"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

FRAGMENT POWIEŚCI: ''Dotyk anioła'' Katarzyna Mak

Moi Drodzy,
Już 10 kwietnia odbędzie się premiera ''Dotyku anioła'' Katarzyny Mak. Na zachętę mam dla Was fragment powieści.
    Byłam pewna, że śnię, ale wszystko wydawało się takie realne… Powtarzałam sobie, że jeśli zaraz się nie obudzę, uwierzę, że to wszystko zdarzyło się naprawdę. Czułam zapach kart pomieszany z dymem papierosowym. Widziałam kręcące się koło ruletki i neony zapierającego dech w piersiach miasta, które dotąd znałam jedynie z kolorowych pocztówek, wysyłanych mi czasem przez Jenny. Do tego odurzający zapach męskich perfum, który pobudzał moje zmysły, choć tak naprawdę nie miałam pojęcia, na czyim ciele tak pachną…
    Nagle doszedł mnie odgłos wibrującej komórki. Włożyłam wielki wysiłek w to, by podnieść ciężkie jak z ołowiu powieki, które zupełnie nie chciały ze mną współpracować. Oj, podejrzewałam już, że ten dzień nie będzie należał do najprzyjemniejszych. Nie pamiętałam wczorajszego wieczoru, chyba nawet nie byłam pewna tego, co robiłam za dnia, ale w tej chwili czułam nadciągające kłopoty. Ból głowy utwierdził mnie w przekonaniu, że musiałam przesadzić z alkoholem.
    – Dzień dobry. – Usłyszałam obok męski głos, więc pomimo oczywistego światłowstrętu natychmiast otworzyłam oczy.
    – O Jezu! – jęknęłam i w panice zaczęłam się rozglądać po zupełnie obcym pomieszczeniu.
Kiedy dotarło do mnie, że jestem naga, jak oparzona usiadłam i podciągnęłam pod samą brodę kołdrę, która jeszcze chwilę temu spoczywała na moim ciele. Byłam goła jak święty turecki, o czym upewniłam się, zerkając pod kołdrę, a tym samym wywołując parsknięcie faceta stojącego nieopodal łóżka.
– Ja pierniczę! – wyrwało mi się i oblałam się rumieńcem. – Co ja tu robię? – spytałam, niemal naciągając śliski w dotyku materiał aż na samą głowę.
     – Spędziłaś ze mną noc. Nie pamiętasz? – odparł i ruszył w moją stronę.
    – Stój! – krzyknęłam. – Nie podchodź! Jestem goła, niczego nie pamiętam. Nie wiem, gdzie jestem…
   – Jesteś w Las Vegas – powiedział łagodnie i nie zważając na moje protesty, usiadł na skraju łóżka, z którego omal nie spadłam, kiedy momentalnie chciałam się odsunąć jak najdalej. – Uważaj!
    W ostatniej chwili uchronił mnie przed upadkiem i totalną kompromitacją, chwytając w swe silne ramiona. Patrzyłam na niego z bliska. Był cholernie przystojny. Miał rozczochrane ciemne włosy, wczorajszy zarost na brodzie i policzkach, niebieskie oczy… I pachniał… To właśnie ten zapach prześladował mnie niemal całą noc. A więc to jednak nie był żaden sen…
    – Puść! – jęknęłam, kiedy wreszcie uwolniłam się spod jego przenikliwego wzroku, który nieznośnie błąkał się po mojej twarzy. – Proszę… – dodałam, bliska łez, kiedy nie zareagował.
    Pociągnął mnie na środek łóżka, a sam wstał, zapewniając mi tym samym odrobinę potrzebnej mi w tej chwili przestrzeni.
    – Nie wiem, co się między nami zdarzyło… – zaczęłam, a mój głos zdawał się falować, jak zagubione echo pośród spienionych morskich fal. – Nie wiem też, jak w ogóle do tego doszło, bo ja… ja…
    – Przesadziłaś wczoraj z alkoholem – wyjaśnił krótko, na co spojrzałam na niego z wyrzutem.
    Nie mogłam uwierzyć, że wykorzystał mnie, kiedy byłam pijana, i na dodatek mówił o tym z takim spokojem.
    – Dziwne, wypiłam tylko kilka drinków. Chociaż w sumie byłam po ciężkim dniu. Lot samolotem, leki na uspokojenie, a potem kasyno…
    Ożeż… Właśnie dotarło do mnie, że cała reszta tych moich sennych urojeń wcale nie była wytworem mojej wyobraźni. Rzeczywiście byłam w kasynie, grałam, choć nadal nie pojmowałam, jak do tego doszło, a potem… Potem pamiętam jeszcze zgiełk ulic, światła milionów kolorowych neonów i… Co, do cholery?! W panice spojrzałam na swoją prawą dłoń, na której w świetle wpadającego przez okno słońca błyszczała obrączka.
    – Co to ma być?! – krzyknęłam i natychmiast spojrzałam na jego dłoń.
    – Prosiłaś, abym się tobą zaopiekował…
    – A ty uwierzyłeś pijanej kobiecie?! – ryknęłam na niego. Właściwie to miałam ochotę wrzeszczeć na całe gardło, ale strach pomieszany z dużą dawką wstydu skutecznie mi to uniemożliwiały. – I zaciągnąłeś mnie do ołtarza? – dodałam, już znacznie ciszej, gdyż narastający gniew powodował, że chyba zbliżał się atak. Czułam bowiem, że coś ściska mnie za gardło, a tętno głucho odbija się w mej obolałej głowie.
    – Uwierz mi, że nie musiałem tego robić siłą – odparł jakby z lekką ironią, która podziałała na mnie jak zastrzyk z adrenaliny.
    – Sugerujesz, że to ja zaciągnęłam przed ołtarz ciebie? – spytałam, rozpaczliwie próbując łapać oddech, bo z oburzenia aż się zapowietrzyłam.
    – Można to tak ująć.
   – Jak śmiesz?! – Próbowałam na niego krzyczeć, ale urywany oddech sprawiał, że z mych ust wydobywał się jedynie szept. – Możesz mi wiele wmówić, ale nie to, że zmusiłam cię do małżeństwa…
    Lekka zadyszka szybko zamieniła się galopujący kaszel, a ten, piekąc i kłując mnie w płuca i oskrzela, sprawił, że najprawdopodobniej zemdlałam, gdyż nagle nastała ciemność.



