wtorek, 16 grudnia 2014

Kasztanowy talizman


Magia kasztana
Aneta Rzepka


Oficyna Wydawnicza RW2010
Rok: 2012

Ilość stron: 250
Ocena: 5/6









Droga Czytelniczko, Drogi czytelniku....

Wielu osobom dorosłym się wydaje, że nastoletnie życie to czas beztroski i zabawy. Jednak moja historia pokazuje zupełnie coś odwrotnego…

Mam na imię Kamila. Jestem główną bohaterką książki ''Magia kasztana'', autorstwa Anety Rzepki. Moja twórczyni, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, z wykształcenia jest historykiem literatury polskiej i teatrologiem, z zamiłowania molem książkowym, z powołania żoną i matką. W 2010 r. zadebiutowała powieścią ''Tohańska branka'', w 2011 r. wydała powieść ''Na strunach marzeń'', a w 2012 ''Świat w pastelach Ingi''. Prowadzi blog autorski (http://atena-literaplog.blogspot.com/) oraz blog z recenzjami (www.recenzje-elwira.blogspot.com).

Wracając jednak do rzeczy. Do niedawna wiodłam spokojny, bezstresowy żywot, ale tragiczny wypadek moich rodziców, zmienił wszystko. Zostałam sama, a ciepły, dający schronienie dom z dnia na dzień przeobraził się w zimne, pozbawione miłości miejsce. W zaistniałej sytuacji, musiałam opuścić ukochany Smolc i wyjechać do Warszawy, gdzie mieszka Maria, siostra ojca. Nigdy nie lubiłam dużych miast, ale również wizja spotkania z ciotką, budziła mój lęk. Po wsi krążyły o niej różne, niezbyt miłe plotki, w domu wymieniano jej imię tylko przy okazji świąt. I jak ja teraz będę mieszkać pod jednym dachem z kimś, kogo tak naprawdę nie znam? Niestety nadszedł sądny dzień, zostawiłam dom, bliskich, szkołę, ukochane, znane od dzieciństwa miejsca i pojechałam do stolicy. Zapewne chcecie wiedzieć, co dalej się działo? Dużo by pisać,ogólnie nie jest źle.

Ciocia Marysia jest całkiem miła, choć niekiedy potrafi być surowa. Pracuje w kawiarni, a kiedyś uczyła historii w podstawówce. Nawiązała się między nami swoista nić porozumienia, bynajmniej nie wiadomo, co będzie dalej. Byłam też w mojej nowej szkole. Budynek jest ładnie odnowiony, mimo to brakuje mu duszy. Jakiś czas temu poznałam Wojtka o kasztanowych oczach, byłego ucznia cioci. Jest w nim coś tajemniczego, niedostępnego, co przyciąga, fascynuje i dziwnie uspokaja. Jednak moje serce już od dawna należy do Tomka, mojego chłopaka, więc nie w głowie mi romanse. Szybkie tempo życia w mieście sprawia, że nie mam czasu rozczulać się nad sobą. Cały czas coś się dzieje: rozterki miłosne, problemy z nauką i brakiem akceptacji wśród rówieśników, występy w teatrze, praca w kawiarni, nowe przyjaźnie i znajomości etc.

Żywię nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po ''Magię kasztana''. Zaznaczę, że nie jest to zwyczajna powieść młodzieżowa, jakich wiele na naszym rynku wydawniczym. Przeciwnie. Niesie ze sobą bardzo mądre przesłanie, żeby dawać z siebie jak najwięcej innym ludziom, lecz pod warunkiem, że nie damy się wykorzystywać. Ponadto, uczy otwartości, życzliwości oraz szacunku do pracy i wobec bliźniego, który powinien zawsze znaleźć w naszym sercu należne sobie miejsce. Wszystko wyjaśnione jest w prosty, przejrzysty sposób, językiem ciepłym, obrazowym, a jednocześnie pokazującym rzeczywistość z niezwykłą głębią.

