"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 29 marca 2014

Konkurs z Nataszą Socha

Natasza Socha
Dziennikarka, pisarka, felietonistka. Autorka "Macochy", "Ketchupa","Zbuków" i ,,Naszej klasy''.
Urodziła się w Poznaniu. Ukończyła Nauki Polityczne i Dziennikarstwo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Przez kilka lat była dziennikarką tygodnika „Wprost”. Pisała również do miesięcznika „Glamour” oraz „Twój Styl''. Mieszka w dwóch krajach –hałaśliwo/targowo/ziemniaczanym Poznaniu (Polska!) oraz pewnej wsi niedaleko Akwizgranu, słynącej z borsuków i myszołowów (Niemcy!). Pisze, ilustruje bajki dla dzieci, maluje akwarele i trochę jeździ konno. Ma również męża oraz dwójkę dzieci, które są najwspanialsze na świecie. W wolnym czasie wspólnie z Moniką Paluszkiewicz prowadzi bloga chilifiga.pl, gdzie w sposób humorystyczny łączy gotowanie z opisywaniem codziennego życia.Obecnie współpracuje tylko z pismem ,,Coaching''.

Recenzja ,,Macochy'': klik

   Tym razem zbieram pytania do Nataszy Socha. Przez najbliższe kilka dni będzie można na moim blogu, w komentarzu zadawać swoje pytania (1-maksymalnie 3) do autorki. Następnie wraz z odpowiedziami zbiorę w formę wywiadu i umieszczę w odpowiednim poście.

Dwie osoby, które według autorki wykażą się najciekawszym pomysłem na pytanie, otrzymają nagrodę, w postaci najnowszej powieści ,,Macocha''  ufundowaną (po jednym egzemplarzu) przez wydawnictwo Filia i Panią Nataszę.

Bardzo proszę również o uważne czytanie cudzych komentarzy, żeby wasze pytania do autorki nie pokrywały się z innymi. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane pytanie zostanie zignorowane. Do dzieła kochani!!!

Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Świat książek i ja...
2.Sponsorem nagród jest : wydawnictwo Filia oraz Natasza Socha.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest napisanie w komentarzu pytania (1- maksymalnie 3) do Nataszy Socha na temat jej twórczości i nie tylko.
4. Konkurs trwa od 29 marca 2014 roku do 3 kwietnia 2014 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi  ok. 9 kwietnia 2014 roku.
6. Nagrodą są 2 egzemplarze książki: ,,Macocha''.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                               banerek dla zainteresowanych

czwartek, 27 marca 2014

Rodzicielstwo w krzywym zwierciadle


Macocha
Natasza Socha

 
Wydawnictwo: FILIA
data wydania: 12 marca 2014
liczba stron: 300
ocena: 5/6









        Słowo ,,macocha’’ dla większości osób zazwyczaj kojarzy się z okrutną, nieczułą kobietą rodem z bajki o Kopciuszku, bądź Królewnie Śnieżce, która nieustannie znęca się nas swoimi pasierbami taktując ich jako zło konieczne. A jak we współczesnym świecie wyglądają relacje macochy z przybranymi dziećmi? Czy ten baśniowy stereotyp nadal funkcjonuje? Spróbujemy się tego dowiedzieć dzięki lekturze ,,Macochy’’ Nataszy Socha. Jest to drugie wydanie tej książki (pierwsze ukazało się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka, zaś obecne, nakładem wydawnictwa Filia), w nowej oprawie graficznej. Kto kryje się za tytułową postacią?

Główna bohaterka, nieomal trzydziestoletnia Roma jest szczęśliwą żoną Bruna. Ale pewnego dnia ich sielanka zostaje przerwana przez nieoczekiwaną wizytę czternastoletniej Kasi, córki męża z pierwszego małżeństwa. Nastolatka oświadcza, że ma już dosyć mieszkania z mamą i woli teraz być z ojcem. Zszokowana Roma nie czuje się gotowa do odgrywania roli macochy dla krnąbrnej, bezczelnej smarkuli z licznymi pryszczami na twarzy, skundlonymi włosami i badylowatymi rękami. Postanawia pozbyć się niewygodnego członka rodziny jak najszybciej.

,,Plan na następnych kilka tygodni:
1. Pozbyć się Kasi z domu.
2. Zmusić ją do powrotu.
3. Przekonać, że życie z nami jest beznadziejne.
4. Otruć.
5. Wysłać w kosmos?’’.


