"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 19 października 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Powiedz jak'' w wykonaniu zespołu Eratox.

ERATOX – Czterech niezwykle pozytywnie nastawionych do świata muzyków: Przemek Budka, Patryk Bartczak, Marcin Dramiński i Maciej Głowiński. Zwycięzcy 3 edycji Disco Star.

1.Jeden znak mały gest
Onieśmielał zawsze mnie
Powiedz jak naprawić błąd
Który zmienia życie me.

Powiedz jak mam zmienić życie swe
Jak naprawić błędny czas
Chcę przy Tobie co dzień budzić się
I poznawać lepszy świat.

2. Oddech Twój, ust twych smak
Pozostawił w sercu znak
W Twoich oczach słodkie łzy
Już na zawsze tylko MY !

Powiedz jak mam zmienić życie swe
Jak naprawić błędny czas
Chcę przy Tobie co dzień budzić się
I poznawać lepszy świat. x5

piątek, 18 października 2019

''Zapomnij o nim'' Małgorzata Garkowska # PATRONAT MEDIALNY

Zapomnij o nim
Małgorzata Garkowska
Moja ocena: 7/10
Data premiery: 22 października 2019
Patronat medialny:
Miłość wszystko wybacza, ale czy na pewno?

  Artur jest człowiekiem poukładanym i solidnym. Narzeczona, praca, mieszkanie. I konkretne plany na przyszłość. Wciąż jednak – sam nie wie dlaczego – wraca myślami do nieznajomej ze sklepu, której próbował pomóc. Anna myślała, że ma wszystko. Spokojna praca w rodzinnej firmie, przygotowania do ślubu, dziecko w drodze. Jedno wydarzenie wszystko zmienia. Zostaje sama z mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Ewelina zjawia się w Zamościu z jedną walizką w ręce. I jednym celem: chce odnaleźć mężczyznę, w którym się zakochała. I który jest ojcem jej dziecka. Sama, bez pracy, próbuje sobie radzić w nowej rzeczywistości. Trzy osoby w przełomowym momencie życia. Co się wydarzy, gdy ich ścieżki się przetną? Czy uda im się wykorzystać swoją szansę? I czy miłość będzie miała też jasną stronę? [opis wydawcy]

  Małgorzata Garkowska - rocznik 1977, mama trójki dzieci, właścicielka trzech kotów. Płocczanka. Dotychczas publikowała swoje utwory w zbiorach (m.in. Kroki po śladach. Wiersze, szkice poetyckie. Antologia najmłodszej poezji płockiej, Kraina pozabrzeżna. Wiersze Małachowiaków - pod nazwiskiem panieńskim Mielcarek). Pojawiła się również w antologii drabbli Postosłowie, pisywała dla portalu internetowego Szortal i czasopism internetowych "Weryformat" i "Drabble na Niedzielę" związanych z forum literackim Weryfikatorium. W 2016 roku ukazał się jej debiut powieściowy pt. ''Układanka z uczuć''. Następnie światło dzienne ujrzały ''Spotkamy się przypadkiem'', ''Czego nie powiedziałam'' oraz ''Życie w spadku''.

  Miałam już okazję spotkać się z twórczością autorki podczas lektury debiutu, który wywarł na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Dlatego też, kiedy dostałam propozycję zrecenzowania ''Zapomnij o nim'' – zgodziłam się bez najmniejszego wahania. Czy i tym razem jestem usatysfakcjonowana? I tak, i nie. Z jednej strony otrzymałam  niezwykle udaną obyczajówkę, a z drugiej strony przeszkadzała mi narracja trzecioosobowa, prowadzona z perspektywy osoby wszystkowiedzącej, w czasie teraźniejszym. Niestety nie przepadam za tego typu formą. Postanowiłam jednak przymknąć na to oko, zwłaszcza że całokształt utrzymuje się na bardzo przyzwoitym poziomie.

