środa, 30 grudnia 2015

ZIMOWY BOOK TAG

ZIMOWY BOOK TAG- cyrysi




Zostałam nominowana przez Czytaninka

  NARTY, czyli książka, którą najszybciej przeczytałeś/aś.

Książkę przeczytałam w ciągu 1- 1,5 godziny. Ciepła i pogodna opowieść o przyjaźni, miłości, dążeniu do celu i realizacji marzeń.
DŁUGIE WIECZORY, czyli książka (lub seria), która ciągnie się w nieskończoność.

Bardzo powolne tempo akcji i słabo zbudowane napięcie. Za dużo w niej zbędnych wstawek, niepotrzebnych rozwodzeń.














SANKI, czyli książka, która przypomina Ci dzieciństwo.

O moim dzieciństwie przypomina mi książka "Dzieci z Bullerbyn''.  Piękna, optymistyczna, uniwersalna powieść, która pokazuje, jak cieszyć się z małych drobiazgów i doceniać daną chwilę.













ŚNIEŻKI, czyli książka, w której toczy się bitwa

On: skinhead, członek bractwa, zapalczywie broniący swoich rasistowskich ideałów. Ona: maturzystka żyjąca pod kloszem rodziców. Toczy się tu bitwa o miłość pomiędzy dwojgiem ludzi pochodzących z różnych środowisk społecznych i o całkiem odmiennych poglądach.
NOWY ROK, czyli książka, którą chcesz przeczytać, a jeszcze się nie ukazała.

Drugi tom popularnej trylogii o zakazanej miłości przyrodniego rodzeństwa - Eden i Tylera. 
  














KOMINEK, czyli książka, którą najchętniej spalił(a)byś za zakończenie.

Nie spaliłabym żadnej książki, ale jeśli już bym musiała to zdecydowałabym się na "Czuły punkt". Nie podoba mi się, że losy głównych bohaterów potoczyły się nie po mojej myśli, chociaż wiem, że to najlepsza alternatywa z możliwych. 
 
FAJERWERKI, czyli książka, które zakończenia się nie spodziewałeś/aś.

Byłam niemal pewna, że zakończenie będzie miało pozytywny wydźwięk. Jednak czegoś TAKIEGO w życiu się nie spodziewałam. Po prostu mnie zamurowało. Istna emocjonalna petarda. 













ŚNIEG, czyli książka, której akcja dzieje się w zimie.

   ''Black Ice'': intrygująca fabuła + pełna niebezpieczeństw akcja + zimowy klimat + ciekawi bohaterowie = niesamowity thriller.














ZIMNO, czyli książka, która złamała Ci serce.

Wstrząsająca opowieść o miłości, demonach przeszłości, głęboko skrywanych tajemnicach i o wielkiej namiętności. Zakończenie rozwaliło mnie totalnie - wyłam jak głupia :(

HERBATA, czyli książka, która rozgrzała Ci serce.

Przejmująca historia, która uczy empatii i  przekazuje myśl, że nie ma nic ostatecznego.















PREZENT, czyli kogo zapraszam do zabawy:

Martyna K.
 martucha180
Ellie Moore

poniedziałek, 28 grudnia 2015

''Anatomia uległości'' Augusta Docher pod patronatem medialnym LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

Anatomia uległości Augusta Docher - cyrysia

Anatomia uległości
Augusta Docher
 
Wydawnictwo: Lucky
Data premiery: styczeń 2016 r.
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI








    Życie to gra, możesz być graczem albo zabawką...

  Melania Duvall jest niezależną kobietą, żyje według własnych przekonań i bez ciągłych kompromisów. Mężczyzn traktuje przedmiotowo, jak zabawki - kiedy się nimi znudzi porzuca w najmniej oczekiwanym momencie. Jednak pewnego dnia na jej drodze staje przystojny, pewny siebie Adam Harding, który rzuca jej pewne wyzwanie.
,,Adam sięga i wyjmuje czystą kartkę. (…) Pisze kilka słów, widzę, że chyba wszystko ma przemyślane, bo nie zastanawia się nawet przez moment.
1. Bezpieczeństwo
2. Dyscyplina
3. Rozkosz
4. Zaufanie
5. Szacunek
6. Oddanie
7. Posłuszeństwo

- Zasady…. – przeciąga -  … trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie, czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność względem mnie.’’
  Czy Melania zgodzi się na ten niecodzienny układ, w którym nie będzie mieć nic do powiedzenia? A może odrzuci absurdalne warunki kończąc tę znajomość?

  Augusta Docher zadebiutowała romansem paranormalnym pt. "Eperu", będącym pierwszą częścią cyklu „Wędrowcy”. Wkrótce druga część: "Habbatum". Ale to nie koniec niespodzianek. Autorka nie zamyka się tylko w jednym gatunku literackim, próbuje również swoich sił w literaturze erotycznej, czego najlepszym przykładem jest niniejsza książka. 

  ,,Anatomia uległości'' urzekła mnie już od pierwszych stron. Fabuła sama w sobie nie jest może zbyt oryginalna, ale za to ciekawa, szalenie wciągająca i ugruntowana na solidnych podstawach. Widzimy dwoje młodych ludzi, twardo stąpających po ziemi, którzy decydują się na niecodzienną, erotyczną grę. Stawka jest wysoka. Oboje mogą wygrać, jednocześnie ponieść klęskę. Jak zakończy się podróż w głąb własnej seksualności? Czy nie zgubią po drodze swojego prawdziwego jestestwa?

  Na pozór niby zwyczajny erotyk, a jednak ma w sobie coś wyjątkowego. Najbardziej ujęło mnie realistyczne podejście do ''tych spraw''. Pisarka niczego nie ubarwia, nie kombinuje, po prostu pokazuje czytelnikowi rzeczywistość. Nie ma tutaj oklepanego schematu Greya, gdzie Ona jest słodka i niewinna, a On mroczny i skomplikowany. Bohaterami są zwykli ludzie, którzy jak każdy człowiek chcą kochać i być kochanym. Jedynie ich potrzeby intymne
odbiegają nieco od klasyfikowanych norm.

