"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania marzenia kaliny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania marzenia kaliny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 listopada 2017

''Małe tęsknoty. Marzenia Kaliny'' Aneta Krasińska [PATRONAT MEDIALNY]

Małe tęsknoty. Marzenia Kaliny'
Aneta Krasińska
Liczba stron: 320
Premiera: 24 października 2017
Ocena: 8/10
Patronat medialny:

  W powieści przeplatają się ze sobą losy trzech bohaterek, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Są w różnym wieku i z odmiennym bagażem doświadczeń, mają zupełnie inne zainteresowania oraz usposobienie. Tym, co je łączy, jest pragnienie posiadania rodziny, którą utożsamiają ze szczęściem.

   Kalina ma cudowną pracę, kochającego męża i własny dach nad głową. Wydawać by się mogło, że nic więcej nie potrzeba młodym ludziom do szczęścia. Nic bardziej mylnego…

   Lena to nastolatka poturbowana emocjonalnie przez los, jaki zgotowali jej rodzice. Skrzywdzona przez najbliższych i osamotniona, staje się łatwym celem dla człowieka, który chce wykorzystać jej niewinność…

   Elżbieta jest dojrzałą kobietą. W młodości spotkała mężczyznę, który odcisnął piętno na jej życiu. Dramatyczna decyzja dotycząca dziecka wciąż głęboko tkwi w jej podświadomości i nie pozwala normalnie funkcjonować … [opis wydawcy]

  Aneta Krasińska - Z wykształcenia humanistka, zakochana w książkach, debiutowała w 2014 roku. Głodna życia i nowych wyzwań, które inspirują ją do działania i pozwalają czerpać energię do pracy. Z filiżanką kawy zasiada do czytania powieści obyczajowych, sensacyjnych lub kryminalnych. W swoich książkach porusza problemy kobiet zmagających się z przeciwnościami losu. Twierdzi, że wyrazisty charakter postaci jest jak odcisk buta i na długo pozostaje w świadomości czytelnika.

  Przeczytałam wszystkie dotychczas wydane książki autorki, czyli ,,Odroczone nadzieje'', ,,W sieci uczuć'', ,,Szukając szczęścia'' oraz ,,Finezję uczuć''. Mam więc jakieś rozeznanie w jej twórczości i śmiało mogę napisać, że widać ogromny progres. Z każdą kolejną powieścią coraz bardziej się rozwija. Ma coraz lepsze pomysły, coraz śmielszy warsztat i coraz większą odwagę do mierzenia się z tzw. trudnymi tematami. Oby tak dalej - wszak praktyka czyni mistrza.

   Poznajemy Kalinę, Lenę i Elżbietę - trzy zupełnie różne kobiety, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak pewnego dnia ich drogi nieoczekiwanie się krzyżują. Co z tego wyniknie? "Marzenia Kaliny" to pierwszy tom nowej serii pt."Małe tęsknoty", który moim zdaniem bije na głowę swoje poprzedniczki. Zachwyca precyzyjną konstrukcją fabularną, ujmuje wielowątkowością motywów, bogatą gamą emocji, a przede wszystkim urzeka realizmem i problemami, które mogą dotknąć każdego z nas.

  Niesamowicie mocno zżyłam się z bohaterkami powieści i przeżywałam ich perypetie niemal jak swoje własne. Duża w tym zasługa wyrazistej kreacji charakterologicznej, jak i wiarygodnego portretu psychologicznego. Jak każdy nas mają swoje wady, słabości, pragnienia i sekrety. Największą sympatią zapałałam do Kaliny, gdyż podobnie jak ona - poznałam gorzki smak ciągłej niepewności, wyczekiwania i wyrzeczeń. Polubiłam także Lenę – zakompleksioną nastolatkę, która nieświadoma powagi zagrożenia, wplątuje się w spiralę kłamstw, komplikując coraz mocniej swoje pogmatwane życie. Z kolei Elżbieta budziła we mnie ambiwalentne uczucia. Początkowo nie umiałam jej rozgryźć, nie potrafiłam się do niej przekonać. Ale kiedy odsłoniła swoją duszę, zrozumiałam, skąd ten dystans. Wszystkie trzy kobiety mają wspólny cel - posiadanie troskliwej, kochającej i blisko ze sobą związanej rodziny. Niestety przewrotny los często pisze własne scenariusze, nie zawsze zgodne z naszymi życzeniami.

"Każdy dzień to zmaganie człowieka z przeciwnościami losu. Jego marzenia i rozterki przeplatają się ze sobą, tworząc ciasno splecioną pajęczynę, która sprawia, że chce się żyć i wciąż podążać do celu. Czasem jednak pajęczyna zaczyna się rwać, a jej naprawa wymaga niebywałej zręczności i ogromu chęci."

  Autorka porusza w swojej książce wiele interesujących tematów, takich jak rodzicielstwo adopcyjne, trudy starania się o dziecko, brak poczucia własnej wartości czy negatywny wpływ przeszłości na teraźniejszość. Bez koloryzowania i niepotrzebnego zadęcia pokazuje, że prawdziwe życie nie składa się tylko i wyłącznie z pasma sukcesów i radości. Często poprzetykane jest wieloma smutkami i niepowodzeniami. Ale najważniejsze, to się nie poddawać. Znaleźć siłę w sobie i podążać nową, nieznaną ścieżką. Wszak każde doświadczenie jest cenne i czegoś nas uczy.

