"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

niedziela, 28 lipca 2013

Walka z demonami przeszłości.


Siła strachu
Koethi Zan 

 
tłumaczenie: Janusz Ochab
tytuł oryginału: The Never List
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 18 lipca 2013
liczba stron: 344
ocena: 5/6







        Thrillery psychologiczne to jeden z niewielu gatunków literackich, po który sięgam bez wahania, gdyż lubię poczuć ten dreszczyk emocji i niepokoju oscylujący wokół tajemniczej fabuły, dlatego tym razem skusiłam się na książkę „Siła strachu” Koethi Zan. Czy warto było? Zaraz do tego dojdziemy, tymczasem parę słów o fabule.

Sarah i Jennifer są najlepszymi przyjaciółkami od wielu lat. Wspólnie stworzyły specyficzną listę rzeczy, których należy unikać, jak ognia np. nie wsiadać do obcego samochodu. W ten sposób chcą ograniczyć potencjalne ryzyko nieszczęścia, jakie mogłoby je spotkać, jednakże pewnej nocy, wbrew ustalonym zasadom dziewczyny wsiadają po imprezie do nieznanej taksówki. Podróż kończy się dla nich bardzo tragicznie, gdyż padają ofiarą porywacza i wraz z dwiema innymi dziewczynami trzy lata spędzają w lochu w piwnicy, gdzie poddawane są najróżniejszym torturom przez sadystycznego psychopatę. Po jakimś czasie szczęśliwym trafem Sarah udaje się uciec i wezwać pomoc. Policja ratuje pozostałe uwięzione osoby, ale wśród nich nie ma niestety Jennifer.

Mija dziesięć lat. Trzydziestojednoletnia Sara w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze stratą przyjaciółki. To traumatyczne wydarzenie niezwykle boleśnie odcisnęło na niej swoje piętno. Dziewczyna nadal korzysta z usług terapeutki, nie udziela się towarzysko i ukrywa swoją tożsamość pod zmienionym nazwiskiem. Pomimo tego żyje w nieustannym strachu, ponieważ szalony oprawca nawet z więzienia daje o sobie znać przysyłając zagadkowe listy. Na dodatek stara się on o przedwczesne warunkowe zwolnienie. Przerażona Sara próbuje do tego nie dopuścić. Postanawia odnaleźć byłe towarzyszki niedoli i nakłonić je do złożenia zeznań, ale bezskutecznie. W zaistniałej sytuacji dziewczyna na własną rękę rozpoczyna dalsze śledztwo. Zamierza znaleźć ciało Jennifer, dzięki czemu nieobliczalny sadysta nie będzie miał żadnych szans na wyjście z więzienia. Co z tego dalej wyniknie? Przekonajcie się sami.

Patrząc na mroczną, magnetyzującą okładkę ,,Siły strachu’’ oczekiwałam przerażająco-szokującej historii. Czy moje wymagania zostały spełnione? W dużej mierze tak, chociaż nie obyło się bez kilku drobnych mankamentów. Fabuła opowiedziana jest z perspektywy Sarah, która płynnie przeskakuje w czasie mieszając przeszłość z teraźniejszością. Na początku czułam z tego powodu lekki dyskomfort, który na szczęście szybko zniknął, dzięki czemu dalej mogłam z zaangażowaniem śledzić niepokojące perypetie główniej bohaterki. Muszę jednak przyznać, że w niektórych momentach zachowanie Sarah było nieco absurdalne. Dziwiłam się, że pomimo depresji maniakalno-kompulsywnej po 10 latach trwania w izolacji społecznej była w stanie wyjść na światło dzienne i stawić czoło swoim fobiom. W obliczu tej choroby nie każdy jest w stanie tak po prostu wrócić do normalnego życia. Pomijając ten fakt reszta jest bez zarzutu. Na uznanie zasługuje przede wszystkim ciekawa, wyrazista psychologia postaci. Możemy zaobserwować różne mechanizmy radzenia sobie ze stresem. Każda z byłych więźniarek stosowała inną metodę odcięcia się od swojej dramatycznej przeszłości. Z jakim wyszło to rezultatem? Moim zdaniem autorka bardzo dobrze zobrazowała najgłębsze i najciemniejsze ludzkie lęki, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak tragiczne wydarzenia z przeszłości wpłynęły na psychikę uwięzionych dziewczyn.

