Nieważne, co ci się przytrafia, ważne, jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty – ale tylko od Ciebie zależy, jak rozegrasz partię.❤ Regina Brett

niedziela, 23 stycznia 2022

ZAPOWIEDŹ: Cudzy mąż, tom 1. Przebudzenie - Katarzyna Grabowska

Moi Drodzy,

14 lutego 2022 odbędzie się premiera najnowszej  powieści Katarzyny Grabowskiej, "Cudzy mąż, tom 1. Przebudzenie" ❤ Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tym tytułem.
Alicja Banasiak właśnie skończyła studia i liczy na zasłużony odpoczynek. Niestety, oferta stażu niweczy jej plany. Przekraczając próg firmy RH Company, nawet się nie spodziewa, jak bardzo zmieni się jej życie. Rafał Hartman to bardzo przystojny młody mężczyzna, który swój sukces życiowy zawdzięcza starszej żonie. Wiedzie beztroskie życie, otoczony wianuszkiem pięknych kobiet, z których wdzięków chętnie korzysta. Pomiędzy dwójką bohaterów nawiązuje się erotyczna fascynacja, która wkrótce przeradza się w namiętny romans. Alicja z zalęknionej dziewczyny pod wpływem Rafała przeistacza się w kobietę świadomą swoich pragnień. Jednak czy związek z żonatym mężczyzną, który w dodatku skrywa mroczną tajemnicę, może zakończyć się dla niej szczęśliwie? Dlaczego Hartman w ogóle zwrócił uwagę na niepozorną stażystkę? Czy z jego strony była to tylko gra? 


W tej książce znajdziecie sceny, które wzburzą w Was krew i poruszą najgłębsze struny w sercu. Nie przejdziecie obojętnie wobec „Cudzego męża”, gwarantuję nagłe i gwałtowne „Przebudzenie”.  –  Beata Majewska 


Skusicie się?

czwartek, 20 stycznia 2022

FRAGMENT POWIEŚCI "Ballada o dwóch miastach" Agata Kołakowska

 Kochani,

2 lutego odbędzie się premiera powieści "Ballada o dwóch miastach" Agaty Kołakowskiej. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z tym tytułem. Na zachętę przedstawiam krótki fragment:

