Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same. Sztuka życia – to cieszyć się małym szczęściem. [Phil Bosmans] ❤

wtorek, 27 lipca 2021

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

 KOCHANI,

Zapraszam na kolejny ''strzelecki'' konkurs. 
👇

 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 3 666 666 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA powieść pt. "Pocztówki z Portugalii" Jolanty Kosowskiej.
Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


kryniame@wp.pl  


Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Zaczytani.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 3 666 666 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 27 lipca 2021 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki:"Pocztówki z Portugalii" Jolanty Kosowskiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

sobota, 24 lipca 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Światła'' w wykonaniu zespołu EMILIA.  Grupa działa jako drugi projekt członków ekipy Daj To Głośniej. 

Jestem taflą szkła uginam się pod każdym Twoim słowem Ty sprawdzasz ile możesz zanim rozsypie się Gwiazdy nazywasz po imieniu najdalsze zakamarki świata już znasz ale o mnie nic nie wiesz ale do mnie klucza brak refren: Światła na mojej twarzy wolnych elektronów deszcz rozpędzam się do Ciebie Biegnę w korytarzach w których obserwujesz mnie już coraz bliżej do Ciebie Na krawędzi światów zapatrzeni w galaktyki wspomnień szukamy swoich imion szukamy śladów swych I kiedy tylko noc nadchodzi kiedy płynie w nas biała krew niebo jest jakby bliżej znowu mocniej żyć się chce ref: Światła na mojej twarzy… bridge: Niecha każda noc każda noc płynie Ty znajdziesz mnie, znajdziesz mnie x 2 refren: Światła na mojej twarzy x 2

piątek, 23 lipca 2021

Wielkie internetowe Czytanie Nagrody Literackiej!

Książki wyróżnione w 14. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy staną się bohaterkami wyjątkowej czytelniczej akcji. Już 2 sierpnia fragmenty nominowanych w tym roku tytułów oraz książek Joanny Rudniańskiej, tegorocznej Warszawskiej twórczyni, będą czytane na żywo, w Internecie.  

 Czytanie łączy ludzi – wiadomo nie od dziś. Dlatego gorąco zachęcamy do udziału w akcji „Czytamy Nagrodę Literacką”, która ma przybliżyć nominowane i nagrodzone w tym roku tytuły. Wybrane fragmenty książek czytać będą osoby zajmujące się na co dzień propagowaniem czytelnictwa w mediach społecznościowych, na książkowych blogach i vlogach m.in.: Znalezione Przeczytane, Czytam bo chcę i już, Liniatura, wersetka, jakub_czytelnik, Kultura w kwarantannie, Czytam i piszę, malgorzata_love_books czy zabookowana.blog.

 Do akcji mogą jednak przyłączyć się wszyscy, którzy kochają dobrą literaturę!

 Czytanie na żywo odbędzie się 2 sierpnia o godz. 18.00 na profilu FB Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Aby dołączyć do czytających, należy zgłosić się do 30 lipca, wysyłając prywatną wiadomość na   www.facebook.com/nagroda.literacka.warszawy.

 Laureatki i laureatów 14. edycji Nagrody Literackiej m. st. Warszawy przypominamy na stronie www.kultura.um.warszawa.pl.



Skusicie się?

niedziela, 18 lipca 2021

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Jolanta Kosowska


   Jolanta Kosowska – urodzona na Opolszczyźnie, całe życie związana z Wrocławiem, absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu lekarka, specjalistka w trzech dziedzinach medycyny, szukająca nieustannie nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Od kilkunastu lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Związana jest z Polonią drezdeńską. Na co dzień przyjmuje pacjentów w praktyce lekarskiej przyjaznej dla cudzoziemców. Swój czas dzieli pomiędzy pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. Więcej informacji w linkach:



Dziś macie okazję poznać bliżej panią Jolantę Kosowską. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania (nie więcej niż 40) autorka odpowie w osobnym poście w formie wywiadu.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ''Pocztówki z Portugalii''.


 Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Zaczytani.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) pani Jolanty Kosowskiej na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 18 lipca 2021 roku do 23 lipca 2021 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 30 lipca 2021 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści 
''
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

sobota, 17 lipca 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Szok'' w wykonaniu Igo.

Igo, czyli Igor Walaszek, pochodzi z Krakowa. To właśnie tam skończył szkołę, a następnie założył wytwórnię muzyczną. Wiele osób może kojarzyć go przede wszystkim z duetu Bass Astral x Igo. Igor Walaszek tworzy go z producentem Kubą Traczem.

