środa, 22 stycznia 2014

Wodospady cienia


Urodzona o północy
C.C. Hunter 

 
tytuł oryginału: Born at Midnight
seria/cykl wydawniczy: Wodospady Cienia tom 1
wydawnictwo: Feeria
data wydania: 15 stycznia 2014
ocena: 4+/6








      Swego czasu bardzo często czytałam książki o tematyce paranormal romance, dlatego, kiedy w moje ręce wpadła "Urodzona o północy" amerykańskiej pisarki C.C Hunter rozpoczynająca serię Wodospady Cienia, z ogromną ciekawością zabrałam się za jej lekturę. Jak przebiegło owe spotkanie? Zapraszam do przeczytania moich wrażeń.

Szesnastoletnia Kylie Galen dotychczas wiodła spokojne, beztroskie życie. Niestety nic nie trwa wiecznie. Nieoczekiwanie zrywa z nią chłopak, ukochana babcia umiera, rodzice się rozwodzą i chyba traci zmysły, bo od pewnego momentu tylko ona widzi tajemniczego żołnierza. Czy może być jeszcze gorzej? Okazuje się, że tak. Aby odreagować wszystkie problemy Kylie trafia na nieodpowiednią imprezę, która w ostateczności kończy się w areszcie. W zaistniałej sytuacji zrozpaczona matka wysyła nastolatkę do „Obozu w Wodospadach Cienia”, gdzie przebywa tzw. ,,trudna młodzież’’. Na miejscu dziewczyna ze zdziwieniem odkrywa, że współobozowicze to jakaś banda dziwolągów uważająca się za wampiry, wilkołaki, zmiennokształtni, czarownice, elfy i inne nadnaturalne postacie. Jakby tego było mało twierdzą, że Kylie jest jedną z nich. Ponadto na horyzoncie pojawiają się dwaj przystojni chłopcy: Derek i Lucas, którzy przyprawiają nastolatkę o szybsze bicie serca. Jak to się wszystko dalej potoczy? Czy Galen rzeczywiście ma jakieś zdolności nadprzyrodzone?  A może to po prostu głupie gadanie młodocianych przestępców? I jak rozwiną się jej uczuciowe relacje z Derekiem i Lucasem? Przekonajcie się sami.

Intrygujący tytuł książki zwiastował ciekawą fabułę, lecz z nutką żalu stwierdzam, że zbytnio nie odbiega od stereotypowego schematu innych historii z tego gatunku. Mamy typową nastolatkę, której życie rozsypuje się niczym domek z kart oraz dwóch atrakcyjnych chłopców zbiegających o jej względy. Jak widać, nic oryginalnego. Ewentualnie możemy dodać do tego trójkąta czwartą osobę w postaci zjawy żołnierza, gdyż dosyć często towarzyszył głównej bohaterce. "Urodzona o północy" to w sumie powieść jednowątkowa. Akcja toczy się wokół obozowego życia, w którym szesnastolatka nawiązuje nowe przyjaźnie, odnajduje w sobie ukryte moce oraz stara się dowiedzieć, jaka jest jej prawdziwa tożsamość. Z reguły nie lubię wielowątkowości, lecz w tym przypadku brakowało mi motywów pobocznych. Moim zdaniem znacznie uatrakcyjniłyby całość materii. Do tego otoczka fantastyczna wydaje się nieco pobieżnie dopracowana. Owszem znajdziemy tu szereg różnych nadziemskich istot: wilkołaki, wampiry, skrzaty, czarownice lub elfy, ale ich sposób prezentacji został wielce ograniczony. Szkoda, ponieważ z miłą chęcią zobaczyłabym, jak używają swoje moce w poszczególnych ekstremalnych wydarzeniach. Wprawdzie było kilka takich niezwykłych smaczków, ale to i tak zdecydowanie za mało. Podobał mi się natomiast pomysł związany z widmem nieznanego żołnierza. Byłam niezwykle zaskoczona tym, kim jest ten mężczyzna. Bohaterowie ogólnie są różnorodni i posiadają ciekawe charaktery. Kylie początkowo wydawała się za mało asertywna. Na szczęście wraz z rozwojem wydarzeń jej osobowość nabierze charakteru i wyrazistości. Z kolei Derek to miły, dobroduszny półelf, który pod przykrywką najlepszego przyjaciela czeka cierpliwie na odwzajemnienie swoich uczuć. Jest jeszcze Lucas, przystojny, niepokojący wilkołak z tajemniczą przeszłością. Moim zdaniem to on budzi tu największe emocje i mam nadzieję, że w kontynuacji jego postać wraz z główną bohaterką będzie wiodła prym.