Skusicie się?

niedziela, 5 kwietnia 2020

KONKURS - poznaj mnie lepiej: Małgorzata Starosta

Małgorzata Starosta. Bibliofilka, polonistka, niedyplomowana etnolożka. Zawodowo od wielu lat związana z branżą nieco odmienną od literackich upodobań. W zasadzie całkiem różną. Poetka i prozatorka, autorka nagradzanych opowiadań obyczajowych i kryminalnych a także wierszy i bajek dla dzieci. ''Pruskie baby'' to jej debiutancka powieść, będąca pierwszą częścią serii komedii kryminalnych, których akcja umiejscowiona jest na Dolnym Śląsku oraz wśród mazurskich jezior. Autorka w swojej twórczości porusza tematy poszukiwania siebie, dokonywania trudnych wyborów, budowania relacji. Z przymrużeniem oka opowiada o sile rodziny, przyjaźni i miłości. Oraz o trupach - tych martwych i tych niekoniecznie.

Dziś macie okazję poznać bliżej panią Małgorzatę Starostę. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1 - maksymalnie 2).  Na wszystkie pytania autorka odpowie w formie wywiadu w osobnym poście.

   Jedna osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci książki  ''Pruskie baby'' Małgorzaty Starosty.

  Proszę nie powielać pytań ani nie stosować plagiatów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce, zdublowane/ukradzione pytanie zostanie zignorowane.


      Do dzieła kochani!!!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Vectra
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1 - maks. 2) pani Małgorzacie Staroście na temat jej twórczości, zainteresowań itp.
4. Konkurs trwa od 5 kwietnia 2020 roku do 10 kwietnia 2020 roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 17 kwietnia 2020 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści 
 ''Pruskie baby'' Małgorzaty Starosty.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem. Adresu mailowego nie wymagam, ale jeśli ktoś chce podać, to bardzo proszę. Będę miała łatwiejszy kontakt z Wami w razie wygranej.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda do siebie namiary. W przeciwnym razie laureat proszony jest skontaktowanie się z organizatorką konkursu. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie waszych danych osobowych [zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu]. Przeze mnie będą one magazynowane wyłącznie do czasu wysyłki nagrody.
12. Całą politykę konkursu znajdziecie w linku: klik

sobota, 4 kwietnia 2020

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę zatytułowaną ,,Klęcząc przed Tobą'' Czesława Niemena.