Jesteś gimnazjalistą, licealistą, bądź młodym człowiekiem lubiącym powieści o codzienności, w którą wplata się czarodziejska nić nadziei? Jeśli odpowiedziałeś/aś TAK na którekolwiek pytanie, nie zwlekaj zatem już dłużej, tylko czym prędzej poznaj moje niełatwe życiowe perypetie. Na pewno nie pożałujesz!



Kamila-bohaterka ''Magii kasztana''.

63 komentarze:

  1. Skusiłaś mnie tym przesłaniem, dlatego chętnie zapoznam się z tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że to ta sama autorka co napisała Świat w pastelach Ingi, ale i tak żadnej nie czytałam. Tą mnie zainteresowałaś, więc kiedyś pewnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza okładka <3
    Wierzę, że i mnie by się książka spodobała! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście, nietypowa recenzja, ale i ciekawa. Niedawno czytałam inną książkę te autorki i bardzo spodobało mi sie jej pióro i mądrość życiowa płynąca z jej literek. Z chęcią zapoznam się i z tą pozycją, a dziś mam nadzieję troszkę zapełnić moją miseczkę szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam inne książki tej autorki, m.in.:''Świat w pastelach Ingi'', którą także polecam i muszę przyznać, że polubiłam jej styl pisania i przekaz płynący z jej literek. Teraz mam w planach ''Miseczkę szczęścia'', a Tobie oczywiście polecam niniejszą pozycję.

      Usuń
  5. Niestety u mnie odpowiedz brzmi nie. Znam styl Rzepki, ale ta książka chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie napisany tekst :) Nieszablonowo podeszłaś do tej książki i ona także wydaje się interesująco. Chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życie niejednego nastolatka wcale nie jest takie proste jak to się większości wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa recenzja, rzadko się z takimi się spotykam :), ale książka chyba nie dla mnie, może podsunę ten tytuł siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Straszliwie :P Nawet nie wiesz, o ile pozycji rozrosła mi się moja książkowa lista chciejstw przez Cyrysię. Teraz dochodzi kolejny tytuł. I kiedy ja to przeczytam ? :)

      Usuń
  10. Książek młodzieżowych raczej nie czytam, ale... tej nie mówię "nie' :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej! Jaka genialna recenzja!!! Chcę książkę, do dalej? no wiesz Cyrysiu... żeby tak człowieka pozostawić..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)
      A książkę można kupić w promocyjnych cenach w empiku bądź w księgarni PWN. (http://www.empik.com/magia-kasztana-rzepka-aneta,p1103132795,ksiazka-p
      http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/261675/magia-kasztana.html)
      Polecam!

      Usuń
  12. Rzadko sięgam po książki polskich autorów, ale jestem strasznie ciekawa tej, właściwie dzięki Tobie, bo potrafisz zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie pozostaje mi nic innego, jak po prostu przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za typowymi młodzieżówkami, więc sama nie wiem. Może kiedyś się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurczę, chyba jesteś jedyną blogerką, która potrafi wyłuskiwać takie tytuły, o których nigdy nie słyszałam, a które zapowiadają się naprawdę intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu lubię ''szperać'' w sieci i wyszukiwać mało znane książki, które akurat czymś mnie zaintrygowały (np. okładką, blurbem itp.). Nowości i książki znanych autorów też czytuje, ale uważam, że warto od czasu do czasu dać szansę publikacjom, które nie wiodą prymu wśród innych utworów literackich.

      Usuń
  16. Jestem gimnazjalistką, więc muszę przeczytać :)
    Świetne recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z dumą informuję, że książka oprócz wersji elektronicznej jest również dostępna w wersji papierowej :-)
    http://www.empik.com/magia-kasztana-rzepka-aneta,p1103132795,ksiazka-p
    http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/261675/magia-kasztana.html

    Za recenzję pięknie dziękuję w imieniu Autorki i wydawcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
    2. o to bardzo fajnie! Okładka bardzo mi się podoba i ta forma tekstu Cyrysiu także! poczułam się zachęcona, a o autorce i jej blogach nie słyszałam ;)

      Usuń
  18. Zachęcająca recenzja, oryginalnie napisałaś! Na razie za młodzieżówki podziękuję, ale zapewne wrócę do nich niedługo :) P.S. Zmieniłam adres bloga na: alicjamagdalena.blogspot.com , pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam chwilowy przebłysk weny, więc wykorzystałam tę okazję :)
      Dzięki za info o zamianie adresu bloga. Już sobie zapisałam.

