wtorek, 13 stycznia 2015

Bez tchu


Oddychając z trudem
Rebecca Donovan

Tytuł oryginału: Barely Breathing
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 537
Premiera: 14 stycznia 2014r.
Ocena: 6/6








      Jakiś czas temu wydawnictwo Feeria Young wypuściło na rynek bardzo emocjonalną i chwytającą za serce serię dla dziewcząt pt. ''Oddechy''. Pierwszy tom-''Powód by oddychać' z miejsca zyskał sympatię oraz uznanie ze strony wielu czytelników. Ja również nie pozostałam obojętna wobec tej książki, dlatego też, kiedy w moje ręce trafiła kontynuacja losów Emmy, czym prędzej zabrałam się za czytanie. Czy i tym razem jestem zadowolona? Zapraszam do opisu moich wrażeń.

Minęło już pół roku od tragicznych wydarzeń, po których Emma ledwo uszła z życiem. Ciotka Carol została skazana za swoje czyny i mogłoby się wydawać, że wszystko powoli wraca do normalności. Niestety, koszmar tamtych dni wciąż nawiedza udręczoną nastolatkę. Nie pomagają nawet rozmowy z terapeutą, ani wsparcie najbliższych. Obecnie Emma przebywa pod opieką rodziców Sary, swojej najlepszej przyjaciółki. Mimo to decyduje się jednak przeprowadzić do swojej matki (która niegdyś ją porzuciła), żeby lepiej ją poznać i odbudować zerwane więzi. Ale czy to na pewno dobra decyzja?

Brakuje mi słów, aby wyrazić swoje emocje towarzyszące tej lekturze. Pochłonęła mnie całą sobą i sprawiła, że chcę wracać do niej wciąż i wciąż by odkrywać ją na nowo. Jak dla mnie jest o niebo lepsza od swojej poprzedniczki, bardziej rozwinięta, dopracowana, po prostu perfekt w każdym calu. Autorka wspięła się na wyżyny swoich możliwości, tworząc zaskakującą, nieprzewidywalną fabułę. Byłam przekonana, że tym razem czeka mnie ciepła, spokojna i pełna optymizmu historia. Nic bardziej mylnego! Dostałam prawdziwy rollercoaster, niekontrolowaną jazdę bez trzymanki. Emma nie jest już ofiarą przemocy domowej, ale nadal nie umie wrócić do równowagi psychicznej. Najgorzej jest nocą, kiedy demony szaleją. Jednak nie potrafi zaufać Sarze i Evanowi na tyle, by podzielić się z nimi swoimi troskami. Zamyka się w sobie, woli trzymać ich na dystans, z dala od sytuacji, w jakiej się znalazła. W ten sposób chce uchronić przyjaciół przed cierpieniem.

Zamieszkanie z matką sprawia, że dziewczyna spada z deszczu pod rynnę. Okazuje się, że jej rodzicielka posiada pewne słabości, z którymi nie umie sobie poradzić. Z każdym dniem coraz bardziej stacza się z w dół pociągając córkę za sobą. Tylko Jonathan-chłopak matki zdaje się rozumieć powagę problemu. Trudne przeżycia zbliżają ich do siebie. On rozumie ją jak nikt inny, bo sam walczy z nawiedzającymi go demonami. Rebecca Donovan nie oszczędza swojej bohaterki. Co rusz rzuca pod jej nogi kłody, ale ta podnosi się i walczy dalej. Razem z Emmą przeżywałam jej ból, smutek, strach, cierpienie, rozpacz, poczucie winy i zniechęcenie. Z ufnością i nadzieją pragnęłam dla niej lepszej przyszłości. Ale los nie dla wszystkich jest łaskawy.

