wtorek, 24 stycznia 2017

KONKURS ''SNAJPERSKI'' - USTRZEL LICZNIK [wyniki + bawimy się dalej]

Kochani,

Tym razem aż 4 osoby wykazały się nie lada refleksem i uchwyciły 1 500 000 wyświetleń mojego bloga. W takim przypadku biorę również pod uwagę szybkość nadesłanego maila. Tak więc po dokładnym sprawdzeniu każdego zgłoszenia ogłaszam, że pierwsze zgłoszenie nadeszło od Katy-Ro-Wave i to ona otrzymuje wybraną przez siebie nagrodę.
 
 
Gratuluję 👏 

Nie zwalniamy jednak tempa - bawimy się dalej 😊
 
PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 1 555 555 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA KSIĄŻKOWĄ NIESPODZIANKĘ.

(mail: kryniame@wp.pl)

  Zwycięzca będzie mógł wybrać 1 książkę spośród 7 zaprezentowanych przeze mnie propozycji.

Życzę powodzenia!
 

 
Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na
Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie

  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!



   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest organizator konkursu: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI. 
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 1 555 555 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 24 stycznia 2017 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w osobnym poście.
6. Nagrodą jest
1 książka spośród 7 zaprezentowanych propozycji. Wszystkie książki są NOWE.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9.
Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

poniedziałek, 23 stycznia 2017

''Bez szans'' Mia Sheridan [PRZEDPREMIEROWO]

Bez szans
Mia Sheridan 
Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
liczba stron: 320
Ocena: 6/6
 

   W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości.

Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?

  Mia Sheridan, amerykańska pisarka, autorka poczytnych książek z gatunku romance. W ostatnim czasie zdobyła tytuł Bestseller Author New York Times, USA Today, a Wall Street Journal. Mia mieszka w Cincinnati, w Ohio z mężem. Mają czworo dzieci. Jej pasją jest tkanie prawdziwych miłosnych historii o ludziach, którym przeznaczone jest by być razem. Mię możecie spotkać na jej stronie internetowej http://miasheridan.com/ lub na Facebooku https://www.facebook.com/miasheridanauthor. W Polsce ukazały się dotychczas następujące powieści: ,,Stinger: Żądło namiętności’’, Bez słów, Calder: Narodziny odwagi, Eden: Nowy początek, Bez winy.

  Uwielbiam tę powieść całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Nigdy jej nie zapomnę. Niby zwyczajna historia, a jednak ma w sobie jakieś nieuchwytne piękno, jakąś aurę wyjątkowości, która wymyka się wszelkim definicjom. I choć na pierwszy rzut oka należy „do łatwych i przyjemnych” romansideł, to jednak pod płaszczykiem zwyczajności dotyka ważnych kwestii i otwiera oczy na wiele spraw.

  ,,Pośród zielonych wzgórz, zapierających dech w piersiach widoków, wodospadów i urokliwych krytych mostów leży Dennville w stanie Kentucky, zakątek Appalachów, który zawstydziłby slumsy, gdzie brak nadziei jest równie pospolity jak białe dęby, a bezrobocie stanowi raczej zasadę niż wyjątek.’’ To tutaj mieszka Kyland i Tenleigh – dwoje nastolatków, którzy marzą tylko o tym, żeby wyrwać się z nędznej egzystencji i poczuć prawdziwe życie. Może im w tym pomóc stypendium, które raz do roku przyznawane jest dla najlepszego ucznia. Los bywa jednak przewortny i sprawia, że młodzi zakochują się w sobie, co jeszcze bardziej komplikuje całą sytuację. Tymczasem nadchodzi dzień ogłoszenia wyników, a co za tym idzie – tylko jedno z nich otrzyma szansę na lepsze jutro. Komu się poszczęści? I co dalej z ich związkiem?

