wtorek, 1 marca 2016

Wywiad z Joanną Opiat-Bojarską

fot. Beata Cichecka
Agusia
1. Witam chciałabym zapytać czy chciałaby Pani żeby jej powieści zostały zekranizowane, jeśli tak to która i dlaczego?


Czy musimy się ograniczać do jednej ekranizacji? Może najpierw niech sfilmują wszystkie, a później wybierzemy najlepszą.
Jestem również ciekawa co Pani lubi czytać? Czy kryminały czy wręcz przeciwnie?

Jestem całkowicie zafiksowana na punkcie kryminałów. Kiedy ich nie wymyślam i nie opisuję, to czytam :) Chętnie sięgam po wszystko co może mieć związek z kryminałem.

Różany gaj
1. Pani Joanno, dlaczego zdecydowała się Pani na pisanie kryminałów? Czy po tym wszystkim związanym z chorobą, co Pani przeszła, nie było łatwiej napisać jakąś obyczajówkę opartą na doświadczeniach? Ja osobiście jestem zadowolona z kryminałów, to tylko ciekawość ;-)


Po tym co przeszłam napisałam powieść autobiograficzną „Kto wyłączy mój mózg?” i zawarłam w niej wszystkie doświadczenia. Bardzo szybko jednak zrozumiałam, że formuła powieści obyczajowej (napisałam je w sumie trzy) mi nie wystarcza. Potrzebuję gry z czytelnikiem i zagadki kryminalnej.

Ciacho – 1 zwycięzca
1. Jeśli miałaby się pani znaleźć w literackim świecie Doyle'a to wolałaby Pani być Sherlockiem Holmesem czy Johnem H. Watsonem? ;)


Wolałabym być Sherlockiem :) Jemu uchodziły na sucho wszelkie dziwactwa. Wydaje mi się jednak, że posiadam cechy obu panów. Raz jestem kierującym się intuicją i analizującym dane Holmesem, a w innej chwili pilnuję realizacji planów i stoję twardo na ziemi niczym Watson.

izabela81
1. Aleksandra, bohaterka "Gry pozorów" próbuje zapanować nad tym, co się wokół niej dzieje, podzielić czas pomiędzy obowiązkami matki, psychologa i detektywa. A jak Pani udaje się pogodzić swoje obowiązki?


Podobnie jak Aleksandra staram się jak mogę J Raz wychodzi mi to lepiej, innym razem gorzej. Ostatnio np. czekałam na córkę na przystanku autobusowym. Autobus nie przyjeżdżał a ja stałam i rozmyślałam o fabule. Po 20 minutach zaczęłam się niepokoić. Po 30 minutach, przez głowę przemknęła mi myśl, że może coś pomyliłam. Zerknęłam na zegarek i okazało się, że wyjechałam z domu godzinę za wcześnie.

martucha180
2. Co Pani robi „pod pozorem”?

Mam nadzieję, że nic. Szkoda mi czasu na pozory.

Co-przeczytałam
1. Co jest dla Pani najtrudniejsze, kiedy piszę Pani książkę?


Co jest najtrudniejsze? To, że podczas prac nad nową książką zazwyczaj premierę ma moja poprzednia. Wszyscy więc chcą rozmawiać o poprzedniej, a ja jestem już w zupełnie innej fabule.

monweg 
1. Czy w dzieciństwie Pani marzyła o tym by być pisarką, jeśli nie to kiedy podjęła Pani taką decyzję?

Nigdy nie marzyłam o tym, by być pisarką, nawet wtedy kiedy wydałam pierwszą książkę. Decyzja podjęła się właściwie sama. Po napisaniu pierwszej książki poczułam, że brakuje mi wieczornego klikania w klawiaturę i kiedy uznałam, że to uzależnienie, z którym trudno walczyć podjęłam decyzję o tym, że będą powstawać kolejne książki. Decyzję o byciu pisarką na pełen etat podjęłam w zeszłym roku. 

3. To pytanie zadaję każdemu, więc i Pani ono nie ominie. Zakładając, że istnieje Niebo, to co chciałaby Pani usłyszeć od Boga u bram Raju?

Opiat-Bojarska? W samą porę :)

Danuta Kisiel
1. Czy istnieje w Pani zamyśle, jakiś temat, który ciągle go się odkłada na potem na jeszcze nie teraz... aby później zaskoczyć nim czytelnika?


Nie… Jeśli coś mnie kusi – sięgam po to. Teraz – nie później. I chyba mało co odkładam na potem ;) No może jakieś regularne treningi? 
 
