Nieważne, co ci się przytrafia, ważne, jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty – ale tylko od Ciebie zależy, jak rozegrasz partię.❤ Regina Brett

piątek, 30 lipca 2021

Wywiad z Jolantą Kosowską

Basia Pozorska

Gdyby Pani miała możliwość podróży w czasie, to wybrałbym Pani przyszłość czy przeszłość, i dlaczego?

Wybrałabym przyszłość. Przeszłość była, minęła i nie mamy już na nią żadnego wpływu. Przyszłość można kształtować i zmieniać. Zależna jest od naszych działań, zamierzeń i marzeń.

Jakie chciałaby Pani usłyszeć ode mnie pytanie? Z jakiej dziedziny życia? A może już zadano Pani najlepsze pytanie w życiu.

Lubię pytania przemyślane, ciekawe, zaskakujące, które zmuszają mnie do zastanowienia, do konfrontacji z samą sobą.

Roksana Kołodziejczyk

Czy pandemia koronawirusa miała według Pani jakieś pozytywne skutki? Czy lockdown pokazał Pani, że na pewne kwestie, na które miała Pani już wyrobione zdanie, można spojrzeć z nowej perspektywy?

Pandemia nauczyła mnie pokory. Zabrała mi pewność siebie. Zawsze myślałam, że wszystko można przewidzieć, zaplanować i zrealizować. Teraz już wiem, że tak nie jest. Nawet najbardziej misterne plany mogą zawieść, cele mogą stać się niemożliwe do zrealizowania, a marzenia nagle potrafią zmienić swój kształt. Pandemia przewartościowała we mnie wiele. Pokazała mi, co tak naprawdę w moimi życiu jest ważne. Uświadomiła mi pewne emocje. Pokazała wartość przyjaźni i miłości.   Zapraszam do przeczytania mojej powieści „W piekle pandemii”. Powieść miała swoją premierę w sierpniu ubiegłego roku. Została wydana nakładem Wydawnictwa Novae Res.

Czym jest dla Pani pisanie? Czy postrzeganie samego procesu twórczego przez Panią zmieniło się wraz z rozwojem kariery literackiej?

Pisanie to pasja, sposób na życie, lek na wszelkie zło, odskocznia od codzienności, wytchnienie po pełnym wrażeń dniu. Niczym nieograniczona wyobraźnia… Setki myśli do okiełzania, uczucie wolności. Pisanie to coś niesamowitego.

Nic się nie zmienia, nic nie powszednieje. 

Karolina

Czym się Pani kieruje wybierając miejsca swych powieści?

Każda z moich powieści zabiera czytelników w inne miejsce. To miejsce musi pasować do fabuły książki, musi ją uzupełniać i dopowiadać. Tylko wtedy stanie się ono jeszcze jednym z bohaterów powieści. A tak jest w moich książkach.

Iwona Karmańska

Czy pisząc "Pocztówki z Portugalii" większość to wspomnienia z podróży czy duża część to autorska fikcja osadzona w przepięknych krajobrazach Portugalii?

„Pocztówki z Portugalii” opowiadają między innymi historię, którą nosiłam w sercu od dawna. Pewne wydarzenia wracały do mnie w snach, nachodziły we wspomnieniach, nie dawały o sobie zapomnieć. Szukała dla tej historii miejsca. Znalazłam je w Portugalii. Autor powieści to ktoś, kto potrafi przetworzyć prawdę życia w fikcję poruszającej opowieści, nie przekraczając nienaruszalnych granic. Dlatego fabuła powieści „Pocztówki z Portugalii”   powstała w mojej wyobraźni, choć jej źródło bije w prawdziwych emocjach i przeżyciach.

Co daje Pani pisanie, czy jest to bardziej ucieczka od tego co wokół czy forma terapii?

Nie jest to ucieczka od rzeczywistości ani forma terapii. To pasja! 

Daria 723

Gdyby mogła się Pani przenieść w dobrowolne miejsce na świecie, gdzie by to było i dlaczego?

