środa, 21 grudnia 2011

Walka o życie.


Wiadomość z nieba

Brooke Desserich, Keith Desserich


Tłumaczenie: Martyna Lip
Tytuł oryginału: Notes Left Behind
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: listopad 2011
ISBN: 978-83-61386-12-4
Liczba stron: 300





             Bardzo często w natłoku codziennych spraw nie doceniamy drobnych, trywialnych  rzeczy, które stanowią drogocenną wartość naszego życia. Dopiero nieuleczalna choroba uświadamia kruchość ziemskiego padołu, szczególnie, gdy dotyka ona dzieci. I właśnie taką szokującą diagnozę lekarską usłyszeli Brooke i Keith Desserich – rodzice sześcioletniej Eleny. Wyrok był druzgocący: glejak mózgu, najgroźniejszy guz, najmniej rozumiany, rosnący w najgorszym miejscu, w najszybszym tempie i przechodzący najśmielsze oczekiwania. Według lekarzy dziewczynce zostało prawdopodobnie 135 dni życia.


Zrozpaczeni rodzice starają się walczyć z całych sił o każdy dzień istnienia dla swojego dziecka. Swoje smutki, radości, sukcesy i porażki opisują w prowadzonym przez siebie dzienniku, który ma być swoistym pamiętnikiem przeznaczonym dla młodszej siostry Eleny- Grace.  Przypadkowo ten rodzinny testament staje się czymś więcej. Wpisy zostają upublicznione w internetowej sieci, zyskując odzew wielu czytelników na całym świecie.  Historia rodziny Desserich porusza wiele serc i dzięki wielu osobom dziennik ukazuje się w książkowej  formie pod tytułem ,,Wiadomość z nieba’’.

Kim jest Elena? To wspaniała ,,nauczycielka’’, która swoją niebywałą postawą uczy do samego końca wszystkich wokół doceniać łaskę codziennego życia. Mimo choroby bije od niej wewnętrzna siła i ciepło. Nie poddaje się nawet w trakcie doświadczania zaniku głosu, braku zdolności chodzenia i jedzenia. Wciąż stara się z uśmiechem witać każdy dzień jednocześnie troszcząc się o innych. Czasami przychodzą chwile zniechęcenia, lecz dzięki pomocy Grace i rodziców walczy o każdą drogocenną sekundę przetrwania. Rak pustoszy nie tylko jej ciało, lecz również i duszę pozbawiając dziecinnej niewinności. W ciągu kilku miesięcy Elena staje się ,,dorosłą’’ osobą. Cechuje ją mądrość oraz wyjątkowa równowaga emocji i zdrowego rozsądku. Wiedząc, że zbliża się nieuchronny koniec pragnie jeszcze pozostawić namacalne dowody miłości dla rodziców w postaci krótkich listów, w których wyznaje jak bardzo ich kocha. Niejednokrotnie byłam pełna podziwu i uznania dla tej sześcioletniej dziewczynki. Dla mnie jest ona bohaterką w każdym calu.


Łączyłam się w ogromnym bólu z rodzicami Eleny. W  książce ,,Wiadomość z nieba’’ śledzimy historie przede wszystkim z punktu widzenia Brooke, choć, także i Keith niekiedy dzieliła się  swoimi odczuciami. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić i nawet nie chce, jak wielki dramat spotkał tych ludzi. Nie poddają się oni jednak, nie wyrywają włosów z głowy ani nie czekają pogrążeni w letargu na nieuchronny koniec. Wiedzą, że nie można zatrzymać czasu, bez względu na wszystko, dlatego żyją chwilą idąc cały czas do przodu próbując przetrwać ciężkie chwile.

,,To zabawne, że nie wiemy, ile możemy znieść, dopóki nie stajemy w obliczu trudnych doświadczeń. Jednak nawet wtedy jesteśmy w stanie znaleźć sposób, by sobie z nimi poradzić. I nie spotykają nas one dlatego, że na nie zasługujemy albo potrzebujemy lekcji, która nauczy nas dostrzegać rzeczy ważne, tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi, a to jest życie’’.

