Szczęście przychodzi wtedy, gdy przestajesz narzekać na problemy, które masz i zaczynasz doceniać to jak wiele innych problemów masz za sobą ❤

piątek, 22 maja 2020

Wywiad z Melisą Bel

Ew
Dlaczego wybrała Pani romans w minionych czasach? Czemu nie współczesność?

Nie mogłam sobie wyobrazić żeby pisać o jakimś panu Wiesiu, którego nasza romantyczna bohaterka spotyka na przykład w sklepie spożywczym… Hahah. To nie moje klimaty. Zawsze zaczytywałam się w historykach :) Brak mi dżentelmenów i romantyzmu w naszych czasach.

Marzyła Pani kiedyś o podobnej "diabelskiej" miłości hrabiego? :)

Z jednej strony - jasne, że tak. Ale o ile Hrabia świetnie się prezentuje w książce, o tyle byłby nie do zniesienia w świecie rzeczywistym 😉

Martyna777
Czy, a jeśli tak to jakie książki miały wpływ na Pani życie?

Wpływ na życie? Nie na pisanie? Romans nie wpływa na moje życie jakoś drastycznie. To jest dla mnie literatura relaksu, oddech po ciężkim dniu. Jeśli chodzi o te „wpływy” z książek, to są to bardziej książki psychologiczne, duchowe czy psychotroniczne. Takie książki, które czyta się dziennie zaledwie kilka wersów, bo trzeba je przetrawić.

Ile Melisy Bel jest w głównej bohaterce?

Oj niewiele. Nie wzoruję na sobie swoich bohaterów :)

Anne18 - NAGRODA
Dlaczego akurat pseudonim Melisa. Czy brała Pani pod uwagę jakieś inne pseudonimy, jeśli tak to jakie i dlaczego ostatecznie padło na Melisę ?

Nie chodziło o samo imię „Melisa”, choć oczywiście ma się kojarzyć z czymś uspokajającym, relaksującym. Cały pseudonim ma większy sens - bo kryje się w nim Angielska forma mojego rzeczywistego imienia :) Prawdę mówiąc, to chyba był mój pierwszy pomysł i choć szukałam dla porównania innych, ostał ten pierwszy.

Daria723
Co jest dla Pani ważniejsze - iść czy dojść? Co czuła Pani w chwili pisania kolejnych stron książki i jakie uczucia Pani towarzyszyły, gdy ją Pani skończyła?

Wiem, że fajnie by było napisać o tym, jak to czułam, że spełniają się moje marzenia. Ale prawdę mówiąc marzenia same się nie spełniają, trzeba się porządnie nad nimi napracować! ;) Oczywiście jest satysfakcja, że plan się udał. Ale to jest tak naprawdę droga która się nie kończy. Czy wolę iść czy dojść? Czasem chciałabym sobie poleżeć na kanapie i stwierdzić ostatecznie „udało się”, ale kiedy właściwie jest ten etap? Gdy debiut się udał? Gdy się napiszę 2, 5 czy 10 książkę? No właśnie. To nie ma końca… ;)

Gdyby Pani stworzyć z kimś autorski duet, kto by to był? Dlaczego akurat ta osoba?

Autorski duet? Chyba nie jestem zbyt duetowa. Bardzo krytycznie podchodzę do swojej pracy i wiele od siebie wymagam. Taki typowy pracoholik. Obawiam się, że wolę sama o wszystkim decydować i brać za wszystko odpowiedzialność. Także z tej potrzeby wolności zdecydowałam się sama wydać książkę.

Bożena Osowiecka
Gdyby miała Pani do wyboru: żyć w przeszłości czy w przyszłości, to co by Pani wybrała?

O ile lubię dawne czasy, to wiem, że mocno je sobie idealizuję. Kobietom jednak jest najlepiej w dzisiejszych czasach. Zdecydowanie wybrałabym przyszłość. Bardzo mnie ciekawi, jak będzie ewoluowała nauka i człowiek. Mogą się zrodzić niesamowite możliwości!

