"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 3 września 2016

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie!

Kochani,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę Sylwii Banasik i Krzysztofa Szczepaniaka - Jeszcze dzisiaj wracasz tam (Bonnie i Clyde).
 
 Utwór pochodzi z musicalu "Bonnie i Clyde". W wersji Studio Accantus udział wzięli: Sylwia Banasik (Blanche), Krzysztof Szczepaniak (Buck), Karolina Warchoł (Stella), Sylwia Przetak (Trish).

Cudowne wokale. Czyż nieprawda? 


m
  

 Tekst piosenki:


Blanche:
Chociaż zwiałeś z pierdla dla mnie, Buck,
wiem, że nie mógłbyś z tym żyć.
Bo pokuty nie odbyłeś i nie zmyłeś swoich win.
Czy mam się z Tobą kryć przez cały czas?
Buck! Jeszcze dzisiaj wracasz tam!

Buck:
O czym Ty, do cholery, mówisz?!

Blanche:
Musisz być cierpliwy, skarbie, i zaufać musisz mi.
Bo prawdziwe szczęście znajdziesz, gdy nie musisz bać się glin.
Nie załamuj się, kochanie, musisz wziąć się w garść.
Buck! Jeszcze dzisiaj wracasz tam!

Buck:
Ale Ty nie masz pojęcia jak tam jest!

Blanche:
Najdroższy wiem, że ciężko Ci!
Że więzienie brzydko pachnie, że się strasznie dłużą dni.
Lecz uwierz mi, czas szybko zleci nam.
Tych kilka lat nie zmieni nas.

Buck:
Jestem tu zaledwie chwilę, skarbie, nie dobijaj mnie.
Chciałbym przełknąć coś ciepłego i na deser schrupać Cię.
Wiem, ze tęskniłaś, więc co znaczyć ma ten żart?!

Blanche:
Buck! Jeszcze dzisiaj wracasz tam!

Buck:
Ależ kochanie!

Blanche:
Zadzwonimy do szeryfa i powiemy mu, że się poddajesz.

Buck:
Ale kochanie, ja...!

Blanche:
Że wracasz do więzienia zaraz po mszy.

Buck:
Agh! Ale kochanie, ja...!

Blanche:
Mi będzie tak samo smutno jak Tobie.
Stella, Ty masz przecież męża w więzieniu.
Powiedz mu jak to jest, kiedy nie ma przy Tobie Twojego Johna.

Stella:
Żartujesz sobie?
Mogę zadbać o paznokcie i na książkę znaleźć czas.
Już nie muszę prać mu majtek i przy garach wiecznie stać.
I, dzięki Bogu!, że John nie przenika ścian.
I że bezpiecznie siedzi tam.

Buck:
Nie życzę sobie, żeby tu więcej przychodziła!

Blanche:
No... Ale...
Weźmy na przykład taką Trish.
Jej mąż, Jo, siedzi w więzieniu już 2 lata.
A ona bez niego jest w totalnej rozpaczy.

Trish:
Mhm!
Z początku rozpaczałam i tęskniłam całe dnie.
Aż piekielnie seksi blondyn chevroletem przewiózł mnie.
Ma dużo zalet, których nie miał Jo.
Ma wszystkie zęby i pieniędzy dość!
Miałabym wszystko oddać co mi dał?!
Niech lepiej Jo zostanie tam!

Stella i Trish:
Niech siedzą tam, niech siedzą tam!
Odwiedziny raz w miesiącu w zupełności starczą nam.
Choć smutno nam - nie chcemy wredne być!
Lecz muszą grzechy najpierw zmyć!

Buck:
Blanche...?

Blanche:
Ja nie zdradzę tak, jak one, będę wierna Ci po grób.
Chcę żyć bez głupich plotek, że z łajdakiem wzięłam ślub!
Choć będzie ciężko - przetrzymamy to!

Buck:
Czy chcesz mnie wiecznie karać za ten jeden błąd?!

Blanche:
Więzienie nie rozdzieli naszych serc!

Buck:
Blanche, nie opuszczę Cię!

Blanche:
Skarbie, opanuj się!

Blanche, Stella, Trish:
W więzieniu nie jest aż tak źle!

ZADAJ PYTANIE. ODPOWIEDŹ PRZECZYTASZ W KSIĄŻCE!



