wtorek, 6 października 2015

Życie pełne kontrastów


Anna May
Agnieszka Opolska

 
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 24 października
Ilość stron: ok. 381
Ocena: 6-/6









      5 września zakończyła się IV edycja konkursu ''Literacki Debiut Roku'' organizowanego przez Wydawnictwo Novae Res. Podobnie jak w poprzednich trzech edycjach do konkursu zgłoszono ponad 300 utworów literackich, z których Kapituła Konkursu wyłoniła 3 najlepsze. Zdaniem jury najlepszą z nadesłanych na konkurs powieści jest "Anna May" autorstwa Agnieszki Opolskiej. Młoda debiutantka mieszka w Coventry, gdzie pracuje jako opiekunka do dzieci w grupie "Little Heroes". Miałam przyjemność otrzymać egzemplarz recenzencki jeszcze przed oficjalną premierą, więc czym prędzej zabrałam się za czytanie. Czy jestem zadowolona? Najpierw krótki zarys fabuły.

  Anna May to młoda, atrakcyjna dziewczyna. Przez większość swojego życia mieszkała razem z matką w Wielkiej Brytanii. Ale jakiś czas temu wróciła do kraju, żeby studiować historię sztuki. Niestety trudno jej związać koniec z końcem. Dlatego postanawia znaleźć pracę w charakterze modelki. Jednak zamiast na casting trafia do pracowni malarskiej tajemniczego obcokrajowca – Adama Northona, który ma dla niej intratną propozycję. Tylko czy to będą korzyści dla obu stron? Już wkrótce Anna przekona się, że nie wszyscy ludzie są uczciwi i mają dobre zamiary….
''Otworzyłam SMS. Moje wykończone serce odpowiedziało kolejną serią przyśpieszonych uderzeń. <<Jesteś w niebezpieczeństwie>>.''
   Chciałoby się rzec: Wow! Autorka serwuje czytelnikowi niezwykłą historię z pogranicza sensacji, romansu, thrillera i powieści psychologicznej. Widzimy przed sobą rozsypane części układanki, a wraz z nimi wiele znaków zapytania. I żeby je poskładać w jedną, logiczną całość, trzeba bacznie obserwować sytuację a ostatecznie wszystko wskoczy na swoje miejsce.

  Fabuła w dużej mierze opera się na dwóch wątkach: specyficznej więzi malarz – muza, coś na kształt przyjaźni. Oboje starają się nie wykraczać poza rodzaj pracy ustalonej w umowie, a jednak coś ich do siebie ciągnie. Na horyzoncie pojawia się też kolejny mężczyzna w życiu Anny, przystojny wykładowca. Czy któryś z adoratorów zdobędzie jej serce? Nic nie zdradzę. Natomiast drugi wątek skupia się na psychice głównej bohaterki, na jej stanach emocjonalnych, dręczących ją koszmarach sennych oraz bolesnych wspomnieniach związanych z pobytem w Londynie. Oprócz zmagań z własnymi demonami Anna decyduje się odnaleźć swojego ojca, o którym nic nie wie. Ani jak się nazywa, ani gdzie mieszka, ani skąd pochodzi. W poszukiwaniach pomagają jej między innymi Adam, Lukas – homoseksualny przyjaciel oraz wścibska, szukająca sensacji przyszła dziennikarka Ida. Czy śledztwo przyniesie jakieś efekty? Przyznam, że nie spodziewałam się tak mrocznej historii skrywającej wiele rodzinnych sekretów. Totalne zaskoczenie. Warto również zwrócić uwagę na sprytnie poprowadzoną, wyrafinowaną intrygę. Ktoś zastawił pułapkę na Annę, kontroluje każdy jej krok. Kim jest sprawca i jakie są jego zamiary? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Jestem zachwycona tą książką. Ma w sobie coś magnetyzującego. W dodatku jest znakomicie napisana, z niezwykłą dbałością i starannością o szczegóły. Autorka operuje bogatym, sugestywnym językiem, zadbała też o poprawność interpunkcyjną, ortograficzną oraz stylistyczną. Wartka akcja rozgrywa się w Krakowie, Tarnowie, Szczurowej oraz Pleśnej. Dzięki temu jest jeszcze bardziej interesująca. Nie brak też barwnych bohaterów. Każdy z nich jest inny, uwikłany w różne zależności; ma swoje nawyki, problemy i marzenia. Jako ciekawostkę dodam, że narracja jest pierwszoosobowa z perspektywy Anny, ale pod koniec powieści, za sprawą dziennika Adama poznajemy inny punkt widzenia dobrze znanych nam epizodów. Świetne jest również zakończenie, aczkolwiek czuję maleńki niedosyt związany z brakiem rozwiązania niektórych kwestii. Napiszę enigmatycznie, chodzi mi o pewien kontrakt. Niemniej jednak w ogólnym rozrachunku jestem zadowolona i usatysfakcjonowana.

  To kawał dobrej literatury, która bez koloryzowania i naginania rzeczywistości przedstawia prawdziwe życie takim, jakie ono jest, czyli pełne kontrastów i sprzeczności. Zatem jeśli lubicie niebanalne historie, gdzie dominuje miłość, namiętność, bunt, rozpacz, rodzinne sekrety, niełatwe wybory – to śmiało sięgnijcie po ''Annę May''. Zapewniam, że nie będziecie rozczarowani.


