Zasadę mam prostą. Nie zaglądam innym do portfela, łóżka i sumienia. Patrzę i zaglądam za to w swoje odbicie w lustrze z nadzieją, że zawsze zobaczę człowieka. Nie świnię. ZROZUM. KOCHAJ. SZANUJ ❤

niedziela, 28 lutego 2021

Burda Książki zmienia się w Słowne!


Burda Książki zmienia się w Słowne!


    Burda Książki, jeden z liderów na polskim rynku wydawniczym, zmienia się w Wydawnictwo Słowne, w skrócie – Słowne. Od kwietnia tego roku wszystkie książkowe premiery będą opatrzone nową nazwą i nowym logo wydawnictwa. Rebranding jest częścią strategii rozwoju, ma na celu umocnienie pozycji oraz poszerzenie widoczności marki na rynku, jednocześnie nie pociąga za sobą żadnych zmian prawnych.

    – Jesteśmy dumni z naszych dotychczasowych osiągnięć i widząc potencjał biznesu książkowego w Polsce – idziemy dalej – mówi Alexander Sorg, prezes zarządu spółki Burda Media Polska. – Dostrzegamy różnorodność czytelników, mamy świetny zespół, stawiamy na rozwój. Pozostajemy blisko naszych odbiorców, będziemy dalej odpowiadać na ich potrzeby. Odpowiednio i szerzej zdefiniowany brand naszego wydawnictwa książkowego umocni pozycję Burda Media Polska.

    Słowne stawia sobie za cel wzrost sprzedaży dotychczas wydawanych tytułów, nawiązanie współpracy z nowymi autorami i poszerzenie portfolio liczącego już ponad 1200 książek wydawanych pod markami Burda Książki i National Geographic. Wydawnictwo chce docierać do kolejnych grup odbiorców i coraz pełniej odpowiadać na oczekiwania czytelników. Jednocześnie planuje kolejne premiery cieszących się popularnością książek obyczajowych, podróżniczych, kulinarnych, kryminałów, poradników oraz literatury skierowanej do dzieci. Częścią procesu rebrandingowego jest wyodrębnienie imprintów Słownego.

    Z uczuciem o miłości, młode dla dzieci, mroczne z dreszczykiem

    Wydawnictwo Słowne pojawi się na rynku wraz z trzema nowymi imprintami.

Słowne z uczuciem będzie marką dla wielbicieli powieści obyczajowych i romansowych.

Słowne mroczne zapewni kolejne dawki emocji miłośnikom thrillerów i kryminałów.

Słowne młode będzie proponowało książki dla dzieci i młodzieży.

Słowne. Książki, które tęsknią do ludzi

    Nowa nazwa, Słowne, odnosi się do interakcji, którą wydawnictwo podejmuje z polskimi czytelnikami – osobami o różnorodnych potrzebach i upodobaniach, którzy swoje domowe biblioteczki kompletują na podstawie wielu czynników – gustu literackiego, zainteresowań, doświadczenia, i szukają odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Książki Słownego mają być dla czytelnika wsparciem, dostarczać mu rozrywki i wzbogacać jego wiedzę. Odbiorcy znajdą w ofercie tematy zabawne, mroczne, ekscytujące, ale także te poważne i zachęcające do dyskusji. Wszystkie łączy jedno – są słownymi odpowiedziami wydawnictwa na oczekiwania polskich czytelników.

Literatura faktu.

    Słowne będzie podejmować ważne, czasami kontrowersyjne zagadnienia związane ze współczesnym światem, rozwijając m.in. serie takie jak Czuły Punkt. 10 lutego ukazały się Chiny bez wzajemności Grzegorza Kapli, pierwszy tytuł w tej serii. Kontynuowana będzie również dotychczasowa długoletnia współpraca z silną światową marką National Geographic.

    – Jestem zachwycona, że dane mi jest rozwijać Słowne ze wspaniałym zespołem. Katarzyna Sendecka jako dyrektorka wydawnicza, Dariusz Zduniuk jako dyrektor handlowy, a także cały nasz zespół to prawdziwy dream team – podkreśla zarządzająca wydawnictwem Maria Deskur.

Nowe logo: bogactwo symboli: 

    Rebranding wydawnictwa Burda Książki jest związany także ze zmianą logo. Całą identyfikację wizualną Słownego zaprojektowała Justyna Tarkowska, czyli studio Mile Widziane. Sygnet został skonstruowany na bazie kwadratu i wycinków koła. Łączy on w sobie kształt litery „S” z odniesieniami do drogi, okna, kart księgi, a jednocześnie pozostawia szerokie pole do indywidualnych skojarzeń... niczym tekst literacki. Ta możliwość wielorakiej percepcji i skojarzeń jest symbolicznym zaproszeniem szerokiego spektrum czytelników o różnych gustach i wielorakich potrzebach. Sygnet pojawia się w towarzystwie logotypu będącego interpretacją brzmienia nazwy Słowne.

sobota, 27 lutego 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę zatytułowaną ''Cliché'' w wykonaniu Karoliny Stanisławczyk.

Karolina Stanisławczyk, wokalistka o charakterystycznej delikatnej barwie głosu. Kompozytorka, pianistka i autorka tekstów. Karolina inspiruje się muzyką elektroniczną i alternatywną. Karierę rozpoczynała w 2014 roku od interpretacji cover`ów, udziału w warsztatach wokalnych i jazzowych. Ma na swoim koncie współpracę przy ostatnim albumie MIYO, gościnnie wystąpiła u Kamerzysty. W kawałku Cliché wykorzystano bowiem charakterystyczny podkład z jednego z największych hitów lat osiemdziesiątych, który do tej pory cieszy się wielką popularnością. Mowa o piosence z repertuaru zespołu Bajm. Wiecie już, o który hit chodzi? 

