wtorek, 1 kwietnia 2014

Akademia pod Bluszczem


Uwięziona w bluszczu
J. Lerman

 
Tłumaczenie: Barbara Kwiatkowska
tytuł oryginału: The Ivy Lesson
seria/cykl wydawniczy: Oddana bez reszty tom 1
wydawnictwo: Amber
data wydania: 20 lutego 2014
liczba stron: 304
ocena: 5-/6






       Z punktu widzenia etyki zawodowej związek nauczyciela z uczennicą budzi szereg kontrowersji. Czy takie zakazane uczucie ma w ogóle sens? Jak to mówią, serce nie sługa… nie wybiera sobie ani właściciela, ani miłości.

Skromna i dobroduszna Sophia Rose marzy o aktorstwie. W końcu za namową nauczyciela uniwersyteckiego zgłasza się na wstępne przesłuchania kwalifikujące do słynnej londyńskiej Akademii pod Bluszczem. Nieoczekiwanie szczęście jej dopisuje i zostaje zakwalifikowana. Właścicielem uczelni i zarazem wykładowcą jest Marc Blackwell, młody, ale już niezwykle sławny, przystojny, charyzmatyczny hollywoodzki gwiazdor. Wszyscy oczarowani jego aparycją, błyskotliwością i niebywałą inteligencją. Również Sophia nie potrafi przestać o nim myśleć. Pewnego dnia okazuje się, że Marc odwzajemnia jej zainteresowanie. Między nimi aż iskrzy z pożądania. Wkrótce młody profesor rzuca swojej podopiecznej nietypowe wyzwanie. Chce nauczyć ją, jak przekraczać własne granice w grze aktorskiej oraz w relacjach seksualnych. Czy Sophia ulegnie tej prowokacyjnej zabawie?

,,Uwięziona w Bluszczu’’ to początek trylogii J. Lerman: Oddana Bez Reszty. Wszystkie trzy tomy zajęły w 2013 roku 1. miejsce w amerykańskim i brytyjskim Amazonie w kategorii literatura erotyczna. W USA i Wielkiej Brytanii dzienna sprzedaż osiąga 2000 egzemplarzy. W czym tkwi jej fenomen? Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić. Być może czytelników kusi wizja zakazanego związku, w tym przypadku nauczyciela z (pełnoletnią) uczennicą? Osobiście lubię czytać historie o niedozwolonej miłości, dlatego z żywym zainteresowaniem zabrałam się za powyższą lekturę. Początek fabuły zapowiadał się szalenie obiecująco. Młodziutka, sympatyczna dziewczyna dostaje się na wymarzoną akademię teatralną, gdzie poznaje przystojnego, magnetyzującego i bardzo zdolnego aktora, który jest jednocześnie właścicielem i wykładowcą uczelni. Wymiana spojrzeń wystarcza, aby zrodziła się między nimi niepohamowana siła przyciągania. Ten wątek był niezwykle ciekawy, i frapujący, ale mimo to czegoś mi w nim zabrakło. Liczyłam na więcej chemii i emocji w relacjach głównych bohaterów. Spodziewałam się także, że to profesor będzie uwodził swoją podopieczną, a nie na odwrót. Wprawdzie nie było to jawne kokietowanie, niemniej wolałabym inny wariant podrywu. W dalszej części historii napięcie nieco słabnie. Chociaż intymne zbliżenia Sophie i Marca wywołują lekki dreszczyk podniecenia, to jednak szukałam też swoistej głębi i mocniejszego oddziaływania pomiędzy nimi.

