piątek, 26 maja 2017

"Niebo pod Śnieżką" Joanna Sykat [PATRONAT]

Niebo pod Śnieżką
Joanna Sykat
Wydawnictwo Replika
liczba stron: 304
data premiery: 23.05.2017
Ocena: 5/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

  Kinga ma na karku prawie czterdzieści lat i przeszłość małżeńską w kolorze buraczka.

  Gdy w babcinej szafie znajduje nić, po której trafia do Kowar – karkonoskiego miasteczka słynącego niegdyś z fabryki dywanów – zaczyna tkać swój własny kolorowy kobierzec. Jest w nim miejsce na soczystą zieleń lip, szarość chmur i błękit nieba. Na żółć zazdrości o uczucia. Jest wreszcie barwa fiołka, który pachnie tak samo po polskiej i po niemieckiej stronie granicy.

  W co ułoży się wzór na tkaninie Kingi? Czy kobieta zdoła spleść zgrabnie wszystkie wątki ze swojego dzieciństwa? A może znajdzie wśród nich również współczesny, na którym da się oprzeć marzenia o przyszłości?


  Joanna Sykat (wł. Joanna Zakrzewska) – Nie lubi skupiać się na tym, co mało istotne. Z rzeczy ważnych – żona, matka i pisarka, w kolejności zależnej od pory dnia. Wolny duch, który lubi zwiedzać, podglądać i podkradać życiu smaczki i detale. Historie gonią ją wszędzie i domagają się pierwszeństwa. Przybywa ich tak szybko jak autorce siwych włosów na głowie. Do tej pory w książki wykluły się: ''Wszystko dla ciebie'', ''Jesteś tylko mój'', ''Tylko przy mnie'', ''Jutro zaświeci słońce'' bądź oraz miniatury: ''Biedronki są ważne'' i'' Macierzynki''. 

  Każdy człowiek posiada jakieś sekrety, grzeszki i problemy. Niektóre tkwią ukryte w najgłębszych zakamarkach naszego ja. Inne nieoczekiwanie wychodzą na światło dzienne, burząc życiowy mir. Czy poznanie prawdy wyzwala i przynosi dobro? A może niewiedza jest lepsza od świadomości? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie czytając ,,Niebo pod Śnieżką''. Jest to książka, która zadziwia głębią swej treści i emocjonalną refleksyjnością. Należy delektować się nią słowo po słowie, odkrywać stopniowo kolejne walory, żeby nie przeoczyć tego, co najważniejsze.

  Misternie utkana fabuła urzeka bogatą i barwną warstwą obyczajową. Poznajemy niespełna czterdziestoletnią Kingę, która przechodzi ostatnio nie najlepszy czas w życiu. Z jednej strony nieudane małżeństwo z ''Buraczkiem'' i śmierć ojca, z drugiej - chora matka przebywająca w szpitalu psychiatrycznym. Pewnego dnia podczas robienia porządków w babcinej szafie, kobieta trafia na ślad skrzętnie ukrywanej tajemnicy
z przeszłości swoich rodziców. Wiedziona ciekawością postanawia rozwikłać tę zagadkę. Czy jej poszukiwania przyniosą pozytywne efekty? Czego się dowie? Mogłoby się wydawać, że to kolejna sztampowa historia, jakich wiele. A jednak pod płaszczykiem banalnej, lekkiej prozy odnajdziemy drugie dno, które nie tylko podkreśla złożoność ludzkiej natury, ale jednocześnie skłania do zadumy nad przewrotnością naszego losu i naszych najbliższych.

  Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi czarować słowem, odnajdując piękno i mądrość w pozornie zwyczajnej i nudnej rzeczywistości. Zaprasza swoich czytelników w sentymentalną podróż śladami rodzinnej historii, gdzie aż roi się od półprawd i interpretacji faktów, niejasności i niedomówień. Bazując na tym motywie daje nam do zrozumienia, że nie warto pozostawiać  "rozgrzebanej" przeszłości. Wszak nigdy nie wiadomo, jakie czeka nas jutro. Dlatego lepiej iść do przodu mając czyste sumienie niż stać się zakładnikiem własnych błędów.

  Największą wartością tej książki jest jej autentyzm; dbałość o wiarygodność detali opisywanych osób, miejsc i wydarzeń. Każda z opisywanych postaci jest bardzo wyrazista i wnosi do opowieści coś istotnego. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Kinga. Na pozór niezależna, zdystansowana, beznamiętna, ale w głębi duszy to krucha, wrażliwa dziewczyna, która pragnie kochać i być kochaną. Nie mniej ważną personą jest Ocia – sympatyczna staruszka, dawna opiekunka Kingi. Mimo sędziwego wieku kipi niespożytą energią, sarkastycznym poczuciem humoru i sporą wiedzą na temat dzieciństwa Kingi. Równie kluczowym bohaterem jest Maks - przewodnik turystyczny, który nie tylko w interesujący sposób pokazuje Kindze atrakcyjność Kowar i okolic, ale także ujmuje ją swoją naturalnością i osobistym wdziękiem.