  Nie od dziś wiadomo, że życie pisze różne niewiarygodne i niespodziewane scenariusze. Poznajemy Annę Klarską, Artura Korybskiego i Ewelinę Misztuk – trzy obce sobie osoby, które borykają się z pewnymi problemami. W pewnym momencie los krzyżuje ich drogi – nie wiadomo, czy bardziej z przekory, czy z przeznaczenia. Odtąd nic już nie jest takie samo. Czy każdy z bohaterów odzyska spokój ducha i odnajdzie na nowo swoje własne ''ja''? A może happy end nie jest im jednak pisany?

  To urzekająca, ciepła, niosąca nadzieję opowieść o życiu i śmierci, przyjaźni i miłości, nienawiści i przebaczeniu, a także o pełnej determinacji walce z chorobą i codzienności, która zmienia się niczym w kalejdoskopie. Autorka bez cienia przesadyzmu porusza szereg ważnych i trudnych tematów takich, jak utrata bliskiej osoby, nieradzenie sobie z żałobą, zgubne skutki miłosnego zauroczenia, zdrada w związku, tajemnice i sekrety rodzinne zmieniające rzeczywistość, podejmowanie przełomowych decyzji, odbudowywanie nadszarpniętego zaufania, bezsilność w obliczu tragedii, przezwyciężanie swoich słabości, walka z własnym strachem czy odnajdywanie właściwych ścieżek. To wszystko składa się na kawał wartościowej prozy, która uświadamia nam, że w życiu nie ma prostych rozwiązań, nic też nie dzieje bez przyczyny. Jesteśmy połączeni ze sobą „pajęczyną” powiązań i przypadków, które skutkują powstaniem różnego rodzaju zależności. Nastawcie się na prawdziwą karuzelę uczuć i emocji, wobec której trudno było pozostać obojętnym.

  Wiarygodnie wykreowani główni bohaterowie, to niewątpliwie największa zaleta tej książki. Są tacy jak my wszyscy: pełni wad, zalet i niepewności. Dzięki temu, są nam bliżsi i łatwiej jest się z nimi utożsamić. Muszę przyznać, że od razu polubiłam całą trójkę. Ania zaskarbiła sobie moją sympatię swoją naturalnością, życzliwością i nieudawaną empatią. Współczułam jej w trudnej sytuacji i trzymałam kciuki, aby zamknęła za sobą drzwi z napisem ''przeszłość'' i otworzyła kolejne.

<<Jeszcze chwila i Anna zostaje sama. Siedzi bez ruchu, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości i przezwyciężyć nieznośne wrażenie, ze wszystko, co miało miejsce przed odejściem Piotra, było kolorowym filmem, mającym niewiele wspólnego z prawdą. Teraz odcienie szarości zabierają jej świat i omotują nieprzyjemnymi więzami to, czemu dotąd wierzyła.>>

  Z kolei Ewelina, pomimo swojej nieporadności i naiwności, budzi opiekuńcze instynkty. Jak to u niektórych młodych ludzi bywa - uległa pokusie zgubnego zauroczenia i została sama, w ciąży. A jakby tego było mało, nieoczekiwanie musi zmierzyć się z kolejnym dramatem. Jakim? Tego nie ujawnię - musicie odkryć sami.

<<— Ewelina, co się dzieje? To omdlenie nie wygląda dobrze. I to, ze tachasz ze sobą walizę z całym dobytkiem. Czy ty na pewno masz gdzie mieszkać? — Anna sama dziwi się własną śmiałością. Raczej nie wtrąca się w prywatne sprawy innych ludzi, jeżeli nie dotyczą jej bezpośrednio. Dziewczyna nie odpowiada. Nie płacze już, ale siedzi z opuszczoną głową i skulonymi jakby w strachu ramionami.>>

  Natomiast Adam od samego początku jawi się jako miły, uczynny i dobroduszny mężczyzna, który nie znosi obłudy i zakłamania. Doskonale wie, czego chce i dąży do tego. Jak dla mnie ideał. Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe, zwłaszcza rodzice Anny, którzy postanowili poświęcić własne pragnienia w imię wyższego dobra. Ten wątek uzmysławia nam, nie można nikogo uszczęśliwić na siłę kosztem samego siebie. Najlepiej postawić na szczerość, która choć czasami bywa bywa trudna do udźwignięcia, to jednak wyzwala człowieka z żelaznego uścisku lęku i poczucia winy. 

