wtorek, 21 listopada 2017

''Zastrzyk śmierci'' Małgorzata Rogala [PATRONAT MEDIALNY]

Zastrzyk śmierci
Małgorzata Rogala
Ilość stron: 345
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery:
Ocena: 9/10
Patronat medialny:


Morderca już wydał wyrok. Zostało niewiele czasu.
 
   Ewa Frydrych znajduje szczelnie owinięte taśmą ciało męża – szefa portalu krytyki kulinarnej, którego opinie nie wszystkim przypadły do gustu. Dlaczego ktoś wstrzyknął mu truciznę i pozbawił życia? Czy chodziło tylko o zemstę, czy za zbrodnią kryje się coś jeszcze? Tym bardziej że w podobny sposób giną kolejne osoby. Sprawę prowadzą starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk, którzy próbują rozwikłać serię zagadkowych śmierci.
 
   Tymczasem ktoś wysyła anonimy do młodszej siostry komisarza Tomczyka. Czy ma to jakiś związek ze sprawą? Kim jest Zosia i dlaczego ktoś musi ją chronić? Nowe światło na sprawę rzuci niewyjaśniona tragedia sprzed lat, która nie pozwoli o sobie zapomnieć.

   Małgorzata Rogala- Introwertyczka, miłośniczka języka francuskiego i muzyki jazzowej. Nałogowa czytelniczka. Lubi wstawać wcześnie rano, pić kawę z kardamonem i wsłuchiwać się w ciszę. Ma słabość do powieści Marca Levy`ego i domowych słodyczy wegańskich. Jest autorką powieści obyczajowej „To, co najważniejsze” (2012) oraz powieści kryminalnych: „Kiedyś cię odnajdę” (2014), „Zapłata” (2015), „Dobra matka” (2016), „Ważka” (2017), „Zastrzyk śmierci” (2017).

  Bardzo pozytywnie odbieram całą twórczość autorki. Szczególnie upodobałam sobie kryminalną serię o Agacie Górskiej i Sławku Tomczyku, która dostarcza nie tylko mocnych wrażeń i sporej dawki adrenaliny, ale także pobudza szare komórki do myślenia. Dlatego też z ogromną przyjemnością zabrałam się do lektury ,,Zastrzyku śmierci'', spodziewając się kolejnego świetnego dreszczowca. Czy moje oczekiwania zostały spełnione? A może pani Małgorzata spoczęła na laurach zadowoliwszy się uzyskanymi sukcesami? Nie będę trzymać Was w niepewności i od razu napiszę, że jest MOC! Bez wątpienia autorce należy się miejsce na kryminalnym podium, albowiem konsekwentnie rozwija swój niezaprzeczalny talent pisarski, czego dowodem jest niniejsza książka. Wielkie brawa. Oby tak dalej!

  Fabuła powieści jest poniekąd inspirowana filmem ,,Przed egzekucją'' Tima Robbinsa (1995 roku) - jednym z najgłośniejszych dramatów psychologicznych amerykańskich lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie trzydziestodwuletni Antoni Frydrych, który razem z żoną zajmował się zawodowo krytyką kulinarną i prowadzeniem strony internetowej Smakosz Doradza. Zabójstwo wygląda na zaplanowane, brak elementów wskazujących na przypadek lub działanie spontaniczne. Ofiara przed śmiercią otrzymała zastrzyk z trucizną oraz kartkę z cytatem: ,,Kara jest także rodzajem lekarstwa''. Para warszawskich policjantów rozpoczyna dochodzenie w tej sprawie. Niestety, im dalej w las, tym więcej… trupów. Kim jest seryjny oprawca i jakie motywy nim kierują?