Debiutanckie dzieło Koethi Zan reprezentuje się całkiem przyzwoicie na tle innych książek z tego gatunku. Mamy tutaj poprawnie skrojoną narracje, umiejętnie zbudowane napięcie, niepokojący klimat, emocjonującą akcję, zaskakujące tajemnice i szokujące zakończenie. Te wszystkie elementy stanowią kawał dobrej, wciągającej psychologicznej prozy. Wystarczy tylko odpowiednia otoczka, czyli mroczny pokój, zamknięte drzwi i żadnych dźwięków z zewnątrz a gwarantuje, że twój umysł zacznie działać na większych obrotach.

Lubisz się bać? Kochasz przerażające opowieści? Jeśli tak, to ,,Siła strachu’’ jest dla ciebie. Wprawdzie nie jest to dreszczowiec z najwyższej półki, ale czyta się go nadzwyczaj swobodnie i z niesłabnącym zainteresowaniem. Polecam.

***

Wydawnictwo Prószyński i S-ka. 


sobota, 27 lipca 2013

Wywiad z Katarzyną Michalak + konkurs

źródło
Katarzyna Michalak – to najbardziej wszechstronna polska pisarka, autorka kilkunastu bestsellerowych powieści, z wykształcenia lekarz weterynarii. Swobodnie porusza się między gatunkami tak odmiennymi, jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma również powieść historyczną i sagę rodzinną, jak również scenariusz serialu oraz komedii romantycznej. Na co dzień mieszka w wymarzonym domku na mazowieckiej wsi, cieszy się spokojnym życiem, śpiewem ptaków, pięknem przyrody.

Korzystając z okazji postanowiłam porozmawiać z autorką i dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej twórczości i nie tylko.

Zapraszam do wywiadu…


Z wykształcenia jesteś weterynarzem. Żałujesz czasem, że nie pracujesz w swoim zawodzie?

Trochę tak, trochę nie. Pisanie – też o zwierzętach – daje mi mnóstwo radości. A lekarzem weterynarii będę do końca życia. W sercu.

Czym jest dla ciebie pisanie? Pasją, odskocznią od zwykłych spraw, rozrywką, czy swego rodzaju uzależnieniem, od którego ciężko się oderwać?

Wszystkim po trochu. Jest to i pasja, i odskocznia od codzienności, chociaż obecnie jestem tak szczęśliwa w życiu prywatnym, że nie bardzo mam od czego „odskakiwać”, na pewno jestem też trochę uzależniona. Byłoby mi ciężko dziś nic nie pisać.

Co jest najgorszym wrogiem pisarza?

Na pewno migający kursor, czyli kiedyś „syndrom pustej kartki”, gdy pragnie się pisać, ma się taką potrzebę, a nic nie przychodzi do głowy. Moim wrogiem jest brak czasu, bo wydaję sporo książek, ale przede wszystkim jestem mamą małego chłopca, który potrzebuje mnie co najmniej tak samo, jak Czytelnicy. Do tej pory jakoś sobie radzę. :-)

Niemal każda twoja następna powieść odnosi literacki sukces. Jak myślisz, na czym polega fenomen popularności twoich książek?

Przyznam, że nie wiem. To pytanie do Was. Sukces każdej następnej powieści to nadal dla mnie zaskoczenie i ogromna radość. Dziękuję za nią moim Czytelnikom!