  Przyznam, że dotychczas podchodziłam bardzo sceptycznie do układu Pan - Uległa. Myślałam, że to taki kaprys, perwersyjne hobby dla wynaturzonych indywiduów. Na szczęście, lektura tej książki pomogła mi zrozumieć, że bdsm to styl życia dla dojrzałych, odpowiedzialnych i całkowicie szczerych wobec siebie osób. Wymaga ogromnego zaangażowania emocjonalnego i zaufania, zwłaszcza w stosunku do dominującego partnera. Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza - kochankowie świadomie wcielają się w role uległej i dominanta, uzgadniając swoje granice wytrzymałości na ''kary'' i wyrażając zgodę na wykorzystywanie określonych gadżetów seksualnych zwiększających doznania. Taka zabawa przynosi szaloną, mocną, uzależniającą przyjemność, jednocześnie może być bardzo ożywcza dla związku, stanowić pewną formę katharsis. Dlatego jestem zdania, że niech każdy żyje jak chce, w zgodzie z własną naturą.

  Niewątpliwie zaletą tej powieści są znakomicie wykreowani bohaterowie o różnych charakterach i temperamencie. Pierwsze skrzypce grają oczywiście Melania i Adam. Ona – piękna, seksowna, inteligentna, stanowcza, ostra. On – czarujący, opiekuńczy, asertywny. Mogłoby się wydawać, że dwie tak samo silne osobowości nie będą nadawać na tych samych falach. A jednak w intymnych relacjach doskonale się uzupełniają. Zrzucają maskę pozorów i oddają się swoim fantazjom. Jednak, żeby nie było tak słodko i sielsko, będziemy świadkami wielu krnąbrnych zachowań, niespodziewanych incydentów i nieprzewidzianych dramatów. Ciekawe są również postacie drugoplanowe, zwłaszcza zwariowana Jess – przyjaciółka Mel, która swoim ekscentrycznym zachowaniem i wyzwolonym podejściem do życia, wnosi mnóstwo kolorytu. 

  Cokolwiek napiszę to i tak będzie za mało. Nie spodziewałam się, że książka tak mocno zawładnie moim umysłem i moimi emocjami i że da mi tyle do myślenia. Wszystko mi się w niej podoba – lekki styl okraszony subtelną dawką humoru, żwawa akcja płynąca sprawnie do przodu (nie brak wesołych momentów, jak i poważnych, przejmujących chwil) oraz intensywne, bezpruderyjne opisy scen seksu. Całości dopełnia piękna okładka, która wręcz ocieka zmysłowością. Co tu dużo pisać? Właśnie takiej powieści potrzebowałam – intensywnej, zniewalającej, wypełnionej emocjami.

  Podsumowując: 


~~ * ~~
Fan-page Augusta Docher:klik
Wydawnictwo Lucky: klik

niedziela, 27 grudnia 2015

(NIE) Wiedziałam, że tak będzie - Kasia Pisarska


Wiedziałam, że tak będzie 
Kasia Pisarska

Wydawnictwo: Muza

Ocena: 4-/6








 
    Wiele osób marzy o wygranej na loterii. Lecz czy naprawdę pieniądze dają szczęście? A może w życiu codziennym jest coś, co liczy się znacznie bardziej?

  Weronika to zwyczajna kobieta, nauczycielka, której mąż przyprawia rogi z jej byłą uczennicą. Jednak pewnego dnia jej szare, monotonne życie nabiera jasnych i kolorowych barw. Niespodziewanie wygrywa we Włoszech ponad siedemnaście milionów euro, które dzieli po połowie z najlepszą przyjaciółką Laurą. Tylko co dalej? Pochwalić się wielką fortuną przed osobami z najbliższego otoczenia? A może lepiej zachować milczenie?

  Katarzyna Pisarska to niepoprawna optymistka, pełna poczucia humoru. Od zawsze i na zawsze kocha zwierzęta. Po zaadoptowaniu pierwszego psiaka ze schroniska – Rocky'ego zaangażowała się w promowanie adopcji czworonogów. Jest także autorką programów telewizyjnych, inicjuje akcje społeczne takie jak: Weź mnie, Miasto Misek, Pocker the Polish DOGtrotter. Autorka uwielbia podróże, gotowanie oraz pisanie. Zadebiutowała powieścią zatytułowaną „Wiedziałam, że tak będzie”.

   Na blogach pełno pozytywnych recenzji tej książki, a ja mam mieszane uczucia. Nie będę kłamać – czuję spory niedosyt. Widocznie moje oczekiwania były zbyt duże. Sam pomysł na fabułę jest całkiem ciekawy, niestety jego realizacja pozostawia trochę do życzenia. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a co za tym idzie - ma się wrażenie, że powieść jakby napisana naprędce; brak rozwinięcia niektórych wątków. Przede wszystkim liczyłam na jakąś wzmiankę o niewiernym mężu Weroniki bądź na jakąś analizę psychologiczną przeżyć bohaterów. Na uzewnętrznienie ich uczuć i emocji np. strach przez nieznanym. Tymczasem kobiety w imię zasady ''carpe diem'' brnęły do przodu po swoje marzenia. Zatem jeśli ktoś oczekuje powieści obyczajowej, która będzie odwzorowaniem naszej rzeczywistości – to się srodze zawiedzie. Lepiej rozpatrywać ją w kategoriach bajki.

  Pomimo moich zastrzeżeń to stosunkowo dobry debiut. Autorka operuje prostym, przystępnym językiem, z lekką humorystyczną nutką. Z pewnością nikt też nie będzie narzekał na nudę – zwariowane przygody, ciekawe perypetie i niezwykłe wydarzenia zapewnią rozrywkę każdemu. Przy okazji poznamy malownicze zakątki Włoch oraz doświadczymy przytulnej atmosfery pełnej włoskiej gościnności. Podoba mi się także prostota przekazu mówiąca o tym, że pieniądze to nie wszystko. Są rzeczy znacznie cenniejsze.

,,A może to właśnie jest szczęście? Takie zwykłe życie wypełnione zwykłymi sprawami?’’

   Na uznanie zasługuje również wątek nawiązujący do niesienia pomocy porzuconym zwierzętom i samotnym staruszkom. To piękne, kiedy można doświadczyć miłości w pozornie drobnych i nieistotnych gestach. W ostatecznym rozrachunku książka ma swoje plusy i minusy, które według mnie się równoważą.

   Podsumowując: „Wiedziałam, że tak będzie” to ciepła i pogodna opowieść o przyjaźni, miłości, dążeniu do celu i realizacji marzeń. Napawa optymizmem i zmusza do zastanowienia się nad tym, co w życiu najważniejsze. Zapraszam zainteresowanych. 