Rodzice dziewczynki doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że każdy dzień dla Eleny jest wielkim darem od Boga i dlatego chcą wykorzystać ten czas jak najlepiej realizując wszelkie marzenia i zachcianki swego dziecka np. przejażdżka konnym powozem, pływanie z delfinami, wycieczka na wieżę Eiffla, malowanie obrazu, czy dostarczanie ulubionych lodów waniliowo- czekoladowych. Każdy taki gest jest na wagę złota, w której nagrodą stanowi drogocenny uśmiech ich najdroższej pociechy. Brooke i Keith zaimponowali mi swoją postawą wywołując we mnie wielkie pokłady gorących uczuć.


Już pierwsze strony ,,Wiadomości z nieba’’ sprawiły, że ruszyła w moich oczach prawdziwa lawina łez. Z opisu książki wiedziałam, że jest to autentyczna historia, która niestety nie zakończyła się happy endem. Patrząc w słodką, niewinną twarzyczkę Eleny chciałam wyć z rozpaczy i bezsilności. Dlaczego ona?! Dlaczego Bóg doświadcza tak boleśnie niewinne dzieci, które przecież w niczym nie zawiniły? Ileż dookoła jest właśnie takich przypadków, gdzie złoczyńcy spokojnie sobie żyją ciesząc się dobrym zdrowiem i majętnością, zaś prości, dobrzy ludzie zmagają się z ogromnym cierpieniem. Gdzie tu jest w takim razie sprawiedliwość? Nie chce przyjąć do wiadomości, że takie jest życie, że ….

,,Czasami rzeczy się dzieją- bez żadnej przyczyny, bez powodu. Czasami nie każdy dzień ma jakiś morał i wszystko po prostu jest nie tak, jak powinno’’.

Czy doczekamy się kiedyś prawdziwego przełomu w walce z nowotworem? Czy współczesna medycyna jest darem z niebios czy przekleństwem? Doceniamy postęp w leczeniu raka, lecz jednocześnie nienawidzimy ją za niepokój i niepewność, którą doświadczają chorzy podczas eksperymentowania nowego leku. Można zdiagnozować chorobę, jednak walka z nią wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Z całego serca chce mocno wierzyć, że kiedyś nastąpi decydujący przełom w tej dziedzinie.

,,Wiadomość z nieba’’ jest z pozoru niby zwyczajnym dziennikiem, lecz tak naprawdę uczy nas kochać swoje dzieci i cenić najdrobniejsze momenty życia. Patrząc na postawę rodziny Desserich możemy czerpać od nich inspirację i pokorę wykorzystując jak najlepiej dany nam czas.

Polecam historię Eleny wszystkim czytelnikom bez względu na wiek i zainteresowania literackie. Postarajmy się być dobrymi uczniami tej dzielnej dziewczynki, która swoją osobą pokazała nam, jak cenne jest życie.  Cały czas mam łzy w oczach i brak mi tchu ze wzruszenia, ale  muszę skłonić was do przeczytania tego niepowtarzalnego pamiętnika, gdzie scenariuszem jest prawdziwe życie sześcioletniego dziecka. Podejmij się wezwania, które na zawsze odmieni twoją duszę i serce.
Pamiętaj …..

,,Nigdy nie patrz na dzień, myśląc, że jest to zły dzień, ponieważ ten dzień może być lepszy od jutrzejszego, więc dziękuj Bogu za to, że w ogóle go masz’’.

 ________________________________________________________

Od momentu postawienia diagnozy Elena na przekór wszystkiemu i wszystkim zamiast 135 dni przeżyła 255 dni. Zmarła w 2007.
Choroba dziewczynki stała się dla jej rodziców inspiracją do dalszych działań na rzecz walki z tą groźną odmianą guza mózgu. Założyli oni fundacje ,,Leczenie zaczyna się teraz’’, która pomaga innym dzieciom w walce z nowotworem.
Jeśli ktoś pragnie wspomóc tę działalność zapraszam na stronę pod adresem : TUTAJ

                                                  ELENA- Na zawsze w naszych serach...

________________________________________________________

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy księżyc.