,,– Na zmiany nigdy nie jest za późno – doda­ła pani Ula z rosnącą energią. – Nie wolno się ich nigdy bać. To klucz do naszego wewnętrz­nego rozwoju.
– Nigdy w ten sposób o tym nie myślałam, ale coraz wyraźniej widzę, jak wiele straciłam.
– Nie może pani, moje dziecko, podchodzić do tego w ten sposób. Życia się nie traci, ale każdego dnia zdobywa się nowe doświadcze­nie, które albo się wykorzysta do tego, żeby coś na nim zbudować, albo rezygnuje się z re­alizacji marzeń.''

  Na duże uznanie zasługuje styl, jakim posługuje się pisarka. Pisze lekko, przystępnie, ale przede wszystkim z wielkim wyczuciem. Żywa narracja, naturalne dialogi, plastyczne opisy, wciągająca akcja prowadzona równocześnie z kilku perspektyw oraz znakomite odzwierciedlenie dobrze znanej nam rzeczywistości - to wszystko składa się na wyjątkową całość, która porywa, zasysa i angażuje. Jednak największym zaskoczeniem jest dla mnie wstrząsające zakończenie. Nie przewidziałam takiego scenariusza. Wprost nie mogę się pozbierać. Ciągle mam nadzieję, że w kolejnym tomie sprawy przybiorą bardziej optymistyczny obrót. Czas pokaże, czy moje oczekiwania okażą się trafne.

Podsumowując:
  ,,Marzenia Kaliny'' to niebanalna, przeszywająca na wskroś opowieść o szarej codzienności, wyzwaniach rzucanych przez los i wytrwałości w dążeniu do własnego szczęścia. To także historia o przeznaczeniu, które chodzi zawsze swoimi ścieżkami. Porusza najczulsze struny duszy, stawia przed nami wiele niespodzianek i prowokuje do zastanowienia się nad złożonością otaczającego nas świata. Z całą pewnością pozycja godna polecenia. A zatem nie zwlekajcie, tylko już dziś rezerwujcie wolną chwilę dla tej lektury. Satysfakcja gwarantowana.
 

środa, 15 listopada 2017

KONKURS: USTRZEL KSIĄŻKĘ!

KOCHANI,
 
przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać  ,,Marzenia Kaliny'' Anety Krasińskiej [recenzja-KLIK]
 
 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 2 055 555 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA ,,Marzenia Kaliny''.

 AKTUALIZACJA:

KSIĄŻKĘ ,,MARZENIA KALINY'' ANETY KRASIŃSKIEJ WYGRYWA:
 Karolina

Gratuluję!
 

Niebawem ogłoszę kolejny konkurs. Bądźcie czujni;)


 Życzę powodzenia!
  



Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na
Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie

  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!



   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Czwarta Strona.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 2 055 555 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 15 listopada 2017 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki ,,Marzenia Kaliny'' Anety Krasińskiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9.
Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

wtorek, 3 października 2017

ZAPOWIEDŹ: "Marzenia Kaliny" Aneta Krasińska - pod patronatem medialnym LŚC

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,Marzenia Kaliny" - Anety Krasińskiej. 
 
W powieści przypominającej konstrukcją fragment dziennika przeplatają się ze sobą losy trzech bohaterek, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Są w różnym wieku i z odmiennym bagażem doświadczeń, mają zupełnie inne zainteresowania oraz usposobienie. Tym, co je łączy, jest pragnienie posiadania rodziny, którą utożsamiają ze szczęściem. 

Kalina uwielbia dzieci, dlatego zdecydowała się podjąć pracę w przedszkolu. Ma kochającego męża i własny dach nad głową. Wydawać by się mogło, że nic więcej nie potrzeba młodym ludziom do szczęścia. Nic bardziej mylnego… Lena to nastolatka poturbowana emocjonalnie przez los, jaki zgotowali jej rodzice. Aktualnie przebywa w rodzinie zastępczej, gdzie próbuje się zaaklimatyzować, jednak to wcale nie jest łatwe. Skrzywdzona przez najbliższych i osamotniona, staje się łatwym celem dla człowieka, który zdaje się odczytywać i rozumieć jej potrzeby emocjonalne, choć w rzeczywistości chce wykorzystać jej niewinność… Elżbieta jest dojrzałą kobietą. W młodości spotkała mężczyznę, który odcisnął piętno na jej życiu. Dramatyczna decyzja dotycząca dziecka wciąż głęboko tkwi w jej podświadomości i nie pozwala normalnie funkcjonować… 

Okrutny los drwi z kobiet, a feralny wypadek splata ich losy…

Premiera: 24.10.2017 r.

 
PRZECZYTAJ fragment: >KLIK
 
  FANPAGE Anety Krasińskiej
  


Recenzja będzie ukaże się kilka dni po premierze, zaś w dniu premiery zapraszam na konkurs na moim fanpage.
 
Jesteście zainteresowani tym tytułem?

piątek, 9 marca 2018

''PRAGNIENIA ELŻBIETY. Małe tęsknoty'' Aneta Krasińska # PATRONAT MEDIALNY

PRAGNIENIA ELŻBIETY. Małe tęsknoty
Aneta Krasińska
Data premiery: 27 lutego 2018
Liczba stron: 288
Ocena: 10/10
Patronat medialny:

  W drugiej części trylogii Małe tęsknoty spotykamy znajome już bohaterki: Kalinę, Elżbietę i Lenę. Pewnego dnia przewrotny los przypadkowo splótł ze sobą ich losy i wywrócił ich życie do góry nogami. Każda na własną rękę usiłuje się pozbierać i rozliczyć z demonami przeszłości. 

  Elżbieta po wypadku zapada w śpiączkę i choć nie ma z nią kontaktu, ona sama odbywa podróż w przeszłość, do wydarzeń z młodości, które położyły się cieniem na całym jej życiu.

