niedziela, 3 września 2017

''Drugie dno'' Jolanta Kosowska [PATRONAT MEDIALNY]

Drugie dno
Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 30 sierpnia 2017
Moja ocena: 7/10
Patronat medialny: 
  Karolina, wbrew wcześniejszym ustaleniom, postanawia zostać w Toskanii. Wśród tych mniej lub bardziej ważnych spraw, które zatrzymały ją w Italii, jest jedna, która zajmuje szczególne miejsce w jej myślach i w sercu. Jest to list od Enrica, który otrzymała na komendzie od inspektora Brossiego. Ten list zburzył jej spokój, wzbudził mnóstwo szalonych wspomnień, obudził drzemiące namiętności, nazwał wcześniej bezimienne marzenia.

  Wojtek, oburzony decyzją Karoliny, wraca do Polski. Karo zostaje sama w Toskanii, gdzie nie tak dawno przeżyła piekło. Ciekawość jest jednak silniejsza od zdrowego rozsądku. Za sprawą listu Enrica dziewczyna znów trafia w sam środek nieujawnionej wcześniej tajemnicy. Prawda ma drugie, trzecie, a może i czwarte dno. Cienka linia oddziela mistyfikację od rzeczywistości, teatr od życia, prawdziwe emocje od tych udawanych. Toskania czaruje, przyciąga i przeraża. Wabi tajemnicą, namiętnością, miłością, szaleństwem i zbrodnią. Ale przede wszystkim miłością…

  Jolanta Kosowska - urodzona na Opolszczyźnie, całe życie związana z Wrocławiem, Opolem i Sobótką, absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych na Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu lekarka, specjalistka w trzech dziedzinach medycyny. Nieustannie szuka nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Od paru lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Jest związana z drezdeńską Polonią. Na co dzień przyjmuje pacjentów w poradni przyjaznej cudzoziemcom. Dzieli swój czas pomiędzy pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. Debiutowała powieścią obyczajową „Niepamięć” (2012, Wydawnictwo Bukowy Las). Nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazały się jej powieści „Déjà vu”, „Niemoralna gra”, „Nie ma nieba”, „Niepamięć” oraz ,,W labiryncie obłędu''.

  Bardzo cenię sobie twórczość autorki, która moim zdaniem posiada wyjątkowy dar czarowania słowem i ujmowania historii w niesztampowy, inteligentny sposób. Dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po ,,Drugie dno'' – kontynuację ,,W labiryncie obłędu'', tym bardziej, że pierwszy tom wywarł na mnie ogromne wrażenie. Czy tym razem także jestem usatysfakcjonowana? A może spotkał mnie zawód i niedosyt? Nie będę Was dłużej trzymała w niepewności i napiszę, że jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Dla niewtajemniczonych nadmienię, że książkę można czytać bez znajomości jej poprzedniczki, ponieważ najistotniejsze rzeczy są klarownie wyjaśnione. Niemniej z drugiej strony zachęcam do zapoznania się z początkiem tej serii, żeby mieć o wiele lepsze rozeznanie w fabule.

  Ponownie spotykamy się z Karoliną Bielawską – utalentowaną malarką, która przebywając w Toskanii padła ofiarą szaleńczej intrygi i o mało nie przypłaciła tego życiem. Mogłoby się wydawać, że cały ten koszmar poszedł już w zapomnienie. Niestety, pewnego dnia Karolina otrzymuje tajemniczy list, który uświadamia jej, że gra toczy się dalej i dopóki cała prawda nie ujrzy światła dziennego – nie ma co liczyć na spokój i poczucie bezpieczeństwa. Czy kobieta będzie w stanie rozpoznać i zdemaskować wszystkie kłamstwa? A może trafi z ,,deszczu pod rynnę'' i będzie żałować swojej decyzji?