Ta piosenka powstała w nietypowy sposób – została napisana BLIKIEM. A dokładniej: spośród nadesłanych przez Was tytułów przelewów na telefon BLIK, Igo wybrał najciekawsze i stworzył tekst.
Biegnę, wyprzedzam ich na starcie W zielonym znów do twarzy mi W kieszeń chowam złoty pieniądz Przyszłość nie do oclenia dziś Czy to dla adrenaliny Dla poczucia winy Piekło jest darmowe wiem Dla nich przyszła znowu jesień Wiedzą co przyniesie A dla mnie wstaje nowy świt SZOK  Zaczęli marzyć Mogą być o krok do przodu Nie będą nigdy patrzeć w tył SZOK Na ich twarzy Znowu nie dowierza,  że łatwiej już nie mogło być Za twój głos Za twoje myśli i Za nasz los Za obiecany film Za mój czas Za twój ostatni hajs Za udaną noc Za wszystko co mam Więcej znów szukasz nowych twarzy Daje to przewagę, lecz cokolwiek cię zaskoczy Z początku to na mecie zawsze jednak jesteś ty Czy to dla adrenaliny Czy dla tamtej dziewczyny Co powoduje mocne sny Czy to dla poczucia siły Co tylko toczy dymy Gubisz to kim mógłbyś być SZOK  Zaczęli marzyć Mogą być o krok do przodu Nie będą nigdy patrzeć w tył SZOK Na ich twarzy Znowu nie dowierza,  że łatwiej już nie mogło być

czwartek, 15 lipca 2021

-40% na wszystko tylko do 18.07!

Moi Drodzy,

Na stronie wydawnictwa Replika do końca tygodnia trwa promocja – wszystkie tytuły objęte są zniżką -40%, także książki z zakładki PRZECENY – wybrane tytułu aż 85% taniej!

Dodatkowo na
www.replika.eu wystartowała promocyjna przedsprzedaż 2 kolejnych książek z naszej bestsellerowej serii WIERZENIA I ZWYCZAJE – „Młot na czarownice” i „U stóp słowiańskiego parnasu”.



Skusicie się?

wtorek, 13 lipca 2021

WYNIKI KONKURSU: Selfie z książką Wojciecha Kulawskiego

 MOI DRODZY,

Podaję wyniki konkursu, w którym można było wygrać ''Meksykańską hekatombę'' - trzymającą w napięciu i serwującą mocne doznania powieść z autografem i dedykacją.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursie. Otrzymałam jedynie trzy zgłoszenia, które w dużej mierze spełniały wymogi konkursu. Dlatego postanowiłam nagrodzić całą trójkę. I tak oto ''Meksykańską hekatombę'' otrzymują:

Ewelina Sopińska


Zdzisław Butowski



Natomiast nagroda pocieszenia w postaci książki ''Syryjska legenda'' wędruje do  Ani Kuczyńskiej, która  pokazała, że dla chcącego nic trudnego. Wystarczy jedynie trochę zaangażowania i pomysłowości :)




Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratuluję!

niedziela, 11 lipca 2021

Pocztówki z Portugalii | Jolanta Kosowska | Zaczytani

Moi Drodzy,
 14 lipca odbędzie się premiera powieści "Pocztówki z Portugalii" Jolanty Kosowskiej. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z fragmentem powieści:

*  *  *

Olga

To  był dziwny wieczór.  Konrad odwiózł mnie do hotelu  i poczekał, aż wejdę do środka. Pomachał mi na pożegna- nie ręką, przesłał buziaka. Było późno. Siedząca na portierni dziewczyna obrzuciła mnie chłodnym spojrzeniem.

   Boa noite – rzuciłam w jej stronę.

   Boa noite odpowiedziała.

Weszłam do pokoju, wzięłam prysznic, położyłam się do łóżka i nie mogłam zasnąć. Moje myśli krążyły wokół Konrada. Postanowiłam obejrzeć zrobione w Monserrate zdjęcia. Magiczny był ten poranek. Mgła, tajemnica, romantyzm i groza. Niesamowity pałac i jeszcze bardziej niesamowity ogród. Nie dziwię się lordowi Byronowi, że na chwilę tu zamieszkał. To miejsce pasowało do jego twórczości, natury, umiłowania podróży i podbojów miłosnych. Najpierw przerzuciłam szybko zdjęcia z pałacu. Były dobre, ale ja chciałam pooglądać te z ogrodu. Pamiętam wszystko dokładnie. Tuż na wprost wyjścia stała fontanna, a obok niej te przeraźliwie czerwone kwiaty w gazonach. W fontannie pływały różowe nenufary i złote rybki. Zrobiłam tam mnóstwo zdjęć. Przez moment wydawało mi się, że mgły jest więcej. Pamiętam, odwróciłam się w kierunku pałacu. Jego ledwie rysująca się we mgle fasada wydawała się czymś niezwykłym.