  Kalina traci dziecko i dręczona wyrzutami sumienia nie jest w stanie wrócić do pracy, która do tej pory dawała jej mnóstwo satysfakcji. Dodatkowo żyje w ciągłym lęku, że trafi do więzienia za spowodowanie wypadku.

  Lena, najmłodsza z bohaterek, wciąż ma problemy z budowaniem relacji. Nie znajduje wspólnego języka z rówieśnikami, nie lubi chodzić do szkoły. Kiedy spotyka dużo starszego od siebie Adama, przez chwilę wierzy, że teraz wszystko w jej życiu się zmieni. Niestety, ten związek zwiastuje wyłącznie kłopoty…

  Czy kobiety będą umiały stawić czoło przeciwnościom i pierwszy raz w życiu powiedzieć, że są szczęśliwe?

  Aneta Krasińska - Z wykształcenia humanistka, zakochana w książkach, debiutowała w 2014 roku. Głodna życia i nowych wyzwań, które inspirują ją do działania i pozwalają czerpać energię do pracy. Z filiżanką kawy zasiada do czytania powieści obyczajowych, sensacyjnych lub kryminalnych. W swoich książkach porusza problemy kobiet zmagających się z przeciwnościami losu. Twierdzi, że wyrazisty charakter postaci jest jak odcisk buta i na długo pozostaje w świadomości czytelnika. Na jej dotychczasowy dorobek literacki składają się  min. takie książki jak: ,,Odroczone nadzieje'', ,,W sieci uczuć'', ,,Szukając szczęścia'',,,Finezja uczuć'' oraz ,,Marzenia Kaliny''.

  Bardzo lubię twórczość pani Anety, ponieważ w swoich książkach stawia przede wszystkim na wiarygodność poruszanej tematyki oraz żywe emocje, które można niemal namacalnie poczuć. Nie ukrywam jednak, że z każdą jej kolejną powieścią mój apetyt rośnie coraz bardziej, a oczekiwania stają się jeszcze większe. Dlatego oceniając jej publikacje, często czepiam się szczegółów, wręcz szukam dziury w całym. Lecz robię to w dobrej wierze, żeby zmotywować autorkę do przekraczania własnych granic w sztuce pisarskiej. I w końcu mogę napisać, że jestem usatysfakcjonowana w 100 procentach. ''Pragnienia Elżbiety'' mają wszystko to, czego chcę od dobrej literatury obyczajowej, czyli autentyczną, nieprzesłodzoną fabułę, pełnokrwistych bohaterów ze swoimi realnymi zmartwieniami i ograniczeniami oraz to coś, co wciąga od pierwszej strony i nie puszcza do ostatniej. Chapeau bas! Oby tak dalej.

  W drugim tomie trylogii ponownie wracamy do perypetii Kaliny, Elżbiety i Leny. Jeden nieszczęśliwy wypadek kruszy dotychczasowy porządek i plecie losy kobiet. Najbardziej poszkodowana jest Elżbieta, która wskutek doznanych obrażeń zapada w śpiączkę. Najmłodsza Lena po kilkudniowym pobycie na oddziale ortopedycznym ze złamaniem kości piszczelowej w lewej nodze i kilkoma otarciami opuszcza szpital i powraca do opiekunów. Natomiast Kalina zmaga się nie tylko ze stratą nienarodzonego dziecka, na które wraz z mężem czekali wiele lat, ale także z wizją ogromnej kary za spowodowanie wypadku drogowego.

<<Słowa, które przed chwilą usłyszała, wgryzały się w jej świadomość niczym żarłoczna stonka, pochłaniająca uprawę ziemniaków. Nie mogła w nie uwierzyć. Niespokojnie skubała skórki wokół paznokci. Nie czuła ani zimna, ani ciepła.
– Za przestępstwo spowodowania wypadku drogowego – ciągnął nieprzerwanie prokurator, nie spuszczając z niej wzroku, jakby karmił się jej bólem i wciąż było mu mało – grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Jednak jeśli następstwem wypadku jest śmierć ofiary lub ciężkie obrażenia ciała, wówczas sprawcy grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat.>>
  
  Czy mimo licznych  perturbacji życiowych uda się całej trójce wyjść na prostą? A może happy end nie jest im pisany?

  To kawał dobrej prozy – bolesna, przejmująca, pozbawiona fałszywych tonów. Aneta Krasińska z wyjątkową przenikliwością i wrażliwością opowiada o trudach dojrzewania, pułapkach młodości, odrzuconych uczuciach, samotności pośród tłumu, dotkliwej stracie i radzeniu sobie z wyzwaniami. Bez zbędnego koloryzowania i wyolbrzymiania pokazuje rzeczywistość taką, jaką jest. Pełną prób, zwątpienia, buntu, rozgoryczenia, wzlotów i upadków. Tym samym uświadamia nam, że życie nie zawsze jest proste i  usłane płatkami róż. Każdy ma jakieś troski, mniejsze lub większe problemy. Najważniejsze, by w takiej sytuacji nie zamykać się w sobie, nie tłamsić wewnętrznych demonów, lecz poszukać ludzi i miejsc, które pozwolą nam się z tym uporać. Dzięki temu  jarzmo stanie się słodsze, a każde brzemię – lżejsze. 

   Siła książki leży przede wszystkim w jej znakomicie wykreowanych postaciach, tak realistycznych jakby były żywymi ludźmi. Poznajemy trzy różne osobowości o skrajnie odmiennych doświadczeniach, światopoglądach i mentalności. Wszystkie przeżywają trudne chwile, cierpią i tęsknią za lepszym jutrem. W każdej z nich można odnaleźć cząstkę siebie, cząstkę własnych dylematów, lęków i marzeń. Najbardziej poruszyła mnie historia Leny – nastoletniej outsiderki, która  nieświadomie wplątuje się w niezręczną znajomość, niosącą ze sobą szereg nieprzyjemnych skutków.