***
Wydawnictwo Muza.

piątek, 25 grudnia 2015

Zapowiedź ''Jesteś moja, dzikusko'' pod patronatem medialnym LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę ''Jesteś moja, dzikusko'' Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.
 
~~ * ~~

Prócz tego moja rekomendacja znalazła się na tylnej okładce książki.  Dziękuję autorce za ten zaszczyt
Opis fabuły:

Anthony Tolland chodzi do ostatniej klasy prywatnego amerykańsko-polskiego liceum, często wpada w złość i za pomocą pięści próbuje rozwiązywać wszelkie problemy. Gdy w jego domu pojawia się rudowłosa Natalia, którą po śmierci przyjaciółki postanawia przygarnąć jego matka, chłopak czuje tylko złość i niechęć. Dziewczyna jest jakby z innego świata i zupełnie nie pasuje do snobistycznego klimatu amerykańskiej szkoły. A tym bardziej nie pasuje do zadziornego i egoistycznego Tony’ego. Jednak nie można walczyć z przeznaczeniem. Wkrótce Antek i Nata właśnie o tym się przekonują.
 

Premiera 3 lutego!!!

Recenzja niebawem. Będą też konkursy :) 

 Jesteście zainteresowani tym tytułem?

wtorek, 22 grudnia 2015

Cień - Paulina Klecz (ucieczka przed stalkerem)


Cień
Paulina Klecz 
 
Wydawnictwo: Pearlic
Ocena: 6-/6










    Czasami człowiek wplącze się w nie lada kabałę, z której nie tak łatwo się wykręcić.

 
Pewnego feralnego dnia dziewiętnastoletnia Caitlin Teasel przypadkowo znajduje się w złym miejscu, o złej porze i widzi coś, czego widzieć nie powinna. Niebawem dostaje serię anonimowych telefonów. Ten KTOŚ wie o niej wszystko, zna jej słabości, potrafi wyczuć strach i nasycić się nim. Jest niczym cień – nie można się go pozbyć.  Kim jest nieznajomy stalker? Dlaczego nęka Caitlin?

  Paulina Klecz (w internecie znana jako ''Pepe'') urodziła się i mieszka w Warszawie. Swoje pierwsze opowiadania zaczęła publikować w gimnazjum, kiedy postanowiła blogować. W późniejszym czasie prace udostępniła na serwisie Wattpad, nie spodziewając się tak pozytywnego odbioru. Poza pisaniem Paulina spędza czas podróżach, fotografii, spotkaniach z przyjaciółmi, a także studiując. Do swoich osiągnięć może także zaliczyć przejście do trzeciego etapu w konkursie na Blog Roku 2014 portalu Onet. 

  "Cień" to fanfiction, wielokrotnie okrzyknięty numerem jeden w kategorii Tajemnica/Thriller oraz rekomendowany na portalu Wattpad. Ponad dwa miliony odsłon na blogu oraz pół miliona odsłon na serwisie Wattpad. Polecany przez internautów, a także popularny na portalach społecznościowych, takich jak Twitter czy Facebook.

  Zaintrygował mnie fenomen tej książki, dlatego postanowiłam czym prędzej ją przeczytać. Chcecie znać moją opinię? No cóż – jestem zachwycona! Autorka idealnie wpasowała się w mój czytelniczy gust serwując mieszankę sensacji, thrillera i dramatu. Fabuła oscyluje głównie wokół perypetii Caitlin. W wyniku splotu fatalnych okoliczności pewien mężczyzna męczy ją niepokojącymi telefonami. 

,,Prześladowca zostawiał ślady na mojej psychice. Grał ostro, ale mądrze. Nie krzywdził mnie pod względem fizycznym. Odnajdywał moje słabe punkty, aby później skorzystać z nich. Musiałam przyznać, że był sprytny.''


  Wkrótce nastolatka popada w śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy wyjdzie cało z opresji?

  Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w intrygującą historię, pełną niecodziennych przygód, szaleństwa i niebezpieczeństw. Wprost nie mogłam się oderwać. Niczym w dobrym kinie akcji nie brakuje napięcia, porwań, pościgów, ucieczek, tortur, strzelaniny, zabójstw itp. To jest coś, co zdecydowanie mnie kręci.

  Główna bohaterka jest postacią niezwykle złożoną, niejednoznaczną, pełną sprzeczności i kontrastów. Z pozoru słaba, naiwna i strachliwa, ale kiedy trzeba potrafi być stanowcza i pokazać pazury. Doskonale rozumiem jej wewnętrzne rozdarcie. Z jednak strony pragnie, by jej oprawcę dosięgła sprawiedliwość. Z drugiej jednak, widzi w nim to, co jest bezbronną cząstką jego człowieczeństwa.
,,Nie spostrzegłam, kiedy nasza rozmowa przestała być napięta i oparta na złośliwościach. Po kilku minutach zaczęliśmy prowadzić zwykłą konwersację dwóch osób chcących poznać się bliżej. A przecież zależało mi na poznaniu swojego prześladowcy. Budził we mnie przerażenie, ale również ciekawość, która z dnia na dzień rosła.''
  Pozostali bohaterowie są poprawnie wykreowani, aczkolwiek nie wzbudzają jakiś szczególnych emocji. Na pewno tytułowy Cień wyróżnia się na tle innych, ale ponieważ autorka  nie dopuściła go do głosu – ciężko było wczuć się w jego położenie, wejść w jego skórę. Nie zmienia to faktu, że mam do niego ogromną słabość.

  Pewnie jesteście ciekawi, czy jest wątek miłosny? Otóż i tak, i nie. Rzeczywiście bowiem między Caitlin i Cieniem rodzi się subtelna nić porozumienia, która z czasem przeradza się w trudną do określenia relację.
,,- W przyjaźni nie liczy się to, kogo znasz dłużej. Liczy się to, kto przyszedł i cię nie zostawił w trudnej chwili.''
  Jednak pewne sprawy przybierają nieoczekiwany obrót i … nic więcej nie zdradzę.

  Powieść napisana jest prostym, konkretnym językiem, bez zbędnych słów i opisów. Dialogi wydają się adekwatne do danej sytuacji; kiedy trzeba przybierają poważny ton, a czasem przepełnione są ironią i humorem. Wspomnę jeszcze o zakończeniu. Czegoś TAKIEGO w życiu się nie spodziewałam. Po prostu mnie zamurowało. Jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się w kolejnych częściach. Z tego co mi wiadomo, drugi tom "Pułapka" ukaże się już w lutym, zaś w październiku rozpocznie się trzecia część zatytułowana "Gra Mroku". 

