"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

czwartek, 31 marca 2022

ZAPOWIEDŹ: Święty zdrajca - Marcin Kaczmarczyk

Moi Drodzy,

25 kwietnia br. odbędzie się premiera ''Świętego Zdrajcy'' Marcina Kaczmarczyka ✌️ To niezwykła książka, którą czyta się z rosnącym napięciem, a przede wszystkim – z mieszanką różnorodnych uczuć. Serdecznie zachęcam do lektury.

Koniec XXI wieku. Świat jest pogrążony w chaosie po wojnach nuklearnych. Zniszczenia spowodowane użyciem broni biologicznej nie pozwalają na normalne funkcjonowanie. W dodatku ludzkość w końcu rozumie, co jest najgorszą i najbardziej destrukcyjną siłą każącą zabijać się nawzajem: to religia. Chrześcijanie są tępieni, masowe egzekucje nikogo już nie dziwią. Wierzący ukrywają się w jaskiniach przed żołnierzami armii BESTII, pragnąc wolności i pokoju na świecie, a przede wszystkim chcąc pozostać przy życiu.

 Tymczasem w Verden – jednej ze stolic świata, gdzie mieści się siedziba Izby Lordów – w wyniku zaawansowanych badań i eksperymentów zostaje wskrzeszony apostoł Piotr. Celem projektu jest zmanipulowanie pamięci świętego, by zaprzeczył zmartwychwstaniu Chrystusa, a ogłaszając to światu, ostatecznie położył kres istnieniu religii.

 ''Święty zdrajca''to pełna sensacji opowieść o ludzkich słabościach i wątpliwościach, o tęsknocie i pustce, o miłości, sile i bezwzględności, o pragnieniu władzy absolutnej, o tym, jak destruktywny wpływ na człowieka ma... człowiek.

 Poznaj bohaterów powieści: Daniela, Marię, Zolę, Dymitrewa, Lorda Doriana i innych. Przekonaj się, że zmienić można się w każdym momencie.


 Mam nadzieję, że skusicie się na tę wyjątkową powieść. 

środa, 30 marca 2022

NOWA POWIEŚĆ AGNIESZKI JANISZEWSKIEJ "OWOCE ZATRUTEGO DRZEWA"

Moi Drodzy,

mam dla Was wspaniałą wiadomość! 

27 kwietnia br. odbędzie się premiera niezwykłej sagi "Owoce zatrutego drzewa" Agnieszki Janiszewskiej. Mieszczańska Warszawa, artystyczny Kraków oraz Paryż przełomu XIX i XX wieku - czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać!


Agnieszka Janiszewska – ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Od urodzenia związana jest z Warszawą chociaż obecnie mieszka w jednej z po warszawskich miejscowości. Znana jest z porywających sag rodzinnych oraz doskonale zarysowanego tła historycznego w powieściach obyczajowo-historycznych.



 AGNIESZKA JANISZEWSKA OWOCE ZATRUTEGO DRZEWA TOM I


Gdy wzywa cię wolność, nie wahaj się podążać za jej głosem

Warszawa, druga połowa XIX wieku. Kinga, choć mieszka z ciotką i wujem oraz dwojgiem kuzynów, nie czuje się u nich dobrze – dusi się w atmosferze mieszczańskiej kamienicy i czegoś jeszcze… Młoda dziewczyna nie potrafi zrozumieć, dlaczego ciotka Maria Burgiewiczowa tak bardzo jej nienawidzi. Jedynym wyjściem jest wyprowadzka z domu wujostwa. Kinga decyduje się na ten odważny krok i wyjeżdża do Krakowa, gdzie zamierza odnaleźć jedyną żyjącą krewną swojego ojca, o której istnieniu jeszcze niedawno nie miała pojęcia. Wkrótce przekona się, że droga do niezależności bywa dłuższa i bardziej skomplikowana niż podejrzewała…

Fragment:

   Dzisiejszy wieczór także się nie powtórzy, pomyślała, rozglądając się ze smutkiem po ulicy. Widziała uśmiechniętych, zajętych rozmową ludzi. Zapewne wybierali się do kawiarni, cukierni, może do teatru, byli wolni. Zazdrościła im z całego serca. Czuła się jak skazaniec, który dostał szansę, aby raz jeszcze popatrzeć na piękny świat, zanim zatrzasną się za nim bramy więzienia. Oczywiście zdawała sobie sprawę, że nie powinna snuć podobnych rozważań, że być może ciężko grzeszy, myśląc w taki sposób, ale perspektywa nudnego wieczorku w salonie ciotki Marii wywoływała w niej przewrotną ochotę do grzechu.
Na razie musiała poprzestać na ochocie.


AGNIESZKA JANISZEWSKA OWOCE ZATRUTEGO DRZEWA TOM II


Czy zakazana miłość może wydać zdrowe owoce?

   Fin de siècle i krakowska bohema roztaczają wokół siebie tajemniczy urok, któremu trudno się oprzeć, szczególnie gdy jest się młodą kobietą wychowaną w tradycyjnej, mieszczańskiej rodzinie. Czy jednak dekadenckie środowisko artystów w istocie różni się aż tak bardzo od pozostałej części społeczeństwa? Przekonuje się o tym Kinga, której udaje się odnaleźć w Krakowie ciotkę – czarną owcę w rodzinie – aktorkę Amelię. To właśnie ona odkrywa przed dziewczyną bolesne rodzinne tajemnice i pomaga jej się uniezależnić materialnie od bliskich. Wkrótce Kinga będzie musiała zmierzyć się z nieznanymi jej dotąd emocjami i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy znajdzie w sobie siłę, by wyzwolić się z sideł przeszłości.

