Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Gdy nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód. [M.L.King] ❤

niedziela, 12 maja 2019

''Drwal'' K.N. Haner # AMBASADORKA

 Drwal. Miłość, która narodziła się z natury
 K.N. Haner
Liczba stron: 304
Premiera: 15 maja
Ocena: 8/10
  Jason Parker, zraniony wydarzeniami z przeszłości, kilka lat temu porzucił wygodne życie w Cleveland i zamieszkał w drewnianym domu pośrodku lasu, z dala od ludzi. Obiecał sobie, że nigdy więcej nie pokocha. W swoim azylu tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, które nie do końca rozumie. Zdolny artysta zdobywa coraz większą popularność, ale konsekwentnie odmawia kontaktów z mediami.

  Samantha Crow ma w życiu konkretny cel. Przebojowa i śmiała dziewczyna chce zostać dziennikarką, choć w głębi duszy pragnie zupełnie czegoś innego. Pewnego dnia dopina swego i namierza pracownię Jasona. Pod pretekstem wywiadu odważa się odwiedzić tajemniczego Drwala.

  To spotkanie, które nieoczekiwanie na dobrych kilka dni uziemia Jasona i Sam w leśnej samotni, sprawia, że zamknięty i skryty mężczyzna otwiera się przed, na pozór beztroską, kobietą. Choć oboje mają wiele tajemnic i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni mogą sobie wzajemnie pomóc. Czasami jednak prawdziwe uczucie to za mało, by przegonić demony przeszłości.

Las. Deszcz. Miłość, która narodziła się z natury.

  K.N. Haner to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią ''Na szczycie''. Książki z serii o Morfeuszu oraz Serii Mafijnej w krótkim czasie uzyskiwały status bestsellerów przyznawany przez Empik.com i nadal cieszą się uznaniem czytelniczek literatury kobiecej. Pisarka szykuje się do kolejnych premier: ma już mnóstwo pomysłów na następne książki i jako autorka poczytnych publikacji dla kobiet na pewno nie powiedziała ostatniego słowa. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej u wybrzeży Australii.

  Minęły już cztery lata od kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością  autorki i odkryłam w niej drzemiący potencjał, który nieustannie prężnie rozwija. W efekcie każda kolejna jej powieść to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Nie inaczej jest tym razem. ''Drwal'' już od pierwszej strony wciągnął mnie w swoje fabularne macki i nie wypuścił aż do ostatniego zdania. Aczkolwiek nie ukrywam, iż pierwszy raz czuję spory niedosyt. Książka ta, w porównaniu do poprzednich, jest w moim odczuciu za bardzo spokojna i stonowana. Taka ugrzeczniona forma z pewnością ma swoje zalety, jednak osobiście wolę K.N. Haner w znacznie ostrzejszym wydaniu. To oczywiście kwestia gustu.

  Poznajemy Jasona Parkera, który od czterech lat mieszka w domku osadzonym w lesie, z dala od cywilizacji i zakłamanych ludzi. Mężczyzna w każdej wolnej chwili oddaje się swojej największej pasji, jaką jest sztuka rzeźbienia w drewnie. Dzięki temu czuje się szczęśliwy i spełniony. Pewnego dnia do jego samotni przybywa Samantha Crow – przebojowa stażystka z wielkomiejskiej gazety, która chce przeprowadzić z nim wywiad na temat jego niezwykłych artystycznych prac. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Los postanawia zadrwić sobie z tych dwojga, serwując im nieoczekiwane niespodzianki. Co z tego wyniknie? Jedno jest pewne – nie ma co liczyć na spokój.

  Dostałam w swoje ręce powieść nietypową, subtelną, dającą czytelnikom wnikliwe spojrzenie na dobrze znane nam problemy i troski. K.N. Haner pod przykrywką lekkiej historyjki opowiada o zdradzie, która narusza poczucie własnej wartości, niszczy zaufanie i związek, o ucieczce w samotność, o szponach manipulacji, o mobbingu, o nękaniu, o stosowaniu terroru oraz trudnej walce nie tylko z demonami przeszłości, ale także z samym sobą. Tym samym daje do zrozumienia, że każdy z nas popełnia jakieś błędy. Codziennie wszyscy wpadamy w różne pułapki. Lecz najgorsze, gdy trafimy na osoby toksyczne, które nami sterują, bo wtedy konsekwencje naszych czynów mogą okazać się znacznie bardziej poważnie, niż się wydaje. Przygotujcie się na silny rozstrój nerwowy. 

