"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 27 sierpnia 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Jest nas więcej'' w wykonaniu Agnieszki Chylińskiej.

Agnieszka Barbara Chylińska – polska piosenkarka, autorka tekstów, felietonistka, osobowość telewizyjna oraz autorka książek dla dzieci. Członkini Akademii Fonograficznej ZPAV. W latach 1994–2003 była wokalistką zespołu O.N.A., którego twórczość klasyfikowana jest jako pop-rock, hard rock i heavy metal.

Nie mów mi, kogo mam kochaćZ kim iść za rękę, nie mów miNie mów mi, co jest nieprawdąA co jest prawda, nie mów mi
Jest nas więcej, coraz więcej nas (wow)Nie mów mi, co jest nieważneA co jest ważne, nie mów mi
Nie mów mi, kiedy mam cierpiećA kiedy poświęcać życie swe (aaa)Jest nas więcej, coraz więcej nas (aaa)
Jest nas więcej, coraz więcej nasProsiłam ciebie nieraz, nie oceniaj mnieProsiłam ciebie nieraz, pozwól mi żyć, o
Nie oceniaj mnie, nie oceniaj mnie, nie oceniaj mniePrzestań ze mnie kpić, nie oceniaj mnie, nie, nie, nie
Jest nas więcej, coraz więcej nas (aaa)Jest nas więcej, coraz więcej nas (aaa)Jest nas więcej, coraz więcej nas (aaa)Jest nas więcej, coraz więcej nas (ooo)

wtorek, 23 sierpnia 2022

KONKURS - poznaj mnie lepiej: EMIL SZWEDA

Emil Szweda (1976) - Bardziej niż pisarzem jestem  dziennikarzem finansowym, w każdym razie z tego żyję.  

Piszę od dawna, pierwsze opowiadanie jeszcze we wczesnej podstawówce. Prawie wszystkie opowiadania lądują w szufladzie (prawie, bo w ub.r. jedno z nich zostało wyróżnione w ogólnopolskim konkursie), jest w niej też moja pierwsza powieść, której napisanie zajęło mi… dziesięć lat. To po jej napisaniu uznałem, że jestem gotowy na kolejny krok czyli… Kurs Pisania Powieści :-). Jego efektem jest moja pierwsza wydana książka (w zasadzie druga, ale pierwsza to poradnik dla inwestujących w obligacje) - właśnie „Prawda nie krzywdzi”. 

Pasjonują mnie i przerażają zarazem skutki zmian klimatu. „Prawda…” to próba zajrzenia w przyszłość, która zbliża się znacznie szybciej niż sądziłem, kiedy zaczynałem pracę nad książką (w 2018 r.). Pisząc oswajam swoje lęki i dzielę się wiedzą i przemyśleniami. Uznałem, że najlepszym wehikułem będzie kryminał, a najlepszym bohaterem - Kornel. I tak to się zaczęło.



Dziś macie okazję poznać bliżej pana Emila Szwedę. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorowi swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autor odpowie w osobnym poście, w formie wywiadu.

    Jedna osoba, które zdaniem autora zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Prawda nie krzywdzi''.  


  Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest Emil Szweda.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) panu Emilowi Szwedzie na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 23 sierpnia 2022 roku do 28 sierpnia 2022 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 5 września 2022 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ,,Prawda nie krzywdzi'' Emila Szwedy.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

sobota, 20 sierpnia 2022

WYNIKI KONKURSU: Mój wymarzony bohater 💪

  MOI DRODZY,

Podaję wyniki konkursu, w którym można było wygrać książkę ,,Prawda nie krzywdzi'' Emila Szwedy. 

Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w mojej zabawie. Otrzymałam kilka interesujących odpowiedzi na temat tego, jakie cechy najbardziej lubicie w bohaterach kryminałów. Po krótkim namyśle zdecydowałam, że nagroda powędruje do:
👇
Carolyna's world

Bohater kryminału/ thrillera musi mieć ciekawą osobowość, charakter, coś co wyróżnia go na tle innych. Bardzo lubię gdy mój bohater jest inteligenty, ale zarazem popełnia błędy, z których, jak każdy w życiu potrafi wyciągać wnioski. Lubię gdy nasz bohater nie jest taki wygładzony, ma w sobie jakiś pazur, zadziorność, stanowczość a także gdy nosi w sobie tajemnicę z przeszłości, która wpływa na to, że jest właśnie taki a nie inny :-)
Foto: Shutterstock


Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt na maila (klik) wraz z danymi do wysyłki nagrody.

