poniedziałek, 26 stycznia 2015

Cicho sza...


W milczeniu
Erica Spindler

 
Seria: New York Times Bestselling Authors
Tłumaczenie: Klaryssa Słowiczanka
tytuł oryginału: In silence
wydawnictwo: Harlequin/MIRA
data wydania: 16 stycznia 2015
liczba stron: 496
ocena: 5-/6






      Wśród niewielu pisarzy, po których książki sięgam w ciemno, jest Erica Spindler – amerykańska autorka powieści z gatunku thrillera romantycznego. Dlatego kiedy w moje ręce wpadła książka ''W milczeniu'', nie wahałam się ani chwili, by po nią sięgnąć. Czy jestem usatysfakcjonowana? Najpierw kilka słów o samej fabule.

Avery Chauvin pochodzi z małego miasteczka Cypress Springs w Luizjanie, lecz od kilkunastu lat pracuje jako dziennikarka w poczytnym czasopiśmie w Waszyngtonie, i jak na razie nie myśli o powrocie w rodzinne strony. Ale pewnego dnia sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Dziewczyna dowiaduje się, że jej ojciec, szanowany lekarz-popełnił samobójstwo przez samospalenie. Zrozpaczona nie może uwierzyć w to, co się stało. W zaistniałej sytuacji wraca do domu, żeby znaleźć odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania. Przeszukując rzeczy osobiste taty, przypadkiem trafia na pudełko z artykułami prasowymi sprzed piętnastu lat opisujące brutalne morderstwo młodej dziewczyny. Dlaczego ojciec gromadził te wycinki? Tymczasem w miasteczku dochodzi do kilku tajemniczych samobójstw, zaginięć i morderstw. Avery zaczyna podejrzewać, że ktoś pomógł jej ojcu targnąć się na własne życie. Czy to zwykłe urojenia czy uzasadnione obawy? 

I wydanie
 ''W milczeniu'' to drugie wydanie książki w zmienionej szacie graficznej. Cała reszta pozostała bez zmian. Fabuła sama w sobie nie jest jakaś oryginalna i zaskakująca, mimo tego śledzi się ją z niesłabnącym zainteresowaniem. Akcja toczy się w Cypress Springs, w zacnym, bogobojnym, wzorcowym miasteczku.

''U nas czci się Boga i szanuje rodziny. Jesteśmy   tradycjonalistami, trochę anachronicznymi w dzisiejszym świecie''.

To jednak tylko gra pozorów. Pod maską fałszywej moralności szerzy się potworne ZŁO, które fanatycznie wierzy w słuszność swojej sprawy. Gotowi są oddać za nią życie. Dla nich cel uświęca środki. Każde działanie jest usprawiedliwione. Nie cofną się przed niczym, jeśli tylko mogą wyplenić to, co w ich oczach uchodzi za niewłaściwe. Niczego nieświadoma Avery trafia w samo centrum knowań i spisów, które mogą zagrozić jej życiu. Czy uda jej się z tego wyplątać? Autorce udało się stworzyć całkiem przemyślaną intrygę kryminalną. Bawi się z nami w kotka i myszkę, błyskotliwie podrzuca fałszywe tropy, puszcza zasłony dymne. Mimo to dosyć szybko domyśliłam się, kto jest mordercą, ale to mi nie przeszkadzało, by obserwować dalszy przebieg wydarzeń.

Jak daleko można się posunąć w dbaniu o "bezpieczeństwo? Czy można samemu decydować o czyjejś śmierci? Bystra, wnikliwa dziennikarka próbuje znaleźć odpowiedź na te pytania. Zaczyna grzebać w przeszłości, przez co naraża się na odwet tych, dla których to wielki temat tabu. Pomocy i wsparcia udziela jej Mark, policjant, zarazem były chłopak oraz Hunter, jego brat, niegdyś wzięty prawnik, który stoczył się na dno. Obaj panowie nie przepadają za sobą i ponownie rywalizują o względy Avery. To dodatkowo pogłębia nadchodzące problemy.

