"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 13 listopada 2021

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Zatańcz ze mną'' w wykonaniu Michała Wiśniewskiego.

To miłosna historia dwojga ludzi (Michała i Poli Wiśniewskich), którzy niespodziewanie trafili na siebie na parkiecie życia, odnajdując wspólny rytm. W tym roku minęły dwa lata od momentu, kiedy postanowili iść wspólnie przed siebie, ramię w ramię tanecznym krokiem.

Kilka prostych słów
Cisza która drży
i już wiem, że obok jesteś tu
Miliony wielkich spraw
i codziennych bzdur
jednym rytmem
nas prowadzą znów

Zatańcz ze mną jeszcze jeden raz
tylko jeden taniec
niech nam czas płynie
przez bezwstydnie krótkie sny wspólne dni
tańczmy ja i ty
Zatańcz ze mną jeszcze jeden raz
niech spokój nas otuli
jak gęsta mgła
Pragnę zapamiętać jedna z tych dobrych chwil
Tańczmy ja i ty

W lustrze milszy świt
Nie chcę zmieniać nic
Pienie zbyt by spoglądać w tył
Teraz jeszcze jedne krok
Jeszcze jedna szczęścia łza
Ciepłem kusi twoja dłoń
Ja chwytam ja
I znów nam wszystko gra

Zatańcz ze mną jeszcze jeden raz
tylko jeden taniec
niech nam czas płynie
przez bezwstydnie krótkie sny wspólne dni
tańczmy ja i ty

Zatańcz ze mną jeszcze jeden raz
niech spokój nas otuli
jak gęsta mgła
Pragnę zapamiętać jedna z tych dobrych chwil
Tańczmy ja i ty

Zatańcz ze mną jeszcze jeden raz
niech spokój nas otuli
jak gęsta mgła
Pragnę zapamiętać jedna z tych dobrych chwil
Tańczmy ja i ty

piątek, 12 listopada 2021

FRAGMENTY POWIEŚCI: Panna z Bajki - Katarzyna Michalak

Moi Drodzy,

29 września odbyła się premiera powieści "PANNA Z BAJKI'' KATARZYNY MICHALAK. TO UROCZY, ZASKAKUJĄCY I ROMANTYCZNY POWRÓT AUTORKI! Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tym tytułem. Na zachętę mam dla Was krótkie fragmenty powieści:
 FRAGMENT 1

– Chciałabym takiego Olgierda – odezwała się nagle Hania rozmarzonym głosem. – Pal sześć moje uprzedzenia do facetów. Jego bym chciała…
– Nic prostszego. Wyjdź za swoje szczelne ogrodzenie i go poszukaj. – Magda w ciemnościach wzruszyła ramionami. – Przypominam, że w domku na kurzej nóżce takiego Olgierda nie znajdziesz.
– W ogóle go nie znajdzie, bo to facet z jej scenariusza. On nie istnieje – zauważyła trzeźwo Lenka.
– Gdzieś tam jest – upierała się Magda. – Ja bym znalazła.
– To wyczaruj go Hani.
– A wiesz co? Właśnie że to zrobię.
Lenka uniosła się na łokciu i wyciągnęła do Magdy dłoń.
– Zakład, że nie?
– Zakład.
– Daję ci miesiąc…
– Miesiąc? – jęknęła tamta. – W miesiąc dla siebie bym nie znalazła! A co dopiero dla naszej wybrednej kumpeli!
– Nie jestem wybredna – wtrąciła Hania. – Po prostu mam uraz do mężczyzn.
– To co? – Magda poderwała się nagle. – Idziemy go szukać!
– Teraz? W środku nocy?
– Zegar tyka: tik-tak, tik-tak. Jeśli przegram? – zwróciła się w stronę Lenki.
– Sprzedajesz swojego rzęcha i kupujesz coś fajnego.
– Ale ja kocham swoją oploidę!
– Złom na czterech łysych oponach…
– Okej, sprzedam ją. – Magda uśmiechnęła się nagle. – Jeśli zaś wygram… – zawiesiła głos dla lepszego efektu – ty, Lenoido droga, w ciągu pół roku wychodzisz za mąż.
– Nie!
– Tak, tak. Twój mąż za mojego opla. To uczciwa wymiana.
– No chyba żartujesz! – Lenka zamachała rękami. – Porównuje rozpadający się samochód do żywego człowieka i twierdzi, że to uczciwe? Hanka, powiedz coś jej!
Hania pokręciła tylko głową. Była coraz bardziej ciekawa, czym skończy się ten zakład. Kto wyjdzie za mąż, kto znajdzie miłość, a kto miłość – do opla, wypłowiałego niczym gatki babci – utraci…

FRAGMENT 2

– A jeśli ktoś zna powód, dla którego to małżeństwo nie może być zawarte, niech powie teraz albo zamilknie na wieki – rzekł z powagą ksiądz.
Po jego słowach zapadła zwyczajowa cisza. I nagle w tej ciszy rozległ się dźwięczny, męski głos:
– Ja znam.
Brwi księdza pofrunęły do góry. Uśmiech na twarzy pana młodego zgasł. Panna młoda wyszarpnęła ręce z jego uścisku i, jak wszyscy, zwróciła się w stronę drzwi kościoła, teraz szeroko otwartych.
Stał w nich młody, diabelnie przystojny mężczyzna. Nagle zrobił krok na przód i powtórzył:
– Ja znam. Czy pan młody wie, że jego urocza oblubienica spodziewa się dziecka? – Zrobił chwilę przerwy, dorzucił: – Mojego dziecka? – i… uśmiechnął się.
Patrzyli na niego w milczeniu przez trzy, może cztery uderzenia serca. Jedni mieli wymalowany na twarzy szok, inni konsternację. Cisza nabrzmiewała…
Przerwał ją wreszcie czyjś zirytowany głos:
– Co to ma być, do jasnej cholery?! Kim jest ten koleś?!
A potem padło rozbawione:
– Cięcie! To się nazywa wejście!
Goście siedzący w ławach ożyli jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczęli między sobą komentować pojawienie się nieznajomego, ale już bez zbytniej ciekawości. Ot, reżyser znów wyciął im numer i wprowadził do obsady nowego amanta, całkiem, całkiem zresztą.
– Znasz go? – Anka, grająca pannę młodą, zwróciła się półgłosem do Marka, swojego „narzeczonego”.
– Na oczy faceta nie widziałem. Skąd szef wytrzasnął takiego…? – Obciął mężczyznę nieprzyjaznym spojrzeniem.
Ten, nic sobie nie robiąc z wywołanego zamieszania, zmierzał pewnym krokiem do miejsca, gdzie zasiadał reżyser.
– Piętnaście minut przerwy! – zakrzyknął gromkim głosem ten ostatni, co ekipa przyjęła ze słabo skrywaną ulgą.

FRAGMENT 3

Hania Ruczaj miała dwie wielkie miłości: seriale oraz domek letniskowy taty. Ociepliła go – domek, rzecz jasna, nie tatę. Położyła nowy dach, doprowadziła wodę, gaz i szybki internet. Uprzytulniła zasłonami w bratki, plecionymi ręcznie dywanikami, stertą poduszek oraz najrozmaitszymi kurzołapkami. W godnym miejscu postawiła wygodną kanapę, w jeszcze godniejszym spory telewizor. Na koniec ochrzciła chałupkę Bajką i przeprowadziła się do niej z centrum Warszawy, gdzie dotąd mieszkała w zabytkowej kamienicy razem z tatą.

Ani przez chwilę nie żałowała tego kroku. W Bajce była szczęśliwa.

Gdy dom był gotowy, ściągała do Bajki swoje dwie ukochane psiapsióły, a znały się od piaskownicy, i czytała im swój scenariusz. Wieczorem wykładały na kawowy stolik co tam która przyniosła pysznego, włączały telewizor, podpinały go do kompa i z zapartym tchem śledziły ciąg dalszy serialu. Cóż to były za emocje, gdy Hania rozwinęła akcję lepiej niż uznani scenarzyści! Ile było radości i triumfalnych okrzyków, gdy udało jej się trafić w fabułę serialu.

– Hanuś, jesteś genialna! – wrzeszczała Lenka Maryś, młodsza od Hani o rok drobna blondynka. – Ja bym tego nie wymyśliła! ONI tego nie wymyślili! Pisz dalej, dokończ, a potem ślemy do producentów i zrobisz karierę w telewizji. Gdzie tam w telewizji, w Netfliksie! Cały świat będzie z zapartym tchem oglądał twoje seriale. Oscara dostaniesz! – Lenka nigdy nie poprzestawała na małym. Rozkręcała się dotąd, aż osiągała górny pułap. W tym przypadku Oscara, w innym papieża.


OPINIE CZYTELNICZEK

Długo wyczekiwana powieść Katarzyny Michalak zachwyca! „Panna z Bajki” to cudowny powrót autorki. Co więcej, dostałam dokładnie to, za czym się stęskniłam. Mnóstwo emocji, garść humoru, wyjątkowe relacje między bohaterami, przyjaźń na dobre i na złe, poruszające serce emocje! Cudo! Jestem zakochana w tej powieści.
Anna1989


Katarzyna Michalak, jaką znamy i kochamy! Urocza, zachwycająca, wrażliwa i nie przebierająca w słowach. Książka z humorem i pazurem! Nie mam pojęcia, jak autorce udało się połączyć wszystkie te cechy, ale gwarantuję, że będziecie zachwycone! Ja byłam!
MonikaS


No i bach. Mam trzy przyjaciółki! Czuję się, jakbym z Hanią, Magdą i Lenką przyjaźniła się od lat. Fantastyczne dziewczyny, od pierwszej strony bardzo im kibicowałam. Pozostaje mi podziękować za szczery uśmiech i łzy wzruszenia. Bardzo wam polecam! „Panna z Bajki” to powieść, którą musicie przeczytać!
Daria Kosik



Skusicie się?

środa, 10 listopada 2021

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Grzegorz Dziedzic

 Grzegorz Dziedzic, rocznik 1974, tarnowianin urodzony w Lublinie. W Chicago mieszka od 1999 roku. Z wykształcenia i zawodu psychoterapeuta. W USA imał się wielu zawodów. Pracował m.in. jako robotnik budowlany, kafelkarz, pomocnik w fabryce perfum i głośników. Później jako terapeuta uzależnień w jedynym poza Polską polskojęzycznym programie odwykowym dla bezdomnych Polaków w Chicago. Od 2014 roku kierował sekcją miejską i pisał felietony do „Dziennika Związkowego” – najstarszej polskojęzycznej gazety w Chicago. „Żadnych bogów, żadnych panów” to jego powieściowy debiut. W przygotowaniu jest druga część przygód Teodora Ruckiego. 




    Dziś macie okazję poznać bliżej pana Grzegorza Dziedzica. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorowi swoje pytania (1 - maksymalnie 2). Na wszystkie pytania autor odpowie w osobnym poście w formie wywiadu.

   Jedna osoba, która zdaniem autora zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki ,,Żadnych bogów, żadnych panów''.


 Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.

      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Papierowy Księżyc.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) panu Grzegorzowi Dziedzicowi na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 10 listopada 2021 roku do 15 listopada 2021 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 22 listopada 2021 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści:
''Żadnych bogów, żadnych panów.'' Grzegorza Dziedzica.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

poniedziałek, 8 listopada 2021

WYWIAD z Alexandrą Claire

Anne18

Studiuje Pani w Walii, a dlaczego nie w Polsce i skąd wybór kierunku?

W Polsce nie znalazłam takiego kierunku, który w pełni odpowiadałby moim oczekiwaniom i potrzebom. Poza tym zawsze coś mnie ciągnęło na Wyspy, bardzo mi się tam podoba. Zanim zaczęłam studia miałam okazję zobaczyć Londyn czy okolice parokrotnie. Kierunek wybrałam w zgodzie ze swoim zainteresowaniem, z tym, co sprawia mi największą radość i z czym jednak wiążę przyszłość, czyli pisanie i książki. 

Jak reagujesz na komentarze typu "Taka młoda, a już pisze, co ona może wiedzieć". Czy hejt wśród młodych pisarzy jest mocno obecny?

Z tego typu hejtem raczej nigdy się nie spotkałam. Wprawdzie poznałam osoby, które spoglądały na mnie z powątpiewaniem bądź nie brali mnie i tego, co robię, na poważnie, ale jednak staram się tym nie przejmować. Po prostu robię swoje. 

sw882656 - NAGRODA

Jak to jest w Pani przypadku: czuje się Pani bardziej piszącym rzemieślnikiem czy twórcą odkrywającym zakamarki duszy i umysłów, czy poznanie technik pisarskich nie spłyca wrażliwości pisarza, nie stygmatyzuje jego twórczości?

Myślę, że jestem trochę tym i tym. Jednocześnie wciąż pracuję nad swoim warsztatem, rozwijam się, a z drugiej — kocham w pisaniu to, że mogę wcielić się w inną osobę, poznawać jej motywy, pragnienia i cele, a czasami nawet czegoś się od niej uczyć. To bardzo pasjonujące. Poznanie technik pisarskich w żaden sposób, według mnie, nie spłyca wrażliwości pisarza. Wręcz przeciwnie, szlifuje ją niczym drogocenny diament.

Gosia

1. Mogąc wcielić się w wybraną postać literacką na jeden dzień kogo i dlaczego by Pani wybrała?

Jestem typową romantyczką i zawsze marzyłam, by poznać swojego księcia z bajki. Dlatego śmiało się przyznam, że chętnie wcieliłabym się w Americę Singer z serii „Rywalki”. To jedna z moich ulubionych historii, do której uwielbiam wracać. Z przyjemnością poznałabym takiego Maxona. 😏

Czy marzy Pani o ekranizacji swojej książki?

Oczywiście, chyba jak każdy autor. Chciałabym zobaczyć, kto zagrałby rolę May i Jasego, no i jak zostałaby przedstawiona Teija. 

Agnieszka Cz.

Serdecznie gratuluję debiutu - skąd pomysł na pierwsze "książkowe dziecko" i ile siebie "włożyła" Pani w tą historię?

Tutaj nieco poprawię: „Teija. Czarna róża” nie jest moim debiutem. To druga moja solowa powieść, w tym trzecia wydana, biorąc pod uwagę również antologię współtworzoną z Grupą Literacką „Ailes”. Może więc odpowiem tu trochę ogólnie. Każdy pomysł rodzi mi się w głowie na zasadzie pytania „co by było, gdyby?”. I tak sobie myślę, myślę, aż w końcu zdaję sobie sprawę, że świetnie byłoby przelać to na kartkę. Zazwyczaj też tak się dzieje. We wszystkie swoje historie wkładam całe serce. Główne bohaterki mają też niektóre cechy mojego charakteru, co nieraz zauważam dopiero przy redakcji. Uważam to za dość fascynujące, haha.

"Kochać kogoś za wygląd to jak kochać książkę za okładkę" - czy Pani zdaniem szata graficzna książki odgrywa ważną rolę?

Ten cytat z pewnością ma w sobie cząstkę prawdy. Podobnie jak z wyglądem, pierwsze wrażenie ma jakieś znaczenie. Nie jest najważniejsze, ale kiedy kogoś widzimy i „wpada nam w oko”, decydujemy się tę osobę bliżej poznać. To samo tyczy się książek. Wchodzimy do księgarni i na początku widzimy okładkę. Okładka przyciągnie nasz wzrok, spoglądamy na opis. Tak, okładka odgrywa ważną rolę, jednak nie powiedziałabym nigdy, że najważniejszą. 

Klaudek884

Gdyby miała Pani ugotować danie o nazwie "Książka", to jakie składniki by Pani połączyła, by powstał smak, który trudno zapomnieć?

Najważniejszym składnikiem, według mnie, byłaby cierpliwość i pasja. Potem wrzuciłabym determinację, tyle samo kreatywności i wyobraźni, a na koniec szczypta talentu bądź potencjału. 

Ewa Całuch

Jest mnóstwo tytułów na rynku, gdyby Pani mogła w kilku słowach, zdaniach zareklamować swoją książkę czytelnikom, dlaczego mają po nią sięgać? :)

Odpowiedź: To nie jest zwykły romans, to coś znacznie więcej. Głównej bohaterce grozi niebezpieczeństwo — groźby, zdjęcia, tajemnice, zabójstwo. Ty, Czytelniku-Detektywie, możesz pomóc jej dorwać tego, który za tym stoi, zanim on zdąży dorwać ją. Podejmiesz się wyzwania? 😉

Justyna Kurek

Czy uważa Pani, że możliwa jest ucieczka od przeszłości i rozpoczęcie nowego życia bez cienia dawnych wydarzeń, tak całkowicie z czystą kartą?

 May w pewnym momencie powiedziała, że przeszłość ją w jakiś sposób ukształtowała. Tu się z nią zgadzam. Przeszłość to duża część tego, kim jesteśmy teraz i kim będziemy później. Możemy tego nie dostrzegać, ale ona wpływa na podejmowane przez nas decyzje, nawiązywane znajomości, wybór ścieżek, którymi idziemy. Nie da się całkowicie od niej odciąć, choćbyśmy bardzo tego chcieli. 

Czy myśli Pani, że tematy poruszane w książkach mogą pomóc czytelnikowi, który przeżywa coś podobnego, mierzy się z podobnymi trudnościami? Czy mogą spełniać funkcję terapeutyczną?

Oczywiście. Mówię to z własnego doświadczenia. Książki bardzo mi pomogły w trudniejszych okresach dotychczasowego życia, a szczególnie dojrzewania. Nieraz również spotykam się z sytuacjami, w których autorzy otrzymują wiadomości od swoich czytelników, że ich powieść pomogła im uporać się z problemem lub dała nadzieję na lepsze jutro. To chyba najlepsza recenzja, jaką pisarz kiedykolwiek może otrzymać. W historiach, nawet tych najbardziej sztampowych, często tkwią życiowe prawdy, z czego nawet nie zdajemy sobie sprawy. 

Magdalena Jabłońska

Czy Pani zwierzaki były już bohaterami którejś z powieści, a jeśli nie to w jakim wątku najchętniej, by Pani je umieściła?

Nie, jeszcze nie, ale to właściwie całkiem ciekawy pomysł. Może któryś z moich bohaterów w końcu doczeka się pieska (oczywiście Husky’ego) lub kotka? 😉

Z jakim gatunkiem literackim nie jest na razie Pani "po drodze", ale kiedyś chciałaby Pani spróbować w nim swoich sił?

High fantasy. Mam tu na myśli takie epickie książki jak „Hobbit”, „Gra o tron” czy „Szklany tron”. Podziwiam autorów, którzy potrafią stworzyć tak bogate, niesamowite światy! Na pewno chciałabym kiedyś spróbować stworzyć coś, co mogłoby choć w najmniejszym stopniu je przypominać. Parę pomysłów siedzi mi w głowie, ale nie wiem, kiedy byłabym gotowa się ich podjąć. 

martucha180

Czym dla Pani jest SŁOWO?

Jest magią samą w sobie. Z słów możemy stworzyć co tylko chcemy. Istnieje w nich jednak pewnego rodzaju niebezpieczeństwo, ponieważ źle wypowiedziane mogą wywołać prawdziwą katastrofę niczym wybuch wojny nuklearnej. 

Jakie to słodycze znajdują się w Pani misce ulubionych słodkości, by czerpać z niej garściami każdego dnia?

Przede wszystkim wspomnienia. Ich nie da się zastąpić niczym, one pozostaną z nami na zawsze. Chcę mieć ich jak najwięcej. Chwile spędzone z najbliższymi, którzy jednak nie będą żyli wiecznie. Potem mogłabym żałować, że poświęciłam im za mało czasu i pragnąć wrócić do przeszłości, by to nadrobić, co jednak nie jest możliwe. Uśmiech oraz zwyczajna ludzka sympatia i dobroć, które, niestety, w tych czasach zdarzają się coraz rzadziej. 