  Uwielbiam historie, które potrafią zaskakiwać i prowokować do detektywistycznej zabawy. Toteż z niebywałą ekscytacją obserwowałam rozwój wydarzeń, snując różne przypuszczenia i obstawiając wielorakie warianty. Jednak nic nie przygotowało mnie na ten dramatyzm sytuacji połączony z ekstremalną jazdą bez trzymanki. Autorka zachwyca inteligentnie i kunsztownie skonstruowaną intrygą, w której nic nie jest czarne albo białe. Istnieją za to liczne odcienie szarości, stanowiące pretekst do ukazania swoistej pajęczyny zależności między poszczególnymi osobami, zdarzeniami i działaniami. W efekcie jesteśmy świadkami fundamentalnej prawdy mówiącej nam, że kłamstwo nie popłaca. Tak jak szydło z worka, prędzej czy później wyjdzie na wierzch i pociągnie za sobą poważne konsekwencje. Bo każdy, nawet pozornie mało istotny czyn może być bardzo brzemienny w skutkach.

  Nie sposób nie docenić znakomicie zbudowanej atmosfery. Z każdą kolejną stroną coraz mocniej narasta, nabierając podskórnego napięcia i dynamiki. Duża w tym zasługa kilkutorowej narracji, która daje nam możliwość zajrzenia w psychikę bohaterów i dokładnego przeanalizowania ich uczuć, rozterek, motywów i dylematów. Niepewność, gniew, rozczarowanie, upokorzenie, agresja, zazdrość, przerażenie, a jednocześnie silna wola, determinacja, miłość i upór – wszystko to miesza się w wielkim tyglu pierwotnych emocji.

,,- Mam dla ciebie trzy strzykawki – mówił dalej napastnik. (…) znieruchomiał i z przerażeniem obserwował, jak mężczyzna wsunął końcówkę strzykawki w otwór wenflonu i nacisnął tłok. Zawartość popłynęła do żyły i dostała się do krwiobiegu. Zanim opady mu powieki, zdążył pomyśleć, że nie miał szansy zapytać, dlaczego.''

  Obok wątku typowo kryminalnego pojawia się także problematyka społeczno-gospodarcza związana z zawieraniem umów cywilnoprawnych, do których zaliczane są umowa zlecenie oraz umowa o dzieło, czyli tzw. śmieciówki. Analizując szerzej ten temat, pisarka boleśnie uświadamia nam, jak niezwykle trudno odnieść sukces na rynku pracy. Pracodawcy coraz częściej bezwzględne wykorzystują swoich pracowników, byle tylko osiągnąć swoje cele biznesowe. Czy można temu jakoś zaradzić? Jak walczyć o swoje prawa? Czy to w ogóle możliwe? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Sama powieść pewnie nie byłaby tak genialna, gdyby nie barwne i wyraziste postacie posiadające głęboki i wiarygodny portret psychologiczny. Jak każdy z nas mają swoje rozterki, pragnienia i małe sekreciki. Ale co najważniejsze – nie są biernymi statystami, lecz czynnie uczestniczą w rozwoju akcji, dodając jej sporo ożywczego kolorytu. Moją największą sympatię budzą niezmiennie starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk. Razem tworzą niezwykle zgrany duet i uwielbiam każdą scenę interakcji między nimi. Nic nie jest tu patetyczne, ani trąci żadną banalnością. Ich związek rozwija się w sposób naturalny, adekwatnie do sytuacji. Równie ciekawą osóbką jest Kinga – siostra Tomczyka, która nieoczekiwanie wplątuje się w sam środek mrocznej zagadki. Co z tego dalej wyniknie? Pewne jest tylko jedno: zaskoczenie!

  Pani Małgorzata po raz kolejny udowadnia, że świetnie włada piórem. Plastyczny język, odpowiednio rozwinięte opisy, naturalne dialogi i gęstniejący z każdą przeczytaną stroną nastrój - dzięki tym cechom książka prezentuje się wyjątkowo okazale. Lecz przysłowiową wisienką na torcie jest otwarte, szokujące zakończenie. Na kilka sekund zapadłam w stan przypominający letarg. Czegoś TAKIEGO się nie spodziewałam. Już nie mogę się doczekać ciągu dalszego. Na koniec dodam jeszcze, że każdy kolejny tom cyklu stanowi odrębną historię, którą można czytać bez znajomości poprzednich, choć oczywiście zachęcam do całej serii.