<<Oczy mężczyzny płonęły długo pielęgnowaną złością, która od trzech miesięcy, z każdym dniem na nowo przypominała mu o poniesionej porażce. Lena wpatrywała się w jego twarz i zastanawiała, jak mogła mu zaufać.>>

  Ten aspekt daje dużo do myślenia, jednocześnie stanowi swego rodzaju przestrogę (szczególnie dla młodych ludzi) przed nadmiernym zaufaniem wobec obcych ludzi, którzy proponują łatwą i złudną wizję szczęścia. Wszak nie wszystko złoto co się świeci i nie każdy człowiek kieruje się bezinteresownością. Mocno poruszyło mnie także nieciekawe położenie, w jakim się znalazła Kalina. Wystarczyła chwila nieuwagi, krótki moment rozkojarzenia, aby doszło do tragedii. Iskry wściekłości rozpalają się w nas, kiedy czytamy bądź oglądamy relacje różnych wypadków drogowych z udziałem nieostrożnych kierowców. Tymczasem nie zawsze wszystko jest albo czarne, albo białe. Każdy przypadek jest inny i trzeba go dokładnie poznać, by wydać obiektywny wyrok. Czy zatem sprawiedliwości stanie się zadość i Kalina poniesie odpowiednią karę za swoją bezmyślność? Przekonajcie się sami. 

  Nie sposób nie docenić coraz lepszego stylu pisania autorki. Pisze tak lekko, sugestywnie i z niezwykłą wyrazistością szczegółów, że wyobraźnia z łatwością podsuwa coraz to nowe obrazy wydarzeń. Dobrym posunięciem jest zastosowanie kilku-torowej narracji, która nie tylko wprowadza więcej kontekstu do poszczególnych scen, ale przede wszystkim daje możliwość zajrzenia w psychikę danej jednostki i przeanalizowania nurtujących nas pytań. Podoba mi również zakończenie, niosące ze sobą obietnicę czegoś… dobrego. Czas jednak pokaże, czy moje przypuszczenia okażą się trafne.

Podsumowując:
  ''Pragnienia Elżbiety'' to niezwykle refleksyjna i niebanalna opowieść o trudnych i złożonych relacjach międzyludzkich, bliskości oraz jej braku, bezradności wobec niewiadomego i nieznanego, nie zawsze łatwej do zrealizowania potrzebie miłości i odkrywaniu w sobie pokładów siły do walki z wszelkimi przeciwnościami. Mądrze uświadamia, że  nie zawsze mamy wpływ na to, co się dzieje. Z każdego jednak doświadczenia można wynieść coś wartościowego. To zależy wyłącznie od nas. Gorąco zachęcam do lektury. Myślę, że się nie zawiedziecie.

poniedziałek, 19 listopada 2018

''NADZIEJE OLGI. Małe tęsknoty'' Aneta Krasińska # PATRONAT MEDIALNY

Nadzieje Olgi. Małe tęsknoty
Aneta Krasińska
Data premiery: listopada 2018
Liczba stron: 
Ocena: 9/10
Patronat medialny:

  Po śmierci Elżbiety Olga usiłuje wrócić do normalnego życia. Chodzi do pracy, zajmuje się domem i dziećmi i marzy o chwili, kiedy zostanie ogłoszony wyrok. Ciągnąca się od kilku miesięcy sprawa właśnie dobiega końca. Kluczowy dla zrozumienia sytuacji Elżbiety stał się jej pamiętnik. Olga z czasem zaczyna rozumieć, dlaczego ciotka zdecydowała się na drastyczny czyn. Próbuje to wyjaśnić prokuratorowi, który ma własną wersję zdarzeń feralnego wieczoru. Jego ignorancja sprawia, że kobieta nawiązuje kontakt z Kaliną, która staje jej się coraz bliższa, i próbuje jej pomóc w rozwiązaniu problemów osobistych. Mąż Olgi posuwa się do fizycznej przemocy, co tylko przelewa czarę goryczy, która przepełniona była jego występkami. Olga pakuje się i wyprowadza z domu. Zamyślona doprowadza do kolizji z samochodem Andrzeja – dziennikarza, który przeprowadzał z nią wywiad na temat twórczości Elżbiety.
  
  Aneta Krasińska - z wykształcenia humanistka, zakochana w książkach, debiutowała w 2014 roku. Głodna życia i nowych wyzwań, które inspirują ją do działania i pozwalają czerpać energię do pracy. Z filiżanką kawy zasiada do czytania powieści obyczajowych, sensacyjnych lub kryminalnych. W swoich książkach porusza problemy kobiet zmagających się z przeciwnościami losu. Twierdzi, że wyrazisty charakter postaci jest jak odcisk buta i na długo pozostaje w świadomości czytelnika. Na jej dotychczasowy dorobek literacki składają się  min. takie książki jak: ,,Odroczone nadzieje'', ,,W sieci uczuć'', ''Szukając szczęścia'', ''Finezja uczuć'', ''Marzenia Kaliny'' oraz ''Pragnienia Elżbiety''.