   Pani Garkowska wykonała kawał solidnej roboty. Każdy element został należycie dopracowany i pojawia się we właściwym miejscu, tworząc interesującą i spójną całość. Dużym plusem jest także tempo akcji okraszone od czasu do czasu mocniejszymi akcentami. Znajdziemy tu zarówno złość, smutek, zazdrość, strach i wstyd, jak i garść pozytywnej energii, pozwalającej przełamywać wszystkie napotykane przeszkody, ale też niosącej przekonanie, że każdy moment jest dobry, by próbować odnaleźć własne szczęście. Wielki szacunek dla autorki za stworzenie niebanalnej historii, która wciąga, wyciska łzy i zmusza do przemyśleń.

  Podsumowując: ''Zapomnij o nim'' to książka przejmująca i piękna, wzruszająca i mądra, gorzka i prawdziwa. Z godną podziwu przenikliwością pokazuje nam, co jest naprawdę w życiu ważne. Nad czym warto się skupić, a o czym lepiej zapomnieć. Polecam każdemu, kto ma ochotę na wspaniałą literacką ucztę, bez sztucznych aromatów, barwników i konserwantów. Gwarancja dobrego smaku - zapewniona!

 Skusicie się?

środa, 16 października 2019

''Rysunkowy chłopak'' K.N Haner # PATRONAT

''Rysunkowy chłopak''
K.N. Haner
Ilość stron: 
Moja ocena: 9/10
Data premiery: 16 października 2019
Patronat medialny:

  Od tragicznej śmierci brata Diana z dnia na dzień popada w coraz większą depresję. Dziewczyna nie potrafi cieszyć się z czegokolwiek, a wypadek na uczelni sprawia, że ma ochotę ze wszystkiego zrezygnować, nawet z wymarzonych studiów artystycznych. Jest przekonana, że nie ma siły walczyć o swoją przyszłość, a tym bardziej o siebie.

  Wtedy poznaje Ryana. Ten jeden moment sprawia, że wszystko zaczyna się zmieniać. Mężczyzna wydaje się być inny i stara się jej pomóc, ale czasami nic nie jest takie, jakim się wydaje. Chwile są ulotne, a czasu nie da się zatrzymać. [opis wydawcy]

  K.N Haner to pseudonim autorki, która zaczęła publikować w 2015 roku. W rzeczywistości nazywa się Katarzyna Nowakowska. Jest autorką powieści erotycznych, takich jak „Na szczycie”, „Sen Morfeusza oraz „Koszmar Morfeusza”. Zadebiutowała książką "Na szczycie". Katarzyna pochodzi z małego miasteczka, a pomysł aby zacząć pisać przyszedł z znienacka - kiedy wracała z pracy. Pisze pod pseudonimem, ponieważ zdaje sobie sprawę, że jej twórczość może budzić kontrowersje. Prywatnie, jest bardzo pozytywną i otwartą osobą. Lubi gotować, słuchać muzyki i oczywiście czytać. 