Podsumowując:
  ,,Zastrzyk śmierci'' to opleciona mgłą niedopowiedzeń opowieść o przekraczaniu granic moralnych, odkrywaniu tajemnic przeszłości i chorej miłości, która człowieka popycha do nieprzemyślanych kroków. Wciąga niczym ruchome piaski, ekscytuje i niepokoi, a także zmusza do zastanowienia nad swoimi wyborami i decyzjami. Tysiąckroć polecam. Satysfakcja gwarantowana.


 https://www.facebook.com/magdalenamajcherautorka/?fref=ts

KONKURS: USTRZEL KSIĄŻKĘ!

KOCHANI
 
Mam dla Was konkurs, w którym można wygrać  ,,Właściwy rytm'' K.N. Haner [recenzja-KLIK]
 
 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 2 099 999 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA ,,Właściwy rytm''.

   AKTUALIZACJA:

KSIĄŻKĘ ,,WŁAŚCIWY RYTM'' K.N. HANER WYGRYWA:

ALEKSANDRA D. 

   Gratuluję!


 
Zapraszam na kolejny ''strzelecki'' konkurs, gdzie jedna osoba ma szansę zdobyć aż 3 książki. 


Więcej szczegółów: TUTAJ!




Życzę powodzenia!  
  



Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na
Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie

  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!



   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Novae Res.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 2 099 999 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 21 listopada 2017 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki ,,Właściwy rytm'' K.N. Haner.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9.
Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

poniedziałek, 20 listopada 2017

ZAPOWIEDŹ: ''Bezkres nadziei'' Joanna Jax - pod patronatem medialnym LŚC

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,Zemsta i przebaczenie. Tom III  Bezkres nadziei'' Joanny Jax.

 
Opis fabuły:
Piąty tom cyklu "Zemsta i przebaczenie" II wojna światowa dobiega końca. Europa podnosi się ze zgliszcz i czuć powiew wolności. Jednak nie dla wszystkich oznacza to koniec kłopotów, a z biegiem czasu następuje głęboki podział nowego świata. Los rozdziela czwórkę bohaterów i każdego z nich stawia przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, a brzemię wojny odciska na ich życiu bolesne piętno. Czy uda się pokonać rosnące mury, a miłość i przyjaźń wygrają z nienawiścią i egoizmem, gdy ludzkie ścieżki wyznacza historia? Ucieczki nazistów, stalinowskie rządy, kołymskie gułagi i walka o władzę, a gdzieś pomiędzy toczące się życie zwykłych ludzi.
 
PREMIERA 29 listopada



  Skusicie się?

KONKURS: USTRZEL KSIĄŻKĘ!

KOCHANI
 
  Mam dla Was konkurs, w którym można wygrać  ,,Dziewczynę ze złotej klatki'' Anny Szafrańskiej [recenzja-KLIK]
 
 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 2 088 888 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA ,,Dziewczynę ze złotej klatki''

   AKTUALIZACJA:

KSIĄŻKĘ ,,DZIEWCZYNA ZE ZŁOTEJ KLATKI'' ANNY SZAFRAŃSKIEJ WYGRYWA:

 EWA

  Gratuluję!

 
A w nowym poście już kolejny konkurs :) Zapraszam! 



Życzę powodzenia!  
 


Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na
Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie

  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!



   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Novae Res.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 2 088 888 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 20 listopada 2017 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki ,,Dziewczyna ze złotej klatki'' Anny Szafrańskiej
.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9.
Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

niedziela, 19 listopada 2017

''Z popiołów'' Martyna Senator [PATRONAT MEDIALNY]

Z popiołów
Martyna Senator
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10
Patronat medialny: 


  Kiedyś wyobrażałam sobie, że moje życie jest pięciolinią, na której każda chwila zostaje zapisana w postaci odpowiednio dobranych nut. A ja niczym wybitny kompozytor codziennie dopisuję dalszą część bezkresnego utworu. Jedne dźwięki są skoczne i wesołe, inne żałosne i pełne melancholii. Wszystkie razem tworzą niepowtarzalną melodię, którą nuci moje serce.

