sobota, 23 czerwca 2018

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,To co nam było'' w wykonaniu Red Lips.

Grupa Red Lips to półfinalista pierwszej edycji programu "Must Be The Music - tylko muzyka". Zespół powstał w 2009 roku w Warszawie. W jego skład wchodzą ludzie, którzy komponują, tworzą, grają koncerty, myślą niekonwencjonalnie, są niezależni i kochają filmy Quentina Tarantino, czyli Ruda, Łukasz Lazer (gitara), Piroman (bas) i Przemek Knopik (perkusja).

To, co nam było, co nam się zdarzyło.

1.Napisać list, i szybko z domu wyjść.
Nie potrafiłam spać.
O tak…
Na pozór zły, a tak potrzebny mi.
Pękały serca nam.
Zostań…
Napięty ból, przed nami stawiał mur. Odbierał resztki sił…
Mów mi…
Czy tylko ja, walczyć o to mam, czy pomożesz mi?

Ref; 2x
To, co nam było, co nam się zdarzyło.
Do ułożenia w głowie mam.
To nic nie znaczyło, to nie była miłość.
A wciąż mam nadzieję, nowy plan.

2.Tak dużo spraw, łączyło kiedyś nas.
Myślałam, to ma sens.
Już wiem, że kiedy ja, stawiałam domy z kart, nie miałeś do nich wejść.
O nie…
Ostatni raz, pocałuj tylko mnie.
Ja schowam moje łzy.
Bo wiem…
Że tylko jak, odwrócę nagle twarz, nie zatrzymam ich.

Ref; 2x
To, co nam było, co nam się zdarzyło.
Do ułożenia w głowie mam.
To nic nie znaczyło, to nie była miłość.
A wciąż mam nadzieję, nowy plan.

Ta historia opowiada, że…
Czasem warto zastanowić się…

Ref; 1x
To, co nam było, co nam się zdarzyło.
Do ułożenia w głowie mam.
To nic nie znaczyło, to nie była miłość.
A wciąż mam nadzieję, nowy plan.

To, co nam było, co nam się zdarzyło.
Do ułożenia w głowie mam.
To nic nie znaczyło, bo to nie była miłość.
A wciąż nadzieję mam, i nowy plan..

czwartek, 21 czerwca 2018

ZAPOWIEDŹ: "Och, Elvis!" Marika Krajniewska # pod patronatem medialnym LŚC

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,Och, Elvis!" Mariki Krajniewskiej.
Przyjaciółki, które ukradły urnę i zniknęły!

Chociaż Joanna jest już po trzydziestce, wciąż mieszka z matką i ciągle słyszy, że powinna wreszcie znaleźć męża. Od lat cały swój wolny czas poświęca podopiecznym domu spokojnej starości, w którym pracuje. Nie jest tam jednak tak spokojnie, jak mogłoby się wydawać. Gdy jedna ze staruszek umiera, jej szalone przyjaciółki chcą wykraść urnę i spełnić ostatnie marzenie Alicji – zabrać ją na grób Elvisa w Memphis. Policjanci ignorują sprawę, więc Joanna musi sama odnaleźć siwowłose złodziejki. Pomaga jej wnuk Alicji, którego gryzą wyrzuty sumienia, bo nie zdążył spędzić z babcią zbyt wiele czasu. Trzeba mu tylko wytłumaczyć, dlaczego Joanna nie upilnowała urny…

Czy miłość do Elvisa zwycięży, a żywiołowym staruszkom uda się zrealizować zwariowany plan? Przekonaj się, do czego można być zdolnym po siedemdziesiątce!


Premiera: 04.07.2018 r.





Skusicie się?

środa, 20 czerwca 2018

KONKURS: JA TO CHYBA ZWARIUJĘ! 😎

Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać ''Ja chyba zwariuję!'' Agaty Przybyłek.

Aby zdobyć nagrodę należy podzielić się ze mną (w komentarzu pod tym postem) swoją bądź zasłyszaną historią, w której dana osoba wykazuje nadmierną kontrolę bądź nadopiekuńczość wobec drugiej pełnoletniej osoby.

Wygrywa najciekawsza/najzabawniejsza (według mnie) historia.


_____

Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego 
bloga 
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- udostępnisz informacje o moim konkursie


Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród są wydawnictwa Czwarta Strona.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy podzielić się ze mną (w komentarzu pod tym postem) swoją bądź zasłyszaną historią, będącą wyrazem nadmiernej kontroli i nadopiekuńczości wobec osób pełnoletnich.
4. Konkurs trwa od 20 czerwca 2018 roku do 25 czerwca 2018 roku do godz. 16.00
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 29 czerwca 2018 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ,,Ja chyba zwariuję!'' Agaty Przybyłek.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

wtorek, 19 czerwca 2018

ZAPOWIEDŹ: ''W PROMIENIACH SZCZĘŚCIA'' AGATA PRZYBYŁEK # pod patronatem medialnym LŚC

 
Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,W promieniach szczęścia'' Agaty Przybyłek. 
Chwytająca za serce opowieść o poświęceniu, prawdziwej miłości i szczęściu. I o tym, że czasem rezygnując z siebie można zyskać najwięcej.