Fragment:

[…] tego roku wiosna wyjątkowo zwlekała z nadejściem, przez cały marzec i początek kwietnia pokazywała swoje kapryśne oblicze. Deszcz ze śniegiem lub nawet sam śnieg niemal stale przypominały o zimie, skutecznie zniechęcając do wyjścia z domu. Jednak kilka dni temu wiatr zmienił wreszcie kierunek, co sprawiło, że nieprzyjemne dotąd powietrze wyraźnie złagodniało, a chmury rozstąpiły się, odsłaniając pogodne niebo. Radość i ożywienie opanowały wszystkich, zarówno przyrodę, jak i ludzi, którzy tłumnie wylegli na zewnątrz – w każdym razie do tej pory Kinga nie miała jeszcze okazji zobaczyć tylu spacerowiczów na ulicach Krakowa. Jej także udzielił się ten nastrój, toteż zamiast najkrótszą drogą podążyć do swojego maleńkiego mieszkanka, którego okna wychodziły na zacienione, ponure podwórze, wybrała najbardziej okrężną, by podziwiać po drodze wystawy sklepowe na Franciszkańskiej, Floriańskiej i Grodzkiej.


AGNIESZKA JANISZEWSKA OWOCE ZATRUTEGO DRZEWA TOM III


Prawdziwa miłość nie boi się iść pod prąd

   Czy inspirująca atmosfera rodzącej się właśnie światowej stolicy mody może okazać się lekarstwem na złamane serce? Za namową kuzyna Zbyszka, Kinga decyduje się wykonać kolejny w swoim życiu ryzykowny krok. Wyjeżdża do Paryża, gdzie znajduje zatrudnienie w pracowni mody. Zupełnie nowe otoczenie, środowisko barwnych artystów i osobowości coraz bardziej ją fascynuje i przyciąga. Jest zdeterminowana, by odnaleźć własną drogę do szczęścia. Aby to osiągnąć, będzie jednak musiała uporządkować własne życie, a zarazem stawić czoła sprawom, które położyły się cieniem na przeszłości i teraźniejszości całej jej rodziny.

Fragment:

– Nie mogę dłużej korzystać z życia i bawić się za twoje pieniądze – zaprotestowała. – W ogóle nie mogę pozwolić, abyś mnie dłużej utrzymywał.
Spostrzegła, że spochmurniał jeszcze bardziej, choć przecież nie było jej intencją sprawić mu przykrość.
– Nie gniewaj się – rzekła. – Ale naprawdę nie wypada…
– Co nie wypada? – żachnął się. – Jesteś mi bardzo bliska i wobec tego nie rozumiem twoich skrupułów.
Uderzyło ją sformułowanie: „jesteś mi bardzo bliska”. Do niedawna nazywał ją po prostu swoją kuzynką, czy nawet wręcz – choć rzadziej – cioteczną siostrą. Zarazem jednak nie miała cienia wątpliwości, że bezbłędnie rozumiał, z czego wynikały jej skrupuły.
– Przed wyjazdem obiecałeś, że razem z Adrienem znajdziecie mi tu jakieś zajęcie – przypomniała niepewnie. – Zajęcie, czyli pracę, dzięki której będę mogła samodzielnie się utrzymać. Tak przynajmniej to zrozumiałam.
– Pamiętam. – Zbyszek zmarszczył brwi. – Ale po co ten pośpiech? Najpierw powinnaś trochę odpocząć, a poza tym…
– …bawić się i cieszyć życiem – dokończyła. – Już to wcześniej powiedziałeś. I bardzo ci jestem wdzięczna za twoją troskę, naprawdę ją doceniam. Jednak już wypoczęłam i dawno odzwyczaiłam się od życia na cudzy koszt.
– Cudzy? – Nie ulegało wątpliwości, że tym razem to on poczuł się dotknięty. Kinga jednak nie ustąpiła.

Co sądzicie o tej sadze? Skusicie się? 

Jeśli chcecie zakupić poszczególne tomy, wystarczy kliknąć w okładkę książki, gdzie znajduje się link do księgarni internetowej.

poniedziałek, 28 marca 2022

Wywiad z Malwiną A. Tylewicz

Gosia
Co było bodźcem, który sprawił że zdecydowała się Pani na wydanie książki?

Od dawna marzyłam o wydaniu książki. Głównym motywem było podzielenie się z innymi historiami, które we mnie siedzą, a strony i grupy amatorskich pisarzy mi nie wystarczały, chciałam więcej. W końcu przygotowałam tekst, który uznałam za wystarczająco dobry do pokazania i postanowiłam, że nie będę czekała na "Świętego Grala" w postaci Wielkiego Wydawnictwa, zdecydowałam, że to czytelnicy uznają, czy warto sięgnąć po moje powieści 😊

Mogąc wcielić się w wybraną literacką bohaterkę lub bohatera kogo i dlaczego by Pani wybrała?

