piątek, 22 grudnia 2017

''Zakochaj się Julio'' Natalia Sońska || PATRONAT MEDIALNY

 Zakochaj się Julio
Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 375
Data premiery: 8 listopada
Ocena: 8/10 
Patronat medialny:
Zimowa sceneria polskich gór i wzruszająca opowieść o miłości jak z bajki. 
 
  Julia jest nauczycielką w jednym z krakowskich liceów. Młoda i ambitna, cieszy się wśród uczniów szacunkiem oraz sympatią. Dziewczyna ma złote serce, a dla swoich wychowanków jest w stanie zrobić wszystko, nawet narazić własną reputację!

  Jakub realizuje się życiowo i zawodowo – jego firma deweloperska prężnie się rozwija, a narzeczona – Dagmara – wydaje się wymarzoną partnerką. Mimo to Jakub odczuwa pewien niedosyt i pustkę. Przypadkowe spotkanie z Julią na jednym z górskich szlaków wywoła lawinę zdarzeń. Czyżby Jakub odnalazł prawdziwą księżniczkę? Czy drogi tych dwojga zejdą się na zawsze?

  Morał z tej opowieści może płynąć tylko jeden – szlachetne i dobre serce zawsze zwycięży fałsz i dwulicowość innych… 

  Natalia Sońska – pełna życia, przepełniona dobrą energią i wciąż szukająca inspiracji młoda kobieta, dla której każdy dzień jest nowym odkryciem, a każda przygoda cennym doświadczeniem. Życie postrzega jako pasmo wzlotów i upadków, jednak jako realistka, trzeźwo patrzy na każdy z nich. Mimo że twardo stąpa po ziemi, lubi bujać w obłokach, marząc o niebieskich migdałach. Sukcesy przyjmuje z radością, nie dając się ponieść dumie, zaś porażki rozważa z pokorą, wyciągając z nich nauczkę na przyszłość. Autorka powieści obyczajowych, dla której pisanie jest pasją i przyjemnością. W swoich książkach stara się przekazać, że życie potrafi zaskakiwać i to w dużej mierze od człowieka zależy, jak potoczą się jego losy. Wierzy w happy endy i z tą dewizą podąża również przez własne życie. 
  Zima to niezwykła pora roku, która ma w sobie coś magicznego. Toteż kiedy zobaczyłam zjawiskową, klimatyczną okładkę ,,Zakochaj się Julio'' – nie mogłam oprzeć się pokusie, aby poznać jej ,,zawartość''. Tym bardziej, że znam twórczość autorki, także wiem, że mogę spodziewać się po jej prozie sporej dawki niezapomnianych wrażeń. Tak było i tym razem. Od samego początku przepadłam z kretesem, a im dalej, tym większe rosło moje zainteresowanie.

  Poznajemy Julię, młodą nauczycielkę matematyki, która wraz ze swoimi wychowankami wyjeżdża na ferie zimowe do Zakopanego. Już w pierwszych dniach pobytu na stoku górskim dziewczyna niechcący wpada na nieznajomego mężczyznę. Na szczęście Jakub okazuje się czarującym, sympatycznym dżentelmenem i obraca całą sytuację w żart. Wkrótce jednak ich ścieżki zaczynają się przecinać coraz częściej i widać gołym okiem, że oboje ewidentnie mają się ku sobie. Co z tego dalej wyniknie? Czy przypadkowy incydent stanie się zaczątkiem romansu? A może los wcale nie będzie dla nich taki łaskawy?

  Nie będę ukrywać, że jestem odrobinkę zawiedziona, ale nie dlatego, że jest to słabo dopracowana powieść. Nic z tych rzeczy. Chodzi mi raczej o powielenie schematu z fabuły "Obudź się Kopciuszku". Rozumiem fascynację autorki górami, niemniej jednak liczyłam na nieco inną koncepcję. Co nie zmienia faktu, że śledziłam całą historię z zapartym tchem i z coraz większym w miarę upływu czasu napięciem. Natalia Sońska po raz kolejny zaserwowała nam pełną ciepła opowieść o wzlotach i upadkach, zaufaniu, poświęceniu, bezsilności, a także o trudnych decyzjach i ich konsekwencjach. Z właściwym sobie wdziękiem opisuje z pozoru zwyczajną codzienność, oplecioną szalem tęsknoty, rozterek, lęków i ukrytych pragnień, aby odkryć przed nami kryterium wartości naszego życia i pokazać uchwycone piękno we wszystkich jego przejawach – od pełnej radości i poczucia spełniania przez porażki i trudniejsze momenty. Wszystko to sprowadza się do jednej konkluzji: rzeczywistość nie zawsze jest kolorowa. Czasami pogrywa sobie z nami brutalnie. Grunt to się nie poddawać i iść do przodu na przekór wszystkiemu.

