Pamiętaj, że wszystko można zacząć od nowa. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów. [Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza] ❤

środa, 29 września 2021

WYWIAD Z MONIKĄ SYGO

Anne18

Jaka jest Pani definicja dobrej książki?

To taka książka, która wywołuje we mnie emocje, nie pozwala o sobie zapomnieć i sprawia, że czytając ją nie jestem w stanie myśleć o niczym innym. Przenoszę się do świata bohaterów, przeżywam i czuję to, co oni czują, na pewne sytuacje patrzę ich oczami i chociaż moje decyzje mogłyby się różnić od tych podejmowanych na kartkach powieści, to rozumiem, że mają prawo do odmiennego zdania i popełniania własnych błędów, a ja jestem tylko (a może aż) obserwatorką, która trzyma za nich kciuki. 

Jak Pani zdaniem wygląda sytuacja debiutujących polskich pisarzy, czy ma Pani na ten temat jakieś szczególne spostrzeżenia po swoim debiucie wydawniczym?

Na premierę „A Ty będziesz dumna” nadal czekam (jest poniedziałek, a premiera w środę! J), więc ciężko odpowiedzieć mi na drugą część pytania. Jeśli zaś chodzi o sytuację debiutujących polskich pisarzy, to ja jako czytelniczka, bardzo lubię po nie sięgać. Lubię poznawać nowych autorów i śledzić ich drogę.

Magdalena F

Co sprawia, że jest Pani dumna, czy potrafi być Pani dumna sama z siebie? Skąd czerpie Pani pomysły na pisanie?

Cieszą mnie małe sukcesy, bo są dla mnie fundamentem czegoś większego, poważniejszego, więc dla mnie każdy taki krok jest powodem do dumy. Długo się tego uczyłam, ale dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że tak, potrafię być z siebie dumna. A pomysły czerpię zewsząd – z rozmów, ze spacerów, ze snów. Z piosenek, czasem z zasłyszanego przypadkiem zdania, wokół którego powstaje cała historia. Z życia, po prostu, bo życie jest najpiękniejszą inspiracją.

martucha180

Czym jest dla Pani SŁOWO?

Słowo jest czymś, co ma moc. Użyte w odpowiedni sposób może sprawić, że komuś wyrosną skrzydła. Źle zrozumiane może stać się powodem łez i smutku. Wypowiedziane szeptem trafi do nas tak bardzo, że po plecach przebiegną nam dreszcze. Słowo może być wyznaniem, przekleństwem, wzruszeniem i złota radą. Mówi się, że to tylko zlepek liter, ale czy na pewno tak jest?

Adaś Niezgódka, bohater "Akademii pana Kleksa", trafił do psiego raju? Jak wyglądałaby współczesny psi raj widziany Pani oczami?

Psi raj to miejsce, w którym wszystkie psy mają kochające domy. To świat, w którym do hasła „nie kupuj – adoptuj” ktoś dopisze „adoptuj świadomie”, bo nie każdy jest w stanie to udźwignąć (i nie ma w tym nic złego!). To odpowiedzialni opiekunowie, którzy znają potrzeby swoich psów. Niestety w ostatnim czasie często przekonuję się o tym, że nie każdy człowiek zasługuje na psa.

silwana

Czy podczas pisania książki miała Pani wsparcie rodziny? Czy może jednak rodzina próbowała zniechęcić Panią do tego pomysłu?

Miałam! Najbliżsi od początku mocno trzymali kciuki i mi kibicowali. J Teraz, gdy premiera zbliża się wielkimi krokami, nie ma dnia, bym nie dostała wiadomości od którejś z sióstr, czekają razem ze mną!

Czy ciężko było żyć w domu, w którym było tyle kobiet?

Czy było ciężko? Nie określiłabym tego w ten sposób. To była dla mnie codzienność i myślę, że było tak jak w każdym domu – kłóciłyśmy się, bawiłyśmy się, żyłyśmy razem. Podejrzewam, że ciężko mógł mieć chłopak przyprowadzany po raz pierwszy do domu. Otoczony sześcioma kobietami (bo mieszkała z nami jeszcze babcia) mógł czuć się lekko zdezorientowany. 😉

Iwona N

Czy pisanie książek pełni dla Pani funkcję terapeutyczną?

Przez wiele lat pisałam pamiętniki i myślę, że to one przede wszystkim pełniły dla mnie funkcję terapeutyczną. Czy aktualnie traktuję pisanie jako terapię? Hm, to ciężkie pytanie! W pisaniu książek (jak to dumnie brzmi!) odnalazłam spokój i wyciszenie. Tworzenie całkiem nowych, odrębnych historii stało się też dla mnie pewnego rodzaju ucieczką do całkiem nowego świata (chociaż nie uważam, że z tego, w którym żyję chciałabym uciec!). Czy mogę nazwać to terapią? Być może, chociaż nie jest to takie uzewnętrznianie się, jakiego dokonywałam prowadząc dziennik. J

Co jest najtrudniejsze dla Pani w procesie pisania książki a co najprzyjemniejsze?

Zauważyłam, że trudno jest mi kończyć książki. I to nie tak, że nie wiem, jak je zakończyć, bo te ostatnie sceny pojawiają się we mnie na długo przed ich spisaniem. Ale zawsze przychodzi taki moment, w którym wyczuwam, że ta ostatnia kropka zbliża się wielkimi krokami i wtedy… zwalniam. Jestem taką osobą, która niesamowicie przywiązuje się do historii (tych pisanych i czytanych), zżywam się z bohaterami i bardzo ciężko mi się z nimi pożegnać. Nawet, jeśli wiem, że powieść, którą kończę jest elementem serii i wkrótce zacznę pisać jej kontynuację. Świadomie przeciągam ten moment, wracam do wcześniejszych rozdziałów, czasem coś dopisuję i robię wszystko, by pobyć jeszcze w tym konkretnym świecie zamkniętym w jednym pliku tekstowym. Jednak ciężko jest mi to nazwać trudnością, to dla mnie taki nierozerwalny etap tworzenia. Chociaż czasem denerwuję się sama na siebie, bo coś co mogłam zamknąć w dwóch dniach przeciągam do dwóch tygodni.

