czwartek, 3 października 2013

Czy jedzie z nami pilot?


Autokar do nieba
Paweł Olearczyk 

 
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 2013
liczba stron: 120
ocena: 3/6








 
      Nadmierne spożycie alkoholu może mieć zaskakujące efekty. Na własnej skórze przekonał się o tym Marcin Bachleda, główny bohater książki ,,Autokar do nieba’’ Pawła Olearczyka.

Na weselu siostry Marcin dał mistrzowski popis swoich umiejętności. Wdał się w bójkę z wokalistą, poturbował pana młodego oraz zrobił striptiz na scenie. Nazajutrz skacowany mężczyzna niczego nie pamięta. Jedynie wiadomości na automatycznej sekretarce uświadamiają, że nieźle narozrabiał. To jeszcze nie koniec kłopotów. Okazuje się, że jego kolega Grzesiek także został przez niego kontuzjowany i nie może pilotować wycieczki do Rimini, dlatego w ramach rekompensaty prosi Marcina o zastępstwo. Mężczyzna ochoczo przystaje na tę propozycje, chociaż nigdy nie był we Włoszech i nic nie wie na temat docelowego miejsca wycieczki. Taka podróż to przecież bułka z masłem, lecz czy aby na pewno? Jakie zagrożenie mogą stanowić pasażerowie autobusu między innymi: para gejów, emeryt-narkoman, ksiądz i jego seksowna siostra oraz potencjalny morderca? Jedno tylko zdradzę – taka wybuchowa mieszanka nie wróży niczego dobrego.

Czuje wielki sentyment do polskiej literatury, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie poznania twórczości Pawła Olearczyka, młodego, kreatywnego pisarza, który na swoim koncie ma już dwie powieści: ,,Wszyscy jesteśmy sterowani" oraz ,,Nie pytaj mnie o Rose’’. Nie znam wprawdzie poprzednich dzieł autora niemniej jednak byłam ogromnie ciekawa, czy tytułowy pojazd zabierze mnie prosto do obiecanego raju. Z żalem jednak stwierdzam, że nie jest to metaforyczny Eden. Byłam raczej na granicy czyśćca z piekłem. Książka ma po prostu swoje plusy i minusy. Dużym jej atutem jest ciekawa, przemyślana koncepcja fabuły. Niestety jej wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Większość wątków sprawia wrażenie powierzchownych i jednowymiarowych. Wolałabym jedną lub dwie bardziej rozwinięte i dopracowane sceny aniżeli całą gamę różnorodnych wydarzeń potraktowanych bez należytej uwagi. Charakterystyka głównego bohatera i drugoplanowych postaci również mnie nie zachwyciła. Nie potrafiłam sobie ich wyobrazić ani się z nimi utożsamić. Także zakończenie pozostawia spory niedosyt. Krótkie i bez polotu.

Mimo wyżej przytoczonych mankamentów nie skreślam całkowicie tej książki, gdyż ma ona w sobie kilka zalet, które znacznie podnoszą jej wartość. Napisana lekkim, prostym językiem, bez zbędnych filozoficznych frazesów. Dialogi są spontaniczne, naturalne i pełne humoru. Dynamiczna akcja obfituje w wiele zaskakujących, zabawnych sytuacji. Najbardziej do gustu przypadł mi jednak specyficzny temperament i żartobliwe usposobienie autora, które widać na każdym kroku. Wielokrotnie podczas czytania uśmiech nie schodził mi z twarzy. Cenię sobie takie niekonwencjonalne podejście do tematu.

Komu mogę polecić ,,Autokar do nieba’’? Uważam, że ta niewielka objętościowo książeczka będzie w sam dla niewymagającego czytelnika, który szuka typowego czytadła na jeden wieczór. Prawie na jednym wdechu prześledzimy tutaj zwariowane, szalone przygody bohaterów doświadczając przy tym odrobinę rozrywki i relaksu. Wybór należy do was.

***

Wydawnictwo Novae Res.
Oficjalny Fan Page Pawła Olearczyk: KLIK.
Paweł Olearczyk – Strona oficjalna: KLIK.

45 komentarzy:

  1. Jakoś nie mam ochoty na zapoznanie się z tą lekturą ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że przynajmniej niewielka objętościowo, ale i ja nie czuję się jednak wystarczająco przekonana.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, ale ta fabuła w ogóle do mnie nie trafia... a jak wykonanie pozostawia wiele do życzenia i jeszcze niedosyt spowodowany zakończenie...nie dziękuję, a właściwie dziękuję za ostrzeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie nie czytam lekkiej lektury na jeden wieczór, więc podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś kiedyś miałam zapisane, żeby przyjrzeć się bliżej "Nie pytaj mnie o Rose", skoro mówisz, że ta jest taka sobie, to chyba jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo Twojej zdystansowanej oceny, mam wielką ochotę na tę książkę, nie wiem dlaczego, ale czuję, że jej zwariowana fabuła, przypadnie mi do gustu, nawet jeśli to tylko historia na chwil kilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam w sieci kilka znacznie bardziej pochlebnych i entuzjastycznych recenzji tej książki, dlatego nie wykluczam, że ,,Autokar do nieba'' podbije twoje serce.

      Usuń
  7. Myślę, że to dobra propozycja na poprawę humoru, dodam tylko, że okładka jest straszna.

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba nie jest lektura dla mnie. I jaka koszmarna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  9. To się raczej nie skuszę, bo akurat w tej chwili jestem wymagającym czytelnikiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że sobie odpuszczę. Zbyt dużo innych książek czeka w kolejce.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam bardziej pozytywną recenzje, która mnie na maksa zachęciła. Przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mój typ książek, że tak powiem i zgadzam się z koleżankami, że okładka jest okropna...

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że ciekawie się książka zaczyna :)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję, że ta książka nie przypadłaby mi do gustu, więc nie planuję jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama nie wiem. Ani tak, ani nie. Przemyślę to jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, nieszczególnie ciągnie mnie do tej książki, sądzę, że to po prostu kwestia gustu.
    Pozdrawiam.
    arenaksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki, ale coś mi podpowiadało, aby wybrać inną pozycję i jak widzę przeczucie i tym razem nie zawiodło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wole czytac ksiazke wiecej niz jeden wieczor, wiec raczej po te nie siegne.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że się na nią nie skusiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje się ciekawa - taka oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się bardzo okładka, jednak sama fabuła mnie nie przekonuje. Nie lubię aż takiego pokręconego świata, w którym znajduje się tyle osobowości, scen i nie skupia się na czymś konkretnym. Na jeden wieczór wolę sobie wybrać inną książką :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wybacz, ale tym razem sobie odpuszczę. Zbyt wiele mam innych pozycji do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja opinia przekonała mnie, że nie warto czytać. :)

      Usuń
  25. Ależ ty ciekawie piszesz o książkach! Twoje recenzje czyta się z taką samą, a może i większą ciekawościa niż omawiane książki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Dodały mi skrzydeł i większej motywacji ;-)

      Usuń
  26. cos zupełnie nie w moim guście... ciekawie napisana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka jest wszystkim tym, czego od książek nie wymagam, dlatego raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  28. nie czytałam i raczej jej nie przeczytam
    dzięki za recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
  29. W tej chwili nie mam czasu na średnią książkę...

    OdpowiedzUsuń
  30. Chwilowo mam dosyć wesołych, ale niezbyt dopracowanych książek, takich "historii na jeden wieczór";)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...