Czy bohaterki z twoich powieści mają coś wspólnego z Kasią Michalak?  Jeśli tak, to, z którą najbardziej się utożsamiasz?

Najbardziej utożsamiam się z Patrycją z Poczekajki, ale każda postać jest mi bliska. Kiedyś rzeczywiście czułam potrzebę umieszczania choć odrobiny siebie w książkach, teraz uważam, że istnieją ciekawsi bohaterowie, niż ja. :-)

Piszesz głównie dla kobiet. Czy zamierzasz kiedyś w przyszłości stworzyć jakąś historię, po którą mogliby się sięgnąć również mężczyźni?

Nie czuję potrzeby rozgraniczania mojej twórczości na „kobiecą” i „męską”. Poziomki, czy Sklepiki czytają również mężczyźni, a ze specjalną dedykacją dla Panów napisałam „Mistrza”. Mam nadzieję, że „Miasto Walecznych”, powieść historyczną – a ten typ literatury lubią mężczyźni – przeczytają również kobiety.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na takie nietypowe nazwy poszczególnych serii: owocowa, poczekajowa,  z kokardką, z czarnym kotem itd.?

Nazwy serii tak jak tytuły książek rodzą się spontanicznie. Czasem przy pierwszym tomie, czasami przy pracach nad okładką. Bardzo różnie to jest. Owocowa zaczęła się od nazwy tytułowego domku – Poziomki. Z kokardką od okładki. Czarnego kota wymyśliłam… może dlatego, że lubię koty, a już czarne to sama tajemnica!

Osobiście marzę, żeby któraś z twoich powieści doczekała się ekranizacji. Czy jest może jakikolwiek cień szansy, aby twoje dzieła zostały sfilmowane?

Cień szansy byłby, gdybym w końcu przysiadła nad scenariuszem. I napisała tak dobry, by producent chciał go sfilmować. Teraz wolę pisać książki, pomysły na serial, czy film fabularny trzymam w szufladzie, ale kiedyś na pewno się nimi zajmę. Może w następne wakacje…?

W ,,Mistrzu’’ zerwałaś z wizerunkiem ,,grzecznej pisarki’’ przeistaczając się w odważną i zmysłową autorkę z pazurem. Przyznam, że w takim wydaniu lubię cię najbardziej. Czy masz w planach kolejną powieść z tego gatunku?

Następny będzie „Czarny Książę” – już w styczniu 2014. Myślę, że tym razem będzie to pikantny… kryminał, bo kryminału jeszcze nie pisałam. :-)

Niedawno dwóch Wydawców niemal w tym samym czasie zapytało ciebie „Pani Kasiu, nie napisałaby pani książki dla dzieci?”. Jak zapatrujesz się na ten pomysł?

Bardzo mi się on spodobał. Mam małego synka, Czytelniczki również mają dzieci, pora, bym stworzyła coś właśnie dla nich! Już nawet mam pomysł, jak taka książka miałaby wyglądać i będziemy nad tym dyskutować z Wydawcą.

Twoje życiowe motto?

Liczą się tylko marzenia. Bez nich jesteśmy niczym więcej, niż pyłem na wietrze.

Jak przedstawiają się twoje plany wydawnicze na najbliższe lata? 

ROK 2013
Sierpień - W imię miłości
Październik – Gra o Ferrin (I tom Kronik Ferrinu)
Listopad – Ogród Kamili (I tom nowej serii - kwiatowej)
Grudzień – Przepis na życie (niezwykła książka kucharska)

ROK 2014
Styczeń – Czarny Książę („pikantny” kryminał)
Luty – Zacisze Gosi (II tom serii kwiatowej)
Powrót do Ferrinu (II tom Kronik Ferrinu)
Maj – Serce Ferrinu (III tom Kronik Ferrinu
           Książka dla dzieci (książka dla dzieci)
Czerwiec – Przystań Sary (III tom serii kwiatowej)
Sierpień – Miasto Walecznych (powieść historyczna o Powstaniu Warszawskim)
                  Zabajka (seria z czarnym kotem)
Październik – Wojna o Ferrin (IV tom Kronik Ferrinu)
Listopad – Powrót do Wiśniowego Dworku (seria owocowa)

