sobota, 4 stycznia 2014

Dirty World


Brudny świat
Agnieszka Lingas-Łoniewska 

Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron:?
PREMIERA: 7.O2.2014
Ocena: 6/6








       Niebawem, dokładnie w lutym w 2014 roku ukaże się ,,Brudny świat'', najnowsza powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. To jeden z najpopularniejszych fan fiction, wydany w USA w 2010 r. pod tytułem "Dirty World", który obecnie doczekał się polskiej premiery. Dotychczas nie zawiodłam się na twórczości autorki. Jak będzie tym razem? Zapraszam do przeczytania moich wrażeń.

Stany Zjednoczone. Tommy Cordell, lider zespołu rockowego Semtex jest ucieleśnieniem marzeń każdej dziewczyny. Przystojny, bogaty, nieco arogancki i pełen pasji, doskonale odnajduje się w realiach zepsutej rzeczywistości. Zachłannie czerpie z życia pełnymi garściami wszystko to, co sprawia mu jakąkolwiek radość. Koncerty, narkotyki, alkohol, łatwe dziewczyny, wielka fortuna, sława, tłumy fanek i paparazzich to dla niego chleb powszechni. Krótko mówiąc, raj na ziemi. Pewnego dnia los stawia na jego drodze Kathrinę Russell, młodą, niezwykle zdolną autorkę teksów piosenek, która bardzo chciałaby pracować w ich teamie. Na szczęście Tommy docenia jej twórczość i ostatecznie daje angaż do swojego zespołu. Na początku relacje między nimi są dość napięte. Kathrina jest samotną matką wychowującą pięcioletniego syna Jimmy’ego, dlatego w przeciwieństwie do rozrywkowego muzyka ceni sobie spokój i bezpieczeństwo. Ciężko jej zaakceptować zasady, a raczej ich brak, jakie rządzą w tym specyficznym środowisku. Mimo wszystko nie poddaje się. Nieoczekiwanie Cordell zakochuje się z wzajemnością w piękniej Kati. Nie wie jednak, że jego ukochana ma za sobą traumatyczną przeszłość, która w każdej chwili może na nowo powrócić. Sam również skrywa dramatyczną tajemnicę. Jak to się wszystko zakończy? Czy miłość tych dwojga pokona czające się wokół zło? Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za odkrycie prawdy? Nic nie zdradzę! Tego musicie dowiedzieć się sami.

Ta książka to prawdziwy gejzer emocji, który burzy spokój ducha i umysłu. Historia Kathriny i Tommy’ego zupełnie odbiega od schematu banalnego romansu w stylu serii Harlequin. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie skupia się tylko i wyłącznie na uczuciowych relacjach głównych bohaterów. Wprawdzie wiodą one prym niemniej jednak nie przyćmiewają całości fabuły. Między wierszami autorka pokazuje blaski i cienie show businessu obdzierając go z fałszywych pozorów i pokazując jego prawdziwe oblicze. Dla większości, ludzie z pierwszych stron gazet jawią się, jako niespotykane zjawisko, które pragnie się mieć na własność. Nie dostrzegamy jednak drugiej strony medalu. Ukochany idol oprócz tego, że jest utalentowanym artystą, jest również człowiekiem posiadającym własne troski i problemy. Lider zespołu Semtex jest tego najlepszym przykładem. Patrząc z zewnątrz widzimy stworzony dla wymogów wielbicieli wizerunek wyluzowanego chłopaka, który ma cały świat u swoich stóp. Rzeczywistość przedstawia się zgoła inaczej. Cordell dźwiga nieproporcjonalnie duże brzemię przeszłości, które nieustannie odbija się głębokim echem w jego duszy. Nie tylko on walczy z traumatyczną historią. Również Russel została boleśnie doświadczona przez los. Przypadek, a może przeznaczenie sprawiło, że te dwie poranione dusze się spotkały. Dzięki wzajemnej miłości oboje przechodzą gruntowną metamorfozę i stają się zupełnie innymi ludźmi. Istotną rolę w tej przemianie odegrał także pięcioletni Jimmy. To dziecko przełamało ich wewnętrzną barierę strachu i lęku, nauczyło, jak kochać wielką miłością i patrzeć z ufnością w lepszą przyszłość. Niesamowicie piękny rodzaj uczucia.