      Usuń
  19. Czasem życie może się zmienić diametralnie w jednej chwili...

    OdpowiedzUsuń
  20. Intrygująca recenzja:) ale książka też może być ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa forma recenzji :) Jak książka wpadnie mi w ręce to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ świetny tekst, lubię takie nietypowe recenzje, brawo, Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak świetnie to napisałaś! Po takiej zachęcie mam ochotę na tę książkę, mimo że to nie mój target. Fajnie było wejść w skórę bohaterki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne! Rzeczywiście fajnie było wejść w skórę bohaterki. Zabawę miałam przednią :)

      Usuń
  24. nie słyszałam o tej oficynie. Ciekawa okładka. Dobrze napisane ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Alę piękna recenzja! Nie muszę mówić, że to książka, które uwielbiam, więc prędzej czy później na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.Cieszę się, że książka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Mam nadzieję, że przy bliższym poznaniu jeszcze bardziej zyska w Twoich oczach.

      Usuń
  26. Kurcze nie wiem, ale jakoś mnie nie zawołała ta fabuła;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy pomysł na zachęcenie do lektury. Jakbyś napisała tradycyjną recenzję to nie wiem, czy bym przeczytała. Ale pisząc jako główna bohaterka list... Lubię tę formę recenzji. Jest taka... niecodzienna. :) Zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś zapragnęłam odmiany od typowej recenzji, więc popuściłam wodze fantazji i wcieliłam się w postać głównej bohaterki :) Nie myślałam, że coś z tego wyjdzie, ale chyba się udało, skoro Tobie taka forma a'la recenzji przypadła do gustu :) A książkę polecam. To taka, ciepła, nieco bajkowa historia.

      Usuń
  28. Myślę, że przeczytam tę książkę. Niby nie jest to tematyka, po którą sięgam najczęściej, ale ten opis mnie zachęcił.

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. O jej... ale nabrałam na tę książkę apetytu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki temu, że wcieliłaś się w postać mogłam mocniej wczuć się w emocje bohaterki i po prostu przyciągnęłaś mnie i zwiększyłaś moje zainteresowanie. Świetny pomysł. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. O, coś ciekawego. Chętnie bym przeczytała, żeby trochę odpocząć od lektur uczelnianych...

    OdpowiedzUsuń
  33. Na wszystkie pytania odpowiedziałam nie, ale bardzo podoba mi się forma wypowiedzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nastoletnie życie wcale nie jest takie łatwe, nawet bez wielkich zawirowań losu.
    Bardzo ciekawie opowiedziałaś o książce.

    OdpowiedzUsuń
  35. O proszę, widzę jakąś nowość. :D Nie słyszałam o tej książce. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ależ sprytnie napisałaś tę recenzję. Aż mam ochotę sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię książki Anety Rzepki więc po tę chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nic nie czytałam tej autorki. Z resztą w ogóle kuleję jeśli chodzi o współczesną prozę, zwłaszcza kobiecej.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kusisz ;). Bardzo chętnie zapoznam się z ta pozycją. A okładka jest zniewalająca!

    OdpowiedzUsuń
  40. Średnio mnie ciągnie do tej pozycji. Jest to raczej książka, której nie kupię, ale jak znajdę w bibliotece to chętnie wypożyczę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Okładka przykuwająca uwagę, a fabuła zachęcająca. Poza tym odpowiedziałam twierdząco na ostatnie pytanie, więc wychodzi na to, że to coś dla mnie ;)
    Świetny pomysł na napisanie recenzji oczami głównej bohaterki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Recenzja bardzo ciekawa i napisana "z pomysłem" , ale książka jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo chętnie przeczytam. :) Skoro jest dla młodzieży i daje nadzieję, to jak najbardziej jest szansa, że mi się spodoba ^^ Mimo, że jest to dzieło polskiej pisarki. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  44. Chętnie bym przeczytała tę książkę, wydaje się wartościowa i godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa tej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...