Chyba nie ma jednej takiej, w którą chciałabym się wcielić. Pewnie gdybym to zrobiła, straciłaby ona urok z książki. Wołałabym już "wpaść" w jej świat i ją poznać :) Z przyjemnością poznałabym Elizabeth Benet, Lucynę Ćwierczakierwiczową, Dorę Wilk, Lisbeth Salander i pewnie parę innych.

Daria723 - NAGRODA
Kto jest twoim autorytetem i dlaczego akurat ta osoba?

Cenię wiele osób za ich postawy, działanie, siłę. W literaturze cenię Marię Czubaszek, za jej bezpardonowe podejście do świata, dystans i wrażliwość dla człowieka a zwłaszcza dla zwierząt.

Czy miała Pani chwile zwątpienia, strachu bądź pustki w głowie? Jak sobie Pani z tym radziła?

Miałam i wciąż je mam, w pisaniu nigdy nie jest tak, że wszystko idzie gładko. Czasem nie da się przez jakąś scenę przebrnąć i wtedy trzeba ją obejść, poczekać, zostawić aż sama gdzieś z tyłu głowy dojrzeje i się pojawi, albo przebudować wątek tak, aby potoczył się zupełnie inaczej.

A w życiu? Czasem ogarnia mnie zwątpienie czy dobrze robię, wciąż uczę się ufać swojej intuicji.

Iwona N
Dla mnie czytanie pełni funkcję terapeutyczną. Czy dla Pani taką funkcję pełni pisanie?

Myślę, że tak. Pozwala mi odpocząć od problemów codzienności. Pisanie kosztuje mnie wiele emocji dlatego po dłuższym maratonie pisania czuję się z nich wyprana. Czasem to dobrze, bo oczyszcza umysł z ich nadmiaru i pozwala spokojniej spojrzeć na świat. Myślę, że właśnie z tego powodu nie potrafiłabym, jak niektórzy (podziwiam ich za to), pisać po osiem godzin dziennie pięć dni w tygodniu i traktować tego jak pracę na etacie. Z drugiej strony pisanie sprawia mi radość, potrzebuję tego dla równowagi i nie mogłabym z tego zrezygnować.

Jakie cechy charakteru i osobowości są Pani najbardziej potrzebne w byciu pisarzem?

Wytrwałość i sumienność. Trochę mi tego brakuje ;) Chciałabym pisać bardziej regularnie, co dawałoby mi więcej tekstów. Pomysłów mam dość, tylko jakoś czasu wciąż brakuje w tym zabieganym świecie.

Kinga Grabowska
Jakiej rady związanej z pisaniem udzieliłaby Pani samej sobie na przyszłość po napisaniu debiutanckiej książki?

"Myśl trzeźwo, mierz na 170%, to te 100% zawsze wyjdzie i do przodu" - Jedna książka, to dopiero początek drogi i mam świadomość, że ta droga nie jest usłana różami i gałązkami oliwnymi. Po wydaniu pierwszej trzeba mieć plan na następne jeśli chce się rzeczywiście zaistnieć. Ja mam pomysł na trzy kolejne, więc cierpię na klęskę urodzaju ;D Poza tym udało mi się podpisać już umowę z innym wydawnictwem na następną książkę, więc można powiedzieć, że zbliżam się do 100% ze 170%. Staram się brnąć do przodu, bo stanie w miejscu tylko oddala od celu.

Czy już wiesz, jak zabić, aby to była zbrodnia doskonała?

Tak: w głowie (😉) tam zawsze wszystko się udaje.

martucha180
Czym dla Pani jest SŁOWO?

Słowa są dla mnie bardzo ważne. To sposób na wyrażenie własnych emocji, opisania świata, który mnie otacza, ale też możliwość skomunikowania się z nim. Uwielbiam słowa za ich wieloznaczeniowość, za to, że użyte w różnych sytuacjach mogą wyrażać coś zupełnie innego.

Jaką rolę odgrywa w Pani życiu jezioro?

Uwielbiam wodę, a jeziora zawsze wydawały mi się piękne i tajemnicze. To one zwykle są tłem dla legend i mitów. Dlatego cenię je o wiele bardziej niż morze, które w wypadku naszego polskiego, jest strasznie wietrzne ;) )

asiek814
Czy czerpie Pani inspirację z prawdziwych historii morderstw?

Czytam wiele o prawdziwych zbrodniach i zapewne podświadomie czerpię z nich przy pisaniu własnych historii, ale nie stworzyłam jeszcze żadnego tekstu na podstawie prawdziwego morderstwa.

Agnieszka Dawid
Jest wielu dobrych polskich pisarzy, którzy podtrzymują wieloletnią już tradycję dobrego rodzimego kryminału. Jaki jest Twój pomysł na wyróżnienie się z "tłumu"?

Ktoś kiedyś powiedział, że wszystko już było. Mam jednak nadzieję, że czytelnicy będą mnie wybierać z dość prostych powodów: bo dobrze spędzają czas, gdy czytają moje powieści.


Agnieszka Cz.
Która postać była dla Pani najtrudniejsza do napisania, która na najwięcej Pani cech?

Myślę, że każda z postaci ma trochę moich cech Weronika stawia na samodzielność, Paweł lubi piec, Rafał ma często cięty język. Chyba najtrudniejszy był Paweł i jego stosunek do Weroniki.

