"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Wywiad z Pauliną Kuzawińską

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Daria723
Jak powstają Pani książki? Czy najpierw wyobraża sobie Pani głównego bohatera i jego cechy czy raczej ogólnie historię?

Wszystko zaczyna się od pomysłu – to jest po prostu jakaś myśl, jakieś zdanie, obraz albo melodia,  która zapada mi w pamięć i z wolna rozwija się w opowieść. Nie mogę pozbyć się tej myśli z głowy – czuję, że wiąże się z nią coś, co domaga się opowiedzenia i czuję na myśl o tym ekscytację. Zdecydowanie dla mnie w książce najważniejsza jest historia. Uważam, że nawet najlepiej skonstruowany bohater nie udźwignie opowieści, jeśli nie stworzymy dla niego solidnej fabuły. Bez fabuły nie ma opowieści – nad bohaterem zawsze można dodatkowo (i warto) popracować.

martucha180
Co takiego jest w planszówkach, że w wolnym czasie Pani w nie gra?

Największym wielbicielem gier planszowych, jakiego znam, jest mój mąż. Nie mogłam nie zarazić się od niego jego pasją. Moim zdaniem planszówki mają wiele wspólnego z ciekawymi powieściami – mamy postaci, zalążek fabuły, zadanie do wykonania, cel, od którego zależy nasze zwycięstwo w grze (czyli cel, do którego dąży bohater), zasady, którymi rządzi się świat gry oraz przeciwności, które musimy pokonać. Do tego dochodzi jeszcze czasem element losowości. Dobra gra jest po części jak dobra opowieść , na której przebieg w dodatku, jako gracze, mamy wpływ.

Anne18 - NAGRODA
Gdyby mogła Pani w swoim życiu napisać jeszcze tylko jedną książkę, ale za to o zupełnie dowolnej tematyce i objętości to o czym by ona była i ile miałaby stron?

Jest taka książka, nad którą pracuję z przerwami już od kilku lat i bardzo chciałabym ją napisać. Jest to powieść z tłem historycznym. Gdybym miała wybrać jeszcze tylko jedną książkę, którą napiszę, to prawdopodobnie byłaby właśnie ta historia.

Czy Pani zdaniem istnieje coś takiego jak definicja dobrej książki. Jeśli tak, to jak ona brzmi?

Wątpię, czy istnieje jakaś uniwersalna definicja dobrej książki, bo dla każdego to znaczy troszkę co innego. Natomiast tak– uważam, że istnieje coś takiego, jak pewne uniwersalne cechy dobrej powieści. Według mnie to między innymi logika i wewnętrzna spójność – zarówno na poziomie fabuły, jak i świata przedstawionego. Uważam, że obojętnie czy piszemy fantastykę, czy coś innego, grzechem jest wykorzystywanie rozwiązań deus ex machina. Dobra książka to dla mnie również dobry styl – dbałość o język, o formę, tak żeby była ona możliwie precyzyjna. To również bohaterowie, którzy nie są czarno-biali, lecz błądzą i tak jak wszyscy popełniają błędy. Istnieje również pewien uniwersalny schemat „dobrej opowieści” czyli model „Wyprawy bohatera” opisany przez amerykańskiego mitoznawcę Josepha Campbella na postawie przeanalizowania przez niego setek opowieści, legend i podań z całego świata. Okazuje się, że każda „dobra” opowieść wiąże się z poszerzaniem przez bohatera swojej strefy komfortu i z odkrywaniem „nieznanego świata”, ze zmierzeniem się ze swoimi demonami. Jest to szalenie ciekawe.

silwana
Do tej pory wydała Pani dwie książki z różnych gatunków „Zaklęcie na wiatr” - fantastyka i „Dama z wahadełkiem” - kryminał. W którym gatunku czuje się Pani lepiej?

Myślę, że oba te gatunki ciągną mnie równie mocno – aczkolwiek jeśli chodzi o kryminał, to aktualnie pociąga mnie jego specyficzny podgatunek – kryminał retro. Myślę, ze tym, co łączy moje obie wydane książki to możliwość oderwania się dzięki nim od rzeczywistości i przeniesienia się do innego świata, w inną epokę. Łączącym te książki elementem jest również tajemnica, która czeka na odkrycie. Osobiście tego właśnie szukam w książkach jako czytelnik – drzwi do innej, odmiennej rzeczywistości, pełnej zagadek i tajemnic.

Jestem zauroczona okładką do „Damy z wahadełkiem”. Czy brała Pani udział w jej tworzeniu, czy jest to tylko zasługa wydawnictwa?

