"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

środa, 31 sierpnia 2016

"Wybacz mi" Gabriela Gargaś (recenzja premierowa)

"Wybacz mi" Gabriela Gargaś


"Wybacz mi"
Gabriela Gargaś
Wydawnictwo Filia
liczba stron: 432
data premiery: 31.08.2016
ocena: 5/6

 
~~ * ~~
 
  Nigdy nie zapomni ich dziecięcych zabaw na łące, wysokiej trawy drapiącej łydki, barwnych motyli, beztroskiego śmiechu, zapachu lata…Ale to wszystko było PRZED. Potem nadszedł dzień, który wszystko zmienił. Przewrotny los zabrał jej to, co kochała najbardziej.
 
   Jedna fatalna sekunda na zawsze położyła na jej życiu długi cień.

   Ludwika musi żyć z bolesną tajemnicą sprzed lat. Nie ma dnia, by o niej nie myślała. Straszna przeszłość ciąży jej tak bardzo, że postanawia wyznać winy swojej córce.

   Klaudia ma jednak własne problemy. Mąż oddala się od niej, a dzieci przestają jej potrzebować. Wstrząsające wyznanie matki sprawia, że córka odsuwa się jeszcze mocniej. Życie, które znała, okazuje się kłamstwem. Nie może znieść tego, że matka przez tyle lat taiła przed nią prawdę.
Prawdę, która mogłaby przecież uzdrowić i przynieść wyzwolenie.

   Czy Klaudia będzie potrafiła przebaczyć matce? A czy Ludwika powinna dostać od losu drugą szansę?

   Czy istnieją winy, których nie można zmazać? 

  Gabriela Gargaś z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans "Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem", a sama siebie określa, jako optymistkę i indywidualistkę.

  Twórczość autorki nie jest mi obca. Szczególnie pozytywnie wspominam ,,Pośród żółtych płatków róż’’ oraz ,,Namaluj mi słońce’’. Dlatego bez żadnych obaw zabrałam się za najnowszą prozę pisarki, zatytułowaną ,,Wybacz mi’’. I po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że nasi rodzimi twórcy piszą równie dobrze, co zagraniczni. Ta książka jest tego najlepszym dowodem.

  Problematyka powieści w dużej mierze oscyluje wokół rodzinnych sekretów. Ciężko jest na dłuższą metę żyć w kłamstwie, choć niekiedy nie potrafimy inaczej. Ludwika od niemal czterdziestu lat ukrywa przed swoją córką bolesną tajemnicę. Jednak w końcu postanawia zerwać psychiczne kajdany i wyjawić Klaudii całą prawdę o sobie, swojej rodzinie i strasznej przeszłości. Czy to aby dobra decyzja? Może niektóre sprawy lepiej zostawić tylko dla siebie?

  Wyjątkowa historia. Nie sposób się od niej oderwać, nie sposób czytać bez emocji. Nie przypuszczałam, że starsza pani każdego dnia zmaga się z tak traumatycznymi wspomnieniami. Dzięki licznym retrospekcjom możemy lepiej przyjrzeć się temu, co wydarzyło się owego feralnego dnia i jakie były tego konsekwencje. Ten wątek dobitnie pokazuje, że wystarczy jeden moment nieuwagi, jedna chwila nieopanowania, by runąć w czarną otchłań poczucia winy. A potem nie ma już nic, tylko pustka, ból i samotność. Aż ciężko się z tego otrząsnąć.

  Fabuła nie skupia się wyłącznie na jednym wątku. Przeciwnie. Poznajemy również losy Klaudii oraz jej dorosłych dzieci: Kasi i Mateusza. Każde z nich zmaga się ze swoimi problemami, lękami i marzeniami. Próbują odnaleźć siebie i swoją życiową drogę. Nie zawsze jest łatwo, wszak los bywa przewrotny i pisze własne scenariusze. Ale tak to już jest, wzloty i upadki są nieodłączną częścią naszego rozwoju.

,,Masz prawo do rozbeczanych dni, do smutku i cierpienia. (..) Nie musisz zbawiać świata, pomagać wszystkim dookoła. Czasami to ty tej pomocy potrzebujesz i nie bój się o nią prosić.’’