Zapewne ma już Pani zamysł na kolejna powieść - co jest motywem Pani tekstów, inspiracją do pisania?

Wszystko potrafi być inspiracją. To pojedyncze obrazy, które pojawiają mi się w głowie, do których buduję sytuację, czasem to są przedmioty, które widzę lub ciekawe zwroty i zdania, które usłyszę. One po prostu zaskakują niczym zapalniki, a historia sama się tworzy. Bywa, że nie starczy tego na całą powieść, ale niekiedy powstają aż trzy części.

Moja następna powieść ma się ukazać pod koniec roku, będzie z trochę innego gatunku, bo to urban fantasy z wątkiem kryminału, a inspiracją był tytuł obrazu "Straż nocna" Rembrandta i insomnia, na którą sama cierpiałam. Co wyszło z tej mieszanki mam nadzieję, niebawem poznacie.

Żyć nadal z pasją
Czy przystępując do pisania książki miała Pani już stricte określoną fabułę; czy bohaterowie, ich losy, zwroty akcji powstawały dopiero z chwilą tworzenia powieści?

Zwykle, gdy przystępuję do pisania wiem mniej więcej, co się stanie, ale nigdy nie piszę planów i rozpisek. Poznaję historię w czasie pisania wtedy wydaje mi się bardziej naturalna.

Jakie uczucia towarzyszyły Pani, gdy dowiedziała się Pani, że książka "Śmierć nad jeziorem" zostanie wydana?

Radość i strach. To pierwsze, bo wreszcie spełniało się moje marzenie, to drugie, bo miało się okazać, jak czytelnicy przyjmą tekst. Czy im się spodoba? Czy polubią bohaterów?

To był naprawdę wstrząsający koktajl uczuć ;)

Ania
Jestem ogromnie ciekawa dlaczego kobieta kochająca literaturę i sama mająca literackie zdolności, wybrała techniczną uczelnię? - brak rozeznania w powołaniu, wybór pod wpływem chwili czy może czysto praktyczne podejście do tematu? A może jeszcze coś innego?

Jest taka opinia, że architektura to najbardziej artystyczny z technicznych kierunków, zresztą wystarczy spojrzeć na Lesia z powieści Chmielewskiej, on wcale nie jest tak bardzo przerysowany ;) Poza tym nie szukając daleko: Joanna Chmielewska była architektką, podobnie Marek Stelar, oboje są teraz znanymi pisarzami ;)

Ja architektką chciałam zostać od ósmego roku życia, pisarką od dziesiątego, czyli pierwsza była architektura, ale w rzeczywistości wybór był bardziej pragmatyczny. Pisać mogę bez studiów kierunkowych, natomiast niestety projektować mogę tylko po skończeniu uczelni.

Czy pracuje Pani w wyuczonym zawodzie? Jeśli tak, czy radość z zaprojektowanego domu jest porównywalna z wydaniem własnej książki?

Tak, pracuję w zawodzie. Sprawia mi radość, gdy wreszcie widzę gotowy budynek, choć jeszcze bardziej lubię patrzeć na reakcje ludzi, którzy będą go użytkowali, zwłaszcza jeśli im się podoba. Ja wtedy mam jeszcze w pamięci wszystkie walki z budowlańcami o każde rozwiązanie (zrozumieją mnie ci, co kiedyś remontowali mieszkanie albo budowali dom ;) )

Wydanie książki to tylko pierwszy etap, oczywiście cieszę się z niego, ale prawdziwą radość daje mi dopiero reakcja czytelników, jeśli mówią, że powieść im się spodobała. Tego uczucia nie da się porównać.

peter.pan12
Co było siłą sprawczą do "pierwszego wyjścia z mroku" szuflady i podzielenia się ze światem swoją prozą? Zapewne w tak literackim gronie wielu z nas czeka na swoją szansę i odrobinę odwagi, więc Pani historia naprawdę może pomóc. :)

Gdy będąc jeszcze w liceum, a później na studiach, publikowałam na portalu dla amatorów i pojawiały się pod moimi tekstami komentarze w stylu "dobrze się bawiłam czytając to" miałam bardzo miłe uczucie radości z dobrze napisanej historii. Chciałam, by to uczucie znów się pojawiło. Marzyłam o wydaniu książki z całą magią wydania w znanym wydawnictwie, natychmiastowego sukcesu z tysiącami książek w setkach księgarni, mnóstwem spotkań i autografów w pierwszym tygodniu sprzedaży, ale pewnego dnia spojrzałam na to wszystko bardziej trzeźwo: Grisham zapłacił za wydanie i sprzedawał pierwszą książkę z bagażnika swojego samochodu, King wysyłał setki opowiadań i dostawał odmowy (jeśli w ogóle), Rowling wydała w małym wydawnictwie, bo w innych jej nie chcieli, a z naszych rodzimych: widzieliście pierwsze wydanie heksalogii Dory Wilk? Marta Kisiel nie mogła doprosić się o dodruk Dożywocia, a książka Pilipiuka skończyła w wydawnictwie, jako podpórka pod regał. Zmieniłam więc sposób myślenia i przestałam czekać na "Wielkie Wydawnictwo", a postawiłam na to, żeby to czytelnicy mogli zdecydować, czy im się podoba moja praca. Jeśli powiedzieliby, że to do niczego, to wróciłabym do pisania do szuflady, na szczęście na razie odzew jest pozytywny ;)

Karolina J
Po tytule wnioskuję, że pisze Pani kryminały. Czy musi Pani po pisaniu książki jakoś odreagować? Jeśli tak, to jakie są Pani ulubione/najbardziej skuteczne sposoby?

