"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 11 lipca 2011

Dopomóc sprawiedliwości, czyli ,,Ślepa Bogini''.

RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE

Anne Holt
Ślepa Bogini

Kategoria: Horror, sensacja, kryminał
ISBN: 978-83-7648-581-2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: Blind Goddess
Data wydania: 25.01.2011
Format: 142mm x 202mm
Liczba stron: 336



Zauważyłam ostatnio, że na naszym rynku czytelniczym  mamy coraz więcej różnorodnych kryminałów  skandynawskich, angielskich, szwedzkich, czy naszych polskich.  Każdy z nich wyróżnia się swoistą oryginalnością i niepowtarzalnością. Tak też jest  w przypadku norweskiego kryminału Anne Holt pt. ,,Ślepa Bogini’’ wydany przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Jest to pierwszy tom z ośmiu cykli powieściowych z sierżant Hanne Wilhelmsen w roli głównej.

Autorka, posiada w swoim dorobku również kilka oddzielnych powieści, oraz serię  opowiadającą  o sprawach prowadzonych przez policjanta Yngvara Stubo i jego żony  Inger Johanne Vik.

,,Ślepa bogini’’ jest  pierwszą debiutancką książką tejże pisarki, wydaną w 1993 roku. Muszę  przyznać, że całość fabuły jak na początkową amatorską przygodę pisarską, jest starannie dopracowana, może dzięki temu, że autorka  była dziennikarką, młodszym prokuratorem, adwokatem oraz ministrem sprawiedliwości, dlatego  zdobyte doświadczenie  spowodowało, że powieść  wyróżnia się autentycznością i naturalizmem.

Akcja rozgrywa się w Oslo gdzie pewnego dnia Karen Borg, młoda prawniczka  podczas spaceru nad rzeką Aker, przypadkowo natrafia na zmasakrowane zwłoki młodego mężczyznę. Po przeprowadzeniu szczegółowej identyfikacji okazuje się, że ofiarą jest Ludvig Sandersen, znany w policyjnych kręgach jako narkoman. Sprawa wydaje się nie mieć istotnego znaczenia do czasu  kiedy ginie kolejna osoba-  tym razem adwokat Sandersena, mecenas Hans A. Olsen. Hanne Wilhelmsen, śledcza z Komendy Okręgowej Policji w Oslo,  intuicyjnie przeczuwa że oba te zabójstwa mają wspólne powiązania. Dodatkowo prowadzą one na trop  przestępczości zorganizowanej w którą zamieszani  są prawdopodobnie  politycy  oraz instytucje rządowe.  W śledztwie pomaga również Hakon Sand, prokurator sądowy. Wspólnie z panią sierżant dokonują zaskakujących odkryć. Teraz rozpoczyna się wyścig z czasem, lecz czy bogini sprawiedliwości zdąży pomóc policjantom w ujęciu sprawcy?

,,Ślepa Bogini’’ jest  całkiem przyzwoicie skonstruowanym  kryminałem. Interesująca fabuła, sensacyjne sceny, intrygujące zagadki oraz bogactwo emocji, to wszystko razem, tworzy naturalną spójną całość. Na duży plus zasługuje również prosty, przystępny język oraz naturalizm opisów, dzięki któremu można bez problemu przenieść się w sam środek biegu wydarzeń.