  Znam całą dotychczasową twórczość Kasi Haner i jak do tej pory ani razu się nie zawiodłam. Co prawda niektóre powieści wspominam z ekstatycznym zachwytem, a niektóre oceniam dobrze, choć bez efektu WOW. Ostatnio miałam przyjemność czytać thriller erotyczny ''Nieczyste więzy'', gdzie autorka po raz kolejny dała popis umiejętności literackich, tworząc zatrważającą historię, pełną żądzy, pożądania, nienawiści i chorej miłości. Z tym większą ciekawością sięgnęłam po najnowszą publikację Królowej Dramatów o jakże enigmatycznym tytule ''Rysunkowy chłopak''. Czy i tym razem dałam się zaskoczyć? Oj tak! Jestem nie tylko zszokowana i zachwycona, ale także i wkurzona. Dlaczego? Więcej powiem w dalszej części recenzji. 

  Prostota fabuły powoduje, że historia tchnie realizmem i ani przez moment nie sprawia wrażenia naciąganej na siłę. Poznajemy Dianę Sullivan – zwyczajną studentkę Akademii Sztuk Pięknych i Komunikacji w Provo w stanie Utah. Dziewczyna od pół roku (po tragicznej starcie brata bliźniaka) tkwi w zawieszeniu  popadając w coraz większą depresję. Jednak pewnego dnia na skutek niefortunnego zbiegu okoliczności na jej drodze pojawia się Ryan – przystojny, czarujący i charyzmatyczny mężczyzna, który składa jej niecodzienną propozycję. 

<<— Mogę cię prosić o jedną, jedyną rzecz? — w jego oczach dostrzegłam tajemniczy blask.
— Jaką?
— Podaruj mi ten rok, a przyrzekam, że pokażę ci, jakie życie potrafi być piękne — powiedział.
Patrzyłam na niego i nie wiedziałam, co o tym sądzić. Nikt nigdy nie traktował mnie tak jak on. Nikt prócz Davida. On zawsze mnie uszczęśliwiał i sprawiał, że każdego dnia chciało mi się żyć. Że każdego dnia byłam szczęśliwsza.
— Ale jak? — zapytałam.
— Zaufaj mi, duszyczko — poprosił, a ja aż rozchyliłam usta. Warga mi zadrżała, bo nie słyszałam tego określenia od dnia, w którym ostatni raz widziałam Davida. Tylko on tak do mnie mówił. Tylko on.>>

  Kim jest nowo poznany chłopak? Czy jego intencje są szczere? A może to jakiś podstęp? Przygotujcie się na zaskakujące fakty, które sprawią, że padniecie z wrażenia.

  Otrzymałam kawał fascynującej, niebanalnej i nieoczywistej prozy z gatunku New Adult, która nie tylko powoduje prawdziwy emocjonalny huragan, ale również skłania do kilku głębokich refleksji. Autorka pod płaszczykiem pozornie lekkiej formy dotyka wiele ważnych tematów i problemów, będących częścią naszej egzystencji. Opowiada między innymi o bólu po stracie bliskiej osoby, postępującej niechęci i bezsilności do życia, poświęceniu w imię większego dobra, niełatwych relacjach damsko-męskich, przemocy seksualnej i jego konsekwencjach psychicznych, osłabieniu więzi uczuciowych między członkami rodziny oraz dokonywaniu wyborów, które niejednokrotnie ważą losy całej przyszłości. Szeroka różnorodność poruszanych zagadnień czyni tę książkę jeszcze bardziej wartościową i użyteczną.

  Muszę przyznać, że spodziewałam się lekkiego, cukierkowego romansu, a tymczasem dostałam subtelną, przejmującą, nieco melancholijną historię, która ma drugie, a nawet i trzecie dno. Moją szczególną uwagę przyciągnął wątek żałoby, jakże bliski każdemu człowiekowi. Po śmiertelnym wypadku samochodowym Davida, Diana nie wie, jak odnaleźć się na nowo w rzeczywistości, jak pójść do przodu mimo poniesionej straty.