Jeśli zaś chodzi o te przyjemności w procesie pisania, to uwielbiam momenty, w których bohaterowie zaczynają mi się wtrącać w fabułę. Uwielbiam to, że nie zawsze się ze mną zgadzają. Słucham ich i podążam za ich głosem, bo w pisaniu chodzi przede wszystkim o to, by opowiedzieć ich historię.

Karolina

Gdyby miała Pani możliwość polecieć w kosmos to kogo ze swoich bohaterów zabrałaby Pani i dlaczego?

Od razu pomyślałam o Łukaszu – jest to bohater drugoplanowy, którego uwielbiam (i nie tylko ja!). A dlaczego? Bo jestem pewna, że sprowadziłby nas z powrotem do domu. 😉

Czy wierzy w Pani w przyjaźń między mężczyzną a kobietą?

Oczywiście, że wierzę! Wierzę w przyjaźń w związku (moim najlepszym przyjacielem jest narzeczony), ale wierzę też w czystą i platoniczną przyjaźń damsko męską. Ja jej osobiście nie doświadczyłam, jednak znam i podziwiam takie relacje (i trochę zazdroszczę!).

Anonimowy

Czy ta książka jest na faktach czy fikcji czy przeżyła Pani w swoim życiu coś traumatycznego, że powstała książka.

Myślę, że każdy z nas przeżył w swoim życiu tyle, że mogłaby powstać z tego niejedna książka. J „A Ty będziesz dumna” jest historią o stracie, której ja nie doświadczyłam osobiście, jednak pewne rozmowy i zasłyszane historie stały się inspiracją do jej powstania.

Po burzy zawsze wychodzi słońce w książce, a w życiu?

W życiu też! W gorszych momentach zawsze powtarzam sobie, że zza nawet najciemniejszych chmur zawsze wyjdzie słońce. I chociaż wiem, że to trudne, to mocno w to wierzę. Nauczyłam się też, że zrozumienie przychodzi z czasem, a razem ze zrozumieniem pojawia się akceptacja.

Violet

Jakie obawy towarzyszą podczas pisania?

Podczas pisania drugiego tomu cyklu Listami Pisane miałam kilka momentów, w których przestałam wierzyć w siebie i swoje umiejętności. Jednak na szczęście mam wokół siebie osoby, które tylko czekały na tę chwilę, gdy zaczynałam narzekać i kopały mnie w tyłek mówiąc „Monia, dasz radę!”.

Dlaczego wybrane zostało takie, a nie inne miejsce akcji?

W ATBD nie wskazałam dokładnych miejsc, w których dzieje się akcja. Rozdzieliłam je tylko na miasto i wieś. I nie, nie miałam ku temu żadnych powodów, po prostu tak wyszło. J

Agnieszka Cz.

Ile "siebie" włożyła Pani w tą książkę, na ile własne przeżycia i doświadczenia wpłynęły na myśli i postępowanie bohaterów?

Myślę, że pisząc nie jestem w stanie całkowicie się wyłączyć i czasami nawet nieświadomie w pewnych emocjach przemycam te własne. I tak w Kubie znajdziecie odrobinę mojej tęsknoty za tym, co minęło. Iga dostała moją ufność i miłość do otaczającego świata, a Kamila… Myślę, że są chwile, w których i ja czuję się tak zagubiona, jak ona, jednak jest coś czego bardzo jej zazdroszczę – ona ma siłę, której mi czasami brakuje i to ja chętnie bym od niej pożyczyła odrobinę.

W powieści przemyciłam też kogoś dla mnie bardzo ważnego i mam nadzieję, że czytając ATBD poczujecie dobro, które ja zawsze czułam, gdy przebywałam z panem Olkiem.

Jaki jest Pani ulubiony fragment pierwszego "książkowego dziecka"?

Mam wiele fragmentów, które uwielbiam, jednak najbliższy jest mi ten, który jednocześnie stał się cytatem otwierającym książkę. Są to słowa Kuby, jednego z głównych bohaterów i brzmią one następująco: „Obiecałem ci, pamiętasz? Że zaśpiewam, gdy już zaśniesz, i odgonię wszystkie złe sny”. Już w chwili, w której je napisałam, wiedziałam, że staną się one bardzo ważnym symbolem dla tej historii.

Kinga K.

W jaki sposób osobiste doświadczenia pomogły lub utrudniły pisanie książki? J

Studiowałam gerontopedagogikę i podczas praktyk w Domu Pomocy Społecznej poznałam pewnego staruszka o zamglonych niebieskich oczach. Jeszcze długo po zakończeniu zajęć przyjeżdżałam do niego w odwiedziny. I to właśnie mój pan Olek stał inspiracją do stworzenia pana Olka, na którego w książce trafia Kamila.

Wykłady z opieki paliatywnej i wiele rozmów, które przeprowadziłam z osobą, którą poznałam właśnie dzięki studiom, bardzo pomogły mi w zrozumieniu i uporządkowaniu sobie tego, czym jest proces żałoby i straty. 

Kubę poznajemy w momencie, w którym umiera jego mama i myślę, że dla mnie jako osoby, która takiej straty nie doświadczyła, samo przygotowanie się do pisania jego historii otworzyło mi oczy na wiele spraw i wyciągnęłam z tego niesamowicie cenną lekcję. Więc i samo pisanie pomogło mi w zdobyciu pewnego doświadczenia.

Gosia

Mogąc wcielić się w losy bohaterki książki, którą by Pani wybrała i dlaczego?

Jeśli to pytanie dotyczy mojej książki, to nie jestem w stanie wybrać. Jednak gdybym mogła wybrać dowolną bohaterkę, to przez jeden dzień chciałabym być Anią z Zielonego Wzgórza. Dlaczego? Zawsze zastanawiałam się jakie uczucie towarzyszyło tej rudowłosej dziewczynce, gdy rozbijała tabliczkę na głowie Gilberta. 😉

Marzyła Pani o wydaniu książki i jak widać marzenia są po to, aby je spełniać. Jakie wielkie marzenie chce Pani spełnić w następnej kolejności?

