środa, 6 marca 2013

Wampirza miłość.


Wampir pozna panią
Lynsay Sands


tłumaczenie: Natalia Charitonow
tytuł oryginału: Single White Vampire
seria/cykl wydawniczy: Saga rodu Argeneau tom 3
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: luty 2013
ISBN: 9788378394600
liczba stron: 384

ocena: 5+ / 6




      ,,Wampir pozna panią’’ Lynsay Sands, to trzecia część wampirycznej Sagi Rodu Argeneau, która wielokrotnie gościła na liście bestsellerów „New York Timesa”. Kiedyś dużo czytałam książek o krwiopijcach, ale po jakimś czasie znudziły mnie powielane w nich schematy. Mimo wszystko lubię romanse paranormalne, dlatego skusiłam się na w/w prozę, która dodatkowo zachwyca piękną, interesującą oprawą graficzną. Czy jej treść mnie także usatysfakcjonowała? Zaraz do tego dojdziemy, lecz najpierw kilka słów na temat fabuły.
  
Lucern Argeneau, to wysoki, przystojny, ponad sześćsetni wampir. Większość wolnego czasu spędza na pisaniu rodzinnych biografii, które zostały okrzyknięte ,,romansami z pogranicza fantastyki’’. Jego seria o wampirach cieszy się ogromną popularnością, jednak w gruncie rzeczy Lucernowi nie zależy na sławie. Z natury jest samotnikiem i tradycjonalistą. Woli spokojne, monotonne życie z dala od tłumu natrętnych fanów. Kate C. Leever, nowa redaktorka Argeneau, ma w tej kwestii całkiem odmienne zdanie. Uważa, że należy ,,kuć żelazo, póki gorące’’ biorąc udział w różnorodnych cyklach spotkań autorskich, połączonych z podpisywaniem książek. Jej propozycja nie zyskuje jednak aprobaty u Lucerna. W zaistniałej sytuacji Kate osobiście jedzie do domu pisarza próbując nakłonić go do zmiany decyzji. Spotkanie przebiega  w bardzo napiętej, nerwowej atmosferze. Które z nich będzie miało większą siłę perswazji, i co z tego dalej wyniknie?

Tego właśnie było mi potrzeba, czyli krwistej, romantycznej historii z dużą dawką humorystycznych akcentów. Praktycznie przez cały okres czytania uśmiech nie schodził mi z twarzy. Autorka w bardzo żywy i sugestywny sposób opisała zabawne, sytuacyjne momenty. Również jej lekkie, swobodne pióro sprawiło, że z  niekłamaną przyjemnością śledziłam zwariowane perypetie głównych bohaterów. Akcja jest przewidywalna, ale jednocześnie dynamiczna, prężna  i żywiołowa. Sceny erotyczne są niezwykle zmysłowe, namiętne, nieprzekraczające granicy dobrego smaku. Podoba mi się, że wampiry skonstruowane przez pisarkę są takie delikatne, wrażliwe i staromodne. Ta ,,ludzka’’ strona ich osobowości szalenie przypadła mi do gustu.

Osoby, które nie czytały dwóch poprzednich części o rodzinie Argeneau (,,Ukąszenie’’oraz ,,Miłość kąsa’’),  śmiało mogą sięgać po książkę ,,Wampir pozna panią’’, ponieważ w każdym, poszczególnym tomie przedstawione są odrębne dzieje, które moim zdaniem nie wymagają znajomości pierwowzoru historii. Ja jednak z ogromną chęcią poznam całą powyższą wampiryczną serię, gdyż zachwyciła mnie swoją ciekawą fabułą i pomysłowym podejściem do tematu.

Polecam  ,,Wampir pozna panią’’ wszystkim miłośnikom romansów paranormalnych oraz osobom szukającym niezobowiązującej, rozrywkowej powieści. To interesująca, niebanalna lektura z żartobliwymi akcentami. Bawi, rozśmiesza, pobudza zmysły i rozpala wyobraźnię. Czegóż chcieć więcej?! Zapraszam.

                                                                          ***

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.  