Jestem zauroczona lekturą tej książki. Wszystko mi się w niej podobało. Napisana jest nadzwyczaj lekko, konkretnie, zrozumiale i przejrzyście. Opisy miejsc, sytuacji i osób są nader realistycznie, bezpośrednio odzwierciedlają rzeczywistość. Przebieg każdej konwersacji między poszczególnymi bohaterami przebiega naturalnie i spontanicznie, jakby była skierowana specjalnie do konkretnych osób. Wartka akcja obfituje w liczne zaskakujące wydarzenia. Na pewno nie będziemy się nudzić. Na plus zasługuje również kreacja postaci. Wprawdzie drugoplanowe nakreślone nieco pobieżnie, ale za to kluczowe sylwetki dopracowane są do perfekcji. To osoby o bogatej osobowości i silnym charakterze. Epilog jest wisienką na torcie, zwieńczeniem tej przepięknej, zagmatwanej i zarazem tragicznej historii. Czytając go płakałam się jak nigdy dotąd. Miałam wrażenie, że wpadam w otchłań rozpaczy, dlatego radzę, miejcie pod ręką pudełko chusteczek.

Dawno nie czytałam tak poruszającego melodramatu przesiąkniętego wielką namiętnością, bólem, smutkiem i cierpieniem. To wyjątkowa opowieść o demonach przeszłości, pokonywaniu własnych lęków, głęboko skrywanych tajemnicach, wewnętrznej przemianie, spełnianiu marzeń, dokonywaniu właściwych wyborów, tolerancji, akceptacji, szczerości i ufności wobec drugiego człowieka. To także historia o różnych obliczach miłości: matczynej, siostrzanej, braterskiej, ojcowskiej oraz tej największej, rozkwitającej między kobietą a mężczyzną. Tylko w tym miejscu poczujesz strach przed przeszłością, która może dopaść cię w każdej chwili, poznasz teraźniejszość, która przerasta wszelkie ludzkie wyobrażenia i spojrzysz w przyszłość, która mieni się tysiącem nieznanych barw. Niesamowite doznania, trzeba to samemu poczuć.

Wejdź do ,,Brudnego świata’’ i daj ponieść się emocjom, które płyną z każdej strony. Agnieszka Lingas-Łoniewska kolejny raz dała niecodzienny pokaz swojego kunsztu i wielkiego talentu dotykając jakiejś tajemniczej struny w moim sercu. Przez pewien czas przestałam istnieć w realnej rzeczywistości zatracając się z zawiłe, uczuciowe perypetie głównych bohaterów. Co tu dużo pisać, to jedna z tych książek, do której będę wracać regularnie. Gorąco polecam!


Fan page: Brudny świat
Fanowski filmik do amerykańskiego wydania: klik

***
Pozostań przy mnie na zawsze
- przybierz, jaką chcesz, postać
- doprowadź mnie do obłędu,
tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani,
gdzie nie mogę cię znaleźć!
Nie mogę żyć bez mojego życia.
Nie mogę żyć bez mojej duszy!"
***

58 komentarzy:

  1. Hmm no i czuję się rozdarta. Jestem chyba jedną z nielicznych, która za twórczością autorki nie przepada. Coś się nie możemy dogadać.. :) Jednak fabuła tej książki mnie zainteresowała. Sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano czasami tak bywa, że jednym czytelnikom twórczość danej autorki pasuje a innym nie. Ja osobiście należę do tego pierwszego grona, niemniej jednak nie zamierzam cię zmuszać do moich przekonań. Nic na siłę. Sama musisz poczuć tę ,,iskrę'' zainteresowania.