Pomimo wielu uproszczeń i mankamentów jest to interesująca powieść i nie żałuje czasu z nią spędzonego. Moim zdaniem w autorce drzemie ogromny potencjał, jednakże trzeba weń włożyć jeszcze dużo pracy. Dużym plusem na pewno jest prosty, zwięzły i przejrzysty język oraz równomierne tempo akcji, dzięki czemu bez żadnych utrudnień śledzimy poczynania głównej bohaterki. Z przyjemnością obserwowałam także wątek miłosny, który co prawda rozwija się powoli, ale za to trudno jest zgadnąć w jakim kierunku będzie podążać. Na koniec wspomnę jeszcze o ciekawej, klimatycznej okładce. Świetnie oddaje charakter i ducha tej książki.

Reasumując, „Urodzona o północy” to przyjemna, niewymagająca dużego skupienia pozycja dla każdego wielbiciela paranormal romance i nie tylko. Skierowana jest w dużej mierze do młodzieży, aczkolwiek starsi czytelnicy także odnajdą w niej coś dla siebie. Chcesz się przekonać, czy Kylie jest istotą pozaziemską i jak sobie poradzi z dwoma intrygującymi facetami? Zainteresowanych zapraszam do lektury.

***
Wydawnictwo Feeria.

64 komentarze:

  1. Właściwie nie czytałam dużo książek tego gatunku... Która Twoim zdaniem jest najlepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciężki wybór, gdyż jest tak dużo książek z tego gatunku, iż nie wiadomo, która jest najlepsza. Osobiście najbardziej zapamiętałam ,,Intruz'' S.Mayer, więc polecam. Myślę, że przypadnie ci do gustu.

      Usuń
  2. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem to bardzo słaba pozycja. Schematyczna i przewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie tym razem to nie książka dla mnie! W ogóle do mnie nie przemawia, a lubię PR od czasu do czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też czytam ostatnio sporo ksiązek tego gatunku, ale tą sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba już z takich książek wyrosłam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tym gatunkiem, a ta książka tym bardziej mnie nie przekonuje ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam swego czasu "zajawkę" na paranormal romance - ale to już było - i jak na razie nie odczuwam baku tego typu lektur. Kto wie,może za jakiś czas ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem zwolenniczką czegokolwiek paranormal, więc lektura nie dla mnie, tym bardziej że nie dałaś jej najwyższej noty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że nie dałam najwyższej noty nie oznacza wcale, że powyższa książka jest zła. Po prostu w moim mniemaniu jest odrobinę niedopracowana, ale mimo to nie żałuje, że ją przeczytałam.

      Usuń
  10. okładka piękna - tak na pierwszy rzut. Może nie jest najlepsze z tego co widzę, ale jednak mam ochotę ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja już dawno nie czytałam nic z nurtu paranormal romance i jakoś mnie nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem która to już z kolei recenzja przeczytana przeze mnie tej książki. Mój apetyt ogromnie urósł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie czytałam książek z tego gatunku. I jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Romansów paranormalnych mam na razie dość, także tym razem się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka rzuca się w oczy a sam gatunek lubię poczytać w chwili relaksu, więc może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka jest śliczna ;)
    Opis też kusi bardzo ;)
    Fajnie ją opisałaś,tak szczerze! ;]
    Sięgnę po nia :)
    http://natalax3recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem wielką wielbicielką paranormal romance, więc chyba nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle ostatnio naczytałam o tej książce, że mam ochotę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, wiesz co dawno nie czytałam czegoś w tym gatunku. Czemu nie - przeczytałabym z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  20. Paranormal romance dla młodzieży- niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Na początku chciałam ją przeczytać, ale z każdą recenzją mam na nią co raz mniejszą ochotę :< Wydawało mi się, że można liczyć na coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. okładka zachwycająca... Myślę, że może być to ciekawa historia;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dość podoba fabuła do "Upadłych". Jest dziewczyna, która trafia na jakąś imprezę czy spotkanie. Jest jakieś wydarzenie, po czym widzi jakąś postać w myślach czy jako duch. Trafia do "aresztu" do dziwnych ludzi. Schemat ten sam, ale postacie inne. Może kiedyś sięgnę po tę pozycję, jak tylko będę miała taką okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę o tej książce jak i o tym wydawnictwie, i nie wiem czy jestem zachęcona, hm... Może jak kiedyś wpadnie mi w ręce to czemu nie, ale na listę "Must have" nie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może ... taki typowy paranormal romansik nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj nie, od jakiegoś czasu jestem uprzedzona do tego typu książek i raczej prędko się to nie zmieni. Mam wrażenie, że większość powieści z gatunku paranormal romance ma wyjątkowo przewidywalną i banalną fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja na pewno na razie się nie skuszę - paranormal romance i fantastyka to coś co omijam szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś się zaczytywałam w takich książkach i już mi się to znudziło. Ciekawiła mnie Twoja opinia odnośnie tej książki :) Szkoda, że te istoty supernaturalne zostały mocno ograniczone w kreacji, może gdyby wątek elfów był rozwinięty, to wtedy bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę napisać, że wątek elfów był rozbudowany, gdyż w moim mniemaniu to nieprawda. W całej historii raptem ze trzy raz pokazali swoje zdolności, ale i tak nie były to jakieś spektakularne efekty.