Piszę kryminały, ale nie tylko. "Śmierć nad jeziorem" jest w dużej mierze obyczajówką. Druga moja powieść, która jak wspomniałam, ma się ukazać pod koniec roku jest z gatunku fantasy, osadzona w Poznaniu. Pisanie samo w sobie jest dla mnie formą odreagowania, ale gdy czuję, że i tego mam dość, to wychodzę do ogrodu, idę na spacer z psem, robię na drutach, albo czytam, wybierając coś zabawnego i lekkiego.

Czy są jakieś cechy charakteru, które w zawodzie pisarza szczególnie się przydają?

Myślę, że umiejętność patrzenia i empatii, bo to pomaga "wejść w buty" bohatera i go uwiarygodnić. Pisarz musi też mieć wytrwałość w dążeniu do celu, bo pomimo ilości wydawanych u nas książek, nadal trzeba trafić na redaktora, który powie OK, a to nie jest takie oczywiste.

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Malwinie A. Tylewicz za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do przekazania nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia

sobota, 26 marca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ''Dobro Zło'' w wykonaniu Agaty Nizińskiej.

Agata Nizińska urodziła się 24 sierpnia 1985 roku w Warszawie. Ma korzenie włoskie, ormiańskie i tatarskie. Jest wnuczką legendarnego aktora, Wojciecha Pokory. Posiada wykształcenie aktorskie. Ma na swoim koncie również występy w wielu kabaretach. Jest także utalentowana muzycznie. W 2013 roku nagrała wraz z zespołem Bloom utwór "I Won’t Cry", który był jej studyjnym debiutem. Założyła ponadto zespół Madame Pik, którego została wokalistką. W 2017 roku z solowym utworem "Reason" zakwalifikowała się do krajowych eliminacji do 62. Konkursu Piosenki Eurowizji, zajmując ostatecznie 5. miejsce w finale.
Tyle krętych dróg przygotował Bóg
Wciąż zmieniamy front czy to wielki błąd
Moje dobro zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro zło
Wasze dobro zło
I tak nienasyceni ciągle czegoś nam brak
Może kiedyś ktoś zmieni ten nasz świat
Tyle gorzkich strat z diabłem za pan brat
Chciałbym cofnąć czas lecz czas nie może biec wstecz
Jak naprawić ten błąd
I tak nienasyceni ciągle czegoś nam brak
Może kiedyś ktoś zmieni ten nasz świat
Moje dobro zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro zło
Wasze dobro zło
Moje dobro zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro zło
Wasze dobro zło
Moje dobro zło
Twoje dobro zło
Wasze dobro zło
Moje dobro zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro zło
Nasze dobro zło
Nasze dobro zło
Moje dobre zło
Twoje dobro zło
Nasze dobro

czwartek, 24 marca 2022

ZAPOWIEDŹ: Święty zdrajca - Marcin Kaczmarczyk


Moi Drodzy,

Wielkimi krokami zbliża się czas ''Świętego Zdrajcy'' Marcina Kaczmarczyka ✌️ To niezwykła książka, którą czyta się z rosnącym napięciem, a przede wszystkim – z mieszanką różnorodnych uczuć. Niebawem przedstawię Wam okładkę i datę premiery, a tymczasem przeczytajcie oficjalny blurb wydawcy.

Koniec XXI wieku. Świat jest pogrążony w chaosie po wojnach nuklearnych. Zniszczenia spowodowane użyciem broni biologicznej nie pozwalają na normalne funkcjonowanie. W dodatku ludzkość w końcu rozumie, co jest najgorszą i najbardziej destrukcyjną siłą każącą zabijać się nawzajem: to religia. Chrześcijanie są tępieni, masowe egzekucje nikogo już nie dziwią. Wierzący ukrywają się w jaskiniach przed żołnierzami armii BESTII, pragnąc wolności i pokoju na świecie, a przede wszystkim chcąc pozostać przy życiu.

 Tymczasem w Verden – jednej ze stolic świata, gdzie mieści się siedziba Izby Lordów – w wyniku zaawansowanych badań i eksperymentów zostaje wskrzeszony apostoł Piotr. Celem projektu jest zmanipulowanie pamięci świętego, by zaprzeczył zmartwychwstaniu Chrystusa, a ogłaszając to światu, ostatecznie położył kres istnieniu religii.

 ''Święty zdrajca''to pełna sensacji opowieść o ludzkich słabościach i wątpliwościach, o tęsknocie i pustce, o miłości, sile i bezwzględności, o pragnieniu władzy absolutnej, o tym, jak destruktywny wpływ na człowieka ma... człowiek.

 Poznaj bohaterów powieści: Daniela, Marię, Zolę, Dymitrewa, Lorda Doriana i innych. Przekonaj się, że zmienić można się w każdym momencie.