      Usuń
  2. Dopiero czytałam o zapowiedzi książki, a u Ciebie już recenzja.. Zazdroszczę ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się właśnie wczoraj zastanawiałam (widząc zapowiedż na blogu autorki) czy warto czytać tę książkę czy nie. A jednak widząc po twojej recenzji, warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co piszesz to wydaję się bardzo fajna, ale nie należy ona do mojego ulubionego gatunku literackiego... i nie wiem jeszcze czy zdecyduję się ja przeczytać. Nie mniej jednak umieszczę ją na liście do przeczytania.
    BLOG-klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być ciekawa ... niestey jestem troche zrażony do tego wydawnictwa, no nie wiem, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorka cały czas przede mną, kto wie, może zacznę od tej książki :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem jedną z nielicznych osób w książkowej blogosferze, która nie zna twórczości pani Agnieszki. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, może zmieni się ten stan po ukazaniu się "Brudnego świata".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam serdecznie do zapoznania się z twórczością Agnieszki. Moim zdaniem naprawdę warto. Szczególnie polecam trylogię ,,Zakręty losu'', no i oczywiście powyższą pozycje.

      Usuń
  8. No to będę musiała jeszcze poczekać, zanim ta książka trafi w moje ręce, Twoja recenzja na pewno do tej książki mnie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię jej książki, więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ta książka poruszyła i rozdarła już kilka lat temu. To ona była moim pierwszym spotkaniem z Agnieszką Lingas-Łoniewską, wówczas jeszcze publikującą w sieci jako Agnesscorpio. Już nie mogę doczekać się premiery BŚ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja w dalszym ciągu nie przeczytałam żadnej książki tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym się w końcu zapoznać z twórczością tej autorki. Już od dawna mnie intryguje. Wiele dobrego o niej czytałam, także na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę mieć tą książkę! :3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spotkałam jeszcze twórczości tej autorki i chyba póki co się z nią nie zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Umrę, jeśli nie przeczytam tej książki, bo coś czuję, że trafi ona na listę moich ulubionych powieści. Zresztą podobnie jak poprzednie dzieła Pani Agnieszki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może się skuszę, chociaż książki pełne emocji wolę czytać, jak mam więcej wolnego czasu. W innym przypadku po prostu mnie denerwują.

    Brałam ostatnio udział w takiej blogowej zabawie, w której na koniec trzeba nominować parę innych osób. Nominowałam też i Ciebie, więc jeśli Ci się nudzi, to zapraszam do zabawy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się. Na pewno będziesz zadowolona.
      Dziękuje za nominacje do blogowej zabawy. Szczegóły u ciebie na blogu ;)

      Usuń
  17. Moje pierwsze spotkanie z prozą autorki nie było zbyt udane i od tamtej pory nie próbowałam nawet zrobić drugiego podejścia. Fabuła tej też mnie nie przekonuje, ale z drugiej strony tak zachęcająco piszesz, że mogłabym się skusić. Ale tylko wtedy, gdy znajdę przypadkiem, specjalnie szukać nie będę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zawiodłaś się na twórczości Łoniewskiej, ale może kiedyś zrób jeszcze drugie podejście a nóż będzie lepiej?

      Usuń
  18. Wiesz Cyrysiu ja się jakoś nie mogę przekonać do stylu autorki, nie podoba mi się jak ona pisze, mam za sobą dwie książki i jakoś nie mam wielkiego pragnienia zdobyć jej wszystkie tytuły.
    Zauważyłam jedno im bardziej jej książki się zachwala tym dla mnie większe rozczarowanie. Chyba po prostu trzeba lubić pióro Lingas-Łoniewskiej. Ja niestety do grupy fanów nie należę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że po prostu trzeba lubić pióra danego autora, żeby móc zachwycić się jego twórczością. Ja też nie przepadam za twórczością wielu pisarzy mimo iż w sieci z reguły figurują same pozytywne recenzje ich książek. Widać, ile ludzi, tyle opinii.