Bohaterowie są nieco szablonowi, ale mimo to budzą sympatię. Sophia to serdeczna, uprzejma, łatwowierna dziewczyna, która nigdy nie narzeka na swój los. Po śmierci mamy sama musiała zająć się domem. Nawet, kiedy ojciec ułożył sobie życie z inną kobietą, przychodziła do nich w każdy weekend pomagając w sprzątaniu oraz w opiece nad malutkim braciszkiem. W każdym człowieku próbuje dostrzegać dobro. Również w mrocznym Marcu widzi światło, które pragnie wydobyć na wierzch. Czy jej się to uda? Z kolei Blackwell, to władczy, silny, inteligentny, gniewny, stanowczy, lecz wewnątrz niezwykle kruchy mężczyzna. W życiu nie miał lekko. Już jako dziecko musiał zarabiać pieniądze na swoje utrzymanie. Jego matka miała problemy ze zdrowiem i zmarła, zaś ojciec był potworem, pełnym stłumionej złości, którą wyładowywał na synu. Skomplikowana przeszłość umocniła jego charakter i osobowość. Enigmatyczny, pełen pozornej sprzeczności posiada w sobie pokłady ludzkiej życzliwości. Hojnie wspiera finansowo wiele instytucji i organizacji społecznych. Założył także własną akademię, aby dać szansę i stworzyć możliwości osobistego rozwoju potencjalnym aktorom. Oprócz tego sam naucza, dzieli się swoją wiedzą, doświadczeniem i talentem ze studentami, aby wydobyć z nich to, co najlepsze. Ma obsesje na punkcie prywatności, kontroli, bezpieczeństwa i ochrony tych, na których mu zależy. Nikomu nie pozwala się do siebie zbliżyć, sam musi o wszystkim decydować, także w sprawach seksu. Jak zatem ułożą się jego relacje z Sophią? Czy otworzy przed nią swoje serce i duszę?

Całkiem pozytywnie oceniam tę książkę, choć nie jest pozbawiona wad. Fabuła trąci banalnością, jest wciśnięta w pewien schemat, w ramy zapotrzebowania czytelników na historie rodem z bajki o Kopciuszku, co nie zmienia faktu, że mnie się bardzo podobało. Całość napisana jest prostym językiem, bez zbędnych opisów. Niestety gdzieniegdzie daje się zauważyć drobne literówki i błędy stylistyczne. Akcja płynie stosunkowo swobodnie, zaś bohaterowie w pełni odzwierciedlają ludzkie uczucia, nastroje i słabości. Sceny erotyczne zawierają elementy lekkiej dominacji. Na szczęście nie ma w nich wulgarności, wyuzdania, czy dzikiej perwersji. Jest pikanie, jednocześnie zmysłowo. Dodatkowym bonusem były wykłady na temat gry aktorskiej. Szkoda tylko, że zostały ograniczone do minimum. Mam też zastrzeżenia, co do wiarygodności niektórych rzeczy np. pewne przywileje związane z posiadania stypendium, jakie otrzymała Sophie. Jest to jednak drobny szczegół, który nie ma negatywnego wpływu na jakość utworu. Zakończenie, właściwie bez żadnych większych zwrotów akcji i zaskoczeń, ale mimo to wzbudza ciekawość i chęć poznania dalszych losów Marca i Sophie.

Wszystkich miłośników literatury erotycznej zachęcam do przeczytania ,,Uwięzionej w bluszczu’’. To stosunkowo interesująca opowieść o zakazanej namiętności, niebezpiecznych pragnieniach, tajemniczym pożądaniu, pokonywaniu własnych lęków, barier i wychodzenia poza narzuconą przez siebie ramę. Dzięki tej książce zrozumiesz, że miłość nie wybiera. To słodko-gorzki nałóg, który posiada wiele odcieni, kolorów i wiele form wyrazu. Zapraszam zainteresowanych.


***
Wydawnictwo Amber

43 komentarze:

  1. Jak wiesz, literatura erotyczna mnie raczej nie ciekawi, więc odpuszczę sobie czytanie tej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo kilku mankamentów, o których piszesz, dałabym szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szablonowość mnie nie przeraża, za to bardzo podoba mi się motyw uczennicy i nauczyciela. A poza tym bajeczna okładka bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mnie cieszy takie podejście do sprawy. Mnie również szablonowość nie przeraża. Wspomniałam o niej tylko przez wzgląd na innych czytelników.
      Natomiast motyw uczennicy i nauczyciela jest tutaj bardzo fajnie zaprezentowany i budzi jakiegoś zgorszenia, wszak uczennica jest pełnoletnią osobą.
      Co do okładki, faktycznie ma w sobie coś, co przyciąga.

      Usuń
  4. Literatura erotyczna nieszczególnie należy do moich ulubionych gatunków, więc podziękuję, mimo pozytywnej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ja również nie należę do fanów literatury erotycznej, tym bardziej gdy jest ona szablonowa i przewidywalna, mam wrażenie jakby to była kolejna historia o boskim Grey'u ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boskiego Greya nic nie przebije :) On jest jedyny i niepowtarzalny :)

      Usuń
  6. Myślę, że można spróbować, chociaż także nie sięgam zbyt często po literaturę erotyczną. Jaka będzie opinia, to się zobaczy;)

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię literatury erotycznej, więc tym razem muszę odmówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet czytając opis fabuły odniosłam wrażenie, że trochę to takie schematyczne i mało wyróżniające się na tle innych pozycji na rynku. Jednak ta sprawa z teatrem mnie kusi. Być może sięgnę po tę pozycję, jak tylko będę miała taką okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek z teatrem rzeczywiście jest bardzo frapujący, ale w moim odczuciu trochę go zbyt mało. Może w drugim tomie znacznie bardziej się rozwinie. Zobaczmy.
      Mimo to zachęcam do powyższej lektury.