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Za daleko'' w wykonaniu Mrozu feat. Vito Bambino

Utwór „Za daleko” pochodzi z nowej płyty Mrozu zatytułowanej „Złote Bloki”. Jest to uniwersalna opowieść o przyjaźni, miłości i mocnych emocjach, które okraszone są nutą wspomnień, a poza Łukaszem słyszymy w nim Vito Bambino.
Z każdą chmurą jestem bliżej nieba W puszystym obłoku zatrzymałem czas Rosną tu owoce zakazane Jak mam ich nie zerwać gdy poznałem smak Choć to diabelski młyn ale nic mnie nie kręci jak ty Zniknijmy na chwilę niech świat sobie schodzi na psy Zmienimy orbitę nikomu nie stanie nic Lecimy za wysoko ciągle za daleko Ale kiedy spadam spadam z tobą to lądujemy miękko Lecimy za wysoko ciągle za daleko Ale kiedy spadam spadam z tobą to lądujemy miękko Z tobą jakoś łatwiej mi się śpiewa Bez ciebie nie pamiętam żadnej z nut Po wspólnej nocy zawsze za dnia ziewam Łagodzisz we mnie poniedziałków trud Bo ty pomagasz mi na co dzień zmagać się z tym W ostatniej chwili zdania znajdujesz rym Czarujesz uśmiech kiedy mój dzień był zły Lecimy za wysoko ciągle za daleko Ale kiedy spadam spadam z tobą to lądujemy miękko Lecimy za wysoko ciągle za daleko Ale kiedy spadam spadam z tobą to lądujemy miękko

piątek, 19 sierpnia 2022

Iluzja doskonałości - Agnieszka Peszek || FRAGMENT POWIEŚCI

 Moi Drodzy,

21 lipca 2022 odbyła się oficjalna premiera powieści ''Iluzja doskonałości'' Agnieszki Peszek. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tym tytułem.