      Usuń
  29. A ja chyba mimo wszystko ją przeczytam. Zawsze dobrze mieć w zanadrzu niewymagającą lekturę, przeznaczoną na typowy relaks :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś mnie do tej książki - mimo pozytywnych recenzji, nie ciągnie. Więc na razie sobie ją odpuszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie czytam książek z tego gatunku, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za paranormal romance, więc odpuszczę, zwłaszcza, że książka nie jest zbyt oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ech, ta schematyczność i trójkącik miłosny... Jednak ten motyw zjawy żołnierza mnie zaintrygował i mimo wszystko postaram się przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Skoro brakuje tu "tego czegoś", i książką nie powala oryginalnością to raczej spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  35. nie miałam tej książki, nie moje klimaty ;/
    ♥blog-klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Podoba mi się bardzo okładka, taka tajemnicza i magiczna za razem. Szkoda, że przy takiej okładce książka nie jest doskonała, ale i tak zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie również tytuł intryguje, może przeczytam, choć rzadko sięgam po podobne pozycje.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Hmm raczej nie dla mnie, czytałam już tyle podobnych książek, że czuje przesyt tą tematyką. Nie zachęca mnie też okładka, więc może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi się ta tematyka na razie trochę znudziła:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedyś sporo czytałam tego typu powieści, ale im więcej ich powstaje, tym bardziej są średnie. A szkoda mi czasu, żeby w morzu średniawych szukać jednej dobrej.

    OdpowiedzUsuń
  41. Tym razem nic dla mnie, ale moja znajoma interesuję się tą tematyką, więc jej polecę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z przykrością stwierdzam że większość książek młodzieżowych polega na tym samym, 1 dziewczyna 2 chłopców no i rozterka którego wybrać, czasem książka ma do zaoferowania coś jeszcze ale coraz częściej nic więcej, recenzja super ale chyba nie sięgnę po tą książkę
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety masz racje, dlatego między innymi zrobiłam sobie przerwę od paranormal romance, gdyż już czułam znudzenie nieustannie powielaną fabułą.
      Również pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  43. Zapowiada się ciekawie. Będę miała okazję to sprawdzić gdyż książka jest w drodze do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Książka świetna, trafiła na 1 miejsce na liście moich ulubionych książek. Poświęciłem na nią każdą wolną chwilę. Z niecierpliwością czekam na premierę drugiej części, wie ktoś może kiedy będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tego niewiem, a w necie nie potrafię znależć wiadomości o tym

      Usuń
  45. jak dla mnie idealna

    OdpowiedzUsuń
  46. heh, jak przedwczoraj się na nią natknęłam tak juz 3 tom wciągam - po angielsku ale nie wytrzymam do polskich edycji:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest tytuł trzeciego tomu? Nigdzie nie mogę znaleźć, a podobnie jak ty, nie wytrzymam do Polskiej premiery :/ Z góry dzięki za info :)

      Usuń
  47. To jaki tytuł tego trzeciego tomu, bo rownież sie nie mogę doczekać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie podali oficjalnego tytułu trzeciego tomu.
      Trzecia część ukaże się tej jesieni - w połowie listopada. Prace trwają pełną parą. :)

      Usuń
  48. Książka jest zajebista czekam na 4 tom ☺

    OdpowiedzUsuń
  49. Osobiście bardzo lubię WODOSPADY CIENIA i sama mam już cztery tomy .Wiesz może kiedy pojawi się piąty tom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dopiero na jesieni. W każdym razie na pewno nie ukaże się w przeciągu 4 miesięcy.

      Usuń
  50. Bardzo lubię tą książkę, właśnie kończę czytać 4 tom wodospadów cienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. To jest najlepsza książka na świecie! Mam 13 lat i czytam mega dużo książek.. Jest fantastyczna!Wszystkie 5 części przeczytałam w niecały tydzień! Nie mogłam się oderwać. To uzależnia.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...