Powiem w skrócie, że ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, a historia w niej zawarta cały czas siedzi w mojej głowie. Mam nadzieję, że się na nią skusicie. 

poniedziałek, 21 marca 2022

ZAPOWIEDŹ: "Teija. Krótko i nieszczęśliwie" Alexandra Claire

Moi Drodzy,
mam dla Was wspaniałą wiadomość!

Kontynuacja „Teija. Krótko i nieszczęśliwie” Alexandra Claire - strona autorska już 17 maja!

Kto nie może się doczekać drugiego tomu? Dla przypomnienia moja recenzja pierwszej części tej serii: Teija. Czarna róża
Dotychczasowe spokojne życie May w Charleston wali się niczym domek z kart. Kiedy Teija – tajemnicza zakapturzona postać w masce – zabija jej najlepszą przyjaciółkę, May nie potrafi poradzić sobie ze stratą i niebezpieczeństwem, które czai się za rogiem. Promykiem słońca w jej codzienności jest Jase, który za wszelką cenę próbuje chronić ukochaną.

Teija to nie jedyny problem spoczywający na barkach May. Sekrety z przeszłości i ciągnąca się za nimi trauma nie dają o sobie zapomnieć. Pomimo wsparcia Jasego zaufanie komukolwiek staje się dla niej coraz trudniejszym wyzwaniem. Jest zdania, że ciężar, który dźwiga, może okazać się dla niego zbyt przytłaczający, a głęboko skrywana tajemnica przyczynić się do zniszczenia rodzącego się między nimi uczucia.

Obydwoje muszą pokonać długą, pełną przeszkód drogę, by w końcu zyskać swoje „długo i szczęśliwie”. Nieprzewidywalna Teija udowadnia im jednak, że takie zakończenie nie jest im pisane. Zaczyna się walka z czasem, a jej stawka to życie lub śmierć.

Skusicie się?

sobota, 19 marca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Łap te chwile'' w wykonaniu zespołu TABU.

Tabu to śląski zespół, który powstał w 2003 roku. Przez ponad 15 lat działalności krystalizował się jego skład, jak i styl muzyczny. Energetyczne reggae, mocna sekcja dęta i charyzma sceniczna to kierunek, którym Tabu podąża od wielu lat.

Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Co się dzieje? Afera za aferą
Przyjechali chłopcy ze swoją kapelą
Wielka radość szczęscie pot i łzy
Taki piękny wieczór mamy dziś
To będzie długa noc
Musimy dobrze ją musimy dobrze ją wykorzystać
Wszyscy tu tańczą wszyscy tu są
Przy Nas nie może Ci się nic stać
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Stibiri łap stać tak tu nie możesz tu na minimum
Zrobię to ja zrobisz to sam albo Cię porwie tłum
Więc tańcz stać śmiej się baw lej w siebie rum
Nie mamy tutaj czasu żadne na minimum
Od podpierania ścian dostaniesz hemoroidów ziom
Za podpieranie ścian możesz tutaj beknąć bo
To jest szkoła tańca jedyna w swym rodzaju
Tu dostaniesz dyplom ukończenia raju
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą
Łap te chwile które coś dla Ciebie znaczą

środa, 16 marca 2022

KONKURS - poznaj mnie lepiej: MALWINA ARLETA TYLEWICZ

MALWINA ARLETA TYLEWICZ - Absolwentka Politechniki Poznańskiej, architektka. Jest niepoprawną romantyczką i marzycielką, która niezmiennie wierzy, że każdemu przysługuje pula szczęścia. Literatura to jej pasja, a pisanie jest w tej dziedzinie na pierwszym miejscu. Miłośniczka nowatorskich przepisów na dania bez mleka. W zimowe wieczory porzuca ukochaną kawę na rzecz kubka miętowej herbaty i robiąc zapamiętale na drutach, niczym Agatha Christie przy zmywaniu, obmyśla kolejne zawiłe fabuły z morderstwami w tle. Po latach tworzenia „do szuflady” postanowiła podzielić się swoimi historiami z czytelnikami.

Dziś macie okazję poznać bliżej Malwinę Arletę Tylewicz. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autorka odpowie w formie wywiadu w osobnym poście.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Śmierć nad jeziorem''.


  Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest MALWINA ARLETA TYLEWICZ.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) Malwinie Arlecie Tylewicz na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 16 marca 2020 roku do 21 marca 2020 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 27 marca 2020 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ,,Śmierć nad jeziorem'' Malwiny Arlety Tylewicz.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

niedziela, 13 marca 2022

''Ukarani'' Alicja Bezdziel

Ukarani
Alicja Bezdziel
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Cykl: Ukarani (tom 1)
Wydawnictwo Szósty Zmysł
Data premiery: 1 czerwca 2022 r.
Ocena: 9+/10

Dziewczyna w żałobie.

Chłopak, który doprowadził do śmierci jej siostry.

Zemsta i uczucia, zmieniające najtwardsze plany.

    Pochodząca z małego miasteczka Klaudia Kasprzyk wjeżdża do jednej z najlepszych uczelni w kraju. Ukończenie prestiżowego uniwersytetu jest tylko pretekstem, Klaudia ma o wiele ważniejszy cel przed oczami. Emil Kaliszewski odebrał dziewczynie najważniejszą osobę w życiu – jej siostrę. Doprowadził do śmierci Leny i teraz musi za to zapłacić. 