Z dnia na dzień sytuacja przedstawia się coraz gorzej. Jakby tego było mało, dziewczynka bardzo szybko zyskuje sympatię i poparcie wszystkich dookoła. Czy kiedykolwiek w relacjach Romy i Kasi nastąpi moment przełomowy? A może tak dwie mocne osobowości nigdy nie dojdą do porozumienia? I jak w tych nietypowych okolicznościach zachowa się Bruno?

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Socha, dziennikarki, pisarki, felietonistki, uważam za nadzwyczaj udane. Autorka ukończyła Nauki Polityczne i Dziennikarstwo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. W 2004 roku zadebiutowała pamiętnikiem „Macochy”, który został bardzo dobrze przyjęty przez czytelników obu płci. Obecnie mieszka trochę w Poznaniu oraz w pewnej niemieckiej wsi niedaleko Akwizgranu. W wolnym czasie prowadzi bloga chilifiga.pl, gdzie w sposób humorystyczny łączy gotowanie z opisywaniem codziennego życia. Ponadto pisze, ilustruje bajki dla dzieci, maluje akwarele i jeździ konno. W swoim dorobku literackim (oprócz bieżącej pozycji), posiada między innymi "Ketchup", "Zbuki" oraz ,,Nasza klasa’’.

Wracając do ,,Macochy’’, to świetna, przezabawna, nietypowa opowieść o "rodzinie patchworkowej". Fabuła obiera formę „pamiętnika”, czyli prywatnego, subiektywnego zapisu zdarzeń oraz myśli, uczuć i emocji główniej bohaterki, która pod maską obojętności i udawanej życzliwości ukrywa wściekłość i żądzę mordu w stosunku do swojej pasierbicy. W każdej wolnej chwili obmyśla różnorodne plany pozbycia się zbędnego balastu.

,,Uduszę ją.
W nocy, poduszką, i zwalę to na zespół nagłej śmierci łóżeczkowej. Kto powiedział, że występuje on tylko u noworodków’’.


Albo podczas zimowego urlopu w Austrii.

,,Namówię ją na zjazd poza trasą narciarską i wywołam lawinę. Na dyktafon nagram z Animal Planet ryk niedźwiedzia i puszczę na cały głos’’.

Wielokrotnie wybuchałam niekontrolowanym śmiechem obserwując wewnętrzne rozterki Romy, która niemalże popadała w czarną rozpacz na myśl o wspólnym mieszkaniu z rozwydrzoną nastolatką. Jej sposób postrzegania i analizowania rzeczywistości stanowi swoisty efekt komizmu. Autorka ironicznym spojrzeniem spogląda na relacje Romy i Kasi. Obie postacie są niezwykle orginalne, z przysłowiowym pazurem. Co wyniknie ze starcia dwóch tak silnych charakterów? Zdradzę jedynie, czeka Was niezły ubaw. Nic, tylko pogratulować Nataszy Socha świetnej wyobraźni, kreatywności i poczucia humoru.

Dawno nie czytałam tak pozytywnie rozbrajającej książki, która jednocześnie przemyca uniwersalne prawdy o rodzicielskiej miłości. Ponadto zrywa ze stereotypami odbiegając od tradycyjnego modelu rodziny do rodzin patchworkowych, które wymykają się standardom i naszemu postrzeganiu podstawowej jednostki społecznej. Najbardziej do gustu przypadła mi forma przekazu: dowcipna, i zarazem wzruszająca. Historia opowiedziana jest prostym i przejrzystym językiem, zrozumiałym dla każdego. Także akcja jest interesująca i żwawa, wydarzenie goni wydarzenie. Bohaterowie zarówno pierwszo-, jak i drugo- planowi nakreśleni są bardzo naturalnie i wiarygodnie. Autorka wiernie odzwierciedla ich nastrój, charakter i osobowość. Nie zabraknie także ogromnej dawki komizmu sytuacyjnego i słownego, który dosłownie powala czytelnika na łopatki. Jedynym mankamentem (nie mającym jednak aż tak dużego wpływu na jakość utworu) jest przewidywalność fabuły. Już od samego początku domyślamy się, jak prawdopodobnie będzie wyglądał koniec nietypowych relacji między macochą, a pasierbicą.