  Lubię wspólnie z bohaterami przeżywać ich perypetie; wszelkie chwile tęsknoty, szczęścia i zwątpienia. Toteż bardzo się cieszę, że autorka wykreowała pełnokrwiste i wiarygodne psychologicznie postacie, które głęboko zapadają w pamięć. Ogromnie współczułam Ludwice, że dźwiga na swych barkach tak wielki ciężar przeszłości. Złościłam się na Klaudię, że znosi różne upokorzenia ze strony męża, zwłaszcza jego niewierność. A potem kibicowałam jej z całych sił, gdy próbowała zrobić wreszcie coś dla siebie. Z przejęciem obserwowałam także perturbacje życiowe i emocjonalne Kasi oraz Mateusza. W zatrważająco łatwy sposób zżyłam się z nimi wszystkimi i gdy skończyłam czytać, poczułam dziwną nostalgię.

  Jednym z głównych elementów przewijających się w powieści jest miłość - przybierająca różne oblicza. Z nutką wzruszenia śledziłam kiełkujące uczucie pomiędzy pewną kobietą a mężczyzną i z uwagą przypatrywałam się, jak piękna i wyjątkowa może być więź matczyna, siostrzana, braterska czy też czysto przyjacielska. Wspomniane relacje międzyludzkie nie tylko wywołują ciepły uśmiech na twarzy, ale dają również pozytywne wzorce.

  Gabriela Gargaś jest czarodziejką. Czaruje słowem przetykając mimochodem wiele życiowych mądrości i z odpowiednim wyczuciem kreśli codzienną rzeczywistość wypełnioną smutkiem, rozczarowaniem, radością i nadzieją. Warto również docenić żywą narrację oraz umiarkowane tempo wydarzeń - płynie spokojnym nurtem, z lekkimi przyspieszeniami. Mam jednak zastrzeżenia do niestarannej korekty. Niestety można znaleźć kilka błędów gramatycznych, stylistycznych i interpunkcyjnych, co negatywnie rzutuje na jakość całości. Oby nigdy więcej nie było takich 'wpadek'.

  Podsumowując. Barwna i optymistyczna powieść o popełnianiu błędów, straconych szansach, przebaczeniu, trudnych wyborach i życiu, które nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Błyskotliwie uświadamia, że błądzić jest rzeczą ludzką - wybaczać niezwykłą. To najbardziej skuteczna siła napędowa do dobrych zmian. Do lepszego jutra. Zdecydowanie polecam!
 

Wydawnictwo FILIA. 
FanPage G.Gargaś: klik

WYNIKI KONKURSU: ''zbrodnicza'' rozdawajka :)

Moi Drodzy,
 

nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu, w którym do wygrania był 1 egzemplarz książki:


 
 Spośród wszystkich zgłoszeń maszyna losująca wytypowała....
 
 
 
Gratuluję i laureatkę proszę o kontakt mailowy. (klik)

wtorek, 30 sierpnia 2016

''Sonata dla Motyla'' Magdalena Kubasiewicz





Sonata dla Motyla
Magdalena Kubasiewicz
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 320
Ocena: 5-/6 

~~ * ~~


Anna czy Julia?
Którą z nich główna bohaterka czuje się bardziej? 

   Kiedy po dłuższym czasie nieobecności przybywa do Bluszczowego Dworku, domu, w którym się wychowała, chce być Anną. Tą, którą stała się w Warszawie − niezależną, przebojową, z charakterem, radosną. Uważa, że Julia, jak w przeszłości nazywała ją rodzina zastępcza, była zakompleksiona, nieśmiała i niepewna siebie. Winą za to obarcza swoje przybrane rodzeństwo, zwłaszcza Kamila, któremu nigdy nie wyjaśniła, dlaczego pewnego dnia uciekła bez słowa z ich wspólnego domu. Gdy go znów spotyka, przestaje być pewna, czy pozbyła się „Julii” na zawsze. Kiedy do Bluszczowego Dworku przybywają wszyscy członkowie tej patchworkowej rodziny, zaniepokojeni stanem zdrowia ukochanej matki Elżbiety, wraz z nimi powracają liczne wspomnienia, zarówno te dobre, jak i złe, których Anna-Julia nie umie wyrzucić ze swej pamięci... 
 