  Twórczość Mii Sheridan odbieram z różnym natężeniem – raz spokojnie, a innym razem z zachwytem. Szczególnie bliska jest mi powieść ,,Bez słów’’. Lecz po przeczytaniu ,,Bez szans’’ – obie pozycje stawiam na najwyższym stopniu podium. Autorka przeszła samą siebie tworząc genialne cudo, od którego nie sposób się oderwać. Perfekcyjnie przemyślana i zrealizowana fabuła, wiarygodne tło społeczno-psychologiczne, ciekawie i misternie usnuta intryga, wielowymiarowi, autentyczni bohaterowie, niebanalne ujęcie codziennych problemów oraz subtelne i mądre drugie dno. Każdy detal dopieszczono do granic możliwości. Aż chce się czytać!

  Warto też docenić niebanalną kreację postaci. Są wiarygodne i nieprzerysowane. Bez sztuczności i nadęcia. Łatwo się z nimi utożsamić, a co za tym idzie przeżywać ich perypetie jak swoje własne. Niejednokrotnie byłam mocno poruszona. Ogromnie współczułam zarówno Kylandowi, jak i Tenleigh. Dla nich każdy dzień jest walką o przetrwanie. Wiedzą, co to głód, zniszczona odzież, noce w zimnym domu. Ojciec i starszy brat Kylanda zginął w kopalni. Chłopak mieszka z niepełnosprawną matką w maleńkiej chałupce. Natomiast dom Tenleigh to niewielka przyczepa usytuowana w sosnowym zagajniku, gdzie wspólnie ze starszą siostrą opiekuje się chorą psychicznie matką. Łzy mi leciały jak grochy, kiedy czytałam o ich marzeniach…
  

 ,,– Opowiedz mi o swoich marzeniach – wyszeptał.
– Hmm. Zobaczyć ocean. Zatańczyć wśród fal. Zjeść kolację w restauracji. Mieć więcej niż jedną parę butów. Kupić jeden z tych cukiernianych tortów z idealnymi różowymi różyczkami na brzegach. Znaleźć dla mamy dobrego lekarza, który będzie wiedział, jak ją leczyć. Zostać nauczycielem, inspirować dzieciaki, żeby pokochały książki równie mocno jak ja. Mieszkać w domu z podwórzem i ogrodem, i własnym łóżkiem. (…)
– A ty, Kylandzie, o czym marzysz? Poza wydostaniem się stąd… na co masz nadzieję?
Przez kilka chwil się nie odzywał.
– Chcę zostać inżynierem. Chcę mieć lodówkę zawsze wypchaną jedzeniem. Chcę robić coś, co ma znaczenie, co naprawdę wszystko zmienia. I chcę to coś rozpoznać, kiedy się pojawi.’’ 

  Ten wątek nie tylko pokazuje obraz biedy i ubóstwa, ale jednocześnie uczy wielkiej pokory i szacunku do posiadanych dóbr materialnych, a także pozwala dostrzec coś więcej niż koniuszek własnego nosa. Albowiem bardzo często przejmujemy się jakimiś błahostkami, a nie doceniamy tego co najważniejsze.

  Oczarowana również jestem urokliwym wątkiem romantycznym, wolnym od sztamp i uproszczeń. Kyland i Tenleigh żywią do siebie gorące uczucia, co jednoznacznie powstrzymuje ich przed realizacją swoich marzeń. Czy wyrzekną się własnego szczęścia w imię wyższych wartości?

,,Podjąłem decyzję i mam tylko nadzieję… mam nadzieję, że któregoś dnia mi wybaczysz.’’

  Pisarka umiejętnie gra na emocjach i porusza najwrażliwsze struny ukazując, jak trudna i bolesna może być miłość, jak skomplikowane bywają relacje międzyludzkie oraz jak przekuć swoje słabości w siłę, a marzenia w sukces. Wzruszenie chwyta za gardło...