Masz ochotę na ciepłą, sympatyczną, wzruszającą, pełną ukrytej ironii i sarkazmu powieść? Zatem zachęcam serdecznie do lektury ,,Macochy’’. To ciekawie zaprezentowana groteska o budowaniu więzi rodzinnych, przyjacielskich i emocjonalnych. Uświadamia, że nie zawsze ,,taki diabeł straszny jak go malują’’, dlatego warto wyzbyć się własnych uprzedzeń, antypatii i zmienić swój stosunek do ludzi oraz ustalony światopogląd. Dzięki temu nasze życie stanie się bardziej znośne i szczęśliwsze. Zapraszam wszystkich zainteresowanych. Gwarantuje, nie będziecie zawiedzeni.

***
Wydawnictwo FILIA.

środa, 26 marca 2014

Dobro jest w każdym z nas


Sto imion
Cecelia Ahern

 
Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
tytuł oryginału: One Hundred Names
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 5 marca 2014
liczba stron: 448
ocena: 5+/6







        Nie od dziś wiadomo, że słowa mają wielką moc sprawczą. Z ich pomocą można kogoś zniszczyć bądź zmienić czyjeś życie na lepsze. Na własnej skórze przekonała się o tym Kathirne 'Kitty' Logan, dziennikarka śledcza, zarazem główna bohaterka powieści ,,Sto imion’’ Cecelii Ahern.

Pewnego dnia podczas emitowania programu telewizyjnego ,,Trzydzieści minut’’ Kathirne na oczach wielu telewidzów niesłusznie oskarża o molestowanie seksualne dwóch nastoletnich uczennic Colina Maguire, nauczyciela wychowania fizycznego. Od tego momentu życie mężczyzny oraz kariera Kitty legnie w gruzach. Jedynie może liczyć na dalszy etat w gazecie tylko dlatego, że Constance Dubois, redaktorka czasopisma jest jednocześnie jej mentorką i przyjaciółką. Niestety kobieta ciężko choruje na raka. Na kilka dni przed swoją śmiercią opowiada Kitty o pewnej historii, którą bardzo chciała zrealizować, lecz nie starczyło jej na to czasu. Teraz pragnie, aby Logan dokończyła za nią ten artykuł. Kiedy Constance umiera, dziewczyna postanawia wypełnić jej ostatnią wolę. Jedyną wskazówkę jaką posiada, jest pozostawiona przez jej mentorkę lista stu przypadkowo dobranych nazwisk, o których nikt nigdy nie słyszał. To wszystko. Żadnego streszczenia, wyjaśnienia, zarysu historii. Kathirne ma zaledwie dwa tygodnie na napisanie reportażu ku pamięci zmarłej. Musi zaleźć jakiś wspólny mianownik łączący tę setkę ludzi. Czy uda dziennikarce w tak krótkim czasie osiągnąć zamierzony cel? W którą stronę potoczy się jej zawodowe oraz prywatne życie?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością z Cecilii Ahern, irlandzką bestsellerową pisarką, córką byłego konserwatywnego premiera Irlandii, Bertiego Ahern, urzędującego w latach 1997-2008. Autorka studiowała dziennikarstwo. Uzdolniona jest również muzycznie. Wraz ze swoim zespołem Shimma w roku 2000 reprezentowała Irlandię w Konkursie Piosenki Eurowizji. Jest także producentką serialu komediowego telewizji ABC - Samantha Who?, w którym tytułową rolę gra Christina Applegate. Zadebiutowała powieścią "P.S. Kocham Cię", na podstawie której nakręcono film z Hilary Swank i Gerardem Butlerem w rolach głównych.