Na zachętę mam dla Was krótki fragment powieści:
 👇👇👇

Ona
20 lat wcześniej
9.08.1997 • 23:47

    Podobno pierwszy raz zapamiętujemy do końca życia.
    W jej przypadku też tak było. Chociaż nie celebrowała pierwszego zbliżenia, to jednak to, jak pierwszy raz odebrała komuś życie, wspominała prawie codziennie.
    A zaczęło się dość niewinnie. Będąc nastolatką, zatrudniła się jako kelnerka w barze. Nie była jeszcze pełnoletnia, ale jej szef nie miał z tym problemu. Pewnie wynikało to z faktu, że był zainteresowany nie tylko jej pracą, ale także ciałem. Nigdy nie uważała się za specjalnie atrakcyjną, ale miała w sobie jakiś wewnętrzny magnetyzm, który powodował, że wielu facetów zwracało na nią uwagę. Inne dziewczyny pewnie nie byłyby zadowolone z faktu, że szef dotyka ich intymnych miejsc, ale jej to nie przeszkadzało. Nie było to może przyjemne, ale traktowała to jako cenę sukcesu, do którego dążyła niezależnie od wszystkiego. Z miesiąca na miesiąc zarabiała coraz lepiej, co dla dziewczyny z biednej rodziny było bardzo ważne, aż pewnego dnia w pracy pojawiła się nowa. Gdy tylko tamta weszła do baru, wiedziała, że będą kłopoty. Dziewczyna miała olbrzymie piersi, chętnie je prezentowała, a szef gapił się na nie bezceremonialnie, jak cielę na malowane wrota. Miała wrażenie, że gdyby wzrok mógłby rozbierać, dziewczyna chodziłaby cały czas nago.
    I mimo wcześniejszego uwielbienia, którym darzył ją szef, nagle wszystko się skończyło. Praca w piątkowe i sobotnie popołudnia oraz wieczory, czyli w najlepszych porach, odeszła w zapomnienie. Musiała zadowolić się marnymi porankami lub wieczorami w tygodniu, kiedy to mało kto odwiedzał bar, a jeżeli już, to byli to lokalni goście, którzy nie dawali napiwków. To weekendy, kiedy lokal odwiedzali przyjezdni, stanowiły dotychczas główne źródło jej dochodów.
    Przez chwilę próbowała walczyć, przychodziła wcześniej do pracy, żeby pokazać, że jej zależy. Wkładała bardziej wyzywające ubrania, zachęcając szefa do siebie. Jednak cokolwiek robiła, czuła się, jakby była niewidzialna. Jakby nic nie znaczyła. Dokładnie tak, jak przez całe swoje dotychczasowe życie. Równie dobrze mogłaby zniknąć z powierzchni ziemi i nikt by tego nie zauważył.
    Musiała działać. Musiała coś zrobić, aby jej poświęcenie nie poszło na marne. I jedyne, co wymyśliła, to pozbycie się konkurentki. Najpierw próbowała delikatnie. Donosiła na koleżankę, podkradała pieniądze z jej zmiany. Niestety nie robiło to wrażenia na szefie. Po dłuższych rozważaniach doszła do wniosku, że została jej już tylko jedna opcja. Pozbycie się dziewczyny definitywnie. I zupełnie przypadkiem okazja sama się nadarzyła.
    Tego wieczoru dziewczyna jako ostatnia wychodziła z pracy. Nikogo nie było w okolicy, co było dość zaskakujące.
    Na początku chciała ją tylko przestraszyć, ale gdy ta odwróciła się do niej plecami, trzymając w dłoni worek z całodniowym utargiem, uznała to za znak. Wzięła stojącą obok drzwi łopatę i z całej siły przywaliła tamtej w głowę. Moc uderzenia była tak duża, że ciało poleciało bezwładnie na prawie dwa metry do przodu i dziewczyna z impetem uderzyła w leżące przy ścianie grabie. To, jak wielkiego miała pecha, było niewyobrażalne. Może po uderzeniu łopatą jeszcze by przeżyła, ale wystające zęby grabi nie dały jej szans. Wbiły się głęboko w twarz, powodując, że życie uszło z niej w kilka sekund.
    Chwilę patrzyła na martwą dziewczynę i sama zdziwiła się, że nie czuła żadnego smutku, strachu czy przerażenia. Miała za to wrażenie, że podniecenie ogarnia całe jej ciało i wypełnia każdą komórkę. Chciała krzyczeć z radości. I nie chodziło o to, że zaraz w jej dłonie trafi worek pełen pieniędzy. Ulatujące z koleżanki życie dało jej kopa jak nic wcześniej. Stała tak kilka minut, dopóki odgłos silnika gdzieś w okolicy nie wytrącił jej z oszołomienia. Szybko zerwała z szyi dziewczyny łańcuszek, zgarnęła pieniądze i schowała je za swoją szafkę, w dziurze w ścianie, o której istnieniu nikt nie wiedział.
    Wzięła głęboki oddech, poprawiła sukienkę i wyszła bocznymi drzwiami, tak aby nikt jej nie widział, i raz jeszcze podeszła do baru od frontu. Postarała się, aby stojący naprzeciwko wejścia kierowca ją zauważył. Czasami, na prośbę szefa, pomagała koleżance w zamykaniu baru, co średnio jej się podobało, bo nigdy nie usłyszała za to nawet „dziękuję”. Tym razem cieszyła się, że nie kazała mu spadać na drzewo. Miała doskonałą wymówkę, żeby pokazać się w barze o tej porze, nie wzbudzając zdziwienia.
    Dziarsko wkroczyła do baru, od progu wołając koleżankę, mimo że wiedziała, że nikt jej nie odpowie. Weszła dokładnie tak jak zwykle. Najpierw zaczęła jej szukać za barem, potem w pomieszczeniu socjalnym, a nie mogąc jej znaleźć, co było dość oczywiste, poszła na zaplecze. I mimo że dokładnie wiedziała, czego się spodziewać, gdy zobaczyła swoje dzieło, wydarła się tak głośno, że prawie ogłuchła od własnego wrzasku. Cały czas krzycząc, wybiegła z budynku i skierowała się prosto do kierowcy auta stojącego na parkingu przed barem.
    – Ktoś ją zabił! – darła się wniebogłosy.
    – Ale o co chodzi? – odpowiedział mężczyzna, który z przerażenia upuścił trzymany w rękach telefon.
    – Moja koleżanka – mówiła cały czas mocno podniesionym głosem. – Ona…
    – Proszę się uspokoić. Coś komuś się stało? – dopytywał, jakby nie usłyszał lub nie zrozumiał pierwszych wypowiedzianych przez nią słów. Tak jakby nie dotarło do niego, że dziewczyna widziała trupa.
    – Ona nie żyje.
    – Matko, jest pani pewna? – Patrzył na nią przerażonym wzrokiem i momentalnie zaczął szukać telefonu, który spadł mu pod siedzenie. – Kurwa! – krzyknął sam do siebie. – Proszę się odsunąć, muszę poszukać telefonu. Trzeba szybko zadzwonić po policję.