 Nie sposób nie docenić znakomitego warsztatu pisarskiego autorki. Posługuje się niezwykle pięknym, dojrzałym językiem, układa bardzo żywe dialogi, plastycznie opisuje miejsca i zdarzenia, tworzy bardzo realistyczny klimat, sugestywnie oddaje emocje oraz umiejętnie buduje wartką, zajmującą akcję, w której nic nie jest oczywiste. Nie uświadczymy tutaj żadnej pomyłki czy fałszywej nuty. Wszystko jest logiczne i spójnie poukładane. Wszystko jest po coś, czemuś służy i ma swoją głęboką mądrość ukrytą z pozoru nic nieznaczących słowach, gestach i zachowaniu. Tak to przynajmniej wygląda z mojego punktu widzenia.

Podsumowując:
  Zdecydowanie jedna z najdoskonalszych powieści New Adult, jakie miałam przyjemność poznać. Balansując pomiędzy rozpaczą i nadzieją, smutkiem i radością, wiarą i zwątpieniem pokazuje, że choć życie czasem bywa okrutne i niesprawiedliwe, to jednak wszystko da się przezwyciężyć mając u boku właściwą osobę. Co tu więcej pisać... Jestem zachwycona i zakochana w tej książce. Po TYSIĄCKROĆ POLECAM.

http://www.empik.com/bez-szans-sheridan-mia,p1133669348,ksiazka-p

niedziela, 22 stycznia 2017

''Boys from Hell'' Agnieszka Lingas-Łoniewska [PATRONAT]

Boys from Hell
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 2 lutego
Moja ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI 

 

  Kiedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia.

  Do małego miasteczka w Teksasie powraca osiemnastoletnia Anna – córka ambitnego polityka, od najmłodszych lat przebywająca w oddalonych od domu szkołach z internatem. Wkrótce spotyka na swojej drodze starszego od niej Jaxa – szefa motocyklowego gangu o nazwie Boys from Hell, osieroconego w wieku sześciu lat opiekuna rodziny. Młodzi kochankowie, oszołomieni namiętnością, początkowo nie dostrzegają chmur gromadzących się na horyzoncie… Czy siła miłości pokona dzielące ich granice i pozwoli na spełnienie marzeń?

  Agnieszka Lingas-Łoniewska - wrocławianka, ma 44 lata, 2 dzieci, 1 męża, 1 psa i 4 koty. Wydała 21 książek między innymi: „Bez przebaczenia”, „Zakład o miłość”, „Szósty”, „W zapomnieniu”, „W szpilkach od Manolo”, „Obrońca nocy”, „Brudny świat”, „Skazani na ból”, "Jesteś moja dzikusko" oraz trylogii „Zakręty losu”, „Łatwopalni” i „Szukaj mnie wśród lawendy”. Następne czekają w kolejce.

  Autorka jest jedną z nielicznych pisarek, których książki można polecać zupełnie w ciemno. Nie zamyka się w ramach jednego gatunku, nie spełnia standardowych oczekiwań, lecz stawia na różnorodność i kreatywność literacką. W efekcie każda kolejna jej powieść to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Tym razem także otrzymałam wykwintne danie złożone z gorącego romansu i subtelnej erotyki. Jestem oczarowana, upojona i zakochana do szaleństwa.

  Zaczyna się bardzo ekscytująco. Osiemnastoletnia Anna Scott – córka burmistrza, idąc ze szkoły do domu zostaje zaczepiona przez gang motocyklowy - Boys from Hell.

,,Otoczyli ją zwartym kołem i patrzyli na nią, śmiałym wzrokiem ogarniając jej drobną postać. (…)
– Popatrzcie, co smakowitego można znaleźć w naszym lasku… – Oblizał wargi i wpatrywał się w dziewczynę lubieżnym wzrokiem.’’

