czwartek, 26 listopada 2015

Inteligentny Geniusz


CARRIE PILBY (Nieznośnie genialna)
Caren Lissner

Wydawnictwo: HarperCollins
Premiera: 4.11.2015
Ocena: 4-/6









   Czy bycie intelektualnym geniuszem ma swoje wady? Okazuje się, że tak.

  Carrie Pilby ma dziewiętnaście lat i już zdążyła ukończyć Harvard. Jednak
mimo błyskotliwego umysłu, jest zamknięta w sobie i nie potrafi nawiązywać kontaktów z otoczeniem. Zazwyczaj siedzi samotnie w domu, z nosem w książkach. Jej terapeuta widząc, co się dzieje, nakłania ją do wykonania kilka najprostszych czynności:
1. Zrobić 10 rzeczy sprawiających radość.
2. Zostać członkiem jakiejś organizacji lub klubu (aby SPOTYKAĆ SIĘ z ludźmi).
3. Iść na randkę (z naprawdę INTERESUJĄCYM chłopakiem).
4. Wyznać komuś (z WYJĄTKIEM własnego terapeuty), ile dla niej znaczy.
5. Bawić się w Sylwestra (w gronie znajomych)
   Czy uda się nastolatce zrealizować powierzony plan? A może okaże się to ponad jej siły?

  Mam mieszane uczucia wobec tej książki. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Jakiejś lekkiej, banalnej historyjki w stylu Kopciuszka. Tymczasem dostałam specyficzną, refleksyjną powieść o ogromnym ładunku intelektualnym. Niestety filozofia analityczna to dla mnie za wysokie progi. Wolę jasny, konkretny przekaz bez niepotrzebnych dygresji, niezrozumiałych wywodów i dywagacji. Dlatego też niniejsza lektura nie sprawiła mi przyjemności. Nie oznacza to jednak, że jest tworem słabym i niegodnym uwagi. Przeciwnie. To doskonała pozycja dla czytelników chcących spojrzeć na świat z nieco innej perspektywy, perspektywy przyczynowo- skutkowej, dzięki której można  zrozumieć, dlaczego ktoś podejmuje takie, a nie inne decyzje.

  Pomysł na fabułę prezentuje się całkiem intrygująco. Mamy młodą, aspołeczną, nad wyraz mądrą dziewczynę, która żyje w jakimś zawieszeniu, nie potrafi odnaleźć się w dzisiejszym społeczeństwie. W zaistniałej sytuacji terapeuta próbuje nakłonić ją do zdobywania nowych doświadczeń, żeby mogła lepiej zrozumieć mechanizm ludzkich zachowań i nauczyć się budować przyjazne relacje z innymi ludźmi. Tylko czy to przyniesie zamierzony skutek? Autorka uświadamia, że dojrzewanie oraz wchodzenie w dorosłość to trudna sztuka, zwłaszcza, gdy jest się zamkniętym w sobie introwertykiem. Jednak dla każdego jest nadzieja. Wystarczy odrobina chęci i dobrej woli, by wyrwać się ze swojej skorupy. Tylko tyle i aż tyle. Jak ten proces będzie przebiegał  w przypadku Carrie? Tego musicie dowiedzieć się sami. 

  Caren Lissner stworzyła bardzo wnikliwy portret psychologiczny głównej bohaterki. Przybliża nam jej przeszłość, osobowość, a także objaśnia przyczynę niechęci, negatywnego nastawienia do podejmowania aktywności z innymi ludźmi. Niestety nie potrafiłam polubić Carrie, utożsamić się w jakikolwiek sposób z nią. Irytowało mnie jej lekceważenie, zarozumiałość i opryskliwość. Patrzyła na innych z dystansem, tak, jakby byli gorsi. Czy przyjdzie zatem taki moment, kiedy zrozumie, że nie należy oceniać wartości człowieka, siebie czy innych, w zależności od wyników testów czy renomy uczelni? Nic nie zdradzę. 