***


Lubicie kryminały? Skusicie się na powyższą książkę?

niedziela, 14 sierpnia 2022

KONKURS: Mój wymarzony bohater 💪

 Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygr ,,Prawda nie krzywdzi'' Emila Szwedy. 

Zadanie konkursowe:

Napisz w maksimum trzech zdaniach, jakie cechy najbardziej lubisz w bohaterach kryminałów?


Spośród wszystkich zgłoszeń nagrodzę jedną osobę, której wypowiedź najbardziej przypadnie mi do gustu.
_________

Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga 
- udostępnisz informacje o moim konkursie

Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest Emil Szweda.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udzielnie odpowiedzi na pytanie: jakie cechy najbardziej lubisz w bohaterach kryminałów?
4. Konkurs trwa od 14 sierpnia 2022 roku do 18 sierpnia 2022 roku do godz. 23.59
5. Nagrodą jest egzemplarz powieści ''Prawda nie krzywdzi'' Emila Szwedy.
6. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
7. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięzca zostanie ogłoszony 20 sierpnia w osobnym poście. 
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
10. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

sobota, 13 sierpnia 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,I Ciebie też, bardzo'' (feat. Daria Zawiałow, Dawid Podsiadło & Vito Bambino) Męskie Granie Orkiestra 2021.

Otwieram oczy, idę Widzę na jeden metr Skoszona trawa, nudny dzień Chyba po drodze minę Stary znajomy brzeg Za chwilę mamy spotkać się Podaj rękę, szybko podaj Nie dam rady w kilku słowach, wiesz Szkoda czasu, noc niemłoda Musisz wiedzieć, że ja ciebie też Wiem, że nie chce się już dłużej bać Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam Jestem wolny, już mnie porwał wiatr Daleko, gdzie mleko rozlewa się wśród gwiazd Weszłam na jedną chwilę Zostałam kilka lat Strachy trzymały mnie za kark Otwieram oczy, idę Przede mną stoisz ty Zielona trawa, dobre dni Podam rękę, szybko podam Nie martw się, noc jeszcze młoda jest Szkoda czasu, mi nie szkoda Musisz wiedzieć, że ja ciebie też I Ciebie też, bardzo I Ciebie też, bardzo I Ciebie też, bardzo I Ciebie też, bardzo Wiem, że nie chcesz się już dłużej bać Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam Jestem wolny, już mnie porwał wiatr Daleko, gdzie mleko rozlewa się Wiem, że nie chcesz się już dłużej bać Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam Jestem wolny, już mnie porwał wiatr Daleko, gdzie mleko rozlewa się wśród gwiazd

wtorek, 9 sierpnia 2022

PRAWDA NIE KRZYWDZI - EMIL SZWEDA

PRAWDA NIE KRZYWDZI
EMIL SZWEDA
wydawnictwo: e-bookowo
Premiera 4 lipca 2022 r.
Liczba stron: 400
Rozmiar: 1,9 MB
Ocena: 9/10
      Lubię czytać debiuty literackie, zwłaszcza te wychodzące spod pióra naszych rodzimych twórców. Toteż kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania ,,Prawda nie krzywdzi'' – pierwszą powieść kryminalną napisaną przez Emila Szweda, zgodziłam się bez najmniejszych oporów. Zżerała mnie bowiem ciekawość, jak były analityk rynków finansowych, a obecnie założyciel i redaktor naczelny serwisu poświęconego obligacjom korporacyjnym – poradził sobie w roli pisarza. I uczciwie muszę przyznać, że spotkało mnie miłe zaskoczenie. Na każdym kroku widać, że uczęszczanie na zajęcia w Szkole Pisania Powieści przyniosły wymierny efekt, czego dowodem jest niniejsza publikacja. 
      