Czuję, że zabierasz ze mnie siłę, 
Czemu daje Ci kolejny kredyt szans? 
Zdjąłeś płaszcz, a ubrany jesteś w ciszę, 
No powiedz coś, powiedz coś, 
Myślę, że to w końcu kiedyś minie, 
Gdy Cię nie ma krzyczę tu do pustych ścian, 
Mówisz, że brakuje mi do innej, 
No powiedz co, powiedz co. 

Gadam, gdy powinnam milczeć, 
Gadasz, banał, frazes, cliché, 
Bo dla nas przestał grać ostatni takt, 

I nawet kiedy ból, my upijamy znów, 
Te same fanaberie, 
Cichy nurt, zabiera ciągle w dół, 
Oślepia, nie chcę więcej, 
My tacy sami a, my tacy sami znów 8x. 

Szklany dom, fundamenty z pustych myśli, 
Stare klisze blakną w oczach pośród nas, 
Czuje, że ktoś wygrywa ze mną wyścig, 
Więc powiedz kto, powiedz kto, 
Znam historie zbudowane z braku treści, 
Ta fabuła już nie trzyma żadnych ram, 
Grube linie tworzą wszystkie cienkie kreski, 
Więc po co to? Po co to? 

Gadam, gdy powinnam milczeć, 
Gadasz, banał, frazes, cliché, 
Bo dla nas przestał grać ostatni takt, 

I nawet kiedy ból, my upijamy znów, 
Te same fanaberie, 
Cichy nurt, zabiera ciągle w dół, 
Oślepia, nie chce więcej 2x. 
My tacy sami a , my tacy sami znów 8x.

czwartek, 25 lutego 2021

ZAPOWIEDŹ: ''Serca twego chłód'' Przemek Corso

Moi Drodzy, 
9 marca pojawi się w księgarniach "Serca Twego chłód" Przemka Corso. Jestem właśnie w trakcie lektury tej książki i powiem Wam, że zapowiada się świetnie. Zobaczymy, jak będzie dalej. Jedno miasto. Miłość. Mrok. Ktoś musi zginąć, aby żyć mógł ktoś.

Jaką zapłacilibyście cenę, żeby udawać szczęśliwą rodzinę z Instagrama?

Kuba jest bezwzględnym seryjnym mordercą. Tym razem jednak to nie on grasuje w Warszawie. To ktoś inny zabija, rzucając mu okrutne wyzwanie, zagrażając całej jego rodzinie.

Jak daleko Kuba będzie musiał się posunąć, żeby ratować swoją ciężarną żonę i fasadę szczęśliwego życia? Czy tak naprawdę w ogóle mu na tym zależy? I co ważniejsze, czy pomoc uzależnionego od narkotyków i alkoholu szwagra z policji, który od lat próbuje go zdemaskować, nie będzie dla niego jeszcze bardziej niebezpieczna niż porywający i katujący młode kobiety „Pan Żartowniś”?

Konfrontacja jest nieunikniona, a jedynym ratunkiem może się okazać nie dobro... tylko pożerający wszystko na swojej drodze mrok.
 

 
Przemek Corso – pisarz, konsultant artystyczny, promotor, konferansjer, felietonista, głos radiowy, scenarzysta teledysków, autor tekstów piosenek i bajek dla dzieci, w tym słuchowiska Niedźwiedź prawie polarny. Wydał kilka książek, m.in. serię sensacyjno-przygodową o awanturniku i złodzieju zabytków Robercie Karczu (Miasto złodziei, Miasto z gliny), powieść dla dorosłych Maraton, nowelę Gatunek L, a także dwie bestsellerowe biografie, GrubSon – na szczycie i Rahim – ludzie z tylnego siedzenia. Ojciec Anastazji i właściciel psa o imieniu BRK. Serca twego chłód to jego pierwsza po latach powieść dla dorosłych, powrót do gatunku, który go ukształtował, a także analiza powtarzającego się w jego życiu i działalności artystycznej motywu mroku.

 Skusicie się?

wtorek, 23 lutego 2021

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

  KOCHANI,

Zapraszam na kolejny ''strzelecki'' konkurs.

 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 3 566 666 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA powieść pt. "Na krawędzi nocy. Alter ego, tom 1" Edyty Świętek.

PS. Nie zapomnijcie też o wcześniejszym strzeleckim konkursie: TUTAJ KLIK



Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


kryniame@wp.pl  


Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Replika.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 3 566 666 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 23 lutego 2020 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki: "Na krawędzi nocy. Alter ego'' Edyty Świętek.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

poniedziałek, 22 lutego 2021

WYNIKI KONKURSU: ALTER EGO 👫

  MOI DRODZY,

Podaję wyniki konkursu, w którym można było wygrać "Na krawędzi nocy. Alter ego, tom 1" Edyty Świętek.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursie. Przesłaliście mi kilka ciekawych odpowiedzi dotyczących tego, kto jest Waszym książkowym alter ego. Miałam nie lada problem z wyłonieniem zwycięzcy, ale ostatecznie zdecydowałam, że nagroda powędruje do:

Bożena Osowiecka



Zdecydowanie jest mi najbliżej do Ani z Zielonego Wzgórza. Tak jak ona potrafię wzbić się na wyżyny zachwytu, by za chwilę spaść w otchłań rozpaczy. Emocjonalna, impulsywna i nad wszystko uwielbiająca bujać w obłokach. I mam przy sobie swojego statecznego i przystojnego, tego samego od ponad 20 lat, Gilberta :)









Gratuluję i proszę o kontakt na maila (klik) wraz z danymi do wysyłki nagrody.

niedziela, 21 lutego 2021

"LEĆ, MOTYLKU!" DOMINIKA SMOLEŃ # PATRONAT MEDIALNY

Leć, Motylku!
Dominika Smoleń
 Data premiery 30.01.2021
 Wydawnictwo Lucky
 Ilość stron: 288
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
    Ludzie mówią, że anoreksję da się wyleczyć, ale Viktoria nie jest tego taka pewna. Chociaż od momentu zachorowania minęło już kilka lat, a psychiatra uważa, że Viki uwolniła się od tej przypadłości, to jednak głos w głowie dziewczyny dalej namawia ją do tego, by trochę schudła.