Czesław Niemen, właściwie Czesław Juliusz Niemen-Wydrzycki – polski kompozytor, multiinstrumentalista, piosenkarz i wokalista rockowy, autor tekstów piosenek. Jeden z najważniejszych twórców muzyki pop w Polsce.

To Ty...tylko Ty...
Wiesz... co dziś widzę  kiedy... kiedy zamknę oczy!
Masz... masz jeszcze siłę by...by mnie zauroczyć!
Tylko Ty... możesz ruszyć drogą którą ja wybrałem!

To Ty...tylko Ty...
Masz usta których tyle lat... tyle lat szukałem!
Dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi... a może to jeszcze za mało?
Że klęcząc przed Tobą wyznaję te słowa...wyznaję!

To Ty... tylko Ty...
Wiesz... czemu kiedyś w długą noc płakałem...
Znasz nawet myśli których nigdy... nigdy nie wyznałem!
To Ty....dla Ciebie znajdę ciszę w środku burzy!

To Ty... tylko Ty...
Do Ciebie wracam z mojej samotności... z mojej samotności wracam!
Dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi.... a może to jeszcze za mało?
Że klęcząc przed Tobą wyznaję te słowa,...wyznaję!

To Ty... tylko Ty...
Na Ciebie czeka miejsce gdzie nas nikt nie znajdzie...
Gdzie ze mną musisz pójść... musisz pójść i tam pozostać!
To Ty... potrafisz pomóc mi  gdy jesteś blisko...

To Ty...tylko Ty...
Znasz moje myśli, znasz moje myśli... moje myśli wszystkie!
Proszę Cię uwierz! Uwierz mi... że bardzo Cię kocham...
I klęcząc przed Tobą te słowa wyznaję... wyznaję!

To Ty ...

piątek, 3 kwietnia 2020

''Pruskie baby'' Małgorzata Starosta # PATRONAT MEDIALNY

Pruskie baby
Małgorzata Starosta
Wydawnictwo: Agencja Reklamowo-Wydawnicza "Vectra"
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
Nikt tak nie potrafi zepsuć świąt jak własna rodzina. Zwłaszcza gdy znienacka postanawia dać się zabić...

   Edyta, uciekająca od nieszczęśliwego małżeństwa na rodzime Podlasie, niespodziewanie znajduje się w centrum kryminalnej intrygi. Rodowe sekrety jeden po drugim wdzierają się w sielską atmosferę Wielkanocy. Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu patrzy na ręce ABW, w Augustowie na jaw wychodzą zaskakujące koligacje, a zbiegi okoliczności mnożą się niczym grzyby po deszczu.

   Nieszczęśliwa dziewczyna, samolubny maminsynek, zdemoralizowana kuzynka, przebojowa babcia i błyskotliwy policjant. A nawet trzech policjantów.

   „Pruskie baby” to ciepła, pełna humoru opowieść o poszukiwaniu siebie, sile rodziny i tajemnicach z przeszłości. Czy ta Wielkanoc mogłaby wyglądać inaczej? Z pewnością, gdyby tylko przytrafiła się komuś innemu. [opis wydawcy]

   Małgorzata Starosta. Bibliofilka, polonistka, niedyplomowana etnolożka. Zawodowo od wielu lat związana z branżą nieco odmienną od literackich upodobań. W zasadzie całkiem różną. Poetka i prozatorka, autorka nagradzanych opowiadań obyczajowych i kryminalnych a także wierszy i bajek dla dzieci. ''Pruskie baby'' to jej debiutancka powieść, będąca pierwszą częścią serii komedii kryminalnych, których akcja umiejscowiona jest na Dolnym Śląsku oraz wśród mazurskich jezior. Autorka w swojej twórczości porusza tematy poszukiwania siebie, dokonywania trudnych wyborów, budowania relacji. Z przymrużeniem oka opowiada o sile rodziny, przyjaźni i miłości. Oraz o trupach - tych martwych i tych niekoniecznie.