  Dostałam w swoje ręce kawał niebanalnej prozy, pełnej ukrytych znaczeń, aluzji, odniesień, drugiego a nawet trzeciego dna. Autorka zręcznie lawiruje po cienkiej linii równowagi między kłamstwem a konkretami, rzeczywistością a mistyfikacją, światem realnym a iluzją. W efekcie otrzymujemy mnóstwo mieszanych uczuć i sprzecznych emocji, które składają się na swoistą mozaikę ludzkich zachowań. Wszystko to prowadzi do określonej konkluzji: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."

  Pierwsze, co rzuca się w oczy, to niesamowity klimat powieści. Pisarka niezwykle sugestywnie przenosi nas do magicznej Toskanii otoczonej feerią barw, dźwięków, sztuki i zapachów, gdzie pokazuje nie tylko wspaniałe zabytki i zachwycające krajobrazy, ale także zachwyca pasjonującą zagadką kryminalną okraszoną symbolem niespełnionej miłości. Nie sposób nie ulec tej aurze, która angażuje niemal wszystkie zmysły.

  Na duży plus zasługuje też kreacja główniej bohaterki. Wnikliwie ukazano jej psychologiczną głębię, kładąc nacisk na umiejętność uchwycenia esencji jej myśli, poszukiwań i wartości. Nie będę ukrywać, że w niektórych momentach zachowanie Karoliny trąci naiwnością, ale moim zdaniem istnieją okoliczności łagodzące w postaci emocjonalnego zaangażowania wobec swojego obiektu westchnień, który nakłaniał ją do udziału w zbieraniu dowodów i wymierzania sprawiedliwości, następstwem czego z każdym dniem coraz mocniej zanurzała się w labiryncie złudnej rzeczywistości. Podwójnej konfabulacji stworzonej wyłącznie dla niej. Co z tego wynikło? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Jeśli chodzi o styl pisania pani Jolanty, to jest on niebywale barwny, lekki, z domieszką spojrzenia filozoficznego. Akcja płynie nostalgicznie niczym leniwa rzeka, jednak na nudę nie można narzekać. Teorie spiskowe rodzą sensacje, niedopowiedzenia dają pożywkę nieporozumieniom, a fałszowanie faktów zatacza coraz szersze kręgi, stwarzając odbiorcom płaszczyznę do wniknięcia w wielobarwną, zagęszczoną przestrzeń doznań i przeżyć. Żeby jednak nie było tak słodko do tej beczki miodu muszę dodać również łyżeczkę dziegciu i przyznać uczciwie, że mam pewne uwagi co do powtarzalności niektórych epizodów i scen. Ten zabieg niepotrzebnie rozciąga konstrukcję powieści, zaburzając percepcję odbiorcy i jego rytm czytania. Oprócz tego zbyt mało miejsca poświęcono postaciom drugoplanowym. Wprawdzie są ciekawie nakreśleni, jednak niewiele wnoszą do rozwoju wydarzeń. Pomijając wspomniane mankamenty, cała reszta pod każdym innym względem robi duże wrażenie.

Podsumowując:
  ,,Drugie dno'' to hipnotyzująca, sensualna opowieść o szaleństwie, zbrodni, korupcji, pożądaniu, grze pozorów i uzależniającej sile miłości. Wciąga, niepokoi, fascynuje i – co najważniejsze – pozostawia po sobie trwały ślad. Zdecydowanie polecam.

15 komentarzy:

  1. Przyznam, że mnie zaintrygowałaś tym klimatem. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już jej kilka recenzji i nie pozostaje mi nic innego jak tylko skusić się na pierwszy tom. Oczywiście gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie historie gdzie coś na pozór wygląda inaczej, a w rzeczywistości jest inne, właśnie takie drugie dno. Przecież nic nie jest czarno-białe! Gratulacje patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw musiałabym zapoznać się z pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu :) Nie znam jeszcze twórczości autorki więc wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę nadrobić pierwszą część! Bo kolejna zapowiada się baardzo ciekawie!
    Pozdrawiam,
    Subiektywne Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszego tomu nie czytałam i byłam ciekawa czy można czytać te książki oddzielnie. Jak widać nic nie stoi na przeszkodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi nieźle, więc nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie mówię TAK, w Labiryncie obłędu było fenomenalne, części druga nie mogłaby być inna

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...