sobota, 12 stycznia 2013

Mroczna opowieść.


Baśniarz
Antonia Michaelis

 
tłumaczenie: Ożóg Renata
tytuł oryginału: Der Märchenerzähler
wydawnictwo: Dreams
data wydania: 2012 

liczba stron: 400
ocena: 5+ / 6






        Weź filiżankę ulubionej, aromatycznej kawy, bądź herbaty, kawałek domowego, pachnącego ciasta i usiądź w wielkim, wygodnym fotelu. Teraz zamknij  na sekundę oczy i wyrusz razem ze mną oraz Antonią Michaelis, autorką książki ,,Baśniarz’’ do magicznej krainy, gdzie przeżyjesz niebezpieczną przygodę. Czy widzisz już to, co ja? Jeszcze nie? To poczekaj, zaraz zobaczysz…

Pewnego dnia osiemnastoletnia Anna Leemann przypadkiem znajduje w szkole małą, szmacianą lalkę. Okazuje się, że zguba należy do siostry kolegi z klasy- Abla Tannateka, dziwnego samotnika, outsidera, zwanego ,,polskim handlarzem pasmanterią’’. Zaintrygowana jego tajemniczą osobowością, Anna postanawia go śledzić. Szybko odkrywa, że Abel nie jest zwyczajnym nastolatkiem. To chłopak z marginesu społecznego, który, na co dzień sam musi opiekować się sześcioletnią siostrą. Posiada natomiast wspaniały dar. Potrafi opowiadać piękne, baśniowe historie o Małej Królowej Skał i jej diamentowym sercu, o czym nastolatka sama się przekonuje podczas posiłku w studenckiej stołówce. Urzeczona fantastycznymi przygodami głównych bohaterów, Ania nie chce wyzwolić się z pod wpływu fikcyjnego świata, w którym znajdują się m.in. różana dziewczyna, szaro- srebrny pies, latarnik lub czerwony myśliwy.
,,Ale za słowami czyhała ciemność, ciemność, jaka panuje we wszystkich baśniach. Dopiero później, dużo później, zbyt późno zrozumie, że ta baśń była śmiertelnie niebezpieczna.’’.
 Osiemnastolatka nie może wyrzucić z pamięci tej czarodziejskiej historii i pragnie usłyszeć ciąg dalszy, dlatego wbrew przestrogom przyjaciół i znajomych zacieśnia więź z Ablem. Co z tego dalej wyniknie?

O czym jest klechda opowiadana przez Tannateka? Czy rzeczywiście owa baśń jest tylko fikcją? A może tak naprawdę posiada ona swoje ujście w realnym świecie? Już wkrótce tych dwoje odkryje gorzki smak miłości otoczonej zapachem śmierci.

Czy zapowiedź fabuły wzbudziła waszą ciekawość? Mam nadzieję, że tak. Powiem w skrócie. Emocji tutaj nie zabraknie. One rozlewają się niczym gorąca lawa siejąc spustoszenie w naszych sercach i umysłach. Kiedy tylko po raz pierwszy wzięłam do ręki tę książkę, przepadłam zapominając o Bożym świecie. Autorka w niezwykle umiejętny sposób powiązała ze sobą dwa różne środowiska. Mamy tutaj rodzinne ciepło domowego ogniska, jak również zderzenie z brutalną rzeczywistością, gdzie nadrzędną rolę gra przemoc, szemrane interesy, lub zabójstwa.