    Lubię sięgać po debiuty i zawsze patrzę na nie przychylnym okiem. Uważam bowiem, że każdemu, a zwłaszcza początkującemu pisarzowi – należy się kredyt zaufania. Dlatego, gdy otrzymałam propozycję recenzji ''Pruskich bab'', postanowiłam sprawdzić, jak autorka radzi sobie ze słowem pisanym. Czy potrafi zaciekawić odbiorcę i tym samym sprawić, że ciężko oderwać się od czytania. Czy może musi jeszcze nabrać doświadczenia, zarówno pod względem warsztatu, jak i treści. Teraz, kiedy jestem już po lekturze, mogę powiedzieć, że to całkiem dobry kryminał, który już od pierwszej chwili budzi zainteresowanie i angażuje do samego końca. Mam co prawda kilka drobnych uwag, ale o tym później. Najpierw kilka słów o fabule.

   Poznajemy Edytę Prusko – dwudziestoośmiolatkę pracującą jako tłumacz literatury kryminalnej. Kobieta od niemal dwóch lat jest żoną Rafała Suryma – rozpieszczonego trzydziestolatka, uzależnionego emocjonalnie od mamusi i nieporadnego życiowo korporacyjnego szczura. Czar prysł pół roku po ślubie, kiedy zrozumiała, że ich na pozór dobrane małżeństwo jest niczym innym jak klasycznym mezaliansem dusz. Wielka miłość okazała się być tylko fascynacją, seksualnym popędem i ulotnym zauroczeniem.

''— Ja dla niego w ogóle przestałam się liczyć — zacietrzewiła się w końcu, z trudem hamując łzy cisnące się do oczu. — Tylko praca i praca, wielki pan menedżer projektu, żyjący w świecie słupków z liczbami. Książek nie czyta wcale, do kina ze mną wychodzić nie chce, woli oglądać mecze piłki nożnej, albo spotykać się z jakimiś nadętymi bufonami. Od pół roku prawie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, a ja nawet przestałam się o to starać.''

   W zaistniałych okolicznościach Edyta decyduje się spędzić Wielkanoc w gronie swoich najbliższych, na Podlasiu, a mąż postanawia zostać we Wrocławiu, aby zjeść świąteczne śniadanie z ukochaną mamusią. Nieoczekiwanie Rafał wplątuje się w sam środek zbrodniczej afery. Ktoś zamordował Urszulę Wierszycką – kuzynkę Edyty, która w dniu swojej śmierci miała potajemną randkę z Surymem. Co tak naprawdę wydarzyło? Czy to był zwykły przypadek czy zabójstwo z zimną krwią?

''Jakim cudem ten leniwy maminsynek dał się uwikłać w morderstwo? I czy na pewno dał się uwikłać? A może on wcale takim maminsynkiem nie jest i oblicze nieporadnego pracoholika to tylko zasłona dymna?''

   Autorka serwuje nam błyskotliwą, na poły humorystyczną powieść połączoną z lekkim akcentem kryminalnym, która intryguje, rozśmiesza i porusza zardzewiałe szare komórki do wysiłku w szukaniu winowajcy całego zamieszania. Pod przykrywką niezobowiązującej komedyjki detektywistycznej odkrywa przed nami rodzinne tajemnice przodków, obrazuje pewne skrywane zależności i zaburzenia psychiczne oraz obnaża ludzkie słabości, żądze i najskrytsze pragnienia. Tym samym uświadamia, że człowiek ze swej natury jest istotą zbyt skomplikowaną, aby móc go jednoznacznie ocenić. Dlatego nie można być pewnym nikogo w stu procentach. Bo nigdy nie wiadomo, co kryje się pod maską jego gestów i słów. Jakie tak naprawdę emocje szaleją w jego umyśle. Przygotujcie się na zaskakujące odkrycia i inne niespodzianki.

   Zdecydowanie największą zaletą tej książki jest świetny, swobodny styl, w jakim została napisana. Potoczysta narracja, nadzwyczaj plastycznie opisy, zgrabne dialogi, umiejętnie stopniowana akcja, mocno zagmatwana intryga oraz żartobliwy wydźwięk poszczególnych scen (śmiałam się w głos, czytając niektóre fragmenty) – to wszystko składa się na niezwykle udaną literacką rozrywkę, nie tylko dla fanów gatunku.

''— Tu się pracuje! — krzyknął zza drzwi kuchennych Emil, którego wezwały obowiązki.
— Przepraszam, Emilu, będziemy ciszej! — odkrzyknęła ugodowo pani Krystyna.
— Jakie tam ciszej! — wrzasnął kucharz. — Mówię, że się pracuje i nic nie słychać. Głośniej mówcie!''