Niesamowicie do gustu przypadła mi swego rodzaju autentyczność powieści  mogąca bez problemu znaleźć ujście w realnym świecie. Większość z nas, wie jak naprawdę wygląda praca policji  gdzie śledztwa czasami toczą się długimi miesiącami. Anne Holt, stara się nie koloryzować zasług służb mundurowych, tylko otwarcie ukazuje  prawdziwe realia toczących się spraw, które w dużej mierze często zostają umorzone z powodu braku konkretnych dowodów. Autorka przedstawia głównych bohaterów nie jako supermenów błyskawicznie ujmujących złoczyńców, lecz zwyczajnych, normalnych ludzi, starających się rzetelnie i sumiennie wykonywać swoje obowiązki. Jednak nie wszystkich śledczych umieszcza w  blasku chwały, tak jak wszędzie i tu również zdarzają się wyjątki  w postaci skorumpowanych policjantów. Śledząc fabułę,  zauważamy  wyłaniający się aspekt społeczno – polityczny. Na światło dzienne wychodzą korupcyjne powiązania polityków ze światem przestępczym oraz  szeroki obraz działalności narkotykowej. Politycy bezwzględnie  wykorzystują  swoje znajomości i władzę  niekiedy żerując na niewinnych ludziach, aby tylko osiągnąć korzyści majątkowe. Anne Holt w bardzo frapujący sposób porusza tematy społeczne oraz polityczne, dlatego jej powieść jest taka wyjątkowa.

Polecam ,,Ślepą Boginię’’ wszystkim miłośnikom kryminałów jak również osobom, które  wcześniej nigdy nie miały do czynienia z tymże gatunkiem. Myślę, że  każdy znajdzie tu coś dla siebie, ponieważ  Holt w umiejętny sposób stworzyła ciekawą historię z równomiernie wbudowanym napięciem, dzięki czemu czujemy rosnące zainteresowanie od samego początku aż do ostatniej strony powieści. Ponadto zapraszam również, do zapoznania się z dalszymi perypetiami Hanne Wilhelmsen w drugiej części serii, zatytułowanej ,,Błogosławieni, którzy pragną’’. Ja już wiem, że kontynuacja jest  tak samo dobra jak pierwowzór, teraz ty się musisz o tym przekonać.

moja ocena 5 /6

Za książkę pragnę podziękować panu Kazimierzowi z serwisu Zbrodnia w Bibliotece . Bardzo dziękuję. Jestem zaskoczona tak miłym i profesjonalnym podejściem - DZIĘKUJE.

sobota, 9 lipca 2011

Ryzyko miłości.

Ryzykowny układ
Jayne Ann Krentz

Seria: Satine
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka
Wydawnictwo : MIRA
ISBN:  978-83-238-7937-4
Premiera: 22.07.2011



Jak to się dzieję, że większość kobiet wbrew własnemu rozsądkowi wybiera faceta typu ,,niebezpieczny maczo’’ zamiast  ,,słodkiego misia’’ ? Osobiście uważam, że ulegamy  fascynacji męskim, władczym i niezwykle silnie psychicznym mężczyzną, ponieważ w przeciwieństwie do ,,ciepłych kluchów’’, taki facet  z charakterem stanowi dla kobiet oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Czy jednak aby na pewno?  Myślę, że  w tej kwestii powinniśmy bardzo uważać, żeby przypadkiem nie trafić na brutalnego despotę, gdyż wtedy nasze życie dopiero zamieni się w prawdziwe piekło.

Jayne Ann Krentz w swojej najnowszej powieści ,,Ryzykowny Układ’’ wydanej przez wydawnictwo Mira, ukazuje czytelnikom historię Abby, głównej bohaterki, która mimo wewnętrznych oporów, podjęła się wejścia w ryzykowny związek z władczym i apodyktycznym mężczyzną.

Muszę wspomnieć, że  autorka ukrywa się również pod dwoma innymi pseudonimami pisarskimi jako Amanda Quick, gdzie pisze powieści historyczne oraz Stephanie James, znana jako autorka kryminałów i powieści przygodowych.  W Polsce znamy ją głównie  pod nazwiskiem Krentz  i  książek takich  jak  choćby : ,,Wiedźma’’, ,,Gwiazda sezonu’’, ,,Bransoletka’’, ,,Pensjonat Maggie’’, ,,Niebezpieczna układanka’’ oraz ,,Ryzykowny układ’’ z serii Satine.