   Fabuła tchnie porażającym i boleśnie prawdziwym realizmem, który może stać rzeczywistością prędzej, niż nam się zdaje. Postępujący kryzys klimatyczny i rosnąca inflacja  już odciska się na społeczeństwach w bardzo wielu aspektach, a proces ten niestety cały czas się wzmaga. I tak oto oczyma wyobraźni przenosimy się do Warszawy, gdzie pewnego październikowego poranka mieszkańcy stolicy ze zgrozą odkrywają, że krany w ich domach są całkiem suche.

<<Wraz z Suszą do Europy przyszła inflacja, a tuż za nią, jak dziecko trzymające się spódnicy matki, podążyło załamanie gospodarki. Ludzie tracili majątki, a niektórych wraz pieniędzmi opuszczało poczucie sensu dalszej egzystencji.>>
     
   Tego samego dnia, starszy sierżant Kornel Kraus z Komendy Stołecznej Policji, odbiera wezwanie do strzelaniny na Saskiej Kępie, gdzie znajduje martwe ciała kobiety i jej nastoletniego syna. Jakby tego było mało, ktoś zabija głównego inżyniera MPWiK, który był twarzą i fundamentem systemu infrastruktury wodociągowej. Czy te obie sprawy mają jakiś wspólny mianownik? Jak śledczy poradzi sobie z ustaleniem tożsamości sprawcy bądź sprawców w obliczu rosnącego zagrożenia ekologicznego?

      Emil Szweda napisał kawał dobrego, intrygującego i wciągającego kryminału, po który może sięgnąć każdy  bez względu na preferencje czy upodobania czytelnicze. Nie ma tu bowiem brutalnych scen, lejącej się strumieniami krwi czy makabrycznych opisów. Znajdziemy za to aktualne problemy społeczne,  globalny kapitalizm, konsekwencje zmian wzorców pogodowych, biznesowe machlojki, korupcje oraz całe spektrum ludzkich przywar, słabości i mrocznych lęków. Autor  bez wpadania w przesadyzm uświadamia nam,  jak ważne jest dbanie o naszą planetę, która od dłuższego czasu wysyła niepokojące sygnały. Często ingerujemy w naturalne środowisko, nie zwracając przy tym uwagi na szkodliwe skutki naszych poczynań. Tymczasem jeśli w  porę się nie obudzimy, to może dojść do katastrofy. Dlatego warto pamiętać, że Ziemia jest naszym wspólnym dobrem i należy o nią dbać.

      Niewątpliwą zaletą powieści jest rewelacyjnie zapleciona i logiczna intryga kryminalna, złożona z kilku nakładających się na siebie warstw. Mamy dwa pozornie niezwiązane ze sobą morderstwa i błyskotliwego policjanta, który za wszelką cenę próbuje ustalić, co tak naprawdę się wydarzyło. W trakcie dochodzenia mężczyzna ściąga na siebie niechęć wielu osób, a im bardziej zagłębia się w sprawę, tym więcej pojawia się sekretów, wątpliwości, kłamstw, dziwnych powiązań i szokujących odkryć. Pan Szweda kusi tajemniczością, prowadząc z czytelnikiem nieoczywistą grę. Z właściwą sobie przekorą podtyka fałszywe tropy, zwodzi na manowce, intryguje i zadziwia. Jednocześnie rozprawia się z mroczną stroną mechanizmów władzy, która opiera się na nieformalnych układach i znajomościach. Przygotujcie się na liczne niespodzianki, dekonspiracje i dramatyczne wydarzenia.  
        
     Na wysoką ocenę zasługuje niewątpliwie kreacja bohaterów, zarówno tych głównych, jak i pobocznych. To ludzie z krwi i kości, różnorodni, wyraziści, z indywidualnym podejściem do życia. Wśród nich prym wiedzie Sierżant Kraus, walczący nie tylko z przestępczością w kraju, ale także z uzależnieniem od nikotyny i trudnymi wspomnieniami z przeszłości. Będąc dzieckiem wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej, zaś jako nastolatek był świadkiem śmiertelnego wypadku drogowego swojego ojczyma, z którym łączyła go bliska więź. Ta tragedia spowodowała, że zaraz po liceum wstąpił do policji, aby odnaleźć personalia kierowcy-mordercy i wymierzyć sprawiedliwość. Doskonale nakreślono jego niezwykłą, złożoną, skonfliktowaną wewnętrznie osobowość. Podobało mi się, że angażował się całym sobą w prowadzenie śledztwa, próbując korzystać z zasobów swojej intuicji. I jak coś sobie postanowił, to nie było takiej siły, która by go zatrzymała. Generalnie każda postać wzbogaca treść i wnosi coś do powieści.