A z tych fizycznych, ulubionych słodkości znajdujących się w mojej przysłowiowej „misce” to uwielbiam Rafaello — mogłabym to jeść i jeść — czekoladki z masłem orzechowym Reeses, które w Wielkiej Brytanii znajdę wszędzie, i ciasteczkowe lody Ben&Jerry’s. 

Ula

Czy piszą inspiruje się Pani zdarzeniami z życia swojego bądź najbliższych? Jeżeli tak, to czy któreś z takich zdarzeń opisała już Pani?

Tak, oczywiście. W „Slatronie”, moim debiucie literackim, kilkoro postaci wzorowałam na przyjaciołach czy członkach najbliższej rodziny. Może nie opisałam jeszcze konkretnych sytuacji, przynajmniej tak mi się wydaje, ale pewne nawyki, przyzwyczajenia, cechy charakteru — już tak. 

Magdalena F

Złota rada dla Pani czytelników?

Cokolwiek robicie, z czymkolwiek się mierzycie, cokolwiek dzieje się w Waszym życiu — nigdy się nie poddawajcie i zawsze bądźcie sobą. 

Z jakim kwiatem mogła by się Pani utożsamiać?

Trudno powiedzieć. Najprawdopodobniej stokrotka — wydaje się łagodna, delikatna, taka, którą łatwo zerwać i zgnieść, ale tak naprawdę jest pewna siebie, silna i ciekawa tego, co spotka ją kolejnego dnia. 

Magdalena

Jakie emocje towarzyszą Pani podczas pisania książek, czy utożsamia się Pani z tymi emocjami?

To zależy. Najczęściej jednak towarzyszy mi ekscytacja, radość i poczucie wolności. Dlatego właśnie chyba kocham pisać. 

Jaka dokładnie sytuacja skłoniła Panią do pisania książek? :)

Wydaje mi się, że złożyło się na to kilka różnych sytuacji. Zmagałam się ze stanami lękowymi, a czytanie i pisanie pomagały trochę od nich uciec, wyzbyć się emocji, które mną targały. W tamtym okresie musiałam zrezygnować także z tańca z powodu problemów z kolanem, więc siadałam do komputera i otwierałam dokument tekstowy, testując nowe hobby. Te ostatecznie okazało się strzałem w dziesiątkę. Poza tym zawsze miałam głowę pełną różnych pomysłów i historii — pisanie dało mi szansę, by tchnąć w nie życie.

Daria723

Walia ma wiele pięknych miejsc do zaoferować, czy lubi Pani zwiedzać ten kraj?

Nie miałam za wiele okazji, by podróżować po Walii i zwiedzać. Widziałam natomiast Snowdonię, w której okolicach mieszkam, parę zamków i urokliwych miasteczek. Zdecydowanie chciałabym zobaczyć więcej, jestem zakochana nie tylko w Walii, ale ogólnie w Wielkiej Brytanii. 

Ma Pani jakieś ulubione miejsce w tym kraju gdzie może Pani odpocząć i naładować baterię?

Tak jak mówiłam, nie byłam w wielu miejscach w Walii, ale w Bangor to będzie taras przy głównym budynku uniwersytetu, z którego rozpościera się piękny widok na całe miasto, morze i góry. Coś cudownego. 

Unknown

Czy uważa Pani że pisarz i jego redaktor powinni się dobrze znać?

Właśnie uważam, że wręcz przeciwnie. Redaktor to jeden z pierwszych czytelników tekstu autora, osoba trzecia, która musi rzetelnie sprawdzić powieść i konstruktywnie ją ocenić, nie patrząc przez pryzmat tego, kim jest twórca. 

Czy Pani zwierzęta występują w Pani książkach?

Nie, jeszcze nie, ale to bardzo ciekawy pomysł, by w końcu je w którejś z nich umieścić. 😊

Aleksandra Miczek

Którą z bohaterek przeczytanych przez Panią książek, mogłaby Pani nazwać "czarną różą"?

Musiałam dłużej zastanowić się nad tym pytaniem i stwierdziłam, że wolałabym na nie nie odpowiadać, by niczego przypadkiem nie zdradzić, chociażby porównując którąś bohaterkę lub bohatera do tytułowej „czarnej róży”. Ale to bardzo ciekawe pytanie. 😉 

Iść czy dojść do celu? Tworzyć czy trzymać w ręku gotowe dzieło? Który etap tworzenia książki daje Pani większą satysfakcję?

Dojście do celu i trzymanie w rękach gotowe dzieło to jednak jest efekt długiej pracy, jaką zdołałam wykonać. Na pewno czuję wtedy ogromną satysfakcję i radość. Jednak samo pisanie daje mi tę satysfakcję twórczą, satysfakcję dla mojej wyobraźni. Trudno by było wybrać, więc tu również powstrzymam się od jednoznacznej odpowiedzi. 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Alexandze Claire za niezwykle ciekawy wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do przekazania nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia

niedziela, 7 listopada 2021

Kreatywne wyzwanie pisarskie ✒️

 

Moi Drodzy,

Sovbedlly - organizatorka przedwojennego konkursu literackiego ,,Już nie zapomnisz mnie'' zaprasza wszystkich zainteresowanych do kreatywnego wyzwania pisarskiego.

Zasady
Wyzwania pisarskie mają za zadanie zachęcać do tworzenia opowiadań, pobudzać wyobraźnię, kreatywnie inspirować. Powstały z myślą o osobach lubiących pisać i dla tych, którzy się nudzą albo chcą spróbować zdobyć nagrodę. To doskonała okazja, by się zmotywować.

💚💚💚

I. Każdy może dołączyć do zabawy, a wyzwania trwają cały czas.

II. Zadaniem osoby jest napisanie jednego, krótkiego opowiadania na dowolny temat w dowolnym gatunku (max. do 5 stron A4), w którym umieści konkretne zagadnienie, interpretując je w różny sposób, wedle swojego pomysłu. Uczestnik może wybrać tyle wyzwań, ile tylko chce (jedno, kilka, a nawet wszystkie) - to ogromne pole do popisu. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Spis wyzwań znajduje się W TYM DZIALE. Należy w tekście pogrubić hasła z wyzwań, aby można było sprawdzić, czy wymogi zostały spełnione.

III. Odrzucam dzieła, w których pojawią się wątki agresywne, pornograficzne, wzywające do nienawiści, a także te, w których będą zbyt rażące błędy uniemożliwiające zrozumienie tekstu. 

IV. Każdy uczestnik może wysłać tylko jedną pracę, a praca nie może być nigdzie wcześniej publikowana.

V. Opowiadanie (w formacie .docx lub odt) wyślij na kreatywne.wp@gmail.com, wpisz w tytule e-maila Wyzwania pisarskie, a w wiadomości podaj swoje imię/nick, tytuł opowiadania, numer i tytuł wyzwania, np. 5. Cyfra albo w przypadku kilku lub kilkunastu 9. Tajemnica, 21. Dobry pies, 23. Magiczne lustro.

VI. Wszystkie opowiadania będą opublikowane na tym blogu: KLIK.

VII. Jeżeli dane opowiadanie zdobędzie najwięcej pochwał, pozytywnych komentarzy, uczestnik otrzyma książkowe nagrody-niespodzianki. Przewidzianych jest kilka nagród. Warto więc wziąć udział. :) Uwaga! Ta zasada obowiązuje tylko wtedy, gdy pojawi się minimum dziesięć prac!

VIII. Można komentować prace, wyrażać swoje opinie, ale proszę zachować kulturę słowa.

IX. Jeśli uczestnik opublikuje opowiadanie na swoim blogu lub w Internecie, proszę o umieszczenie informacji, że praca została napisana na wyzwania pisarskie oraz o podanie linku do bloga wyzwania-pisarskie. Zasada nie dotyczy tych, którzy nie chcą chwalić się pracą w sieci.

X. Pytania i propozycje proszę kierować do odpowiedniej zakładki TUTAJ.

XI. Zachęć znajomych, żeby również dołączyli - im więcej uczestników, tym lepsza zabawa i rywalizacja.

 To jak, pobawicie się słowem? :)