piątek, 25 stycznia 2013

Między snem a jawą.


Urojenie
Janusz Koryl

 
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2013-01-23
Kategoria: Sensacja, kryminał, horror
ISBN: 978-83-63579-12-8
Liczba stron: 216
ocena: 6- / 6







      Janusz Koryl, prozaik, poeta, z wykształcenia polonista, swoją sławę zyskał głównie dzięki książce ,,Sny’’, która została nagrodzona  przez internautów w ogólnopolskim plebiscycie W&W granice.pl ,,Najlepszą książką Roku 2011’’ w kategorii Kryminał, Sensacja, Thriller. Obecnie nakładem wydawnictwa Dreams możemy poznać kolejne dzieło autora o intrygującym tytule ,,Urojenie’’.

Sylwester 2011r. Na rzeszowskim rynku w szampańskiej atmosferze bawi się niemal całe miasto. Kilka minut przed północą z tłumu rozbawionych ludzi wyłania się sylwetka tajemniczego mężczyzny w dziwnym kapeluszu i długim płaszczu. W dłoni trzyma długi, zakrwawiony nóż i ze stoickim spokojem podąża w stronę pobliskiego posterunku policji. Na miejscu informuje śledczych, że przed chwilą zamordował kobietę. Sprawę przejmuje Mateusz Garlicki, szef rzeszowskiej dochodzeniówki, który zostaje natychmiast wezwany na służbę prosto z balu sylwestrowego. W trakcie przesłuchania okazuje się, że denatką jest Aniela Grodzka, mieszkanka ulicy Grunwaldzkiej. W zaistniałej sytuacji policja aresztuje podejrzanego, następnie jedzie pod wskazany adres sprawdzić, czy faktycznie znajduje się tam ciało kobiety, ale wygląda na to, że nikt nigdy nie słyszał o domniemanym nieboszczyku. Poirytowany aspirant Garlicki ponownie chce przesłuchać zatrzymanego, jednak potencjalnego mordercy nie ma już w policyjnej celi. Co się stało z nieznanym osobnikiem, który ulotnił się z aresztu niczym Dawid Copperfield? Czy faktycznie ten mężczyzna kogoś zabił? Już wkrótce śledczy Mateusz odkryje wiele zaskakujących faktów.
,,Nagle doznał wrażenia, że to jakaś gra, której reguły nie są mu znane. Miota się między snem a jawą, między pewnością a urojeniem’’.
Twórczość pana Janusza miałam już okazję poznać, dzięki lekturze ,,Snów’’, dlatego mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tym autorze, ale mimo wszystko ,,Urojenie’’ przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Już od pierwszych stron powieści wyczuwa się w ,,powietrzu'' niepokojącą aurę. Fabuła składa się z kilkudziesięciu krótkich rozdziałów poprzedzonych informacją o dacie, godzinie i miejscu poszczególnych wydarzeń, dzięki czemu miałam nieodparte wrażenie, jakbym śledziła kryminalny serial CSI. Styl narracji jest lekki, naturalny, konkretny bez zbędnych metaforycznych opisów. Akcja toczy się płynnie, miarowo, lecz z każdą kolejną minutą odczuwamy stopniowy wzrost napięcia, które wybucha ze zdwojoną siłą podczas finalnego zakończenia. Na największe uznanie zasługuje jednak mroczny klimat, umiejętnie przeplatany z metafizycznymi wątkami. Niemal sama doświadczyłam ,,gęsiej skórki'' podczas seansów spirytystycznych, gdzie z przerażeniem obserwowałam dalszy przebieg kontaktów z duchami. Również kreacja psychologiczna głównego bohatera dopracowana jest w najdrobniejszych detalach. Mateusz Garlicki, to młody, bardzo ambitny policjant, który z niezwykłą determinacją i zaangażowaniem próbuje rozwikłać kryminalną zagadkę i nie spocznie, dopóki nie odkryje całej prawdy. Ja także mocno zaangażowałam się w owe śledztwo i kiedy tylko poznałam rozwiązanie, to, po prostu mi dech w piersi zaparło z wrażenia. Nie myślałam, że autor wykaże się tak świetną wyobraźnią.