45 komentarzy:

  1. Dlaczego to spotyka takie dziewczyki? Dlatego, żeby choć na chwilę zawstydzić nas wszystkich. Kiedyś czytałam Ostatni wykład Randy'ego Pauscha... choć umierając był dorosłym mężczyzną... świadectwo które zostawił porusza równie mocno. Nie jestem gotowa na taka lekture, ale wierze, że kradnie serce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh... ksiażka typu wyciskacz łez :( To okropne ze świat jest tak rozwinięty a nie potrafimy sobie poradzic z tego typu chorobami. Znałam chłopca który miał nowotwór, miał 3 latka!! zmarł kilka dni temu... żal mi jego rodziców, boże że też takie rzeczy dzieją sie ciągle w naszych czasach :(
    Okładka ksiązki idealnie pasuje to historii.
    Staram się omijac takie ksiażki bo to naprawdę przykre... :(
    Zdrowi ludzie nie doceniaja zwykłych codziennych "rzeczy" w przeciwieństwie do tych którzy żyją z wyrokiem :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka niezwykła. Czytałam kilka dni temu, ale cały czas mam ją w pamięci. Bardzo poruszająca...
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka z pewnością potrzebna, skłaniająca do refleksji, dająca możliwość spojrzenia na nasze życię w inny sposób niż dotychczas.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. She- nie wiem, czy mam się z twoją teorią zgodzić, czy nie, ponieważ na chwilę obecną ciągle jestem w takim amoku, że nie potrafię zrozumieć brutalnych reguł tego świata.

    Patt- to prawda, że wiele jest takich przypadków, gdzie śmierć dotyka małe dzieci, lecz ciągle ten fakt, wywołuje gorszy szok aniżeli utrata dorosłej osoby, przynajmniej w moim odczuciu.

    kasandra_85- pamiętam recenzje tej książki u ciebie na blogu. Ja właśnie wtedy kończyłam czytać ,,Wiadomość z nieba''. To prawda, że historia w niej zawarta jest niezwykle poruszająca. Ja ciągle nie mogę się z niej otrząsnąć.

    Ichigol- zgadzam się z tobą w zupełności. Trzeba czytać takie książki, by móc otworzyć oczy na wiele spraw, które może z pozoru wydają się błahe, lecz tak naprawdę są drogocenne dla naszego życia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod głębokim wrażeniem tego pamiętnika.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zainteresowała Twoja recenzja. Nie wiem dlaczego, ale "lubię" takie książki to oczywiście niewłaściwe słowo, ale nie znalazłam innego... Może właśnie dlatego, że pomagają mi przypomnieć sobie jaką jestem wielką szczęściarą będąc zdrowa, mając wspaniałą rodzinę i pracę , którą kocham. Ile razy nie doceniamy tego co mamy, dążąc wiecznie do czegoś nowego, lepszego itd. A niestety umyka nam to co "tu i teraz".
    Niby o tym wiem... a nie raz chodzę naburmuszona, bo czegoś mi brakuje, bo nie jest idealnie.
    Oj jaka ja próżna potrafię być :(
    Takie książki sprowadzają na ziemię i przypominają co jest na prawdę ważne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki to zawsze szok, wiem coś o tym... Taka lektura uczy i daje do myślenie, przeciera oczy, chociaż na chwilę... A śmierć dziecka zawsze poraża...

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj chyba nie dam rady jej przeczytać. Już czytanie samej recenzji wywołało u mnie lawinę łez.

    OdpowiedzUsuń
  10. Isadora- wydaje mi się, że każdego czytelnika poruszy dogłębnie ten pamiętnik, lecz trzeba go poznać, bo zawiera ogromne przesłanie.

    magdalenardo- wiem co chciałaś wyrazić. Ja też miewam tak czasami, że niby wszystko mam i powinnam być szczęśliwa, to jednak szukam dziury w całym oczekując gwiazdki z nieba, dopiero ta lektura uświadomiła mi, że czasem, to co ,,najważniejsze'' mamy na wyciągnięcie ręki, czyli dom, rodzina, przyjaciele...