Nagle zaczęło mi się wydawać, że widzę postać stojącą dwa metry ode mnie. Powiększyłam zdjęcie. Potem cofnę- łam parę klatek. Teraz widziałam już na każdym zdjęciu od momentu, kiedy wyszłam z pałacu. Tak jakby odkleiła się od pałacowego muru i ruszyła za mną. Przypomniało mi się, że słyszałam czyjeś kroki. Dźwięki tłumione przez mgłę wy- dawały się czymś nierealnym. Myślałam, że wyobraźnia płata mi figle, a teraz widzę, że skradał się za mną jakiś człowiek. Pamiętam, ruszyłam potem ścieżką wzdłuż murów.

  W gęstniejącej mgle widać było szerokie smugi światła padające z rozświetlonych okien. Zaczęłam przerzucać kolejne zdjęcia. Szukałam na nich postaci. Jedna ze smug oświetlała gazon z kwiatami i jakąś rzeźbę. Pamiętam,   że wyrzeźbiona postać wydawała się tak realna, że pra- wie krzyknęłam z przerażenia. Miałam wrażenie, że ktoś bezszelestnie wyłonił się z białej, gęstej mgły i stanął tuż przede mną z groźnie uniesioną dłonią. Wtedy widziałam tylko rzeźbę. Na zdjęciu widziałam rzeźbę i skuloną po- stać człowieka ukrytego za nią. Niech to szlag! Co to za bzdury?! Po co ten człowiek za mną szedł?!

Doszłam do schodów. Stopnie prowadziły w dół, były mokre i śliskie. Ich koniec niknął w gęstej mgle, jakby prowadziły donikąd. Zrobiłam tam kilka zdjęć. Oglądałam je teraz w powiększeniu. Szukałam chowającej się we mgle postaci. Była, stała za pniem drzewa, na którym wisiały tamte rośliny, przypominające dyn- dające trupy. Towarzyszyła mi wszędzie, w ogrodzie różanym i wśród meksykańskich kaktusów, była tuż obok ruin. Towarzyszyła mi przez całą wędrówkę po ogrodach pałacu Monserrate. Pamiętam, że robiłam zdjęcie za zdjęciem. Słyszałam tylko stukot migawki mojego aparatu     i nagle usłyszałam czyjeś korki. Kroki ucichły za węgłem muru. Do moich uszu doszedł szept. Donośny, złowrogi, dziwnie zniekształcony.

  Get out! Nie chcemy tutaj wścibskich obcych! Odwróciłam się w stronę głosu. Pomyślałam, że oszalałam. Mgła, półmrok, ruiny. To wszystko działało na wyobraźnię.

     –   Wynoś się! – usłyszałam ponownie.

Myślałam, że ten głos był wytworem mojej wyobraźni. Teraz zobaczyłam wszystko zupełnie inaczej. Jeszcze raz przerzuciłam zdjęcia w poszukiwaniu tamtej postaci. Mgła, deszcz, półmrok, brak turystów i skradająca się obok mnie postać. Nagle nawet ta kartka włożona za wycieraczki samochodu nabrała innego znaczenia. Ogarnął mnie niepokój. Wstałam sprawdzić, czy zamknęłam na klucz drzwi do pokoju. Spojrzałam na zegarek. Dochodziła druga. Zawahałam się, ale narastający we mnie niepokój przeradzał się w bezimienny lęk, a po chwili w coraz bardziej namacalny strach. Zadzwoniłam do Konrada. 

Konrad

 –   Słuchaj, Ciapa! – powiedziałem, poklepując psa. – Kompletna klapa. Mózg nie dogadał się z sercem. Sam to wymyśliłem, a czuję się, jakbym miał rozdwojenie jaźni – zdawałem psu relację z minionego wieczoru. – Ty i tak nic nie zrozumiesz.

Nawet nie drgnął. Leniwie otworzył jedno oko. Dwa razy uderzył ogonem o podłogę. Było już późno. Ciapa nade wszystko ceni sobie święty spokój.

Byłem już w łóżku, kiedy zadzwoniła Olga.

  Obudziłam cię? – zapytała.

  Jeszcze nie spałem. Próbuję zasnąć. Coś się stało? – spytałem zaniepokojony.