Kiedy Łucja znajduje porzucone dziecko, jej życie diametralnie się zmienia. Ponieważ dziewczynka jest chora i żadna rodzina nie decyduje się na adopcję, Łucja postanawia wziąć za nią odpowiedzialność. Niestety, otwierając się na miłość, musi porzucić swoje marzenia i plany. Czy będzie gotowa  na tyle poświęceń?

Justyna leczy się z powodu depresji. W młodości podjęła niewłaściwe decyzje, przez które teraz nie potrafi w pełni cieszyć się życiem. Tkwi w marazmie i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek zazna jeszcze miłości.

Emocjonalna opowieść o wyborach z gatunku tych najtrudniejszych. Czytając zastanawiałam się, co sama zrobiłabym na miejscu bohaterek. Ogromna dawka emocji gwarantowana! – Magdalena Majcher




  Skusicie się?

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Ja chyba zwariuję!" Agata Przybyłek # PATRONAT

 "Ja chyba zwariuję!" 
Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 381
Premiera: 9 maja
Ocena: 9/10
Patronat medialny:
Miłość można znaleźć wszędzie, nawet… w szpitalu psychiatrycznym!

  Nina ma dwójkę dzieci i byłego męża. Tak jak żywioł powietrza, jest silna i niezależna, jednak nie ze wszystkim zawsze daje sobie sama radę. Zresztą kto by dawał, gdy w pracy atakuje cię szalony pacjent, twój były jest wiecznym nastolatkiem, mamusia znajduje ci nowego męża na portalu randkowym, a ty w dodatku potrącasz autem nauczycielkę swojego dziecka?

  Na szczęście Nina może liczyć na wsparcie rodziny oraz przystojnego kolegi z pracy, psychiatry Jacka. Na nieszczęście obydwoje mają ten sam problem – nadopiekuńcze rodzicielki.

  Podczas gdy mama Niny cieszy się, że córka wreszcie się zakochała, mama Jacka nie jest zachwycona faktem, że syn z kimś się umawia. Tylko jak tu sabotować związek swojej dorosłej pociechy?

  „Ja chyba zwariuję!” to romantyczna i zarazem pełna zwrotów akcji opowieść o codzienności, która daje nam nadzieję na wszystko, co najlepsze.

 Agata Przybyłek - studentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, autorka powieści kobiecych, blogerka i recenzentka (prowadzi bloga „Informator Czytelniczy”), swego czasu dziennikarka portalu rodzicielskiego. Przygodę z literaturą zaczęła od opowiadań, z których kilka zostało nagrodzonych w różnych konkursach literackich i ukazało się drukiem, potem pisała wiersze, a następnie powieści. To tym oddała serce. Na napisanie pierwszej książki zdecydowała się po zawodzie miłosnym, a tworzenie fabuły potraktowała jako autoterapię. Tak powstała jej debiutancka, humorystyczna powieść ,,Nie zmienił się tylko blond'' wydana w 2015 r. Oprócz tej serii ma na koncie również komediowy cykl małżeński oraz poruszającą, świetnie przyjętą przez czytelniczki powieść ''Bez Ciebie'' oraz ''Jeszcze raz''.

  Znam całą dotychczasową twórczość autorki i śmiało mogę napisać, że to jedna z najbardziej obiecujących polskich pisarek młodego pokolenia. Znakomicie odnajduje się nie tylko w komediowych klimatach, ale także w powieściach obyczajowych z elementami dramatu. Osobiście jestem oczarowana jej niewątpliwym talentem, doskonałym wyczuciem słowa, przenikliwym zmysłem obserwacji oraz dystansem do otaczającej nas rzeczywistości. Dlatego też każdą kolejną powieść Agaty pochłaniam bez opamiętania niczym ulubiony deser. Nie inaczej było i tym razem. Już pierwsze strony utwierdziły mnie w przekonaniu, iż mam do czynienia z lekką, nieskomplikowaną, a przy tym szalenie zabawną książką, od której nie sposób się oderwać.

  Poznajemy perypetie dwójki młodych ludzi, którzy w wyniku niespodziewanego splotu wydarzeń nawiązują ze sobą przyjacielskie relacje. Jacek jest przystojnym kawalerem i sympatycznym lekarzem zajmującym się leczeniem zaburzeń psychicznych. Wspólnie z matką mieszka w urokliwej miejscowości Brzóski. Nina to dwudziestodziewięcioletnia rozwódka z dwójką dzieci, która na co dzień pracuje jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Oboje nie mają w życiu lekko, gdyż są pod nieustanną kuratelą swoich nadopiekuńczych matek. Sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej, kiedy postanawiają zacieśnić łączącą ich znajomość. Co z tego wyniknie? Czy ich związek ma w ogóle jakiekolwiek szanse? Pewna jest tylko niepewność.