<<— Mam ci wytłumaczyć, jak to jest, gdy odchodzi najbliższa osoba w twoim życiu?!
— Tak — powiedział cicho.
Dobierałam w myślach odpowiednie słowa, by wyrazić to, co czuję.
— To tak, jakby ktoś wyrwał ci serce i płuca. Jakby od środka trawił cię żywy ogień, a ty nie mógłbyś zaczerpnąć powietrza. Jakby ktoś zabrał ci duszę i wszystko, co dobre, wartościowe. Jakby każdego dnia wschodzące słońce spalało cię od nowa. I nic nie jest w stanie tego bólu uśmierzyć — wydusiłam z siebie jednym tchem.>>

  Pisarka bez cienia infantylizmu daje nam do zrozumienia, że każdy z nas jest inny i przeżywa odejście bliskiej mu osoby na swój własny, indywidualny sposób. Ważne jednak jest, by w tych trudnych chwilach mieć kogoś bliskiego. Kogoś kto nauczy nas żyć i kochać. Dzięki temu łatwiej spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy i odnaleźć drogę do odbudowania własnego szczęścia.

  Niewątpliwą zaletą powieści jest ciekawie rozbudowana warstwa uczuciowa przedstawiona w oryginalnej i nieszablonowej formie. Diana nie ma zbyt dużego doświadczenia z płcią przeciwną, tymczasem zrządzenie losu sprawia, że niemal w tym samym momencie spotyka dwóch mężczyzn: Ryana i Denisa. Niestety okazuje się, że pierwszy z nich jest żonaty, drugi natomiast  nie przyprawia ją o przysłowiowe motyle w brzuchu.

<<Nigdy nie sądziłam, że zainteresuje się mną zajęty mężczyzna. W sumie to nigdy bym się nie spodziewała, że jakikolwiek mężczyzna się mną zainteresuje, a to był już naprawdę ekstremalny przypadek. Ryan był uosobieniem kobiecych fantazji. Nieziemsko przystojny, mądry, czuły, pomocny i bezinteresowny.>>

  Jak zakończy się ten miłosny trójkąt? Kto skończy ze złamanym sercem? K.N. Haner zaserwowała nam niekonwencjonalną podróż po meandrach ludzkich wyobrażeń, skrytych pragnień oraz prowokujących do myślenia pytań. Bez zbędnego popadania w patos pokazuje, że relacje damsko-męskie nie zawsze układają się tak, jak byśmy tego chcieli. Czasem jednej stronie zależy, podczas gdy druga nie jest zainteresowana kontynuowaniem znajomości. A czasem to co oczywiste, okazuje się być zwykłą ułudą. Przygotujcie się na szeroki wachlarz uczuć od tłumionej rozpaczy, gniewu i smutku przez radość, bezpieczeństwo i spokój ducha po bolesne rozczarowanie i obezwładniające poczucie bezsilności.

  Na plus oceniam także styl pisania autorki. Z niewymuszoną swobodą posługuje się prostym, potoczystym, językiem, umiejętnie tworzy żywe dialogi, znakomicie tworzy plastyczne opisy oraz rzetelnie kreśli wiarygodne portrety psychologiczne bohaterów – zarówno tych pierwszo-, jak i drugoplanowych. Osobiście bardzo polubiłam Dianę, gdyż znalazłam w niej wiele moich cech. Tak jak ja jest zamknięta w sobie, nieco narowista i czasami buja w obłokach. Wielką sympatią zapałałam także do Ryana, który ujął mnie swoim sposobem bycia, czułością, empatią i opiekuńczością. Z kolei Denis od samego początku budził we mnie skrajne odczucia i mocno się na nim zawiodłam. Dlaczego? Najlepiej sprawdźcie sami. Generalnie chłonęłam tę książkę, jak sucha gąbka wodę. Cały czas coś się dzieje, nie ma żadnych stopujących fragmentów. I byłoby mega rewelacyjnie, gdyby nie jeden szczegół – totalnie nieprzewidywalne i wbijające w fotel zakończenie. Nie, nie godzę się na to! Chciałabym wymazać z pamięci ostatnie kilkanaście stron. #smuteczek.