,,Urojenie’’, to doskonała, niebanalna historia, która praktycznie wciąga już od pierwszych stron. Obfituje w nieoczekiwaną akcję pełną elektryzujących afektów. W moim odczuciu, to jeden z lepszych polskich thrillerów, jakie miałam okazje czytać w ostatnim czasie. Bardzo gorąco polecam!

                                                                        ***

                Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dreams. 

59 komentarzy:

  1. Praktycznie nie czytam żadnych książek wychodzących spod pióra Polaków, ale chyba się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie. Książki polskich autorów jakoś do mnie nie przemawiają, ale ta.. ta ma w sobie coś innego, a ta okładka.. aż mam dreszcze ;p

      Usuń
  2. Zazwyczaj wystrzegam się książek autorstwa polskich autorów, jednak po tę powieść z chęcią bym sięgnęła. Szczególnie, że oceniłaś ją tak wysoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo czekałam na dobry polski kryminał od czasów Asi Bujak. Ta książka od razu mnie zaciekawiła - akcja rozgrywa się w polskim mieście, a wszystko nie jest pisane tak, jak zwykle to w kryminałach bywa. Mam wielką ochotę na tą pozycję ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, aż tak dobrze? :) Kusi mnie ten nasz polski King, oj kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałem o tym autorze. "Sny" ponoć są genialne. Nie mam innego wyjścia, muszę postarać się o obie książki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sorki, nie przeczytałam Twojej opinii, bo właśnie piszę recenzję tej powieści. ;-) Dodam tylko, że dziś w rzeszowskim Empiku o godz. 18:00 będzie spotkanie autorskie z Panem Januszem i premiera "Urojenia" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że dziś będzie spotkanie z panem Januszem w rzeszowskim Empiku. Ja niestety z pewnych przyczyn osobistych nie będę mogła być, ale mam nadzieje, że przybędzie bardzo dużo innych osób.
      Czekam również niecierpliwie na twoją recenzje ;-)

      Usuń
  7. To mi nie pozostaje nic innego jak sięgnięcie po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już druga tak zachęcająca recenzja tej książki którą czytałam w ostatnim czasie. Muszę się rozejrzeć za książkami Janusza Koryla.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może być ciekawa. Chętnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może skuszę się za jakiś czas, ale na pewno nie w tej chwili. Mam zbyt dużo zaległych stosów do przeczytania.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. O twórczości Janusza Koryla słyszałem wiele pochlebnych opinii. Chyba najwyższa pora sprawdzić to osobiście. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam coraz większą ochotę na twórczość tego autora. :) Lubię takie klimaty i czuję, że ta pozycja mogłaby przypaść mi do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że na Tobie także "Urojenie" zrobiło wielkie wrażenie. Niestety na przeczytanie tej książki będę musiała poczekać, aż pojawi się w mojej bibliotece. Na pewno o niej jednak nie zapomnę, bo fabuła bardzo mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam recenzję "Snów" u Alison i historia wydała mi się fascynująca. Teraz u Ciebie czytam o "Urojeniu" i jestem zachwycona jeszcze bardziej. Zwykle mnie odrzuca od polskich autorów, ale chyba zrobię wyjątek i zapoznam się z obiema książkami. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię odczuwać taki niepokój w trakcie lektury, to zawsze znak, że książka jest dobrze napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Normalnie nie interesowałabym się tą ksiażką, ale skoro taka wysoka ocena to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie chcę przeczytać tę książkę!!! Zaznaczyłam ją sobie jak tylko się pokazały zapowiedzi. Będę na nią polować zawzięcie.
    Przyjemnego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w kciuki za realizacje twojego czytelniczego celu.
      Również życzę miłego weekendu!