ROK 2015
Styczeń – Pani Ferrin (V tom Kronik Ferrinu)
Luty – Jabłoniowe Wzgórze (seria owocowa)
Kwiecień – Domek na Czereśniowej (seria owocowa)

                                                             ***

Bardzo dziękuję Kasiu za cudowną rozmowę i życzę samych dalszych sukcesów nie tylko na polu zawodowym, ale również i prywatnym.

Ja dziękuję za życzenia i za bardzo ciekawe pytania. Ten wywiad był dla mnie przyjemnością. Pozdrawiam Czytelniczki i Czytelników najserdeczniej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A teraz zapraszam wszystkich zainteresowanych na konkurs:

O czym powinna być następna książka Katarzyny Michalak?

Stwórz intrygujący krótki zarys fabuły. Tematyka i gatunek dowolny. Liczę na waszą kreatywność i inwencje twórczą.


Kasia Michalak wybierze dwie najciekawsze jej zdaniem prace, które zostaną nagrodzone powieścią ,,Bezdomna’’ ufundowane przez wydawnictwo Znak.

 Do dzieła kochani. Macie czas do 13 sierpnia. Wyniki ogłoszę 17 sierpnia.


Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Świat książek i ja...
2.Sponsorem nagród jest wydawnictwo Znak.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest stworzenie krótkiego zarysu fabuły następnej książki Kasi Michalak.
4. Konkurs trwa od 27 lipca 2013 roku do 13 sierpnia roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi ok. 17 sierpień 2013 roku.
6. Nagrodą są 2 egzemplarze książki ,,Bezdomna''.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi losowanie innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

czwartek, 25 lipca 2013

Magiczne lata.


Mijanie czasu
Stanisław Kuczkowski 

 
Ilość stron w wersji papierowej: 345
Wydawnictwo: Psychoskok
ocena: 5/6











,,Czas jest naj­lep­szym nau­czy­cielem, ale nieczęsto ma dobrych uczniów''
. (Francois Mauriac)

Czternastoletni Krzysiek ukończył właśnie szkołę podstawową i zdał egzaminy do jednego z warszawskich liceum.Teraz ma wakacje, które chce wykorzystać pełną parą, ale tym razem jego mama ma wobec niego inne plany. Pod wpływem nieustępliwej presji wysyła syna do jego ojca mieszkającego w Sudetach. Chłopiec niechętnie na to przystaje, ponieważ nie zna swojego taty, który jawi mu się w jakichś zamglonych wspomnieniach, gdy miał dwa, trzy latka. W obliczu wojny pan Janek został zmobilizowany i jakiś czas po powrocie z niewoli po prostu zniknął. Przez ten czas Krzyś miał jednak doskonałą opiekę i nigdy nie odczuwał samotności. Tymczasem ojciec dowiadywał się o losie jedynaka z listowych kontaktów ze swoją małżonką. Obecnie mieszka w małym miasteczku na Ziemiach Odzyskanych, gdzie jest lekarzem zwierząt. Jak przebiegnie spotkanie tych dwojga pozornie obcych sobie ludzi? Czy uda im się zaleźć wspólną nić porozumienia?