Głównie bohaterowie  Abby Lyndon i Torr Latimer, wspólnie uczęszczają na kurs ikebany, czyli japońskiej sztuki układania kwiatów. Pewnego dnia po skończonej lekcji,  mężczyzna proponuje Abby podwiezienie do domu, gdzie następnie bez zbędnych ceregieli proponuje pójście do łóżka. Zaskoczona dziewczyna kategorycznie odmawia, lecz w głębi duszy czuje dziwną fascynacje władczą siłą i nieustępliwym charakterem mężczyzny. Torr nie wzruszony odmową zapewnia, iż to że będą razem, to tylko kwestia czasu. Zachowuje się jak bezwzględny  samiec i konsekwentnie dąży do zdobycia obranego  celu.

Sprawa komplikuję  się coraz bardziej, kiedy Abby zaczyna być nękana tajemniczymi anonimami. Mają one  związek z nieprzyjemnym incydentem, który zdarzył się parę miesięcy wcześniej,  w pewien zimowy weekend w nadmorskiej miejscowości. W takiej sytuacji kobieta uważa, że najlepszym wyjściem będzie ucieczka od szantażysty a przy okazji i  od zaborczego Torra. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, ponieważ Latimer przed samym jej wyjazdem, odwiedza dziewczynę w mieszkaniu i zaskoczony zaistniałą  sytuacją,  stanowczo żąda wyjaśnień. Po wysłuchaniu całej historii z prześladowcą w roli głównej  Torr, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zabiera Lyndon do  domku w górach, aby dać jej schronienie i azyl.

Czy Abby podjęła słuszną decyzję obdarzając zaufaniem mężczyznę, którego zna zaledwie parę tygodni? Już wkrótce czas pokaże, kto będzie prawdziwym wybawcom.

,, Ryzykowny układ’’ to naprawdę interesująca powieść z elementami romansu oraz sensacji. Na uznanie zasługuje ciekawa fabuła oraz swego rodzaju napięcie. Muszę się przyznać, że przez większy okres czytania książki czułam lęk, obawę i ekscytację zarazem. Nie chce zdradzać zbyt wiele szczegółów, dlatego powiem jedynie, iż niezwykłe emocje budzą we mnie bohaterowie książki. Z jednej strony irytacja i złość na Abby, za to, że nie ma w sobie zbyt dużo siły, by  przeciwstawić się władczemu mężczyźnie a z drugiej strony  strach i fascynacja  męskim  i tajemniczym facetem, za którym  ciągnie się mroczna przeszłość. Autorka w bardzo ciekawy sposób nakreśliła ,,czarny charakter’’  Torra i idealnie wbudowała aurę tajemniczości całej fabule, która powodowała odrobinę  fajnego dreszczyku.

Śmiało mogę powiedzieć, że warto  sięgnąć po tę książkę, gdyż różni się ona od klasycznych  słodkich i tkliwych romansów, zaś daje ciekawą historię przeplataną tajemniczymi zagadkami. Nie jest to może  jakaś bardzo ambitna lektura, nie mniej jednak czyta się ją lekko, przyjemnie  i z dużym zainteresowaniem. Jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, dlatego podejmij się  wyzwania i wejdź w ,,Ryzykowny układ’’ a zobaczysz, jak przyjemny może być strach.

moja ocena 5 / 6

Książkę, otrzymałam dzięki uprzejmości p. Moniki i wydawnictwa  MIRA , za co bardzo dziękuję.



Jayne Ann Krentz, a właściwie Jayne Castle, urodziła się 21. Marca 1948 roku. Pisze również pod pseudonimami Amanda Quick ( powieści historyczne) i Stephanie James (kryminały i powieści przygodowe, często  o ludziach obdarzonych zdolnościami nadprzyrodzonymi).

piątek, 8 lipca 2011

,,Marzenia dla każdego''.