W trakcie czytania czułam się tak, jakbym tonęła w morzu. Niejednokrotnie próbowałam złapać oddech, jednak nie potrafiłam. Historia Emmy poraża niebywałym realizmem wydarzeń i psychologiczną wiarygodnością. Brutalnie pokazuje, dokąd mogą zaprowadzić niezabliźnione rany, jak przeszłość styka się z teraźniejszością i przyszłością, wpływając na losy wielu osób. Czasem w jednej chwili, jeden człowiek potrafi zrujnować nie tylko samego siebie, ale i bliskich. A potem nie ma już nic więcej. Jest tylko cisza i nicość dookoła.

Wszystko mi się w tej powieści podobało. Tekst jest napisany przystępnym i zarazem pięknym językiem. Naturalnie brzmiące dialogi, plastyczne opisy idealnie dopełniają całość. Akcja wciąga niesamowicie, nie ma dłużyzn i przegadania. Choć i tak na największe uznanie zasługują bohaterowie. Są wielowymiarowi, wyraziści i bardzo ludzcy. Również postacie drugoplanowe, a nawet epizodyczne, mają cechy znamienne i łatwo zapadają w pamięć. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Emma, która próbuje chować się za maską pozorów, udawać, że wszystko jest w porządku i ze wszystkim sobie radzi. W rzeczywistości jest  bezsilna wobec nurtu zmartwień i kłopotów, z którymi przyszło jej się zmierzyć. Dużą rolę odgrywa także Jonathan oraz Evan. Obojgu im zależy na bezpieczeństwie Emmy. Ale tylko jednemu z nich udaje się przebić skorupę, którą dziewczyna sama stworzyła. Czyżby czekał Nas kolejny trójkąt miłosny? Nie, tu chodzi o coś znacznie głębszego. Pozostaje jeszcze epilog, który pozostawia czytelnika z nutką niepewności i niepokoju. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom zatytułowany ''Bez tchu''.

źr.
Dawno nie czytałam TAK dobrej, ekspresyjnej serii. Nic, co napiszę nie będzie wystarczające, aby odzwierciedlić jej wyjątkowość. Każde słowo jest tu istotne, każde ma znaczenie. Łzy smutku, gniewu i rozpaczy mieszają się ze łzami radości, szczęścia i zrozumienia. Czy jesteś gotów na takie doznania? Gorąco polecam! Satysfakcja gwarantowana.
 


***
Wydawnictwo Feeria.

73 komentarze:

  1. Już nie mogę się doczekać kontynuacji! Najlepsza seria NA jaką czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć :) Też czekam z utęsknieniem na trzeci tom :)

      Usuń
  2. Czytałam dużo dobrego o tej serii. Twoja recenzja jest kolejną, która sprawia, że mam ochotę ją przeczytać. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ją dostałam i po Twojej recenzji nie mogę się już doczekać aż ją przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na twoją recenzję:) jest tak pełna emocji, że już po prostu nie mogę się doczekać, kiedy i w moje ręce trafi ta książka:)Pierwszą częścią byłam zachwycona, a skora ta jest lepsza, to chyba oszaleję ze szczęścia;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczucie drugi tom jest o niebo lepszy od swojej poprzedniczki, ale nie każdy musi podzielać moje zdanie, choć mam nadzieję, że Ty będziesz nim zachwycona równie mocno jak ja.

      Usuń
  5. A ja ze wstydem przyznaję, że serii nie znam, ale przekonałaś mnie, żeby sięgnąć po pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że jak najszybciej muszę poznać tom pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż tak dobra? Wow! Chętnie przeczytam!;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza część mnie nie zachwyciła, ale teraz widzę, że muszę dać szansę kontynuacji!