Styl pani Spindler jest lekki i łatwy w odbiorze, nie ma zbędnych opisów. Dialogi, w większości przypadków, brzmią naturalnie i całkiem nieźle współgrają z niepokojącą atmosferą. Napięcie stopniowane w małych dawkach daje upust w finałowej fazie. Gdzieniegdzie, wpleciono w tekst narrację z punktu widzenia mordercy, która wprowadza nutkę grozy i szaleństwa. Akcja cały czas wartko mknie naprzód, a tajemnica goni tajemnicę. Główni bohaterowie są wyraziści, charakterystyczni, zapadający w pamięć, choć momentami trochę schematyczni. Przyznam szczerze, że postać dziennikarki nieco mnie irytowała. Drażniło mnie jej niezdecydowanie i dziecięca ufność. Nie bacząc na wady i sekrety swoich znajomych, ślepo wierzyła w każde ich słowo i zapewnienia., przez co była w jeszcze większym niebezpieczeństwie. Zakończenie powieści było właściwie oczywiste, ale i tak kilka rzeczy mnie zaskoczyło. W ogólnym rozrachunku wypada zupełnie przyzwoicie, aczkolwiek wiem na pewno, że ta pozycja nie jest szczytem możliwości twórczych pani Ericy.

Reasumując. Dobra lektura, obowiązkowa dla fanów gatunku. Zbrodnie, zagadki, sekta, ferujące wyroki, plus cała masa podejrzanych, to zaledwie przedsmak tego, co Was czeka. Ja z mojej strony serdecznie polecam.


***
Wydawnictwo Harlequin/Mira

53 komentarze:

  1. Spindler ciągle jeszcze przede mną. Choć mam w planach od kilku dobrych lat, to ciągle nie mogę się zabrać. Co byś polecała na początek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spindler jest bardzo płodną pisarką, więc ciężko wybrać tę jedną jedyną powieść, mimo to na pierwsze spotkanie z autorką polecam: ''Stan zagrożenia'' (http://cyrysia.blogspot.com/2014/03/krytyczne-poozenie.html) lub ''Dotyk strachu'' (http://cyrysia.blogspot.com/2012/11/tylko-chod.html) bądź ''Z ukrycia'' (http://cyrysia.blogspot.com/2012/05/niewinna-ciekawosc.html).

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. I mnie się te podpowiedzi przydadzą, bo też żadnej z książek tej autorki jeszcze nie czytałam. :)

      Usuń
  2. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę Spindler, ale naprawdę bardzo przypadła mi do gustu, więc na pewno sięgnę po resztę jej twórczości. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko, zwięźle i na temat ;) Erica Spindler to jedna z moich ulubionych pisarek kryminałów, a już w szczególności zaskarbiła sobie moje serce książką Morderca bierze wszystko. Po ten tytuł sięgnę, ale nie wiem kiedy (chyba w drugim w cieleniu).

    OdpowiedzUsuń
  4. Za autorką nie przepadam... choć może kiedyś wrócę do jej twórczości ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem dlaczego nie poznałam twórczości Splinder, skoro nazwisko nie jeden raz rzucało mi się w oczy, musze koniecznie się poprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Erica już raz zrobiła na mnie spore wrażenie, chętnie sięgnęłabym i po tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Autorki nie znam, a książka wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba biorę jakiś udział w konkursie z tą książką do wygrania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygująca fabuła. Odstrasza mnie tylko słaba kreacja głównej bohaterki. Bardzo nie lubię takich irytujących postaci.