"Mijanie czasu" to debiutancka publikacja Stanisława Kuczkowskiego ściśle związana z życiem pisarza i bliskich mu osób. Autor informuje jednak czytelnika, że nie jest to autobiografia. Akcja powieści rozgrywa się cyklicznie w latach 1950-1965, gdzie śledzimy dorastanie Krzysztofa patrząc, jak zmienia się z nieśmiałego nastoletniego dziecka w dorosłego, czasami butnego mężczyznę. Jego relacje z ojcem nigdy nie wykroczyły poza ramy zbytniej zuchwałości. Ich spotkania zawsze były w serdecznej atmosferze, ale bez wewnętrznej akceptacji. Krzysztof czuł miłość ojca, szanował jego poglądy, ale jednocześnie miał zgoła odmienne ambicje i plany, które nie zawsze zyskiwały pełną aprobatę doktora, dopiero upływ czasu sprawił, że mężczyzna spojrzał na swojego rodzica z całkiem innej perspektywy.

Znajdziemy tutaj również piękny, subtelny wątek miłosny. Główny bohater spotyka na swej drodze energiczną, odważną i pełną pasji dziewczynę. Niestety jego niskie poczucie wartości sprawia, że relacje jakie łączą go z ukochaną są bardziej braterskie, niemal platoniczne, jednakże czas mija, zaś ludzie się zmieniają. Krzysztof musi sam sobie odpowiedzieć, czy to jest prawdziwa miłość, czy tylko szczeniackie zauroczenie?

,,Mijanie czasu’’ posiada swoisty klimat, dużo ciepła, uroku i  specyfikę tzw. "duszę". Wiekowo jestem zbyt młoda, aby pamiętać czasy okupacyjne, jednakże z pewną dozą wzruszenia i ckliwości czytałam o problemach dnia codziennego na ówczesnych Ziemiach Odzyskanych. Bieda niejednokrotnie zaglądała ludziom w oczy, lecz pomimo tego potrafili cieszyć się  nawet z tych najmniejszych rzeczy. Szczególnie urzekła mnie ich staropolska gościnność i przedwojenna kindersztuba. Takie rytualne, staromodne okowy dystansu i szacunku dziś już powszechnie nie spotykamy.

Stanisław Kuczkowski niezwykle sugestywne i plastyczne opisuje powojenne czasy dzieciństwa głównego bohatera. Niemal czułam intensywny zapach siana unoszący się podczas jego zbiorów. Oczyma duszy widziałam także całą bandę dzieci radośnie biegających wokół domu oraz przeżywałam tę nerwową atmosferę, jaka unosiła się nad rozgrywaną partyjką brydża. Wspaniałe doznania. Warto było wyruszyć w taką literacką, nastrojową podróż w czasie.

Polecam tę książkę wszystkim osobom, które czują sentyment do poniemieckich dawnych czasów. To interesująca, wzruszająca historia o przemijaniu i poszukiwaniu sensu życia. Autor nakreślił niebanalny album wspomnień, w którym znajdziemy przyjaźń, ojcowską lub braterską miłość, sąsiedzką serdeczność, wielkie ideały, śmierć oraz poszukiwanie trwałych wartości. Spróbujmy ponownie wskrzesić magię tamtych lat sięgając po ,,Mijanie czasu’’. Zapraszam do czytania.

***

Wydawnictwo PsychoSkok. 


Tutaj kupisz książkę: KLIK.

środa, 24 lipca 2013

Pornobiznes od kuchni.


Tylko seks
Zygmunt Gołąb

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 488
Ocena: 5/6









 
     Pornografia z każdym dniem coraz bardziej oficjalnie przenika do naszego życia. Jesteśmy nią bombardowani niemal z każdej strony: telewizja, Internet, literatura, prasa itp. Widocznie ludzie potrzebują mocniejszych erotycznych wrażeń i rynek próbuje zaspokajać ich potrzebę.

Zygmunt Gołąb, dziennikarz, scenarzysta, producent sesji zdjęciowych, redaktor wydawnictwa Silk Media (wydawcy m.in. magazynu „Twój Weekend" i „One to lubią") zna ,,różowy'' biznes praktycznie od podszewki. Był nawet współorganizatorem Seksualnego Rekordu Świata 2002 podczas targów Eroticon. Zdobytą wiedzę autor wykorzystał w swojej książce ,,Tylko seks’’, w której pokazuje, jak wygląda polska rzeczywistość w świecie porno biznesu. Zawsze byłam ciekawa, dlaczego niektórzy ludzie za marne grosze decydują się hańbić swoje ciało, dlatego z niekłamanym zainteresowaniem zagłębiłam się w niecenzurowaną historię pana Zygmunta i w ciągu kilku chwil przepadłam w czeluściach szokującego, seksualnego świata.