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę dorwać tę serię, skoro tak pozytywnie jest oceniana :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takiej recenzji to ja koniecznie muszę się z nią zapoznać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaaa, jak tylko napiszę zaległe recenzje biorę się za tę książkę! :D Nie mogę się doczekać. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  12. Już gdzieś czytałam recenzję tej książki, więc wcale mnie nie zdziwiła Twoja jej bardzo pozytywna ocena. mam nadzieję, że ja też postawię tej książce szóstkę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam tę powieść na stronie wydawnictwa i mam zamiar przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie kończę ją czytać i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy ;) Czekam zatem na Twoją recenzję :)

      Usuń
  15. Piękne te okładki, które pokazałaś na dole, szkoda, że u nas nie są takie:) Mam nadzieję kiedyś zapoznać się z serią Oddechy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również zagraniczne okładki bardziej przypadły do gustu, choć i nasze też nie są takie złe.

      Usuń
  16. Tak jest, zgadzam się, choć jeszcze nie przeczytałam do końca :D Mimo wszystko wydaje mi się jednak, że pierwsza była lepsza. :) Więcej emocji według mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie więcej emocji wywołał jednak drugi tom, szczególnie jego końcówka, która poraża swoją brutalnością.

      Usuń
  17. Przede mną jeszcze pierwsza część tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio jestem trochę sceptycznie nastawiona do NA/YA, więc chyba żadna pozytywna recenzja mnie nie zachęci do tego gatunku na dzień dzisiejszy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, ja się zwykle tak wczuwam, że aż się boję czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wczoraj przed snem zaczęłam czytać i nie wiem kiedy ale za mną już ponad 100 stron. Książka wciąga niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przekonałaś mnie do tej serii! Mimo wielu pozytywnych recenzji trochę kręciłam nosem, że to chyba nie jest historia dla mnie, ale teraz zmieniłam zdanie. Chcę poznać losy Emmy i chcę zanurzyć się w tym morzu emocji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubię takie pozycje - emocje, realizm i napięcie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się najpierw zapoznać z pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po takiej recenzji muszę w końcu sięgnąć po tę serię. Temat, mimo że bolesny, jest bardzo ciekawy a jeśli idzie za tym świetnie napisana książka, a nawet dwie to nie zostaje mi nic innego poza jej zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ja lubię, gdy piszesz tak emocjonalnie:)
    A te zagraniczne okładki zdecydowanie ładniejsze, niż nasze;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie u Adriany B napisałam, że rzadko sięgam po takie książki, bo później ciężko mi się po nich ogarnąć, ale czasami nawet i po takie trzeba sięgnąć, ale w tym wypadku muszę się najpierw zapoznać z pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytam Twojej recenzji, bo właśnie zaczęłam czytać ten tom. Pierwsza część mnie po prostu porwała i zafascynowała. Oby i tym razem tak było:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę koniecznie rozejrzeć się za tą serią, ale kiedy ja ją przeczytam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Seria zbiera same pozytywne opinie, mam na nią ochotę już od chwili, gdy ujrzałam jakiś wpis o pierwszym tomie. Cieszę się, że druga część jest równie dobra, co początek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie czytam pierwszą część i jestem zachwycona :). Mam nadzieję że i druga część przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę najpierw przeczytać pierwszy tom. A jak mi się spodoba, zajrzę i do tego.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojej, masz już pierwszy tom. Ja dopiero poluję na pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. pierwsza część tej serii bardzo mi się podobała więc chętnie zapoznam się z 2, a widzę że trzyma poziom - bardzo mnie to cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda na to, że najwyższy czas ruszyć na poszukiwanie całej tej serii, zwłaszcza, że widziałam już kilka równie zachwalających recenzji :-) Mam nadzieję, że nie będę tego żałować, szczególnie, że już sam opis brzmi ciekawie.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przede mną pierwszy tom, dlatego cieszy mnie to, że kontynuacja jest również bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tej serii nie znam, ale nie mówię jej "nie". :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cały czas mam w planach ,,Powód by oddychać". Muszę kupić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszędzie słychać o tej książce, a ja wciąż niestety nie zabrałam się za pierwszą część :c Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła poznać tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  40. najpierw to muszę się zabrać za pierwszą część. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale szybko przeczytałaś ;) Przede mną wciąż pierwszy tom i czekam na chwilkę by go łyknąć...