    Warto podkreślić, że autor nie skupia się tylko na kryminalnych aspektach i hydrologicznej suszy, lecz porusza także szereg innych tematów m.in. wspomina o syndromie DDA. To zespół zaburzeń, który powstaje wskutek dorastania w rodzinie dotkniętej chorobą alkoholową. Okazuje się, że nałogowe zaglądanie do kieliszka ma degradacyjny wpływ nie tylko na samego uzależnionego, ale również pozostawia niezmywalne piętno na umyśle każdego z jej członków. Wiele zależy od intensywności krzywd zaznanych w dzieciństwie czy predyspozycji osobniczych. Niestety, wraz z wejściem w dorosłość okazuje się, że nie tak łatwo odciąć się od losu i być wolnym od współuzależnienia. Wystarczy czasem gorszy moment, kryzys, emocjonalny dół i można zaprzepaścić wszystkie poczynione dotąd wysiłki w kierunku budowania własnego szczęścia. Przekonajcie się o tym, czytając ową lekturę. 

      Pozostając przy pochwałach, nie sposób nie docenić swobodnego stylu pisania pana Emila i jego sposobu prowadzenia narracji. Nic tu nie jest dziełem przypadku. Wszystko ma swój cel i tworzy spójną, hermetyczną całość. Szczegółowe, plastyczne opisy płynnie równoważą się z naturalnie brzmiącymi dialogami, a stopniowo narastające napięcie dodaje nieprzewidywalnej akcji dodatkowego smaczku. Nasza wyobraźnia ma nad czym pracować. By jednak nie było za słodko w tej beczce miodu, dodam malutką łyżkę dziegciu. A mianowicie, miałam nadzieję, że pojawi się kilka scen nakreślających szerzącą się panikę wśród ludzi w związku z pogłębiającym się kryzysem gospodarki wodnej. Liczyłam również na więcej dynamizmu i niespodziewanych epizodów np. jakieś pościgi, zasadzki, działania zaporowe itp. Ubolewam też, że wątek kiełkującej w tle miłości poszedł w innym kierunku niż przewidywałam. To jednak drobne mankamenty, które bledną w obliczu większości pozytywów. Z tego co wiem, autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i w planach jest kontynuacja. Chętnie ją poznam, jeśli będzie taka możliwość. 
Podsumowując: 
       Jeśli szukacie niebanalnej literatury niosącej ze sobą coś więcej niż chwilową rozrywkę, to serdecznie polecam Wam tę wyjątkową prozę Emila Szwedy. Odkryjecie dzięki niej wszechobecny fałsz, obłudę, egoizm i hipokryzję naszego społeczeństwa, ukrytą za fasadą moralnych wartości oraz przekonajcie się, czy powiedzenie – ,,prawda nie krzywdzi. Czasem tylko boli.'' ma rację bytu.  Must have zarówno dla fanów jak i anty-fanów gatunku. 


A już niebawem zapraszam do konkursu, w którym można wygrać ,,Prawda nie krzywdzi''. Weźmiecie udział?

sobota, 6 sierpnia 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Euforia'' w wykonaniu NEW SMILE.

Tak wiem, disco polo da się przeżyć jedynie na weselach do tańczenia. Mimo to ja lubię lubię od czasu do czasu posłuchać czegoś ,,lżejszego''.  Dlatego dziś polecam zespół New Smile, który pochodzi z Malborka i na rynku muzyki disco polo zaraża każdego swoim głosem.
Czasami lubię być sama
Poczuć pragnienie
Docenić to że Cię mam
Zatęsknić za niebem
Gdy jesteś obok ja czuję euforię
Ja czuję znów ten euforyczny stan
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał
Nie potrafimy udawać
Chyba przez to pragnienie
Nie muszę Ciebie namawiać
Tyle znaczymy dla siebie
Gdy jesteś obok ja czuję euforię
Ja czuję znów ten euforyczny stan
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał
Bo kiedy jesteś bejbe
Jeżeli chcesz zdobędę
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał
Bo kiedy jesteś bejbe
Ja mogę zdobyć dla Ciebie świat
Jeżeli chcesz zdobędę
Zrobię to co będziesz chciał

czwartek, 4 sierpnia 2022

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

 KOCHANI,

Zapraszam na strzelecki konkurs 👍 

👇

 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 3 900 000 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA powieść "Patostreamerzy" Wojciecha Kulawskiego.

Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


kryniame@wp.pl  


Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest Wojciech Kulawski.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 3 900 000 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 4 sierpnia 2022 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki: "Patostreamerzy" Wojciecha Kulawskiego.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Wywiad z Agnieszką Peszek

Anonimowy

Co sprawia Pani największą frajdę w życiu?

Podróżowanie i sport. To taki magiczny miks, który powoduje nieschodzący z twarzy uśmiech. 

Czy potrafiłaby Pani żyć w świecie iluzji?

Nie. Jestem zwolenniczką hasła, że najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa.

Kinga Grabowska - NAGRODA
Wstaje Pani rano z łóżka i okazuje się, że wcieliła się Pani w swoją bohaterkę Dorotę. Nie ma Pani wyjścia i musi doprowadzić prowadzone przez nią śledztwo do końca. Którą sprawę by Pani wybrała i dlaczego akurat właśnie tą?

Zdecydowanie sprawa zaginięcia rodziny Zborowskich, z trzeciej części, czyli „Iluzji doskonałości”. A powód jest prosty – ja tu mieszkam ;)

Czy już Pani wie, jak zabić, żeby to była zbrodnia doskonała?

Wydaje mi się, że jestem coraz bliżej 😊 

Martyna K
Czy tworzy Pani działania promocyjne własnych książek?

Tak. Z wykształcenia jestem panią od marketingu, dlatego sama planuję, a później realizuję strategię promocji moich tytułów. Na szczęście mam u boku męża, który projektuje świetne okładki, banery, a także filmiki, więc nie muszę nikogo zatrudniać. 

martucha180
Czym dla Pani jest SŁOWO?

Słowo jest cudownym tworem, który pozwala nam wyrażać uczucia, myśli. Jednak w niewłaściwy sposób używane może również ranić, o czym często zapominamy.
Jakiego zawodu by się Pani nie podjęła i dlaczego?
Zdecydowanie nie chciałabym być nauczycielką. Nie lubię hałasu 😊  A tak na serio, to jest to zawód, który wymaga niesamowitej cierpliwości, której ja chyba nie mam.

Meggie
Dążenie do doskonałości jest ważnym aspektem Pani ostatniej powieści. Czy uważa Pani, że pęd w kierunku doskonałości w dzisiejszych czasach się nasilił i czy widzi Pani jego pozytywne strony?

Zdecydowanie ostatnio jest to widoczny trend. Wystarczy odpalić Instagram, który wypełniony jest po brzegi pięknymi zdjęciami. Niestety czasami prowadzi to do tragedii. Bo nagle w sposób niekontrolowany dążymy do czegoś nieosiągalnego.
Jednak w moim odczuciu ma to też pozytywne strony. Coraz więcej osób zaczyna dbać o siebie, kształcić się. Tylko jest to pozytywne do momentu, gdy jesteśmy w stanie sobie powiedzieć „dość” i nie dążymy do tej „doskonałości” na siłę.

Jako trener personalny z pewnością spotyka się Pani z tak zwanym słomianym zapałem, czy chwilami zwątpienia. Czy podczas tworzenia pierwszej powieści też Pani takie miała i co sprawiło, że je Pani pokonała i nie bacząc na krytykę przekazała opowieść czytelnikom?

Pierwsza książka to był dla mnie duży sprawdzian wytrwałości. Samo pisanie stanowiło dla mnie nowość. Czasami szło dobrze, czasem dochodziłam do ściany i nie wiedziałam, jak ją przebić. Pojawiły się również problemy związane z przygotowaniem książki, dystrybucją. Na szczęście mam już to za sobą. Wiem już, jak pracować ze sobą jako twórcą, co – mam nadzieję – będzie wyczuwalne w kolejnych tytułach.