Dwudziestokilkuletni Marek, były sprzedawca sklepu z odzieżą, za namową swojej dziewczyny wyjeżdża z Wrocławia do Warszawy na poszukiwanie bardziej opłacalnej pracy. W wyniku pewnych okoliczności mężczyzna przypadkowo zostaje zatrudniony, jako specjalista do spraw organizacji produkcji filmowej i fotograficznej w erotycznym wydawnictwie w Red & Sex.

„To jest głęboka woda. Jak pan potrafi pływać, to pan wypłynie, choć na początku będzie ciężko. Jak nie, pójdzie pan na dno. I to błyskawicznie”.

Pełen energii i zapału staje przed nowym wyzwaniem, ale po pewnym czasie ze zdumieniem odkrywa, że Polski przemysł pornograficzny całkiem odbiega od idealnego wizerunku, jakim kreują go media. Czy pomimo tego mężczyzna dalej będzie tkwił w swojej nietypowej profesji? Co z tego dalej wyniknie?

„Tylko seks” to niezwykle zaskakująca, paradokumentalna powieść o życiu w szponach seks biznesu. Muszę przyznać, że pochłonęła mnie bez reszty. Autor wiarygodnie i bez ogródek pokazuje wszelkie cienie i blaski tego zawodu. Uświadamia nam, że świat porno w dużej mierze nie przedstawia się w różowych okularach, wręcz przeciwnie. Często mamy do czynienia z chorą biurokracją, tanią prowizorką, nielimitowanym czasem pracy, wyzyskiem personelu i ,,aktorów’’, poniżaniem, chamstwem lub awanturami. Nie takiego życia oczekiwał Marek, kiedy decydował się na tę pracę. Pragnął adrenaliny, przygody. Chciał aktywnie uczestniczyć we wszystkich możliwych projektach/przedsięwzięciach, w których mógłby poznać znanych fotografów, reżyserów i innych ludzi z pierwszych stron gazet. Prawdziwa rzeczywistość przedstawiała się jednak zgoła inaczej. Do jego obowiązków należało m.in. planowanie sesji filmowych i fotograficznych na podstawie planu produkcji oraz sporządzanie ich budżetów, zamawianie scenariuszy, opracowywanie terminów poszczególnych sesji, angażowanie aktorów zgodnie z wytycznymi budżetu oraz całość produkcji sesji foto i chociaż dwoił się i troił, to jednak nieustannie dostawał nagany od apodyktycznej szefowej. Po co w takim razie tkwił w tym błędnym kole? Brak pieniędzy i perspektyw są chyba najlepszym argumentem na to, by mimo poniewierania i poniżania uparcie walczyć o swoje stanowisko.

Do erotycznych sesji filmowych lub fotograficznych najczęściej trafiali osoby z nizin społecznych bądź typowi erotomani. Szczególnie pierwsza grupa ludzi była bezlitośnie wykorzystywana przez wydawnictwo. Za seks na planie dostawali raptem 300 zł plus zwrot kosztów przejazdu. To niebywale śmieszna cena za tak kompromitującą sławę. Byłam przekonana, że gwiazdy porno zarabiają zdecydowanie znacznie więcej. Na dodatek za tę stawkę wydawnictwo miało prawo do wyłącznego wykorzystywania ich wizerunku. Szok i niedowierzanie.