Bardzo miło to słyszeć – mnie także okładka ogromnie się podoba! W trakcie prac wydawniczych Wydawca podesłał mi trzy wstępne propozycje okładki – wśród nich było zdjęcie, które finalnie znalazło się na okładce „Damy z wahadełkiem”. Szczęśliwie zarówno mnie, jak i Wydawcy, podobało się ono najbardziej. Wydawnictwo cudownie dopieściło tę okładkę.
Jola Jola
Czy wierzy Pani w nadprzyrodzone zjawiska i przedmioty, które mają w sobie jakąś moc?

Racjonalizm jest dla mnie bardzo ważny  ale skłamałabym mówiąc, że ani trochę nie wierzę. Być może zasługa w tym mojej babci, dzięki której w dzieciństwie chłonęłam rozmaite legendy, ludowe podania i historie z lekkim dreszczykiem. Uważam, że świat kryje w sobie o wiele więcej i jest o wiele bardziej złożony, niż to co dostrzegamy na pierwszy rzut oka. Dopuszczam myśl, że być może czasem zdarzają się zjawiska, których nie potrafimy aktualnie wytłumaczyć – jak na przykład sen, który później okazuje się prawdą…

Gdyby mogła Pani przenieść się w czasie, jaką epokę Pani by wybrała i dlaczego? A może wolałaby Pani jakiś fikcyjny świat z książki lub filmu?

Bardzo chciałabym przenieść się do Starożytności i na własne oczy zobaczyć antyczne cywilizacje takie jak Egipt, Grecja, Rzym.

Agnieszka Mycoffeetime
Idealny poranek pisarki - jak by wyglądał w Pani wydaniu?

Bardzo wczesny, rześki, słoneczny poranek, ogromny stół na tarasie wychodzącym na las – na stole filiżanka kawy, laptop i notatnik. I ja w szlafroku – przy klawiaturze 😊 A w tle świergoczą ptaki.

ALEKSANDRA MICZEK
W swoich książkach dotyka Pani różnych sfer życia człowieka. O czym nie chciałaby Pani napisać książki i dlaczego?

Przemoc wobec dzieci i zwierząt to coś, co porusza mnie bardzo mocno i o czym nie byłabym w stanie pisać. Nie czytam również książek w których pojawia się temat przemocy wobec dzieci – nie daję rady i omijam szerokim łukiem.
W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Pani Paulinie Kuzawińskiej za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatce wyróżnionych pytań serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z danymi do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco,
Cyrysia

niedziela, 18 sierpnia 2019

Czytelnicza niedziela JEDNYM ZDANIEM 📖 "NIEDOMÓWIENIA" – ANNA SAKOWICZ

Moi Drodzy,

Dziś chciałabym polecić Wam książkę "Niedomówienia" - Anny Sakowicz.
🔻


To fascynująca, wielowątkowa i niejednoznaczna opowieść, która zaskakuje ze strony na stronę, skłania do refleksji na temat ludzkiej natury (marzeń, pragnień, lęków itp.) i pozwala spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy.



Czytaliście już tę książkę? 

sobota, 17 sierpnia 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę "Moja cisza" - autorski utwór GGDuo.

GGDuo to duet, który tworzą Gabriela wraz z mężem Wojciechem. Gabi Gąsior jest liderką zespołu Hoy Noiz, trenerką śpiewu, kompozytorką i autorką tekstów. Mogliśmy ją poznać także w „Bitwie na głosy”, gdzie szkoliła wokalnie drużynę braci Golec. Prowadzi także warsztaty muzyki gospel oraz jest zapraszana do pracy z chórami gospel w Polsce i Europie. Więcej linku: KLIK

Kiedy znowu mnie zawiodą, mój wzrok i słuch.
Gdy wypowiedzianym słowom, już zabraknie tchu.
Pośród myśli słów potoku, ukryła się wiem.
Usiądę i zaczekam na choćby mały jej cień.

Moja cisza jest jeziorem, zanurzę się w nim.
W ciszy ustępuje ciężar oskarżeń i win.
Moja cisza mnie otula, dobrze mnie zna.
Moja cisza pokazuje, gdzie zaczynam się ja.

Choć tak wiele nadaremnie padło słów na wiatr.
Wiem, że ona znajdzie we mnie, co zgubione od lat.
Ciszy muszę oddać wszystko, po ostatnią część.
Tylko wtedy się ośmieli, nadać życiu sens.

Moja cisza jest jeziorem, zanurzę się w nim.
W ciszy ustępuje ciężar oskarżeń i win.
Moja cisza mnie otula, dobrze mnie zna.
Moja cisza pokazuje, gdzie zaczynam się ja.

Ooo...
Cisza nie jest samotnością, lecz przestrzenią do zmian.
W ciszy znaną mi melodię od serca gram.
Cisza szczerze mi opowie, co usłyszeć mam.