   ''Rysunkowy chłopak'' to niesamowita, niejednoznaczna powieść z elementami dramatu romantycznego. Angażuje czytelnika od początku do końca, rozstraja psychicznie oraz błyskotliwie uświadamia, że warto walczyć o siebie i spełniać marzenia, bo wszystko jest możliwe. Gorąco polecam! Tę książkę po prostu trzeba przeczytać.

wtorek, 15 października 2019

''URATOWANA'' MAGDA MILA # PATRONAT

Uratowana
Magda Mila
Wydawnictwo: Habanero
Data premiery:15 października
Ocena 9/10
Patronat medialny:
Producentka telewizyjna i ratownik górski. 
Ocalił jej życie. A potem je zniszczył. 
Nika przez dwanaście lat unikała Tatr - chciała zapomnieć. 
W końcu jednak musi tam wrócić, by zmierzyć się z zawodowym wyzwaniem. 
Gdy ponownie spotyka Pawła, postanawia się zemścić... 

Tajemnice, szalejące emocje i namiętność wbrew rozsądkowi. 
Dramatyczna przeszłość i kłamstwa, których nie można przebaczyć. 
Czy plan Niki się powiedzie? A może zemsta wcale nie jest tym, czego naprawdę pragnie? [opis wydawcy]

   Magda Mila - Kolekcjonerka doznań. Z dystansem do świata i siebie, zwykle poza granicami i schematami. Kiedyś pisaniem zarabiała na życie, teraz, na ostrym zawodowym zakręcie, może to robić dla przyjemności. Erotycznie i pornograficznie, bo tak lubi. Zadebiutowała powieścią "Tonąca w błękicie" – erotyczną powieścią o szalonym seksie, przekraczaniu granic i potrzebie kochania, która jest pierwszym tomem zmysłowego i namiętnego cyklu "Żywioły". 27 lipca 2018r. pojawiło się wznowienie pierwszego wydania książki, a 7 sierpnia 2018r. ukazała się kolejna część cyklu - "Tańcząca w ogniu". W swoim dorobku literackim posiada jeszcze ''Wolf'' oraz ''Cat'' - przesiąknięty erotyką świat dominacji i uległości cykl "Dzikie noce".

   Literatura erotyczna aktualnie przeżywa swój renesans. Być może wynika to z faktu, że coraz odważniej i pewniej mówimy o seksie i relacjach intymnych, i coraz śmielej otwieramy się na nowe doznania i nieznane dotąd poziomy przyjemności. Dla mnie sfera ludzkiej seksualności także nie jest żadnym tabu. Potrafię swobodnie rozmawiać na ten temat i nie wstydzę się czytać pikantnych publikacji, które nie stronią od sugestywnej erotyki. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania ''Uratowanej'' Magdy Mili – bez najmniejszego zawahania postanowiłam zagłębić się w tą lekturę. Nie bez znaczenia jest również fakt, że znam i lubię twórczość autorki. Każda z jej powieści wciąga bez reszty i pozostawia w czytelniku jakiś ślad. Nie inaczej było i tym razem. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w intrygującą historię, od której niełatwo się oderwać. A im dalej, tym lepiej.

   Poznajemy Nikę Sicińską – atrakcyjną, pewną siebie producentkę telewizyjną. Pewnego dnia otrzymuje zadanie przekonania kooperacji pogotowia górskiego do nakręcenia serialu, będącego fabularyzowanym dokumentem o pracy ratowników. Wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że musi wyjechać do Zakopanego – miejsca, z którym wiąże się mnóstwo bolesnych wspomnień.

<<Tatry. Tyle usłyszałam. Tylko to udało mi się wyłapać z wielu zdań, które wypadły z ust mojego szefa. To jedno słowo sprawiło, że przestałam słyszeć całą resztę. Pięć pieprzonych liter, które wciąż, mimo upływu tylu lat, mnie paraliżowały. Tatry. Zgubne, wstrząsające, wywołujące dreszcze…>>

  Co przed laty wydarzyło się w górach? Czy Nika będzie potrafiła oddzielić grubą kreską sprawy zawodowe od prywatnych? 