Dużo podróżuję. Jest wiele miejsc, do których chciałabym pojechać.  Wybór miejsca jest zależny od wielu rzeczy. Dzisiaj czuję się zmęczone. Pracowałam ponad dwanaście godzin. Przyjęłam mnóstwo pacjentów. Przeżyłam wiele emocji. Dzisiaj marzy mi się samotny, kamienny dom na wzgórzu w Toskanii, oddalony kilkanaście kilometrów od utwardzonej drogi, z widokiem na falujące łany zbóż i polne drogi, które niczym wstążki przepasują sąsiednie wzgórza. Spokój, cisza, szum wiatru… Czas, który zwolnił, myśli, które przestały pędzić.

Z kim by Pani chciała napisać duet?

Z moją córką Martą piszemy powieść „Spotkajmy się w snach”. Nie jest to takie proste.

Izunia

Jacy pisarze są Pani najbliżsi i które powieści by Pani poleciła i jaka podróż najbardziej utkwiła w Pani pamięci i sprawiła to że chciałaby Pani wrócić jeszcze w to miejsce a co do powieści Pani to są fantastyczne :)

Czytam mnóstwo. Bardzo lubię polskich pisarzy. Uważam, że piszą cudowne i niepowtarzalne książki.

Nie chcę tutaj nikogo wyróżniać. 

Jest wiele miejsc, do których chciałabym wrócić. Na pewno wrócę do Prowansji, do Portugalii, do Wenecji… Na wakacje wybieram się do mojej ukochanej Chorwacji. Lubię wracać w znajome miejsca, chłonąć ich atmosferę, czuć się gdzieś jak u siebie w domu. 

Agnieszka W.

O co jeszcze nikt Panią, nigdy (co dziwi ) nie zapytał?

Myślę, że jest wiele takich pytań. 

Czy i co zmieniłaby Pani w życiu gdyby była taka możliwość?

Nie chciałabym zmieniać mojego życia. Wszystko w nim kocham i wszystko akceptuję. 

Renata Kozłowska

Ma Pani serce podzielone na trzy części: dla fotografowania, pisania i leczenia. Gdyby musiała Pani z jednego zrezygnować, co byłoby najłatwiej odpuścić?

Wszystko jest mi bliskie i wszystko bardzo ważne. Cieszę się, że nie muszę z niczego rezygnować. Nie potrafiłabym. Każda z tych rzeczy jest cząstką mnie samej.  Ja dopisałabym jeszcze do tego podróże.

Wchodzi Pani do restauracji, kelner podaje danie, patrzy Pani na nie i myśli, za jakie grzechy, nigdy tego nie przełknę. Co by to było?

Owoce morza, czernina i  jarmuż. 

Martyna k.

W jakim kolejnym miejscu planuje Pani osadzenie fabuły swojej powieści?

Już jesienią tego roku będzie miała premierę powieść z Dalmacją w tle. „Bożonarodzeniowa księga szczęścia” zabierze czytelników do Chorwacji. 

Tayen

Chciałabym zadać pytania odnośnie tytułowych pocztówek, których jestem fanką od dzieciństwa po dziś :) Uważam, że to chwile zaklęte na papierze. Z jakiego najbardziej niezwykłego/egzotycznego miejsca otrzymała Pani pocztówkę?

Najbardziej zaskoczyły mnie pocztówki kupione na Costa Rice i w Meksyku.

Skąd była ostatnia pocztówka, którą Pani wysłała i do kogo.

W czerwcu wysyłałam z Portugalii  pocztówki do przyjaciół i znajomych. 

Martucha180

Czym jest dla Pani SŁOWO?

Bywa tworzywem, bywa narzędziem…Jest czymś niesamowitym.

Jakie książki w ramach terapii, leczenia poleciłaby Pani swoim pacjentom do czytania?

Polecam czasami w ramach terapii książki. Są to powieści pełen dobrych i ciepłych emocji.

MartynaAD

Podobno " co nas nie zabije to wzmocni..." Co wg Pani daje nam, kobietom siłę aby stawiać się przeciwnościom losu?

Niesamowita konstrukcja psychiczna, która umożliwia zobaczenie pozytywnych rzeczy wśród wielu przeciwności losu. Emocje i uczucia, które budują, napawają nadzieją, wzmacniają i dźwigają z kolan. Spostrzegawczość, która pozwala dostrzec w drobiazgach wielkie rzeczy. Wrażliwość, która dodaje życiu smaków, barw, zapachów i dźwięków.