<<Miłość jest trudna, pomyślała, ocierając kolejne słone łzy. Cholernie trudna. Człowiek może się starać i starać, a wystarczy jedno zdarzenie, by wszystko rozpadło się niczym domek z kart. Ot, brutalna rzeczywistość.>>

  Dawno nie czytałam tak zakręconej historii, która wręcz ''rozwala system'' swoim groteskowym wydźwiękiem. Co chwila śmiałam się jakbym była pod wpływem jakiś narkotyków, jak na haju. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest genialna kreacja bohaterów, na czele z niemożebnie upierdliwymi mamuśkami, które - co tu ukrywać - zabrały cały blask pozostałym postaciom. Są tak barwne, wyraziste i charakterystyczne, iż ma się wrażenie, że istnieją naprawdę. Zarówno Anita jak i Sabina swoim nietypowym zachowaniem skutecznie doprowadzają czytelnika (oraz swoje dorosłe pociechy) do białej gorączki. Sabina za wszelką cenę próbuje znaleźć córce jakiegoś mężczyznę, nie bacząc na jej jawny sprzeciw, w skutek czego Nina pada ofiarą jej matrymonialnych zapędów. Z kolei Anita jest najlepszym przykładem, że nawet kota można zagłaskać na śmierć. Jej nadmierna troska przyprawia o rozstrój nerwowy. I to dosłownie! Żeby jakoś przetrwać nadopiekuńczość i apodyktyczność mamusi Jacek musi faszerować się lekami na nerwicę. Po prostu padłam! Generalnie każda z osób, nawet epizodyczna – wnosi coś wartościowego i intrygującego do fabuły.

  Nie sposób nie docenić subtelnie nakreślonego wątku sercowego. Jest wręcz uroczo nieporadny, czym zjednał sobie moją niekłamaną sympatię. Między Jackiem a Niną stopniowo zaczyna kiełkować uczucie. Niestety na drodze do ich szczęścia stoi poważna przeszkoda: ukochana mamusia Jacka.


<< – Wychodzę jutro na randkę, mamo – powiedział, prostując plecy, chcąc ty samym poczuć się pewniej. (…) 
Anicie zakręciło się w głowie. Jej syn i kobieta… W dodatku interesująca. Sami! Na randce! To było nie do pomyślenia. (…) Przecież Jacek dopiero co przekroczył trzydziestkę. (…) Chłopcy w jego wieku nie powinny oglądać się za kobietami. (…) A jeśli ta flądra zechce go wykorzystać? Jeśli zaciągnie go w ciemny róg i zgwałci? (…) … zobaczyła mroczki przed oczami i zemdlała.>>

  Autorka z przymrużeniem oka udowadnia nam, że miłość może spotkać człowieka praktycznie wszędzie. Nawet tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał. Zarazem pokazuje, że nic, co ma wielką wartość w życiu, nie przychodzi łatwo. Jednak warto na przekór wszystkiemu i wszystkim walczyć o siebie i czekać na swoje przeznaczenie, które może nas zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Przygotujcie się na nieoczekiwane zwroty akcji.

  Kolejną zaletą książki jest styl pisania Agaty Przybyłek. Nic tu nie jest przesadnie wyolbrzymione czy denerwująco naiwne. Wszystkie elementy idealnie ze sobą współgrają: potoczysty, a jednocześnie trafiający w sedno język, plastyczne opisy, naturalne dialogi, umiarkowane tempo akcji okraszone nutką subtelnego absurdu oraz pogodny, bezpretensjonalny klimat. Z całą pewnością jest to kawał świetnej literackiej rozrywki, przy której można się dobrze pośmiać, lekko wzruszyć i przyjemnie odprężyć po ciężkim dniu. Z niecierpliwością będę wyczekiwać drugiego tomu tej fantastycznej serii.


  Podsumowując: ''Ja chyba zwariuję!'' to urzekająco humorystyczna opowieść o różnych obliczach miłości, niełatwych relacjach z ludźmi, trudach dnia codziennego, zmaganiu się z własnymi słabościami oraz walce o własne szczęście.  Wciąga niczym odkurzacz, bawi, niekiedy przeraża i porusza, jak również błyskotliwie uświadamia, że życie bywa całkowicie nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo, co czeka nas na kolejnym zakręcie. Najważniejsze, to nie zamykać się w sobie, nie odgradzać od świata, tylko chłonąć go i umiejętnie wychwytywać każdą okazję. Krótko mówiąc – gorąco zachęcam do lektury!