  Pięcioro pisarzy dołączyło do grona ambasadorów wydanie ciągu dalszego powieści Krzysztofa M. Kaźmierczaka „Krótka instrukcja obsługi psa" o podtytule „Zemsta”. Inicjatywę wspierają: Artur Górski, współautor serii książek o świadku koronnym „Masie”, autorka popularnych kryminałów Joanna Opiat-Bojarska, były policjant i słynny negocjator Dariusz Loranty oraz znani dziennikarze śledczy i autorzy książek Cezary Łazarewicz i Piotr Pytlakowski. Ich rekomendację można przeczytać na wspieram.to/zemsta – stronie, na której prowadzona jest akcja.

  Podstawowy cel akcji został osiągnięty, a to oznacza, że książka „Krótka instrukcja obsługi psa: Zemsta” z pewnością się ukaże. Autor postawił sobie jednak za drugi cel wydanie także dodatku "Sprawa Jarosława Ziętary. Pytania, odpowiedzi, aktualny stan" i zwiększenie nakładu z 500 do 1000 egz. Żeby udało się to zrealizować konieczne jest uzbieranie minimum 9,6 tys. zł, czyli potrzeba jeszcze ok. 1 tys zł.

  "Sprawa Jarosława Ziętary. Pytania, odpowiedzi, aktualny stan" poświęcona będzie prawdziwemu zabójstwu dziennikarza, na motywach którego powstał kryminał. Do udziału w jej przygotowaniu autor zaprasza wszystkich czytelników. Krzysztof M Kaźmierczak zobowiązał się zamieścić w książce m.in. odpowiedzi na pytania dotycząca zabójstwa czy okoliczności związanych ze śledztwem lub trwającym procesem. Pytania można zadawać na stronie wspieram.to/zemsta w sekcji Komentarze lub umieszczając swoje pytanie pod tą informacją.

  Wszyscy uczestnicy zbiórki uzyskują za swoje wsparcie nagrody książkowe, część z nich już się kończy. Nowością są specjalne autorskie dodatki oraz propozycje dla księgarń, które chciałby zaoferować u siebie książki książka „Krótka instrukcja obsługi psa: Zemsta” – znaleźć je można w sekcji Dodatki. 

Zapraszam do udział w akcji i zadawania pytań autorowi kryminału „Krótka instrukcja obsługi psa''.

piątek, 2 września 2016

''Urodzeni, by przegrać'' Iga Wiśniewska - pod patronatem medialnym LŚC



Urodzeni, by przegrać
Iga Wiśniewska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
liczba stron: 300
Data premiery: 12 września
ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

~~* ~~

 Diana – ukrywa tajemnicę, która nie pozwala jej żyć normalnie. Pięć lat temu przez jej nieuwagę wydarzyła się tragedia. Odtrącona przez rodziców wyjechała na studia do innego miasta, nie potrafi jednak zapomnieć o przeszłości. Kiedyś najbardziej pragnęła przebaczenia. Teraz nie pragnie już niczego. Karol – z wyglądu niegrzeczny chłopiec, wychowany „na złej ulicy”, student ekonomii i bokser. Kiedyś, w innym życiu, Diana i Karol spotykali się. Nie traktowali tego poważnie, ale to, co ich rozdzieliło, było śmiertelnie poważne. Pięć lat później wpadają na siebie na studenckiej imprezie. Przypadek? Żadne z nich nie wierzy w przypadki. Szybko okazuje się, że stają się dla siebie bardzo ważni. Czy razem uda im się zbudować wspólną przyszłość? Bez względu na wszystko…

  Iga Wiśniewska - ur. 1994, pochodzi z Kielc. Przez ostatnie cztery lata studiowała w Lublinie, gdzie skończyła dwa licencjaty. Miłośniczka kultury rosyjskiej i wysokich temperatur. Lubi mocniejsze brzmienie i książki, w których na końcu wszyscy giną. Wbrew pozorom nie uśmierciła jeszcze zbyt wielu swoich bohaterów, ale wszystko przed nią. Debiutowała w 2013 roku książką pt. Nocny motyl. Na swoim koncie ma też takie pozycje, jak Pięć minut, Gwiazda Wschodu, Żyli niedługo i nieszczęśliwie oraz Przeklęta.

   Twórczość autorki znam i bardzo sobie cenię. Miałam nawet okazję i przyjemność patronować jej poprzedniej powieści zatytułowanej ,,Przeklęta’’. Nie inaczej jest tym razem, co mnie ogromnie cieszy. Tym bardziej, że książka idealnie wpasowała się w mój czytelniczy gust. Jako ciekawostkę dodam, że ,,Urodzeni, by przegrać’’ stanowią swoistą kontynuację ,,Pięciu minut’’. Bohaterowie są ci sami, tylko akcja dzieje się kilka lat później. Ale nie trzeba koniecznie znać pierwszego tomu. Nawet lepiej, jeśli ktoś go nie czytał, ponieważ nie wszystko od razu się wyjaśnia, dzięki temu efekt zaskoczenia jest jeszcze większy.