Marzenia dla każdego
Barbara Delinsky

Seria:  Satine
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-7939-8
wydawnictwo: MIRA
Premiera: 08.07.2011



Wszyscy pragniemy być szczęśliwi, lecz nie zawsze w życiu nam się tak układa, jakbyśmy tego chcieli. Czasem los sprzeciwia się naszym pragnieniom, rzucając kłody pod nogi. Nie wolno  jednak wtedy poddawać się, tylko trzeba mimo narastających trudności walczyć dalej o swoje marzenia.

Barbara Delinsky, w swojej najnowszej powieści ,,Marzenia dla każdego’’ wydanej przez wydawnictwo Mira, pokazuje czytelnikom jak należy walczyć o własne szczęście. Ta amerykańska pisarka specjalizująca się w pisaniu romansów, ma już na swoim koncie klika ciekawych książek takich jak  np. ,, Specjaliści od rozwodów’’, ,,Pomiędzy nami’’, ,,Dziwny przypadek’’ oraz  ,,Marzenie’’.

Przyznam się szczerze, że jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, więc nie wiedziałam czego mogę się konkretnie spodziewać. Wiem jednak, że seria SATINE, jest bardzo nacechowana uczuciami i emocjami, dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po tę książkę.

Historia powieści zaczyna się od niezbyt przyjemnego spotkania na placu budowy pomiędzy architektką wnętrz Christine Gilette a Gideonem Lowe, generalnym wykonawcom jak i członkiem konsorcjum Crosslyn Rise. Robotnicy, rozproszeni piękną i atrakcyjną kobietą na chwilę zapominają o pracy, w wyniku czego spada belka, która niszczy nadproże. Na szczęście nikomu nic się nie stało, lecz Gideon, wyprowadzony z równowagi tą sytuacją, wyładowuje swoją złość i frustrację na Christine. Jego irytacja dodatkowo rośnie, gdy dowiaduje się, że będą wspólnie pracować na projektem wykończenia domów. Początkowo bardzo niechętnie traktuje  projektantkę, jednak w głębi serca czuję dziwną ciekawość i fascynację. Stopniowo, wzajemna niechęć ustępuje chęci bliższego poznania, ale nie wszystko układa się tak pomyślnie, ponieważ Christine woli poświęcić się pracy niż bliższym relacjom z przystojnym ,,budowniczym’’. Na szczęście mężczyzna nie zrażony odmową, nie ustaje w dążeniu do celu i konsekwentnie krok po kroku stara się zdobyć serce dekoratorki wnętrz. Jakże wielkie będzie jego zaskoczenie, gdy odkryje, że kobieta ma nastoletnią córkę imieniem  Jill. Czy w tej sytuacji bliższa zażyłość, ma jakikolwiek sens?  Czy Gideon będzie w stanie pokochać nie tylko Christine, lecz również i jej dziecko?

,, Marzenia dla każdego’’, to powieść o sile namiętności uczuć  jak i również walce o własne pragnienia. Wiele jest wśród nas takich kobiet, które skrzywdzone przez los samotnie wychowują dziecko i uważają, że nic więcej od życia już im się nie należy. Zamykają się w ,,skorupie marzeń’’, bojąc się dopominać o szczęście a przecież jak sam tytuł książki głosi, że marzenia są dla każdego, trzeba tylko otworzyć serce i dać się ponieść własnym pragnieniom.

Uważam, że powieść czyta się niezwykle szybko, wręcz zachłannie. Ja osobiście bardzo mocno zagłębiłam się w losy bohaterów tak, że przez parę godzin straciłam kontakt z rzeczywistością. Dodatkowo, prosty i lekki styl oraz niezwykle ciekawa fabuła utrzymywała moje rosnące zainteresowanie do samego końca. Autorka w niezwykle wiarygodny  i obrazowy sposób nakreśliła sylwetki Giedeona i Christine, dzięki czemu śledząc ich perypetie czułam, jakbym znała tę dwójkę ludzi od zawsze. Osobiście wzruszyła mnie postawa Gilette, która dobro córki stawiała ponad własne. Zazdrościłam im tej wzajemnej bliskości i zażyłości, gdyż we współczesnym świecie coraz mniej jest tak niezwykle ciepłych relacji między rodzicami a ich dziećmi.  Na uznanie zasługuje również Gideon, który mimo przeszkód, uparcie dążył derealizacji swoich celów.

