piątek, 12 lutego 2016

LOVE - Nadia Szagdaj (ciekawość to pierwszy stopień do piekła)

LOVE, Nadia Szagdaj  cyrysia LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

LOVE
Nadia Szagdaj
 

Wydawnictwo: Bukowy las
Data premiery: 17 lutego 2016
Liczba stron: 296
Ocena: 5/6









  Czasami lepiej nie być zbyt dociekliwym, nie pchać się tam, gdzie nas nie chcą…

  Ina Fischer to młoda dziennikarka - freelancerka. Pewnego dnia, przypadkiem dowiaduje się o zaginięciu Agnieszki, dawnej znajomej z liceum. Dziewczyny zbytnio za sobą nie przepadały, mimo to Ina postanawia wszcząć śledztwo na własną rękę. Jak zakończą się jej działania?

  Nadia Szagdaj – pisarka, muzyk, fotograf i filmowiec, urodzona we Wrocławiu w 1984r., blisko związana ze swoim miastem rodzinnym. Wykształcona wiolonczelistka i śpiewaczka operowa. Jako prozaiczka debiutowała w roku 2009 powieścią ''Przepowiednia'', zaś w 2013 zainicjowała serię kryminałów, których główną bohaterką jest początkująca detektyw Klara Schulz z Breslau. Pierwszy tom trylogii, ''Sprawa Pechowca'', został nominowany w 2014 r. do nagrody ''Gazety Wyborczej'' WARTO, a drugi, ''Zniknięcie Sary'', w 2015 zakwalifikowano do Nagrody Literackiej Europy Środkowej ''Angelus''. Trwają prace nad przekładem ''Kronik'' na język niemiecki. W 2015 r., we współpracy z Radiem RAM, autorka zrealizowała serial dokumentalny o Wrocławiu. Niestrudzenie wymyśla nowe fabuły i planuje wydanie kolejnych powieści.

  Sugerując się tytułem, byłam pewna, że będzie to jakaś książka o miłości podszyta lekkim dreszczowcem. Tymczasem dostałam emocjonujący thriller psychologiczny z domieszką kryminału, obyczajówki i erotyki. Totalne i pozytywne zaskoczenie. 

  Sam pomysł na fabułę nie wydaje się zbyt odkrywczy, jednak jego realizacja przeszła moje najśmielsze wyobrażenia. Poznajemy młodą dziennikarkę, która w poszukiwaniu ciekawego tematu na artykuł postanawia zająć się sprawą tajemniczego zniknięcia swojej dawnej szkolnej koleżanki. Ale im bardziej drąży temat, tym więcej pojawia się nieścisłości. Autorka znakomicie buduje napięcie - od spokojnego początku po pełen dramaturgii finał. Z każdą stroną przybywa coraz więcej świadków i potencjalnych sprawców. Można powiedzieć, że kręcimy się jak po spirali nie mogąc dojść do sedna. Dopiero pod koniec powieści rodzą się pewne przypuszczenia, co do ewentualnego sprawcy. I tu czeka nas mały szok. Nic więcej nie zdradzę.

  Oprócz wątku przewodniego poznajemy również skomplikowane życie osobiste głównej bohaterki. Po wyniszczającym związku, który skończył się rozwodem, Ina próbuje odbić się od dna stawiając chwiejne kroki w nowej, lepszej rzeczywistości. Wkrótce na jej drodze pojawia się podinspektor Olaf Bieniek. Mimo początkowych zgrzytów nawiązuje się między nimi romans. Czy ta znajomość będzie miała zbawienny wpływ na zranioną kobietę? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Duży plus należy się za kreację bohaterów - są wyraziści, charakterystyczni i niejednoznaczni. Budzą różne emocje: czasem współczucie, niekiedy podziw, innym razem bunt i irytację. Pierwsze skrzypce gra oczywiście uparta i wścibska Ina, która jak każdy człowiek popełnia błędy i wyciąga fałszywe wnioski. Ciekawą osobowość posiada także policjant Olaf. Z jednej strony - mądry, zaradny, trzeźwo myślący, z drugiej strony bywa oschły, niedostępny i wiecznie podenerwowany. Skąd taka huśtawka nastrojów? Czy ma to związek z jego specyficznym zawodem? A może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej?

  Autorka w swojej książce porusza niezwykle ważną, a zarazem bardzo trudną kwestię jaką jest przemoc domowa. Ten problem może dotknąć każdego i zdarz się wszędzie. Niestety wiele ofiar (w imię źle pojętej miłości lub obawie przed ośmieszeniem i niezrozumieniem) zazwyczaj broni swojego oprawcę. Czy można jakoś temu przeciwdziałać? Otóż słabość zachęca, a siła powstrzymuje agresora. Toteż, kiedy dzieje się coś niedobrego należy odpowiednio zareagować mówiąc "nie". Wbrew pozorom osoby postronne mogą również bardzo pomóc. Wystarczy poinformować o zaistniałym zagrożeniu przedstawicieli różnych służb - psychologa, prawnika, policjanta, lekarza, pracownika socjalnego. Tylko tyle, i aż tyle. W każdym razie nie wolno nam bagatelizować i lekceważyć niepokojących sygnałów, bo przyzwolenie na terror może skończyć się tragicznie.