Czy w najnowszej Pani książce jest coś co chciałaby Pani przekazać kobietom?

Oczywiście. Ta książka jest przede wszystkim o miłości, poświęceniu i tęsknocie za czymś, co utracone. Wyświechtanym słowom nadaje nowe znaczenie. Przywraca wiarę w człowieka.

Proszę zerknąć na wywiad na www.granice. pl  https://www.facebook.com/granicepl/posts/10159294245911061

Gosia 

Czy wierzy Pani w przeznaczenie?

Nie do końca. Uważam, że wiele zależy od nas. To nie ślepy los kieruje naszym życiem. Życie jest przyczynowo - skutkowe. Coś wynika z czegoś. Życie to ciąg wydarzeń i wynikających z tego konsekwencji.

Dokąd odbyła by Pani swoją podróż marzeń?

Jest wiele miejsc, które chcę jeszcze odwiedzić.

Dorota Falęcka

Czy gdyby życie dało Pani możliwość "startu" jeszcze raz, gdyby mogła Pani zacząć je od nowa, to czy dokonałaby Pani tych samych wyborów, czy podjęłaby Pani takie same życiowe decyzje, a może poszłaby Pani zupełnie inna ścieżką życiową?

Lubię swoje życie. Nie chciałabym go zmienić. Nie chodzi o to, że jest ono usłane różami. Nie jest. Ale jest moje, własne, jedyne i niepowtarzalne. Ukształtowało mnie i stworzyło po swojemu. 

Czy czuje się Pani szczęśliwą i spełnioną życiowo kobietą?

Kiedyś dostałam od mojej córki jako prezent bożonarodzeniowy Księgę szczęścia. Na wielu stronach udowodniła mi, że moje życie jest dobre i szczęśliwe, że otaczają mnie bliscy ludzie. To było dziewięć lat temu, kiedy przez moment wydawało mi się, że niebo spadło mi na głowę, a ziemia zadrżała pod stopami. Ta Księga szczęścia pozwoliła mi się otrząsnąć. Moja córka miała rację, jestem szczęśliwa.  

Marta

Co dało Pani impuls do napisania pierwszej książki i pomogło w dokończeniu jej?

Debiutowałam powieścią” Niepamięć”. Te historię napisało życie. Kiedyś miałam pacjentkę z niepamięcią wsteczną. Przyszło nam przejść razem przez całe to piekło. Chciałam o tym opowiedzieć. Do tej przez życie napisanej historii dodałam tylko trzy miłości, wielką przyjaźń i słoneczną, wakacyjną Chorwację. Do wydania tej książki namówili mnie przyjaciele. 

Jaką radę dałaby Pani osobie, która chciałaby napisać swoją pierwszą książkę?

Jeżeli pisanie jest pasję, sposobem na życie, lekarstwem na zło, to warto pisać. Trzeba gonić swoje marzenia, bo tylko wtedy się spełniają.

Alicja S. 

Co ostatnio sprawiło pani największą radość? :)

Premiera „Pocztówek z Portugalii”. Pierwsze recenzje, wywiady, opinie…

rodzinatestuje

Jaka pora dnia przynosi Pani największe natchnienie do pisania książek? 

Bardzo lubię pisać nocą. Nic mnie wtedy nie rozprasza. Jestem tylko ja, światło lampki na klawiaturze, cicha muzyka w tle i wyobraźnia.

Ma Pani jakiś rytuał, który towarzyszy Pani pracy- np. kawa w konkretnej filiżance, czy włączenie ulubionej muzyki w tle?

Piję kawę z mojego ulubionego kubka. Słucham cicho muzyki. Zdarza mi się, że chodzę po pokoju i nagrywam sceny na dyktafon, bo moje myśli biegną szybciej, niż przesuwają się palce po klawiaturze komputera. Nastawiam sobie budzik na drugą w nocy, żeby jego dźwięk sprowadził mnie do rzeczywistości i przypomniał, że rano muszę iść do pracy.

karolina.dylag

Czy pisząc książkę sięgała Pani głęboko do wiedzy, którą ja Pani posiada, czy raczej pisała Pani co, leży na sercu"?