Wracając do bieżącej pozycji, nie myślałam, że tak mocno zaszczepi się w moim sercu. Sama fabuła i koncepcja książki jest rewelacyjna. Historia dziewczyny, która popełniła wielki błąd osądzając niewinnego człowieka o coś, co w rzeczywistości nie zrobił, wzbudza ogrom emocji i daje do myślenia. Jak łatwo można komuś zniszczyć życie. Wystarczy słowo lub mały gest, aby doprowadzić drugą osobę do totalnego upadku. Przez bezpodstawne oskarżenia Logan, Colin Maguire poniósł nieodwracalne szkody dla swojej reputacji. Cały jego świat rozsypał się niczym domek z kart. Został zawieszony w obowiązkach nauczyciela i odrzuciła go własna rodzina oraz społeczność lokalna. A to wszystko przez jedno kłamstwo wymyślone przez sfrustrowane uczennice. Tymczasem żądna sensacji Kitty podłapała ten temat bez sprawdzania jego wiarygodności, co w konsekwencji zakończyło się kosztowym procesem sądowym. Nie to jednak jest najważniejsze. Kiedyś Logan potrafiła zrozumieć uczucia drugiego człowieka. Teraz jej sposób prowadzenia zwykłej rozmowy ustąpiły miejsca gierkom, próbom wyciągnięcia z ludzi informacji, często wbrew w ich woli. Ale każdemu należy się druga szansa. Jest ktoś, kto wierzy w dobroć Kitty. To Constance, mentorka i przyjaciółka, która daje jej szansę na naprawienie swoich życiowych błędów. Początkowo dziennikarka nie rozumie, o co w tym wszystkim chodzi. Nie zauważa niczego interesującego w zwyczajnych ludziach z listy stu nazwisk. Pomimo tego stopniowo krok po kroku przełamuje swoją wewnętrzną barierę, zbliża się do nich, poznaje coraz lepiej i w końcu zaprzyjaźnia się z nimi. Ten aspekt uświadamia, że każdy z nas ma jakąś historię do opowiedzenia, która zasługuje na uwagę. Trzeba tylko umieć słuchać tego, co mówią inni.

,,Możemy wszyscy sądzić, że jesteśmy nijacy, że nasze życie jest nudne, tylko dlatego, że nie dokonujemy epokowych odkryć, nie zdobywamy Nobla czy Oscara, nie piszą o nas w gazetach. Jednak prawda jest taka, że wszyscy robimy coś, co jest fascynujące, co jest ważne, z czego możemy być dumni’’.

Czasami zwykła rozmowa o niczym, może być dla drugiej osoby najwspanialszym prezentem. Warto o tym pamiętać!

Najnowsza proza Ahern zrobiła na mnie niebywałe wrażenie i zapadła głęboko w pamięć. Nie spodziewałam się tak dobrej, kreatywnej i świetnie zrealizowanej książki. Całość napisana jest prostym, przystępnym językiem, jasno i zrozumiale. Akcja toczy się spokojnie, miarowo i jest nieprzewidywalna, co nie pozwala na nudę. Duży plus należy się również autorce za realistyczne kreacje wszystkich bohaterów. To oni dodają kolorytu i wyrazistości całej powieści. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Kitty. Początkowo jej egoizm, niestabilność uczuciowa i zapatrzenie w siebie strasznie mnie irytowało. Na szczęście wraz z rozwojem wydarzeń dziewczyna przechodzi swoistą wewnętrzną metamorfozę osobowości. Z kolei postacie drugoplanowe oczarowują esencją ukrytej głębi. Na uznanie zasługuje także logiczna zagadka związana ze znalezieniem wspólnych cech łączących wszystkie nazwiska z listy Constance. Nie przypuszczałam, że jej rozwiązanie okaże się takie … oczywiste. Cieszy mnie również nieprzewidywalne zakończenie. Tchnie optymizmem i urzeka przesłaniem. Pokazuje, że każdy zasługuje na drugą szansę i warto ją komuś dać.

Serdecznie polecam ,,Sto imion’’. To niezwykła, wyjątkowa, ciepła, wzruszająca, niepowtarzalna, iście magiczna powieść. Jest prawdziwą prozą życia napisaną o (nie)zwykłych ludziach. Niemal każda strona wypełniona jest emocjami i prawdziwymi uczuciami, które rozlewają się po wszystkich zakamarkach serca i duszy. Dzięki tej lekturze zrozumiesz, że nigdy, mimo przeciwności losu nie należy się poddawać. Trzeba umieć przyjąć porażkę z godnością, przeanalizować popełnione błędy i skoncentrować się na budowaniu lepszej przyszłości. Niepowodzenia pozwalają nam dostrzegać i akceptować własne słabości, mogą stać się impulsem do pozytywnych zmian, dlatego należy zaufać losowi i przyjąć niespodzianki, jakie dla nas ma. Zapraszam do czytania. Na pewno nie będziecie zawiedzeni.


***

Wydawnictwo Akurat.