Na książkowej playliście (której możecie posłuchać tutaj: bit.ly/PlaylistaKuby) znajdują się dwie piosenki, które są dla mnie wyjątkowo ważne. Chciałabym obie usłyszeć na żywo. I faktycznie – często mówię o tym, że marzenia są po to, by je spełniać, a życie zbyt krótkie, by tylko marzyć, dlatego… mam już bilety na przyszłoroczne koncerty. 😉 

Bożena Osowiecka - NAGRODA

Gratuluję debiutu i jestem ciekawa jak długo pomysł na tę książkę dojrzewał w Pani? Czy to było nagłe olśnienie, czy wykluwał się latami, by w końcu trafić w nasze ręce?

Dziękuję! Sam pomysł wziął się z życia, z kilku rozmów, kilku spacerów i kilku piosenek, a właściwie jednej, na którą trafiłam całkiem przypadkiem (chociaż ja w przypadki nie wierzę!). To był lipiec 2019, w głowie miałam już pewną historię, ale ciągle jej czegoś brakowało. Wybrałam się na spacer, odpaliłam aplikację muzyczną, włączyłam wybieranie losowe i… Kortez „Dla mamy”. To była chwila, kilka minut i wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Tego samego dnia jechaliśmy z narzeczonym do Opola. Adrian włączył sobie krwawego audiobooka, a ja ze słuchawkami na uszach zaczęłam pisać prolog.

Pomysł na samą historię pojawił się szybko, jednak książka wykluwała się długo. ATBD pisałam przez rok, z przerwami. Trwały one kilka, kilkanaście dni, a czasem nawet tygodni. Wiele razy wyrzucałam sobie brak systematyczności, jednak dzisiaj już wiem, że tak właśnie miało być – gdybym tę książkę napisała ciągiem trzymalibyście w dłoniach zupełnie inną historię.

Czasy się zmieniają, ale przyznam, że bardzo brakuje mi atrybutów mojego dzieciństwa: pisania listów i gromadzenia fotografii w albumach. Czy ma Pani sentyment do zdjęć? Czy posiada Pani albumy, czy jedynie wersje cyfrowe upamiętniające skrawki naszego życia?

Jestem osobą, która z ogromnym sentymentem podchodzi do wspomnień. Mam kilka kartonowych pudełek, w których trzymam bilety, pocztówki, listy (a listy piszę do dzisiaj! Te tradycyjne, na pachnącym papierze, z kleksami i słowami, które czasami skreślam) i pamiątki z wyjazdów. A zdjęcia uwielbiam! Te przypadkowe, zatrzymujące najpiękniejsze chwile na zawsze. Lubię je przeglądać i przypominać sobie, w jakich okolicznościach zostały zrobione. Czasami dla kogoś nic nieznaczący kadr dla mnie jest tym, który trzymam w sercu. Nie wywołuję wszystkich zdjęć, ale co trzy cztery miesiące wybieram te najbliższe, najważniejsze, wklejam je do albumu i zawsze staram się chociaż jednym zdaniem opisać ich historię.

Małgosia

Bez kogo lub czego nie wyobraża sobie Pani życia?

Życia nie wyobrażam sobie bez Adriana i Api. To właśnie tej dwójce zadedykowałam ATBD i wiem, że mając ich obok siebie poradzę sobie ze wszystkim. J

Jaki jest Pani ulubiony gatunek literacki i dlaczego?

Nie zamykam się na gatunki, jednak najczęściej sięgam po powieści obyczajowe. Takie, w których są bohaterzy z krwi i kości i sytuacje, w których może znaleźć się każdy z nas. W ostatnim czasie ukochałam sobie te, w których przeplatają się dwie płaszczyzny czasowe (np. aktualnie i sto lat wcześniej). Zdarza mi się też sięgać po młodzieżówki i książki New Adult – dzięki nim przypominam sobie to, co czuło moje nastoletnie serce. 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Pani Monice Sygo za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do przekazania nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia

wtorek, 28 września 2021

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

  KOCHANI,

Dziś jest premiera powieści "CZUŁOŚĆ I GNIEW" Moniki Rebizant-Siwiło.". Z tej okazji mam dla Was jeden egzemplarz ww. książki. 

👇

 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 3 700 000 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA powieść "CZUŁOŚĆ I GNIEW." Moniki Rebizant-Siwiło.


AKTUALIZACJA

Tym razem dwie osoby ''ustrzeliły'' liczbę 3 700 000. W tym przypadku o zwycięstwie decyduje zasada: kto pierwszy ten lepszy. Po dokładnym rozpatrzeniu e-maili najszybszą osobą okazała się: 

Asia Ilasz 




Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


kryniame@wp.pl  


Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Replika
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 3 700 000 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 28 września 2021 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki:"CZUŁOŚĆ I GNIEW. Kobiety z Uroczyska, tom 2" Moniki Rebizant-Siwiło.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

niedziela, 26 września 2021

ZAPOWIEDŹ: Zatraceni w sobie - K.M. Dyga

Moi Drodzy,

13 października odbędzie się premiera powieści "Zatraceni w sobie" od K. M. Dygi. Swoim debiutem autorka z lekkością i humorem rozpoczyna pochłaniającą trylogię „Zatraceni”. Ten romans biurowy porusza na wiele sposobów! 

Posada asystentki prezesa to szansa Idy na lepsze jutro. Przyjdzie jej jednak stoczyć walkę nie tylko z bezlitosnym światem korporacji, ale i z największym przeciwnikiem, jakim okazuje się jej serce, tak bardzo podatne na przystojnego i charyzmatycznego prezesa. Kiedy wydaje się, że los sam pcha ich ku sobie, drobna z pozoru tajemnica Idy uruchamia lawinę zdarzeń prowadzących do tragedii. Przybita, wyjeżdża na delegację do Tokio, gdzie jej uczucia po raz kolejny zostaną poddane próbie.

Nie jest łatwo dokonać wyboru, gdy serce wciąż walczy z rozumem.

Niezapomniane emocje, cięty humor i romanse, które sprawią, że ciężko będzie oderwać się od lektury!


Skusicie się?

sobota, 25 września 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Jednogłośna'' w wykonaniu Natalii Kukulskiej. 