Nagle dotarło do mnie, że jest druga w nocy. Dziwna pora na telefon. Serce zabiło mi szybciej.

   Leżę w łóżku i oglądam zdjęcia, które zrobiłam dzisiaj przed południem, chodząc po ogrodach pałacu Monserrate – powiedziała Olga.

  Byłaś dzisiaj w Monserrate? zapytałem zaskoczony. – Nic nie mówiłaś.

  Byłam przed południem. Pojechałam do Sintry wcześnie rano w związku z pewnym reportażem, którego już od dawna nie mogę skończyć.

  Piszesz reportaż o Sintrze? zdziwiłem się.

  Nie o Sintrze, a o pewnej rodzinie mieszkającej we Wrocławiu. Taka dziwna historia, która prowadzi w okolice Sintry. Chciałam wykorzystać okazję, że tutaj jestem –wy- jaśniała. Pomyślałam, że może uda mi się coś zrozumieć. Chciałam zrobić to dla siebie. Zapewne nigdy o tym nie napiszę. Taka wiedza dla wiedzy, bardzo mi potrzebna, żeby wytłumaczyć sobie ludzkie postępowanie. Szukam pewnego mężczyzny, który nagle urwał kontakt ze swoją rodziną dukała.

Nic z tego nie rozumiałem, ale miałem wrażenie, że Olga nie chce, żebym zrozumiał.

  Daleko uciekł wszedłem jej w słowo. Musiał mieć jakieś powody. Może nie warto go szukać…

   Może i nie warto – przyznała. – Szukam go sama dla siebie. On nikomu do niczego nie jest już potrzebny. Bywają takie sprawy, które spędzają nam sen z powiek, które chcemy zrozumieć. To jest właśnie taka sprawa.

   I co? – dopytywałem. – Odnalazłaś faceta?

   Nie, jakby się rozpłynął w powietrzu.

   Może go tu wcale nie było? Mieszka spokojnie na przykład pod Krakowem, a Sintra to ściema.

  Tak nie jest. To wiem na pewno… Opowiem ci kiedyś tę historię, ale nie teraz. Teraz jest już bardzo późno. Nie o tym chciałam ci powiedzieć, tylko o Monserrate.

   Bardzo lubię to miejsce wtrąciłem niepewnie.

Nie mogłem zrozumieć, do czego zmierza. Nagle przyszło mi na myśl, że ona po prostu chce ze mną pogadać. Ja też za nią tęskniłem.

   Jeden facet wspomniał mi dzisiaj o tym miejscu. Chciał mnie nawet umówić z jakimś mieszkającym    w Sintrze Polakiem.

  Rozmawiałeś z Brunonem? – zapytałem. – Kupujesz kafelki?

  Nie kupuję kafelków – odpowiedziała zaskoczona. – To z tobą umówił mnie Bruno?

  Na to wygląda parsknąłem śmiechem. Wpadłaś mu w oko.

   Skąd wiesz? – zaperzyła się.

   Sam mi to powiedział. Pamiętasz, jak przerzucił się w trakcie rozmowy na portugalski?

   Pamiętam odpowiedziała. Uraziło mnie to dodała chłodniej.

   Niepotrzebnie stwierdziłem. On na swój sposób jest bardzo nieśmiały. Nie powiedziałby tego nigdy po angielsku, wiedząc, że go zrozumiesz. Mówił, że wyglądasz jak anioł, masz jasne włosy, oczy koloru wód oceanu przy przylądku Cabo da Roca, malinowe usta. Jesteś piękna, powabna i niesamowita… Do tego samotna i zagubiona. Że też się nie domyśliłem! Czekałbym tam do skutku.

   Szkoda, że nie czekałeś zabrzmiało dziwnie poważ- nie i niespodziewanie wzbudziło moją czujność.

   Nie spodobał ci się pałac? – zapytałem zdziwiony. – Jak zechcesz, to pójdziemy tam razem. To niesamowite miejsce.

  Tak niesamowite, że zdołało mnie przerazić.

  Przerazić? Chyba żartujesz.