  Fabuła poraża swoim realizmem i wciąga jak ruchome piaski. Poznajemy studentkę medycyny, która zmaga się z demonami przeszłości oraz chłopaka po wielu trudnych przejściach. Kiedyś byli sobie bliscy, lecz pewnego dnia ich drogi się rozeszły. Traf chce, że po latach rozłąki ponownie się spotykają. Czy dawne uczucie odżyje? Autorka stworzyła piękną, przejmującą opowieść, która porusza serce, skłania do myślenia i długo nie daje o sobie zapomnieć.

  Jest w tej książce coś, co mnie urzeka. Jakaś niewypowiedziana prawda o życiu i ludziach. Przeżywa się autentyczne emocje, a bohaterowie to zwyczajni ludzie, tacy jak każdy z nas. Ciągle jeszcze mam w pamięci tragedię, którą przeżyła nastoletnia Diana. Miałam nadzieję, że wraz z upływem czasu ból i poczucie winy zbledną i przestaną nękać jej udręczoną duszę. Niestety, nie jest łatwo wymazać z pamięci bolesne wspomnienia. One często wgryzają się w ludzki umysł głęboko i na zawsze.

  Autorka pokazuje jak trudno uporać się ze stratą najbliższych. Każdy inaczej reaguje na cierpienie. Nie da się tego przewidzieć. Wszystko zależy od konstrukcji psychicznej i wsparcia otoczenia. Niektórzy jednak nie potrafią przepracować żalu, zatrzymują się na pewnym etapie i nie pozwalają sobie pomóc. Jak zatem poradzić sobie z tą bezradnością? Nie spodziewajcie się cudownych rozwiązań, jakiegoś antidotum na wszelkie troski, bo tego tutaj nie uświadczycie.

  W porównaniu do ,,Pięciu minut’’ widać ogromny progres w umiejętnościach pisarskich Igi Wiśniewskiej. Jej styl nieustannie się zmienia i ewoluuje: język wydaje się bardziej plastyczny i naturalny, dopasowany do sytuacji, a dialogi coraz wiarygodniej przedstawiają rzeczywistą konwersację. Ciekawym zabiegiem jest dwutorowa narracja prowadzona z punktu widzenia Diany i Karola, która pozwala lepiej poznać ich myśli i rozterki oraz spojrzeć na wydarzenia z różnej perspektywy. Podoba mi się również akcja – toczy się swoim określonym rytmem, przy czym cała historia wydaje się niesamowicie autentyczna. Nawet pojawiający się nieznaczny wątek kryminalny, nie stanowi dodatkowej atrakcji, lecz ma swój głęboko uzasadniony sens.

  Na kartach powieści poznajemy t inne bardzo charakterystyczne postacie, między innymi Sylwię – byłą dziewczynę Karola oraz Daniela, który otwarcie okazuje swoje zainteresowanie Dianą. Niewiele mogę zdradzić, ale z całą pewnością nie zabraknie sercowych zawirowań, szczypty dramatu i niepokojącego dreszczyku.

  Jestem zachwycona wątkiem uczuciowym. Nakreślony został w pełni swobodnie, bez górnolotnych słów i nadmiernego słodzenia, co uważam za wielki atut.

,,Nagle zachciało mi się śmiać. To było całkowicie nie na miejscu, ale czułem wielką ochotę, żeby wybuchnąć śmiechem. Czy ona mnie właśnie „sfriendzonowała”? Jeszcze nigdy żadna dziewczyna nie powiedziała mi, że chce, żebym został jej przyjacielem. A składały mi różne propozycje.’’

  Pojawia się także bezinteresowna sympatia skierowana w stronę zwierząt. Przypuszczam, że dzięki temu autorka chciała zaszczepić w nas miłość i szacunek do czworonożnych pupili oraz uwrażliwić na ich los. To się ceni!