2. Czy inspirują Panią historie "kryminalne", słyszane w wiadomościach telewizyjnych lub z gazet?


Bez przerwy. Inspirują i wprawiają moją wyobraźnię w ruch. Czasem przebudowuję je, by trudno było je zidentyfikować, a innym razem wrzucam je bez obróbki (np. dziennikarka Anka Rogozińska w „Słodkich snów, Anno” jedzie na konferencję prasową, na której prokurator się postrzelił).

3. Czy chodzi Pani swoimi ścieżkami jak kot, czy ma Pani coś z kota?

Skąd takie pytanie? Wyglądam na kobietę – kota? ;) Lubię chadzać swoimi ścieżkami (bardziej niż spacerować z grupą). Lubię duuuużo spać. Siedzieć przy kaloryferze. Tylko myszy mnie raczej nie ruszają…

Patrycja F. - 2 zwycięzca
1. W powieści "Koneser" pojawia się wątek geocachingu. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, ale uważam, że jest to ekscytująca forma spędzania czasu. Jestem bardzo ciekawa czy próbowała Pani kiedyś przygody z geocachingiem a jeśli tak to czy nie zechciałaby Pani krótko opowiedzieć o tym?


Próbowałam. Dlatego zdecydowałam się pokazać jak bardzo można wkręcić się w taki sposób spędzania wolnego czasu. Poszukiwanie „skrzynki” w nieznanej przestrzeni, znalezienie jej i sprawdzenie co jest w środku dostarcza uczestnikom zabawy niesamowitych emocji. To zabawa nie tylko dla dorosłych, potrafi wciągnąć również dzieci. Kilka lat temu na takie „poszukiwanie skarbów” zabrałam moją kilkuletnią córkę. Do dziś pamięta co znalazła w „skrzynce”.

Dorota Kalinowska
1. W którą z książek włożyła Pani najwięcej wysiłku i dlaczego była ona taka "trudna"?


Praca nad każdą z moich książek była dla mnie w jakimś sensie trudna. W „Gdzie jesteś, Leno” mierzyłam się z policyjnymi procedurami. W „Słodkich snów, Anno” myślałam jak mężczyzna. W „Zaufaj mi, Anno” opisywałam dopalacze, w „Koneserze” handel organami – czyli dotykałam dziedzin, które były dla mnie początkowo jedną wielką niewiadomą. Wychodzę jednak z założenia, że nowa książka musi być dla mnie wyzwaniem. Znajduję więc sobie trudny temat lub utrudniam sobie w inny sposób i dopiero wtedy zabieram się do pracy. Najwięcej satysfakcji w pisaniu czerpię ze zmagania się sama ze sobą.


2. W ciągu całego życia przeczytała Pani z pewnością wiele książek, czy jest jakaś (jaka?), która Panią poruszyła, oburzyła, do której Pani wraca?

W mojej pamięci zostają zwykle te, które mnie poruszają. W najbardziej odległych archiwach pamięci mam „My dzieci z dworca Zoo” oraz „Przez ciebie, Drabie”. Przy tej drugiej wypłakałam morze łez. 

3. Czy są w Pani książkach prawdziwe historie, postaci z Pani życia (jeśli tak to poproszę o przykłady :) )?

W moich książkach można znaleźć bardzo dużo prawdziwych historii czy zdarzeń, o których mogliście Państwo słyszeć w mediach. Jest również kilka prawdziwych zdarzeń, o których czasem wspominam podczas spotkań autorskich.

Izabela Raszka
1. Czy postaci z Pani książek posiadają cząstkę Pani?

Tak, myślę, że w każdej głównej postaci można znaleźć mniejszą lub większą cząstkę Opiat-Bojarskiej. 

2. Jakiego gatunku książki Pani raczej nie napisze?

Nigdy nie stworzą SF. Nie sądzę też, żebym zabierała się za romans, taki w którym chodzi tylko o miłość, i w którym nie mogą pojawić się żadne zwłoki.

Grażyna Wróbel
1. Mówią, że co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Jak to się stało, że znalazła Pani w sobie siłę, by walczyć?