  Na szczęście z opresji ratuje ją Jackson Cunnama – szef tejże grupy. To przypadkowe spotkanie staje się zaczątkiem pięknej, zażyłej relacji. Tylko czy uda im się pokonać ludzkość podłość i źle pojmowaną troskę?

  W moim odczuciu to jedna z bardziej wciągających pozycji w dorobku autorki. Momentalnie porywa, porusza do żywego i silnie uzależnia. Nic dziwnego, wszak znajdziemy tu wiele elementów inspirowanych serialem ,,Sons of Anarchy’’, z niewielką domieszką ,,Ani z Zielonego Wzgórza’’ i ,,Romea i Julii’’. Po prostu cud, miód, malina! Czytając zapomniałam o całym świecie. Liczyła się tylko Ania, Jax i to, co między nimi...

  Na szczególne uznanie zasługuje udana kreacja bohaterów – pełnokrwiści, realni i wielowymiarowi. Jak każdy z nas mają swoje wady i słabości, pragnienia i cele, lepsze czy gorsze dni. Najbardziej zżyłam się oczywiście z Anią. Większość ludzi postrzega ją jako panienkę dobrego domu, która zadziera nosa z powodu bogactwa i pozycji społecznej. A w gruncie rzeczy jest miłą, ciepłą i wrażliwą nastolatką. Natomiast Jax, ech… kocham go! Jest spełnieniem moich marzeń. Inteligentny, przystojny, uczuciowy, z poczuciem humoru i, co najważniejsze - potrafi słuchać i dostrzegać sprawy, które dla innego faceta są niewidzialne. Wiele przeżył, jego matka umarła gdy miał sześć lat, zaraz po niej odszedł ojciec. Mimo to wyszedł na ludzi. Prowadzi bar, opiekuje się siostrą i jej córką. Genialnie wykreowana postać i świetny motywator.

  Pojawiający się w powieści wątek miłosny stanowi bardzo ważną i integralną część fabuły. To on jest motorem napędzającym całą akcję. Słodka, niewinna licealistka i siedem lat od niej starszy harleyowiec. Czy taki związek ma przyszłość? Z przejęciem chłonęłam magiczną aurę, która towarzyszyła Annie i Jaxowi podczas ich rozmów na pomoście, obserwowaniu gwiazd, przejażdżkach na harleyu lub w trakcie intymnych chwil. Wielokrotnie ogarniała mnie dziwna niewysłowiona tkliwość i tęsknota za bliskością ukochanej osoby. Niezapomniane doznania. 

  Pani Agnieszka posiada swój charakterystyczny styl, który bardzo mi odpowiada. Pisze lekko, barwnie i z polotem. Umiejętnie i z pasją rozkręca karuzelę uczuć, instynktów i pragnień, udowadniając tym samym, że życie nie zawsze jest usłane różami. Często bywa pełne niespodzianek i zakrętów, dramatów i radości, wzlotów i upadków. Ale najważniejsze, to nie bać się ryzyka związanego z podejmowaniem nowych wyzwań. Iść do przodu, bez względu na konsekwencje, bo tylko dzięki temu możemy zwyciężyć.

Podsumowując:
  Jeśli sądzicie, że to kolejny banalny romans, to jesteście w błędzie. Agnieszka Lingas-Łoniewska wprowadza nas w chwytającą za serce i pełną trudnych emocji historię, która pokazuje, co tak naprawdę czyni nasze życie szczęśliwym i spełnionym. Nie pieniądze, nie kariera, ale miłość i poczucie  przynależności. To nasz największy skarb. Zdecydowanie polecam!

sobota, 21 stycznia 2017

KONKURS: Badaj się i żyj!

Kochani,

Mam dla Was niepowtarzalną okazję wygrania najnowszej powieści Agnieszki Lis, zatytułowanej ,,Karuzela''.
 
Zadanie konkursowe:

Nie od dziś wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć, stąd mój pomysł na a'la
kampanię społeczną, nawołującą do profilaktyki zdrowotnej.