  Znam wszystkie dotychczas wydane powieści autorki i z radością obserwuję, że nie spoczywa na laurach, tylko ciągle podnosi poprzeczkę, dążąc do osiągnięcia postawionego sobie celu. W efekcie odnoszę wrażenie, że każda kolejna książka jest coraz lepsza. Bardziej przemyślana, dopracowana do najdrobniejszego szczegółu oraz bogatsza w konteksty i znaczenia. Tym samym pani Aneta udowadnia swój kunszt i talent, a także ujawnia, że w morzu zwyczajnych, melodramatycznych obyczajówek można znaleźć perełki godne uwagi. Taka właśnie jest seria ''Małe tęsknoty'', która bez popadania w banał porusza wiele ważnych, niejednokrotnie drażliwych tematów oraz zmusza do refleksji  nad sobą i nad kondycją współczesnego świata. Z całą pewnością każdy czytelnik może znaleźć tu coś dla siebie. 

  W trzecim tomie trylogii ponownie spotykamy się Kaliną, Leną i Olgą – bratanicą Elżbiety. Pewnego dnia na skutek nieszczęśliwego wypadku pokrętny los krzyżuje ich ścieżki ze sobą. Kobiety z pozoru bardzo się różnią, ale coś je jednak łączy. Każda z nich  zmaga się z jakimiś problemami i wewnętrznymi rozterkami. Kalina czeka na wyrok sądu za spowodowanie wypadku drogowego, Lena szuka ucieczki ze szponów napastliwego adoratora, natomiast Olga nieoczekiwanie staje się ofiarą terroru domowego. Czy mimo licznych  przeciwności i zawirowań uda się całej trójce wyjść na prostą? A może happy end nie jest im pisany? Już wkrótce wszyscy przekonają się, że życie lubi mocno zaskakiwać…

  Po raz kolejny raz otrzymałam kawał porządnej, wartościowej prozy, mocno osadzonej w realiach naszej rzeczywistości. Autorka w przenikliwy sposób dotyka najtrudniejszych aspektów ludzkiej egzystencji, takich jak: rodzina, nieradzenie sobie ze stresem, zastraszanie, przemoc fizyczna i psychiczna oraz pragnienie ciepła, miłości i przyjaźni. Tym samym subtelnie pokazuje, jak postępować w niełatwych sytuacjach, a zarazem mądrze uczy, iż nie warto chować głowy w piasek, rezygnując z czegoś, co jest dla nas ważne. Czasami warto przełamać strach i przyjąć pomocną dłoń. Bo to właśnie dzięki drugiemu człowiekowi można znaleźć upragnione szczęście. Tak mało, a jednak tak wiele.

  Największą siłą tej powieści są zdecydowanie jej bohaterowie. Są nie tylko wyraziście nakreśleni, ale przede wszystkim różnorodni i niezwykle autentyczni w swoim zachowaniu i reakcjach. Jak każdy z nas miewają chwile słabości, zdarza im się popełniać błędy czy upadać na duchu. Dzięki temu łatwiej ich zrozumieć, współczuć i identyfikować się z nimi. Największą sympatią zapałałam do Leny – nastoletniej outsiderki, która omamiona złudną wizją szczęścia nieświadomie wpada w pułapkę toksycznej znajomości. Co z tego wyniknie? Przyznam, że wzruszenie chwyta mnie za gardło, gdy sobie pomyślę, że w podobnym położeniu może znajdować się wiele młodych osób, którzy często przygnieceni strachem i wstydem – boją się komukolwiek powiedzieć o tym, co się dzieje wokół nich. Ponieważ zaufanie do kogoś, to rodzaj więzi, o których tworzeniu nie każdy ma pojęcie – przez co niejednokrotnie dochodzi do poważnych konsekwencji. Mimo to nie powinnyśmy bać się życia, bo każde, nawet najbardziej bolesne doświadczenie uczy nas czegoś ważnego.

,,– Masz zaledwie czternaście lat, ale przeszłaś już tak długą drogę, jak niejeden dojrzały człowiek. Twój bagaż jest przepełniony doświadczeniami i tymi dobrymi, i tymi, o których wolałabyś zapomnieć, ale nigdy nie możesz ich pomijać, bo to one budują twoją osobowość, sprawiając, że stajesz się coraz silniejszą i mądrzejszą osobą.''

  Również perypetie tytułowej Olgi wywołały u mnie spore emocje. O domowym terrorze często słyszy się w telewizji, czyta w prasie czy książkach, ale rzadko kiedy podejrzewamy, że tuż za ścianą może latami dochodzić do rodzinnych tragedii. Niestety to zjawisko nie dotyczy tylko i wyłącznie środowisk patologicznych, gdzie ludzie nie potrafią ze sobą nawiązać właściwych relacji społecznych. Coraz częściej ma miejsce również w tzw. dobrych domach. Jak wyzwolić się z krzywdzącego związku z oprawcą? A może nie ma żadnej drogi ucieczki spod wpływu nałogowej agresywności?

,,Może nie potrafiła powiedzieć, w którym momencie jej relacje z mężem zaczęły się zmieniać, niemniej jednak miała wrażenie, że ich związek ugrzązł w miejscu i z każdą chwilą ich uczucia toną w bagnie niedomówień i braku empatii.''

  Pisarka nikogo nie umoralnia, ani nie udziela pretensjonalnych, wydumanych rad. Wprost przeciwnie. Stara się w sposób najbardziej przemyślany wskazać nam, jak wybrnąć z pozoru beznadziejnej sytuacji. Nie wolno czekać i łudzić się, że to tylko jednorazowy incydent, który się nigdy nie powtórzy. Trzeba reagować stanowczo na każdy, najmniejszy przejaw represji i stawiać sprawcy granice  prawne, które uniemożliwią mu kontynuowanie eskalacji zła. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, to prawda, ale jeśli się nie spróbuje i nie zaryzykuje, to marzenia o poczuciu bezpieczeństwa pozostaną tylko mrzonką.