Przeanalizowałam sytuację. Miałam dwa wyjścia – nie walczyć i stać się ofiarą, która być może całe życie spędzi na wózku inwalidzkim, albo zrobić wszystko co się tylko da, by spróbować wyjść jako zwycięzca. Pierwsze rozwiązanie było łatwiejsze i polegało na biernym oczekiwaniu na bieg wydarzeń, z drugim wiązał się wysiłek oraz narażenie się na śmieszność otoczenia (bo przecież mimo wysiłku mogłam zostać z niczym). Uznałam jednak, że jeśli za 5, 10 czy 15 lat spytam się sama siebie, czy zrobiłam wszystko, by poprawić swoją sytuację… i odpowiedź zabrzmi: „NIE” to wpadnę w depresję. A jeśli „TAK” – to przynajmniej będę mogła z czystym sumieniem czekać na śmierć. Zawalczyłam więc, by móc spokojnie spać w przyszłości ;)

2. Ludzie często na co dzień noszą tzw. "maski", które często zdejmują dopiero, kiedy wracają do domu. Czy spotkała się Pani z takimi osobami? Jak Pani myśli, co takiego wpływa na to, że wśród ludzi udają kogoś kim tak naprawdę nie są?

Przez kilkanaście lat pracowałam z ludźmi w najbardziej stresujących dla nich sytuacjach życiowych, wtedy kiedy sprzedawali swoje mieszkania, lub wydawali wszystkie oszczędności, by takie mieszkanie nabyć. Widziałam mnóstwo „masek”. Nauczyłam się chyba nawet zaglądać pod nie. Dlaczego ludzie noszą maski? Byś może dlatego, że nie akceptują siebie i boją się, że nikt inny ich nie zaakceptuje. A może boją się, że będąc sobą ugrają o wiele mniej, niż po założeniu maski.

Weronika Szubert
1. Stephen King zanim w końcu stał się jednym z najbogatszych pisarzy świata próbował wydać swoje pierwsze książki bezskutecznie. Czy pani droga do debiutu również okazała się być tak trudna, czy od początku przyjmowano Pani twórczość z entuzjazmem?


Nie wiele wiem o trudnej drodze do debiutu. Napisałam książkę z myślą o tym, że ją wydam. Zaraz po skończeniu, wysłałam do kilku wydawców a później przebieram w ich ofertach. Hm, czy to znaczy, że nie będę jak King?

Karolina Klekowska
1. Każdy z nas szuka jakiś odpowiedzi, żąda ich od losu. Zastanawia się jaki jest sens życia, sekret świata czy próbuje rozwikłać tajemnicze historie, które ciągną się za nami. Mogąc dowiedzieć się czegokolwiek na dowolny temat z każdej płaszczyzny życia (od filozoficznej po codzienność) dzięki mądrości wyroczni, to o co Pani by zapytała?


Jakieś dziesięć lat temu negocjowałabym z wyrocznią, by móc zadać jej więcej niż tylko jedno pytanie. Teraz… już dobrze wiem, że najważniejsze jest nie to co będzie, a to w jaki sposób do tego dojdziesz. Szczęście zależy od Ciebie, a nie wyroczni.

Iza Czyta
1. Zostaje Pani porwana, jak Pani reaguje, histeryzuje Pani czy wykazuje się spokojem?


W sytuacji stresowej działam jak prawdziwy facet. Spokojnie ogarniam rzeczywistość, rozwiązuję problemy, uspokajam innych i nimi zarządzam a także ograniczam straty. Podczas porwania byłabym więc pewnie spokojna, analizowałabym docierające do mnie bodźce i usiłowała odpowiedzieć sobie na pytanie co zrobić, by ułatwić mężowi/policji odnalezienie mnie. A może poprosiłabym porywacza o konsultacje do mojej najnowszej książki?” ;)

2. Jakie jest Pani hobby, wtedy gdy chce się Pani oderwać od pisania?

Moja praca jest również moim hobby. Kiedy jednak chcę się oderwać od pisania chodzę do escape roomów. Daję się w nich zamykać i na godzinę znikam w całkiem innym świecie. Uwielbiam te emocje oraz Mysterious Room - największy escape room w Polsce.

Another Desire
1. Z natury jestem humanistką kształcącą się w ścisłym kierunku - podobnie jak Pani. Czy istnieje jakiś złoty środek by być dobrym w całej tej matematyce i logice przy okazji nie zatracając swego humanistycznego oblicza? :)


Jesteśmy zupełnie różne – ja mam ścisły umysł i nie kształciłam się nigdy humanistycznie, więc trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Wiem jednak, że można godzić w sobie humanistyczne i matematyczne upodobania albo męską siłę i kobiecą wrażliwość. Nie znam niestety wzoru na złoty środek. Trzeba być po prostu uczciwym wobec siebie i unikać ludzi, którzy chcą Cię szufladkować.