    Avo_lusion- wydaje mi się,że każda śmierć poraża, jednak dziecka najbardziej, ponieważ taki mały człowiek dopiero stoi na progu ku dorosłości marząc, że pójdzie kiedyś w ślady rodziców, że ukończy szkołę, znajdzie pracę i założy rodzinę... I tak bardzo boli ten fakt, iż niestety to dziecko nie doczeka tylu ciekawych rzeczy jakie oferuje ziemski świat...

    agnieszkapohl- ja też miałam ogromne problemy z przeczytaniem tego dziennika, gdyż nieustannie płakałam z żalu i bezsilności, ale cieszę się,że dobrnęłam do końca, bo uświadomiłam sobie wiele cennych rzeczy. Tobie również polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie wzruszające książki,wywołujące wiele emocji.. Koniecznie muszę się za nią rozejrzeć i przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba nie mam na tyle siły by ją przeczytać... miałam problem z doczytaniem Twojej recenzji... znaczy się mam na myśli łzy które zaczęły mi się zbierać w oczach...

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie książki strasznie poruszają. Powodują lawinę myśli.

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie smutna historia. Kiedy zobaczyłam książkę w zapowiedziach, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Po Twojej recenzji tylko utwierdziłam się w swoim przekonaniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Ci tej lektury. Chorobę nowotworową moja rodzina ma wpisana w kod DNA, więc samo przez się, onkologia i historia jak ta w książce są na tym oddziale na porządku dziennym i w sumie dość często się z nimi spotykam, aż dziw, że obok toczy się zwyczajne życie.
    Jednak za każdym razem kiedy czytam takie opowieści to coraz bardziej - być może to egoistyczne - doceniam swoje życie.
    Książka ma u mnie wysoki priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miravelle- z mojej strony ogromnie polecam ci zapoznać się z tą książką. Jest ona niezwykle ważna i poruszająca.

    archer- rozumiem. Sama miałam łzy jak pisałam swoje odczucia po przeczytaniu tego dziennika.Historia Eleny wstrząsnęła mną dogłębnie.

    agnieszkapohl- to prawda. Zgadzam się z tobą w 100%.

    tetiisheri- a ja nawet nie przypuszczałam, że taka bardzo emocjonująca i wzruszająca będzie ,,Wiadomość z nieba'', ale nie żałuje czasu z nią spędzonego i tobie również polecam.

    Natula- to są bardzo bolesne sprawy o których piszesz, ale ja zauważyłam(przynajmniej tak mi się wydaje), że ludzie chorzy na nowotwór są bardziej pogodzeni z losem aniżeli jego najbliżsi. Może nie wszyscy tak mają, ale niektórzy zapewne tak. To trochę tak wygląda, jakby nauczyli się żyć z faktem, że mają takiego zabójczego przyjaciela i teraz trzeba tylko ,,istnieć'' dalej dopóki jeszcze można.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wielką ochotę na tą książkę, a teraz widzę że naprawdę warto po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem szczerze, że jestem zaintrygowana i to na całego. Może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gabrielle_- warto sięgnąć po ,,Wiadomość z nieba''. Gorąco ci ją polecam.

    Larysa- skuś się koniecznie a zobaczysz, że nie pożałujesz. Jestem tego niemal pewna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda mi na bardzo poruszają lekturę. Zdecydowanie coś dla mnie ;) Świetna recenzja!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ją w planach, tytuł jest po prostu magiczny, fabuła zapowiada się całkiem nieźle... muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. na pewno przeczytam, myślę że takie książki pozwalają spojrzeć na własne życie z innej perspektywy i docenić to, co się ma, niestety ja po takich lekturach nigdy nie mogę się pogodzić z tym, że świat jest taki niesprawiedliwy...

    OdpowiedzUsuń
  23. To straszne, że takie rzeczy spotykają dzieci... Prawdziwe nieszczęście.

    Na pewno przeczytam.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Catalina- polecam ci serdecznie tę książkę. To jest bardzo wartościowy pamiętnik z przesłaniem, które każdy powinien poznać i wprowadzić w życie.

    giffin-Życzę zatem dużo siły i wytrwałości podczas czytania ,,Wiadomości z nieba'', byś była w stanie doczytać jej historię do końca. Obowiązkowo zaopatrz się w całe pudło chusteczek.