    Kiedy Viktoria postanawia rozpocząć studia na lokalnej uczelni, zaczyna być coraz gorzej, a ona nie ma już sił, by opierać się chorobie, która powoli wraca do niej ze zdwojoną siłą.

   Na horyzoncie pojawia się jednak ktoś, kto za wszelką cenę będzie chciał pomóc dziewczynie wygrać to kolejne starcie. Pozostaje tylko pytanie, czy uda się to zrobić na czas?

   „Leć, Motylku!” to historia o tym, że czasem najtrudniej jest walczyć z samym sobą. [opis wydawcy]

   Dominika Smoleń - mieszkanka Śląska, urodzona w 1997 roku. Obecnie studiuje psychologię. Prowadzi bloga książkowego - Nasz Książkowir. Kocha zwierzęta, czekoladę, muzykę i seriale medyczne. Nie wyobraża sobie życia bez kontaktu z ludźmi. Swoją pierwszą książkę wydała w 2015 roku - Dominika miała wówczas osiemnaście lat. Od tego czasu na jej koncie pojawiło się kilka kolejnych powieści, a dziewczyna zapowiada, że to jeszcze nie koniec jej pisarskiej kariery.

    Znam cały dotychczas wydany dorobek twórczy autorki (za wyjątkiem ''Gaming house'') i polecam każdemu, kto szuka ciekawych powieści poruszających ważne problemy społeczne, a przy tym przedstawione w sposób przystępny i łatwy w odbiorze dla Czytelnika. Nie dziwi więc chyba nikogo fakt, że postanowiłam sięgnąć po kolejną powieść Dominiki, zatytułowaną ''Leć, Motylku''. Co kryje się pod tym jakże enigmatycznym tytułem? Niech nie zwiedzie Was kolorowa, urocza okładka, bo wbrew pozorom mamy do czynienia z poruszającą, słodko-gorzką historią, która rzuca światło na pewną chorobę cywilizacyjną naszych czasów. Zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że nie mogłam przestać jej analizować jeszcze długi czas po lekturze.

   Poznajemy Viktorię, która po wielu latach indywidualnej nauki domowej rozpoczyna studia na lokalnej uczelni. To dla młodej dziewczyny wielka szansa na nowe życie. To jak wygrana na loterii. Od dawna bowiem cierpi na anoreksję, przez co właściwie nie wychodzi z domu, a teraz będzie mogła zamieszkać w akademiku i przebywać wśród rówieśników. Niestety już pierwszego dnia pojawiają się komplikacje. W wyniku pewnego nieporozumienia  – współlokatorem Viki zostaje wysoki, przystojny brunet.

''– Jestem Alex. To nie byłaby pierwsza pomyłka związana z moim imieniem. Najwidoczniej ktoś uznał, że jestem kobietą, więc dopóki tego nie rozwiążemy, będę spał w tym pokoju.''  

    Co z tego wyniknie? Czy między tą dwójką wydarzy się coś więcej? Czy z anoreksji można się całkowicie wyleczyć? A może to nie takie proste, jakby się mogłoby wydawać?

    Dominika Smoleń serwuje nam mądrą powieść ku pokrzepieniu serc wszystkich tych, którzy zmagają się z kompleksami na punkcie swojego wyglądu. Od XXI wieku panuje w modzie wszechobecny kult szczupłej sylwetki. Zewsząd jesteśmy zalewani komunikatami medialnymi przedstawiającymi wyidealizowany obraz smukłego, jędrnego ciała, często sfingowanego przez różnego rodzaju programy do obróbki zdjęć. W efekcie wiele osób, głównie młodych – decyduje się przejść na restrykcyjną dietę, często kosztem własnego zdrowia. Wpadają w podstępne sidła, z których zazwyczaj ciężko się wydostać. 

''Nie byłam typową dziewczyną i nie mogłam sobie na to pozwolić. Na mogłam stracić kontroli na samą sobą, skoro tak bardzo zależało mi na tym, aby dokładnie panować nad każdym aspektem swojego życia.''

    Jak zatem uchronić się przed taką autodestrukcją? Jak nie zgubić siebie w codziennej pogoni za urodą, figurą i powodzeniem? Dominika Smoleń nie daje cudownej recepty na pokonanie problemów z własną akceptacją. Przeciwnie. Unika koloryzowania i idealizowania. Pokazuje trudności przed jakimi staje młoda dziewczyna chora na anoreksję.

''– Mam anoreksję. Nie lubię swojego ciała. Ciągle czuję się brzydka, gruba i mało atrakcyjna. Nienawidzę samej siebie.''

    Zarazem boleśnie uświadamia, jak ciężko uwolnić się z ''objęć'' tej choroby. To nieustająca, karkołomna bitwa z obsesją na punkcie jedzenia, ciągłymi wahaniami wagi i wstrętem do samej siebie. 

"Odmawianie sobie dobrych rzeczy za bardzo weszło mi w krew. Rzeczy, które były zbyt tuczące, jadłam tylko wtedy, kiedy ktoś mnie obserwował i wyraźnie do tego zmusił. Kiedy jednak nie musiałam przed nikim udawać, wolałam sięgnąć po coś, co po prostu pozwoliłoby mi na przeżycie, bez wciskania w siebie zbędnych kalorii."

    Jak sobie pomóc w przezwyciężeniu zaburzeń odżywiania? Czy można z tym skutecznie walczyć? Przekonajcie się sami, sięgając po niniejszą lekturę. 

