"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

niedziela, 3 lipca 2022

Uwaga, uwaga! Pomagajmy!

Oto już jest. Wyczekiwana, wyjątkowa, jedyna. Antologia charytatywna napisana przez popularne polskie autorki, która ma wesprzeć małego Alanka i jego mamę.

Autorki przekazały 100%, a Inanna 15% przychodów na rzecz Alanka Tomaszewskiego.

❤❤❤

Niektórym dzieciom los już na samym początku odbiera szansę na normalne życie. Chore, zaniedbywane, porzucone… Na szczęście część z nich spotyka na swojej drodze wspaniałych ludzi, którzy obdarzają je miłością i dają im drugą szansę. Czasami wymaga to stoczenia ciężkiej walki o dobro dziecka, czasami wystarczy niewiele – gest, słowo, ciche wsparcie…


Autorki antologii poświęciły swoje opowiadania takim niezwykłym dzieciom i ludziom, którzy pokochali je jak własne. Pełne emocji i wzruszeń historie mogły, a może nawet wydarzyły się naprawdę.


Inspiracją do stworzenia tej antologii była historia Alanka i jego rodziny, którzy potrzebują naszej pomocy.

 

Opowiadania w zbiorze:
Ale wiesz, że my Cię kochamy - Wioletta Piasecka
Być dzieckiem - Melisa Łada
Czas na rozmowę - Małgorzata Falkowska
Czerwona rękawiczka - Anna Stryjewska
Druga szansa - Katarzyna Grabowska
Dzięki tobie - Ewelina Nawara
Fikcja - Patrycja Cygan-Jeż
Linia życia - Kinga Ucherek
Mam na imię Adam - Barbara Stachowiak
Miłość na rowerze - Anita Rucińska
Nigdy więcej - Dorota Śliwa
Te same nuty - Katarzyna Kielecka
Wiosna w oczach pełnych łez - Monika Winciorek

❤❤❤

Antologia Nowy początek, nowa szansa" poświęcona jest dzieciom i ich problemom. Przepełnia ją ogrom uczuć. Gwarantuje, że uronicie łzę podczas lektury. To po prostu must read tego lata 😁

Możecie już teraz zamówić książkę w formie e-booka:



Skusicie się?

sobota, 2 lipca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Uratuj'' w wykonaniu Kamili Kiecoń.

Kamila Kiecoń to młoda wokalistka z Ustronia w województwie śląskim. Oprócz śpiewanie potrafi grać na fortepianie. Usłyszeć mogliśmy ją na koncercie młodych talentów, gdzie wspólnie z siostrą wykonała hit Price Tag, Jessie J. Kamila uwielbia śpiewać covery hitów Adele. Uczestniczka 8. edycji „The Voice of Poland” 
Miałeś tyle szans, ale każda już nie nasza 
Czemu dałeś je zmarnować? 
Kiedyś tyle warstw, teraz jestem całkiem naga 
Nasza droga już nie prosta

Ref. 
Proszę teraz już uratuj 
Nadziei oddać mi się daj 
Tak naprawdę myślę, że to nie koniec 
Ten ból ogarnia mnie, a ja... 
Walczę sama już bez ciebie 
Tyle zmarnowanych chwil już mam 
Nigdy nie myślałam, że tak będzie 
Nasza droga może nadal trwać

Weź już może odpuść nam tę grę, 
daj mi ponieść się marzeniom 
Tyle ważnych spraw, które nie dają mi oddychać 
Tylko Ty nadzieję możesz wlać

Ref. 
Proszę teraz już uratuj 
Nadziei oddać mi się daj 
Tak naprawdę myślę, że to nie koniec 
Ten ból ogarnia mnie, a ja... 
Walczę sama już bez ciebie 
Tyle zmarnowanych chwil już mam 
Nigdy nie myślała, że tak będzie 
Nasza droga może nadal trwać

wtorek, 28 czerwca 2022

Felix Mroczna zemsta - Iwona Feldmann || FRAGMENT POWIEŚCI

Moi Drodzy,

dziś jest premiera powieści ,,Felix Mroczna zemsta'' Iwony Feldmann. To drugi tom historii o dwóch braciach rządzących warszawskim, mafijnym półświatkiem.
Myślisz że to bajka.
Masz rację, to nie bajka.

