Obudź się i zacznij doceniać to wszystko, co spotyka cię każdego dnia... Czerp radość z każdej chwili życia, zamiast czekać na jakiś moment w przyszłości, w którym pozwolisz sobie na relaks. Udane życie, to życie pełne radości ze wszystkiego czego doświadczamy... Nie ma drogi do szczęścia, droga jest szczęściem... [Wayne W. Dyer] ❤

środa, 6 maja 2020

''121 łez'' I.M. Darkss # PATRONAT MEDIALNY

''121 łez''
 I.M. Darkss
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 328
Data premiery: 12 maja
Ocena: 8+/10
Patronat medialny:
Przeszłość, która ją prześladuje. 
Przyszłość, której się boi. 
Mężczyzna, o którym nie może przestać myśleć. 

   Emily jest młodą, atrakcyjną kobietą. Wydawałoby się, że niczego jej nie brak. Sama jednak uważa, że nie ma już dla niej nadziei i że nie zasługuje na miłość. Postanawia odebrać sobie życie. 

   Skaczącą z mostu kobietę dostrzega Derek i rzuca się jej na ratunek. W szpitalu próbuje dowiedzieć się o niej więcej, jednak niedoszła samobójczyni ucieka, nie zostawiając po sobie żadnego śladu. 

   Po roku spotykają się znowu. I tym razem to Emily ratuje Dereka. Po wszystkim próbuje zniknąć, jednak ocalony mężczyzna ma inne plany. Rozpoczyna się gra niedomówień, wzajemnego przyciągania i odpychania… [opis wydawcy]

    I.M. Darkss to pseudonim literacki młodej Polki, która odkąd pamięta kocha pisać. Publikuje swoje opowiadania na Wattpadzie, gdzie ma dużą rzeszę fanów, którzy dopingują ją na każdym kroku. Zadebiutowała powieścią ''Światło w mroku" – romans z magią w tle. ''Gwiazdy nadziei'' to druga książka autorki, która wcześniej była publikowana na Wattpadzie, lecz dzięki wydawnictwu Zysk i S-ka ukazała się w wersji papierowej. Teraz przyszedł czas na kolejną literacką propozycję o enigmatycznym tytule ''121 łez''.

  Przygodę z twórczością autorki zaczęłam od ''Gwiazd nadziei'', które dostarczyły mi gamę różnorodnych emocji – od gniewu przez śmiech aż po łzy. Dlatego kiedy nadarzyła się okazja, aby zrecenzować kolejną publikację I.M. Darskss - zgodziłam się bez najmniejszego wahania. Tym bardziej, że ''121 łez'' opowiada o losach Emily i Dereka, którzy w poprzedniej książce występowali w obsadzie drugoplanowych ról, a teraz grają pierwsze skrzypce. Aczkolwiek nie jest to żadna kontynuacja. Przeciwnie. Obie historie są niezależne od siebie, więc można czytać bez zachowania chronologii, ale oczywiście wybór należy do Was. 

  Poznajemy Emily – nieprzystępną, arogancką dziewczynę oraz Dereka – młodego, charyzmatycznego psychologa. Ich drogi krzyżują się przypadkiem w pewnych dramatycznych okolicznościach, podczas których rodzi się między nimi osobliwa fascynacja. Jednak dziewczyna z tylko sobie wiadomych powodów nie zamierza kontynuować tej znajomości. Co więcej, planuje zniknąć z pola widzenia chłopaka i nigdy więcej się z nim nie kontaktować. Tymczasem on postanawia zrobić wszystko, żeby bliżej poznać Emily. Co z tego wyniknie? Czy dadzą sobie szansę na ''coś więcej''? A może los nie będzie im sprzyjał?

''Niewiedza jest chyba najgorszym uczuciem na świecie.
Niewiedza, co się wydarzy. Co przyniesie jutro. A już niejednokrotnie przekonałam się, że jutro lubi przynosić okrutne niespodzianki. To przerażające, bo nawet jeśli coś zaplanujesz, wystarczy sekunda, by los roześmiał ci się w twarz i udowodnił, że twoje plany są niczym, jeśli sobie tego zażyczy.''