    ''Leć Motylku'' nie jest powieścią traktującą wyłącznie o jednej tematyce. Autorka pisze między innymi o porzuceniu dziecka przez rodzica, niełatwej umiejętności przebaczania, moralnym obowiązku niesienia pomocy przyrodniemu rodzeństwu, molestowaniu seksualnym i mobbingu w szkole oraz o przełamywanie lęków w kontaktach z płcią przeciwną. Dzięki swej różnorodności książka nabiera szczególnej wartości i namacalnego wymiaru uniwersalnego. I co ważne – wszystko zostało ugruntowane prostym przekazem, by trafić do każdego odbiorcy. 
 
    Mocną stroną książki jest bez wątpienia naturalna kreacja głównych bohaterów. Nie są pozbawieni wad i słabości, przez co bez trudu można się  z nimi utożsamić. Osobiście bardzo polubiłam Viktorię. Sporo przeszła, lecz nie poddaje się niesprzyjającemu losowi i wewnętrznym podszeptom dawnych demonów. Pragnie jak najlepiej wykorzystać otrzymaną szansę na normalność. Pytanie tylko, czy  uda jej się wytrwać w tych postanowieniach? Pewna jest tylko niepewność. Również Alex zdobył moją niekłamaną sympatię, ponieważ daleko mu do podstępnego cwaniaczka traktującego dziewczyny jak najtańsze zabawki. To uroczy, zabawny, błyskotliwy i troskliwy młody mężczyzna, który też nie miał w życiu lekko. Matka zmarła przy porodzie, ojciec popadł w alkoholizm, a mimo to wyrwał się z domowego piekła i stanął na nogi. Niestety nieoczekiwanie popada w poważne kłopoty. Czy wyjdzie cało z opresji? Oczywiście tego Wam nie zdradzę. :

    Zaskoczyło mnie subtelne ujęcie wątku uczuciowego, który nie dominuje nad pozostałymi wydarzeniami, lecz w istotny sposób uzupełnia treść. Viktoria nigdy nie była duszą towarzystwa. Woli zachować bezpieczny dystans, by czuć się komfortowo. Dlatego kiedy na jej drodze pojawia się pewny siebie, czarujący chłopak, który ewidentnie chce się do niej zbliżyć – dziewczyna wpada w popłoch. Czuje się tym wszystkim przytłoczona. Dotychczas trzymała się z dala od wszelkich zażyłych kontaktów międzyludzkich. Ale serce nie sługa. 

"Był moim przyjacielem, ale… czasem, gdy na niego spoglądałam, czułam się jakoś tak, jakbym mogła zrobić wszystko i wszystko osiągnąć. Czułam się pełniejsza i szczęśliwsza. [...] Dla niego chciałam nawet wyzdrowieć – tak naprawdę, całkowicie. To było trudne, ale chyba jeszcze trudniejsze było obdarzenie kogoś uczuciem i całkowitym zaufaniem.''

    Jak rozwinie się ta relacja? Będą jedynie przyjaciółmi, czy może niewinna znajomość przerodzi się w coś bardzo poważnego? Autorka prowadzi przez zawiłe meandry ludzkich lęków, rozterek i marzeń, aby uświadomić nam, jak niezwykle ważne jest mieć przy swoim boku kogoś, kto doceni nasze wartości wewnętrzne, pomoże uwierzyć w siebie, da poczucie bezpieczeństwa. Kogoś, kto nas wesprze, kiedy będziemy tego potrzebować. Dzięki temu nie zatrzymamy się w obliczu wątpliwości i strachu, lecz znajdziemy w sobie siłę, by stawić czoła codziennym wyzwaniom.

    Powieść napisana jest potoczystym językiem, bez egzaltacji czy patosu. Rozdziały są krótkie lecz treściwe, opisy zwięzłe acz plastyczne, zaś akcja umiejętnie poprowadzona. Niemniej jednak zabrakło mi dopracowania kilka elementów. Drugoplanowe postacie są ciekawie nakreślone, ale moim zdaniem nie dostali wystarczającej uwagi i mam duży niedosyt. Liczyłam również na więcej szokujących scen związanych z jadłowstrętem psychicznym np. podczas zajęć terapii grupowej pacjenci mogliby rozmawiać o wymiotowaniu, szczególnych metodach oszukiwania głodu i mechanizmach manipulowania otoczeniem. Jak dla mnie za mało dogłębnie przeanalizowano istotę tego schorzenia. Oczekiwałam również nieco więcej kontrowersji podczas konfrontacji z pewnym wykładowcą. Pomijając jednak  wskazane niedociągnięcia, całość  trzyma odpowiednio dobry poziom, wywołuje zaciekawienie i skłania do licznych refleksji. 

    Podsumowując: ''Leć, motylku'' to przejmująca, życiowa powieść o walce z ograniczeniami własnego umysłu, nadziei na lepsze jutro, poszukiwaniu akceptacji u siebie samego, jak i w oczach innych, rozrachunku z przeszłością i uzdrowicielskiej mocy miłości. Z  właściwą sobie wrażliwością odsłania przed nami ułomność ludzkiej natury i otwarcie daje do zrozumienia, że pokochanie i całkowite zaakceptowanie siebie jest niewątpliwie trudne, ale możliwe. Trzeba tylko znaleźć w sobie odwagę, uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie. Tylko tyle i aż tyle. Zapraszam wszystkich zainteresowanych.   


Skusicie się?

sobota, 20 lutego 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę zatytułowaną ,,Serce nie sługa'' w wykonaniu Anny Dąbrowskiej.

Ania Dąbrowska, właśc. Anna Monika Dąbrowska – polska piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów i producentka muzyczna. Członkini Akademii Fonograficznej ZPAV. Zadebiutowała w 2004 albumem pt. Samotność po zmierzchu, który zdobył wysokie uznanie krytyki i publiczności. 
Singiel Ani Dąbrowskiej pt. „Serce nie sługa" powstał na potrzeby komedii romantycznej pod tym samym tytułem. Oglądaliście może ten film?