  Bardzo podoba mi się styl pisania pisarki: lekki, barwny, dynamiczny; nie doszukałam się żadnych znaczących błędów. Akcja rozgrywa się we współczesnym Wrocławiu, dzięki temu w charakterystyczny dla siebie sposób czujemy się częścią opowieści. Nie brak też kilku odważnych scen seksu, choć moim zdaniem mogłyby być bardziej rozbudowane i szczegółowe. Acz patrząc na całokształt wszystko tworzy spójną i logiczną całość i właśnie dlatego ta lektura jest taka świetna.

 Podsumowując: To znakomicie napisana powieść pełna mylnych tropów, skrywanych tajemnic, kłamstw i dramatycznych wydarzeń. Boleśnie pokazuje, że nigdy nikogo nie możemy być w stu procentach pewni, zatem warto czasami mieć się na baczności. Gorąco polecamsatysfakcja gwarantowana.


~ * ~

40 komentarzy:

  1. Kurczę,chyba przestanę wchodzić na Twojego bloga,bo inaczej stanę się bankrutką :) Żartuję oczywiście :D Kolejna świetna powieść,którą chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co złego to nie ja :)
      A książkę gorąco polecam. Naprawdę świetna pozycja.

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale po Twojej recenzji mam ochotę po nią sięgnąć. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że znajdę ją w bibliotece. Wydaję się być całkiem interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowała mnie twoja recenzja. Myślę, że warto przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę o tej książce, ale mam ochotę na właśnie coś takiego w tym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie swoją recenzją, no i okładka jest piękna. <3 Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również okładka bardzo się podoba, ale treść jeszcze bardziej :) Polecam i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale recenzja zachęca bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie, intryguje ten dramatyczny finał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szalenie mnie zachęciłaś, lubię takie mieszanki w książkach

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś ostatnio trafiam na książki, których akcja rozgrywa się we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przeczytać, tym bardziej, że akcja dzieje się w moim ukochanym Wrocławiu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam w zapowiedziach i też pomyślałam, że to jakiś romans. Później wczytałam się w opis i stwierdziłam, że to jednak książka dla mnie:) Fajnie, że jest taka dobra, bo mam zamiar przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także początkowo myślałam, że to jakiś romans, a tu takie pozytywne zaskoczenie :) Polecam!

      Usuń
  13. O przemocy domowej trudno pisać, więc tym bardziej jestem ciekawa, czy książka by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka nie opisuje mi w ogóle treści. Chociaż nie przepadam za kryminałami staram się do nich przekonać. A ty bardzo mnie zachęciłaś :) pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moim zdaniem okładka w pewien sposób oddaje klimat książki.
      Polecam przekonać się o tym osobiście.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Bardzo zachęcająca recenzja, świetna, intrygująca okładka. Mam nadzieję, że premiera ebooka też w lutym :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co za cudowna okładka! Coś czuję, że to kolejna książka do kolejki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi ciekawie, choć obowiązki zawodowe (i prywatne zamiłowania) wepchnęły mnie w stronę Chorwacji... Czyli prozy chorwackiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, że autorka postarała się przemycić trudny temat na łamach swojej powieści, a przy okazji zadbała o to, aby bohaterowie nie byli nijacy. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zajdę do biblioteki to zapytam o nią :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wczoraj dowiedziałam się o tej książce i od razu mnie zainteresowała. Ty również chwalisz, więc jestem przekonana, że warto po nią sięgnąć. A okładka i tytuł też mnie zmyliły, dlatego ucieszyłam się, że to nie jest powieść typowo o miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest to ckliwa historia o miłości, tak więc śmiało możesz ją czytać.

      Usuń
  21. ooo a myślałam że infantylny temat bo taka okładka ;p a tu proszę

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam wczoraj zapowiedź i zastanawiałam się, czy to książka warta zainteresowania. Po Twojej recenzji widzę, że warta:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ojej mysle ze przypadlaby mi do gustu skoro jest taka pelna dziwnych zamknietych sciezek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdy zobaczyłam tę okładkę to od razu wiedziałam, że muszę się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Taka mieszanka gatunkowa wydaje się intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie tą książką. Uwielbiam gdy autor porusza jakieś trudne tematy. Do tego wyraziści bohaterowie, których często brakuje w wielu historiach. Dlatego czuję, że muszę jak najszybciej sięgnąć po tą książkę. W dodatku jeszcze te okładka, która niesamowicie przyciąga wzrok.
    Pozdrawiam,
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal przekonana, że książka w pełni przypadnie Ci do gustu.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  27. Taka myląca fabuła to coś, co lubię, bo nie lubię przewidywać zakończenia :D Jestem jak najbardziej na tak!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję!
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolejna pozycja, która wyląduje u mnie w biblioteczce :)

    Pozdrawiam,
    www.kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Taką gwarantowaną satysfakcję muszę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tytuł zmyliłby także i mnie. A tu proszę, jaka niespodzianka. Lubię książki tego typu, więc z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdarza mi się być za ciekawską, kurczę, Twoje słowa mogą być prorocze! :D a co do książki, to chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Spodobała mi się ta okładka, a i sama książka mocno przyciąga :) Też stawiałabym na typowy romans, a tu zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ten tytuł na uwadze, ale pośród tylu premier nie jest on jednak moim priorytetem. Ale na pewno go przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...