  ''121 łez'' to niesłychanie piękna, przejmująca i jednocześnie bolesna powieść o nieuzasadnionych potrzebach spełniania cudzych oczekiwań, pokonywaniu własnych lęków i słabości, ale też o otwieraniu się na innych oraz znajdowaniu w sobie odwagi do walki o swoją niezależność i szczęście. Ta historia pokazuje, jak ważne jest wsparcie i akceptacja drugiego człowieka. Jednocześnie mądrze uświadamia, że życie to nie tylko pasmo sukcesów i radości, ale i porażek,  rozczarowań i płaczu. Czasem trzeba wiele przejść, aby trafić na właściwą drogę. Przygotujcie się na wewnętrzną wojnę między rozsądkiem, a głosem serca.

''Życie to nic innego jak pokonywanie kolejnych lęków.
Nie uchronisz się przed błędnymi decyzjami i złymi wyborami. Będą przeplatać się z dobrymi do końca. Jednak nie popełniając błędów, nie odnajdziesz właściwej drogi. Prawdziwe szczęście to to, które pomimo tysiąca łez i setki upadków przetrwa.''

  Niewątpliwą siłą i motorem napędowym fabuły są ciekawie nakreśleni bohaterowie oraz żywe relacje zachodzące między nimi. Wśród nich prym wiedzie Emily, która jawi się jako wredna, samolubna, nieczuła egoistka. Jednak im bliżej ją poznajemy, tym łatwiej zauważamy, że to gra pozorów. Dziewczyna ukrywa się za sarkazmem i kłamstwami, które dają jej złudne poczucie bezpieczeństwa, ponieważ tkwi w głębokim przekonaniu, że każdy kto stanie na jej drodze, prędzej czy później ją skrzywdzi i odejdzie. Czy jej obawy są uzasadnione? Sprawdźcie sami.

''Granie zimnej, nieprzystępnej Emily, której nie obchodzi nic poza tym, czy dobrze wygląda. Tak jestem postrzegana. Tego właśnie mi trzeba. Przez większość czasu jestem dumna z obojętności, którą udało mi się stworzyć, jednak chwilami opływa mnie jedynie żal do świata i do moich bliskich za to, że nawet nie próbują dostrzec we mnie czegoś więcej.''

  Z kolei Derek to psycholog z prawdziwego zdarzenia. Widać że ma powołanie do tego zawodu. Oczarowuje swoją otwartością, czułością i romantycznym usposobieniem. Ma swoje zasady i nienaganne maniery. I potrafi walczyć o swoją kobietę, gdy sytuacja tego wymaga. Chodzący ideał. Wspomnę o jeszcze jednej ważnej postaci, która wywołuje silną antypatię. Jest to Deks – były narzeczony Emily. Gdybym miała opisać go jednym zdaniem napisałbym: wilk w owczej skórze. Na samą myśl o jego podłościach aż mi się nóż w kieszeni otwiera. Jeśli chcecie wiedzieć, co takiego ma na sumieniu, to zapraszam do lektury.

  W powieści pojawia się wyrazisty, nieprzesłodzony wątek miłosny okraszony nutą tajemnic i sekretów z przeszłości. Emily została kiedyś bardzo skrzywdzona, dlatego postanowiła nigdy więcej się nie angażować.

''Uciekam i będę uciekać, ile będzie trzeba, bo uczynienie z bliskości tego mężczyzny mojej bezpiecznej przystani byłoby zbyt tragiczne i destrukcyjne w skutkach dla mojego serca.''