  Warto docenić także świetny styl pisania Anety Krasińskiej: lekki, barwny i niebywale plastyczny. Przez powieść się wręcz płynie. Wszystko jest spójne, logiczne i sensowne. Ciekawym zabiegiem jest zastosowanie kilku-torowej narracji, która pozwala spojrzeć na wydarzenia z różnych punktów widzenia oraz umożliwia wniknięcie w psychikę danej postaci. Dużym plusem jest także umiejętnie stopniowane napięcie i zróżnicowane tempo akcji. Praktycznie do samego końca cały czas coś się dzieje. Właściwie nie ma się do czego przyczepić, z małym wyjątkiem. Czuję niedosyt z powodu zbyt spłaszczonego wątku związanego z prześladowcą Leny i mężem Olgi. Liczyłam na więcej bezpośrednich konfrontacji, niepokojących scen oraz wyjaśnienia pewnych informacji (zapodanych przez policjantów). Są to jednak drobne niedociągnięcia, które nie rzutują jakoś specjalnie na całokształt książki.

  Podsumowując: ''Nadzieje Olgi'' okazały się wprost idealnym zwieńczeniem całej serii. Ta książka porusza najczulsze struny wrażliwości oraz błyskotliwie przypomina, co tak naprawdę jest kwintesencją naszej egzystencji na tym świecie. Nie bogactwo ani pogoń za karierą, lecz drugi człowiek, jego zrozumienie, troska, wsparcie i otwarte serce. Krótko mówiąc – pełna polotu i urzekającej siły historia dla każdego czytelnika. Szczerze i gorąco polecam!

środa, 20 lutego 2019

''Sponsor. Tom II'' K.N. Haner

Sponsor. Tom II
K.N. Haner
Wydawnictwo:  Editio Red
Ilość stron: 416
Data premiery: 13 lutego
Ocena: 10/10
  Nieszczęśliwy wypadek odebrał Kalinie zdrowie. Wyczerpująca rehabilitacja, opieka nad młodszą siostrą Sabriną, złamane serce i niedaleka przeszłość nie dają jej ani chwili wytchnienia. Gdy wydaje się, że dziewczyna powoli wychodzi na prostą, jedna zaskakująca wiadomość stawia ją przed ogromnie trudną decyzją. Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi? Czy będzie potrafiła wesprzeć mężczyznę,którego kocha, a który tak bardzo ją skrzywdził?
    
  Nathan wie, że musi przegonić własne demony, by stawić czoła problemom i zmierzyć się z tym, co przyniesie los. Razem z Kaliną będą musieli walczyć o miłość, a droga nie będzie prosta. Mur, który między sobą zbudowali, zacznie się w końcu kruszyć, jednak pewne osoby zrobią wszystko, by rozdzielić Kalinę i Nathana raz na zawsze.
     
  Druga i ostatnia część historii Kaliny i Nathana. Opowieści o dwóch duszach, które nie potrafią bez siebie żyć, dwóch sercach, które wybijają wspólny rytm.
Ta historia, pełna namiętności, bólu i trudnych wyborów, udowadnia, jak wielka jest siła miłości.[opis wydawcy]

  K.N. Haner to młoda i niezwykle utalentowana polska autorka erotyków, której nazwisko powoli staje się legendą. Każda jej kolejna książka zbiera coraz lepsze recenzje i bije nowe rekordy sprzedaży. W jej książkach nie brakuje bardzo pikantnych scen i zaskakujących zwrotów akcji. Nazywana Królową Dramatów oferuje czytelnikom relacje pełne skrajnych emocji, a każda jej książka trzyma w napięciu do samego końca. Urodziła się 21 października 1988 roku w Ciechanowie i do tej pory wydała 12 tytułów, a w planach ma już kolejne.

  Całkiem niedawno skończyłam czytać pierwszy tom ''Sponsora'', który zawładnął moim sercem i wypełnił moje myśli, a teraz trzymam w dłoni piękną kontynuację. Pytanie tylko: czy trzyma poziom swojej poprzedniczki? Zdecydowanie tak! Ta część, jak i poprzednia, serwuje nam nowe pytania i zagadki oraz jeszcze więcej intryg i dramatów. Dla niewtajemniczonych dodam, że oba te tytuły są ściśle ze sobą połączone. Dlatego jeśli ktoś jeszcze nie zna tej duologi, to gorąco namawiam do przeczytania. Gwarantuję, że nie pożałujecie.

   Co w fabule piszczy? Otóż po wielu zawirowaniach i przeciwnościach losu, drogi Kaliny i Nathana ponownie się przeplatają. Powracają wspomnienia, odżywają żale, namiętności i skrywane uczucia. Oboje nie mogą przestać o sobie myśleć. Ciągnie ich do siebie, jak ćmy do płomienia. Czy zapomną o wszystkim, co między nimi było złe i zaczną od nowa? A może ich wspólna przyszłość nie będzie jawić się w kolorowych barwach? Pewna jest tylko niepewność.

  Rewelacyjna powieść, prosta w swej formie, lecz tętniącą emocjami, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. W idealnie wyważonych proporcjach znajdziemy tu podstępne knowania, tajemnice, desperackie poszukiwanie prawdy, przyjaźń, lojalność, rywalizacja, pożądanie, miłość, zazdrość, zabójstwo, niebezpieczeństwo, skandale i wiele innych składników, niezbędnych do stworzenia literackiej petardy. Autorka odsłania przed nami kurtynę ludzkiej natury pełną kontrastów, aby pokazać nam jej ułomność, niemoralność, a także fatalną dwoistość. Człowiek często balansuje na granicy dobra i zła. Czasami potrafi ustrzec się przed popełnieniem błędu, ale bywa też, że wypuszcza na wolność demona egoizmu, chciwości i bezmyślności, niszcząc wszelkie wartości moralne. Należy jednak pamiętać, że każda decyzja, nawet ta najmniejsza, niesie za sobą poważne skutki. Przygotujcie się więc na nieczyste zagrywki i szokujące momenty.