Felix skupia wszystkie swe siły na odnalezieniu tego, kto próbuje go zabić. To całkowicie pochłania jego myśli i duszę, a noce osładza mu Ida. Na drodze do jego celu stoją cztery kobiety. Czy mężczyzna zniszczy je wszystkie, wykorzystując każdą do swoich potrzeb?
Greta nie ma zamiaru być tą drugą i postanawia rozwieść się z niewiernym mężem. Zamierza poinformować go o tym zaraz po wielkim balu, który przygotowuje jej ojciec. Tylko czy wśród tłumu ludzi będzie bezpieczna? Czy wszyscy dożyją poranka?
Karolina czeka w szpitalu więziennym na rozprawę. Niespodziewanie odwiedza ją dawna znajoma i składa jej bardzo kuszącą propozycję. Czy Karolina zdradzi w zamian za wolność?
Marcel jest kuzynem Felixa i jedynym człowiekiem, któremu ufa mafioso. Zna struktury organizacyjne, pomaga mu utrzymać władzę i zajmuje się połową jego biznesu. Jaki wpływ na życie obu mężczyzn będzie miało to co odkryje?
W światłach wielkiego miasta czają się cienie, a wraz z nimi morderca oraz tajemniczy gracz, którego nikt się nie spodziewa?

Odważysz się zagłębić w ten świat pełen miłości i zaskakujących zwrotów akcji?


FRAGMENT POWIEŚCI:

Moja garderoba była pełna ludzi. Piliśmy i świętowaliśmy zwycięstwo. Gratulacjom nie było końca, a dłonie kobiet, które przychodziły mi gratulować, niby niechcący muskały moje spocone ciało. K*rwa, gdyby nie Greta, już bym którąś z nich przeleciał. Nabuzowany i niecierpliwy rozmawiałem z ludźmi, piłem drinki i już chciałem zapytać Szarego o nią, gdy pojawiła się w towarzystwie Ola. Chronił ją. To dobrze.

Usłyszałem ciche i grzeczne:

– Dobry wieczór.

Od razu byłem podjarany. Czułem, jak dreszcze przebiegają po moich plecach, a mózg zalewa fala przyjemności. Odwróciłem się i spojrzałem w jej zielone oczy.

– Gdzie byłaś? – zapytałem niezadowolony.

Kiwnąłem Szaremu głową, aby wszystkich wyprowadził. Gdy za ostatnim z gości zamknęły się drzwi, Greta rozejrzała się zaciekawiona po mojej garderobie. Gdy nie walczyłem, pokój ten spełniał rolę biura, a gdy walczyłem, był tym, czym dzisiaj.

Śledziłem ją przez moment wzrokiem. Wyglądała idealnie. Krótka, czarna sukienka na ramiączkach, czerwone szpilki i te jej cholernie długie włosy, które tak uwielbiałem.

– Przez ciebie oberwałem – stwierdziłem, jak tylko przypomniałem sobie, jak mi kibicowała.

– Wynagrodzę ci to – rzuciła tak naturalnie, że w jednej chwili zagarnęła całą moją uwagę.

Wynagrodzi mi to? Przygryzłem dolną wargę i patrzyłem na nią, jak przechadza się po tym pokoju i ogląda zdjęcia. Nie zdawała sobie sprawy, jak jej słowa na mnie zadziałały. Rozpaliła mnie jednym zdaniem. Najchętniej już bym ją chwycił i pochłonął całym sobą. Jednak powiedziałem zupełnie coś innego:

– Nie musisz, bo dzięki temu zarobiliśmy więcej kasy – oznajmiłem jej. – Jestem ci winien prezent. Czego sobie zażyczysz, królowo? – zapytałem.

Greta odwróciła się w moją stronę i prześlizgnęła się wzrokiem po moim ciele. Na chwilę ogień zapłonął w jej oczach i rozpalił moje wnętrzności. Nadal miałem na sobie tylko czarne spodnie z walki. Podeszła o krok i patrząc teraz w moje oczy powiedziała:

– Uwierz mi, Felixie, nie jesteś w stanie mi dać tego, czego pragnę.