M42Prince
1. Gdyby Pani chciała zrobić coś szalonego w życiu, to byłby to skok na bungee, lota balonem, podróż na osiołku dookoła świata, czy wizyta u lwa w klatce. A jeśli coś innego, to proszę o odpowiedź.


Skok na bungee lub ze spadochronem – z ogromną przyjemnością. Lot balonem – nie widzę w tym szaleństwa ;) Podróż na osiołku dookoła świata – nigdy w życiu, umarłabym dnia trzeciego (po chorobie zostały mi pewne upierdliwości, które każą wyeliminować z mojego życia rzeczy niewygodne). Wizyta u lwa w klatce – hm, uwielbiam koty, więc gdyby lew, był lewkiem, to z ogromną przyjemnością.

fot. Beata Cichecka
Natalia Kapela
2. Czy pisząc książkę radzi się Pani kogoś co do treści w trakcie pisania czy pokazuje drugiej osobie dopiero po zakończeniu?


Jedyną osobą, która wie dokładnie nad czym pracuję jest mój mąż, który czyta najpierw szczegółowy konspekt, a później zakończoną powieść.

mejaczek
1. Zamyka Pani oczy i może znaleźć się jakimkolwiek miejscu i czasie. Gdzie Pani się znajduje?

Na plaży. Morze szumi (słyszę je, co znaczy, że to pusta plaża). Słońce świeci. Mam zamknięte oczy i słone usta. Za chwile może wskoczę do wody, a może nie… Niczego nie muszę. Rany, jak miło :)

3. Jeden, ostatni dzień życia. Co Pani robi?

Spędzam ten dzień z ludźmi, których kocham. Z córką i mężem. Jedziemy na wycieczkę, wspólnie poznajemy nowe miejsce, z córką w kawiarni zamawiamy największy deser lodowy, a z mężem wieczorem wybieram się na randkę…

Magdalena Sz L
2. Skąd pomysły na poszczególne książki, zdarzenia w nich opisane? Czy to rodzi się w trudzie pisania i redagowania czy pomysł przychodzi sam i nie wiadomo kiedy? We śnie? Na spacerze w parku? W sklepie?


Pomysły przychodzą same, inspirują mnie prawdziwe wydarzenia, ludzie i problemy z którymi się spotykamy.


 ~~ * ~~
 
  W imieniu swoim i czytelników mojego bloga, dziękuję Pani Joannie za udzielenie niezwykle interesującego wywiadu. 

Nagrodę w postaci książki ''Gra pozorów'' otrzymują: Ciacho oraz Patrycja F.

Gratuluję i pozdrawiam,
Cyrysia

18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Muszę sięgnąć po twórczość pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najnowsza książka autorki ogromnie przypadła mi do gustu, więc wywiad czytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka piękna i mądra kobietka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super!!! poznalam autorke :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesujący wywiad, gratuluję zwycięzcom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I dobrze, że autorka szuka trudnych tematów do swoich powieści.
    Gratuluję laureatom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wywiad :) Miło było dowiedzieć się czegoś więcej o autorce :) Gratuluję również wygranym :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję i wywiadu i zwycięzcom :)
    Od dzisiaj zapraszam w nowe miejsce - http://monweg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobry wywiad. :) Przeczytałem od A do Z. Nie znałem autorki do czasu konkursu, ale poznałem ją nieco poprzez ten wywiad i będzie też okazja poprzez książkę. :)

    Dziękuję bardzo Cyrysia za możliwość uczestniczenia w konkursie i wygraną.

    Dziękuje również bardzo Pani Joannie za odpowiedź na moje pytanie. :) Życzę powodzenia na przyszłość!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję. Wywiad przeczytałam ze sporym zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne pytania i inteligentne, momentami z nutą humoru odpowiedzi :) Bardzo ciekawy wywiad, a zwycięskie pytania świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle świetny wywiad, który aż miło czytać. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przyjemnie się czyta, świetny wywiad!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba już to pisałam przy okazji innego wywiadu, ale zupełnie inaczej się czyta te, których przepytywanego autora książki się czytało, staje się wtedy jakby bliższy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie spędzony ostatni dzień życia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Zaufaj mi Anno" tą serie kiedyś muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy wywiad. Zbliżył mnie (jeśli mogę tak powiedzieć) do Pani Joanny,a tym bardziej do jej książek.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...