48 komentarzy:

  1. Jak na razie nie sięgnę po tę powieść, ponieważ nie lubię książek z wampirami. Może kiedyś najdzie mnie taka ochota, że chcę przeczytać powieści z tymi istotami, to wtedy sięgnę po "Wampir pozna panią", ale zacznę od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie do paranormali nie ciągnie, ale będę miała na uwadze tę serię, jeśli kiedyś zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś do wampirów mnie nie ciągnie, ale może kiedyś zmienię zdanie. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo że wole wilkołaki, to nie mam nic do wampirów, dlatego zaciekawiła mnie prezentowana przez Ciebie pozycja. Dobry humor i... dobry wampir, nigdy nie jest zły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się humor w powieści, nie podoba mi się degeneracje wśród wampirów. Jeśli na końcu bohater zjada redaktorkę, to może nawet ja się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Niestety zakończenie jest inne od twojego założenia, ale jest za to dużo świetnego humoru. Jednak nie będę na siłę namawiać. Każdy musi sam zadecydować, czy ma ochotę powieść z krwiopijcami w rogi główniej, czy też nie.

      Usuń
  6. Ja tam lubię wariacje na temat Zmierzchu :) Ale muszą być okraszone dużą dawką humoru, a wampir nie może być romantycznym chłoptasiem który błyszczy w słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś byłam bliska kupienia pierwszej części jednak coś mnie powstrzymało i do tej pory jeszcze nie zdążyłam jej zacząć;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki o wampirach. Może kiedyś zdecyduję się sięgnąć po serię Lynsay Sands.

    A tak przy okazji, za każdym razem, kiedy pojawiało się w Twojej recenzji imię głównego bohatera, myślałam o lucernie (roślinie) :) Nie wiem, czy dałabym radę przeczytać tę powieść bez złośliwego chichotu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście imię głównego bohatera jest bardzo oryginalne :-)) Ja wprawdzie nie pomyślałam o tej roślinie, ale faktycznie na pierwszy rzut oka można błędnie to zinterpretować.

      Usuń
  9. Od tak dawna chcę dorwać pierwszą część, a nie mogę jej nigdzie znaleźć... Zazdroszczę, że Ty jesteś już po lekturze trzeciej.

    OdpowiedzUsuń
  10. I jak, "Dobrani" warci uwagi? Chcę na nich zapolować, ale coś nie mogę ich znaleźć w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście byłam pod dużym wrażeniem tej książki. Jej historia niesamowicie zapadła mi w pamięć i gorąco polecam ci ją przeczytać.

      Usuń
    2. Co do komentarza na moim blogu - w przyszłości będę do Twojej oferty książkowej częściej zaglądać :) Szkoda, że minęła mi taka okazja, ale może uda mi się kiedyś jeszcze trafić "Dobranych".

      Usuń
  11. Wampiry to nie dla mnie, nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby nie to, że mam przesyt wampirzenia, to może i bym się skusiła :)

    zapraszam do mnie na kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałem o tej książce, ale zapowiada się ciekawie. Nie mniej jednak wolę wampiry na szklanym ekranie. Książkę o wampirze przeczytałem dopiero jedną i to bardziej klasyczną, niedługo ukarze się jej recka u nas na blogu. A wracając do Wampir pozna panią, może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszytko zachęcam do przeczytania ,,Wampir pozna panią''. Jest tutaj troszkę obyczajówki, trochę romansu, ale przede wszystkim dużo komedii.Polecam.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  15. Ja, jak wiesz, w temat wampiryzmu jestem maksymalnie wkręcona, więc jeżeli tylko się natknę, na pewno będę czytać!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od pewnego (dłuższego) czasu mam przesyt wampirami, trochę za dużo ich wszędzie było i w kinie i w literaturze. Ale myślę, że kiedyś pewnie wrócę do tematu, bo dwie/trzy książki traktujące o wampirach właśnie, niegdyś przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej serii, podobnie jak Ciebie nie ciągnie mnie ostatnio do wampirów, ale jeśli kiedyś się to zmieni to będę pamiętała o książkach Lindsay Sands.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś próbowałem przeczytać ,,Pamiętniki wampirów" od siostry...do tej pory mam niestrawność :) Dlatego wszelką ,,wampiryczną" literaturę omijam szerokim łukiem :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam za sobą cały cykl ,,Pamiętników wampirów'' i stwierdzam, że jest beznadziejny. Zdecydowanie wolę serial. Jeśli zaś chodzi o powyższą książkę, to naprawdę gorąco polecam. Jest to niezwykle świetna, zabawna powieść.