Oooo...
Moja cisza jest motylem, o skrzydłach jak ptak.
Cisza uczy mnie zamieniać, moje "nie" na "tak".
Moja cisza mnie prowadzi, obok mnie trwa.
Moja cisza pokazuje gdzie zaczynam się ja.
Moja cisza pokazuje gdzie zaczynam się ja.
Moja cisza pokazuje gdzie zaczynam się ja.

piątek, 16 sierpnia 2019

"Breaking rules. Gra rozpoczęta" Samanta Louis || FRAGMENT POWIEŚCI

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst i zbliżenie
Moi Drodzy,
2 września pojawi się w księgarniach powieść zatytułowana "Breaking rules. Gra rozpoczęta" Samanty Louis. Na zachętę krótki fragment powieści:

Aaron
– Nie chcę związku, a układu. – Andrea siada gwałtownie, wybałuszając oczy. – Będziemy spotykać się na seks, bez zobowiązań, planów, bez informowania kogokolwiek, szczególnie mojej strony. Trzymając się zasady: nie proś o więcej i nie oczekuj przyszłości – wyjaśniam monotonnym tonem, nie chcąc zdradzić, jak bardzo zależy mi na tym, by zgodziła się.
Spokojnie czekam na odpowiedź.Domyślam się, że Andrea będzie potrzebować czasu na przemyślenie tym bardziej, że podciągnęła kolana do brody i objęła je, zaciskając na nich ramiona. Wygląda w tej pozycji bezbronnie i niewinnie, jakbym właśnie ją skrzywdził. Tłumię potrzebę westchnięcia.
– Dam ci chwilę na zastanowienie i pójdę wziąć prysznic – informuję, po czym chwytam jej podbródek, unosząc lekko głowę. Nachylam się, składam czuły pocałunek na ustach, i oddalam się do łazienki, mając nadzieję, że gdy z niej wrócę, Andrea będzie miała dla mnie dobre wieści. (...)
Andrea
Wstaję z łóżka i zbieram z podłogi swoją bieliznę, która fruwała w powietrzu, gdy Pan Ładny mnie rozbierał. Wciskam nogi w czarne rajstopy, a ciało w sukienkę o tym samym kolorze.
Stojąc bokiem do lustra w szafie, mocuję się z zamkiem na plecach, lecz na próżno, zaciął się. Niczym rycerz na białym koniu – zamiast na, to z koniem między nogami – z łazienki wyłania się Aaron, sprawca najlepszego orgazmu, jakiego udało mi się doświadczyć, z wilgotnymi włosami, nagim torsem i w dżinsach. Błyska w moim kierunku flirciarskim uśmiechem, na co przewracam oczami.
– Pomóc? – pyta, wskazując głową ten cholerny zacięty zasuw.
– Gdybyś był tak miły – przytakuję, czując go za plecami.
Bierze w dwa palce przeciwne strony zamka, naciągając je ku sobie, i powoli zapina go do końca, dotykając przy tym skóry na kręgosłupie. Czuję w tym miejscu mrowienie i dreszcz rozchodzący się po całej długości, a potem ciepłe usta Aarona na szyi.
Wzdycham ciężko, gotowa na kolejną rundę i na wszystko to, co chce mi dać Aaron. Choć nie powinnam. Zasada: „nie proś o więcej i nie oczekuj przyszłości” odbija się echem w umyśle, wywołując kołatanie serca.
Głupia…



Skusicie się?

czwartek, 15 sierpnia 2019

WYNIKI KONKURSU: Miłość, która narodziła się z natury 🌳

MOI DRODZY,

Podaję wyniki konkursu, w którym można było wygrać książkę ''Drwal'' K.N. Haner. 


Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursie. Podesłaliście wiele ciekawych odpowiedzi dotyczących pytania: Czyją twarz najchętniej uwieczniłybyście na drewnianej rzeźbie i dlaczego? 
 Miałam nie lada problem z wyłonieniem zwycięzcy. Ostatecznie jednak zdecydowałam się nagrodzić poniższą wypowiedź:
⇓


Znalezione obrazy dla zapytania rzeźba drewniana staruszkowie
Na takiej rzeźbie uwieczniłabym twarze moich rodziców. Razem. Tak samo jak kroczyli razem prawie 50 lat. Uśmiechniętych, zadowolonych ze swojego życia, dumnych z mniejszych czy większych sukcesów, z radością w oczach. Mogłabym czerpać z ich obecności siłę, którą mi dawali, a dzięki której bez wahania brałam się za bary z największymi nawet problemami, zawsze widziałam światełko w tunelu, a miałam nadzieję, że po burzy zaświeci słońce. A wszystko dzięki ich obecności, bo tylko ona wystarczała, bym czuła się pewnie. Chciałabym ich na takiej rzeźbie zatrzymać, by nie odchodzili, nie zostawiali mnie samej, pozbawionej ich bezcennego wsparcia. Bez ich dwojga nic nie jest już takie samo.

ALEKSANDRA MICZEK



Laureatce serdecznie gratuluję i proszę o kontakt mailowy wraz z danymi do wysyłki nagrody.