  Komu mogę polecić tę książkę? Z pewnością miłośnicy różnych fan-ficków, jak również osoby preferujące powieści z dreszczykiem docenią twórczość Pauliny Klecz. Ja w każdym razie czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Liczyłam na prawdziwy wulkan emocji i nie zawiodłam się. Oby tak dalej!


***
Wydawnictwo Pearlic. 

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Zapowiedzi wydawnictwa Feeria Young - zapowiada się ciekawie!

 ~~ * ~~

Premiera 13 stycznia

Sloane i James podjęli próbę ucieczki przed epidemią i programem, ale zagrożenie nie znikło. Bo program nie chce o nich zapomnieć… Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu oraz powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę. I istnieje tylko jedna dawka.


 ~~ * ~~

Premiera 14 stycznia

Znaleźć miłość w najmniej spodziewanym momencie. Odkryć w sobie pasję i pozwolić, by marzenia stały się rzeczywistością. Odrzucić schematy, w które wtłoczyło nas życie, i wreszcie nabrać wiatru w żagle. Otworzyć się na pojawiające się na naszej drodze możliwości i odnaleźć siebie… Nic nie zapowiadało takiego rozwoju wypadków. Pochopnie podjęta decyzja o małżeństwie postawiła 30-letnią Maję na życiowym rozdrożu. Papierowe małżeństwo, praca nie dająca prawdziwej satysfakcji, samotność, poczucie wypalenia. Wszystko zmieniło się jednak podczas krótkiego wypadu z przyjaciółką na Mazury. To tamtejsze spotkanie dało Mai i Moni impuls do życiowych zmian. Życie nie zawsze toczy się jednak liniowo, a konsekwencje pewnych decyzji ujawniają się w najmniej spodziewanym momencie, ku zaskoczeniu otoczenia, a nawet samych zainteresowanych. Trawa bardziej zielona to pogodna i ciepła książka o odnajdywaniu zagubionej pasji życia, o potrzebie bliskości, którą odczuwa każdy z nas.

~~ * ~~

Premiera 13 stycznia

Alexis ucieka w fotografowanie i trzyma się na uboczu, jak niejedna nastolatka. Nie każdy jest urodzoną cheerleaderką. Zresztą jak się żyje z takimi rodzicami, nie ma w tym nic dziwnego. Młodsza siostra Alexis, trzynastoletnia Kasey, też jest specyficzna, z tym swoim zbzikowaniem na punkcie starych lalek. W sumie życie Alexis, choć trochę wyobcowane, nie odbiega od normy. Tak się przynajmniej wydaje… Nagle sprawy wymykają się spod kontroli. Staje się jasne, że złowróżbne sygnały to był dopiero przedsmak prawdziwej grozy. Kasey zaczyna się zachowywać jeszcze bardziej niepokojąco niż wcześniej: jej błękitne oczy skrzą czasem zielonym blaskiem, pamięć odmawia jej posłuszeństwa, a słowa… słowa, które wypowiada, są żywcem wyjęte z dawnych epok. Kasey z radosnej kolekcjonerki lalek zmienia się uosobienie zła. Dziwne rzeczy dzieją się też w domu. Drzwi otwierają się i zamykają pchane niewidzialną ręką, woda sama się gotuje, klimatyzacja, choć wyłączona, przepełnia całe wnętrze chłodem. Początkowo Alexis bierze te sytuacje za urojenia, ale wkrótce zdaje sobie sprawę, że wszystko dzieje się naprawdę i tylko ona może podjąć walkę z czającym się zagrożeniem i ratować siostrę. Tylko czy zielonooka potworna dziewczynka to wciąż ta sama osoba co wcześniej?


~~ * ~~

Premiera 13 stycznia 
 
Najnowsza książka fenomenalnego autora sci-fi, którego Player One wkrótce będzie filmowany przez Stevena Spielberga. Zack Lightman całe życie miał głowę w chmurach, marząc, by świat trochę bardziej przypominał filmy i gry komputerowe, które pożera. Niechby jakieś fantastyczne, przełomowe zdarzenie roztrzaskało wreszcie monotonię jego bezbarwnej egzystencji i porwało go na szlaki kosmicznej przygody… W końcu co szkodzi sobie trochę pomarzyć. Ale Zack umie odróżnić rzeczywistość od fantazji. Wie, że tu, w realu, nadpobudliwi nastoletni gracze nie dostają misji zbawiania świata. Aż pewnego dnia widzi latający spodek. Więcej: ten statek kosmitów jest jakby żywcem wzięty z gry, której oddaje się co wieczór – popularnego symulatora lotów „Armada”. Nie, nie zbzikował. A jego umiejętności – wraz z umiejętnościami milionów podobnych mu graczy na świecie – będą potrzebne, by uratować planetę. Nareszcie jest jego upragniona szansa! Tylko gdzieś w tyle głowy czai się dziwna wątpliwość – podsycana przez pamięć opowieści sci-fi, z którymi wyrastał – czy coś w tym scenariuszu nie wydaje się zanadto… znajome? Radosne przetworzenie i inteligentna destrukcja konwencji science-fiction, rozpędzony i zaskakujący thriller, klasyczna opowieść o dojrzewaniu i historia inwazji kosmitów, o jakiej jeszcze nie czytałeś – wszystko w jednej powieści, której nie daje się odłożyć na bok.


~~ * ~~

Premiera 11 luty

Jakaś nieziemska energia przenika senną fasadę urokliwego miasteczka Savannah. W gąszczu wijących się starych uliczek kryje się mroczny sekret, ale tylko nieliczni zdają sobie z tego sprawę. Aż za dobrze wie o nim rodzina Mercy Taylor, najpotężniejszych czarownic amerykańskiego Południa. Mercy i jej mąż cieszą się na myśl o nieodległych narodzinach, wyczekując momentu, kiedy częścią ich życia stanie się malutka Colin. Jednak po niepokojącej wizycie dawnego wroga Mercy uświadamia sobie, że czarna magia znów jest w grze i ktoś – lub coś – zamierza pozbyć się jej samej oraz jej nienarodzonego jeszcze dziecka. Żeby odkryć prawdę, będzie musiała postawić wszystko na jedną kartę. Trzecia i ostatnia książka z serii Wiedźmy z Savannah, w której miłość, zdrada, magia i mrok składają się na niepowtarzalną mieszankę.