   Świetna lektura. Już od pierwszych stron porywała mnie w swój niezwykły acz jednocześnie codzienny świat. Nie myślałam, że tak mocno zżyję się z Dianą i z Karolem. Z wypiekami na twarzy przeżywałam ich wzloty i upadki, chwile szczęścia i smutku. Współczułam Dianie, że doświadczyła odrzucenia przez znaczące dla niej osoby. Również Karol nie miał lekko. Wychował się na złej ulicy, miał spaprane dzieciństwo i kryminalną przeszłość. Mimo to wyszedł na prostą i sukcesywnie idzie do przodu. Oboje swoją postawą udowadniają, że wystarczy chcieć, by zmienić swoje życie na lepsze. Wspomnę także o zakończeniu. Jest na swój sposób budujące, albowiem pokazuje, że w jedności siła – razem można pokonać wszelkie niedogodności i przeciwności losu.

  Podsumowując:
  Niebanalna historia dwojga młodych ludzi naznaczonych bolesnymi doświadczeniami. To również piękna opowieść o bezwarunkowej przyjaźni, miłości, potrzebie zaufania drugiemu człowiekowi, ludzkich tęsknotach i walce o własne szczęście. Błyskotliwie pokazuje, że warto podążać za swoimi marzeniami, wyznaczać sobie cele i realizować je. Ponieważ z ukochaną osobą u boku nie ma przeszkód, których nie można by pokonać. Przygotujcie się na niezapomnianą dawkę wrażeń. 


Konkurs dla wszystkich rozpisanych osób:)


„Wydaj wszystkich swoich bohaterów” to konkurs zorganizowany dla każdego, kto napisał książkę lub chce ją napisać. 
 
 - Szukamy talentów pisarskich, a najlepszą książkę wydamy. Zależy nam na tym, by marka Rozpisani.pl pomagała najlepszym autorom, dlatego wierzymy, że opowiadania, które do nas trafią mogą stać się bestsellerami - mówi Malwina Szewczyk z Wydawnictwa Naukowego PWN, które jest organizatorem konkursu.   
 - To szansa na zaistnienie młodego autora na rynku wydawniczym, bowiem Rozpisani.pl oferują nie tylko wydanie i promocję książki, ale także jej dystrybucję. Czekamy na każde opowiadanie - dodaje. Aby wysłać do nas swoje dzieło, wystarczy wejść na stronę www.rozpisani.pl/konkurs i zgłosić się przez formularz. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jeden utwór swojego autorstwa.

  Obszerność nadesłanego tekstu musi wynosić co najmniej 1 arkusz wydawniczy (tj. 40 tys. znaków ze spacjami). Przyjmowanie tekstów potrwa do 30 września. Oficjalne ogłoszenie wyników nastąpi nie później niż 15 listopada 2016 r. na stronie internetowej organizatora: www.rozpisani.pl. Komisja oceni m.in. walory artystyczne i oryginalność utworu.

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy wejść na stronę www.rozpisani.pl/konkurs i wysłać swoje dzieło przez formularz kontaktowy.

  Regulamin dostępny jest pod adresem: www.rozpisani.pl/konkurs-regulamin.

   Partnerami strategicznymi konkursu są: Głos Wielkopolski, Ziemia Kaliska, Dzień Wolsztyński, Gazeta Pleszewska, Tydzień Obornicki, Tygodnik Śremski, Fakty Kościańskie, Tygodnik Wągrowiecki, Tydzień Międzychodzko-Sierakowski, Życie Krotoszyna, Tydzień Nowotymsko-Grodziski, Gnieźnieński Tydzień, Dzień Szamotulski, Chodzieżanin oraz Tygodnik Pilski. 
 
Skusicie się?

czwartek, 1 września 2016

''Motyle i ćmy'' Ewa Przydryga - pod patronatem medialnym LŚC


Motyle i ćmy
Ewa Przydryga
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 12 września
Ilość stron: 306
ocena: 5/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
 
~~ * ~~

  Julia Różańska stoi u progu wielkiej kariery w świecie mody. Zaprojektowała kolekcję ze złotych pajęczych nici, od której sukcesu zależy to, czy zdobędzie stanowisko, pieniądze i sławę. Tymczasem na miesiąc przed wielkim pokazem Paris Fashion Week ktoś włamuje się do jej pracowni i niszczy bezcenne stroje.

  Wkrótce okazuje się, że o młodą projektantkę upomina się jej tragiczna przeszłość. Krok po kroku poznajemy mroczne tajemnice i podążamy za Julią próbującą odkryć, kto i dlaczego usiłuje zrujnować jej obecne życie.
   Ewa Przydryga urodziła się i mieszka w Poznaniu. Jest absolwentką filologii angielskiej, pracuje jako nauczycielka i tłumacz języka angielskiego. Pasjonuje się podróżami po najodleglejszych zakamarkach Francji. ,,Motyle i ćmy’’ jej debiutem literackim.