Polecam wszystkim kobietom zapoznać się z książką ,,Marzenia dla każdego’’. Jestem pewna, że poruszy ona serce każdego czytelnika, ponieważ opisuje historie, w których sami z łatwością moglibyśmy się odnaleźć. Ponadto, chyba każdy z nas lubi czasem poszybować w przestworza i pomarzyć o gorących uczuciach i wielkiej miłości. Jeśli ty też tego pragniesz, to koniecznie sięgnij po tę powieść, bo ,, marzenia są jak słońce. Oświecają nam drogę i sprawiają, że chce się żyć i dzięki nim żyjemy’’.

moja ocena  5 / 6

Za książkę pragnę podziękować wspaniałej p. Monice oraz wydawnictwu MIRA , dzięki któremu mogłam przeczytać tę książkę.





Barbara Delinsky jest amerykańska pisarką, która specjalizuje się w pisaniu romansów. Ukończyła Uniwersytet Tufts na wydziale psychologi i oraz Boston Collage, gdzie zdobyła tytuł Magistra Socjologi . Zanim zajęła się pisaniem pracowała jako dziennikarka i fotoreporterka dla gazety Belmont Herald.

Obecnie mieszka w Newton w Massachusetts razem z mężem i dziećmi. W 2001 roku wydała książkę, w której opisała swoją walkę z rakiem piersi. Dotychczas jej książki przetłumaczono na 25 języków i sprzedano w  trzydziestomilionowym nakładzie.

czwartek, 7 lipca 2011

Aniołowie są wśród nas.

Teresa Anna Aleksandrowicz
Cudowne życie Staśka i innych aniołów

Kategoria: Literatura polska
ISBN: 978-83-7648-734-2
Data wydania: 09.06.2011                                                 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 432


 ,,Przestaw mi zegar o jedno życie’’.

Jesteśmy młodymi ludźmi pełnymi zapału i energii. Chłoniemy niczym gąbka wiedzę współczesnego świata i nie zastanawiamy się jak będzie wyglądać nasze życie w kwiecie wieku, bo i po co? Przecież to jest odległy dla nas temat. Niestety tak nam się tylko wydaje….

Mieszkam w małej miejscowości, gdzie codziennie spotykam siedzące na ławeczce przed domem, urocze staruszki, które z niezwykłym wzruszeniem w oczach opowiadają każdemu zainteresowanemu, historię swojego życia. Kobiety te, wcale nie czują się sędziwymi  babuleńkami i nie mogą się nadziwić jak to się stało, że świat tak szybko przeleciał obok, jakby bez ich udziału.

Teresa Anna Aleksandrowicz także pragnie opowiedzieć nam historię ludzi, którzy mimo iż są u schyłku wieku, wciąż czują się młodzi sercem. Autorka w swej najnowszej powieści ,,Cudowne życie Staśka i innych aniołów’’, wydanej przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, pokazuje, że bycie staruszką nie oznacza przecież, że mamy usiąść w fotelu i cierpliwie czekać na  swój koniec ziemskiego bytu, wręcz przeciwnie, możemy ciągle z zapałem realizować swoje cele i marzenia, ufając, że każdy dzień przyniesie coś dobrego.