Serce Nie Sługa
nie słuchałeś go
a mogłam być wszystkim czego chcesz
kilka pomyłek stąd

gdy jestem blisko
za daleko nam
za daleko by czuć
więc po co wciąż wracasz
po co jestem tu znów

Niech cały świat mówi mi inaczej
Serce lepiej wie
Znów ciebie mam
Więcej już nie stracę
Tutaj zostać chcę

Cóż, przy tobie nikt
nie czuł się tak jak ja
śmiejesz się na samą myśl
choć słów jeszcze mi brak

Serce Nie Sługa
a wciąż każe mu bić
mogłeś zapomnieć mnie,
a ja mogła bez ciebie żyć
ty wiesz za dużo o mnie
ja cię znam
jak nie zna nikt
a może się uda
zamykam oczy


Niech cały świat mówi mi inaczej
Serce lepiej wie
Znów ciebie mam
Więcej już nie stracę
Tutaj zostać chcę

Cóż, przy tobie nikt
nie czuł się tak jak ja
śmiejesz się na samą myśl
choć słów jeszcze mi brak
słów jeszcze mi brak

Niech cały świat mówi mi inaczej
Serce lepiej wie
Znów ciebie mam
Więcej już nie stracę
Tutaj zostać chcę

Niech cały świat mówi mi inaczej
Serce lepiej wie
Znów ciebie mam
Więcej już nie stracę
Tutaj zostać chcę

piątek, 19 lutego 2021

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Iga Fuerte

   
Iga Fuerte to pseudonim literacki pewnej rodzimej nauczycielki. Praca jest jej pasją. W wolnym czasie uwielbia gotować, bardzo ją to relaksuje i daje ogromną satysfakcję. Bardzo lubi szybkie samochody i marzy o obejrzeniu na żywo wyścigu WRC. Jeśli chodzi o pisanie, od zawsze chciała napisać powieść i wielokrotnie próbowała znaleźć ciekawy materiał, jednak okazało się, że to życie samo pisze najlepsze scenariusze. Tak oto powstał jej książkowy debiut ''Przestroga''.


Dziś macie okazję poznać bliżej Igę Fuerte. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2).  Spośród wszystkich pytań autorka wybierze 20, na które odpowie w osobnym poście w formie wywiadu.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ''Przestroga''.


 Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Po Godzinach.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) pani Idze Fuerte na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 19 lutego 2021 roku do 23 lutego 2021 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 2 marca 2021 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ''Przestroga'' Igi 
Fuerte.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

środa, 17 lutego 2021

''Przeznaczenie ma twoje imię'' - Katarzyna Grabowska

Przeznaczenie ma twoje imię
Katarzyna Grabowska
Wydawnictwo: Videograf
Cykl: Wszystkie nasze chwile (tom 3)
Data premiery: 23 lutego
Ocena: 10/10
Patronat medialny:

   Jak zakończy się historia miłosna jedynej spadkobierczyni fortuny Floriana Skarbierskiego i syryjskiego uchodźcy? Dzieliło ich wszystko: kultura, religia, status społeczny. Pierwsze, dość dramatyczne spotkanie przed laty zaważyło na dalszych losach tej dwójki. Gorące uczucie wybuchło z pełną namiętnością, jednak nie przeszło ciężkiej próby, na którą zostało wystawione. Cena, jaką Weronika musiała zapłacić za chwilę zapomnienia, okazała się bardzo wysoka. Ogarnięty żądzą zemsty gangster bez skrupułów odebrał jej wszystko, co kochała i zmusił do podjęcia najtrudniejszej decyzji. Czy teraz, gdy minęło już trochę czasu, pojawi się wreszcie szansa na wyjaśnienie niedomówień? Czy Weronika i Jusuf będą jeszcze potrafili znaleźć nić porozumienia? Czy w imię dawnej miłości zdecydują się na ponowny związek, raniąc przy tym najbliższe im osoby? Czy przeszłość stanie na drodze ich szczęściu? Odpowiedzi na to i inne pytania znajdziecie w ostatnim tomie cyklu Wszystkie nasze chwile. [opis wydawcy]   

    Katarzyna Grabowska – rodowita łodzianka. Absolwentka etnologii i stosunków międzynarodowych. Zainteresowana kulturą i tradycją Dalekiego Wschodu – kolekcjonerka tradycyjnych strojów orientalnych. Prywatnie matka dwóch cudownych córek. Przed laty prowadziła bloga, na którym publikowała pisane przez siebie utwory, i to dzięki namowie czytelników zdecydowała się poszukać wydawcy. Pierwsze powieści wydała w formie ebooków (między innymi zbiór opowiadań ,,Okna'').  Następnie dzięki wydawnictwu Videograf S.A udało jej się wydać w formie papierowej trylogię fantasy: ''Magia ukryta w kamieniu'',  "Magia ukryta w kamieniu" oraz ''Las potępionych''.

    ''Przeznaczenie ma twoje imię'' to trzeci i zarazem ostatni tom cyklu ''Wszystkie nasze chwile''. Poprzednie części: ''Obca miłość'' oraz ''Zagubieni w kłamstwie'' zmiażdżyły mnie emocjonalnie w najlepszym tego słowa znaczeniu. Według mnie, to jedna z najpiękniejszych historii miłosnych, jakie miałam możliwość poznać. Dlatego z tym większą ekscytacją zabrałam się za niniejszą lekturę. I kolejny raz zostałam zaskoczona literacką wyobraźnią autorki. Momentami miałam wrażenie, że uczestniczę w szalonej przejażdżce na karuzeli, starając się złapać oddech i uspokoić rozszalałe nerwy.  Po prostu... WOW!

    Co w fabule piszczy? To już ponad sześć lat odkąd Weronika opuściła Polskę i zamieszkała na przedmieściach Rosario we wschodniej Argentynie.

''Po prostu chciałam zapaść się pod ziemię, żeby nie musieć spojrzeć w oczy Jusufowi. Czułam się jak najgorsza zbrodniarka, która na swoje usprawiedliwienie nie ma żadnych argumentów.''