   To miejsce mnie przeraziło – powtórzyła. – Dzisiaj rano była gęsta mgła zaczęła opowiadać. Ta mgła snuła się po alejkach i pomiędzy drzewami. Szłam z aparatem   i robiłam zdjęcia. Mgła jest czasem ciekawsza od promieni słońca. Otula, nie dopowiada, pozostawia miejsce na wyobraźnię. Tłumi dźwięki i wycisza… Parę razy w trakcie spaceru miałam wrażenie, że słyszę tuż obok siebie kroki, że słyszę trzask gałęzi złamanej czyjąś nogą. Wszystko zrzucałam na karb wyobraźni. Sceneria jak z horroru, zmysły pracują, wyobraźnia dopowiada resztę. W ruinach kościoła usłyszałam szept: Wynoś się! My tutaj nie chcemy wścibskich obcych. Za chwilę weszła do środka francuska para, którą widziałam już wewnątrz pałacu. Pomyślałam, że to zmysły płatają mi figla. Kiedy wróciłam do samochodu, to miałam za wycieraczkę włożoną kartkę z napisem Wynoś się!. Przyszło mi na myśl, że to dlatego, że zablokowałam część drogi wyjazdowej z jednego z do- mów stojących nieopodal pałacu.

  Dlaczego mi tego dzisiaj nie opowiedziałaś? – zapytałem zaskoczony.

   Nie wydawało mi się to ważne odpowiedziała cicho.

   Coś się stało, że nagle zmieniłaś zdanie? – dopytywałem zaniepokojony.

Nie odpowiedziała od razu. Milczenie się przedłużało.

   Coś się stało, kiedy wróciłaś do hotelu? powtórzyłem.

  Właściwie nic takiego. Leżałam już w łóżku. Zaczęłam oglądać zdjęcia, które tam zrobiłam dziś rano mówiła spokojnie, a we mnie niepokój narastał z minuty na minutę.

   I co? – zacząłem ją ponaglać.

  Cały czas ktoś za mną szedł. Ta postać jest widoczna na wielu zdjęciach – mówiła cicho. – Pierwszy raz pojawiła się przy fontannie, kiedy się odwróciłam, żeby zrobić zdjęcie pałacowi otulonemu mgłą. Nie zauważyłam jej wtedy.  Byłam skupiona na robieniu zdjęć. Zobaczyłam  ją dopiero teraz, na fotografii. Wygląda jak gęstsza mgła, jak duch przyklejony do ściany tuż przy drzwiach. Potem towarzyszyła mi już wszędzie. Żeby ją zobaczyć, musiałam tylko trochę powiększyć obraz. Głos, który słyszałam w ruinach kościoła, wydał mi się realny. Inaczej rozumiem też znaczenie kartki włożonej pod wycieraczkę. Wszystko ułożyło mi się w jedną, niezrozumiałą całość i nagle zaczęłam się bać.

   Może nadal to tylko sprawa wyobraźni – powiedziałem, sam nie wierząc w to, co mówię.

Przyjadę do ciebie. Pokażesz mi te zdjęcia.



Skusicie się?

sobota, 10 lipca 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,To już za nami'' w wykonaniu Arka Kłusowskiego.

Arek Kłusowski - jeden z najoryginalniejszych głosów w kraju. Finalista show muzycznego „The Voice of Poland". Ma na swoim koncie wiele nagród muzycznych zdobytych w kraju i za granicą m.in. festiwal Eurokids oraz Calzoni del Mondo we Włoszech, Kaunas Talent na Litwie, Srebrna Jantra w Bułgarii.
Zapadamy na nieznane stany.
Bez ostrzeżeń i bez prób.
Nie łatwo wstawać,
Po przegranych sprawach.
Tak wiele jeszcze można znieść
Możesz błądzić po niepewnych gruntach,
Nabrać siły w postrzeganiu jutra.
Znaleźć jakiś wzór.
Częściej trzymać myśli na uwięzi,
Spać spokojnie, wiedząc, że nic złego,
Nie przytrafi się.
Wiele się zmieniło, tyle się zdarzyło
Czekamy znów na drugą szansę
Wiele się zmieniło, tyle się skończyło
Szukamy się, ciągle mijamy
Licząc, że to już za nami.
Możesz kłamać tylko w słusznych sprawach.
Tym spojrzeniem nie zatrzymasz mnie.
Rozwiązania są wynikiem starań.
Wszystko musi kiedyś przejść.
Mamy się na wyciągnięcie ręki,
Na granicach uczuć i pretensji.
Oddalamy z wolna się.
Kiedy chwile stają się przeszłością,
Powracamy z trudem kryjąc rozpacz
Do bieżących spraw.
Wiele się zmieniło, tyle się zdarzyło
Czekamy znów na drugą szansę
Wiele się zmieniło, tyle się skończyło
Szukamy się, ciągle mijamy
Licząc, że to już za nami.
Wiele się zmieniło, tyle się zdarzyło
Czekamy znów na drugą szansę
Wiele się zmieniło, tyle się skończyło
Szukamy się, ciągle mijamy
Licząc, że to już za nami.