Bohaterkami, są trzy zwyczajne emerytki : Natalia, Wanda i Marysia.  Kobiety od lat przyjaźnią się ze sobą i wspólnie wspierają   we wszystkich życiowych problemach.  Natalia jest emerytowaną nauczycielką i mimo iż przeżyła w swym życiu niejedno (rozwód oraz śmierć syna), wciąż jest silnie wewnętrzną kobietą. Większość swojego czasu najchętniej spędza jednak wśród książek, które są dla niej odskocznią od szarej rzeczywistości. Wanda natomiast wiecznie narzeka na swój stan zdrowia, co za tym idzie wymyśla szereg różnych chorób i tylko ulgę dla jej duszy i ciała przynoszą różnorodne lekarstwa, mające tzw. cudowne właściwości. Marysia zaś, to pełna ciepła i wigoru kobieta. Wznosi swe modły do Boga, by dał jej jeszcze pożyć, choć parę miesięcy, aby mogła jak dotąd dalej dostarczać gorącą strawę  bezdomnym ,,bidulkom’’ mieszkającym na działkach. Każda z tych emerytek  jest inna, lecz wszystkie się wzajemnie uzupełniają i starają się być podporą  dla  Staśka, bezdomnego filozofa i  poety.

Zwykłe, monotonne życie zaczyna nabierać blasku, kiedy to pewnego dnia Stasiek znajduje w kołnierzu kurtki kupionej w lumpeksie, spory zwitek banknotów euro. Pragnie podzielić się swym skarbem z najbliższymi i sam zacząć wszystko od nowa, lecz czy dla kogoś, to większość czasu spędził jako tzw. uliczny menel, jest to w ogóle możliwe? Także  w życiu Natalii pojawiają się duże zmiany spowodowane przypadkową znajomością Jerzego Anioła oraz jego ojca Michała. Wszędzie dookoła czuć potężną moc aniołów, które cicho bezszelestnie niosą pomoc każdemu potrzebującemu, by łatwiej można było przetrwać kolejny dzień. Zobaczcie sami jakie będę tego efekty.

,,Cudowne życie Staśka i innych aniołów’’, to wspaniała, ciepła i pełna humoru powieść o prozie życia ludzi w kwiecie wieku. Autorka w umiejętny sposób pokazuje nam, że starsi ludzie są ważni i należy się o nich troszczyć. Nie możemy udawać, że są ,,niewidzialni’’ i zbywać   machnięciem ręki za to, że ich ,,czas’’ pomału dobiega końca. Jestem przekonana, że po bliższym poznaniu niejedna osoba zdziwiłaby się jak ,,młoda’’ i żywiołowa potrafi być staruszka.

Z podobnym problemem odrzucenia, borykają się również tzw. ludzie ulicy, których życie czasami kręci się jedynie w koło flaszeczki. Patrzymy na takie osoby z pogardą i obrzydzeniem, nie zdając sobie sprawy, że przecież oni również mają prawo do godności i szacunku. Nie naszą sprawą jest osądzać takiego człowieka, gdyż nie wiemy z jakich przyczyn znalazł się na ulicy, może miał po prostu mniej szczęścia  w życiu niż my?

Muszę się przyznać, że jestem osobiście pod wielkim urokiem tej książki. Nacechowana ironicznym poczuciem humoru, niejednokrotnie powodowała u mnie niekontrolowane wybuchy śmiechu, zaś lekki, przystępny język spowodował, że od samego początku bardzo przyjemnie spędziłam czas na czytaniu tejże powieści. Teresa Aleksandrowicz w niezwykle obrazowy sposób uchwyciła problemy i zmagania Natalii, Wandy, Marysi oraz Staśka, tak, że miałam wrażenie jakbym znała tych ludzi od zawsze. Bardzo często z wielkim wzruszeniem uczestniczyłam w ich małych radościach i wielkich smutkach.

Niezwykle ciepłe uczucia budził we mnie również sam Stasiek. Ja osobiście w ogóle nie odbierałam go jako tzw. menela, wręcz przeciwnie, uważam, że niejeden kulturalny bogacz mógłby się od niego wiele nauczyć.