Przeczytałam piękne słowa na Pani temat: "od ponad dwudziestu lat komunikuje się ze światem za pomocą dwóch środków wyrazu – słowa i muzyki..." Jak Pani zdaniem łatwiej dotrzeć do drugiego człowieka: słowem czy muzyką?

To zależy. Każdy ma inną wrażliwość, wyostrzone inne zmysły. Ja dosyć silnie odbieram i obraz i słowa i muzykę. Strasznie wszystko przeżywam, haha. 

Ewa Całuch
Co najbardziej docenia Pani w życiu?

Pierwsza na myśl mi teraz przyszła tolerancja, taki brak oceniania. Wszędzie tego teraz pełno i nie jest to zbyt pozytywne. 

Gdyby Pani miała jedno życzenie, to o co by Pani poprosiła? 

W tej chwili poprosiłabym o dobry obiad, bo nie pamiętam kiedy jadłam coś sensownego, haha. A tak na serio? Oh… o więcej bezwarunkowej miłości… 

mysterkablog
Podobno książkowy kot Roger ma swój pierwowzór. Czy mogłaby Pani coś więcej o nim powiedzieć i wyjaśnić jaki wpływ miał on na tworzenie powieści?

O tak. Pierwowzorem jest moja kotka niewdzięcznica. Mały czarnuch, którego przygarnęłam z ulicy. Charakter ma nieco spaczony bo potrafi ugryźć bez powodu i jest strasznie zazdrosna. W powieści tak ją wybieliłam, że niby taka kochana i mądra. Nic bardziej mylnego. To są same kłamstwa! :)

Karolina
Komunikuje się Pani ze światem za pomocą słowa i muzyki. Jakie słowo jest dla Pani tym najpiękniejszym i dlaczego?

Jakie słowo? Prawdę mówiąc jeśli chodzi o uczucia, to nie lubię słów. Wolę gdy pokazuje się miłość czynami. Sama mam ogromne opory, żeby mówić komuś „kocham Cię”, niestety. Nie przepadam też za facetami, którzy dużo mówią o uczuciach i zapewniają dozgonną miłość, a zazwyczaj kończy się na słowach. To już niech lepiej pójdzie rano po bułki i pozwoli dalej spać, to bardziej to docenię 😊

Który z bohaterów książki najbardziej skradł Pani serce i dlaczego?

Skłamałbym mówiąc, że ktoś inny niż Hrabia 😊 To jest taki wymarzony kochanek, prawdziwy facet, choć często też nieznośny… haha. 

Elninka
Hrabia Dracula czy Hrabia Monte Christo?

Żaden. Diabelski Hrabia 😋

Nieśmiertelność czy możliwość cofnięcia się w czasie?

Ale ja już wierzę, że jesteśmy nieśmiertelni i że żyjemy wiele razy, hahaha. 

Gosia
Mogąc wcielić się w bohaterkę powieści i przeżyć jej przygody kogo by Pani wybrała?

Miłość oczywiście. Nicolas jeszcze będzie miał swoje 5 minut ;) Po co zadowalać się namiastką szczęścia.

Wiejska cisza czy pęd miasta, co Pani woli na co dzień?

Na zmianę. Lubię pobłyszczeć a potem się zaszyć w głuszy 😊

Agnieszka
Kto był wzorem dla stworzenia postaci w książce i dlaczego akurat oni?

Nikt nie był wzorem. Jedynie moja kotka dostała rolę specjalną w książce, ale łączy ją z Rogerem tylko tyle, że oboje są kotami i są czarne 😉

Co kochasz z okresu, w którym umieściłaś akcję swojej książki?

Dżentelmenów, hahaha. I elegancję. 😉

Agnieszka Mycoffeetime
Jaka muzyka towarzyszyła Pani przy pisaniu debiutanckiej powieści?

Przy pisaniu zazwyczaj potrzebuję ciszy. Trzeba się maksymalnie skupić i dać ponieść słowom, ale lubię czasem włączyć klasykę lub muzykę filmową.

U mnie zwykle wszystko zaczyna się od filiżanki kawy. A co najbardziej inspiruje Panią twórczo?