Konkurs z Katarzyną Meres

Katarzyna Meres
Jestem dwudziestoletnią studentką drugiego roku socjologii na AGH w Krakowie. Nie wyobrażam sobie życie bez książek, pisania, muzyki, czy fotografowania.

Wolny czas staram poświęcić się na robienie tego, co kocham - fotografowanie, czytanie, pisanie.

W książkach znajduję przyjaciół.
W zdjęciach nadzieję.
W pisaniu siłę.
  
Co czytam?
Najchętniej sięgam po biografie, autobiografie, literaturę faktu, powieści obyczajowe, historie prawdziwe, książki traktujące o zbrodniach honorowych, kulturze muzułmańskiej.

 Moim wzorem literackim od kilku lat pozostaje Eric-Emmanuell Schmitt.

Gdzie mnie znaleźć?
Katarzyna Meres Photography - Facebook
Świat Kasiencjusza-Facebook
Blog Świat Kasiencjusza
Recenzja debiutanckiej powieści Kasi

 Z przyjemnością informuje, że dziś macie niepowtarzalną okazje zadać pytania Katarzynie Meres. Przez najbliższe kilka dni będzie można na moim blogu, w komentarzu zadawać swoje pytania (1-maksymalnie 3) do autorki. Następnie wraz z odpowiedziami zbiorę w formę wywiadu i umieszczę w odpowiednim poście.

  Trzy osoby, która według Katarzyny Meres wykażą się najciekawszym pomysłem na pytanie, otrzymają nagrodę: ,,Dźwięki wspomnień'' (wraz z dedykacją i autografem autorki), ufundowane przez wydawnictwo Novae Res.

Wystarczy napisać tylko jedno max trzy, błyskotliwe pytania i być może nagroda będzie twoja. Proszę również o uważne czytanie cudzych komentarzy, żeby wasze pytania do autorki nie pokrywały się z innymi. Do dzieła kochani!!!

Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Świat książek i ja...
2.Sponsorem nagród jest wydawnictwo Novae Res.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest napisanie w komentarzu pytania (1- maksymalnie 3) do Katarzyny Meres na temat jej twórczości i nie tylko.
4. Konkurs trwa od 26 marca 2014 roku do 31 marca 2014 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 5  kwietnia 2014 roku.
6. Nagrodą 3 egzemplarze książki ,,Dźwięki wspomnień'' wraz z dedykacją i autografem autorki.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi losowanie innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

banerek dla zainteresowanych

poniedziałek, 24 marca 2014

Brzydula


Promienie słońca
Iwona Łukasik

 
Wydawnictwo: Lucky
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 320
Ocena: 5-/6









       Od pewnego czasu rozglądam się za relaksującą, ale zarazem zabawną literaturą. Tym razem mój wybór padł na ,,Promienie słońca’’ Iwony Łukasik. O czym jest jej historia?

Główna bohaterka Weronika Promyk, to młoda absolwentka polonistyki UJ w Krakowie pochodząca z małej miejscowości Poziomkowo. W życiu nigdy nie miała łatwo. Natura poskąpiła jej urody wyposażając w szopę wściekle rudych, kręconych włosów oraz trupio bladą twarz upatrzoną wszędzie piegami. Weronika pogodziła się z tym, jak wygląda, ale gorzej z ludźmi, którzy widzą ją po raz pierwszy na oczy. Pewnego dnia dziewczyna postanawia poszukać szczęścia w wielkim mieście. Ucieka z domu i przyjeżdża do Warszawy, gdzie zatrzymuje się w schronisku dla młodzieży. Od razu rozpoczyna intensywne szukanie pracy. Przypadkowo udaje jej się podjąć etat szwaczki na planie popularnego serialu telewizyjnego. W niedługim czasie poznaje Gerarda Semantowskiego, głównego amanta cyklu filmowego, zarazem spadkobiercę największego wydawnictwa książkowego w Polsce. Niespodziewanie dla wszystkich tych dwoje coraz częściej widywani są razem.

,,Gerard i … To rude coś. Fakt: zbyt się różnili, należeli do dwóch odrębnych światów. Ktoś taki jak Gerard nie mógłby zaprzyjaźnić się z brzydkim kaczątkiem importowanym prosto ze wsi. (…) Pierwsza bariera- wyglądu nie do przejścia. Nawet wykwalifikowany saper nie przebrnąłby przez tę minę. Druga bariera- wyraźne braki w obyciu i znajomości zasad funkcjonowania wielkiego świata’’.