    Plan jest prosty: rozkochać w sobie Kaliszewskiego i podstępem zmusić go, by przyznał się do swoich win. Zawziętość Klaudii trwa tak długo, jak utrzymuje swoje serce w ryzach, ale nie jest to najłatwiejsze zadanie. Pieczołowicie przygotowany plan zaczyna się walić, gdy uczucia zaczynają dochodzić do głosu. 

    Pasjonujący początek dylogii Uwikłani przenosi czytelnika w świat zemsty, niechcianych emocji oraz prawdy, którą trzeba odkryć, żeby spać spokojnie...

    Alicja Bezdziel – debiutowała powieścią „Dom szkieletów i kłamstw”. Już jako nastolatka pisywała opowiadania, marząc o opublikowaniu swoich powieści. Jej drugą pasją jest czytanie – kocha książki nieszablonowe i oryginale, sama stara się właśnie takie tworzyć. W głowie oraz w notatniku ma masę pomysłów na nowe historie, którymi chce podzielić się z czytelnikami. Mieszka w Elblągu z mężem i dwójką dzieci. 

    Ostatnio rzadko decyduję się na opiniowanie proponowanych mi powieści, gdyż mam bardzo mało wolnego czasu. Tym razem jednak postanowiłam zrobić wyjątek, ponieważ trafiłam (moim zdaniem) na prawdziwą perełkę wśród literatury kobiecej. ''Ukarani'' - bo o nich mowa - to niesamowita, pełna bólu, tęsknoty i walki o sprawiedliwość historia, dotykająca najgłębszych zakamarków ludzkiej duszy. Wyzwala całe morze emocji, począwszy od frustracji, żalu i złości, poprzez pożądanie, radość i ekscytację, a  skończywszy na zazdrości i wewnętrznym rozdarciu. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać!

    Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się dość banalna i nieskomplikowana, lecz im dalej w las, tym więcej niespodzianek. Poznajemy Klaudię Kasprzyk, która postanawia pomścić śmierć ukochanej siostry Leny. Głównego winowajcę upatruje w Emilu Kaliszewskim – szkolnym playboyu, draniu bez skrupułów zarzucającym swe sieci na niewinne potencjalne ofiary. Aby zrealizować swój przebiegły plan dziewczyna dołącza do grona uczniów na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych uniwersytetu, gdzie zamierza dokonać zemsty.

>> – należała mu się (...) potworna kara. A Klaudia miała być katem. Plan był prosty: uwiedzie Kaliszewskiego, omota, doprowadzi do szaleństwa. A kiedy wreszcie odda jej się bez reszty, poda jak na tacy swoje serce i okaże zaufanie – ona to wykorzysta.<< 

    Tylko czy znajdzie w sobie tyle odwagi i siły, żeby ukarać wroga? A może jej misja zakończy się fiaskiem? 

   Niesamowita powieść! Porywająca, oryginalnie skonstruowana, pełna uniwersalnych prawd i wartości. Nie można się od niej oderwać. Z każdym kolejnym rozdziałem zniewala różnorodnością i bogactwem obserwacji psychologicznych. Niewiadome mnożą się jak grzyby po deszczu, a wiedza, którą otrzymujemy, jest trudna do przetrawienia dla ''serca i umysłu''. Mimo to apetyt rośnie w miarę jedzenia i niemal błyskawicznie spełniają nasze oczekiwania z nawiązką. 

    Niewątpliwą zaletą książki jest nieoczywisty motyw zemsty otulony płaszczem dwoistości natury człowieka. Klaudia, bazując na fragmencie z pamiętnika siostry jest przekonana, że to Emil odpowiada za jej odejście z tego świata. Wprawdzie Lena nie podała imienia oprawcy, acz wiele innych elementów zdaje się pasować do tej układanki. Niestety, nic nie idzie po jej myśli tak, jak powinno. Zamiast czuć do chłopaka pogardę i obrzydzenie, na jego widok jej organizm fiksuje i zachowuje się zupełnie odwrotnie.

>>Klaudię przeniknął gorący, słodki dreszcz. Ten chłopak był cudowny. Byłoby prościej, gdyby był brzydkim grubasem z cuchnącym oddechem lub troglodytą pokroju Artura. Wpadła. Zaczęła rozumieć, że porwała się z motyką na słońce i czuła się tym faktem przerażona oraz zdołowana.<<

    Czy Kaliszewski faktycznie jest winny zarzucanego mu czynu? I tu zapewne w Waszej głowie kreuje się scenariusz oparty na ekscytującym romansie, w którym wszelkie przewinienia odchodzą w zapomnienie. Mogę tylko podpowiedzieć, że nic nie jest takie oczywiste, jak może się początkowo wydawać. Będzie ''wielkie bum'', ponieważ okaże się, że prawda ma tylko jedną twarz, ale wiele masek. Przygotujcie się na liczne intrygi, konflikty, komplikacje i szokujące odkrycia. 

    Autorka porusza wiele istotnych tematów społecznych i rodzinnych. Bez zbędnego zadęcia czy moralizatorstwa pisze o trudnym wchodzeniu w dorosłe życie, braku wzajemnego zrozumienia w swoim środowisku, samotności w tłumie, niemożności pogodzenia się ze śmiercią, depresji, alkoholizmie, zdradzie małżeńskiej, sekretach rodzinnych, uleganiu mocy słów, niełatwym procesie podnoszenia się upadku, naprawianiu własnych błędów i stawianiu czoła nowym wyzwaniom. Zwraca uwagę na te wartości, które powinny stanowić fundament naszej egzystencji: rodzina, miłość, przyjaźń, zaufanie, przebaczenie. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z czymś znacznie więcej niż tylko zwykłą rozrywką.