<<Konsekwencje zawsze ciągną się za tymi, którzy dopuścili się złego uczynku.>>

  Jedną z największych zalet tej książki jest znakomicie poprowadzony wątek romantyczny podkręcony nutą tragedii i przyjemnej erotyki. Jeszcze do niedawna życie Nathana oscylowało wokół licznych romansów i dziwnych sponsorowanych układów. Teraz u boku Kaliny, chciałby się ustatkować i założyć rodzinę. Niestety wstydliwa przeszłość nieustannie o sobie przypomina, uruchamiając lawinę niepokojących zdarzeń. Czy mimo kłód rzucanych pod nogi, Kalina będzie w stanie mu zaufać, zamiast wciąż podejrzewać o najgorsze? 

<<Można żyć złudzeniami, ale ludzie się nie zmieniają. Nathan był mężczyzną, który nigdy nie spełni jej oczekiwań. Kalina oczekiwała od niego jednego. Miłości, ale na to składało się wiele czynników. Wierność, lojalność, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie. Nie miała jednak niczego. Między nimi zostały same niedomówienia, ból, żal i resztki nienawiści, której granica jest tak cienka. Kalina ponownie poczuła się okropnie, a jej dobre myśli odeszły w zapomnienie.>>

  Pisarka w sposób przejmujący, a jednocześnie pozbawiony patosu daje nam do zrozumienia, że zbudowanie udanego, trwałego związku, to niezwykle trudna sztuka. Klucz do sukcesu leży we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, szacunku, akceptacji, uczciwości, zaufaniu, otwartej komunikacji, dbaniu o potrzeby drugiej strony itp. To elementarne zasady, które stanowią solidny fundament relacji dwóch osób darzących siebie prawdziwym uczuciem. Nastawcie się na niełatwą walkę o swoje szczęście i marzenia.

<<Miłość nie jest lekarstwem, ale ja wierzę, że ma magiczną moc, i tego musimy się trzymać…>>

  Duży plus należy się również na wyrazistą kreację bohaterów i ich pogłębiony rys psychologiczny. Są nie tylko charakterystyczni, barwni, wielowymiarowi, ale także pełni wad, dylematów i słabostek. Wzbudzają przez to sympatię bądź antypatię odbiorcy. Nie ukrywam, że najbardziej zżyłam się z Kaliną i kibicowałam jej w drodze ku lepszemu jutru. Choć los nie szczędzi jej problemów, to jednak nie popada w czarną rozpacz, tylko z godną podziwu determinacją robi wszystko, by pomóc sobie, siostrze i ukochanemu. Z kolei Nathan gdzieś gubi tę nadmierną pewność siebie i nonszalancję, uciekając do swej ''skorupki''. Acz kiedy trzeba – walczy jak lew o swoich najbliższych. Również drugoplanowe postacie są ciekawie naszkicowane i wnoszą do rozwoju wydarzeń wiele ożywczego kolorytu. Dzięki temu historia nabiera nowej barwy i wyrazu.

  K.N. Haner ma swój własny, wypracowany styl pisania, który osobiście bardzo lubię. Nie ma tu zbędnego ''wodolejstwa'', taniego efekciarstwa czy paradoksów logicznych. Język jest prosty i potoczysty, dialogi żywe i dynamiczne, a opisy są krótkie, lecz treściwe. Nawet trzecioosobowa narracja (za którą raczej nie przepadam) – wyjątkowo do mnie ''przemówiła. Nie sposób nie docenić także sprawnie rozpisanej akcji, podejmującej pod płaszczykiem lekkiego romansu poważne ważne, kontrowersyjne zagadnienia, takie jak zdrada, kłamstwo, zawiść czy też chęć zemsty. Generalnie nie mam się do czego przyczepić. Wszystko jest dokładnie przemyślane, szczegółowo dopracowane i poukładane na stosownych miejscach. W skrócie – jedna z najlepszych polskich dram, jakie miałam dotychczas przyjemność poznać. Aż chce się więcej!

Podsumowując:

wtorek, 3 listopada 2015

''Przypadkowe spotkanie'' pod patronatem medialnym LŚC


Przypadkowe spotkanie
Agnieszka Rusin

 
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron:
Data premiery: 3 listopada
Ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI







     Czasami jedno przypadkowe spotkanie może zmienić całe nasze życie…

  Czterdziestoletnia Kalina Adamowicz jest przykładną matką, żoną i panią domu. Dla męża zrezygnowała ze studiów i z kariery wybitnej, dobrze zapowiadającej się pianistki. Mimo to od jakiegoś czasu czuje się samotna i nieszczęśliwa. Kolejne dni i tygodnie upływają wciąż na tych samych czynnościach: zakupy, porządki, gotowanie, wyprowadzanie psów, nieznośne wizyty teściowej, bezowocne próby nawiązania kontaktu z nastoletnią córka, i tak w kółko. Jednak pewnego dnia sytuacja ulega zmianie, kiedy przypadkiem poznaje Ratimira, przystojnego, czarującego obcokrajowca. Mężczyzna otwiera jej oczy na wiele spraw i zmusza do zastanowienia nad jałowością jej dotychczasowej egzystencji. Czy Kalina wreszcie skupi się na sobie i zawalczy o własne szczęście? I w jakim kierunku rozwinie się jej znajomość z Ratimirem?