   Czy na wsi, daleko od stolicy, bez komputera i szalonych znajomych, odkryje swoje prawdziwe „ja”, czy wręcz przeciwnie – poczuje jeszcze większy zamęt w głowie? Kim tak naprawdę chce być? Pobyt w Bluszczowym Dworku z pewnością zweryfikuje wiele jej dotychczasowych poglądów – na ludzi, na życie, na miłość i przyjaźń. I już nigdy nie będzie takie samo… 

  Magdalena Kubasiewicz – urodzona w listopadzie 1990 roku. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie mieszkająca w Krakowie. Uwielbia literaturę, zwłaszcza fantastyczną. Pisze od dawna, choć z różnym skutkiem. Publikowała w ,,Science Fiction, Fantasy i Horror’’. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią Urban fantasy zatytułowaną „Spalić wiedźmę”.

  ,,Sonata dla Motyla’’ to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Czy uważam je za udane? Tak, chociaż mam kilka drobnych uwag czy też spostrzeżeń. Ale o tym za chwilę. Najpierw skupmy się na zaletach. Pierwsze co rzuca się w oczy, to piękna, klimatyczna okładka. Wręcz nie można oderwać od niej wzroku. Również fabuła brzmi ciekawie. Poznajemy Anię vel Julię – studentkę psychologii, która w wyniku pewnych okoliczności, opuściła rodzinny dom i rozpoczęła nowy etap w swoim życiu. Tymczasem niespodziewanie pogarsza się stan zdrowia jej przybranej matki, Elżbiety. Do Bluszczowego Dworku przybywają wszyscy członkowie rodziny. Wkrótce Anna-Julia przekonuje się, że przeszłości nie da się tak łatwo zostawić za sobą…

  To ciepła, momentami przejmująca historia powieść obyczajowa o przełamywaniu własnych lęków, pokonywaniu niechęci do osób budzących rezerwę, naprawianiu stosunków rodzinnych i wspieraniu się nawzajem wobec niespodzianek losu. Wywołuje wiele emocji, skłania do innego spojrzenia zarówno na świat, jak i na siebie samego, a także zmusza do zadawania trudnych pytań o sens własnej egzystencji wpisanej w wielość różnych faktów i zdarzeń.

  Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam perypetie Anny-Julii. Nurtowało mnie pytanie, z jakiego powodu zerwała niemal wszystkie kontakty z najbliższymi? Gdy wreszcie dostałam odpowiedź, poczułam… rozczarowanie. Spodziewałam się bardziej wstrząsających wyznań. W dodatku ten wątek został potraktowany bardzo po macoszemu. Poznajemy przyczynę, lecz cała istota tego problemu zostaje zepchnięta na boczny tor. Szkoda, bowiem można było z tego wyciągnąć jakąś naukę.

  Ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie narracji trzecioosobowej, prowadzonej z perspektywy kilku postaci: Anny-Julii, Kariny i (okazjonalnie) Elżbiety oraz Kaśki. Dzięki temu mamy szerszy ogląd rzeczywistości, jak również możemy lepiej wniknąć w psychikę danej osoby i zrozumieć motywy jej działania. Aczkolwiek mam małe ''ale''. Skoro autorka pokusiła się na przedstawienie kilku punktów widzenia, to powinna wziąć też po uwagę pozostałe (nie mniej ważne) postacie. Mam tu na myśli zwłaszcza Kamila – przyszywanego brata Motylskiej. Aż się prosi, żeby odkryć, co mu siedzi w głowie.

  Oprócz wyżej wspomnianych bohaterów pojawia się także Michał, Emil, Jowita Marek oraz bliźniaczki: Asia i Jula. Każde z nich posiada całkiem wyrazisty i indywidualny charakter, a ich relacje psychologicznie zostały wiarygodnie ukazane. Jednakże odczuwam niedosyt z powodu braku poświęcenia większej uwagi Michałowi, który ma co nieco na sumieniu i Kamilowi, który jest bardzo złożoną osobowością. Podoba mi się natomiast ukazanie wzajemnej awersji pomiędzy Anną a Kariną. Ten konflikt daje dużo do myślenia. Pokazuje, że nie należy nikogo sądzić po pozorach, bo często bywają złudne. Przypinamy metkę, ulegamy stereotypowemu szufladkowaniu, tymczasem nie wszystko jest tym, czym się wydaje.

  Książka nie spełniła wszystkich moich oczekiwań, mimo to nie żałuję czasu nad nią spędzonego. Nie nudziłam się ani przez chwilę. Autorka urzeka lekkością pióra, plastycznością opisów i znakomicie oddaje realia naszej codzienności. Również umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadza nieoczekiwane zwroty akcji i utrzymuje w zainteresowaniu do samego końca. Ubolewam jedynie nad brakiem wątku miłosnego. Coś zaczęło iskrzyć, ale zgasło. Zabrakło także rozwiązania niektórych wątków. Lecz otwarte zakończenie sugeruje ciąg dalszy. Toteż mam nadzieję, że będzie kontynuacja, która wyjaśni poszczególne kwestie i odpowiednio zakończy całą historię.