Rozdział 1
Petronela skręciła za róg ulicy Smutnej. Stąpała ostrożnie po krzywym bruku, aż wreszcie dotarła do rodzinnej piekarni. Wiosenny wiatr wzmógł się znienacka i niczym fryzjer przeczesał pszeniczne włosy dziewczyny. Przygładziła je drobnymi palcami, po czym przesunęła zasuwę, która chodziła nieco opornie, i otworzyła szare okiennice. Ich skrzydła wsparły się o ściany kamienicy, w której mieściła się piekarnia Spalony Precel, sąsiadująca z apteką i bankiem.
Zanim Petronela weszła do środka, zadarła głowę ku niebu. Bure chmury zdawały się stać w miejscu, jak zawsze przesłaniając słońce. W Mieście nigdy nie widywano ani jego rażącej tarczy, ani błękitnej połaci nieboskłonu. Mówiło się, że to przez dym z komina spółdzielni mleczarskiej. Zakład usytuowany był w samym centrum, a miejscowość leżała w dolinie otoczonej lasem. Dlatego właśnie dym zawisał nad Miastem, otulał je niczym mgła nad bagnami. Mgła, która zdaje się nigdy nie przecierać. W tym przypadku było tak w istocie.
Zapaliła światła, rozjaśniając wnętrze sklepu, na którego ścianach wisiały liczne czarno-białe fotografie rodziny Złudnych. Przodkowie pozowali, dzierżąc w dłoniach ogromne bochny chleba. Wszyscy prezentowali jednakowo posępne miny. Ale chyba najbardziej ponury wydawał się pradziadek Petroneli, którego portret wisiał w centralnym miejscu lokalu, tuż za ladą. Zmysław Złudny założył piekarnię w tysiąc dziewięćset dwudziestym roku i zapoczątkował tym samym rodzinną tradycję. Dziś panna Złudna uważała, że w sumiastym wąsie było mu nie do twarzy, a na zdjęciu wygląda, jakby zaraz miał się rozpłakać i otrzeć łzy kawałkiem chleba. Może pojął, co zrobił kolejnym pokoleniom?, myślała za każdym razem, gdy tuż po wejściu do piekarni witała się z nestorem rodu grzecznościowym skinieniem głowy.
Włożyła firmowy fartuszek, związała włosy w kok i poszła na zaplecze, gdzie przez całą noc załoga przy-gotowywała pieczywo, by było gotowe na rano. Rumiane bochenki czekały już w skrzyniach, by zanieść je do sklepu.
– Dzień dobry, Petronelo! – przywitał się pan Wojtek, uchylając furażerki. – To dziś jest ten dzień!
Stary piekarz pracował dla jej ojca, Kazimierza Złudnego, od piętnastu lat. Do pomocy miał jeszcze dwóch piekarzy ciastowych i piecowych. Taka załoga wystarczała, by zaspokoić potrzeby klientów Spalonego Precla.
– Miał nadejść, więc nadszedł – odparła. – Zanieście to chłopcy. – Wskazała na skrzynie. – I ułóżcie pieczywo na półkach. Zaraz otwieram.
Młodzieńcy w białych uniformach zabrali się do pracy. Petroneli wydawało się, że najstarszy z nich, Romek, przechodząc, musnął jej ramię, ale czym prędzej odrzuciła tę myśl. Kiedy towar został wyłożony, a zaplecze posprzątane, została w sklepie sama. Podeszła do drzwi i obróciła wiszącą na sznurku plakietkę, by od ulicy widoczny był napis „Otwarte”. Westchnęła przeciągle, po czym wróciła za ladę. I dopiero wtedy dostrzegła leżące przy kasie pudełko obwiązane firmową wstążką. Rozwiązała ją jednym pociągnięciem. W
środku znajdowała się śmietankowa babeczka z liczbą dwadzieścia trzy na wierzchu, wykonaną z lukru. Urodzinowy prezent od załogi. Takich ciastek nie było w ofercie piekarni; Petronela domyśliła się, że upieczono je specjalnie dla niej. Nie dołączono żadnej kartki ani bilecika. W Mieście nie składano sobie życzeń, bo wszystkim wydawały się zbędne.
Solenizantka odsunęła wypiek na bok, gdyż do sklepu weszła właśnie pani Maryla. Zawsze pojawiała się pierwsza.
– Moja Petronelo, co za ponury dzień! Wyobraź sobie, że zepsuł mi się czajnik – zaczęła od progu stara nauczycielka. – Nie mogłam napić się kawy! Na domiar złego czuję, że zaraz dopadnie mnie migrena – dodała, podchodząc do lady. – Cały dzień stracony! Jak ja wytrzymam w tym stanie na uroczystościach? Marnie to widzę.
– Przykro mi. – Petronela sięgnęła po pieczywo, które zawsze kupowała stała klientka. – Mały chleb wieloziarnisty i dwie bułki grahamki – powiedziała, pakując wypieki do papierowej torebki z logo w kształcie precla.
– Zbyt twarda skórka i dwie szybko się starzejące – mruknęła pani Maryla, sięgając po portfel. – Tak je określam – wyjaśniła bez cienia pretensji.
– Może ma pani dzisiaj ochotę na coś innego?
– Lepiej nie ryzykować rozczarowania, dziękuję. – Kobieta położyła banknot na plastikowej podstawce. – Wstąpię teraz do apteki, bo to migrena jak nic! Do zobaczenia wieczorem! O ile zobaczymy się w tym tłumie! – dodała, odbierając resztę i zakupy.
– Mówią, że i tak nie będzie czego oglądać. Jak co roku! Jeśli pani źle się czuje, może śmiało zostać w domu.
– To sześćset dziewięćdziesiąta dziewiąta rocznica założenia Miasta. Nie spodziewam się niczego po tej uroczystości, ale wypada się pojawić – podsumowała nauczycielka, opuszczając piekarnię.
Petronela nie myślała zbyt dużo o dzisiejszym festynie z okazji miejskiego jubileuszu. Bardziej zajmowała ją kolacja, na którą została zaproszona przez rodziców. To na niej miała zostać oficjalnie przypieczętowana jej przyszłość. Wcześniejsze pokolenia Złudnych czekały na tę okazję ze spokojem, jak na przeznaczenie, którego nie da się uniknąć. Ją jednak trapił niepokój. Także to sprawiało, że czuła się odmieńcem. Ale ten dzień mógł potoczyć się jeszcze odrobinę inaczej. Liczyła na to. W końcu były jej urodziny.


Skusicie się?

niedziela, 16 stycznia 2022

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Kamila Majewska

Kamila Majewska – urodzona w 1991 roku, mieszkanka Legnicy. Pisać zaczęła w podstawówce. Od niedawna szczęśliwa żona i matka ponadrocznej córeczki. Miłośniczka zwierząt, właścicielka pociesznej suczki o imieniu Coco. Przez wiele lat pomagała jako wolontariuszka w fundacji „Stacyjka Maltusia”. Wolny czas spędza w stajni, ucząc się od koni cierpliwości i pokory. Uwielbia odkrywać piękne miejsca na Dolnym Śląsku, a wędrówki po mało uczęszczanych szlakach pozwalają jej się wyciszyć i pozbierać myśli. Powieść „Za zielonymi drzwiami” jest jej debiutem literackim, jednak jak twierdzi, głowę ma pełną pomysłów na kolejne opowieści.