~~ * ~~ 

Premiera 17 luty 
 
Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających Cię zasad! W tej książce jesteś cały TY i drugi Ty i… To po prostu Wasza książka :) Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie Ci coś o Tobie i Twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas. Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie Waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę. Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwanie od tej książki!)


~~ * ~~ 

Premiera 17 luty

Druga część przygód Delli – wampirzycy z charakterem. Kiedy Della zaczyna sądzić, że jakoś udaje jej się ogarniać swoje życie, zaskakuje ją kolejna przemiana… po której nic już nie będzie takie samo. Również zasady, którymi musi się kierować. Odkąd stała się wampirem, w świecie ludzi czuła się jak wyrzutek. Chociaż wydawało jej się, że w końcu odnalazła swoje miejsce w Wodospadach Cienia, teraz jej życie po raz kolejny wywraca się do góry nogami. Zaatakowana przez śmiertelny wirus wampirzyca musi dokonać trudnego wyboru. Czy się odrodzić... To dla niej jedyna szansa na przetrwanie, ma jednak swoją cenę: nieodwołalnie wiąże ją z Chase’em, wysokim, mrocznym i pociągającym wampirem, który potrafi niemal jednocześnie ją rozśmieszyć i doprowadzić do furii. Chase zna już zbyt wiele jej tajemnic, a wieczna więź między nimi jest ostatnią rzeczą, której pragnie Della. Co gorsza, nie do końca wie, co ta więź oznacza. Czy pociąg, który czuje do Chase’a, jest prawdziwy? Czy los kryje dla niej coś jeszcze w zanadrzu? I co oznacza to dla Steve’a, tego zmiennokształtnego przystojniaka, którego pocałunki sprawiają, że Delli miękną kolana? Teraz serce Delli musi przyjąć jeszcze jeden cios. Podczas pracy nad pewną sprawą odkrywa szokujące fakty o przeszłości swojego ojca, a to sprawia, że zaczyna kwestionować wszystko, co jej zdaniem było prawdą… i własne miejsce w świecie, który tak kocha.

 
~~ * ~~

Premiera 2 marca

Drugi tom popularnej trylogii o zakazanej miłości. Od pamiętnych wakacji w Santa Monica upłynęły już dwa lata. Eden i Tyler nie widzieli się przez ten czas, dla dobra rodziny próbując zapomnieć o uczuciu, jakie się między nimi zrodziło. Gdy jednak spotykają się w Nowym Jorku, by spędzić tam wspólnie kolejne lato, nie potrafią udawać. Oddaleni od przyjaciół i rodziców, sami wśród niezliczonych atrakcji Wielkiego Jabłka, zaczynają rozumieć, że ich miłość wykracza poza zwykły wakacyjny flirt. Teraz czas na zmierzenie się z rzeczywistością i kilka ważnych postanowień. Jak zareaguje na nie rodzina? Czy związek Eden i Tylera przetrwa katastrofalne skutki ich decyzji?


~~ * ~~

Premiera 16 marzec

Druga część emocjonującej trylogii! Czasem zbrodnią jest słuchanie głosu swojego serca… Większość dziewcząt marzy o królewskim ślubie, o balach, fajerwerkach i ucztach do świtu. Dla Kestrel jednak ślub oznacza życie w klatce, którą sama zbudowała. Obawia się wyznać Arinowi prawdę o zaręczynach: że zgodziła się na małżeństwo z księciem pod warunkiem, że Arin odzyska wolność. Bo czy może mu ufać? I czy może w ogóle ufać samej sobie? Jest przecież mistrzynią iluzji jako szpieg na królewskim dworze. Jeśli zostanie nakryta, jej własny kraj ogłosi ją zdrajczynią. Nie może jednak zrezygnować z podjęcia próby zmiany swojego bezwzględnego świata… co doprowadzi ją do szokującego sekretu. Jak wysoka może być cena niebezpiecznych kłamstw i niegodnych zaufania sojuszy?

~~ * ~~

Znaleźliście coś dla siebie?

niedziela, 20 grudnia 2015

Wywiad z Martą Sieroń

Książko Miłości Moja
1. W swojej książce porusza Pani bardzo ważny temat, co skłoniło Panią do podjęcia tego właśnie tematu?

Mówiąc całkowicie szczerze, myślę, że był to najczystszy przypadek. Jestem bardzo spontanicznym człowiekiem i takie jest też moje pisanie. Przed oczami stanęła mi pierwsza scena z książki i po prostu dałam się porwać tej historii. Zdecydowałam się na kontynuowanie tematu i samego wątku samobójstwa, gdyż uznałam, że jest to temat trudny, często pomijany i traktowany z przymrużeniem oka. A jest to ogromnym błędem, co uświadomiłam sobie dopiero tak naprawdę w trakcie pisania tej książki. Kocham nowe wyzwania i wplatanie wątków humorystycznych tam, gdzie nie powinno ich być. Lubię w swoich opowiadaniach odwracać „kota ogonem” i pokazywać znany motyw z zupełnie innej perspektywy. Uwielbiam obserwować reakcję czytelników na to co tworzę, a to opowiadanie wywołało sporo emocji. A o to właśnie chodzi w pisaniu, prawda? By wzbudzać w ludziach emocje i zmuszać ich do refleksji.

2. Pani, jako pisarka, podchodzi do swoich książek emocjonalnie (łzy w trakcie pisania i inne podobne zachowania) czy raczej przyjmuje Pani emocje na chłodno?

Nawet nie potrafię zliczyć łez, które wylałam w trakcie pisania tego opowiadania jak i każdego innego, które wyszło spod mojego pióra. Bardzo zżywam się z tworzonymi bohaterami przeze mnie bohaterami i ich losami. Może dlatego tak często udaje mi się doprowadzać czytelników do płaczu. Skoro ja płakałam pisząc, dlaczego oni nie mieliby płakać czytając?

Może to zabrzmi śmiesznie, ale gdy widzę, że po moje opowiadania sięgają nowi czytelnicy myślę sobie: „Biedactwa. Nawet nie wiedzą w co się pakują”.

Karolina M.
3. Witam:) Moje pytanie będzie dotyczyło Pani książki. Ciekawi mnie dlaczego jako miejsce akcji książki wybrała Pani Most Brookliński i Nowy Jork?