    Magda- dokładnie tak uważam jak napisałaś, że dzięki ,,Wiadomości z nieba'' możemy spojrzeć na otaczający nas świat z całkiem innej perspektywy, ale po przeczytaniu tej lektury wezbrała się we mnie złość na niesprawiedliwość tego świata.

    Caroline Ratliff- niestety takie nieszczęścia zdarzają się na tym świecie i nie mamy na to żadnego wpływu.
    A książkę koniecznie przeczytaj, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  25. Takie piękne dziecko, które miało całe życie przed sobą... I rodzice, którzy muszą później poradzić sobie ze stratą. Nie wiem, czy poradziłabym sobie z lekturą tej książką, co innego czytać czystą fikcję literacką, a co innego książkę, która jest zapisem prawdziwej ludzkiej tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  26. mam przeogromną ochotę przeczytać tę książkę. może w końcu się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jej...bardzo smutna historia...:(

    OdpowiedzUsuń
  28. Już sama recenzja niesamowicie mnie poruszyła i wzruszyła. Boję się myśleć, co zrobi ze mną książka... Ale z chęcią przeczytam, gdy tylko będę miała ku temu okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cyrysiu, informuję, że dzisiaj książka z konkursu do mnie dotarła za co serdecznie Ci i pisarce dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach, zazdroszczę Ci tej książki, bo widzę, że jest to wzruszająca pozycja :) Na pewno nie raz bym przy jej czytaniu płakała.

    OdpowiedzUsuń
  31. milla- ja też patrząc w tę słodką i niewinną twarzyczkę Eleny płakałam jak bóbr. Nie wyobrażam sobie co musieli czuć jej rodzicie wiedząc, iż ich dziecku zostaje kilka miesięcy życia. To jest najprawdziwszy, życiowy koszmar.

    Varia- jestem pewna, że uda ci się zdobyć tę książkę i już niedługo ty także podzielisz się z nami swoimi odczuciami.

    kamykowy- ,,Wiadomość z nieba'' również cię poruszy, jestem o tym przekonana. Ja w każdym razie wciąż czuje całą gamę wzruszających emocji.

    miqaisonfire- cieszę się, że nagroda tak szybko dotarła. Super. Życzę przyjemnej lektury.
    Oczywiście również polecam ,,Wiadomość z nieba'', gdyż jest to niepowtarzalna historia, którą koniecznie trzeba poznać.

    OdpowiedzUsuń
  32. Z pewnością jest to bardzo wartościowa pozycja, jednak teraz, gdy jest okres radości, obdarowywana się prezentami, jedzenia ogromnej ilości potraw (zwłaszcza makiełek), wolę sięgnąć po coś weselszego i lżejszego.
    Nie chcę na same święta chodzić z opuchniętą twarzą od płaczu. Mam nadzieję, że natknę się na nią w nowym roku.
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Książka musi poruszać i to mocno. Ja sama dwa lata temu otarłam się o śmierć własnego, 6-letniego wówczas dziecka. Wprawdzie nie chodziło o chorobę ale o wypadek samochodowy. Nie umiem znaleźć słów na określenie moich uczuć. To były najgorsze chwile mojego życia. Takich przeżyć nie życzę nikomu. Najgorsza jest bezradność, siedzisz i czekasz. I nic nie możesz zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Julia- nie zawsze święta Bożego Narodzenia kojarzone są z czasem radości i uśmiechu. Sama wiem z własnych doświadczeń, iż niekiedy ten świąteczny czas, jest czasem smutku, łez i rozpaczy.
    Ponadto pomyśl sobie o ludziach bezdomnych, lub mieszkających samotnie, nie mających żadnej rodziny. Oni na pewno nie uważają tych świąt za radosnych. Wiele jest takich przykładów, ale nie o to przecież chodzi. Ja rozumiem cię doskonale, że w święta chcesz się radować a nie smucić, dlatego rzeczywiście lepiej sięgnij po tę książkę za jakiś czas, ale nie zapominaj o niej, bo jest to naprawdę poruszająca i wartościowa lektura.