– Tak myślisz?

– Nie pozbędziesz się Idy, prawda?

Milczałem i nic nie odpowiedziałem. To nie był odpowiedni moment, aby o tym rozmawiać.

– Może będzie lepiej, jeśli nadal będziemy żyli osobno? – zapytała, spuszczając głowę.

– Może, nie wiem – odpowiedziałem, chociaż wiedziałem, że ani ona, ani ja tego nie chcemy.

– Wiem, że nigdy nie będziesz mój.

Powolnym krokiem podszedłem do niej i ująłem w dłonie jej twarz. Patrzyłem w te jej zachwycające zielone oczy. Całym sobą pragnąłem jej ust, jej całej.

– Dzisiaj należę tylko do ciebie, Greto. Jestem twój – odparłem i wpiłem się w jej usta. Dziko i namiętnie, niczym wygłodniałe zwierzę, zmiażdżyłem jej usta i rozchyliłem je swoimi. Wtargnąłem w nią głębiej językiem. Potrzebowałem tego, jej smaku i zapachu. Popchnąłem ją i oparłem o metalowe szafki na ubrania. Spojrzałem na nią pytająco.

– Tęskniłaś?

– Niby za czym? – zapytała przewrotnie.

– Za tym – powiedziałem i nachyliłem się. Delikatnie musnąłem jej wilgotne od naszych pocałunków usta. Westchnęła cicho. Tak, takich dźwięków oczekiwałem. Uśmiechnąłem się zadowolony i pochyliłem się niżej, do jej ramienia. Błądziłem przez chwilę po nim ustami, po pachnącej skórze, a potem palcami zsunąłem na bok ramiączko jej sukienki. Złożyłem pocałunek w tym miejscu i przesunąłem językiem powoli w kierunku jej karku. Greta jęczała i wiła się w moim uścisku. Dotykała mnie i przyciągała do siebie. Przywarłem do niej całym sobą, a nasze usta znowu się złączyły w długim namiętnym pocałunku.

Jej palce zakradły się pod gumkę moich spodni, a gdy objęła nimi mojego ku*asa, westchnąłem przeciągle i zagryzłem usta. Ciarki szalonego podniecenia przetoczyły się przez moje ciało, gdy mnie dotykała.

– Greto…

– Takiego cię lubię – szepnęła w moje usta. Pieściła mnie i stymulowała, aż wreszcie zsunęła spodnie z moich bioder.

– Tak, królowo… – wyjęczałem. – Właśnie, tak…

– Dzisiaj tylko tyle mogę ci dać – powiedziała i opadła na kolana.

Patrzyłem na nią zdziwiony, zszokowany i tak cholernie podniecony, że aż się uśmiechnęła, gdy drgałem intensywnie w jej dłoni. Czułem, jak niewiarygodnie nabrzmiewam, gdy klęczała przede mną. Moje serce przyspieszyło, gdy zdałem sobie sprawę z tego, co ona chce zrobić. (...)

– Kurwa, Greta… – wyjęczałem. Wcisnąłem się plecami w metalowe szafki, aby nie stracić równowagi, gdy jej język doprowadzał mnie do utraty zmysłów. Co ona ze mną robiła?!



Skusicie się?

niedziela, 26 czerwca 2022

"Patostreamerzy" Wojciech Kulawski || FRAGMENTY POWIEŚCI

Moi Drodzy,
1 lipca 2022 odbędzie się premiera kryminału "Patostreamerzy" Wojciecha Kulawskiego. Na zachętę polecam krótkie fragmenty powieści:

„Psycho” z kapturem włożonym na głowę siedział tyłem do kamery i odpowiadał na pytania dziennikarza.
– Kim są patostreamerzy?
– To subkultura, styl życia. I oczywiście, nie ma co ukrywać, możliwość sporego zarobku.
– Czyli gdyby nie kasa, pewnie nikt z was by tego nie robił.
– Pewnie tak. Chociaż na początku nie chodziło o kasę, tylko o dobrą zabawę. Ludzi zawsze pociągał zakazany owoc. Dużo mówi się o patologii, to ostatnio bardzo modne słowo, zdecydowanie nadużywane. Bo tak naprawdę przeciętny człowiek nie spotyka się z patologicznymi zachowaniami. W telewizji też ich nie pokazują.
– Jak to się wszystko zaczęło?
– Na początku były selfie, które szybko się wszystkim znudziły. Potem pojawiła się moda wyzwania, tak zwane challange’e. Potem doszły sekskamerki internetowe i na końcu patostreaming.
– Czym są challenge’e?
– To wyzwania, ktoś robi na przykład sto pompek, transmitując swój wyczyn na żywo przez media strumieniowe. Po wszystkim wyzywa na pojedynek kolegę, który stara się pobić wynik poprzednika, i tak spirala się nakręca.
– Robienie pompek to dość niewinna rozrywka.
– Jasne, dlatego należało wymyślać coraz głupsze i bardziej niebezpieczne konkurencje, aby zdobyć nową widownię.
– Jakie konkurencje?
– Krokiem w kierunku patostreamingu były extreme selfie, czyli selfie robione w niebezpiecznych miejscach. Ludzie wchodzili na wysokie rusztowania, wychylali się i robili sobie zdjęcie. Żołnierze wrzucali do mediów społecznościowych zdjęcia z misji w Afganistanie. Nie wspominając o fotkach z niebezpiecznymi zwierzętami, rekinami czy wężami. Extreme selfie nadal nie traci na popularności.
– Ale rozumiem, że to wciąż nie wystarczało?
– Oczywiście, że nie. Pojawiły się zdjęcia z bezdomnymi czy z pogrzebów.
– Z pogrzebów?
– No tak, na przykład z babcią w otwartej trumnie w tle. A największą popularnością cieszyły się selfie z ciałami topielców czy samobójców. Niestety był to towar deficytowy, więc zaczęło się wymyślanie różnych dziwactw typu condom challenge.
– Co to takiego?
– Napełniasz prezerwatywę wodą i zrzucasz ją na głowę koledze, który na końcu wygląda jak rybka pływająca w kuli. Wyobraźnia internautów nie zna granic.
– A kiedy pojawiły się wyzwania patologiczne?
– Zaczęło się niewinnie, od picia piwa na czas, potem doszły różne wariacje tej konkurencji. Stanęło na tym, że wygrywała osoba, która wypiła jak najwięcej w jak najkrótszym czasie.
– Czyli na umór?
– Te konkurencje zazwyczaj kończyły bardzo efektownie. W sieci można znaleźć filmiki z najciekawszymi momentami, kiedy uczestniczy wyzwań opróżniają swoje żołądki.
– Jest coś szczególnie przeznaczone dla kobiet albo zdominowane przez kobiety?
– Oczywiście. Zwykle dziewczyny w mediach społecznościowych albo w przekazach na żywo chcą się pokazać w jak najkorzystniejszym świetle. Programy graficzne potrafią dziś zdziałać cuda. Jednak ostatnio pojawiła się moda, na odpiększanie kobiecego ciała.
– I co?
– Nic. Dziewczyny robią sobie zdjęcia rozstępów, blizn, cellulitu, brodawek, oparzeń, przebarwień i innych niedoskonałości.
– Dziwne. Jest coś jeszcze, co stało się domeną kobiet?
– Oczywiście, fotki puszek coli trzymanej między piersiami albo tak zwane bikini bridge. Zdjęcie, na którym widać szparę między brzuchem a odstającymi od ciała majtkami. Kobiety często chwalą się piersiami, przy czym na różne sposoby zasłaniają sutki, żeby zdjęcie nie zostało zablokowane przez administratorów portali społecznościowych.
– Jakie jeszcze kuriozalne konkurencje wymyślali internauci?
– Leżenie trupem w najmniej odpowiednich do tego miejscach.
– Czyli w jakich?
– Na przykład między dwoma wielbłądami albo na wysokiej drabinie. Swego czasu była moda na obklejanie twarzy taśmą, robienie selfie z obsraną pieluchą dziecka czy sikanie w spodnie.
– Słyszałem o wyjątkowo głupim challenge’u związanym z jedzeniem cynamonu.
– Tak, jeszcze nie znalazł się taki kozak, który utrzymałby w ustach łyżkę cynamonu. Przyprawa natychmiast podrażnia płuca. Kilka tego typu challenge’ów skończyło uduszeniem. Zresztą śmiertelnych wypadków podczas patologicznych wyzwań nie brakuje. Właśnie dlatego widzowie szaleją za patostreamingiem, nigdy nie wiadomo, co się wydarzy.