Styl narracji urzeka lekkością przekazu, zaś sugestywne, barwne opisy tworzą niepowtarzalny klimatyczny nastrój. Niektórym osobom może nie przypaść do gustu taki, wręcz poetycki język, jednak ja bez zbędnych przeszkód dałam się ponieść tej cudownej, refleksyjnej aurze. Wielkie brawa należą się również Antonii Michaelis za szczegółową, rzetelną kreacje psychologiczną postaci. Bohaterowie ,,Baśniarza’’ są bardzo dobrze nakreśleni i niezwykle wyraziści. Ania, to typowa nastolatka z dobrego domu, która niewiele wie o prawdziwym życiu. Żyje w swoim własnym ,,bezpiecznym'' azylu. Jej całkowitym przeciwieństwem jest Abel, szkolny diler narkotyków. Od najmłodszych lat los go nie oszczędzał. Początkowo nie wiemy, co tak naprawdę kryje się pod jego tajemniczą ,,skorupą'', lecz stopniowo, krok po kroku odkrywamy różne odcienie osobowości Tannateka. Jest to zarazem bardzo wrażliwy, uczuciowy mężczyzna, jak również niebezpieczny i nieobliczalny.

W ,,Baśniarzu’’ odnajdziemy również wielowymiarowy obraz miłości braterskiej, rodzicielskiej i duchowej. Patrząc na owe poszczególne zależności mogłam się przekonać, jak wielka moc i siła tkwi w uczuciach do drugiej osoby.

Całokształt najnowszego dzieła Antonii Michaelis reprezentuje się naprawdę bardzo dobrze i osobiście, nie mam się, do czego przyczepić. Może jedynie żałuje, że tekst utworów Leonarda Cohena, który został wpleciony w fabułę, nie był przetłumaczony na język polski, przez co nie wszystkie słowa mogłam właściwie zrozumieć.

Szczerze polecam przeczytać ,,Baśniarza’’ wszystkim osobom bez względu na wiek i zainteresowania literackie. To nie jest ckliwa, banalna historyjka o wielkiej miłości wszech czasów, wręcz przeciwnie. Zawiera w sobie wartościową głębię przekazu, która zmusza do refleksji i zadumy nas sensem własnego jestestwa. Nie możemy ciągle żyć  w metaforycznej bańce mydlanej, zamykając oczy na wszelkie problemy dookoła. Czasem wystarczy jeden mały gest, aby zmienić na lepsze czyjąś ponurą egzystencje.

Dzieło  Antonii Michaelis stanowi ogromny ładunek emocjonalny, który zaskoczy każdego czytelnika. To niezwykła powieść obyczajowa z elementami baśni, dramatu, thrillera oraz kryminału. Z każdym kolejnym słowem, zdaniem i wersem zaskakuje trudną, wzruszającą i niepokojącą treścią. Koniecznie musicie poznać tą historię. Zapraszam!

***

         Książkę przeczytałam, dzięki uprzejmości wydawnictwa DREAMS.


63 komentarze:

  1. Masz rację, muszę koniecznie przeczytać tę książkę. Zachęciłaś mnie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już kilka pozytywnych recenzji o tej książce i z chęcią bym ją przeczytała. Dopiszę ten tytuł do swojej listy :) Jestem bardzo ciekawa, jakie odzwierciedlenie w fabularnej rzeczywistości mają snute przez głównego bohatera baśniowe opowieści. Czy są to metafory opisujące otaczający Abla przestępczy światek, czy też wprowadzają one do powieści pewne elementy paranormalne? Ciekawość mnie zżera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę za wiele zdradzić, gdyż odebrałabym ci całą przyjemność czytania. Jedno tylko napiszę. Będziesz zaskoczona finalnym wynikiem i to bardzo, dlatego szczerze zachęcam do przeczytania ,,Baśniarza''.

      Usuń
  3. Mam już od jakiegoś czasu na półce. Po takiej recenzji zyskałam pewność, ze się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię książki z elementami baśniowymi

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz to nie mam żadnych wątpliwości, muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi naprawdę ciekawie. Miałam na nią ochotę nie czytając o czym jest fabuła, a teraz ta Twoja recenzja... Muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna recenzja, Cyrysiu. A co do książki, to gdybym jeszcze nie była zdecydowana, czy przeczytać, to teraz byłabym pewna. A że byłam wcześniej...;) Tylko niech pieniążków przybędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:-)
      Życzę ci sporego zastrzyku gotówki, abyś mogła kupić ,,Baśniarza'', gdyż to naprawdę wspaniała powieść, warta swego czasu i uwagi.