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tej książce ! Chętnie przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecę siostrze, bo ona lubi erotyki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książką choć może wydawać się banalna, to pomimo tego z chęcią zapoznałabym się z tą historią :3 Lubię kontrowersyjne opowieści ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie miałam przyjemności przeczytać powieści erotycznej samej w sobie.
    Na razie nie planuję tego zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też czasami lubię sięgnąć po takie sztampowe, jakby wg. szablonu pisane książki. Tej na pewno poszukam i z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z licznych recenzji erotyków, ta mnie przekonuje i może się na nią skuszę, jak ją gdzieś znajdę;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż, tym razem książka jakoś mnie nie zainteresowała. Chyba nie moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z każdą kolejną recenzją książki o tematyce erotycznej, coraz bardziej mam ochotę sięgnąć po właśnie taki gatunek, który wcześniej jednak jakoś nie bardzo mnie przekonywał. I zgodnie z Twoimi słowami stwierdzam, że czas wyjść poza narzuconą przez siebie ramę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że chcesz spróbować wyjść poza narzuconą przez siebie ramę. Nawet jeśli ten gatunek nie przypadnie ci do gustu, to chociaż będziesz wiedziała o tym, zamiast z góry uprzedzać pewne fakty. Na początek polecam coś bardziej delikatnego, nie ocierającego się o przysłowiowy perwersyjny pornos. Polecam np. ,,Gdybym była tobą'', chociaż i powyższa pozycja również jest bardzo ,,lajtowa''.

      Usuń
  17. Czasem sięgam po literaturę erotyczną, szczególnie dobrą. "Uwięziona w bluszczu" jest na mojej liście książek, które warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dawno nie czytałam tego typu książki, więc czemu nie, mam zamiar przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię od czasu do czasu sięgać po książki erotyczne dlatego będę mieć na uwadze tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zraziłam się ostatnio do erotyków. Nie będę czytała tej książki, ale tekst bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Temat jest ciekawy, bo też lubię czytać o zakazanych związkach, ale wolałabym taką historię bez erotycznego zabarwienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też czasami lubię sięgnąć po książkę erotyczną, więc będę miała tę na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie dla mnie, nie przepadam za tego typu literaturą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie dla mnie, nie przepadam za tego typu literaturą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fabuła faktycznie troszkę tandetna i oklepana... ja za tego typu powieściami nie przepadam, więc tym razem mówię pas.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety w tym momencie nie dla mnie. Za dużo tytułów mam odłożonych.

    OdpowiedzUsuń
  27. Znów literatura z pieprzykiem u Ciebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio polubiłam takie książki, więc może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  29. Noooope, erotyki nie mają żadnych szans już na starcie ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety tematyka zupełnie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  31. To chyba jednak książka nie dla mnie, tym bardziej, że mam teraz strasznie mało czasu na czytanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z czasem nieciekawie. Doba zamiast się wydłużyć, drastycznie się skraca:)

      Usuń
  32. Z chęcią poświęciłabym czas, aby zapoznać się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo rzadko sięgam o literaturę erotyczną; nawet nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku. Jak najdzie mnie ochota na taką powieść, to raczej sięgnę po inny tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. zapisuję tytuł i dobrze, że nie ma w niej wulgarności, bo już mi się przejadła w tego typu powieściach...

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaciekawiłaś mnie, a dodatkowo okładka przyciąga wzrok. Może nie w tej chwili, ale za jakiś czas przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna okładka, naprawdę. A co do książki...jak już odsapnę od tych erotyków, to może sięgnę po nią :) Strasznie się zniesmaczyłam po cyklu 80 dni, miałaś rację-okropieństwo.

    OdpowiedzUsuń
  37. Tytuł raczej nie wskazuje na erotyk, okładka już tak. Jestem ciekawa treści...

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...