Nie było to zamierzone. Myślę, że podświadomie uznałam, że sceneria tego pięknego miasta i jego klimat jest idealny dla tego opowiadania. Gdzie jak nie tam mamy okazję w jednym miejscu natknąć się na gwiazdy światowego formatu, artystów, biznesmenów i szaleńców w jednym?

martucha180
4. Witam imienniczkę! Jaki ma Pani stosunek do swego imienia? Którą jego wersję Pani lubi, a którą nie i dlaczego?


Jako dziecko nie znosiłam swojego imienia, gdyż bardzo łatwo można było z niego stworzyć prześmiewcze wierszyki. Obecnie, choć może być to dość dziwaczne, uważam, że to imię idealnie pasuje do mojego charakteru i mnie samej. Przyjaciele zwracają się do mnie po nazwisku, gdyż w moim bliskim otoczeniu jest wiele osób o tym samym imieniu. Mogę zdradzić, że chcąc mnie zdenerwować używana jest wersja: Martusia, Marteczka, Martunia czego szczerze nie znoszę.

5. Z opisu zauważyłam, że dużo nas łączy (czyżby siła imienia?). Jakiego rodzaju podróże lubi Pani najbardziej? Z biurem podróży, z rodziną, ze znajomymi, zaplanowane w szczegółach, a może spontaniczne?

To bardzo możliwe! Większość Mart jest do siebie bardzo podobnych. Kocham podróże spontaniczne, zarówno te z rodziną jak z przyjaciółmi. Często podróżuję także sama.

6. Psy też są kudłate, ale Pani kocha koty. Za co tak kocha Pani koty?
 
Za ich niezależność, grację i niezaprzeczalny urok.

Dagmara Janicka
7. Lubi Pani podróżować. Teraz w związku z promocją książki zapewne będzie miała Pani gorący okres po którym trzeba będzie wypocząć. Czy już planuje Pani jakąś podróż?

Przez ostatnie pół roku byłam i nadal jestem w stałej podróży i to w dodatku bardzo daleko od domu, więc czekający mnie stres i zabieganie mam zamiar przeboleć w domu, na wygodnej kanapie z kocem, herbatą i dobrą książką. W najbliższym czasie wraz z przyjaciółmi planuję zawitać na Islandię, ale to dopiero za kilka miesięcy.

8. Do jakiej postaci literackiej porównałaby Pani swój charakter? 
 
Myślę, że mam w sobie coś z Bridget Jones, Elizabeth Bennet i Williama Herondale.

Przepraszam, ale nie potrafiłam wybrać tylko jednej.

izabela81
9. W swojej książce porusza Pani temat samobójstwa, homoseksualizmu. który był dla Pani najtrudniejszy w przelaniu na karty powieści?

Chyba temat homoseksualizmu, gdyż uznałam, że jest on większym tematem tabu i dyskusji w Polsce. Nadal obawiam się reakcji swoich czytelników na moje liberalne i tolerancyjne poglądy. Temat samobójstw zaś nadal przyprawia mnie o zawroty głowy, gdyż boję się, że momentami przesadziłam z emocjami lubi opisami, mijałam się z prawdą albo zażartowałam tam, gdzie było to absolutnie nie do pomyślenia.

Perus 
10. Zaintrygowała mnie scena rozpoczynająca powieść i stąd moje pytania.
Dlaczego Pani bohaterka wybrała skok z mostu jako metodę odebrania sobie życia? Czy powodowało nią podświadome pragnienie, aby ktoś się w ostatniej chwili pojawił i wyciągnął do niej pomocną dłoń? 

 
Może? Myślę, że bohaterka wybrała właśnie to miejsce, gdyż nie tylko miała nadzieję, że ktoś ją powstrzyma ale także chciała przed śmiercią mieć możliwość spojrzeć po raz ostatni na panoramę miasta, które tak kochała.

11. W Bydgoszczy jest około czterdziestu mostów. Gdyby przeniosła Pani akcję do swego rodzinnego miasta, który z nich wybrałaby Pani na miejsce pierwszego spotkania dwójki bohaterów? Pomorski? Bernardyński? Uniwersytecki? A może jeszcze inny?
 
Most im. Jerzego Sulimy-Kamińskiego.

gociik.
12. Publikuje Pani prace na wattpada. Skąd wziął się pomysł na wydanie książki?

Nigdy nie planowałam wydać żadnego z publikowanych przeze mnie opowiadań w postaci książki. Skłonili mnie do tego czytelnicy i przyjaciele.

13. Na swoim profilu na wattpad ma Pani kilka innych prac, które są równie popularne jak ta. Dlaczego wybrała Pani właśnie tą książkę z pośród innych?


Gdyż pisząc ją dotarło do mnie, że jeśli miałabym wydać którekolwiek z moich opowiadań w postaci książki, było by nim właśnie ono. Opowiadanie jest zupełnie inne od tego co napisałam wcześniej. Chyba uznałam to za jakiś znak od wszechświata.

Emilia Bal
14. Co było tym czynnikiem zapalnym, by wysłać "Kochanie, skaczę z Tobą" w świat?


Moi czytelnicy i przyjaciele, którzy przekonali mnie, że warto spróbować swoich sił poza wattpadem.

15. Lepiej żyć w absurdalnym świecie pełnym sprzeczności czy w całkowicie poukładanej,przewidywalnej rzeczywistości?

Czy mogę wybrać opcję numer 3? W obu naraz?

16. Co, oprócz samego spełnienia marzenia, jakim jest wydanie książki, dało Ci publikowanie opowiadań na wattpadzie?


Wiarę w siebie. Dzięki niemu podejmowałam także coraz to nowsze wyzwania pisarskie. Pisanie na tym portalu pozwoliło mi też na poznanie niesamowitych ludzi, których teraz nazywam z dumną przyjaciółmi. Poszerzyłam swoje horyzonty i zdałam sobie sprawę, że z każdej strony, gdzie bym nie spojrzała, otaczają mnie niezwykli i bardzo utalentowani ludzie. To niezwykłe.

bookworm
17. Gdyby dostała Pani propozycję napisania książki wraz z innym autorem, ale na zasadzie: Pani pisze jeden rozdział, drugi autor kolejny, i tak na zmianę, bez wcześniejszego ustalania fabuły - czy podjęłaby się Pani takiego wyzwania? Jeśli tak, to z kim najchętniej napisałaby Pani taką książkę?


To byłoby ciekawe doświadczenie. Spróbowałabym swoich sił z Nickiem Hornby. Mamy podobny styl i poczucie humoru.