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi naprawdę ciekawie, więc zapiszę sobie ten tytuł i kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lada dzień się za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paulina ma wszystkie te w nowszym wydaniu książki Spindler, tę też mamy już w koszyku i czeka na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  13. Thrillery romantyczne lubię, więc kiedyś się pewnie skuszę na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już o niej trochę i zapowiada się naprawdę ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam właśnie na egzemplarz recenzencki i już nie mogę się doczekać kiedy się za nią zabiorę ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytam opinii bo sama mam ten tytuł do recenzji :) Ale jedno napiszę. Uwielbiam Spindler :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej książki, ale wiem, że powieści Spindler gwarantują dobrą rozrywkę. Dlatego nie mówię nie tej powieści, za jakiś czas być może trafi na moją listę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na potrzebę czegoś lekkiego, ale i emocjonującego, Spindler wydaje mi się w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spindler wpisuje się na listę moich autorów po których również sięgam w ciemno. Mam książkę na półce i niedługo się za nią biorę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że moja mama byłaby zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbrodnie, sekty i tajemnice... Brzmi zachęcająco. Myślę, że to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydawnictwo Harlequin i taka tematyka? Zdziwiona, ale jestem na tak. Te zagadki i niewiadome mnie zaciekawiły, a i wątek sekty z jej oddziaływaniem na człowieka na pewno jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Erica Spindler to moja ulubiona autorka thrillera. Przeczytałam wszystkie jej książki i już myślałam, że napisała jakąś nową książkę, o której nie wiedziałam (!). W jej powieściach najbardziej doceniam napięcie jakie trzyma do ostatnich stron książki oraz (jak piszesz) brak zbędnych opisów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka "nijakość" powiadasz. Raczej nie poświęcę tej książce większej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, to pewnie dlatego że nie jestem fanką tego typu literatury.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam na półce "Wyścig ze śmiercią" autorki, jak mi się spodoba - to biorę się za następne :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem w trakcie czytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi również książka bardzo się podobała, uwielbiam autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. To zło w miasteczku kojarzy mi się z książką "Rogi" Hilla. :) Tam też pod pozorami kryło się coś naprawdę niedobrego. :) Ale ogólnie po tego typu powieści nie sięgam zbyt często, z tego względu, że to po prostu nie jest gatunek, w którym czuję się najlepiej. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię książki Spindler, dawno żadnej nie czytałam, więc przyznam, że rozbudziłaś moją ochotę na jej twórczość :) Chyba nie będzie mi przeszkadzała nawet pewna doza przewidywalności :)

    OdpowiedzUsuń
  31. coś dla mnie :) czytałam dawno temu i czas sobie przypomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam autorki, ale jak będę miała okazję to się z nią zapoznam, bo mnie strasznie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ach lubię taką tematykę :D biorę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Gatunkowo do mnie nie przemawia, choć recenzje czytałam z zainteresowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam w planach. Uwielbiam prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  36. Książka czeka na półce, następna w kolejce do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Książka wydaje się ciekawa. Zapiszę sobie tytuł, jednak na chwilę obecną nie sięgnę po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zagadka i masa podejrzanych? Jestem zdecydowanie za :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przemyślana intryga kryminalna- to coś co lubię, poszukam książki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Już drugą pozytywną recenzję tej książki dzisiaj czytam, więc tym większą mam na nią chęć !

    OdpowiedzUsuń
  41. Ha, to coś idealnego, a zarazem obowiązkowego dla mnie. Kocham takie mocniejsze klimaciki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam zamiar poznać książki tej pisarki, tylko kiedy? Oto jest pytanie?

    OdpowiedzUsuń
  43. Słyszałam kiedyś o tej autorce, muszę się w końcu skusić na zapoznanie się z jej twórczością :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. z pewnością nie ominę tego tytułu!

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale jak tylko mi się nawinie, to chętnie się zapoznam z tym, co pisze. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie wiem jak to się stało, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, widzę że muszę nadrobić zaległości - to zdecydowanie coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Do mnie książka przyjechała z Polski dzisiaj raniutko. Już się cieszę na jej lekturę. Bardzo lubię thrillery Spindler.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...