Co tak naprawdę łączy pomocnicę krawcowej z nieziemsko przystojnym aktorem? Czy to przyjaźń, a może miłość lub coś zupełnie innego?

Czegoś takiego właśnie potrzebowałam, czyli lekkiej, żartobliwej i optymistycznej powieści, która wprawi mnie w doskonały nastrój i samopoczucie. ,,Promienie słońca’’ idealnie spełniły swoje zadanie. Fabuła poprowadzona jest niezwykle interesująco i naturalnie, wciąga z każdym rozdziałem. Napisana jest prostym, zrozumiałym, lekko żartobliwym językiem, bez zbędnych frazesów. Wprawdzie gdzieniegdzie daje się zauważyć sporadyczne literówki, drobne błędy interpunkcyjne oraz stylistyczne, ale na szczęście nie odbierają przyjemności w czytaniu. Akcja jest żwawa, swobodna i co najważniejsze, nie nudzi. Bohaterowie dopracowani są z dużą precyzją, pieczołowitością i dbałością o szczegóły. Bez przeszkód mogłam wyobrazić sobie każdego z nich oraz sytuacje, w jakich się aktualnie znajdowali. Jeśli chodzi o zakończenie, pozostawia pewne uczucie niedosytu z powodu kilka niewyjaśnionych wątków. Wiem jednak z pewnego źródła, iż szykuje się kontynuacja, w której poznamy dalsze losy Weroniki i Gerarda.

Ktoś trafnie podsumował tę książkę do scenariusza serialu komediowego ,,BrzydUla’’. Mam podobne odczucia. ,,W promieniach słońca’’ główna bohaterka także jest mało urodziwą i niezamożną dziewczyną. Rozpoczyna pracę jako pomocnica krawcowej na planie znanego serialowego tasiemca, gdzie wokół przebywają prawie sami piękni, atrakcyjni ludzie. Początkowo czuje się trochę wyobcowana, niemniej jednak jakoś aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Zyskuje nawet sympatię swojej szefowej i głównego odtwórcy serialu. Jej zażyłe relacje z Gerardem mają jednak ,,drugie dno’’ i nie są całkiem bezinteresowne. O co w tym wszystkim chodzi? Nic nie zdradzę, to będzie moja słodka tajemnica. Przyznam, że od samego początku polubiłam Weronikę. To miła, uczciwa, wrażliwa i dobroduszna osoba. Nigdy nie użala się nad sobą, wręcz przeciwnie. Akceptuje siebie taką, jaka jest. Niestety na pomoc i wsparcie rodziny (poza bratem) nie ma co liczyć. Teraz również nie ma lekko. Większość osób taktuje ją z wyższością, pogardą i z politowaniem. Czy mimo to nasza bohaterka znajdzie szczęście i spełnienie?

Moją niekłamaną sympatię zyskał także Gerard. Chociaż jest to niezwykle piękny, przystojny, bajecznie bogaty mężczyzna, to jednak posiada dobre serce. Nie wyśmiewa się z Weroniki, lecz zawsze służy pomocą między innymi pomaga znaleźć jej mieszkanie. Wprawdzie wiąże się z tym pewna przysługa, co nie zmienia to faktu, że tych dwoje na swój sposób ciągnie do siebie. Czy dzięki swej dobroci i determinacji Weronika zyska uczucie Gerarda? Ten wątek nie ociera się o schemat, w żadnym wypadku nie trąci banałem, nielogicznością czy infantylizmem. Subtelna relacja głównych bohaterów nakreślona jest bardzo naturalnie, wiarygodnie, bez przesadnego etapowania uczuciami. Jeśli zatem liczycie na namiętny romans dwojga kochanków, to muszę Was rozczarować.

Proza Iwony Łukasik zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. To dowcipna, wzruszająca, ciepła, ironiczna i przyjemna lektura. Opowiada o spełnianiu marzeń, dążeniu do celu i nie zawsze łatwych wyborach. Uświadamia, że często pozory mylą, dlatego nigdy nie wolno oceniać kogoś po jego wyglądzie. Wielbiciele literatury obyczajowej nie powinni czuć się zawiedzeni. Osobiście widzę pisarską inteligencje i potencjał autorki, który mam nadzieję rozwinie się w pełni. Dajcie jej szansę, bo uważam, że warto.

***

Wydawnictwo Lucky