, który podążając śladem swojego przeznaczenia, staje się dla wielu ludzi osobą niezwykłą. Człowiek o wielu twarzach, lecz z zasadami, emigrant, złodziej, bohater, morderca, skazany na śmierć. W końcu, u progu młodego życia, staje się pisarzem. Za namową strażnika więziennego powstaje powieść o dobrym człowieku czyniącym zło, o człowieku złym, który staje się bohaterem, zakładnikiem niespełnionych marzeń i straconej miłości. Okrutna przeszłość mija się z beznadziejną przyszłością.

„Synonim zła”, to wspomnienia spisane w celi śmierci, przez człowieka pogodzonego z losem, człowieka, który stracił wszystkich, których kochał i wszystko, na czym mu zależało. Opowieść o marzeniach, przyjaźni i dużych pieniądzach.
Świat Emigracji, szybkich samochodów i pięknych kobiet. Świat brudnych pieniędzy, broni i kłamstwa. Świat 11 września, świat z kratami w oknach i komorą śmierci na końcu korytarza. Który z tych światów jest synonimem zła, a który tylko smutnym tłem?

Przejmująca, dramatyczna powieść, która mogłaby przydarzyć się każdemu…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oficjalna strona autora : KLIK.
Fan Page ,,Synonimu zła'' na Facebooku: KLIK.


Ps.  Nie chce was straszyć, ale jeśli nie przeczytacie ,,Synonimu Zła'', to spodziewajcie się niezapowiedzianej wizyty, tych oto panów z poniższego zdjęcia :-)))))))



wtorek, 2 października 2012

Odnaleźć siebie.


Gwiazda z czekolady

Agata Hołod


wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-7722-440-3
liczba stron: 244









              ,,Gwiazda z czekolady’’, to najnowsza powieść Agaty Hołod, która niedawno ukazała się na naszym rynku czytelniczym dzięki wydawnictwu Novae Res. Autorka  ma już na swoim koncie książkę o zagadkowym tytule ,,Półksiężyc Mattie’’. Teraz przyszedł czas na kolejne dzieło.

Główną bohaterką powieści jest Emi, szesnastolatka żyjąca w swoim własnym, indywidualnym świecie, w którym głównie dominuje złość i nostalgiczna filozofia. Dziewczyna nieustanie buntuje się przeciw wszystkiemu i nie potrafi zaaklimatyzować się w grupie rówieśników. Pewnego dnia w szkole wychowawczyni informuje uczniów o wycieczce, na którą jej zdaniem powinni wszyscy bez wyjątku pojechać. Ta drobna sugestia skierowana jest przede wszystkim w stronę, Emi, która od zawsze skutecznie omijała szerokim łukiem wszystkie szkolne eskapady. Tym razem jednak pod delikatnym naciskiem nauczycielki, nastolatka decyduje się w końcu jechać. Już wkrótce pozornie niewinna ekspedycja diametralnie zmieni życie młodej Emi. 

,,Czy można uciec od tego, co ma się wydarzyć? Czy można się schować przed tym, co jest nam pisane?’’.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Hołod, lecz mimo drobnych mankamentów uważam je za bardzo udane. Początkowo akcja płynie wolnym, naturalnym rytmem nie wzbudzając nadmiernego zainteresowania, lecz na szczęście w dalszej części stopniowo się rozkręca ukazując świat nastolatków pełen dylematów i trudnych problemów. Fabuła z pozoru trąci banalnością, lecz tak naprawdę jest bogata w cenne wartości, które przy bliższym poznaniu nabierają głębszego wymiaru. Styl narracji poprowadzony z punktu widzenia głównej bohaterki jest niezwykle lekki i swobodny z nutką psychologiczno- filozoficznego akcentu.

Początkowo drażniło mnie nieco zachowanie Emi. Sprawiała wrażenie rozkapryszonej nastolatki pokrzywdzonej przez los i choć próbowała argumentować swój sposób bycia, to jednak nie przekonał mnie on na tyle, by okazać współczucie, czy zrozumienie. Dopiero wyjazd na szkolną wycieczkę stał się decydującym zalążkiem zmian w życiu dziewczyny. Los postawił na jej drodze osoby, które sprawiły, że Emi obudziła się z letargu postrzegając otaczający świat w całkiem innych barwach.
,,A potem stało się coś, co zupełnie nie pasowało do mnie. Gwiazdy. Szok. Choroba i śmierć. Życie. Wszystko zlało się w jedno’’.
,,Gwiazda z czekolady’’, to nie jest zwyczajna powieść dla młodzieży, gdzie głównym problemem są relacje damsko- męskie, złe oceny w szkole, bądź nieudane imprezy. To niezwykła opowieść poruszająca ważne tematy, takie jak ciężka choroba, śmierć, szczęście, miłość, czy życie. Swoją tematyką zmusza czytelnika do refleksji i zastanowienia się nad  sensem własnej egzystencji. Jestem pewna, że każdy znajdzie w tej książce cząstkę siebie, dlatego polecam szczególnie młodzieży przeczytać najnowsze dzieło Agaty Hołod, gdyż myślę, że po tej lekturze otrząsną się z duchowego odrętwienia i zaczną powoli wprowadzać zmiany w swoim życiu odnajdując własne, prawdziwe ,,ja’’. Zapraszam.

ocena 4+  6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res.