  Krótko mówiąc – powieść tę mogę śmiało polecić wszystkim miłośnikom tzw. literatury kobiecej oraz każdemu, kto szuka interesującej historii, przepojonej chwilami smutku, radości, zwątpienia i nadziei. Ta książka subtelnie podkreśla niezwykłą rolę przyjaźni w życiu każdego człowieka, a także na swój sposób zachęca do wzajemnej otwartości, tolerancji i empatii. Z całą pewnością pozycja warta uwagi.  


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

''Ocal mnie'' Abbi Glines


Ocal mnie
Abbi Glines
Cykl: Sea Breeze (tom 3)
Wydawnictwo: Pascal
tytuł oryginału: While it lasts
data wydania: 3 sierpnia
Ocena: 5-/6

~~ * ~~

 Dziewczyna w żałobie i lokalny playboy….
 
Czy uratują siebie nawzajem?

   Cage, pożeracz damskich serc, nigdy nie kochał naprawdę. Jego życie to ciągła zabawa, dziewczyny na jedną noc, alkohol… Nie mogło to skończyć się dobrze. Cage zostaje wysłany na wieś, by tam pomagać w gospodarstwie. Ma to być jego kara, za to że prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Tam poznaje Evę.

   Eva, córka właściciela gospodarstwa, już dawno zapomniała, co to znaczy cieszyć się życiem. Wcześnie straciła matkę, na wojnie zginął jej narzeczony. Jej życie się skończyło. Postanowiła już na zawsze pozostać sama. Poznanie Cage'a burzy jej spokój. Niestety Eva czuje, że zdradza zmarłego chłopaka. Rezygnuje z szansy na miłość, którą dał jej los.

   Czy szalony Cage, chłopak z innego świata, będzie umiał rozkochać ją w sobie? Czy wspólnie pomogą sobie zapomnieć o przeszłości? 
źródło opisu: pascal.pl

  ,,Ocal mnie’’ jest trzecią częścią serii ,,Sea Breeze" Abbi Glines. Poprzednie książki autorki oceniam bardzo pozytywnie, prezentują niemal jednakowy poziom. A jak było tym razem? Również dobrze, choć bez zaskoczeń. Spodziewałam się lekkiej, przyjemnej i przewidywalnej lektury, i takową dostałam.

  Sama fabuła nie tchnie żadną świeżością, ale mocno wciąga i trzyma w zainteresowaniu do samego końca. Poznajemy Cage'a York'a – niegrzecznego chłopca, który za jazdę po pijanemu zostaje wysłany do pracy na farmie oraz miłą, atrakcyjną Evę – córkę właściciela pogrążoną w żałobie po śmierci swojego narzeczonego. Szybko tworzy się między nimi swoista chemia. Tylko czy to wystarczy, aby ta znajomość przerodziła się w coś niezwykłego?

  Lubię powieści nakreślone według typowego schematu: zły chłopak - dobra dziewczyna. I chociaż przewidywalność bije po oczach, to jednak z ekscytacją śledziłam losy bohaterów. A trochę się dzieje. Będziemy świadkami różnych słownych potyczek, zabawnych podchodów i romantycznych scen pełnych erotycznego napięcia. Nie zabraknie również goryczy pomieszanej z rozczarowaniem. Wszystko to zgrabnie równoważy się ze sobą tworząc idealnie zbalansowaną, słodko-gorzką historię.

  Podoba mi się kreacja bohaterów. Są wyraziści i wiarygodni, dają się lubić, a kiedy trzeba to irytują. Największą sympatią zapałałam do Cage’a. Na pozór pewny siebie lekkoduch, próżniak i bawidamek, zmienia dziewczyny jak rękawiczki i nigdy nie angażuje się w coś, co ma trwać więcej niż jedną noc. Lecz w gruncie rzeczy to wrażliwy chłopak, dotkliwie zraniony w przeszłości. Z kolei Eva jawi się jako prostolinijna dziewczyna z charakterem. Zamknięta w kokonie rozpaczy, nie potrafi ruszyć dalej, nieustannie wspominając i rozpamiętując ukochanego. Ale kiedy spotyka na swojej drodze Cage’a coś zaczyna się zmieniać... Ten wątek daje dużo do myślenia. Pokazuje, że chociaż serce krwawi tęsknotą za bezpowrotnie utraconą miłością, nie warto zamykać się w sobie. Trzeba stopniowo przejść przez etap bólu i odnajdywania się w nowej rzeczywistości, aby znowu zacząć dostrzegać radość w prozaicznych sprawach.