Jedno drugiemu nie przeszkadza. „Pocztówki z Portugalii” są pełne emocji.

Ma Pani plany na następną książkę, jeśli tak, czy będzie ona związana z pasjami, czy raczej z profesją?

Kolejna powieść jest już gotowa. Jej premiera będzie jesienią. Zabiorę czytelników w podróż do Chorwacji. Pięciu przyjaciół już od kilkunastu lat pisze do siebie początkiem grudnia listy bożonarodzeniowe. W listach tych opowiadają o tym, co ważnego wydarzyło się w ich życiu w mijającym roku. Stało się to ich zwyczajem. Na co dzień mieszkają daleko od siebie, mają swoje rodziny i swoje marzenia, priorytety i cele.  Raz na kilka lat spędzają ze sobą tydzień wakacji. To wystarcza, żeby dawna przyjaźń nie przestała istnieć, żeby trwała nadal. Kiedyś chodzili do jednej klasy w ogólniaku. Byli wtedy nierozłączni. Po maturze poszli na różne uczelnie, ale to nie zniszczyło ich przyjaźni.  Mają różne pasje i zawody.  Mieszkają daleko od siebie. Zbliżały się kolejne święta Bożego Narodzenia. Nikt z przyjaciół nie otrzymał listu od Leny. Lenka zniknęła też z Facebooka, nie odpowiadała na e - maile, nie odbierała telefonów.  Z każdym dniem przyjaciele niepokoili się coraz bardziej. Postanawiają ją odnaleźć w Chorwacji.

An.na

Które z wielu swoich osiągnięć życiowych ceni sobie Pani najbardziej? 

Cieszę się, że udało mi się zapewnić godne życie mojemu niepełnosprawnemu synkowi. 

Którą swoją książkę ceni Pani najbardziej i dlaczego?

Każda z moich książek jest dla mnie ważna i każda mieszka w moim sercu. Nie potrafię wskazać tej, która jest mi najbliższa, którą cenię najbardziej. Każdą kocham za coś innego.

orchidea12

Obecnie żyje Pani w Niemczech, ale gdyby mogła Pani przez jakiś czas zamieszkać i pracować w innym kraju, na jaki kraj by się Pani zdecydowała i dlaczego?

Najbardziej tęsknię za Polską. Kiedyś wrócę. Wiem to na pewno. Muszę tylko dobrze przygotować ten powrót. Wyjechałam, bo nie potrafiłam zapewnić swojemu choremu dziecku godnego życie w Polsce, wrócę, kiedy będę uważała, że jest to możliwe.

Jakie trzy cechy charakteru ceni sobie Pani u mężczyzn?

Opiekuńczość, pracowitość, zaradność i wierność. 

No i wyszło, że cztery. Żadnej z tych cech charakteru nie mogę odrzucić. Każda jest dla mnie tak samo ważna.

Małgosia Śliwa

Czy chciałaby Pani aby któraś z Pani powieści została zekranizowana? Jeśli tak to która?

Oczywiście, że chciałabym. Potrafię sobie wyobrazić ekranizację „Niepamięci”, „Prosto w serce” i „Pocztówek z Portugalii”. 

Bez kogo lub czego nie wyobraża sobie Pani życia?

Nie wyobrażam sobie życia bez moich bliskich.

WU - NAGRODA

Książkę jakiego pisarza uważa Pani za nr 1 w rankingu najbardziej wartościowych lektur do przeczytania i dlaczego właśnie tę...?

Pewna książka towarzyszy mi przez całe moje świadome życie. To „Mały Książę”. Czytałam ją wiele razy. Za każdym razem odkrywam w niej coś nowego. Niektóre cytaty z tej książki stały się dla mnie drogowskazami na drodze życia. Rewelacja! 

Czy jest osoba, która wspiera Panią mentalnie w trakcie pisania książki lub w inny sposób pomaga lub inspiruje?