  Jednak kilka dni temu wszystko umilkło, a całość zaczęła przypominać urwany hejnał.

   Wydarzenia z przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu własnej wartości i zaufaniu do ludzi. Jest teraz pewna, że miłość sprowadza się jedynie do cierpienia. Przynosi ból, łzy i rozczarowanie. Przekonał się o tym także Michał, którego wykorzystała była dziewczyna.

  Przypadkowe spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i pozwala im poznać życie na nowo. Budowany od lat mur, którym otaczała się Sara, zaczyna pękać za sprawą opiekuńczego Michała. ​ 

  Martyna Senator ukończyła informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na co dzień jest jednym z trybików w międzynarodowej korporacji. Pisze niezależnie od pory dnia i nocy, a zamiast kwiatów woli dostawać długopisy. Kocha górskie wycieczki, a w wolnych chwilach najczęściej gra na gitarze i pisze piosenki. Jest zodiakalnym lwem, ale wie, co to pokora. Ceni szczerość i konstruktywną krytykę. Autorka książek: „Kiedy wolność mówi szeptem” (2015r.), „Zanim zgasną gwiazdy” (2016r.) oraz „Ósmy kolor tęczy” (2016r.). Obecnie pracuje nad serią New Adult, którą rozpoczyna powieść „Z popiołów”.

  Znam dotychczasową twórczość autorki i oceniam ją nadzwyczaj pozytywnie. Dlatego z dużym zainteresowaniem i sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po jej kolejną pozycję o przykuwającym uwagę tytule ,,Z popiołów'' i szalenie magnetyzującej okładce, od której nie sposób oderwać wzroku. Czy jestem usatysfakcjonowana treścią książki? Oczywiście, jak najbardziej. Liczyłam na kawał dobrego New Adult z mądrym przesłaniem i nie zwiodłam się ani trochę. Oby tak dalej!

  Fabuła wciąga jak ruchome paski i angażuje całą naszą uwagę. Poznajemy Sarę - sympatyczną lecz nieco zamkniętą w sobie studentkę, która niespodziewanie staje się celem ataku sześciu młodych mężczyzn. Na szczęście z pomocą przychodzi jej przypadkowy świadek zajścia Michał, przystojny barman. Nieprzewidziany incydent staje się zaczątkiem ich przyjaźni. Jednak wkrótce okazuje się, że Michał chciałby czegoś więcej. Niestety Sara nie jest gotowa na kolejny krok. Dręczące ją od kilku lat demony skutecznie uniemożliwiają jej otwarcie się na drugiego człowieka, na uczucie. Czy mimo to chłopakowi uda się w końcu zdobyć jej serce?

  Jestem urzeczona tą historią. Autorka między wersami przemyciła niezwykle istotne kwestie, jak np. zamiatanie problemów pod dywan, przepracowanie poczucia winy czy trudnej sztuce przebaczania innym oraz samemu sobie. Mądrze uzmysławia, że każdy człowiek popełnia błędy bądź dokonuje złych wyborów. Taka jest niestety nasza natura. Najważniejsze jednak, aby z każdej porażki wyciągnąć wnioski i dawać ludziom, którzy zbłądzili drugą szansę.

,,To naturalne, że ludzie popełniają błędy i upadają. Czasami wystarczy odnaleźć w sobie odrobinę siły, podnieść się i iść dalej. Ale czasami trzeba wziąć do ręki zapałki, podpalić całe dotychczasowe życie i spokojnie poczekać, aż spłonie. A kiedy zostanie po nim jedynie garść popiołu, zacząć budować wszystko od nowa. Cegła po cegle. Kamień po kamieniu.''