      Usuń
  8. Bardzo dobra recenzja! Prawdopodobnie najbardziej zachęcająca, jaką kiedykolwiek czytałam. Tak mnie przekonałaś, że w przyszłym tygodniu chyba zacznę czytać "Baśniarza", bo na pewno nie spodziewałam się po nim tego, co właśnie napisałaś. Zapowiada się straaasznie interesująco i cieszę się, że spokojnie czeka na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochlebne słowa i cieszę się, że nabrałaś ochoty na poznanie tej książki. Sama się więc niedługo przekonasz, że jest to niepowtarzalna powieść pełna różnorodnych emocji. Przyjemnej lektury życzę.

      Usuń
  9. Czytałam, książka rzeczywiście jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tę książkę od dawna mam już w planach, ale po Twojej recenzji, muszę ja koniecznie przeczytać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna pochlebna recenzja tej książki jaką czytam. :) Dlatego cieszę się, że mam ją w domu. Może nawet przeczytam ją jaką następną w kolejce??:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że to wyjątkowa książka, a takie najlepiej wspomina :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po twojej recenzji naprawdę czuję się zachęcona :) Widzę, że to książka nieszablonowa. Choć zwykle skupiam się na fantastyce, to takiej mieszanki gatunków chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest to powieść z gatunku fantasty, ale jestem niemal pewna, że motywy baśniowe przypadną ci do gustu, dlatego zachęcam do przeczytania w/w książki.

      Usuń
  14. Twoje recenzje zawsze szalenie zachęcają mnie do książek, które ci się spodobały. To kolejna z nich, którą muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie jestem ciekawa tej książki, bo wiele osób ja poleca. Twoja recenzja tym bardziej skłania do tego, aby Baśniarza przeczytać ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się naprawdę interesująco. Lubię takie historie, muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakiś czas temu byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, ale w sumie gdyby wpadła mi w ręce, dałabym jej szansę;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach, mam wielką ochotę na tę książkę! Zazdroszczę wszystkim, którzy ją mieli okazję przeczytać:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś wyróżniona w Versatile Blogger, zapraszam http://recenzje-kiti.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-zostaam-wyrozniona.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna recenzja, muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam "Baśniarza"! ;) Książka trafiła na listę moich ulubionych książek, bez dwóch zdań ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Agnieszka i ty bardzo mnie nakręciłyście na tę książkę!! Więc MUSZĘ ją zdobyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też właśnie Agnieszka tak bardzo zachęciła swoją recenzją ,,Baśniarza'', że po prostu- musiałam ją mieć!!! Tobie również życzę owocnych ,,łowów'' :-).

      Usuń
    2. To Agnieszka doda jeszcze, że już niedługo Kraina Czytania, dzięki bezcennej pomocy Wydawnictwa Dreams szykuje dla wszystkich wielbicieli A. Michaelis i "Baśniarza" ogromną niespodziankę ;-)))

      Usuń
    3. Och ty!!! Umieram z ciekawości :-)))

      Usuń
    4. Jeszcze jakieś dwa tygodnie i wszystko się wyjaśni :-)))

      Usuń
    5. Czekam, więc z niecierpliwością:-)))

      Usuń
  23. Jestem jak najbardziej na TAK odkąd tylko usłyszałam o tej książce. Jak tylko się uda pokuszę się o jej kupno. Takie powieści bardzo rozbudzają mój czytelniczy apetyt!

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że ta mroczna powieść "Baśniarz" jak najbardziej przypadłaby mi do gustu. Skoro Tobie się podobała, to na pewno jest to dobra książka warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o niej wiele dobrego:) Muszę się skusic!