Natalia Kukulska to urodzona w 1976r. w Warszawie polska wokalistka i autorka tekstów, córka Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Zadebiutowała jako dziesięciolatka krążkiem "Natalia", ale dopiero album "Światło" wydany w 1996r. przyniósł jej ogólnopolską karierę. Ma na swoim koncie kilka płyt studyjnych i jest jedną z popularniejszych polskich wokalistek popowych.
Znajdź słaby punkt we mnie Podaj współrzędne W głowie masz wzór Mów co chcesz Nie staraj się szczędzić gorzkich słów Też swoją znam topografię Mapę pełną ról Uczę lubić się Choć wiele to zajęło mi Przyjaźnię się ze sobą dziś Chcesz poznać mnie To najlepszy czas Między nami jest granica cienka Kiedy zmyjemy całkiem z siebie make up Znowu do prawdy Niepotrzebny jest dostępu klucz Bo myślę że różnica jest niewielka A może też odnajdziemy się w tych dźwiękach Łatwiej nam jest Gdy mamy wspólny puls Wciąż jest we mnie miejsce dla dwojga Za sznurki pociąga Mój anioł i diabeł stróż Ja mam nowy cel Postawić się na swym miejscu znów Sobie znajoma Jednogłośna już Uczę lubić się Choć wiele to zajęło mi Przyjaźnię się ze sobą dziś Chcesz poznać mnie To najlepszy czas Między nami jest granica cienka Kiedy zmyjemy całkiem z siebie make up Znowu do prawdy Niepotrzebny klucz Bo myślę że różnica jest niewielka A może też odnajdziemy się w tych dźwiękach Łatwiej nam jest Gdy mamy wspólny puls

środa, 22 września 2021

WIELKA JESIENNA PROMOCJA TYLKO DO JUTRA - ZNIŻKI AŻ DO -85%!

Moi Drodzy,

JESIENNE UZUPEŁNIANIE BIBLIOTECZKI - KSIĄŻKI AŻ DO 85% TANIEJ TYLKO DO JUTRA!

Z okazji pierwszego dnia jesieni od teraz do jutra (23.09) do godziny 12:00 cała oferta wydawnictwa Replika objęta jest zniżką -45%, zaś książki w zakładce PRZECENY znajdziecie aż do 85% TANIEJ! 

Promocją objęte są także nasze nowości, a wysyłka zamówień powyżej 99 zł jak zwykle jest darmowa.

Idealna okazja do zrobienia zapasu lektur na nadchodzące dłuuuugie, jesienne wieczory.


Skusicie się?

niedziela, 19 września 2021

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Monika Sygo


   Monika Sygo - Z wykształcenia pedagog, prywatnie najstarsza spośród czterech córek. Od kilkunastu lat zakochana i kochana. Zaczytana psia mama. Zasłuchana w dobrej muzyce potrafi zapętlać jedną piosenkę tygodniami. Od zawsze marzyła o tym, by pisać. „A Ty będziesz dumna” to jej debiutancka powieść.



    Dziś macie okazję poznać bliżej panią Monikę Sygo. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autorka odpowie w osobnym poście w formie wywiadu.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki "A ty będziesz dumna".


 Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Szósty Zmysł
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) pani Monice Sygo na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 19 września 2021 roku do 23 września 2021 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 29 września 2021 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści 
''A ty będziesz dumna'' Moniki Sygo.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

sobota, 18 września 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Odkryjemy miłość nieznaną'' w wykonaniu Alicji Majewskiej.

 Alicja Majewska to niekwestionowana gwiazda polskiej muzyki. Piosenkarka ma na swoim koncie kilkanaście płyt, dziesiątki przebojów i wiele nagród. Za swoją twórczość została wyróżniona Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Współpracowała z najwybitniejszymi artystami. Jest jurorką i trenerką w programie TVP2 The Voice Senior.

Nie graj cynika na siłę
Mało Ci za to świat braw da
Nie mów, że wszystko w miłości już było
Bo to nieprawda, nieprawda, nieprawda.
Więc przestań cedzić złe słowa
I patrzeć wzrokiem ponurym
Dla Ciebie życie to knajpa portowa
Dla mnie ocean, ocean, ocean, ocean, ocean, ocean na którym...
Odkryjemy miłość nieznaną
Przegonimy wiatr wesoły co po fali gna
Oznaczymy kraj zakochanych - długość ta, szerokość ta

Ref.
Miłowania głodni jak wilcy
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada szabadabada
Odkryjemy miłość nieznaną
Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
W Twe ramiona łódź Magellana
Serce Twe, busola ma
Znów będę czuć, że jestem zakochana
Póki niesie mnie łódź - łódź Magellana
Znów będę czuć, że żyć tylko tak warto jest
Navigare necesse est, navigare necesse est..

Ref.
Miłowania głodni jak wilcy
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada szabadabada
Odkryjemy miłość nieznaną
Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
W Twe ramiona łódź Magellana
Serce Twe, busola ma
Miłowania głodni jak wilcy
Nauczymy się w tym kraju od pierwszego dnia
Słów, którymi mówią tubylcy
Szabadabada szabadabada
Odkryjemy miłość nieznaną
Na szczęśliwy ląd zaniosą mnie pewnego dnia
W Twe ramiona łódź Magellana
Serce Twe, busola ma

poniedziałek, 13 września 2021

"CZUŁOŚĆ I GNIEW" Monika Rebizant-Siwiło # fragment powieści


Moi Drodzy,

28 września odbędzie się premiera powieści "CZUŁOŚĆ I GNIEW.
Kobiety z Uroczyska, tom 2" Moniki Rebizant-Siwiło. To pełna magii saga rodu wiedźm z Wrzosowisk – kobiet z krwi i kości, pełnych pasji i namiętności, które potrafią kochać do szaleństwa, ale też nienawidzić całym sercem. Na zachętę mam dla Was krótki fragment powieści:

Prolog

Puszcza Solska, czerwiec 1947 rok

W dolinie Sopotu płonął ogień. Dym unoszący się znad ogniska roznosił po puszczy zapach płonących cierniowych gałęzi, pokrzyw i ostów. Emilia i Sabina z uwagą słuchały słów matki. Przy ich bosych stopach leżały polne kwiaty, trawy i zioła, z których zwinnymi palcami wyplatały wieńce. Wpatrzona w ogień kobieta snuła cicho baśń, wrzucając w płomienie sosnowe igły i szyszki. Nad wrzosowiskami unosił się odurzający, żywiczny zapach.
– Dawno temu, przed wiekami – mówiła – na wzgórzu opasanym wodami dwóch strumieni stał warowny gród, którego nie zmogły przez lata siły wroga.
Żyła w nim wraz z rodzicami piękna dziewczyna imieniem Tanewa. Mijały lata i zmieniały się pory roku. Nic nie zakłócało miłości i zgody, która ich łączyła. Lecz pewnej zimy do bram ich domostwa zapukała śmierć. Matka Tanewy przywołała do siebie córkę.
– Oto twoje wiano, Tanewo. – Drżącymi dłońmi podała jej księgę. – Przeczytaj ją uważnie, a zapisane w niej słowa wypełniaj z mądrością. W tobie, córko, jedyna nadzieja… Ojciec kocha mnie nad życie. Kiedy umrę, pogrąży się w rozpaczy. Nie zwlekaj, aż zgaśnie na twoich oczach i zatraci chęć do życia. Idź na bagna i narwij kwiatów dzikiego rozmarynu w rozświetloną blaskiem księżyca noc kupały. Przygotuj z nich wywar, tak jak tu napisano, i gdy na niebie ukaże się słońce, podaj go ojcu. Tylko w ten sposób zapomni o mnie i otworzy serce na nową miłość. Tego pragnę. Niech będzie szczęśliwy.
Po tych słowach zamknęła oczy i umarła.
Marianna przerwała opowieść i z powagą spojrzała na przybrane córki, podobne do siebie niczym dwie krople porannej rosy. Urodę odziedziczyły po Róży. Obie miały ogromne niebieskie oczy i twarzyczki usiane jasnymi piegami. Gdy się śmiały, na ich policzkach tworzyły się urocze dołeczki. Oddała im całą siebie i kochała jak własne dzieci, a one odwzajemniały jej tym samym. Anioły Snu szeptały, że nadszedł czas, by Emilka i Sabina poznały swoje przeznaczenie. Taka też była wola Róży i Marianna chciała ją wypełnić.
– I stało się, jak powiedziała… – podjęła opowieść. – Na zamkowym wzgórzu zapanowała żałoba, a rycerz nie umiał zapomnieć ukochanej żony. Jego lśniące dotąd, hebanowe włosy przypominać zaczęły pióra dzikich gołębi gnieżdżących się w zamku. Z dnia na dzień coraz szczelniej zamykał się w skorupie swojego cierpienia. Tanewa, widząc smutek ojca, postanowiła pomóc mu odnaleźć w życiu nową miłość, by przedłużyć puszczański ród Gołdapów. Gród potrzebował męskiego dziedzica, a Tanewa ślubowała czystość i wytrwanie w panieństwie do końca swych dni…
Nastała wiosna, a za nią kroczyło lato. Śniegi już dawno stopniały, a serce rycerza Gołdapa biło coraz słabiej.
– Zrobię, co przyrzekłam – zapłakała Tanewa. Nie chciała, by ojciec zapomniał matkę, lecz nie było innego sposobu… Otworzyła starą księgę i z uwagą przeczytała zapisane w niej słowa. Potem długo spoglądała w niebo, odczytując znaki, które w niej znalazła. Słowo po słowie. Tak jak obiecała. Wspomnienie matki dodawało jej odwagi. Nadchodził właściwy czas, by spełnić jej prośbę. Księżyc, odwiecznym prawem natury, na trzy noce umarł dla świata i Tanewa czekała cierpliwie, aż ponownie się narodzi. Srebrny bochen dostojnie wyłonił się z ciemności w pradawną noc kupały. Tanewa wzięła wiklinowy kosz i ruszyła na bagna.
Wędrowała przez leśne ostępy wiele godzin. Unikała przetartych szlaków i omijała z daleka śródleśne osady, las jednak tętnił życiem. Dokoła trwała tajemnicza noc płonących ognisk, prastarych pieśni, dziewczęcych marzeń wplatanych niczym ruta w panieńskie wianki rzucane na wodę. Tanewa nie ustawała w drodze, choć z oddali wołały ją radosne płomienie sięgających nieba ognisk. Niemal widziała, jak skakali przez nie piękni, nieustraszeni młodzieńcy. Dziewczęta, nucąc tajemnicze pieśni, rzucały na wodę swe ruciane wianki, a chłopcy je chwytali, by w zamian odebrać od dziewcząt gorące pocałunki na miękkim posłaniu z zielonych mchów. Ich piski i śmiechy niosło w głąb puszczy gadatliwe echo.
I ona miała marzenia, lecz z rozwagą odsunęła od siebie pokusę kupalnej nocy. Musiała ratować ojca. W jej rękach spoczywał los świetnego rodu Gołdapów.
Ogień przygasł i Marianna wrzuciła w płomienie garść szyszek.
– Czy była wiedźmą jak ty, mamo? – zapytała Emilia, pracowicie wyplatając swój wianek.
– Tak… – uśmiechnęła się do córki. – Jej serce przepełniała miłość do matki, która nauczyła ją spoglądać w przyszłość.
– Czy dobrze jest znać przyszłość, matko? – odezwała się Sabina, która od jakiegoś czasu nieruchomo patrzyła w ogień. Niedokończony wianek położyła na kolanach.
– Dar jasnowidzenia jest błogosławieństwem, gdy z pokorą przyjmujemy zapisany nam w gwiazdach los. Przekleństwem, gdy zapragniemy zmieniać jego wyroki.
– Mów dalej, matko! – prosiła Emilia. – Co się stało potem?
– Tanewa znała drogę. Letnią porą, przed laty, przeszła ją z matką. Wędrując przez puszczę w poszukiwaniu leczniczych roślin i krzewów, bardzo oddaliły się od wzgórza. Kiedy wracały, kosze wypełnione po brzegi wonnymi ziołami były tak ciężkie, że co jakiś czas musiały odpocząć. Idąc wzdłuż pokrytej spienionymi szypotami rzeki, trafiły na śródleśną polanę, malowniczo porośniętą wrzosami.
– Jak tu pięknie! – zachwyciła się dziewczyna.
– I niebezpiecznie – odpowiedziała szeptem matka. – Spójrz tam… – Wskazała dłonią rzekę. – Starzy ludzie powiadają, że pod szypotami znajduje się podziemne królestwo Tego Który Wie…
Tanewa słyszała o nim wiele przerażających opowieści. Zlękniona, przytuliła się do matki.
– Nie bój się, córeczko – uspokoiła ją kobieta. – Jego bramy otwierają się tylko raz w roku, w pradawną noc kupały, gdy krzew o białych płatkach pokrywa swoim pyłkiem bagienną borówkę…
Opuściły wówczas szybko leśną polanę. Tej nocy Tanewa postąpiła podobnie. Zostawiła za sobą szumiącą rzekę i weszła na bagienne tereny puszczy.
– Kim tak naprawdę jest Ten Który Wie, matko? – pytała, gdy bezpiecznie dotarły do grodu.
– Nikt tego jeszcze nie odkrył – odrzekła rodzicielka. – Jedni mówią, że jest prastarym duchem puszczy, inni, że panem podziemnego grodu, jeszcze inni twierdzą, że rozgniewał okrutnie bogów, za co uwięzili go na bagnach i tylko wtedy, gdy przez trzy noce nie widać srebrnej tarczy księżyca, przemierza puszczańskie ścieżki pod postacią szarego wilka…
– A ty, jak myślisz, matko? – dociekała Tanewa. – Kim według ciebie jest Ten Który Wie?
Matka zamyśliła się. W końcu rzekła.