    jasmina-rozumiem cię doskonale, sama miałam trochę inne przeżycia, ale o podobnym kierunku, więc wiem jakie to jest straszne, ta bezsilność i lęk, gdzie wszystko zależy od tego na górze.
    Niestety w książce ,,Wiadomość z nieba'', rodzice usłyszeli wyrok dla swojego dziecka, który nie miał dosłownie żadnych pozytywnych opcji. To jest dopiero straszna tragedia, ale trzeba o tym czytać i rozmawiać, by umieć docenić każdy dzień, który otrzymujemy od losu.

    OdpowiedzUsuń
  35. Straszna historia, tym bardziej, że dotyczy dziecka zmagającego się z ciężką chorobą. Zawsze poruszają mnie takie książki i na długo zapadają w mojej pamięci i chociaż obiecuję sobie, że to już ostatni raz, sięgam po kolejne. Ta również mnie zainteresowała, już sama okładka jest wymowna i nie wróży szczęśliwego zakończenia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Czeka na mnie na półce,a Twoja recenzja podsyciła apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Madlen-już na podstawie samego opisu na końcowej okładce książki jest informacja o Elenie i jej przegranej walce o życie, tak więc z góry wiadomo, że ta historia kończy się tragicznie, dlatego tak bardzo boli czytanie tej książki, ale jednak powinniśmy poznawać takie historie, by uświadomić sobie własne szczęście i cieszyć się każdego dnia z każdej najdrobniejszej rzeczy, bo nigdy nie wiadomo co może przynieść ,,jutro''.

    Tajemnica33- ogromnie ciekawa jestem twoich wrażeń po przeczytaniu ,,Wiadomości z nieba''. Polecam mieć przy sobie pudełko chusteczek, bo będzie naprawdę ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam ją! Dostałam dziś paczuszkę od listonosza, a w niej ona! Ależ się ucieszyłam! ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam takie książki. Są trudne, za często ich sobie serwować nie można, ale to właśnie one otwierają nam serca...

    OdpowiedzUsuń
  40. Wiele książek traktuje o tej strasznej chorobie, a kazda z nich przejmuje na swój sposób. Straszne :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Książka bez wątpienia poruszająca. Ciężko napisać, żebym takie lubiła, ale w pewnym sensie to prawda... Dziękuję za rekomendację :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Wiedziałam, że Twoja recenzja będzie wzruszająca ale nie wiedziałam, że aż tak bardzo - nie wiem natomiast czy pod ten świąteczny okres jestem gotowa na taką powieść, ale kiedyś na pewno zrobię do niej podejście

    OdpowiedzUsuń
  43. Bujaczek- również się cieszę i czekam na twoje wrażenia z lektury.

    Mery- to prawda, że takie poruszające książki otwierają ludzkie serca oraz umysł i warto serwować sobie takie wartościowe doznania, by móc wyciągnąć odpowiednie wnioski.

    bsz- niestety życie czasami bywa takie straszne, ale nic się nieraz na to nie poradzi. A książkę serdecznie polecam przeczytać.

    Dusia-wiem, że ciężko takie książki lubić, ale wiem również, iż należy je czytać, by zrozumieć jak ważne i cenne jest życie.

    Fuzja-powiem tyle,iż powyższa historia nigdy nie będzie dobra na żaden czas, bo jest zbyt bolesna i dramatyczna, niemniej jednak trzeba ją poznać, ponieważ uświadamia nam jak kruche jest życie i że trzeba doceniać coś więcej niż materialne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  44. oj tak, nie doceniamy tego co mamy, dopóki nie stanie się coś złego... Bardzo chętnie bym przeczytała, chociaż... nie wiem, czy dam radę.

    OdpowiedzUsuń
  45. grzegorzowa- polecam serdecznie. Mam nadzieję, że dasz jakoś radę przebrnąć przez ,,Wiadomość z nieba''. Wiem, że jest bardzo bolesna i poruszająca, ale trzeba czytać i takie książki.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...