Zygmunt Gołąb każdą linijką swojego tekstu udowadnia dogłębną znajomość tematu, pozyskaną z własnego doświadczenia. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego profesjonalizmu. W prosty, przejrzysty sposób, bez owijania w bawełnę pokazuje gorzką i brutalną rzeczywistość erotycznej branży. Autor nie szczędzi nam również kilka pikantnych scen, które niezwykle mocno działają na wyobraźnię. Najbardziej do gustu przypadli mi jednak wyraziści i wielobarwni bohaterowie. Zwłaszcza Marek zyskał moją niekłamaną sympatię. Chociaż posiadał kilka rażących grzeszków na sumieniu, to jednak podziwiałam jego upór i determinacje w dążeniu do obranego celu. Zaskoczył mnie także finał tej historii, ale jednocześnie ze spokojem i zrozumieniem przyjęłam jego rozwiązanie.

Jesteście ciekawi, jak od kuchni wygląda życie ludzi pracujących w pornograficznej branży? Zapraszam, zatem do lektury ,,Tylko seks’’. Tylko tutaj poznasz zupełnie inny wymiar seksu i pozbędziesz się niepotrzebnych złudzeń. Moim zdaniem to świetna demaskatorska powieść z ciekawym tłem społeczno-erotyczno-obyczajowym. Serdecznie polecam.

***

Wydawnictwo Prószyński i S-ka. 



wtorek, 23 lipca 2013

Konkurs z Anną Rybkowską

Anna Rybkowska-Poznanianka, studiowała kulturoznawstwo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Pisze od dwunastego roku życia i ma na koncie kilka siatek z zeszytami, w piwnicy rodziców… Debiutowała opowiadaniem ,,Dziad i baba'', które zdobyło wyróżnienie w konkursie na nowelkę „Expressu Poznańskiego”. Pewnym sukcesem była pierwsza nagroda za opowiadanie „Szczęśliwego Nowego Roku” w konkursie literackim „Głosu Poznańskiego. W roku 2009 wygrała Igrzyska Literackie Wydawnictwa Red Horse i ukazała się jej debiutancka powieść ,,Nell''. Jej kontynuacja pt. ,,Jednym tchem'' wydana przez Lucky ujrzała światło dzienne w lipcu 2011 roku, zaś następnie pojawiła się książka ,,Zwolnij kochanie''. Obecnie nakładem wydawnictwa MWK możemy poznać najnowsze dzieło autorki zatytułowane ,,Odszedł ode mnie''.
Mieszka w swoim rodzinnym mieście, z mężem,czwórką dzieci i dwiema kotkami o pokrętnych charakterach. Uwielbia słuchać muzyki, czytać nieswoje książki i jest prawdziwą fejsbukową maniaczką!

Przez najbliższe kilka dni będzie można, w komentarzu zadawać swoje pytania (1-maksymalnie 3) do Anny Rybkowskiej. Następnie wraz z odpowiedziami zbiorę w formę wywiadu i umieszczę w odpowiednim poście.

Jedna osoba, która według Anny Rybkowskiej wykaże się najciekawszym pomysłem na pytanie, otrzyma nagrodę, w postaci najnowszej książki autorki ,,Odszedł ode mnie'' (recenzja-klik), ufundowaną przez wydawnictwo mwk

Wystarczy napisać tylko jedno max trzy, błyskotliwe pytania i być może nagroda będzie twoja. Proszę również o uważne czytanie cudzych komentarzy, żeby wasze pytania do autorki nie pokrywały się z innymi (co ostatnio niestety miało miejsce) . Do dzieła kochani!!!

Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Świat książek i ja...
2.Sponsorem nagród jest wydawnictwo mwk
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest napisanie w komentarzu pytania (1- maksymalnie 3) do Anny Rybkowskiej na temat jej twórczości i nie tylko.
4. Konkurs trwa od 23 lipca 2013 roku do 28 lipca roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi  2 sierpnia 2013 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz książki ,,Odszedł ode mnie''.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi losowanie innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
banerek dla zainteresowanych