Stwórz własną reklamę z napisem: Badaj się i żyj!

Warto postawić na minimalizm, prostotę, ograniczanie niepotrzebnych rzeczy, wszak nie liczy się ilość, lecz jakość przekazu.

Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę jedno, moim zdaniem najciekawsze.


  ___

Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego
bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
  - polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie
- polubisz fanpage Agnieszka Lis 
- polubisz sponsora nagrody wydawnictwo Czwarta Strona

Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin: 
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Czwarta Strona.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy podesłać do organizatora konkursu swój baner z napisem: Badaj się i żyj!
4. Konkurs trwa od 21 stycznia 2017 roku do 27 stycznia 2017 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 30 stycznia 2017 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz książki ''Karuzela'' - Agnieszki Lis.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie!

Kochani,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Ostatnia nocka'' wykonaną przez Macieja Maleńczuka razem z innymi muzykami w ramach projektu Yugopolis 2, będąca adaptacją piosenki Verujem, ne verujem zespołu Bajaga i Instruktori. Oryginalna wersja piosenki wydana była w 1988 r. na albumie Prodavnica tajni.

Wideoklip wyprodukowało Smoła Studio, za zdjęcia i reżyserię odpowiada Filip Wendland, montażu dokonał - Piotr Frątczak. Fabuła teledysku została osadzona w szpitalu psychiatrycznym. Główny bohater filmiku, pacjent (w tej roli Marcin Bosak) w wieczór przed wypisem organizuje na oddziale imprezę pożegnalną.
Znacie? Lubicie?




/Oj, Krysiu - zobacz jak oni się bawią na zachodzie,
żeby u nas chociaż coś się wydarzyło,
a tak, nawet "ostry dyżur" nam zabrali
i nie ma już nieproszonych gości.

Jutro wychodzi ten z jedynki,
Wiesz... ja go nawet polubiłam./

Boli mnie głowa i nie mogę spać,
chociaż dokoła wszyscy już posnęli,
nie mogę leżeć a nie mogę wstać,
mija ostatnia nocka w mojej celi.

Tylko noc, noc, noc, płoną światła ramp,
nocny reflektor teren przeczesuje,
owo światło to jak ja dobrze znam,
nigdy nie gaśnie ktoś zawsze obserwuje.

Nie wiem czy wierzę jej czy nie wierzę,
wierzę jej czy nie wierzę.

Ostatnia doba jutro będę tam,
ale na razie ciągle jestem tutaj,
nie mogę leżeć a nie mogę spać,
"gad" po "betonce" kamaszami stuka.

Tylko noc, noc, noc, płoną światła ramp,
nocny reflektor teren przeczesuje,
owo światło to jak ja dobrze znam,
nigdy nie gaśnie ktoś zawsze obserwuje.

Nie wiem czy wierzę jej czy nie wierzę,
wierzę jej czy nie wierzę.

Boli mnie głowa i nie mogę spać,
chociaż dokoła wszyscy już posnęli,
nie mogę leżeć a nie mogę wstać,
parę lat życia darmo diabli wzięli

Tylko noc, noc, noc, płoną światła ramp,
nocny reflektor teren przeczesuje,
owo światło to jak ja dobrze znam,
nigdy nie gaśnie ktoś zawsze obserwuje.

Nie wiem czy wierzę jej czy nie wierzę,
wierzę jej czy nie wierzę.

Gdy przyjdzie ranek stanę u twych bram,
się pożegnałem bez do widzenia,

nie wiem czy będziesz tam,
nie ma znaczenia wychodzę z więzienia.

Tylko noc, noc, noc, płoną światła ramp,
nocny reflektor teren przeczesuje,
owo światło to jak ja dobrze znam,
nigdy nie gaśnie ktoś zawsze obserwuje.

Nie wiem czy wierzę jej czy nie wierzę,
wierzę jej czy nie wierzę.
//x5