Moja przyjaciółka, której zawdzięczam debiut, zmarła przed rokiem. Wspierała mnie przez wiele lat. Motywowała, pchała do przodu, stawiała do pionu i mówiła, że warto. Marudziła czasami, że wszystko robię na ostatnią chwilę, źle gospodaruję czasem, rozpraszam się. Tak naprawdę, to motywowała, wspierała i cieszyła się z każdej mojej książki. Czytała je jako pierwsza. Zmarła niespodziewanie. Nie udało nam się pożegnać. Było to tuż przed premierą „Wielkich włoskich wakacji”. Razem ze mną czekała na premierę. Cieszyła się z tej książki. Lubiła magię, niedopowiedzenia i tajemnice. Przechowuję ostatnią wiadomość od niej. „Ta książka jest niesamowita”. Wierzę, że Małgosi nadal kibicuje mi i mnie wspiera. Proszę przeczytać „Pocztówki z Portugalii,” odnajdzie tam Pani Małgosię.

Aleksandra Miczek

Jacques Polge, perfumiarz Chanele, powiedział: "Zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów". Jaki zapach przemawia do Pani słów i o czym Pani przypomina?

Kocham zapachy. Dopełniają, dopowiadają, otulają, pobudzają zmysły. Bywają wspomnieniem. Bardzo przywiązuję się do zapachu perfum. Niektóre używam już wiele lat. Perfumy komponuje się jak utwory muzyczne. Każdy zapach składa się z trzech elementów, trzech nut. Jest to zbiór woni uwalniających się w trakcie kontaktu perfum ze skórą. Cała koncepcja nut zapachowych jest oparta na założeniu, że substancje zawarte w składzie perfum odróżniają się od siebie szybkością parowania, czyli trwałością. Mamy nutę głowy, nutę serca i nutę głębi. W moich perfumach nuta głowy to zapach mandarynek, goździków korzennych i kminku. Nutę serca tworzą zapachy kardamonu, manga, lukrecji i heliotropu. Nutę głębi zapach piżma, wanilii, jaśminu i róż. Kocham zapachy. 

Iść czy dojść do celu? Co daje Pani większą satysfakcję? Co jest dla Pani ważniejsze? 

Lubię planować, stawiać cele i realizować swoje plany. Lubię też osiągać cele.

Natalia Antkowiak

Kim jest tajemnicza Agnieszka, której dedykowała Pani swoją książkę? 

Książkę dedykuję Agnieszce Mathias. Dzięki Agnieszce poznałam Portugalię, odnalazłam miejsce dla mojej historii. To miejsce pasuje idealnie do fabuły książki. Dopowiada, dopełnia i wycisza emocje. Wysokie klify, huk oceanu, mgły snujące się tuż przy ziemi, tajemnicze parki, ogrody, zamki i pałace. To Agnieszka pokazała mi Portugalię, która stała się jednym z bohaterów mojej książki. W tym roku byłyśmy tam znowu. Tym razem z egzemplarzem sygnalnym w dłoni. Proszę zajrzeć na @ Szuflada Jolanty Kosowskiej. Tam można zobaczyć relację z nasze tegorocznej wyprawy do Portugalii. 

W jaki sposób wybiera Pani osoby, którym dedykuje książki?

Za każdym razem jest inaczej. Nie ma tu żadnych zasad i reguł. Jedno jest pewne, to bliscy mi ludzie, którzy w jakiś sposób wpłynęli na tworzenia danej książki. 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Pani Jolancie Kosowskiej za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia

13 komentarzy:

  1. Niektóre pytania są bardzo oryginalne. Dużoc ciekawego dowiedziałam się od autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Cyrysiu. Powstał świetny wywiad . Z Autorką mam kilka rzeczy wspólnych. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu. PS. Czekam na muzyczną sobotę. A po twórczość Autorki z przyjemnością sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wciągającego wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciepły, interesujący wywiad. Gratuluję 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy i inspirujący wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję ciekawego wywiadu, zapoznałam się z nim z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię pisać nocą, super wywiad ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam twórczość Pani Joli. Świetny wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wywiad, warto przeczytać. Czekam na nową powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też uważam Małego Księcia za najlepszą dla mnie książkę, inspirującą mnie od dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...