18. Komu szczególnie poleciłaby Pani swoją książkę?

Młodym ludziom. Wielu z moich czytelników powiedziało mi, że otworzyłam im oczy na problemy, o których wcześniej nawet nie brali pod uwagę. Myślę, że jeśli w młodym wieku ktoś zda sobie sprawę z problemów, z którymi borykają się otaczający go ludzie, może nie tylko zachować się z większą empatią ale także zrozumieniem.

r1o9y9a4l
19. Jak długo zastanawiała się Pani nad udostępnieniem swoich opowieści i zostaniem Szaradą na Wattpadzie? Było to coś spontanicznego na zasadzie "Hej! Może pokażę ludziom co stworzyłam?", czy raczej długie zastanawianie się nad sensem podzielenia się swoją pracą albo namowa kogoś bliskiego?


Moje drugie imię to spontaniczność. Odkryłam stronę wattpad przez znajomą i z tego co pamiętam jeszcze tego samego dnia opublikowałam pierwszy rozdział jednego z moich pierwszych opowiadań na tym portalu. Mało to dramatyczne. Wiem.

20. Ile czasu potrzebowała Pani na napisanie tak wysyłającej w skrajne emocje książki? Czy rozdziały dodawane przez Panią na Wattpadzie były pisane na bieżąco czy może od początku czekały na opublikowanie?


Najczęściej pisane były na bieżąco.

Musza K.
21. Gdy byłam młodsza, miałam wiele pomysłów na siebie (nauczycielka, żołnierz, fryzjerka, lekarka, strażak itd.). Do tej pory nie mam precyzyjnych planów, choć studiuję resocjalizację. A Pani kim zostać, gdy była pani młodsza?

Podróżnikiem i archeologiem.

Lustro Rzeczywistosci
22. Jaką autorką chciałaby Pani być za 10 lat?


Nadal kochającą pisać i lepszą w swoich fachu.

23. Każdy z nas ma jakieś sekretne marzenie. Gdyby miała Pani szansę spełnić takie marzenie kosztem utraty wspomnienia z dowolnego momentu życia, zdecydowałaby się Pani na to?


Myślę, że każde nasze wspomnienie, nie ważne czy bolesne czy wyjątkowo szczęśliwe, pozostawia po sobie w nas pewnego rodzaju ślad. To dzięki temu co przeżywamy jesteśmy tym kim jesteśmy obecnie. Mam wrażenie, że jakbym pozbawiła się jednego ze wspomnień, nie byłabym teraz tą samą osobą. Moja odpowiedź brzmi: raczej nie. Jestem człowiekiem czynu. Jeśli mam jakieś marzenie, pewnie kiedyś sprawię, że się spełni (oczywiście jeśli będzie to wykonalne).

Joanna Mikulec
24. Podobno lubi Pani rozmawiać o życiu. Mi, mojej rodzinie, moim znajomym często zdarza się podczas jakiejś sytuacji, która trapi, jest problemem, nie daje spokoju, mówić sobie krótko "życie". Czy Pani też czasem zwala wszystko, całą winę na "życie"?

Tak. Albo na „życie” albo na „pogodę”. Czasami tak jest łatwiej.

25. Skoro kocha Pani ludzi i ich słabości, to czy potrafi Pani dostrzec w każdym człowieku dobro i miłość? Nigdy, że tak powiem, nie przejechała się Pani na kimś?


Oczywiście, że tak. Takie jest życie. Na szczęście potrafię się uczyć na błędach.

26. "Kochanie skaczę z Tobą"...bardzo intrygujący tytuł... Czy odważyłaby się Pani skoczyć razem z tą najbliższą, najważniejszą osobą?


Chyba tylko, by ją uratować.

dziobasek3 
27. Kocha Pani koty, to zapewne nie boi się Pani czarnych kotów, ale jak to jest z innymi przesadami? Jest Pani przesadna czy nie?

Nie wierzę w przesądy i tak się składa, że posiadam czarnego kociaka. Zdarza mi się jednak od czasu do czasu sypnąć solą przez ramię i odpukać coś w drewnianą powierzchnię – tak w razie co.

28. Czy jest Pani osoba tolerancyjną?
 
Tak.

Monika Wilczyńska
29. Jako podróżnik amator zapewne odwiedziła Pani wiele ciekawych miejsc. Które z tych miejsc wywarło na Pani największe wrażenie, zapadło głęboko w duszę?


Mam tak z każdym miejscem, które odwiedzam. Mam wrażenie, że w każdym z nich zostawiam cząstkę siebie. Absolutnie i niezaprzeczalnie zakochałam się w Norwegii, ale równie mocno zapała mi w duszę Anglia, a zwłaszcza Oxford.

Nasty Alex
30. Pisząc na wattpadzie, odnosiłaś sukcesy. Liczysz na to, że czytelnicy jako wierni fani kupią papierowy egzemplarz książki?
Mam jedynie taką nadzieję.

31. Czy planujesz wydać inne swoje dzieła jako książki? Przyznam, że bardzo chciałabym zobaczyć w swojej biblioteczce "Powrót złośnicy", czy też "Plotkarę"

Bardzo dziękuję! Planuję, to zbyt duże słowo. Chciałabym - myślę, że to słowo jest bardziej adekwatne.

32. Gdybyś mogła przeżyć jeden rozdział ze swoich opowiadań, który by to był i w którego z bohaterów najchętniej byś się wcieliła? Dlaczego akurat ta osoba?

Wybrałabym rozdział: „Pozwól temu być” z opowiadania „Kochanie skaczę z Tobą”. Myślę, że mogłabym na tą jedną chwilę wcielić się w postać Jane. Miejsce, w którym znajdują się bohaterowie w tym rozdziale jest po prostu magiczne.

Monika Stanisławska
33. Jakie jest Pani największe marzenie, ile i co byłaby Pani skłonna zrobić i poświęcić aby je spełnić?


Czy to nie tak, że jak się je wyjawi, to się już nie spełni? Mogę wyznać jedynie tyle, że na pewno nie poświęciłabym więzi rodzinnych albo przyjaźni.

Rose Belle
34. Jak wpływają na Panią negatywne opinie czytelników; demotywują, przygnębiają czy może dodają kopa do pracy? I czy miała Pani obawy podczas wydania książki?