    OdpowiedzUsuń
  26. Recenzja świetna! A książka zpaowiada się bajecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam :)
    zapraszam serdecznie na candy z książką :)
    http://ja-kk.blogspot.com/2013/01/candy-candy-candy.html

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również witam:-)
      Dziękuję za zaproszenie. Chętnie skorzystam.
      Pozdrawiam!!!!

      Usuń
  28. Książka marzy mi się od bardzo, bardzo dawna. Twoja pozytywna recenzja i wysoka ocena tylko utrzymują mnie w przekonaniu, że warto w nią zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi niezwykle ciekawie, mam nadzieję, że trafie na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam Baśniarza, książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, to piękna i zaskakująca opowieść, napisana w cudnym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyróżniłam cię w Versatile Blogger :)

    http://recenzencki.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  32. W życiu (przysięgam) nie wzięłabym tej książki do ręki, gdyby nie Twoja recenzja. Tytuł i okładka to nie moje klimaty, a nawet fabuła zapowiada się dziwnie...Ty potrafisz podsycić ogień zainteresowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zostałaś wyróżniona w Versatile Blogger, zapraszam: http://lifestyllook.blogspot.de/2013/01/versatile-blogger-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam o tej książce już sporo dobrego, więc mam ją w planach :).

    OdpowiedzUsuń
  35. No proszę! Brzmi bardzo ciekawie. Tajemnicza historia, dobrze napisana. Nie potrzeba mi więcej zachęty, by po nią sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kupiłam ją całkiem nie dawno także cieszę się, że Ci się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie no, ta książka mnie prześladuje ostatnio. :P Bardzo bym chciała ją przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytałam jeszcze w wakacje, ale zgaszam się - to lektura, którą trudno wyrzucić z czasem z pamięci. Pamiętam, że spodziewałam się jakiegoś zakończenia (coś około tego co było ostatecznie w powieści) ale nie przewidziałabym za nic takiej "komplikacji" (żeby nie spoilerować) w relacjach Anny i Abla. Muszę przyznać, że autorka z tego dobrze wybrnęła, gdzie ja po takim zwrocie akcji skierowałabym powieść - pojęcia nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także byłam przekonana, że finał tej powieści będzie nieco bardziej optymistyczny, ale mimo wszytko autorka doskonale wybrnęła z tej historii czyniąc ją jeszcze bardziej wartościową.

      Usuń
  39. Co tu dużo mówić - umrę, jeśli nie przeczytam!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Szczerze mówiąc, patrząc na okładkę i tytuł, zupełnie inaczej sobie wyobrażałam tematykę tej książki. No powiem Ci, że czuję się bardzo zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ach, bardzo ciekawie to przedstawiłaś i mnie zachęciłaś. Zaciekawił mnie Baśniarz, może się skuszę jak tylko będę miała ku temu okazję.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  42. książka już kiedyś wpadła mi oko, ale niestety do dziś nie miałam okazji jej poznać. mam nadzieję, że kiedyś to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem zaintrygowana. Z jednej strony książka kojarzy mi się z modnymi ostatnio paranormal romance, za których czytanie nie zamierzam się zabierać. Z drugiej - cała historia bardzo mnie zaciekawiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci tylko tle, że ,,Baśniarz'' nie ma nic wspólnego z romansem paranormal, dlatego bez obaw możesz go śmiało czytać. Jestem pewna, że będziesz bardzo mile zaskoczona konstrukcją tej niepowtarzalnej historii. Polecam!!!

      Usuń
  44. książka wydaje się być wręcz magiczna, dlatego jak tylko będę miała okazję z wielką ochotą ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapowiada się bardzo ciekawa lektura, a skoro książka nie ma nic wspólnego z paranormalnym romansem, i dotyczy tematyki baśni to na pewno po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  46. Wiele osób poleca "Baśniarza" ja do tej pory byłam raczej sceptycznie nastawiona, ale po Twojej recenzji chyba zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...