***
Wydawnictwo Novae Res
ps. Jutro zapraszam na konkurs, w którym będzie można wygrać ''Annę May''.

44 komentarze:

  1. Zazwyczaj nagroda pokazuje, że książka ma w sobie coś, na co warto zwrócić uwagę. Ten tytuł łączy w sobie gatunki, które mi się podobają więc z chęcią poznam się z nim bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że tak Ci się podobało ;) Nie mam na razie czasu zacząć, ale może w wekend się uda ;)
    Magnetyzujaca, dopracowana i ciekawa - czego chcieć więcej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa twoich wrażeń z lektury, choć mam nadzieję, że będą równie pozytywne jak moje :)

      Usuń
    2. Obawiasz się, że znów przyczepię się do bogu ducha winnego debiutanta? :) Bez obaw, jeśli książka jest dobra będę jej bronić ze wszystkich sił ;)

      Usuń
    3. Troszkę się obawiam, bo Twoje oczekiwania rosną w miarę upływu doświadczeń czytelniczych :) Zatem nigdy nie wiadomo, jak ocenisz daną powieść :)

      Usuń
  3. O rany, jak wysoko oceniłaś. Na ogół nasze gusta się pokrywają, więc koniecznie muszę książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakieś 2 tygodnie temu czytałam o tej książce. Intryguje mnie debiut, który okazał się być najlepszym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tą książką, jestem ciekawa wątku śledzenia bohaterki. Jak będę miała okazję, to zapoznam się z nią bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać premiery tej książki. Bardzo mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostałam dziś tę książkę i jestem jej bardzo ciekawa. Twoja tak pozytywna recenzja jeszcze bardziej wzbudziła moją ciekawość! :)
    Mam nadzieję, że i dla mnie ta debiutancka powieść okaże się tak wspaniała!

    Pozdrawiam,
    Rude recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa, jak odbierzesz debiut Agnieszki. Oby pozytywnie :)

      Usuń
  8. Po takiej recenzji mam wielką ochotę na tę książkę. Uwielbiam takie połączenie kilku gatunków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś już rzuciła mi się w oczy ta okładka, po Twojej recenzji widzę że warto czytać. Będę miała tytuł na uwadze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię połączenie kilku gatunków. Wygrana także musi o czymś świadczyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie wiem czy czytać, może za jakiś czas, bo teraz mam dużo innych książek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety zarys fabuły jakoś nie wzbudza we mnie większych emocji. Wydaje mi się dość przewidywalny ze względu na tę relację malarz - modelka, ale oczywiście mogę się mylić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro ma świetne zakończenie - to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna recenzja, widzę, że wywołała u ciebie emocje. Muszę sobie zapisać :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam podobne powieści, niezwykle zapowiada się mieszanka tych wszystkich gatunków. ;) Będę próbować szczęścia, o ile nie zapomnę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. O, miszmasz gatunkowy- zachęcająco o tej książce piszesz, poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To może być na prawdę ciekawe! Czy Ty czasem dajesz recenzje książek, które Ci się nie spodobały :-)? Bo tu zawsze wszystko jest super, i kusi, kusi, kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że daje recenzję książek, które nie przypadły mi do gustu. Musisz dokładnie poszukać na moim blogu :)

      Usuń
  18. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Tytuł debiut roku to nie byle co :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja recenzja gwarantuje świetną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka wyróżniona w konkursie i przez Ciebie wysoko oceniona - będę jej szukać po premierze :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytam już drugą dobrą recenzję tej książki, więc nie pozostaje nic innego jak zapisać sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo, Literacki Debiut Roku, czytałam informacje na ten temat :) Wydaje mi się, że komisja jest bardzo doświadczona i obiektywna, więc ta autorka na prawdę musiała stworzyć cos MEGA, skoro ją wytypowali ;) Z miłą chęcią przeczytam, bo uwielbiam niebanalne opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nagroda jest w pełni zasłużona. Przekonaj się o tym osobiście :)

      Usuń
  23. Do mnie przyszedł dwa dni temu egzemplarz "Anny May" i nie mogę się jej doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak dobre debiuty tylko cieszą:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz czytam o tej powieści. Zapowiada się ciekawie, więc chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ksiazka musi byc naprawde bardzo dobra, skoro sposrod 300 nadeslanych utworow, bezapelacyjnie wysunela sie na podium. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale bardzo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No, no, no! Wygląda niesamowicie interesująco. Mam nadzieję, że będę miała okazję kiedyś przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja nawet nie brałam jej pod uwagę, cóż za błąd bym popełniła. Z pewnością się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Egzemplarz czeka już w kolejce, a Twoja ocena pociesza, iż to nie będzie rozczarowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cieszę się że tak zachwalasz tę książkę :). Niedługo zabieram się za czytanie i mam nadzieję że będę zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  32. Raczej nie sięgnę po tę pozycję, nie intryguje mnie.
    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Może i ja sięgnę! ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię niebanalne historie, czuję że to coś dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  35. Brzmi bardzo interesująco i chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdzieś wcześniej zdaje się zapowiedź tej książki rzuciła mi się w oczy, ale nie zawracałam sobie nią głowy. Później natrafiłam na opis i brzmiał on dla mnie tak chaotycznie, że byłam pewna, że nic dobrego mi z tej lektury nie przyjdzie. Cieszę się jednak, że w rzeczywistości lektura jest tak dobra. Jeśli będę mieć okazję - na pewno przeczytam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...