– W jednym wszyscy się zgadzają… Ten Który Wie został stworzony na podobieństwo mężczyzny, przez co odczuwa nieustannie pragnienie obcowania z kobietą. Co roku w noc kupały przemierza Puszczę w poszukiwaniu kochanki.
Tanewa zarumieniła się. Była jeszcze dzieckiem i niewiele wiedziała o miłości. O nic więcej nie zapytała.
Marianna ukradkiem obserwowała dziewczęta – one także zdawały się zawstydzone. Emilia spuściła oczy i jeszcze szybciej wyplatała wianek. Sabina ruszyła w jej ślady. Od rzeki powiał wiatr i płomienie strzeliły w niebo czerwonym blaskiem. Żywiczny zapach sosnowych igieł wzbił się w górę i popłynął z wiatrem w dolinę.
– Tanewa przedzierała się przez gęsty las. Jej kruchą postać oświetlał co jakiś czas sunący po niebie księżyc – mówiła dalej Marianna. – W końcu dotarła na miejsce. Że jest u celu, poznała po ziemi, która niebezpiecznie uginała się pod jej stopami przy każdym kroku. Woń bagiennych roślin wypełniała powietrze. Uważnie spoglądała pod nogi i pośród przegniłej zieleni mchu dostrzegła w końcu krzewy dzikiego rozmarynu. Zerwała pełne garście kwiatów i ułożyła w koszyku. Noc przemijała szybko i dziewczyna ruszyła w powrotną drogę. Musiała podać wywar ojcu przed pierwszym blaskiem jutrzenki.
Lecz nagle księżyc skrył się za chmurami i puszczę spowiła nieprzenikniona ciemność. Tanewa nie mogła zrobić kroku. Księga mówiła wyraźnie, by podążać za księżycem, a gdy zniknie, cierpliwie czekać, aż ponownie ukaże się na niebie. Tak też zrobiła. Czas płynął wolno. Zmęczenie dawało o sobie znać. Dziewczyna poczuła dojmujący głód. Od rana niczego nie miała w ustach. Przykucnęła, by odszukać dłonią bagienne jagody. Narwała po omacku pełną garść i uniosła do ust. Nie potrafiła się im oprzeć. Słodka borówka szybko złagodziła uczucie głodu.
– Czego szukasz w moim królestwie i dlaczego zrywasz owoce należące do mnie? – usłyszała łagodny, męski głos.
Trwoga przeszyła serce Tanewy. Próbowała dostrzec w ciemnościach, kto do niej przemawia, lecz w pobliżu nie było nikogo. Księżyc wciąż przesłaniały chmury i puszczę otulał mrok.
– Kim jesteś i czego chcesz ode mnie? – szepnęła.
– Jestem Tym Który Wie – odpowiedział. – Twoja uroda poruszyła moją tęsknotę za żoną, której nie mam. Ty nią zostaniesz, Tanewo. Bądź gotowa, gdy pojawię się, by zabrać cię do mego królestwa. Taka jest cena za owoce, które zerwałaś.
– Nie będę twoja, panie – szepnęła przerażona. – Za jagody żądaj wszystkiego, oprócz mnie – prosiła.
– Będzie, jak powiedziałem – usłyszała. – A teraz zaniosę cię tam, skąd przyszłaś, najmilsza.
Oślepił ją nagły blask. Puszcza się rozstąpiła, ukazując miękki dywan z wrzosów. Włosy czesał jej wiatr, gdy jak na skrzydłach pokonywała przestrzeń na grzbiecie potężnego wilka. Czuła jego szorstką, pachnącą lasem sierść. Po chwili popadła w omdlenie.
Ognisko znowu przygasło i od Sopotu powiało chłodem. Bliźniaczki z niepokojem rozejrzały się wokół siebie. Miały bose stopy i zwiewne sukienki, zbyt cienkie na tę porę dnia. Drżąc z zimna, objęły się ramionami. Promienie zachodzącego słońca ślizgały się po ruinach starej papierni, wypełniając je czerwienią.
Marianna wrzuciła w palenisko grubą gałąź i po chwili zrobiło się cieplej. Emilia i Sabina usiadły bliżej ognia, opierając się o siebie plecami. W dłoniach trzymały ukończone wianki. Wyglądały tak spokojnie jak nigdy dotąd. Baśń pobudziła ich dziecięcą wyobraźnię. Tylko Marianna wiedziała, że ta opowieść jest prawdziwa.
– Czy Tanewa zdążyła na czas, po tym jak spotkała wilka? Opowiadaj, mamo… – prosiły zgodnie.
Marianna spojrzała w niebo. Słońce powoli zasypiało, przybierając barwę czerwieni. Miała dokładnie tyle czasu, ile potrzeba, by spełnić ich prośbę. Przecież to ich wielki dzień – pomyślała. Dzisiaj z niewinnych dzieci staną się wiedźmami.
Mówiła więc dalej.
Tanewa obudziła się u stóp wzgórza i była pewna, że śniła. Słońce niebawem wzejdzie, a wywar niegotowy – wyrzucała sobie w myślach. Jak mogłam pozwolić, by zawładnął mną sen!
Zebrała do koszyka rozsypane wokół kwiaty, przebiegła przez drewniany most i weszła do grodu. Niebo przybierało różowy odcień.
Czy zdążę? Ogień w kominie ledwie się żarzy, a czas nagli – myślała. Wrzuciła w palenisko garść suchych gałęzi. Woda w kociołku zawrzała. Wtedy wsypała do niego kwiaty.
Zdążyła na czas. Woń dzikiego rozmarynu wypełniła zamkowe komnaty. Tanewa podała wywar ojcu i patrzyła ze smutkiem pomieszanym z radością, jak spełnia się wola matki. Rycerz Gołdap z każdym kolejnym łykiem zostawiał za sobą przeszłość. Oczy rozbłysły mu dawnym blaskiem, pierś unosiła w pełnym oddechu, w żyłach znowu zawrzała krew. Jeszcze tego samego dnia wyruszył na spotkanie nowej miłości, zaciskając w dłoni flakonik z miłosnym wywarem. Ze wzgórza żegnała go córka.
Wtedy zły los powtórnie zapukał do bram zamku. Córka, jak niegdyś matka, zrozumiała to pierwsza. Usłyszała głos, który ją wzywał.
– Zejdź do mnie, ukochana. Sprawię, że będziesz wieczna…
Tanewa spojrzała w dół i zadrżała. Zrozumiała, że nie śniła. Popełniła niewybaczalny błąd, za który przyjdzie jej słono zapłacić. Zapomniała o przestrodze matki. Nie wolno zrywać niczego, co nie stanowi celu wędrówki. A Tanewa właśnie to uczyniła w magiczną noc… Słodkie jagody na wieki przypieczętowały jej los i oto upomniał się o nią Ten Który Wie. Czekał na nią pod murami zamku pod postacią szarego wilka. Jej czas na ziemi właśnie dobiegł końca.
Z rozpaczą powiodła wzrokiem po zamkowym wzgórzu. Wiedziała, że musi posłuchać wezwania. Ten Który Wie miał nad nią władzę, której nie zdoła się oprzeć. Nie bała się śmierci, lecz mroku podziemnego królestwa, do którego nie docierał najsłabszy promyk słońca. Posłuszna woli oblubieńca po raz ostatni spojrzała w niebo. Zacisnęła w dłoni kwiat dzikiego rozmarynu i skoczyła z wysokiej baszty w nurt wijących się pod zamkiem strumieni.
Imieniem pięknej Tanewy, nazwano rzekę, w której zginęła.
– Straszne rzeczy opowiadasz, matko – szepnęła Sabina.
– Boję się – zadrżała Emilia.
Przypadły do matki i położyły głowy na jej kolanach.
– Nie bójcie się. – Gładziła ich długie, falujące włosy. – Życie będzie plątać wasze drogi, lecz musicie wyjść mu naprzeciw. Gdy staniecie na rozdrożu, nie wiedząc, którą z dróg podążać dalej, wybierzcie zawsze tę ciernistą, pełną kamieni, niosąc swój krzyż na chwałę Boga. Druga z nich, choć usłana aksamitem zielonej trawy, prowadzi niezmiennie do gorejących wrót piekieł. A teraz chodźcie za mną – powiedziała, podnosząc się z ziemi. – Pójdziemy nad Sopot, by w jego nurcie odczytać wyroki przeznaczenia…