   Spodobał mi się również pomysł przybliżenia architektury i pamiątek wielkiej historii dotyczących Augustowa jak np. zabytkowa Kamieniczka Rynek Zygmunta Augusta 28  z 1801 roku zwana ''Domem Napoleona'', gdyż 8 grudnia 1812 r. nocował w niej Napoleon Bonaparte podczas powrotu z inwazji na Rosję. Z kolei z powstaniem miasta wiąże się romantyczna legenda, która głosi, że zostało ono założone na pamiątkę miejsca pierwszej schadzki Zygmunta II Augusta i Barbary Radziwiłłówny. To ponoć dla upamiętnienia ukochanej kobiety król polecił założyć w miejscu spotkania gród. Nie miałam pojęcia, że ten teren w północno-wschodniej Polsce jest tak bogaty kulturowo i historycznie. Coś niesamowitego.

    Przez karty książki przewija się cała plejada barwnych i zróżnicowanych postaci, które z łatwością można sobie wyobrazić. Są tacy jak my – mają swoje lęki, marzenia i problemy. Wśród nich prym wiedzie Edyta, która rozczarowana swoim małżeńskim życiem – szuka ukojenia, zrozumienia i wsparcia w ramionach rodziców. Tymczasem okazuje się, że i oni też mają swoje poważne troski. Jakie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Sporo kontrowersji budzi również małżonek Prusko – bezduszny egoista, skupiony wyłącznie na czubku własnego nosa. Aż dziw bierze, że można być taką nierozgarniętą mendą, niemającą własnego zdania. Moją sympatię zdobył natomiast Andrzej vel Jędrek, starszy brat Karoliny (przyjaciółki głównej bohaterki). To przystojny śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Augustowie, a w dodatku niespełniona miłość Edyty. Jest nie tylko bystry, wrażliwy i atrakcyjny, ale także dobrze wychowany i taktowny. Generalnie każda jednostka wyróżnia się na tle pozostałych, dodając tej opowieści swoistego kolorytu.

   W ogólnym rozrachunku jestem usatysfakcjonowana, aczkolwiek kilka rzeczy nie przypadło mi do gustu. Przede wszystkim gubiłam się w tych rodzinnych i geograficznych powiązaniach o Pruskach, Wojnarskich i Dębińskich. Do samego końca nie udało mi się połapać, kto do jakiego pokolenia należy. Zdecydowanie za dużo tych praprapra... przodków. Spory niedosyt odczuwam także z powodu braku wątku uczuciowego. Coś delikatnie się tliło, ale niestety szybko zgasło. Nie dokończono również epizodu Edyty i jej męża. Zabrakło mi jakieś burzliwej konfrontacji między nimi, postawienia  przysłowiowej "kropki nad i" w ich namiastce związku. Samo zakończenie też bez upragnionych fajerwerków. Ot, dochodzenie, tak oficjalne, jak i nieoficjalne, zostało zamknięte, i tyle. Jednak patrząc na całokształt, plusy przesłaniają minusy, a to najważniejsze. 

   Podsumowując: ''Pruskie baby'' to zakręcona dziwnym splotem wydarzeń i nieodgadnionymi kolejami losu opowieść o chorej zazdrości, nienawiści, abstrakcyjnie pojmowanej sprawiedliwości i śledztwie prowadzącym do ujawnienia zaskakującej prawdy. Dowcipnie i bezpretensjonalnie pokazuje, jaki ten świat jest mały, a na dodatek nic nie dzieje się w nim przez przypadek. Zapraszam do lektury. Pozytywne wrażenia gwarantowane!

środa, 1 kwietnia 2020

PRZEDSPRZEDAŻ: ''Diabelski Hrabia'' Melisa Bel

Moi Drodzy,

PRZEDSPRZEDAŻ ''Diabelskiego Hrabiego'' już od 1 kwietnia, a PREMIERA 10 maja. Książkę będzie można kupić na stronie: www.melisa-bel.pl, ale też na allegro czy FB. 


KUP KSIĄŻKĘ NA ALLEGRO:

ZOBACZCIE, jak będą pakowane książeczki 😍😍😍


Skusicie się?