Oczywiście! Negatywne komentarze pojawiają się absolutnie wszędzie tam, gdzie ktoś odważy się coś stworzyć i pokazać to szerokiemu gronu odbiorców. Nie mam nic przeciwko negatywnym komentarzom, pod warunkiem, że krytyka w nich zawarta jest konstruktywna. Komentarze negatywne, ale z celnymi uwagami sprawiają, że uczę się na swoich błędach i motywuję się do dalszej pracy. Bywa także, że pojawiają się komentarze negatywne mające za zadanie najzwyczajniej w świecie obrzydzić życie nie tylko autorowi ale i jego czytelnikom. Takie po prostu ignoruję. Mam wrażenie, że ludzie często zapominają, że to co piszą ostatecznie zostanie przeczytane przez innego człowieka, który ma dokładnie takie same uczucia jak każdy inny.

Ireneusz - NAGRODA!
35. Wielu pisarzy szczególnie powieści fantasy czy sensacyjnych wychodzi z założenia że przeciętny człowiek ma dość swoich kłopotów, w codziennym życiu, żeby dawać mu do czytania powieść w której będzie czytał o podobnych problemach innych i dlatego tworzą fikcyjne światy tak żeby czytelnik mógł przenieść się do innego świata i choć na chwilę oderwać się od zazwyczaj smutnego swojego życia. Jakie jest Pani zdanie na ten temat?

Myślę, że zarówno w powieściach osadzonych w świecie realnym jak i fikcyjnym, bohaterowie, choć może się wydawać, że ich życia wyglądają zupełnie inaczej, zmagają się z podobnymi problemami i emocjami. Czy odrzucenie, złamane serce, smutek czy szczęście jest inne w świecie fikcyjnym? Moim zdaniem nie. Stworzenie nowego otoczenia dla akcji powieści może jedynie sprawić, że poczujemy się mniej przytłoczeni historią bohatera i łatwiej będzie się nam do niej zdystansować. Oczywiście jest to temat wart dyskusji.

36. Kiedyś m.in. w Hollywood panowała taka niepisana reguła, że każda historia przelana na deski sceny filmowej powinna się dobrze kończyć, inaczej nie będzie nakręcona. Także wiele książek kończy się zwycięstwem dobra nad złem. Jednak wiemy z życia, że zazwyczaj zwycięża zło, a nie dobro (wystarczy spojrzeć na wielu biednych ludzi w Polsce a naszych krezusów finansowych którzy jeszcze w latach 90-tych mówili oficjalnie, że pierwszy milion trzeba ukraść). Czy Pani zdaniem mimo wszystko każda opisana historia powinna się dobrze kończyć? (pomijam opisywanie autentycznych wydarzeń)

Myślę, że samo pojęcie „dobre zakończenie” może mieć tyle samo różnych znaczeń ile jest ludzi na naszej ziemi. Inaczej postrzegać dobre zakończenie będę ja, jako autorka i twórca opowieści, a inaczej czytelnicy z nią związani emocjonalnie. Myślę, że to czy książka zakończy się słynnym happy endem zależy od jej opowieści. Jeśli czytając książkę myślimy, że jest to możliwe, powinna pojawić się taka opcja, choć nigdy nie powinno być to oczywiste. Jeśli od samego zaś początku jesteśmy przekonani, że do czytanej przez nas historii cukierkowe zakończenie nie pasuje...nie powinno się go tworzyć na siłę. Czasami „dobre zakończenie” wcale nie musi być tak oczywiście pozytywne. Czasami wystarczy, że nas zaskoczy i wywróci nasze opinie do góry nogami. 

37. Każda powieść powinna mieć jakieś swoje motto, przesłanie dla czytającego. Jakie jest Pani przesłanie dla czytelnika?

Pamiętam, że pisząc to opowiadanie chciałam otworzyć czytelnikom oczy na problemy, z którymi zmagają się inni ludzie. Myślę, że głównym przesłaniem książki jest podkreślenie prostej prawdy: każdy człowiek, nie ważne jak jest zamożny, usytuowany, jaką ma pozycję społeczną, talent czy nawet wygląd zewnętrzny jest tylko człowiekiem i zmaga się z dokładnie takimi samymi problemami jak każdy z nas. Zdanie sobie z sprawy z tak prostej prawdy może sprawić, że inaczej spojrzymy na otaczających nas ludzi. Każdy z nas popełnia błędy i ma prawo czuć to co czuje. Jesteśmy tylko ludźmi i to chciałam przekazać moim czytelnikom.

Ada 
38. Dlaczego pisanie? Czy od zawsze chciała Pani być pisarką? A może pomysł na wydanie książki pojawił się wraz z sukcesem na Wattpadzie?

Od kiedy pamiętam kochałam pisać i często znajdowałam w nim pewnego rodzaju ukojenie. Nigdy nie planowałam wydać żadnego z napisanych przeze mnie opowiadań. To było po prostu moim sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Sprawiało mi to przyjemność. Ponad rok temu natrafiłam na stronę wattpad i z czystej ciekawości poznania opinii innych na temat tego co tworzę zaczęłam publikować na nim swoje opowiadania. To wsparcie czytelników skłoniło mnie do dalszych kroków.

39. Jak wiele potrafiłaby Pani poświęcić, by tworzyć ambitną literaturę? Poruszając takie tematy jak samobójstwo czy homoseksualizm, trudniej jest zyskać grono czytelników, ale z drugiej strony pisze Pani książki skierowane raczej do młodych odbiorców. Czy patrzy Pani na ich reakcję i tworzy to, co chcą przeczytać czy myśli Pani tylko o ustalonym przez siebie planie?


Nigdy nie pisałam niczego pod oczekiwania czytelników. Pogodziłam się z tym, że nie wszystko co piszę może przypaść im do gustu. I jeśli się tak stało...to trudno. Nie można zadowolić wszystkich naraz. Autor ma przywilej tworzenia tego co tylko zechce i postanowiłam z niego skorzystać.

40. I najważniejsze. Jakie są Pani ulubione książki lub autorzy?


Mam ich bardzo wielu. Uwielbiam: Anne Rice, Jane Austen, Scott Fitzgerald, A. Camus, W. Gombrowicz, E. Hemingway, Tołstoj, Dostojewski, C. Dickens, J.K. Rowling, O. Wilde, siostry Bronte i wielu wielu innych. 


~~ * ~~
  W imieniu swoim i czytelników mojego bloga, dziękuję Marcie za udzielenie niezwykle interesującego wywiadu. 

Nagrodę w postaci książki ''Kochanie skaczę z Tobą'' otrzymuje: Ireneusz.

Gratuluję i pozdrawiam,
cyrysia