  To piękna, mądra i przejmująca proza dla wytrawnych koneserów i wielbicieli gatunku. Autorka z ujmującym wdziękiem opowiada o zaangażowaniu, nadziejach i rozczarowaniach. O zemście i pragnieniach silniejszych od nas samych. Tym samym pokazuje, jak łatwo można (zwykłym słowem, gestem, czynem) sprawić drugiemu człowiekowi ból, często zupełnie nieświadomie. A potem trudno wybaczyć i zapomnieć, wrócić z powrotem do punktu, w którym krzywda się jeszcze nie pojawiła. Niezabliźnione rany niczym zadra tkwią głęboko w poranionej duszy, blokując rzeczywiste uwolnienie się z przeszłości. Nastawcie się na wyrafinowaną, zmysłową grę, która powoli zacznie wymykać się spod kontroli.

  Niewątpliwą siłą i motorem napędowym książki jest umiejętnie rozbudowany poziom zapętlenia relacji uczuciowej między głównymi bohaterami. Mimo początkowych obaw Nika przyjeżdża do Zakopanego, aby dograć ostateczną umowę związaną z serialem. Początkowo wszystko idzie jak z płatka, dopóki nie staje oko w oko z Pawłem – mężczyzną odpowiedzialnym za jej bolesne wspomnienia. Okazuje się jednak, że przystojny ratownik górski zdaje się jej nie pamiętać. Dziewczyna postanawia ten fakt wykorzystać i się na nim odegrać. Co z tego wyniknie?


<<Nie poznał mnie, jak to możliwe? No dobra, nie powinnam sobie schlebiać, takich jak ja miał pewnie setki. Świnia! Patrzyłam na jego wciąż tak samo piękną twarz. Pojawiło się na niej kilka zmarszczek, ale to tylko dodawało mu męskości. Pod koszulką napinały się mięśnie, a jego ruchy, jak wtedy, były sprężyste i pełne obietnic. (…)
Z coraz większą siłą docierało do mnie, że postawiłam przed sobą trudne wyzwanie. Byłam jednak przekonana, że warto je podjąć. Zemścić się i raz na zawsze zamknąć ten temat.>>

  Ten wątek daje dużo do myślenia i prowokuje do zadawania pytań natury etycznej. Czy zemsta faktycznie jest słodka i przynosi osobistą satysfakcję? A może starotestamentowe "oko za oko, ząb za ząb" nie przynosi niczego dobrego? Niektóre przykre doświadczenia zostają w naszej psychice na zawsze, odbijając się negatywnym echem w codziennym życiu. Tak było w przypadku Niki, w której wciąż tkwi zdruzgotana dziewiętnastolatka, z podeptanym poczuciem własnej wartości. Niemniej jednak autorka mądrze uświadamia, że wyrównanie rachunków nie jest lekarstwem na to, co się jątrzy i wciąż krwawi. Choć w pierwszej chwili niesie ulgę, to z czasem niszczy - także nas samych. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami.

  Powieść nie byłaby tak dobra, gdyby nie wyraziście zarysowane i pogłębione psychologicznie postacie. Jak każdy z nas mają swoje wady, grzeszki lub mroczne sekrety, i to właśnie czyni ich tak niezwykłymi. Nie ukrywam, że polubiłam Nikę, chociaż momentami irytowała mnie jej przemożna chęć odpłacenia Pawłowi pięknym za nadobne. Pomimo to rozumiem jej zachowanie. Wszak rozsądek, a emocje to dwie zupełnie różne kwestie. Z kolei Paweł zaskoczył mnie swoimi specyficznymi upodobaniami seksualnymi. Nie spodziewałam się, że pod tą fasadą miłego, czułego i opiekuńczego faceta kryje się tak skomplikowany i niejednoznaczny osobnik. Generalnie każda, nawet poboczna jednostka, jest inna i wnosi do tej opowieści coś od siebie.