      Usuń
  18. Ostatnio coraz częściej sięgam po Thrillery polskich autorów. Pan Janusz jest autorem wyjątkowym, bo pisze świetne thrillery. Tej pozycji nie czytałam, ale po tak świetnej recenzji sięgnę po nią z pewnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, muszę się za nią koniecznie rozejrzeć!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Oo. I u ciebie, i u Krainy Czytania recenzja tej książki. Super! Okładka niesamowita!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta książka dużo bardziej może przypaść mi do gustu niż "Sny". Tę na pewno przeczytam, nawet wpiszę sobie na listę, by o niej nie zapomnieć. Intrygujący tytuł, ciekawa fabuła. Czego chcieć więcej?:)

    Dziękuję za miłe słowa co do szablonu. Ten na pewno zagości na dłużej, bo i mi przypadł do gustu, a co najważniejsze, po godzinie mi się nie rozjechał jak dwa wczorajsze...

    A co do "Teda" to w zasadzie dobrze, że go nie obejrzałaś. Nie straciłaś cennego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Sny'' mi się bardzo podobały, ale ,,Urojenie'' jeszcze bardziej, dlatego polecam gorąco tę książkę.
      Co do szablonu, mam nadzieję, że trafisz wreszcie na swój wymarzony. Ten obecny jest bardzo dobry,ale znając ciebie wiem, że jeszcze poeksperymentujesz:-)

      Usuń
  22. Zapowiada się doskonale jak na kryminał:)Kusi!

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno przeczytam tę książkę, bo jak wspominałam przy recenzji "Snów", podoba mi się styl autora i zdolność do tworzenia wyjątkowej atmosfery, tak więc ta książka to dla mnie konieczność :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawa książka się zapowiada. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  25. Powiem tak, recenzja zachęcająca, ale (no właśnie, zawsze musi być jakieś ale) odpycha mnie liczba stron - stanowczo zbyt uboga, no i treść, która jakoś specjalnie mnie nie przekonuje. Dlatego tę pozycję sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie liczy się ilość, tylko jakość a w przypadku ,,Urojenia'' tutaj ,,ilościowo'' jest wystarczająco, ale oczywiście do niczego nie zmuszam.

      Usuń
  26. Z opisu książka wydaje się bardzo interesująca! Określanie zawsze daty i godziny przypomina mi książki typowe dla literatury faktu, co też jest oczywiście atutem. Do tego wątki paranormalne - po prostu muszę przeczytać! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kusi mnie ta książka przeogromnie, zwłaszcza, że pierwsze spotkanie z autorem było ogromnie udane, a pozytywnych recenzji tej książki jest całe mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, Cyrysiu - zostawiałaś u mnie komentarz pod ostatnią notką. Mam go na mailu, tzn. informację o nim, a na blogu się nie pojawił. Nie wiem o co chodzi, ale nie chcę, żebyś pomyślałam, że go skasowałam.

      Usuń
    2. Nie wiem, co się dzieje z tymi komentarzami, bo wiele osób do mnie pisze, że u nich była podobna sytuacja, czyli napisałam komentarz, który po chwili znikł.
      A sprawdź może w SPAMIE? I daj znać. Jak będzie, to ok, a jak nie, to muszę napisać do pomocy blogera.

      Usuń
    3. Faktycznie, wrzuciło do spamu (w sumie nawet nie wpadłam na to, żeby tam szukać zaginionych komentarzy). Nie wiem czemu tak się stało. Przecież to nie był Twój pierwszy komentarz u mnie i nie zawierał żadnych linków.