  Całość napisana jest przystępnym językiem, z filozoficznym zacięciem. Dużo tutaj refleksji, przemyśleń i poglądów na temat życia, wiary, stosunków międzyludzkich, naginania zasad moralnych i norm etycznych etc. To właśnie czyni tę publikację wyjątkową. Niemniej nadmiar powyższych zagadnień sprawia, że tempo akcji jest powolne i mniej cierpliwych może nużyć. W ogólnym rozrachunku - całkiem dobra książka, lecz nie dla każdego. 

  Podsumowując – niecodzienna, głęboka powieść psychologiczno-obyczajowa o dorastaniu, poszukiwaniu swojej drogi i tożsamości oraz pokonywaniu własnych ograniczeń i lęków Porusza i ożywia umysł. Skłania do stawiania trudnych pytań i szukania na nie odpowiedzi. Polecam zainteresowanym.

***
Wydawnictwo HarperCollinsPolska
 

25 komentarzy:

  1. To książka zdecydowanie dla mnie. Zaczynam polowanie na nią:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że i Tobie się spodobała. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to nie dla mnie. Przynajmniej nie w roku akademickim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie też preferuję lekkie powieści, w których nie trzeba "męczyć" umysłu i nakłaniać do trudnych przemyśleń. Może innym razem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem, czy się skusić na te pozycję...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czasami wytężyć umysł, więc może kiedyś sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak jest za dużo filozofii w książkach, to ja się zaczynam zastanawiać, co autor ma na myśli, a to już mi odbiera przyjemność z lektury.Tak więc to chyba nie jest pozycja dla mnie, tym bardziej że nie oceniłaś jej maksymalnie wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takimi filozoficznymi rozważaniami, zresztą fabularnie też mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie - wieje nudą ☺ Beatka też nie była szczególnie zachwycona i ciesze się, że tego nie planuję czytać. Doskonale sprecyzowałaś cechy książki i każdy zainteresowany dowie się czy czytać, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę podobnie ją oceniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zupełnie czegoś innego się po tej książce spodziewałam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka raczej nie dla mnie, chociaż wydaje się być niebanalna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi książka bardzo przypadła do gustu, choć zgadzam się z Twoją recenzją, jednak do mnie ta książka bardzo przemawia, podoba mi się ten zarys psychologiczny;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się być idealna dla mnie :) Dodaję do listy, głębokie, psychologiczne powieści są bardzo w moim guście :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O widzisz. Miałam do wyboru jednak po raz kolejny skusiłam się na coś mocniejszego. To chyba ta pora roku. Będę ją jednak miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spróbowałabym zmierzyć się z tą książką, chociaż opis fabuły nie jest jakiś bardzo zachęcający. Obawiam się, że też nie polubię głównej bohaterki, ale nie uprzedzam się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądała na lekką lekturę, ale skoro piszesz że to książka z dużym ładunkiem intelektualnym, to nie wiem czy teraz mam chęć czytać coś takiego. Nie lubię książek ze zbyt dużą ilością wywodów, więc raczej sobie odpuszczę ten tytuł. Choć trzeba przyznać że fabuła faktycznie przedstawia się intrygująco, szkoda że wykonanie jest słabe.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie przepadam za opowieściami o nastolatkach,dlatego też tym razem sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Momentami po prostu się nudziłam i zastanawiałam po co sobie tak wszystko utrudniać:( Dobrze, że na koniec Carry jakoś się przełamała:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem swoich odczuć, bo bardzo mam ochotę na tę książkę. Po opisie wydaje mi się dla mnie idealna, ale sama wiesz, ze co innego opis, a co innego własne oczekiwania :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że w ogólnym rozrachunku cała historia była raczej nudnawa, tym bardziej, że pomysł na fabułę był całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem czy mi się spodobają te przemyślenia filozoficzne, ale mimo wszystko książka intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Filozoficzne zacięcie- do tego mam mieszane odczucia.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...