  Agnieszka Rusin, z wykształcenia ekonomistka, miłośniczka gór i tańca. Romantyczka, która niekiedy musi twardo stąpać po ziemi. Szczęśliwa mama i kobieta, która próbuje spełniać marzenia. 

  Miałam przyjemność poznać debiut autorki: ''Rodzinny sekret'', który wspominam całkiem pozytywnie. A jak było tym razem? Bez wątpienia lepiej. Widać dużą poprawę w stylu autorki, wszystko jest spójne i klarowne, wszystko ma sens. Mamy atrakcyjną kobietę, która całe swoje życie poświęciła rodzinie, zapominając o swoich potrzebach i pragnieniach. Mąż Witold jest dumnym dyrektorem prężnie rozwijającego się banku, co lubi zaznaczać na każdym kroku. Natomiast dorastająca córka coraz częściej przebywa poza domem u chłopaka lub na imprezach. Historia z życia wzięta. Mąż pracuje, żona wybiera opiekę nad dzieckiem. Tylko czy to dobry układ? Tak, ale pod warunkiem, że oboje małżonkowie tego chcą. Nieco inaczej sprawa przedstawia się w przypadku Kaliny. Jako młoda dziewczyna uległa presji Witolda i zgodziła się ''pochować'' własne plany na przyszłość. Wkrótce przekonuje się, że to, co wydawało się  prowadzić do marzeń, tak naprawdę jest ułudą. Czy  warto dalej tkwić w takiej sytuacji? A może lepiej przejść do kolejnego etapu: zamknąć stary rozdział w swoim życiu i otworzyć nowy? Tego musicie dowiedzieć się sami. 

  Powieść nie skupia się wyłącznie na jednym wątku. Przeciwnie. Porusza wiele przeróżnych istotnych kwestii – brak akceptacji i zrozumienia dla czyjeś pasji i zainteresowań, niełatwe relacje na linii matka – córka, zła komunikacja między małżonkami, która prowadzi do rodzenia się dystansu i zmniejsza ich wzajemne zaufanie lub ślepa pogoń za pieniędzmi i karierą, niosąca różne konsekwencje. Połączenie tych wszystkich elementów czyni tę książkę wyjątkową.

  Nie brak też motywu miłosnego. Kalina czuje, że jej związek z Witoldem umiera, coraz częściej żyją obok siebie niż ze sobą. Wypaliły się dawne uczucia. Brak miłych słów, serdeczności, czułych gestów, dowartościowania, doceniania. Powoli zaczynają siebie unikać. On ucieka w pracę i inne przyjemności. Ona coraz bardziej zaczyna ulegać podszeptom swojego serca i czarowi nowo poznanego mężczyzny.
,,Niekiedy ludzie stają się sobie obcy, nie potrafią się porozumieć, nie słuchają siebie nawzajem. A bycie razem to trudna sztuka, wymagająca wielu kompromisów, trudnych dialogów, dostrzegania potrzeb drugiej osoby, a nie każdy to umie.''
   Pani Agnieszka mądrze pokazuje, że warto walczyć o miłość, ale tylko wtedy, gdy jest tego warta. Kiedy zależy zarówno jemu, jak i jej. Bo jeśli któryś z partnerów dochodzi do wniosku, że już nie chce być z tą drugą osobą i nie widzi szans na naprawę, to bez sensu dalej brnąć w tę relację. Wszak nie ma nic gorszego niż obojętność między dwojgiem ludzi. Taka ''samotność'' działa jak trucizna.

  Ogromną zaletą książki są doskonale nakreśleni bohaterowie, zarówno ci pierwszo-, jak i drugoplanowi. Posiadają wady i zalety, ulegają słabościom i popełniają błędy, co czyni je bardziej wiarygodnymi. Na szczególną uwagę zasługuje Witold. To płytki i egoistyczny mężczyzna. Nie umie słuchać swojej żony, nie potrafi dostrzec jej potrzeb, pragnień, oczekiwań. Nie liczy się z niczym ani z nikim. Jednak jego zachowanie nie przejdzie bezkarnie. Za swoje przewinienia zapłaci ogromną cenę. Nic więcej nie zdradzę. Ciekawą postacią jest także Blanka – córka Adamowiczów. Nastolatka wchodzi w okres dojrzewania; staje się niezależną osobą, buntuje się przeciwko zasadom narzuconym przez dorosłych. Podejmuje nieprzemyślane decyzje w chwilach, kiedy miotają nią skrajne emocje. Czy przyjdzie czas wyciszenia i spojrzy inaczej na otaczającą ją rzeczywistość? Tego wszystkiego dowiedziecie się z lektury.

  Podoba mi się styl pisania pani Rusin - lekki, niewymuszony, bez zbędnych dywagacji. Natomiast plastyczne opisy dają wrażenie, jakby to wszystko działo się naprawdę, jakbym była obok bohaterów i towarzyszyła im w chwilach radości i smutku. Jeśli zaś chodzi o samą akcję, toczy się jednostajnym rytmem, co nie znaczy, że nuży. Spodziewać się można kilka niespodziewanych zwrotów, napięć i niespodzianek. Odnośnie zakończenia, w pełni usatysfakcjonowało moją romantyczną duszę. Aż chciałam krzyknąć: ach! .

  Podsumowując. Przejmująca, życiowa opowieść o przewrotności losu, walce o siebie, swoje szczęście i marzenia. To również bajkowa historia pięknej miłości, która pojawia się nagle, jakby znikąd, kierując się swoimi prawami. Serdecznie polecam. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie.

ps. Zapraszam na mój profil facebookowy, gdzie można wygrać ''Przypadkowe spotkanie''KLIK.