Skusicie się?

sobota, 11 września 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Na niby'' w wykonaniu BOVSKA.

Bovska to polska wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów piosenek i ilustratorka. Scenę muzyczną zdobyła za sprawą piosenki „Kaktus” – motywu przewodnego czołówki serialu TVN „Druga szansa”, w gdzie w głównej roli występuje aktorka Małgorzata Kożuchowska. Jest określana jednym z najważniejszych debiutów muzycznych 2016 roku. Bovska ma w swoim dorobku albumy studyjne „Kaktus” oraz „Pysk”.

Twoich kłamstw mam dość
I pozorowanych prawd
Nieakceptowana dość
Budzisz we mnie złość i strach
Wrzuć mnie na poczcie do paczki i nadaj
Na adres twój domowy
Priorytetowy
Niby za mało, niby za późno
Niby za szybko, niby na niby
Niby nie czujesz, smakujesz wolno
A może boisz się prawdziwych
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chce Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chce Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej
Zapominam słów gdy na tobie gubię wzrok
Niespokojny oddech, wiem
Trudna sztuka grać w tę grę
Weź otwórz oczy i zacznij od nowa
Czekam na ciebie ja
Priorytetowa
Niby za mało, niby za późno
Niby za szybko, niby na niby
Niby nie czujesz, smakujesz wolno
A może boisz się prawdziwych
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chcę Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chcę Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chcę Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej
Weź nie udawaj, nie przestawaj starać się
Na niby to za mało, na niby nie chcę Cię
Cyrkowe sztuczki nie interesują mnie
Ładnie i łatwo nie wystarczy, chcę więcej

środa, 8 września 2021

Poznański Festiwal Kryminału GRANDA 2021

Poznań 06.09.2021

Informacja prasowa: 

Poznański Festiwal Kryminału GRANDA, edycja 7, idiom: Przypadek

17-19 września 2021 r.

   Zrządzenie losu to sprawiło czy nie, nieważne. Ważne, że Poznań ma swój festiwal kryminału, a jego siódma edycja rusza 17 września br! Program Poznańskiego Festiwalu Kryminału GRANDA, tym razem odbywającego się w dwóch miejscach: DS. Hanka i w LABA.landzie, jak co roku gęsty jest od nieprzypadkowych gości i wydarzeń!