Szczerze polecam zapoznać się z tą książką. ,,Cudowne życie Staśka…’’ zawiera w sobie dużo wiary, siły i  nadziei na lepsze jutro. Pokazuje, że bez względu na wiek ,,Nie wolno porzucać marzeń, bo jesteśmy winni im życie’’. Cieszę się, że mimo początkowych oporów, sięgnęłam po tę powieść. Myślałam, ze będzie ona smutna i nostalgiczna, tymczasem wniosła w moje serce dużo śmiechu i radosnego optymizmu.  Teraz wiem, że starość może być wspaniała mimo całej masy zmarszczek i różnych chorobowych dolegliwości. Ponadto dowiedziałam się jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy, mianowicie tego, że anioły istnieją wśród nas, mimo iż nie mają skrzydeł….

Uważam, ze każdy bez względu na wiek powinien sięgnąć po tę lekturę. Młodzi ludzie na pewno wtedy  spojrzą na swych rodziców i dziadków z innego punktu widzenia, zaś wam drodzy ,,staruszkowie’’ powiem tylko tyle : ,,Ech mała, poszalej. Masz osiemdziesiąt lat. Coś zapal i nalej. Tak mało dał ci świat’’.

moja ocena 5 / 6

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka , za co bardzo serdecznie dziękuję.






Teresa Anna Aleksandrowicz ( ur.1946r. )- od 26 lat mieszka w Niemczech, pracuje jako pielęgniarka nocna. Fascynacje jej życia to rodzina, literatura, malarstwo ( maluje obrazy) , muzyka, ludzie i własny ogród. Jest laureatką Konkursu Literackiego Uniwersytetu Gdańskiego na Prozę.

Zapraszam do przeczytania WYWIADU z autorką książki.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Sprawiedliwość ponad wszystko.

 RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE
 Anne Holt
Błogosławieni, którzy pragną…

Kategoria: Horror, sensacja, kryminał
ISBN: 978-83-7648-732-8
Tytuł oryginału: Blessed are Those who Thrist
Data wydania: 07.06.2011                                                 Wydawnictwo: Prószyński I S-ka
Format: 142mm x 202mm
Liczba stron: 240



Od dłuższego już czasu,  bardzo chciałam poznać twórczość Anne Holt. Słyszałam tyle pochlebnych opinii na temat jej książek, więc postanowiłam sama się przekonać na ile są one prawdziwe.

Anne  Holt ukończyła prawo na uniwersytecie w Oslo. Przez jakiś czas pracowała w ministerstwie sprawiedliwości, zaś przygodę z pisarstwem rozpoczęła  w 1993 roku. Od tamtej pory napisała kilkanaście powieści, które mają coraz większą rzeszę fanów. W Polsce, znamy ją z takich książek jak: ,,To co moje’’, ,,To co nigdy się nie zdarza’’, ,,Wybór pani prezydent’’, ,,Materialista’ oraz ,,Ślepa bogini’’.

Najnowsza powieść Anne ,,Błogosławieni, którzy pragną’’, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, jest drugą z ośmiu książek o policjantce Hanne Wilhelmsen. Tym razem pani sierżant bada sprawę dziwnej krwawej łaźni, która wszystkich niezmiernie intryguje, ponieważ  w opuszczonym pomieszczeniu, mimo iż wszystko jest zachlapane krwią, nie ma żadnego ciała, jedynie na ścianie widnieją tajemnicze cyfry. Wilhelmsen nie wie, czy jest to tylko niesmaczny żart, czy może rzeczywiście w tym miejscu dokonała się prawdziwa rzeź. Dodatkowo w kolejną sobotę, policjanci znów dostają  zgłoszenie o pojawieniu się takiego samego ,, krwawego obrazu’’  tym razem w innym miejscu. Pani sierżant, robi co może, aby rozwikłać zagadkę tych  dziwnych zdarzeń.  Jej irytacja zwiększa się, gdy szef każde zająć się  kolejną dodatkową sprawą,  tym razem związaną z  brutalnym gwałtem dokonanym na młodej studentce Kristine  Haverstad. Wydaje się , że te dwa odrębne śledztwa nie mają ze sobą żadnego powiązania. Wkrótce, okazuje się jednak, że istnieje ,,wspólny mianownik’’, który może pochłonąć  kolejne ofiary. Teraz wszystko spoczywa w rękach Hanne,  niestety czas i kapryśna aura, zdają się działać na jej niekorzyść. Czy uda się policjantce zdążyć zapobiec tragedii?