    W końcu jednak postanawia odwiedzić rodzinny Skarbiesz, aby wesprzeć Jacka (swojego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa) i jego matkę w okresie żałoby po śmierci pana Bogusza. Niestety powrót do Polski ponownie staje się zaczątkiem niekojących incydentów i tajemniczych zdarzeń. Najwidoczniej przeszłość daje o sobie znać. Czyżby kolejna tragedia wisiała w powietrzu?

''Mój strach, który wydawał się już dawno zapomnianym, odżył ze zdwojoną siłą.''

    Nie wiem, jak Katarzyna Grabowska to robi, ale każda kolejna jej powieść jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Nie inaczej było i tym razem. Spodziewałam się wprawdzie jakiś niespodzianek, ale nie przypuszczałam, że będą one aż tak spektakularne. Jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę nie mogłam się uspokoić. Otrzymałam bardzo wartościową i dojrzale napisaną historię o perfidnej manipulacji i wyrafinowanej grze w kotka i myszkę, o obsesyjnej zemście i wielkim heroizmie, o straconym zaufaniu i próbie ułożenia życia na nowo, jak również o miłości i różnych jej odcieniach. To wszystko skłania się ku jednej konkluzji – życie nie zawsze jest kolorowe, nie zawsze usłane różami. Często  niesie ze sobą ból i cierpienie. Dlatego trzeba doceniać to, co się ma i cieszyć się każdym dniem. Bo siła i piękno tkwi w prostych, codziennych sytuacjach.

 ''Trzeba żyć chwilą. Tą wiosną, tym czasem. Nauczyłam się, że każdą, nawet najdrobniejszą radość trzeba przeżywać na bieżąco, doceniając jej wartość i unikalność. Liczy się tu i teraz, nie to, co było lub będzie.''

    Największym atutem tej powieści są wyraziste portrety psychologiczne postaci oraz różnorodne, nieprzewidywalne interakcje między nimi. Każdy z nich ma swoje wady, słabości, lęki i małostkowe pragnienia. Dzięki temu łatwiej nam jest się z nimi identyfikować i lepiej zrozumieć motywy ich postępowania. Muszę przyznać, że napsuli mi sporo krwi, zachowując się niejednokrotnie zupełnie inaczej, niż  się tego spodziewałam. Ale z drugiej strony dostarczyli mi wielu powodów do przemyśleń, refleksji oraz emocji na najwyższym poziomie, co ja, jako czytelniczka, bardzo doceniam.

    Kolejną zaletą książki jest przejmujący wątek miłosny, w którym pobrzmiewają echa trudnych i smutnych wspomnień. Mimo upływu czasu Weronika nie potrafi zapomnieć o Jusufie, a co za tym idzie - nie chce wchodzić w nowe związki.

''Moje życie zatrzymało się ponad sześć lat temu. Żyłam, ale jakbym była martwa. Nie potrafiłam nikogo obdarzyć uczuciem. Moje serce zamieniło się w kamień, którego nic nie mogło skruszyć.''

    Przypadek sprawia, że dziewczyna ponownie spotyka swojego ukochanego. Niestety w dalszym ciągu nie potrafią się ze sobą porozumieć, ponieważ za dużo między nimi wzajemnych uprzedzeń. Tymczasem młody Bogusz ulega poważnemu wypadkowi. Zrozpaczona Weronika uzmysławia sobie, że jest on dla niej kimś bardzo bliskim i nie chciałaby go stracić. Co z tego wyniknie? Czyżby przyszedł moment, aby zamknąć stary rozdział i zacząć nowy etap w swoim uczuciowym życiu?

''– Ty i Jacek… – Nie dokończył myśli, tylko podszedł do mnie i ponownie usiadł obok. – Czy wy…? – Myślimy o tym, aby dać sobie szansę – wyznałam.(...) Gdy zdałam sobie sprawę z ulotności ludzkiego życia, zapragnęłam wreszcie przestać patrzeć w przeszłość. Zrozumiałam, że nie można ciągle żyć tym, co było. Trzeba ruszyć do przodu i spróbować koncentrować się na tym, co ma nastąpić.''

    Autorka prowadzi nas przez meandry ludzkiej duszy i niełatwych życiowych wyborów, aby pokazać nam, że romantyczne uniesienia nie zawsze idą w parze z oczekiwaniami zakochanych. Czasami zamiast tak zwanych motylków w brzuchu doświadczamy cierpienia i rozczarowania. Za to przyjaźń wydaje się dużo prostsza i na niej też można budować wspólną przyszłość. Pytanie tylko, czy związek z przyjacielem okaże się solidnym fundamentem do osiągnięcia pełni szczęścia? Przekonajcie się sami.

''Ważne, aby mieć koło siebie osobę, na którą można liczyć w każdym momencie swego życia. Bo miłość to nie tylko westchnienia utkane z tęsknoty, gorące spojrzenia mogące stopić serce ani czuły dotyk rozpalający ciało. Miłość to dwie dusze połączone nieziemską więzią, splecione ze sobą na dobre i na złe. Miłość to przywiązanie, które trwa nawet wtedy, gdy pierwsze zauroczenie wywietrzeje z głów. Może to właśnie przywiązanie jest silniejsze od miłości?''

    Uwielbiam się styl pisania Katarzyny Grabowskiej. Pisze lekko i potoczyście, przez narrację płynie się wartkim strumieniem. Niezwykle plastyczne opisy mocno działają na wyobraźnię, dzięki temu z łatwością stajemy się nie tylko świadkami, ale i uczestnikami poszczególnych wydarzeń. Duży plus należy się także za umiejętnie skonstruowaną i poprowadzoną akcję, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. Cały czas coś się dzieje: dziwne wypadki, enigmatyczna śmierć, brutalne morderstwo, porwanie, nierówna walka z wrogiem, szokujące sekrety i nieoczekiwane zmiany planów – to jedynie przedsmak tego, co znajdziecie w książce. Wspomnę jeszcze o zakończeniu, które wywołało u mnie morze łez. Nie sądziłam, że będę aż tak płakać, najpierw z żalu, potem z radości. Teraz wiem, że ''Im więcej przeciwności losu, tym bardziej smakuje ostateczne zwycięstwo.''