      Usuń
  19. do mnie Brudny świat przemówił dużo bardziej niż jakikolwiek inny tytuł pisarki, choć muszę przyznać, że każda jej książka wzbudza we mnie wielkie emocje
    recenzja świetnie napisana, gratuluję ;))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, a Twoja recenzja nie zostawia mi wątpliwości, że będę zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy jeszcze nie czytałam nic tej autorki. Ale ta recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach, Pani Lingas-Łoniewska to pisze coraz lepsze książki :) Z chęcią przeczytałabym. W domu mam tylko jedną jej powieść "Szósty" ale jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Szósty'' jest super. Mnie się bardzo podobał, ale zobaczymy jak to będzie w twoim przypadku ;)

      Usuń
  23. Cieszy mnie fakt, że nie jest to taki typowy romans, lecz posiada również inne watki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się niesamowicie! Może w końcu trafię na jakąś ciekawą historię miłosną.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyczekuję jej z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak przypuszczałam, że z ekscytacją i radością odbierzesz tę książkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba należę do mniejszości blogosfery książkowej, która jeszcze nie miała okazji czytać ani jednej książki tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie miałam do czynienia z twórczością tej autorki, więc myślę, że w najbliższym czasie dam się skusić :).

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim zdaniem książkę opisałaś ciekawie, zainteresowałam się xD
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam jeszcze w postaci fan-ficka i pamiętam, jak bardzo pokochałam tę historię. Niesamowita powieść z poruszającym finałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet nie wiedziałam, że ,,Brudny Świat'' był początkowo w postaci fan-ficka. Dopiero w trakcie pisania recenzji zdobyłam owe informacje.

      Usuń
  31. Zapowiada się na świetną historię. Pewnie kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po takim poleceniu nie pozostaje mi nic innego jak przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Na razie mam rozpoczętą trylogię "Zakręty losu" tej autorki. Jak w końcu przeczytam wszystkie książki to pewnie zabiorę się za kolejne powieści Lingas-Łoniewskiej, możliwe, że sięgnę właśnie po tą :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam pojęcia ze autorka wydała powieść za granicą! I chociaż do jej twórczości mam mieszane uczucia- jedne książki podobają mi się bardziej inne mniej- to tą koniecznie muszę, mszę przeczytać !!!!!!! Nawet z czystej ciekawości :>

    OdpowiedzUsuń
  35. Tylko pozazdrościć, że już miałaś okazję ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  36. Patrzę na okładkę i myślę - wow, to pewnie świetna książka fantasy a tutaj... ff! Zupełne zaskoczenie. Swoją drogą treść też wydaje się zaskakują i interesująca, mimo tego, że jest dość charakterystyczna dla większości ff. Chętnie przeczytam ff w wersji książkowej, bo wiadomo, że te dostępne w sieci są wielokrotnie niedopracowane i niedokładne, a ten może być naprawdę dobry : )

    OdpowiedzUsuń
  37. O kurcze! Ale mnie zaciekawiłaś tą książką! A szczególnie tym wyciskaczem łez - epilogiem. Będę na nią polować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytałam dwie książki tej Autorki i zraziłam się totalnie, więc tej specjalnie nie będę poszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  39. lubię książki autorki więc zapewne przeczytam "Brudny świat"

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapowiada się naprawdę świetnie, bardzo chętnie sama do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Po opisie samej fabuły jakoś nie poczułam ogromnego zainteresowania mimo, że opisałaś ją ciekawe. Ale gdy tak przejmująco piszesz o tylu emocjach, które w Tobie ten tytuł wywołał, to chciałabym, żeby i we mnie taka burza uczuć miała miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością tej autorki, ale to może dobra chwila żeby się z nią zapoznać. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow... Muszę dorwać tę książkę. Zdecydowanie!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Na dobrą sprawę - autorki nie znam, nie czytałam też żadnej książki spod jej pióra. Recenzja jednak zachęca do lektury. :) Zobaczymy....

    OdpowiedzUsuń
  45. oj...bardzo mnie zainteresowałaś - kolejna nowość godna poznania :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...