   Czy zbrodnią rządzi ślepy los? Czy sprawy kryminalne rozwiązywane są przez przypadek? Czy może jednak wszystko jest zaplanowane, tak jak tegoroczna edycja GRANDY? Obok specjalistów z Zakładu Medycyny Sądowej*: antropologów, genetyków, lekarzy sądowych, trzydniowe wydarzenie uświetnią najbardziej znani polscy pisarze i scenopisarze, w tym Katarzyna Bondą, Katarzyna Puzyńska, Robert Małecki, Max Czornyj, Igor Brejdygant, Robert Małecki, Wojciech Chmielarz, Ryszard Ćwirlej, Joanna Jodełka, Hanna Greń, Olga Rudnicka czy Marek Stelar. Wykład 18+** o psychopatach poprowadzi prof. dr hab. Daniel Boduszek, a premierowo filmowy portret Stanisławy Paloeolog, pierwszej komendant policyjnych oddziałów kobiecych, przedstawi Biuro Programu Niepodległa.

   W sobotni wieczór GRANDA zaprosi do swojej nowej plenerowej miejscówki, LABA.Landu, na wyjątkowe Ognisko Kryminalistów. Przy ogniu tysiąca palenisk będzie można na żywo doświadczyć słuchowiska kryminalno-sensacyjnego „Ballada o mieszadełku” i zrobić sobie retro zdjęcie z ulubionym pisarzem. O pełne brzuchy publiczności zadbają food trucki. Niedzielny poranek dedykowany będzie dzieciom. Podczas gdy najmłodsi wraz z książkowymi bohaterami rozwiązywać będą kryminalne zagadki pod okiem wydawnictwa Zakamarki, wraz ze Strefą Aikido ćwiczyć zabójcze wyskoki i kopnięcia, a przy boku policji poznawać techniki kryminalistyczne, dorośli ze spokojem usiądą na spotkaniach z kolejnymi pisarkami i pisarzami…

   Pozytywna atmosfera GRANDY rozlewa się na całe miasto – stąd jak zawsze można wybierać z wydarzeń w ramach Stacji Sensacji. AszTeatr zaprasza na spektakl „Seks, zioło i stara szafa”, Biblioteka Raczyńskich – na wystawę o wiel-kopolskich czarownicach. W Bramie Poznania będzie można wziąć udział w kryminalnej grze rodzinnej, a w poznańskiej Marynce (Liceum im, Marii Magdaleny) m.in. spotkać się z pisarzami. Dla zmęczonych wrażeniami Brisman Kawowy Bar przygotuje kryminalne krwawe kawy. A to nadal nie wszystkie atrakcje!

   PFK GRANDA potrwa od 17 do 19. września 2021 r. Główne wydarzenia odbywać się będą w DS. Hanka, al. Niepodległości 26 oraz w LABA.landzie, ul. Przełajowa 5. Pełną informację o programie Festiwalu oraz mapę Stacji Sensacji można znaleźć na www.festiwal-granda.pl oraz na FB wydarzenia

   Festiwalowi patronują: Radio 357, portal TenPoznań, portal Zupełnie Inna Opo-wieść. Partnerami festiwalu są: Biblioteka Raczyńskich, Uniwersytet Medyczny im, Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego, Biuro Programu Niepodległa oraz DecoCultura. Projekt jest współfinansowany ze środków Miasta Poznania oraz Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Sponsorami wydarzenia są: Ahmad Tea i Chocolissimo.

   *Niektóre wskazane w programie punkty ze względu na tematykę przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych. **Na warsztaty Zakłady Medycyny Sądowej obowiązują zapisy przez stronę festiwalu.

INFORMACJE DODATKOWE

CO: Poznański Festiwal Kryminału GRANDA – edycja 7/2021

GDZIE: DS. Hanka, al. Niepodległości 26 oraz LABA.land, ul. Przełajowa 5, Poznań

KIEDY: 17-19 września 2021

STRONA FESTIWALU: www.festiwal-granda.p

PROFIL FB:  www.facebook.com/festiwalgranda

PATRONI MEDIALNI:

Radio 357, portal TenPoznan.pl, portal Zupełnie Inna Opowieść

ORGANIZATORZY:

Fundacja GRANDA 

Marita Lipska – Dyrektor Festiwalu i Agata Pożywiłko – Dyrektor Organizacyjny. 

Magda Drogoś-Kraszewska – Dyrektor Programowy

Paulina Tarnawska – Producent GRANDY

Partnerzy:

Katedra i Zakład Medycyny Sądowej, Biblioteka Raczyńskich, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego, Biblioteka Raczyńskich, Biuro Programu Niepodległa oraz DecoCultura. 

Projekt jest współfinansowany ze środków Miasta Poznania oraz Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Sposorami wydarzenia są: Ahmad Tea i Chocolissimo.


Skusicie się?

poniedziałek, 6 września 2021

Przedsprzedaż autorska: "Teija. Czarna róża" Alexandra Claire

Grafika/Fot. źródło: Alexandra Claire FB

Moi Drodzy,

27 października odbędzie się premiera powieści Teija. Czarna róża”  Alexandry Claire, ale już teraz zachęcam do wzięcia udziału w przedsprzedaży autorskiej na FP autorki.

 Przeprowadzka z bratem do nowego miasta. Pójście na studia i do wymarzonej pracy. Ucieczka od przeszłości. Rozpoczęcie nowego rozdziału. Dla May Shannon taka propozycja wydała się idealna. 

Gdy ją przyjęła, a plan się powiódł, nareszcie mogła odetchnąć z ulgą. W końcu zyskała spokój. Jednak gdy pewnego dnia jest świadkiem wypadku samochodowego i ratuje życie Jasego Callowaya, ten spokój znów zostaje zaburzony.

Czy dla May może być teraz coś gorszego? Okazuje się, że może, kiedy na jej drodze do szczęścia stanie ktoś, kto będzie próbował zniszczyć wszystko, co budowała przez ostatnie miesiące.

Książkę można nabyć z dedykacją i autografem. Szczegóły na fp autorki: klik


Skusicie się?