    Podsumowując: Czy przeznaczenie naprawdę istnieje? Czy miłość rzeczywiście jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu? Czy warto poświęcać własne szczęście dla dobra innych ludzi? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w  ostatnim tomie serii ''Wszystkie nasze chwile'', który okazał się idealnym zwieńczeniem tej niesamowitej historii. Ta powieść nie tylko łamie serce, wzrusza do łez i wbija w fotel, lecz przede wszystkim mądrze pokazuje, że w życiu czasami nadchodzi taki moment, kiedy trzeba być egoistą i pomyśleć tylko o sobie. Absolutna perła literacka w swoim gatunku.


Znacie tą serię? A może macie ją w swoich czytelniczych planach?

wtorek, 16 lutego 2021

Przestroga - Iga Fuerte # PATRONAT MEDIALNY

Przestroga
Iga Fuerte
Wydawnictwo Po Godzinach
Rok wydania: 16 luty 2021
Ilość stron: 216
Ocena: brak
Patronat medialny:
    Iga ma 34 lata. To zadbana, wykształcona kobieta. Nauczycielka. Powinna być najszczęśliwszą kobietą na Ziemi. Miała kochającego męża, wspaniałą córkę, satysfakcjonującą pracę, mieszkanie, samochód i psa.

    Czego jej więc brakowało? Dlaczego zdecydowała się na romans? Jak to możliwe, że tak inteligentna dziewczyna długo czekała, aż jej kochanek odejdzie od żony, skoro wiadomo, że oni zwykle nie odchodzą? I ona musiała to wiedzieć, dlaczego więc czekała...?

    Ostatnie miesiące były dla Igi czasem niezwykłym. Fascynacja, pożądanie, zdrada, miłość, kłamstwa, upadek - tyle przeżyła w krótkim czasie. Swoją historię spisała i postanowiła się nią podzielić z innymi kobietami. Tymi, które tkwią w podobnych związkach, tymi które marzą o podobnej przygodzie życia, a także tymi, które są z tej drugiej strony, jako zdradzane i oszukiwane żony, zaślepione miłością i bezkrytycznie wierzące w słowa swoich partnerów.

    Ta książka została napisana ku przestrodze. Chociaż - czy Iga żałuje? Czy gdyby wiedziała, jak wszystko się potoczy, zrezygnowałaby z tych cudownych przeżyć, szalonych uniesień, dreszczyku emocji? [opis wydawcy]

    Iga Fuerte to pseudonim literacki pewnej rodzimej nauczycielki. Praca jest jej pasją. W wolnym czasie uwielbia gotować, bardzo ją to relaksuje i daje ogromną satysfakcję. Bardzo lubi szybkie samochody i marzy o obejrzeniu na żywo wyścigu WRC. Jeśli chodzi o pisanie, od zawsze chciała napisać powieść i wielokrotnie próbowała znaleźć ciekawy materiał, jednak okazało się, że to życie samo pisze najlepsze scenariusze. Tak oto powstał jej książkowy debiut ''Przestroga''.

    Jak sama autorka wspomina, wszystkie wydarzenia opisane w niniejszej publikacji są prawdziwe, jedynie imiona bohaterów zostały zmienione w trosce o ich prywatność. Nie ukrywam, że interesuje mnie zjawisko niewierności w związku, jak również dwoistość ludzkiej natury, wynikająca z wewnętrznego rozdarcia pomiędzy pragnieniami duchowymi a materią ciała. Dlatego zdecydowałam się poznać bliżej ''Przestrogę'' i polecić ją określonej grupie docelowej. Najpierw jednak  kilka słów o fabule.

    Poznajemy trzydziestoczteroletnią Igę, która zaraz po ukończeniu studiów znalazła wymarzony etat w szkole. Kobieta prowadzi spokojne, poukładane życie. Ma dobrego męża, uroczą córkę i satysfakcjonującą pracę. Mogłoby wydawać się, że nic do szczęścia jej nie potrzeba. Tymczasem 11 października 2019 roku jedna chwila zapomnienia niczym pierwsza kostka domina wprawiona w ruch – zmienia całe jej dotychczasowe życie prywatne, zawodowe i emocjonalne. Młoda nauczycielka ulega urokowi kolegi z pracy.

''Wyszliśmy z klubu wciąż trzymając się za ręce i co chwilę całując na ulicy. Dorośli ludzi a zachowywali się jak gówniarze i w ogóle nie myśleli o konsekwencjach.''

    Co z tego wyniknie? Czy niezobowiązująca przygoda przerodzi się w silne i wspaniałe uczucie? A może pociągnie ze sobą poważne konsekwencje na każdym froncie?

    Motyw zdrady małżeńskiej jest często poruszany w literaturze i zazwyczaj budzi wiele kontrowersji. Można powiedzieć wręcz, że jest to temat tabu. Dlaczego tak się dzieje? Co naprawdę kieruje osobą, która decyduje się na skok w bok? Czy wina leży zawsze gdzieś po środku? Zdaję sobie sprawę, że łatwiej ferować wyroki, gdy stoi się bezpiecznie z boku, znacznie trudniej kiedy dotyka to nas bezpośrednio. Mimo to uważam, że trwający dłuższy czas kontakt seksualny z kimś, kto nie jest naszym partnerem to oznaka egoizmu, który podpowiada, by zaspokajać tylko swoje pragnienia. Czyż nie lepiej postawić sprawę jasno, zaryzykować otwartą uczciwą rozmowę i pójść albo w jedną albo w drugą stronę? Po co zatracać się w notorycznych kłamstwach i trzymać się złudzeń, zamiast stawić czoła rzeczywistości?