  ,,Świeża, intrygująca, kobieca – nie mogłam się od niej oderwać’’. Tak na okładce rekomenduje SARSA i ja również dołączam się do tych słów. Już sam prolog przeraża, wstrząsa i daje do myślenia. A im bardziej zagłębiamy się w przedstawioną historię, tym mocniej zaskakuje swoją wielowymiarowością. Poznajemy młodą, zdolną i ambitną Polkę, która pragnie zaistnieć w paryskim świecie mody jako projektantka. Ale niespodziewanie ktoś niszczy kolekcję ubrań, przygotowaną na debiutancki pokaz.

– „Twój sukces to moja porażka” – to jest niepisane motto już nawet tych raczkujących w świecie mody. W tym biznesie zawsze ktoś czai się za plecami kogoś innego, a nikt nie lubi zostawać w tyle.''

  Autorka stworzyła niepokojący thriller psychologiczny z elementami powieści obyczajowej. Nic tu nie jest tak proste, jakby się mogło wydawać. Atmosfera zagęszcza się z każdą kolejną stroną, pojawia się coraz więcej zawiłości i znaków zapytania. Chwilami aż puls przyśpiesza z nadmiaru emocji.

  Zgrabnie zapętlona intryga mistrzowsko zwodzi czytelnika niemal do samego końca. Naprawdę ciężko domyślić się, kim jest sprawca całego zamieszania. Dopiero po jakimś czasie wszystkie elementy układanki zaczynają pomału trafiać na swoje miejsca, tworząc klarowny obraz całości. I tutaj pojawia się mały niedosyt, albowiem spodziewałam się, że powód do dokonania zemsty będzie bardziej kontrowersyjny, wręcz druzgocący.  Nie zmienia to jednak faktu, że cały ów spisek jest w istocie zrealizowany z rozmachem i wielką dbałością o szczegóły.

  Przez karty książki przewija się wielu bohaterów, nakreślonych nader wyraziście i z psychologiczną wiarygodnością. Prym wiedzie oczywiście Julia. Z pozoru szczęśliwa i spełniona, nie ma powodów do narzekań. Nowe życie w obcym kraju, kariera w zasięgu ręki, przystojny narzeczony. Nikt jednak nie wie, że dziewczyna nosi w sercu ogromne blizny. Tymczasem nieoczekiwanie demony przeszłości dają o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie:

,,Niedługo już wszyscy poznają twoje wnętrze.’’

  Polubiłam tę postać, zżyłam się z nią Jak każdy człowiek miewa chwile słabości, ale kiedy trzeba potrafi zachować zimną krew. Równie interesującą osobą jest Gabi – roztrzepana i gadatliwa młodsza siostra Julii. W jej towarzystwie nie sposób się nudzić. Wspomnę jeszcze o Mikołaju – byłym chłopaku Różańskiej. Od samego początku zdobył moją niekłamaną sympatię, dlatego żałuję, że nie poświęcono mu odrobinę więcej uwagi.

  To naprawdę kawał dobrej prozy. Podoba mi się w niej niemal wszystko: przystępny język, lekkie pióro, plastyczne opisy. Ciekawym pomysłemwplecione w narrację wstawki – myśli lub wspomnienia głównej bohaterki oraz fragmenty retrospekcji wydarzeń sprzed dekady. Warto również docenić różnorodność wątków oraz umiejętnie stonowane napięcie. Wszystko zostało odpowiednio wyważone i wymieszane, dając znakomity efekt.

  Niewątpliwą zaletą lektury jest dynamiczna akcja tocząca się w wielu miejscach na terenie Paryża, urokliwej Prowansji, egzotycznej Indonezji oraz w Poznaniu. Jak zahipnotyzowana i z coraz większym zaangażowaniem obserwowałam niecodzienne perypetie Julii. Dzieje się niemało. Włamania, pogróżki, zagadkowe morderstwa, strzelanina, ucieczki – to zaledwie przedsmak czekających Was przygód. Pojawia się też subtelny wątek miłosny, będący piękną klamrą spinającą całość książki. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Czekam na kolejne odsłony nieposkromionej wyobraźni autorki.

Podsumowując:
  Niesamowita i nietuzinkowa powieść o mrocznych sekretach skrywanych przed najbliższymi i tragedii sprzed lat, która kładzie się cieniem na teraźniejszości. Wciąga w odmęty swojego świata i nie daje spokoju, dopóki nie odkryjemy całej prawdy. Zdecydowanie polecam!


Fanpage ,,Motyle i ćmy'': klik