    Bardzo podoba mi się styl pisania autorki. Z lekkością, połączoną z nieprzesadzoną dosadnością posługuje się barwnym, potoczystym językiem, umiejętnie tworzy sugestywne opisy oraz odpowiednio dba o dynamiczne dialogi i nastrój niejednoznaczności. Na pochwalę zasługuje również wiarygodna kreacja bohaterów. Każdy z nich wyróżnia się czymś na tle pozostałych, dzięki czemu zdecydowanie łatwiej jest ich sobie wyobrazić, utożsamić się z niektórymi ich problemami i  zrozumieć mechanizmy ich działania. Z kolei zakończenie pozostawia czytelnika w oszołomieniu, niedosycie i z pytaniem: co dalej? Czekam z utęsknieniem na drugi tom. Oby został wydany jak najszybciej.

    Podsumowując: To nieszablonowa, niepokojąca i nieprzewidywalna powieść, która wstrząsa, porusza i skłania do przemyśleń, ale przede wszystkim mądrze uświadamia, że na pewne sprawy zwyczajnie nie ma się wpływu. Czasu nie da się cofnąć. Trzeba nauczyć się żyć z konsekwencjami własnych decyzji, czynów i wyborów. Bo prędzej, czy później wszyscy w jakiś sposób poniesiemy karę za swoje przewinienia i błędy. Grunt to pogodzić się z przewrotnym losem, wrócić na właściwe tory i odnaleźć upragnioną drogę do szczęścia. Tylko tyle i aż tyle. Krótko mówiąc – satysfakcja gwarantowana.


Skusicie się?

sobota, 12 marca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

polecam dzisiaj piosenkę ,,Między nami'' w wykonaniu Justyny Steczkowskiej w duecie z Beatą Kozidrak. 

Czasem nie wiem w którą stronę Zaprowadzą nas te dni Chociaż w tym jesteśmy obie Szukam siły żeby żyć Wczoraj chciałam ci powiedzieć Ale pewnie już to wiesz... Ile szczęścia w jednym słowie Tyle niepotrzebnych kłamstw Ile uczuć mamy w sobie Tyle samo w sercu ran Ryzykuję, żyję mocniej Daję ludziom to co chcą Wciąż gotowa na odpowiedź Gdzie postawię nowy dom Wczoraj chciałam ci powiedzieć Ale pewnie już to wiesz... Ile szczęścia w jednym słowie Tyle niepotrzebnych kłamstw Ile uczuć mamy w sobie Tyle samo w sercu ran Ile szczęścia w jednym słowie Tyle niepotrzebnych kłamstw Ile uczuć mamy w sobie Tyle samo w sercu ran Ile szczęścia w jednym słowie Tyle niepotrzebnych kłamstw Ile uczuć mamy w sobie Tyle samo w sercu ran Ile szczęścia w jednym słowie Tyle niepotrzebnych kłamstw Ile uczuć mamy w sobie Tyle samo w sercu ran

czwartek, 10 marca 2022

ZAPOWIEDŹ: ŚMIERĆ NAD JEZIOREM - MALWINA ARLETA TYLEWICZ

Moi Drodzy,

8 marca 2022 odbyła się premiera powieści  ,,Śmierć nad jeziorem'' Malwiny Arlety Tylewicz. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tym tytułem.

Mroczyce to niewielkie miasteczko, położone niedaleko jeziora i gęstych lasów. Czas jakby się w nim zatrzymał. Jest spokojne, ciche, a mieszkańcy żyją tu wypracowanym przez lata rytmem, pielęgnując rutynę. Wydawałoby się, że jest wręcz nudne. Ale czy na pewno?

Mieszkańcami wstrząsa informacja o śmierci starego Zabudy, którego ciało odnaleziono nad jeziorem. Co więcej, po dziesięciu latach do Mroczyc wraca kobieta, która skrywa pewne tajemnice. Prawda czai się tuż za rogiem, jednak odkrycie jej może być bardzo niebezpieczne.

„Śmierć nad jeziorem” to historia o ludzkiej naturze, ale i nadziei oraz walce o lepsze jutro.

MALWINA ARLETA TYLEWICZ - Absolwentka Politechniki Poznańskiej, architektka. Jest niepoprawną romantyczką i marzycielką, która niezmiennie wierzy, że każdemu przysługuje pula szczęścia. Literatura to jej pasja, a pisanie jest w tej dziedzinie na pierwszym miejscu. Miłośniczka nowatorskich przepisów na dania bez mleka. W zimowe wieczory porzuca ukochaną kawę na rzecz kubka miętowej herbaty i robiąc zapamiętale na drutach, niczym Agatha Christie przy zmywaniu, obmyśla kolejne zawiłe fabuły z morderstwami w tle. Po latach tworzenia „do szuflady” postanowiła podzielić się swoimi historiami z czytelnikami.


Mam nadzieję, że się skusicie i będzie Wam się podobało 😊