  Niestety okazuje się, że tego typu ''ucieczka'' nie chroni przed nieuniknionym,  zwłaszcza kiedy ma się do czynienia z upartym Derekiem, który nie spocznie, dopóki nie zostanie jego dziewczyną. Pytanie tylko, czy dręczona przez demony przeszłości i zamknięta w sobie Emily będzie potrafiła mu zaufać? I.M. Darkss z właściwą sobie wrażliwością uświadamia nam, że miłość jest trudnym do zdefiniowania uczuciem. Nie pozwala się wcisnąć w żadne ramy, nie podlega żadnym regułom i ograniczeniom. 
''Skąd właściwie człowiek wie, że jest zakochany? Skąd czerpie pewność, że to uczucie w nim jest miłością? A co, jeśli to tylko kłamstwo endorfin? Błąd serca? Kaprys znudzonych emocji? Dziś ludzie rozdają słowa „Kocham Cię” jak zużyte przedmioty. Kochają wszystko, co spodoba im się choćby na ułamek sekundy. Wszystko, co zrobi na nich nawet chwilowe wrażenie, przyniesie posmak triumfu. Kochają przelotnie, pozornie, złudnie. Nieprawdziwie. A więc nie kochają wcale.''
   Jednocześnie daje do zrozumienia, że związek dwojga ludzi wymaga nie tylko pięknych słów i czułych gestów, ale przede wszystkim czynów. To chęć troszczenia się o drugą osobę, jak o najwyższe dobro. Dzięki temu łatwiej uwierzyć w siebie, gdy wierzy w nas ktoś drugi i prościej stawić czoła napotkanym trudnościom i problemom.

  Bardzo lubię styl pisania autorki. Posiada niezwykle lekkie pióro, stosuje potoczystą i sugestywną narrację, tworzy naturalnie brzmiące dialogi oraz karmi nas intrygującymi i plastycznymi opisami. Dodatkowy, duży plus należy się za umiejętnie prowadzoną akcję, w której znajdziemy zarówno gorzkie i wzruszające chwile, zabawne i rozczulające momenty, jak i szokujące oraz dramatyczne epizody. Generalnie cały czas coś się dzieje, więc na pewno nuda nikomu nie grozi.

'' — Emily?— Ten głos. Głos, który rozpoznałabym wszędzie, mimo że nie słyszałam go od lat. Głos nawiedzający mnie w koszmarach, przywołujący demony i budzący lęki. Dzierżący nade mną potężną władzę. Jego głos. Moje niewiadome jutro okazało się być dzisiaj. Panika uderza we mnie z oszałamiającą siłą, przedostaje się do mojego krwiobiegu i zaciska się wokół moich wnętrzności, jakby chciała mnie rozerwać teraz, tutaj, przed nim na miliony kawałków. Nie. Nie. Nie. Oddychaj. Nie pozwól mu się złamać.''

   Patrząc na całokształt, wszystko jest starannie przemyślane, pieczołowicie dopracowane i spójne. Choć nie ukrywam, że czuję maleńki niedosyt związany z rodzicami Emily. Aż chciałoby się więcej scen z ich udziałem, aby lepiej zrozumieć ich wygórowane ambicje w odniesieniu do swoich dzieci. Poza tym nie mam większych uwag. Wprawdzie ''Gwiazdy nadziei'' ciut bardziej przypadły mi do gustu, ale i niniejszą prozę również oceniam bardzo wysoko. Według mnie potencjał książki został należycie wykorzystany. Oby tak dalej.

   Podsumowując: Są takie książki, które porywają na długie godziny, wyrywając nasze uśpione emocje z letargu szarej rzeczywistości. ''121 łez'' jest bez wątpienia jedną z nich. To trudna, chwytająca za gardło historia o rodzącym się uczuciu pomiędzy dwojgiem ludzi, których przeznaczenie połączyło w najmniej spodziewanym momencie. Czy uda im się pokonać wszelkie przeciwności losu i być razem? A może happy end nie jest im pisany? Nie dowiecie się tego, dopóki nie przeczytacie. Szczerze polecam!

Skusicie się?

11 komentarzy:

  1. Bardzo chcę poznać historię, którą skrywają karty tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy się skuszę. Czytałam inny tytuł tej autorki i niestety, nie powalił mnie on na kolana, więc mam pewne obawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również ta powieść bardzo przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom romansowych klimatów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie za często raczej sięgam po takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej książki, ale chyba chciałabym najpierw poznać "Gwiazdy nadziei" 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się pełna gama emocji, więc to coś dla mnie. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works

    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:::::: {Universalcardshackers@gmail.com}
    Whatsapp:::::+31687835881

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym przeczytać taką książkę.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...