  Styl pisania autorki jest bardzo lekki, przyjemny i prosty w odbiorze, co sprawia, że powieść pochłania się błyskawicznie. Świetnym pomysłem jest dla mnie umiejscowienie akcji na wsi. Daje to lekki powiew świeżości. I w porównaniu do poprzednich tomów jest znacznie mniej sentymentalnego lukru i patosu, a trochę więcej cierpkości i gorzkości. To z całą pewnością zdecydowanie wpływa na korzyść utworu. 
 
  W ogólnym rozrachunku jestem zadowolona z tej czytelniczej przygody, dlatego szczerze polecam ten tytuł jak i pozostałe dzieła pisarki wszystkim osobom, którzy gustują w literaturze młodzieżowej, okraszonej nutą romantyzmu, nieprzeciętnego humoru i subtelnej erotyki. To świetna rozrywka i wspaniała odskocznia od szarej rzeczywistości. Daj się skusić. 


niedziela, 28 sierpnia 2016

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Małgorzata Garkowska

Małgorzata Garkowska - rocznik 1977. Mama trójki dzieci, mieszka z trzema kotami. Płocczanka. Dotychczas publikowała swoje utwory w zbiorach wierszy (m.in. Kroki po śladach: wiersze, szkice poetyckie ,,Antologia najmłodszej poezji płockiej'', ,,Kraina pozabrzeżna: wiersze Małachowiaków'' - pod nazwiskiem panieńskim Mielcarek). Pojawiła się również w antologii drabbli ,,Postosłowie''. Pisywała do portalu internetowego Szortal i czasopism internetowych ,,Weryformat'' i ,,Drabble na niedzielę'' związanych z forum literackim Weryfikatorium. ,,Układanka z uczuć'' jest jej powieściowym debiutem.
 
   Dziś macie okazję bliżej poznać Małgorzatę Garkowską. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autorka odpowie w osobnym poście, w formie wywiadu.  

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Układanka z uczuć''.

    Sponsorem nagród jest wydawnictwo Zysk i S-ka.
   FanPage wydawnictwa na Facebooku: klik

Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

Do dzieła kochani!!!



Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Zysk i S-ka.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) Małgorzacie Garkowskiej na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 28 sierpnia lipca 2016 roku do 2 września 2016 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 12 września 2016 roku.
6. Nagrodą jest jeden egzemplarz ,,Układanka z uczuć'' Małgorzaty Garkowskiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Martyna Kubacka

Martyna Kubacka, rocznik 1987, zodiakalny byk. W 2009 roku ukończyła studia licencjackie (filologia polska) w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej we Włocławku. Edukację kontynuowała w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku i w 2011 roku uzyskała tytuł magistra pedagogiki. Prywatnie żona i matka. Uwielbia spędzać czas ze swoją rodziną. Największą radość sprawiają jej spontaniczne rodzinne wycieczki. Jest straszną gadułą. Uważa, że każdy temat jest dobry do rozmowy, a dialog zbliża ludzi i zacieśnia więzi między nimi. Kocha śmiać się oglądając programy kabaretowe i jest uzależniona od czekolady. Zadebiutowała powieścią ,,Bezczelna''. Natomiast 22 sierpnia odbyła się premiera kolejnej książki, zatytułowanej ,,Bez pamięci'', a także przyszły na świat synowie autorki: Patryk i Bartuś.
   Dziś macie okazję bliżej poznać Martynę Kubacką. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Spośród wszystkich pytań zostanie wybranych 30-40, na które autorka odpowie w osobnym poście, w formie wywiadu.

  Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Bez pamięci''.

   Sponsorem nagród jest wydawnictwo Lucky..
   FanPage wydawnictwa na Facebooku: klik

Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

Do dzieła kochani!!!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Lucky.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) Martynie Kubackiej na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 28 sierpnia lipca 2016 roku do 1 września 2016 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 8 września 2016 roku.
6. Nagrodą jest jeden egzemplarz ,,Bez pamięci'' Martyny Kubackiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)