  Nie sposób nie docenić wnikliwych i plastycznych opisów Kowar - malowniczego miasteczka położonego w kotlinie jeleniogórskiej, u podnóża Karkonoszy i Rudaw Janowickich, które urzeka bogactwem krajobrazu, najpiękniejszymi zabytkami Dolnego Śląska, jak również ciekawą historią i legendami. Oczyma wyobraźni widziałam bardzo realistyczne obrazy urokliwej Śnieżki, sakralne obiekty czy liczne ławeczki, gdzie można usiąść, odpocząć i podziwiać panoramę najstarszej części miasta. Niezwykłe doznania.

  Wyjątkowa proza. Subtelna. Nastrojowa. Nostalgiczna. Nie spodziewałam się, że tak mocno trafi do mojego serca. A jednak nie potrafiłam oderwać się od czytania. Duża w tym zasługa świetnie skrojonego wątku poszukiwania rodzinnych tajemnic. Pewnego dnia Kinga przypadkowo znajduje fotografię przedstawiającą jej mamę z czasów młodości. Pozornie nic nie znaczące zdjęcie staje się zaczątkiem
nieoczekiwanych zmian w uporządkowanym na pozór życiu młodej kobiety.
  
,,Przeszłość, która jeszcze kilka dni temu wyda­wała się zupełnie abstrakcyjna, teraz wynurzała się z niepamięci coraz to nowszymi elementami, które Kinga układała sobie w głowie, wzbogaca­jąc didaskaliami spotkań czy rekwizytami.''

  Ogromnie intrygowało mnie, dlaczego rodzicielka Kingi nigdy nie wspomniała swojej córce, że przez jakiś czas mieszkali na Dolnym Śląsku, że studiowała germanistykę – język, który sprawiał Kindze wiele problemów i dlaczego tak alergicznie reagowała na fiołki. (Wychodziła z każdej restauracji, w której zauwa­żyła fiołka, a działy ogrodnicze w supermarketach omijała szerokim łukiem.) Na szczęście z czasem poszczególne elementy układanki zaczęły powoli trafiać na właściwe miejsca, tworząc jasny i klarowny obraz sytuacji, budzący szereg kontrowersji. To był dla mnie totalny szok.

  Powieść napisana jest świetnym, dojrzałym stylem, jednocześnie bardzo przystępnie, bez niepotrzebnych dygresji. Akcja płynie spokojnie i miarowo, lecz w żaden sposób nie nuży. A wprost przeciwnie. Z każdą kolejną stroną rośnie apetyt na więcej. Jedyny minus daje za niejednoznaczne zakończenie. Wolałabym bardziej oczywiste rozwiązanie wszystkich wątków. Nie zmienia to jednak faktu, że całokształt prezentuje się rewelacyjnie. Wszystko jest spójne, przemyślane i dopracowane. Nie ma tanich zagrywek dramaturgicznych, banalnych problemów i wyświechtanych frazesów. Jest za to prawdziwe życie mieniące się dziesiątkami świateł i cieni. Życie, które mogłoby być częścią każdego z nas…

Podsumowując:
  ,,Niebo pod Śnieżką'' to przejmująca, klimatyczna opowieść o bezinteresownej przyjaźni, ożywających wspomnieniach
, cienkiej nici zaufania i delikatnie kiełkującej miłości. To również niesztampowo ujęta historia o ludzkich postawach, podejmowaniu trudnych wyborów i konsekwencjach, jakie za sobą niosą. Wciąga, intryguje, a przede wszystkim błyskotliwie uzmysławia, że każdy z nas zasługuje na poznanie prawdy. Wszelkie zwodzenie bądź oszukiwanie w "dobrej wierze" - nie prowadzi do niczego dobrego. Przekonajcie się sami.
 https://www.facebook.com/magdalenamajcherautorka/?fref=ts

20 komentarzy:

  1. Ten klimat widać już za sprawą samej okładki. Jestem ciekawa tego, co w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To powieść idealna dla mnie. Zapisuję sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem stylu autorki, z chęcią zapoznam się z tą książką :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Obyczajówka o tajemnicach rodzinnych, rozgrzebanej przeszłości i autentyczna- coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę po nią sięgnąć. Urzekająca okładka.
    Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wielką przyjemnością sięgnę po tę książkę! Miejsce akcji już nastraja mnie pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Kowarach miałam okazję być, więc tym chętniej zapoznam się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  8. ach górski klimat powieści podoba mi się;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Co raz mniej prawdziwej przyjaźni w życiu, więc chociaż można poczytać czasami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Skusiłaś mnie swoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cenię autentyzm, ale frapuje mnie przeszłość małżeńska w kolorze buraczka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię książki z tajemnicami rodzinnymi. Coś dla mnie.
    Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z jednej strony czuję się zaintrygowana, ale z drugiej obawiam się, że obyczajówki to jednak nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie napisana opinia :). Mnie zachęciła, więc niebawem zapoznam się z tą książką w oprawie, która bardzo mi się podoba.
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie nie miałam w planach tej książki, ale zaintrygowałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze jak od ciebie wchodzę, to mam kolejną książkę do przeczytania, chociaż jest zupełnie nie w moim klimacie xd

    Pozdrawiam ;)
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo już tytułów dopisałam do listy czytelniczej, ale może ten tez mi się uda jeszcze wcisnąć. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  18. Cztery strony miłości pani Joanny to książka która trafiła mnie w samo serce, Niebo pod śnieżką jeszcze przede mną ale mam co do niej dobre przeczucia i mam zamiar delektować się tą lekturą

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...