    Zdecydowanie najmocniejszym punktem książki jest główna bohaterka. Wydaje się tak autentyczna i "żywa", że z łatwością można ją sobie wyobrazić. Niestety nie daje powodów, aby się lubić. Jest naiwna, bezmyślna, zapatrzona jedynie w swoje wewnętrzne ''ja''.

''Rozsądna kobieta pewnie by się wycofała, a ja? Poczułam, że czeka mnie fajna przygoda z kimś, kto jest doświadczony w poprowadzi mnie za rękę. Nauczy, jak mam postępować w romansie.[...] Czułam się z nim naprawdę wyjątkowo, jakbym była nastolatką.(...) To było takie szalone, ryzykowne, nieprzewidywalne i piękne. A ja poznawałam nową siebie. A może nie nową? Może zawsze taka byłam.''

    Nie zamierzam ją moralizować i potępiać, wszak każdemu z Nas może się przytrafić chwila słabości, czyli tzw. przemożna chęć spróbowania czegoś innego, zasmakowania "zakazanego owocu". Często bowiem w długoletnie relacje wkrada się rutyna i nuda, która skutecznie zabija pożądanie. Dlatego wielu małżonków w głębi duszy marzy o odrobinie szaleństwa, odskoczni od codzienności, poczuciu adrenaliny i rozkoszy towarzyszącej doznaniu, że robi się coś zabronionego. Nie toleruje jednak prowadzenia przez kilka miesięcy podwójnego życia. Czy faktycznie da się odciąć od poczucia winy i nie odczuwać żadnego dyskomfortu z powodu grania na dwa fronty? Czy przyjaźń z korzyściami (friends with benefits) można ot tak mechanicznie wyłączyć, bez konsekwencji dla psychiki? Autorka jak nikt inny udowadnia, że miłość jest ślepa, głucha i ewidentnie głupia.

''Ponoć kobieta jest w stanie zrobić dla miłości wszystko, nawet się zeszmacić. Widocznie to prawda, jak byłam gotowa na wszystko. Na bycie tą drugą, na dostosowanie się do jego zasad, na podjęcie ogromnego ryzyka...''

    Mojej sympatii nie zdobył także Artur – kochanek Igi. Pod maską czarującego typa skrywa paskudne oblicze kobieciarza, bezwzględnego manipulatora i perfidnego kłamcy. Czasami miałam wrażenie, że cierpi na jakieś zaburzenia osobowości. Dziwny człowiek, a jeszcze dziwniejsze było jego podejście do pewnych spraw. Przekonajcie się sami.

    Z kolei postacie drugoplanowe są zaledwie naszkicowane, nad czym bardzo ubolewam, ponieważ odkrywają w tym całym uczuciowym dramacie równie ważną rolę. Zabrakło mi jakiś głębszych, negatywnych emocji, które ujawniają się podczas eskalacji konfliktu. Szczególnie intrygujące były epizody z żoną Artura i aż się prosiło o ich rozwinięcie.

    Nie mogę nie wspomnieć o wątku miłosnym, który jest swego rodzaju zapalnikiem do powstania tej publikacji. Spokojna dotąd egzystencja Igi w jednej chwili staje na głowie, a ona sama niespodziewanie doświadcza stanu zauroczenia/zakochania.

''Damian uważał, że nie musi prawić mi komplementów. Nie zwracał na mnie zupełnie uwagi. Dałam mu w życiu to, czego chciał najbardziej. Upragnioną, wyczekaną córkę. Kochałam Lusię najbardziej na świecie. Była wspaniałym dzieckiem. Niestety, odkąd przyszła na świat, dla Damiana byłam tylko jej matką.[...] Analizował wszystko, był bardzo opanowany, każdą decyzję musiał wielokrotnie przemyśleć. Życie z nim było bardzo spokojne, stabilne i nudne. Artur był jego przeciwieństwem.''

    Na myśl przychodzi mi cytat: "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć swojego zachowana w obliczu pierwotnych instynktów i potrzeb ciała. Podobnie rzecz ma się w przypadku tej dwójki kochanków. Oboje znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, z której każde wyjście pociągało za sobą lawinę niewygodnych zdarzeń. Jednak kiedy w grę zaczynają wchodzić poważne uczucia, trzeba wziąć za nie odpowiedzialność. Czy któreś z nich przejmie w końcu inicjatywę i zakończy związek? A może Iga i Artur rozwiodą się ze swoimi drugimi połówkami i postanowią na zawsze być razem? Przygotujcie się na wzloty i upadki, smutek i radość, nadzieje i rozczarowania.

    "Przestrogę" należy rozpatrywać w kategorii pamiętnika, w którym znajdziecie osobiste spostrzeżenia, refleksje, przeżycia i uczucia autorki. Dlatego nie oczekujcie finezyjnej narracji, dialogów, dynamicznej akcji, szczegółowo opisanych scen erotycznych czy epickiej nadzwyczajności, bo tego nie uświadczycie. W zamian otrzymacie szczery, intymny, bezpretensjonalny wycinek czyjegoś życia, z wszelkimi jego zawiłościami i odcieniami, który zachęca do przemyśleń i uzmysłowienia sobie tego, jak ważną rolę zarówno w kontaktach z innymi, jak i z samym sobą odgrywa szczerość. To dzięki niej możemy osiągnąć spokój umysłu i poczucie prawdziwej wolności.

    Podsumowując: Ta książka jest ważnym sygnałem dla tych, co chcą bądź już sprzeniewierzyli się szóstemu przykazaniu. Odziera nas ze złudzeń, zdejmuje klapki z oczu i mądrze uświadamia, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Że długotrwałe relacje bez zobowiązań nie są wolne od negatywnych skutków. Prędzej czy później ktoś będzie cierpiał. Czy warto więc narażać własny kręgosłup moralny na niepewną przyszłość i naganę ze strony otoczenia? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć, zapraszam do lektury.


Skusicie się?