  Autorka ma pewne pióro i bardzo wyrazisty styl pisania, który z każdą wydaną przez nią książką zmienia się, ewoluuje i staje się coraz bardziej dojrzały. Lekkość z jaką prowadzi narrację oraz plastyczność opisów wręcz zapiera dech w piersiach. W czasie czytania ma się wrażenie, że książka żyje własnym życiem. Szczególnie podoba mi się sposób prowadzenia akcji. Cały czas coś się dzieje. Wydarzenie goni wydarzenie, a okazji żeby odetchnąć jest tu bardzo mało.  No i najważniejsze – treści erotyczne oraz pornograficzne są  nie tylko wysmakowane i sensualne, ale przede wszystkim stanowią pretekst to opowiedzenia czegoś ''więcej''. Jedynie trochę ubolewam nad tym, że tym razem mniej jest kontrowersji, dosadności i bezpruderyjnego seksu, a więcej romantycznych akcentów. Wprawdzie lubię ckliwe romanse, niemniej jednak wolę autorkę w bardziej ostrzejszym wydaniu. Pomijając to, całość stoi na naprawdę wysokim poziomie, toteż nikt nie powinien czuć się rozczarowany.

   Podsumowując: ''Uratowana'' to gorąca, urokliwa i poruszająca podróż przez labirynt ludzkich spraw, gdzie nienawiść przeplata się z pożądaniem, rozkosz z cierpieniem, a radość z niepewnością i strachem. Ta książka uzmysławia nam, że nikt nie jest idealny, każdy ma przeżycia, o których chciałby zapomnieć, ale jednocześnie daje do zrozumienia, iż nie można patrzeć na świat tylko i wyłącznie z jednej perspektywy. Bo nie wszystko jest czarne albo białe. Istnieją również liczne odcienie szarości. Krótko mówiąc - POLECAM!

 Skusicie się?

niedziela, 13 października 2019

ZAPOWIEDŹ: ''Anonimowa dziewczyna'' Hendricks Greer, Pekkanen Sarah

Moi Drodzy,
22 października odbędzie się premiera książki "Anonimowa dziewczyna'' autorstwa Hendricks Greer, Pekkanen Sarah
Najbardziej wyczekiwany thriller 2019 roku!
Gdy Jessica Farris zgłasza się do udziału w badaniu psychologicznym prowadzonym przez tajemniczą doktor Shields jest przekonana, że będzie musiała jedynie odpowiedzieć na kilka pytań, po czym odbierze wynagrodzenie i na tym skończy się jej rola.
Jednak gdy pytania stają się coraz bardziej natarczywe i dogłębne, a sesje badawcze przeradzają się w zadania do wykonania, podczas których Jessica dostaje wytyczne, jak ma się ubrać i zachowywać, dziewczyna zaczyna mieć odczucie, że doktor Shields zna jej myśli… i wie, co Jess ma do ukrycia.
W im większą Jess popada paranoję, tym bardziej jasne staje się dla niej, że nie wie już, co w jej życiu jest realne, a co stanowi jeden z eksperymentów manipulacyjnych doktor Shields. Uwikłana w sieci podstępnych oszustw i zazdrości, dziewczyna szybko się przekonuje, że niektóre obsesje bywają zabójcze…
„Kolejna gęsta, trzymająca w napięciu powieść… Bawcie się dobrze, obserwując, jak rozgrywa się ta zabawa w kotka i myszkę”.
Kirkus Reviews
----
„Hendricks i Pekkanen w szczytowej formie. Nie przewidzicie finałowego zwrotu akcji!”.
People Magazine
  Premiera: 22.10.2019! 

 Skusicie się?