  Tym, co stanowi największą siłę tej lektury jest ciekawy wątek romantyczny okraszony nutką erotyki, złowrogiej atmosfery i nieoczekiwanej tragedii. Jak się pewnie domyślacie, między tytułowym Drwalem a Samanthą rodzi się nić porozumienia podszyta pożądaniem i scementowana pewnym zagrożeniem, które wspólnie muszą pokonać. Czy mimo różnych przeciwności, uda im się stworzyć kawałek własnego raju, odgrodzonego murem do wszelkich kłamstw, obłudy, nieszczęść i złych wydarzeń z przeszłości? Autorka w piękny sposób pokazuje, że miłość to nie tylko fizyczna bliskość, ale przede wszystkim przekładanie dobra tej drugiej osoby nad swoje własne. To także wzajemne pójścia na ustępstwa, szczera rozmowa i zaufanie, bez którego nie można nawiązać żadnej poważniejszej relacji.

<<Tak łatwo jest zatracić się w nienawiści i nieszczęściu, bo wtedy nie trzeba walczyć. Można wywiesić białą flagę, poddać się i udawać, że nic nie jest w stanie zmienić naszego życia. W takich chwilach można stracić wszystko, ale jeśli na naszej drodze stanie odpowiednia osoba i odważmy się na nią otworzyć, to istnienie ogromna szansa, że mrok nas nie pochłonie.>>

  Kolejną zaletą publikacji jest zastosowanie narracji pierwszoosobowej z perspektywy Parkera. Autorka doskonale potrafi wejść w męski punkt widzenia, wiarygodnie oddając jego myśli, uczucia, intencje itp. Kreację bohaterów również oceniam na plus, choć drugoplanowe postacie i ich relacje mogłyby być nieco bardziej rozbudowane.  Niektóre wątki aż się prosiły o rozwinięcie, jak np. spotkanie po latach z byłą dziewczyną Jasona bądź konfrontacja z nieobliczalnym szefem Sam. W zasadzie mam wrażenie, że kilka scen zostało nakreślonych zbyt powierzchownie, zbyt prędko. Ale ogólnie rzecz biorąc całość trzyma całkiem wysoki poziom. Napisana jest sprawnie, potoczystym językiem, opisy są krótkie, lecz plastyczne, a dialogi adekwatne do stanu emocjonalnego rozmówcy. I generalnie cały czas coś się dzieje, nie ma chwili wytchnienia.

<<Kłopoty czaiły się tuż za rogiem, bo poza moją samotnią, która już nie do końca była tylko moją, czekała na nas rzeczywistość, a okazać się mogła o wiele trudniejsza i bardziej skomplikowana niż zakładałem.>>

  Podsumowując: "Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to przejmująca opowieść o niespodziewanym zrządzeniu losu, dokonywaniu trudnych wyborów, opadających maskach, a także o poszukiwaniu bezpieczeństwa i szczęścia u boku drugiej połówki. Wstrząsa, wzrusza, rozbawia, jak również obnaża jasną i ciemną stroną natury człowieka, skłania do refleksji, podnosi na duchu oraz buduje przeświadczenie, że wszystko, co się dzieje wokół nas ma jakiś głębszy sens i określony cel. Polecam zainteresowanym.


Skusicie się?

11 komentarzy:

  1. Gratuluję. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością tej autorki, chociaż nie jestem pewna, czy by mi się spodobała, bo raczej nie sięgam po takie pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba pomysł na tę książkę, więc pewnie z czasem zapoznam się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O twórczości tej autorki czytałam dużo dobrego. CIekawa jestem tej książki. No i gratuluję ambasadorstwa!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa recenzja. JKa bardzo lubię przebywac na łonie natury i dlatego z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję!
    Książka bardzo mnie ciekawi, więc muszę ją koniecznie przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...