  Bezsprzeczną zaletą publikacji jest znakomita kreacja głównych bohaterów. Wiarygodni, wyraziści i barwni. Największą moją sympatię wzbudziła oczywiście Sara. Dużo w niej sprzeczności. Jest jednocześnie krucha i silna, odważna i wystraszona, pewna siebie i nieśmiała. Ale dzięki temu wydaje się bardziej ludzka. Z kolei Michał to idealny kandydat na wymarzonego chłopaka. Czuły, odpowiedzialny, troskliwy, odważny i taktowny. Wręcz imponuje swoją dojrzałością. Również osobliwe są postacie drugoplanowe, a przede wszystkim babcia Sary, która emanuje niezwykłą mądrością, wrażliwością, ciepłem i spokojem.

  Nie sposób nie docenić wspaniałego wątku miłosnego, który choć dominuje nad akcją, to jednak nie przytłacza nadmiarem słodyczy czy melodramatyczną wymową. Przeciwnie. Wszystko podąża swoim własnym, naturalnym kursem. Sara za wszelką cenę próbuje trzymać swoje pragnienia na smyczy i ufać temu, co nakazuje rozsądek, bo tak jest dużo prościej i bezpieczniej. Dlaczego reaguje w ten sposób? Stopniowo odkrywamy wszystkie elementy układanki, składając je w przerażającą całość. Martyna Senator raczy nas przejmującą opowieścią o zatraceniu się w bólu, smutku i olbrzymiej samotności. Pokazuje, jak trudno zapomnieć o doznanej krzywdzie. Jednocześnie daje do zrozumienia, że nie warto zbyt mocno przywiązywać się do bolesnych wspomnień. Trzeba przyjąć całą naszą przeszłość, niezależnie od tego, jaka ona była i ruszyć do przodu, ku lepszemu. To cenna lekcja dla każdego z nas.

,,- W życiu nie chodzi o to, żeby zapomnieć o przeszłości. Ona jest nieodłączną częścią naszego istnienia i udawanie, że pewne wydarzenia nie miały miejsca, nie ma żadnego sensu. Przeszłość należy przyjmować całą, dokładnie taką, jaką jest, a kiedy zajdzie potrzeba, należy wyciągnąć z niej odpowiednią lekcję.''

  Dużym plusem jest także styl pisania autorki. Z niezwykłą swobodą operuje żywym, plastycznym językiem okraszonym różnorodnymi dygresjami i sentencjami. Umiejętnie tworzy dialogi brzmią adekwatnie do stanu emocjonalnego danej osoby, a także płynnie prowadzi akcję, trzymając jej umiarkowane tempo. Mam jednak zastrzeżenia odnośnie bardzo krótkich rozdziałów książki. Niestety nie jestem zwolenniczką takiej formy. Zabrakło mi również konfrontacji z rodzicami Sary, mam tu na myśli zwłaszcza ojca, który swoim toksycznym zachowaniem zapewne dodałby książce ambiwalentnego charakteru. Pomijając jednak ten aspekt, cała reszta jest bez zarzutu. Otrzymałam wyjątkową historię o podnoszeniu się z traumy i nowych początkach, które na nowo pozwalają uwierzyć w siłę marzeń. Czego chcieć więcej? Chyba tylko kolejnego tomu, który na szczęście już jest w przygotowaniu. 

Podsumowując:
   ,,Z popiołów'' to hipnotyzująca opowieść o uwalnianiu się z kajdan gorzkiej przeszłości, przełamywaniu własnych lęków oraz miłości, która potrafi przenosić góry. Z ujmującą bezpretensjonalnością pokazuje, jak wiele szczęścia kryje się w pozornie zwyczajnych chwilach, serdecznym uśmiechu, prostych słowach i czułym geście. A zarazem uświadamia, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od nowa. Że każdy dzień, każdy moment jest dobry, żeby ,,spłonąć, i niczym feniks, powstać z popiołów''. Gorąco polecam. Z całą pewnością się nie zawiedziecie.  

 https://www.facebook.com/magdalenamajcherautorka/?fref=ts