    OdpowiedzUsuń
  42. Książka już za mną i muszę przyznać, że o ile do pierwszego tomu mam mieszane uczucia, o tyle "Oddychając z trudem" mi się podobała. Znacznie wyższy poziom emocjonalności i wprowadzenie do książki kolejnych ważnych problemów, takich jak np. alkoholizm, przy jednoczesnym utrzymaniu przystępnego języka sprawiło, że pozycja ogromnie mi się podobała i z tym większą niecierpliwością czekam na "Bez tchu" :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Widzę, że teraz przyszedł szał na drugą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Książkę już mam i nie zawaham się jej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę rozczarował mnie ten tom. Zmniejszyłabym jej objętość i przydługi przegadany początek...

      Usuń
  45. czekałam do 14.01. na premierę a teraz nie mam jak zamówić :( pierwszy tom jak dla mnie był świetny, więc nie mogę się doczekać aż przeczytam ten.
    obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  46. I to jest właśnie ta scena, w której żałuję, że nie sięgnęłam po część pierwszą...

    OdpowiedzUsuń
  47. Muszę w końcu przeczytać tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Aż mam ciarki.... Jakie emocje biją z tego tekstu! Czym prędzej się za niego biorę, bo strasznie pobudziłaś moją ciekawość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Oooooch. Przyznam ci się, że trochę zwątpiłam w pierwszy tom, bo przeczytałam tyle negatywnych opinii, że w sumie sama nie wiedziałam co o tym wszystkim sądzić. A tu proszę, ty mi przedstawiasz kontynuację, a ja podejmuję decyzję, że obydwa tytuły zdobędę choćby nie wiem co! :) MUSZĘ JE MIEĆ. Coś czuję, że i na mnie zrobią wielkie wrażenie, także wyczekuję dnia, kiedy dołączą do mojej biblioteczki. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  50. A wiadomo kiedy dostępny będzie 3 tom w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jeszcze nie, ale zapytam wydawnictwa i jeśli podadzą jakąś konkretną datę, to dam znać.

      Usuń
  51. Czytam właśnie pierwszą część tej serii. Zdecydowanie polecam :))

    OdpowiedzUsuń
  52. Obie części są wspaniałe. I wciągające *,* Pozarlam obie w niecały tydzień !! Do tego zakochałam się w bohaterach. A co do trzeciej części to rozważam czy nie spróbować po angielsku, choć to by było wielkie wyzwanie dla mnie to jednak nie wytrzymam jeszcze pół roku !!

    OdpowiedzUsuń
  53. dla mnie 1 część nie była rewelacyjna, z niechęcią sięgnęłam po 2 i tutaj miłe zaskoczenie, bo jest o wiele lepsza, czekam teraz na 3

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetna książka. Bardzo polubiłam Johnatana i szczerze mówiąc chciałabym, aby był z Emmą. A jak ty sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także bardzo polubiłam Johnatana, dlatego ogromnie żałowałam, że jego relacje z Emmą nie poszły o krok dalej, ale mam nadzieję, że może w trzecim tomie coś zaskoczy?

      Usuń
    2. Ja też mam nadzieję! Dla mnie są idealni razem

      Usuń
    3. Dla mnie też:) Już za 3 tygodnie 3 tom- nie mogę się go doczekać!!!

      Usuń
    4. Już za 3 tygodnie? Jejku myślałam, że będę dłużej czekać. Ale się cieszę!!! Wiesz może czy będzie więcej tomów?

      Usuń
    5. Premiera już 8 kwietnia :) I z tego co wiem ''Biorąc oddech'' jest ostatnią częścią serii 'Oddechy'.

      Usuń
    6. Ooo to dobrze, że będzie jeszcze ta:) Zakochałam się w tych książkach

      Usuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...