Daria723
Gdyby mogła Pani napisać z kimś duet kto by to było i dlaczego?

Chyba z J.K. Rowling jako Robertem Galbraithem, czyli autorką serii o Cormoranie Strike’u. Pani Rowling tworzy niesamowite opisy, które mogłabym uzupełnić wartką akcją i wyszłaby powieść idealna 😊 

Jak wygląda według Pani perfekcja w obecnych czasach? Czy ludzie patrzą na innych z perspektywy wyglądu?

W dzisiejszych czasach perfekcjonizm przybiera różne postaci. Ten najbardziej widoczny to oczywiście wygląd. Ale jest jeszcze wiele innych jego odmian, które dotykają różnych dziedzin naszego życia – pracy, relacji domowych itp. Niestety coraz częściej patrzymy na ludzi mniej przychylnie ze względu na jakieś ich odchylenia od naszej wizji doskonałości. Jest to bardzo smutne, dlatego uśmiechajmy się częściej i akceptujmy nasze i innych słabości. 

Agnieszka Cz. 
Czy utożsamia się Pani z którymś z bohaterów swoich książek i czy któryś z nich ma ewidentnie Pani cechy charakteru? Jeśli tak, to proszę zdradzić kim jest ta postać i w czym jest do Pani podobna?

Chyba najbliższa memu sercu jest Dorota Czerwińska, czyli główna postać książek „Przez pomyłkę”, „Dziewczyna z wnęki” i „Iluzja doskonałości”.
Tych cech wspólnych nie ma za dużo, ale głównym podobieństwem jest miłość do sportu.

Trzy rzeczy bez których nie może Pani żyć to?

Książki, buty sportowe i okulary 😊 

Ewelina Sopińska 
Witam serdecznie. Widzę, że znalazłam pokrewną duszę: również uwielbiam sport (trenowałam strzelectwo sportowe i siatkówkę), książki i koty ;) Do pakietu dodam jeszcze czekoladę (wiem, że niezdrowo, ale któż z nas jest doskonały...?). Dziwię się bardzo, że jeszcze nie miałam przyjemności zapoznać się z Pani twórczością.
Moje pytania:
Oczywiście zacznę od sportu: Zorientowałam się i widzę, że preferuje Pani indywidualne dyscypliny, gdzie można liczyć tylko na własne umiejętności, ale gdyby miałaby Pani polegać na innych, to jaki sport drużynowy by Pani wybrała?

Niestety nie sprawdzam się w sportach drużynowych, ponieważ jestem indywidualistką. Jednakże gdyby ktoś mnie zmusił, to siatkówka. W liceum moimi paniami od WF-u były zawodniczki Skry Warszawa, więc coś chyba umiem.

Ma Pani mnóstwo pracy, zajęć, obowiązków, pasji... Skąd ma Pani na to wszystko czas? Zdradzi nam Pani sekret tej organizacji zanim zazdrość mnie zeżre? :) 

Wstaję wcześnie. Przeważnie około 5:00-6:00, dzięki czemu mam dodatkowe dwie godziny na pisanie lub bieganie.

Anonimowy2
Czy ma już Pani prawo jazdy kategorii C? Skąd w ogóle wzięła się chęć do prowadzenia pojazdów ciężarowych?

Jestem po egzaminie teoretycznymi i pierwszych jazdach. A znalazłam się na kursie ze względu na moją córkę. Julia jest zawodniczką jazdy konnej, a dokładniej skoków przez przeszkody, więc jesteśmy zmuszeni kupić duże auto. Niestety mąż nie bardzo odnajduje się w świecie tych czterokopytnych, więc ja zostałam jej i koników kierowcą.

Jest Pani po kilku kursach szycia i po kursie projektowania. Czy zatem na ważne wydarzenia szyje sobie Pani sama kreacje? 

Szyć potrafię, ale prostsze rzeczy. Spodnie czy bluzę dresową byłabym w stanie uszyć, reszta raczej jest poza moim zasięgiem.



Jak mają na imię Pani koty? (mile widziane zdjęcie)

Aktualnie mam 3 koty: Coco, Cleo i Carlosa. 



Dziękuję Pani Agnieszce Peszek za obecność na łamach mojego bloga i za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do przekazania nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia