poniedziałek, 8 stycznia 2018

''Przypadki Agaty W.'' Sandra Borowiecka || PATRONAT MEDIALNY

Przypadki Agaty W.
Sandra Borowiecka
Premiera ebooka: 9 listopada 2017
Premiera książki papierowej: 8 styczeń 2018
Ilość stron: 235
Wydawnictwo: Grupa Medialna Szpalta
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
  Oparta na faktach historia dziewczyny, która odkryła, że w jej żyłach płynie Agape. 

  Dla Agaty początkiem staje się próba samobójcza. Czy pan Perdiaux, tajemniczy Francuz, pomoże jej uporać się z przeszłością, która nie pozwala jej żyć naprawdę? Czy Agata odnajdzie swoją drogę, prawdziwą, autentyczną, taką jakiej pragnęła zanim jej życie stało się jednym wielkim koszmarem? Czy uwolni się od zbyt wielkiej miłości matki, od ciężaru bycia ofiarą, zbyt wrażliwą, zbyt sensualną, zbyt mądrą, by prosić o pomoc? 

  Ta książka jest wyjątkowa. Jest zapisem autoterapii autorki. Jest zapisem wewnętrznej walki i poszukiwań młodej dziewczyny, mierzącej się z przeszłością, jakiej nie chciałby nikt z nas, ale która zbyt często JEST nasza.

  Sandra Borowiecka. Rocznik 1988. Dziennikarka, autorka powieści i scenariuszy. Współpracowała m.in. z Radiem Kolor, TVN, TTV, Superstacją, Polsat News 2, Super Expressem, Gazetą Bankową, Uważam Rze. Po ogólnopolskim sukcesie reportażu Wyzysk Polski z 2013 roku, przekształciła reporterskiego bloga w niezależny magazyn i wydawnictwo, które dziś wchodzą w skład Grupy Medialnej Szpalta. Autorka dwóch powieści sensacyjnych z wątkami dziennikarskiego śledztwa ''Ani żadnej rzeczy'' i ''Która jego jest'', które wkrótce doczekają się adaptacji filmowych. Obecnie pracuje nad trzecią częścią powieści ''Nie będziesz miał bogów cudzych'' i reporterską książką na temat restytucji mienia żydowskiego w Polsce po 1997 roku. Bywa w mediach. Na co dzień robi swoje.

  Nie od dziś wiadomo, że życie pisze najlepsze scenariusze, dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po ,,Przypadki Agaty W.'', spodziewając się wstrząsającej historii, która zburzy mój spokój ducha i rozpali moje emocje do czerwoności. Czy faktycznie tak się stało? Napiszę wprost, bez owijania w bawełnę - jest to naprawdę mocna, przejmująca i nieszablonowa książka, niemniej jednak budzi pewien niedosyt. W moim mniemaniu zabrakło kilku drobnych, choć istotnych detali, przysłowiowej wisienki na trocie, dzięki której całość byłaby bardziej atrakcyjna. Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie, z którym nie każdy musi się zgodzić. Co nie zmienia faktu, że jest to jedna z tych pozycji, która pozostawia po sobie trwały ślad i na długo nie pozwala o sobie zapomnieć.

  Poznajemy dwudziestokilkuletnią Agatę, która przytłoczona ciężarem problemów i brakiem umiejętności ich rozwiązania – podejmuje próbę samobójczą. Na szczęście cudem unika śmierci. Wkrótce na swojej drodze spotyka tajemniczego pana Perdieux. Mężczyzna proponuje jej pomoc psychologiczną i terapeutyczną. Czy dziewczyna skorzysta z oferowanej propozycji? Czy uda jej się wyjść na prostą i zacząć wszystko od nowa? A może zaprzepaści swoją szansę na normalność? 


  Nie jest to łatwa lektura. Dużo w niej złości, gniewu i zgorzknienia, a także tłumionej nadziei i miłości. Sandra Borowiecka serwuje nam szokujący portret młodej kobiety przytłoczonej rzeczywistością, tą brzydką i daleką od ideału. Bezlitośnie obnaża ciemne zakamarki ludzkich żądz, tęsknot i resentymentów, które stopniowo obejmują kolejne ogniwa łańcucha dramatu. Jednocześnie uświadamia nam, jak poważne i długotrwałe konsekwencje mogą wywołać traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa. Nieraz przygniatają swoim brzemieniem na długie lata i powodują szereg poważnych następstw np. niska samoocena, wrażliwość na odrzucenie, trudności w kontaktach międzyludzkich, chroniczne poczucie winy, niezdolność do zaufania, wyolbrzymione reakcje emocjonalne nieadekwatne do sytuacji itp. Dlatego tak istotne jest przepracowanie dawnych urazów. Tylko dzięki temu można osiągnąć stan wewnętrznej wolności. Aczkolwiek nie wszystko jest takie proste, jakby się mogło wydawać. Dlaczego? Przekonacie się o tym, czytając niniejszą publikację. 

  Autorka bardzo realistycznie nakreśliła rys osobowości głównej bohaterki. Jak każdy z nas ma swoje wady, zalety, marzenia, obawy, lęki, radości i smutki. Często błądzi, podejmuje pochopne decyzje, ulega pierwotnym impulsom, co czyni ją znacznie bardziej autentyczną. Przyznam szczerze, że mimo wszystko nie potrafiłam zapałać do niej sympatią. Według mnie była zbyt wulgarna i wyzywająca. Często dokonywała nadinterpretacji faktów, dopasowując je do swoich oczekiwań, nie bacząc na to czy kogoś ranią. Rozumiem, że przeszła wiele złego, ale to nie usprawiedliwia jej infantylnego zachowania. Dopiero pod koniec powieści daje się poznać z lepszej strony. Przechodzi głęboką, wewnętrzną metamorfozę, dojrzewa na naszych oczach i zmienia swoje spojrzenie na świat. 

  Równie frapującą postacią jest pan Perdieux – starszy mężczyzna, który bezinteresownie wyciąga do Agaty swoją pomocną dłoń, poświęcając jej cały swój wolny czas. Za sprawą tej znajomości dziewczyna zdobywa cenną lekcję mówiącą, że nieważne ile razy upadniesz. Liczy się to ile razy zdołasz się podnieść.

,, - Twój cel jest w tobie. Towarzyszy ci w każdej chwili, prowadząc cię. Tyle że im bardziej próbujesz sterować tym co się dzieje, tym bardziej nie pozwalasz sprawom się poukładać. Grunt to wiedzieć co można zmienić, a co należy pozostawić własnemu biegowi.''

  Dla podkręcenia atmosfery dodam, że ich relacja wychodzi poza ramy czysto zawodowe. Nie doszukujcie się jednak typowego romansu, bo chodzi o coś znacznie większego, bardziej doniosłego.

  W powieści pojawia się także subtelny wątek miłosny. Agata ma w sobie ogromną potrzebę bycia kochaną, co sprawia, że usilnie próbuje zdobyć uwagę dwóch lekarzy – Jarka i Roberta.

,,Jarek podoba mi się prawie tak jak Robert. To znaczy, żebyśmy się dobrze zrozumieli – z Jarkiem mogłabym się pieprzyć, a Robertowi urodziłabym dzieci i gotowałabym mu obiady na deser rozkładając nogi. Robert też jest lekarzem, tyle, że ginekologiem. Obaj z Jarkiem pracują w tym samym szpitalu. Na tym samym piętrze. Mogłabym dawać dupy im obu, biegając między oddziałami w te i we w te. Gumy brałabym od Roberta, ma ich dużo w kieszeniach.''

  W rezultacie wymyśla sobie wyidealizowany obraz obiektu swych westchnień, który de facto nie ma zbyt wiele wspólnego z jego prawdziwym obliczem. Czy mimo to uda się Agacie zbudować trwały, partnerski związek? Niestety, jak dla mnie ten wątek został trochę zbyt powierzchownie potraktowany. Zabrakło swoistej głębi, wyjaśnienia pewnych domysłów oraz odpowiedzi na zasadnicze pytania, które dałyby szerszy ogląd na daną sprawę. Uważam, że można było nieco bardziej popracować nad podejściem do relacji damsko męskich, kładąc większy nacisk na ich niezwykle intymną i trudną płaszczyznę. 