      Usuń
    4. Najważniejsze, że już się wszytko wyjaśniło :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  28. No proszę, muszę dodać kolejną książka Koryla do mojej listy. Tak zachwalasz, że jestem bardzo ciekawa. Zwłaszcza, że to literatura polska.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie czytałam jeszcze tej książki, choć mam na nią ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Są to kompletnie nie moje klimaty, zwłaszcza, że "Sny" Koryla posiadam, ale czytać ich nie zamierzam tak samo zresztą jak i "Urojenia".

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeczytam jeśli wpadnie w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Zachęciłaś mnie, tym bardziej, że lubię poznawać nowych rodzimych autorów.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam "Sny" Koryla - świetna, mam nadzieję że i ta wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z miłą chęcią zapoznałabym się z niekoniecznie z tym autorem, ale z tą konkretnie książką. Podoba mi się motyw z seansami spirytystycznymi. Jak dla mnie to jeden z lepszych motywów, który wywołuje gęsią skórkę. Dziękuje, za zachęcenie. ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie trzeba mnie namawiać, już zaczynam rozglądać się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Znam "Sny" Janusza Koryla, ale nie wywarły na mnie większego wrażenia i nie skłoniły, bym w przyszłości sięgnęła po inne książki autora. "Ukojenie", pomimo świetnej recenzji, jakoś mnie nie zachęca...

    OdpowiedzUsuń
  37. To już druga książka tego autora, którą mam ochotę przeczytać dzięki Tobie. Nie wiem w sumie, czy mam Ci dziękować czy złościć się, że podsuwasz świetne tytuły, na które nie mam za bardzo czasu., ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  38. Po recenzji stwierdzam, że to bardzo intrygująca pozycja. Chętnie po nią sięgnę. :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Wydawnictwo Dreams kusi swoją ofertą i choć powyższa książka niekoniecznie leży w kręgu moich czytelniczych zainteresowań, to wiele innych ich publikacji jak najbardziej. Ostatnio zakupiłam sobie "Baśniarza", a ciekawa jestem również "KronikTempusu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Baśniarza'' czytałam i jest to naprawdę fenomenalna książka. Co do "Kronik Tempusu", to akurat ich nie znam.

      Usuń
  40. Cyrysiu, znowu mam na poczcie, że dodałaś u mnie komentarz, a nie mam go na blogu, jakieś czary, czy co?
    A o tej książce wiele już słyszałam, skoro tak Ci się spodobała, może i mnie by wciągnęła? Pozdrawiam i życzę udanego weekendu, my wreszcie wielkie porządki sobotnie skończyliśmy, jestem skonana... teraz kawka i laba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy tak mi się już zdarzyło, że mój komentarz ,,wyparował''. Nie wiem, dlaczego tak się to dzieje i jest mi ogromnie szkoda, że moje wpisy znikają na niektórych blogach.
      Również życzę udanego weekendu:-)

      Usuń
    2. blogger ma ostatnio denerwującą manierę wrzucania niektórych komentarzy z automatu do spamu. poszukajcie tam, pewnie wpisy się znajdą.

      Usuń
  41. Mam ją na półce i myślę, że już niebawem zacznę czytać, mam przy okazji nadzieję, że mi również się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ależ mnie zaciekawiłaś! Teraz po prostu muszę tę książkę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałabym poznać twórczość tego autora zaczynając od "SNÓW", ponieważ ogromnie mnie zaintrygowały. Możliwe, że później zapoznam się z innymi dziełami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Sny'' są rzeczywiście bardzo świetnym, emocjonującym dreszczowcem, dlatego gorąco polecam, ale oczywiście również zachęcam do przeczytania ,,Urojenia''.

      Usuń
  44. Rzeczywiście książka jest dobra, kreacja głównego bohatera jest ciekawa, natomiast uważam, ze do "Wybitnej" jeszcze książce trochę brakuje, natomiast nie zmienia to faktu, że książka wciąga, a autor jeśli tylko będzie sie dalej rozwijał to na pewno będzie coraz ciekawsze książki pisał. Ogólne wrażenie na bardzo duży plus :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...