      Usuń
  19. Ciekawa recenzja ale jeszcze odpoczywam od wampirów

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli chodzi o wampiry, to właściwie mam ochotę tylko na "Wywiad z wampirem" Anne Rice. Może dzięki tej książce w końcu polubię tę tematykę :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Chociaż wampirów miałam już dość, to ta książka jednak mnie zaciekawiła. Ale rozejrzę się za pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. No niestety słowo klucz "paranormal romans" skutecznie odrzucił mnie od tej powieści. Wszelkie wampiry, wilkołaki oraz inne potworności, nie robią już na mnie wrażenia :) Plus połączenie romansu. Może kiedyś, nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jednak spasuję, ponieważ wampiry to nie moja bajka. Po za tym nie mam ochoty zaczynać nowej serii. Muszę zakończyć te, które zaczęłam;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Teoretycznie jedyne wampiry po jakie sięgam to te z "Kronik Wampirów", ale tą książką strasznie mnie zainteresowałaś. Brzmi intrygująco i tajemniczo. Chętnie przeczytam dla odprężenia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wampiry jakoś zupełnie mnie nie interesują i z uporem maniaka omijam książki na ich temat. Ostatnio jedną nawet przygarnęłam na próbę ale jakoś nie mogę się zmusić by ją przeczytać. Więc tym razem raczej odpuszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cyrysiu, wiesz co myślę o tej współczesnej modzie na romansy wampiryczne, więc pewnie domyślasz się, iż od tej książki będę się trzymać z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Romanse tonie moja półka z książkami, chociaz tymi elementami humorystycznymi mnie zaciekawiłas
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Romanse paranormalne to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta tematyka ostatnio zrobiła mi się baaardzo odległa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dłuższego czasu nie miałam już do czynienia z dobrą sceną erotyczną, dlatego chętnie zapoznałabym się z tą książką :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak pomyślałam, że w sumie może to nie będzie takie złe... i już chciałam pisać, że może przeczytam (oczywiście zaczynając od początku), ale chyba jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam pierwszą część i tylko się wynudziłam oraz zirytowałam. Żarty były dla mnie trochę niskie, a sceny erotyczne wymuszone. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby je sobie odpuściła, aniżeli sztucznie je wygładzała. Dlatego też nie będę ciągnąć tej serii. Pierwszy tom w zupełności mi wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam pierwszej części, więc nie mam porównania, natomiast jeśli chodzi o 3 tom, to mnie osobiście bardzo przypadł do gustu. Jest zupełnie inny od dotychczasowych powieści o wampirach, jakie czytałam.

      Usuń
  33. choć książki o wampirach już dawno mnie znudziły, to jednak ta ma w sobie to "coś" :) a przynajmniej tak wynika z Twojej recenzji :D jak będę rozczarowana, to zgłoszę reklamację :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoja recenzja mnie zachęciła do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam tę książkę w planach, z tym, że muszę najpierw sięgnąć po drugi tom, bo pierwszy już czytałam, ale drugiego jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kompletnie nie spodziewałam się tak pozytywnej i entuzjastycznej recenzji. Wcześniej nawet nie zawiesiłam oka na tej książce, choćby dlatego, że zdjęcie na okładce pojawiło się już gdzieś wcześniej. Ale teraz się zainteresuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mam! :) Wydaje mi się, że ten http://www.empik.com/wlad-palownik-prawdziwa-historia-drakuli-humphreys-c-c,p1046113231,ksiazka-p i ten http://www.empik.com/scarlett-pocalunek-demona-baraldi-barbara,p1047488983,ksiazka-p to ten sam. :D A każdy jest uderzająco podobny do niejakiego Pattinsona...

      Usuń
    2. Faktycznie obie okładki są bardzo podobne do powyższej książki. Pattison ma wiele fanek, więc może to taki chwyt marketingowy, aby na okładce danej książki o wampirach umieścić osobę podobną do Roberta :-)

      Usuń
  37. Bardzo lubię książki i filmy o wampirach, dlatego pewnie skuszę na tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...