  Książka porusza drażliwe kwestie stanowiące dla wielu osób tematy tabu. Otwarcie i dosadnie opowiada o molestowaniu seksualnym, gwałcie, przemocy, braku wsparcia ze strony najbliższych, wyzysku, mitomanii, nieustającym niespełnieniu, kompleksach etc. Boleśnie pokazuje strach, wstyd, bezradność wobec przekraczanych granic fizycznych i psychicznych. Czy można jakoś z tym walczyć? Jedno jest pewne - łatwo jest oceniać z boku, krytykować czy doradzać, jak się wyrwać z potrzasku. Trudniej, kiedy samemu trzeba stawić czoło temu, co nas spotyka. Trochę ubolewam nad tym, że autorka nie pokusiła się o jakieś rozległe retrospekcje z wydarzeń kluczowych bohaterki, które bardziej dobitnie podkreśliły rangę dramatu, jaki przeżywała. Bynajmniej na brak kontrowersyjnych scen nie można narzekać.

  Całość napisana jest mocnym, plastycznym językiem okraszonym siarczystymi dialogami i psychodelicznym klimatem. Dużym plusem jest także pierwszoosobowa narracja, która daje czytelnikowi możliwość spojenia się z tytułową postacią, wniknięcia w jej umysł, rozterki i oczekiwania. Również akcja rozwija się całkiem dynamicznie. Znajdziemy tutaj mnóstwo ciekawych i zaskakujących elementów psychologicznych, społecznych i obyczajowych, a nawet odważną erotykę. Generalnie, mimo kilku drobnych uwag, które przedstawiłam, powieść oceniam nader pozytywnie, szczególnie ze względu na zawarty w niej ładunek emocjonalny, tym samym zachęcam serdecznie do lektury. 

Podsumowując:
  ,,Przypadki Agaty W.'' to wielowarstwowa opowieść o borykaniu się z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, niełatwym dojrzewaniu i próbach podnoszenia się z najgorszych życiowych upadków. To także słodko-gorzka historia o przyjaźni, odnajdywaniu siebie i o nowych początkach. Szokuje swoją szczerością, przypomina, że zło czai się wszędzie, a zarazem uczy cieszyć się każdą chwilą i daje nadzieją na lepsze jutro. Bo przecież po każdej burzy wychodzi słońce. I tego się trzymajmy...

19 komentarzy:

  1. Ten urywek brzmi intrygująco, zapisałam sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję patronatu i mam ją na uwadze. Wiesz tak nie na temat - ja na pewno nie mam tylu książek co u Ciebie, a już muszę kupić regał, bo się nie mieszczą, więc tak sie kiedyś zastanawiałam gdzie Ty to wszystko trzymasz??? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje :)
      Też do niedawna nie miałam gdzie trzymać swoich książek, ale wraz z przeprowadzką do nowego lokum zyskałam całą jedną ścianę dla siebie na biblioteczkę :)

      Usuń
  3. Ja raczej sobie odpuszczę - historie na faktach mnie przytłaczają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak piszesz, na pewno nie jest to łatwa lektura.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu. Książkę może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem brzmi interesująco, ale teraz jakoś wolę inne klimaty- książki bardziej rozrywkowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie zaczynam czytać te książkę. Jestem ciekawa, jak ja ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio natykam się często na tę książkę, zapamiętam sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcę przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że niedługo mi się to uda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanowię się, aczkolwiek lubię takie powieści ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozpaliłaś moją ciekawość. Muszę przeczytac tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję patronatu i z chęcią przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie lubię powieści, które poruszają trudne tematy. Zaciekawiłaś mnie recenzją, więc zapiszę sobie, może kiedyż znajdę chwilkę, by móc przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka trudna, ale jakże ważna. Również ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, mam nadzieję, że znajdziemy czas na tę lekturę :)


    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Po jednym z cytatów rzeczywiście widać, że to książka mocna i dosadna, a do tego poruszająca wiele ważnych tematów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta książka pozostaje na dlugo w pamięci

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...