Z jakiegoś powodu nie znoszę kawy. Ale herbaty i zioła piję tonami :) A co mnie inspiruje? Chyba własna wyobraźnia. Jak już się ją spuści ze smyczy to można się zdziwić jakie to to swawolne. 😉

Mariola
Rozważna czy romantyczna, jaką Pani jest kobietą?

Jestem kobietą romantyczną, ale tylko kiedy mogę sobie na to pozwolić. W naszych czasach trzeba mieć twardy tyłek i umieć spadać na cztery łapy. 

Tak jak Pani, uwielbiam czytać romanse historyczne i myślami przenosić się do dawnych czasów. Czy jakaś taka romantyczna historia poruszyła Panią tak, że chciałaby Pani przeżyć ją sama?

Oh te romantyczne historie są często bardzo tragiczne, mam tu na myśli np. Doktora Żywago, który ostatnio zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Nie chciałabym przeżywać takich rozterek i dramatyzmów. Raczej życzę sobie harmonii i zrozumienia z drugą osobą. 

Różyczka
Czy chciałaby Pani, aby powstał film na podstawie powieści "Diabelski hrabia"?

To by było wspaniałe. Kocham film!

Czy lubi się Pani wczuwać w rolę bohaterów czytanych powieści?

Przy pisaniu powieści wręcz nie mam innej możliwości. Przeżywa się wszystko na własnej skórze, gdy się o tym pisze. Trzeba sobie wszystko wyobrazić, a z tego co wiem, nasz mózg nie rozumie różnicy między wyobrażeniem sobie czegoś, a rzeczywistością. Także wychodzi na to, że poznałam Hrabiego naprawdę :D

Paweł
Proszę wyobrazić sobie swoje życie bez muzyki, a następnie życie bez literatury. Jaką część siebie traci Pani przez brak któregokolwiek z tych środków wyrazu? Która wersja jest "bardziej znośna", pomimo ewidentnej ułomności takiego istnienia?

Nie wierzę, że każde mi Pan wyobrażać sobie takie rzeczy, hahah. To naprawdę by było smutne.  Coś w rodzaju pytania, czy wolałabym być ślepa czy głucha. ;) Gdyby tak to rozpatrzyć, to muzyka daje nam emocje, uczy wrażliwości, ale słowo może nas uczyć o wszystkim, w dowolnym temacie. Wybrałabym słowo, choć bez muzyki świat nie miałby tej magii.

Aleksandra Miczek
Czasy, kiedy słońce było bogiem. Jest Pani bohaterką romansu historycznego. W jakiej postaci siebie Pani widzi?

Uzdrowicielki, nauczyciela duchowego - szamanki. 
W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Melisie Bel za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila zawierającego dane adresowe do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Cyrysia

22 komentarze:

  1. Gratuluję wygranej! A odpowiedzi bardzo interesujące. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ukrywam, że bardzo czekałam na ten wywiad i teraz przeczytałam go z ogromną przyjemnością.
    Serdecznie gratuluję nagrodzonej osobie, bo książka jest naprawdę świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję interesującego wywiadu 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Po wywiadzie można zauważyć, że autorka jest ciekawą osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle genialny wywiad. :) Gratuluję zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały wywiad, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Autorkę śledzę od jakiegoś czau na facebooku i coraz bardziej kusi mnie jej powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam wcześniej tej autorki, ale wywiad jest świetnie przeprowadzony :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ciekawi mnie przyszłość, fajny wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się ten wywiad. Fajnie, że brały w nim udział różne osoby, które są czytelnikami bloga. Zawsze to jakaś odmiana. Gratuluję też z całego serca nagrodzonej osobie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko wszystkim...ale Autorka nie znosi kawy?! To przecież niemożliwe;)))
    żarcik. Fajny wywiad. Przyjemnie się czytało!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję autorce za odpowiedź na moje pytanie i wyróżnienie. Zaraz wysyłam dane Cyrysiu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale może kiedyś się uda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wywiad :-)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka już do mnie dotarła. Jeśli autorka to czyta może być spokojna, że na blogu pojawi się recenzja. Jeszcze raz dziękuję Pani za wyróżnienie. Pozdrawiam. Ania.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...