,,Błogosławieni, którzy pragną’’, to  naprawdę dobry kryminał, dodatkowo ukazujący ważne problemy społeczno – obyczajowe. Na pierwszy plan wysuwa się problematyka związana z dużym wzrostem przestępczości, agresji, zabójstw oraz gwałtów. Anne Holt pokazuje nam z punktu widzenia ofiary, czyli w tym przypadku Kristine, jak bardzo można wewnętrzne zniszczyć człowieka. Autorka w niezwykle obrazowy sposób przedstawiła uczucia i emocje towarzyszące w trakcie oraz po ataku gwałciciela. Wiele wykorzystanych kobiet, po tak traumatycznym wydarzeniach, nie potrafi żyć jak dawniej. Czują się winne i ulegają psychicznej degradacji. Co ważniejsze, wali się również świat ich najbliższych, którzy także  nie mogą poradzić sobie z bezsilnością i gromadzą w sobie  chęć zemsty, tak jak w przypadku ojca Kristine, gdy zaślepiony nienawiścią, za wszelką cenę, pragnie na własną rękę, wymierzyć sprawiedliwość.

Niesamowicie przypadła mi do gustu fabuła książki nacechowana swoistą autentycznością. Nie ma tu błyskawicznie rozwiązanych spraw , zaś policjanci, nie są super glinami prowadzący pomyślnie każde dochodzenie. Holt, przedstawia nam prawdziwy świat pełen przestępstw i zbrodni, które w dużej mierze często przechodzą bez echa. Wydział sprawiedliwości, dodatkowo spowalniany przez biurokrację i żmudną papierkową robotę, większości spraw umarza z powodu braku konkretnych dowodów.

Na dużą uwagę zasługuje również bardzo dobry i płynny styl powieści, dzięki któremu można bez problemu skupić się na akcji, która choć rozwija się stopniowo, nie mniej jednak cały czas budzi zainteresowanie.

Cieszę się, że mogłam osobiście poznać choć odrobinkę twórczości Anne Holt , gdyż jej książka ,,Błogosławieni, którzy pragną’’ bardzo mi się spodobała i ujęła swym naturalizmem oraz  fachowością. Styl, fabuła, akcja, wszystko to jest umiejętnie i szczegółowo dopracowane. Teraz już wiem na czym polega fenomen twórczości tej pisarki. Potrafi ona bez zbędnych ozdobników uchwycić to co najważniejsze, czyli stworzyć interesującą historię i równomiernie dopasować do niej napięcie, dzięki czemu nasz czytelniczy apetyt nie słabnie.

Śmiało mogę polecić tę powieść wszystkim miłośnikom kryminałów  i nie tylko. Co prawda różni się on trochę od klasycznego schematu, lecz jestem przekonana, że przypadnie wam jednak  do gustu jak i mnie. Nie wahaj się zatem, tylko szybciutko przenieś się do dusznego, upalnego Oslo i pomóż Hanne Wilhelmsen rozwiązać kolejne śledztwo.

moja ocena 5 / 6

Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka , za co bardzo serdecznie dziękuję.



 Ukończyła prawo na Uniwersytecie w Oslo. Pracowała jako dziennikarka w telewizji, młodszy prokurator policji w Oslo, a następnie prowadziła własną praktykę adwokacką. W latach 1996–97 była ministrem sprawiedliwości w Norwegii. Jako pisarka debiutowała w roku 1993. Ma w dorobku 15 książek, a jej powieści kryminalne cieszą się wielką popularnością, są filmowane i tłumaczone na ponad dwadzieścia języków. "To, co się nigdy nie zdarza" to druga część serii o Inger Johanne Vik i Yngvarze Stubø.