   Największą zaletą powieści jest świetna kreacja głównej bohaterki. Jest nie tylko wyraziście nakreślona, ale przede wszystkim posiada wiarygodny rys psychologiczny, co sprawia, że łatwiej się z nią utożsamić i zrozumieć wszelkie motywy, cele i zasady jakie nią kierują. Julia to taka typowa dziewczyna z sąsiedztwa. Czuła, opiekuńcza, myśląca o wszystkich wokół zamiast o sobie i otwarta na otoczenie. Potrafi cieszyć się z drobiazgów i zarażać dobrą energią. Najbardziej podobało mi się jej zaangażowanie w pracę, empatyczny stosunek do uczniów oraz umiejętność poświęcenia się dla ludzi, których darzy sympatią. Swoją postawą udowadnia, że relacja uczeń - nauczyciel może opierać się na czyś więcej niż wymagania, nakazy i zakazy. Że można stworzyć swoistą więź opartą na zaufaniu i przyjaźni, a jednocześnie odpowiednio zmotywować do pogłębiania swojej wiedzy. W skrócie – chodząca inspiracja.

,,Nie róbcie w życiu tego, co nie da wam satysfakcji, nie oglądając się na innych, idźcie w kierunku, który podpowiada wam serce.''

  Równie ciekawe są postacie drugoplanowe, choć w moim mniemaniu, nie poświęcono im aż tyle uwagi, na ile zasługiwali. Szczególnie ubolewam nad powierzchownym przedstawieniem narzeczonej Jakuba. Na dobrą sprawę jest jedynie tłem. Trochę lepiej wypada w moich oczach Darek – wuefista, który został obsadzony w roli tzw. czarnego charakteru, a co za tym idzie – pojawiają się intrygi, szantaże i drobne akcje szpiegowskie. Na nudę na pewno nie można narzekać.

  W powieści przewija się również wątek romantyczny. Jak łatwo się domyślić, między Julią a Jakubem nawiązuje się nić porozumienia dopełniona wzajemnym przyciąganiem. Niestety pojawiają się pewne komplikacje, które wymagają sporych poświęceń i wyrzeczeń. Co z tego dalej wyniknie? Czy mimo piętrzących się przeciwności uda się zakochanej parze stworzyć udany związek? Autorka wystawia nasze nerwy na próbę poprzez manipulacje i nieuczciwe zagrywki ze strony zazdrosnych i zawistnych osób. Ten aspekt odsłania przed nami ważną prawdę, że nikogo nie można zmusić do miłości. Im bardziej się o nią ubiegamy tym bardziej nam umyka. Dlatego lepiej stracić fałszywe wyobrażenia, niż stracić szacunek do samego siebie.

  Nie sposób nie docenić wypracowanego własnego stylu autorki. Pisze sercem, przelewając na papier całą swoją wrażliwość i wyobraźnię twórczą. Gdy dodamy do tego jeszcze wspaniały dar narracji, cudowną umiejętność malowania słowem, doskonałe prowadzenie akcji oraz urocze zakończenie - otrzymujemy kawał dobrej literatury, która niesie z sobą nie tylko wyśmienitą rozrywkę czytelniczą, ale także niesłychaną ilość uczuć, wiele ważnych wartości oraz rwący potok emocji. Czego chcieć więcej?

Podsumowując: 
   ,,Zakochaj się Julio'' to fascynująca historia o przyjaźni, miłości, marzeniach i  walce o własne szczęście. Porusza, rozczula i błyskotliwie pokazuje nam, że dobro popłaca, że jest najlepszą inwestycją, która przynosi największe zyski. Przekonaj się osobiście. Polecam gorąco jako remedium na długie, zimowe wieczory!

19 komentarzy:

  1. Jakoś mało u mnie takich pozytywnych ksiązek, chyba to będzie mój zakup zaraz po Nowym Roku, razem z jakąś inną świateczną, a co tam! Niech się nastrój utrzyma jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cyrysiu! Dużo zdrowia, wielu ciekawych autorów, książek, patronatów. Mnóstwa pomysłów na wywiady oraz dalszych sukcesów recenzenckichj :) Przede wszystkim jednak zdrowia :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! Moje życzenia dla Was ukażą się w niedzielę, ale już teraz życzę Tobie zdrowych, spokojnych i radosnych świąt!

      Usuń
    2. Dziękjuę :) Internet najczęściej ogarniam w pracy, bo w domu to już różnie bywa :) Ale postaram się zajrzeć na sobotnią piosenkę (kolęda?) i w niedzielę na życzenia :)

      Usuń
    3. Wiem jak jest :) A w sobotę będzie piosenka w świątecznym klimacie, ponieważ uważam, że kolędy najlepiej śpiewać w gronie najbliższych, co potęguje podniosłość atmosfery.

      Usuń
  3. Dobrze, że kreacja głównej bohaterki jest udana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ciekawego patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ostatnio do obyczajówek nie ciągnie ale kiedyś mam zamiar przeczytać coś tej autorki, bo jeszcze jej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję, że to byłaby książka pełna wzruszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie kreacja Julii nie do końca się podobała. Ale powieść ogólnie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisuję tytuł. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię wyraźnie zakreślone główne bohaterki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę jej wyglądać, pewnie mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra zachwyca się książkami Natalii Sońskiej, właśnie "Obudź się Kopciuszku" i "Zakochaj się Julio" i bardzo mnie do nich przekonuje. Czuję się przekonana, zwłaszcza po Twojej recenzji! Czytałam "Garść pierników, szczypta miłości" i drugą z tej serii, i podobały mi się, ale nie były dla mnie jakimś mega zaskoczeniem, ale czytało się miło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno sięgnę po tą książkę, tytuł mam już dawno zapisany!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...