 



    Dziś macie okazję poznać bliżej Kamilę Majewską. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autorka odpowie w osobnym poście w formie wywiadu.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Za zielonymi drzwiami''.


 Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Szelest
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) Kamili Majewskiej na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 16 stycznia 2022 roku do 20 stycznia 2022 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 26 stycznia 2022 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści:
''Za zielonymi drzwiami'' Kamili Majewskiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

sobota, 15 stycznia 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę CIEŃ (432Hz - Wersja rysunkowa) w wykonaniu Daiavelis

Za nazwą Daiavelis kryje się osoba o imieniu Marzena. Urodziła się na wschodzie Polski i tu mieszka. Śpiewa od dziecka. Piosenki, które tworzy opowiadają o tym, co czuje i myśli. Kocha ponad wszystko Prawdę i Wolność.

Spójrz, bo oczy chyba mylą mnie Kroczy z podniesioną głową Cień Świat mu ciągle kłania się do stóp Ciemna mgła spowija wszystko tu Jak ocalić cały świat gdy tak Niewiele jest Światełek co Serca niosą dar Od nich bije zawsze jasny blask Choć Cienie zalewają świat Wielką falą zła Patrz, na opak tutaj wszystko jest Nic tym nie jest czym się zdaje A świat przecież mógłby dobrym się stać Gdyby tylko przestał prawdy się bać Jak ocalić cały świat gdy tak Niewiele jest Światełek co Serca niosą dar Dołącz do Nich i nieś jasny blask Choć Cienie zalewają świat Wielką falą zła Siewcy Światła Moc jest w Was By Ciemności skończyć czas Siewcy prawdy witam Was Niech prowadzi Miłość nas

czwartek, 13 stycznia 2022

ZAPOWIEDŹ: Ballada o dwóch miastach - Agata Kołakowska || Wydawnictwo OBLICZA

 Moi Drodzy,

Poznajcie Wydawnictwo Oblicza oraz jego pierwszy owoc… nowa powieść Agaty Kołakowskiej. 😊

To nowa oficyna, którą pisarka Agata Kołakowska założyła razem z mężem. Powstało z potrzeby dzielenia się powieściami, która wymykają się trendom. Wydawnictwu zależy, żeby oferować czytelnikom oryginalne, nietuzinkowe historie. Dlaczego „Oblicza”? Bo taka właśnie jest literatura. Ma wiele twarzy, a czytelnik może przejrzeć się w niej jak w lustrze.


,,Ballada o dwóch miastach'' to już dziewiętnasta książka Agaty Kołakowskiej, ale pierwsza wydana przez własne wydawnictwo. Premiera 02.02.2022 r.

Miasto jest hermetyczne i nieco zacofane. Leży w dolinie otoczonej lasem, zawsze otulonej gęstymi chmurami. Mieszkańcy nigdy nie widzą słońca. Może dlatego są wyjątkowo przygnębieni?

Petronela Złudna, która niebawem ma przejąć rodzinną piekarnię, choć nie jest to spełnienie jej marzeń, a pokoleniowa powinność, ma wrażenie, że jest jedyną osobą w mieście zdolną odczuwać radość. I tylko ją zdaje się męczyć wszechobecny marazm.

Przeciwieństwem Miasta jest City, zamieszkane przez aktywnych, zadowolonych z siebie ludzi, którzy stawiają na rozwój osobisty. Franz Sielanka, znany ilustrator, stara się sprostać wymaganiom miejsca, w którym żyje, i ambitnej partnerki Amandy. Mimo to coraz częściej ucieka do swojej ostoi, położonego na obrzeżach City gołębnika. Miejsce to przypomina mu o życiu, w którym wszystko było prostsze, a dni płynęły wolniej.

Pewnego dnia z hodowli ucieka jeden z ptaków i ląduje na parapecie w rodzinnym domu Petroneli. Niespodziewany gość wkrótce zaczyna odgrywać rolę listonosza. Zafascynowany Franz czyta o miejscu, w którym można otwarcie okazywać swoje słabości, Petronela śni o tym, gdzie mogłaby sięgać po marzenia. Tym bardziej, że atmosfera w Mieście gęstnieje – po latach uaktywnia się tajemniczy morderca. Gdzie i kiedy uderzy ponownie? Jego poszukiwania stają się tłem nieczystej walki o wpływy. Tymczasem w szczęśliwym City…

Recenzja książki na blogu Sza! Teraz czytam: klik


Skusicie się?