Stefan skończył papierosa i odpalił kolejnego. Gdy żona podawała mu kanapki, nieoczekiwanie wstał i złapał ją za rękę. – Dlaczego nie chciałaś otworzyć mi drzwi? – Byłeś pijany. Bałam się – przyznała. Wtedy mężczyzna uderzył ją w prosto w brzuch. – Dawaj butelkę. Wiem, że gdzieś ją przede mną schowałaś – wymamrotał. – Nie ma żadnej butelki – odpowiedziała, próbując wyrwać się z uścisku męża. – No to popatrz, co zrobię, jak mi jej nie przyniesiesz. – Puścił żonę i podszedł do meblościanki, gdzie wisiała, osłonięta foliowym workiem, suknia ślubna przyniesiona do przeróbki. Pijany mężczyzna, nie zważając na konsekwencje, wypalił dziury w kilku warstwach materiału. – Co robisz? – wrzasnęła kobieta. – Nie będę w stanie tego naprawić. Wiesz, ile to kosztowało? – krzyknęła zrozpaczona i rzuciła się w obronie sukni. W tym momencie Leszek – mimo że cały drżał ze strachu – zerwał się z łóżka i pobiegł do dużego pokoju. Stanął między ojcem a matką i spojrzał hardo w oczy mężczyzny. – Nie pozwolę ci jej skrzywdzić. – A czy ciebie gówniarzu ktoś pyta o zdanie? – warknął wściekły ojciec. Chwycił Leszka ze rękę i przystawił papierosa do jego przedramienia. Chłopak krzyknął z bólu, gdy rozżarzona końcówka przypalała mu ciało. Wyrywał się i szarpał, ale nie był w stanie się uwolnić. Dopiero interwencja matki, która zaczęła okładać pijanego zwyrodnialca rękami, sprawiła, że chłopak zdołał się oswobodzić. Odsunął się na bezpieczną odległość od ojca, aby ten nie mógł go pochwycić. – No to teraz się doigraliście – zagroził mężczyzna. Ruszył do przedpokoju, gdzie w komodzie leżały narzędzia. Wyciągnął długie gwoździe i z obłędem w oczach ruszył w stronę przerażonych domowników. – Biegnij! Zawiadom sąsiadów, niech zadzwonią po policję! – krzyknęła kobieta. Leszek obiegł ojca, który próbował go schwycić. Stefan, jeszcze bardziej rozjuszony, złapał suknię ślubną i zaczął ją rozdzierać gwoździem. Kobieta odruchowo rzuciła się w kierunku meblościanki, szarpnęła za suknię i wyrwała z ją z rąk męża. Oczy mężczyzny zapłonęły dziką furią, uderzył nogą w kolano żony, zwalając ją na ziemię. Zanim zdołała dojść do siebie, przycisnął jej rękę butem do podłogi, kucnął, po czym przytknął gwoździa i pchnął mocno, przebijając skórę. Z gardła kobiety wyrwał się rozdzierający krzyk. – Ratujcie mnie! Chce mnie zabić! – rozpaczliwie wołała pomocy. Patrzyła przerażona, jak długi gwóźdź przebija jej skórę. Wszędzie lała się krew. Stefan zdawał się coraz bardziej podniecony, jakby zadawanie bólu sprawiało mu przyjemność. Tymczasem Leszek dopadł do drzwi, otworzył je i wybiegł na klatkę schodową. Wrzeszczał na całe gardło, jakby przed chwilą ziemia w jego pokoju się rozstąpiła i pojawił się Belzebub we własnej osobie.

Czy jesteście gotowi zanurzyć się w tę najciemniejszą stronę ludzkiej natury?

Skusicie się na powyższy tytuł?